abecede
18.02.03, 09:01
D_anutka napisała:
Pisałam już iż wiem, że oprócz donosu na Tyu był donos na Limaka i w donosie
były podane te same zarzuty, czyli szkalowanie publiczne "bohaterki trójkąta"
Limak był swego czasu bardzo aktywnym obrońcą Tyu w konflikcie "miłosnym"
znanego nam już trójkąta.
Od kogo to wiesz ? Co Kir o tym wie?
###########################################################################
Kirze
Ponieważ podałeś, że do czytających wiec przeczytałam.
Jestem jedną z postaci wystepujacych w tym teatrze.
Nie, nie jestem postacią najwazniejszą ale postacią, która uwypukliła pewne
aspekty tego forumowego magla.
Masz rację gdy piszesz, że to zwyczajna złość ludzka doprowadziła do tego co
tu
aktualnie się odbywa.
Ja mam tylko inne zdanie co do klasyfikacji tej złości.
Ona trochę zwykła i trochę jednak niezwykła.
Chcę pominąć teraz forumowy wątek miłosny trójki naszych "bohaterów".
Odbyło się tu na naszych oczach prawie tak klasycznie jak w realu.
Zdradzony "mąż" i para "kochanków".
Klasyka przedmieścia.
Moją uwagę i moje wtrącenie spowodowało "rzucenie" tego tło rasowe.
Sama się trochę do tego przyczyniłam wpisując tu na forum swoje niekulturalne
uwagi o Perle o podłożu rasowym właśnie.
Można było moje wpisy zignorować. I tak postąpiliby ludzie którzy nie mieli
by
na myśli choćby przez chwilę podtekstu rasowego "zabaw miłosnych".
Jednak stało się inaczej.
Wywołałam wilka z lasu.
Jak należy rozumieć to powiedzenie "o wywoływaniu wilka z lasu"?
Wywołujący jest winien?
Gdyby nie było wilka nie byłoby kogo wywoływać, czyż nie tak?
I o co potem poszło?
By zadać kłam wywołującemu?
Nie, nie tak to poszło.
Poszło w kierunku potwierdzającym stwierdzenia wywołującego, czyli moim i to
z
rozszerzeniem na inne osoby spoza trójkąta.
Pisałam już iż wiem, że oprócz donosu na Tyu był donos na Limaka i w donosie
były podane te same zarzuty, czyli szkalowanie publiczne "bohaterki trójkąta"
Limak był swego czasu bardzo aktywnym obrońcą Tyu w konflikcie "miłosnym"
znanego nam już trójkąta.
Limak nie przebierał w słowach, ale NIGDY ani on ani Tyu nie używali na forum
argumentu rasowego. Gdyby tak było wiedziałabym o tym. Umiem czytać.
"para forumowych kochanków" uczyniła jeszcze inną potworną rzecz.
Wciągnęła w te rozgrywki najbliższych "forumowego zdradzonego zalotnika"
Tyu tu popełnił błąd, dla mnie jednak zrozumiały.
Żal mu było opuścić forum i "odpyskowywał" w obronie własnej.
I tak krąg zainteresowanych poszerzał się, aż doszło do "zbudowania" dwóch
wrogich sobie obozów. Ja już dużo wczesniej napisałam coś o "wojnie
trojańskiej".
Miriam jako bohaterka wojny pływała jak ryba w wodzie pomiędzy obozami i
podstępnie z pomocą kolezanki L_H zagrzewała "walecznych" do boju.
Farsa.
I taka by pewnie pozostała do końca gdyby nie donos do szefa Tyu podparty
autorytetem Łódzkiej Gminy pewnego kontrowersyjnego w Polsce wyznania.
I tak ze sprawy "miłosnych igraszek" przeszliśmy na forum walk rasowych a
konkretnie antysemickich i antypolskich.
Czy wymyslam?
Przeczytaj Kirze każdego dnia ile jest postów pełnych jadu nienawiści i
niechęci na Żydów w Polsce i Izraelu.
A potem się pisze watek "Trudności krytyki Żydów".
Nikt rozsądny nie "ucieka" przed krytyką.
Ale trzeba umieć rozróżnić krytykę od totalnej krytyki.
A Żydów "krytykuje" się TOTALNIE za to, że są Żydami.
Specjalnie w tym powyższym zdaniu użyłam cudzysłowia do słowa krytyka.
Bo to co tu na forum się odbywa na pewno nie jest KRYTYKĄ.
To już powinno nazwać się inaczej.
To już jest słowne prześladowanie.
Albo mówimy i krytykujemy cechy człowieka, konkretnego człowieka, albo całej
nacji.
Czy Polacy lubią i uznają za krytykę to co o Polakach nieraz mówią inne nacje?
Czy to jest miłe i przyjemne i czy to jest krytyka?
Krytyka czego czy kogo?
Cech charakteru?
Wyglądu?
Postępowania?
Typowa i zarezerwowana tylko dla tej jednej określonej nacji?
Polacy są wolni od cech powszechnie przypisywanych Żydom?
Czyż Polacy nie walczyli przez tysiąc lat o swoją państwowość?
A teraz odbierają to prawo Żydom jako kontrargument stawiając prawo
Palestyńczków?
Od kiedy to Palestyńczycy są narodem ?
Czy naród to tylko miejsce zamieszkania?
Palestyńczycy są cześcią narodu arabskiego zamieszkałego na określonym
obszarze.
Czy Polacy mieszkający w Niemczech za ileś tam lat będą mieli prawo do
wywalczenia tam sobie państwowości?
Popatrzcie na mapy Izraela.
Nigdzie nie znajdziecie (oficjalnie) mapy z terenami zamieszkanymi przez
Palestyńczyków.
Palestyna nie jest wymazana i nigdy nie była z map izraelskich.
A może Palestyńczycy pokażą wam swoje mapy?
Czemu tego nie robią?
Kto im przeszkadza?
Co im przeszkadza?
Zachodnia Jerozolima?
Oddzielona strefa Gazy?
Potrzebne są wtedy "korytarze" lądowe i powietrzne.
Tak, to są przeszkody.
I jeszcze dostęp do wody i dróg i portów i całej infrastruktury przemysłowej
nowoczesnego Państwa.
To też stanowi przeszkody.
Które z nich są najwazniejsze?
Wszystkie i dlatego nie można rozwiązać tego konfliktu, który narodził się w
mentalności pewnych obcych sobie kulturowo grup etnicznych.
Przecież myśmy to już jako Europa przerabiali!
A teraz Kaliningrad.
Zdobycz wojenna a ile teraz konfliktów.
A my tu wojujemy w "trójkącie miłosnym"
Wstyd dla nas Panie Kirze.
Danka