Gość: siedem
IP: 213.216.66.*
21.02.03, 08:57
Autokracja
Tygodnik "Wprost", Nr 1056 (23 lutego 2003)
Cztery miliardy złotych kosztowały podatników służbowe auta urzędników
państwowych
Służbowy samochód z kierowcą ma praktycznie każdy burmistrz powiatowego
miasta w Polsce. Po polskich drogach jeździ prawie 50 tys. służbowych
samochodów należących do ministerstw, urzędów, instytucji i państwowych firm.
To rekord Europy w beztroskim wydawaniu publicznych pieniędzy. Tymczasem
spiker brytyjskiej Izby Gmin jeździ do pracy taksówką, większość posłów
Bundestagu przyjeżdża na posiedzenia metrem bądź rowerami, a szwedzcy
ministrowie z własnej kieszeni płacą za służbowe przejazdy. W USA urzędnicy
administracji rządowej mogą jeździć służbowymi autami tylko podczas
wykonywania zadań. Nie mogą natomiast dojeżdżać nimi do pracy.
"...
ten wątek dedykuje radcy i *********** chomikowi jednoczesnie informujac [tak
na wypadek gyby nie obejmowali umysłem 4000000000PLN] ze to jest MILIARD
porzadnych obiadów dla dzieci bez nozek i raczek.
no i ze trzeba kliknac z 9mm, ołowiem w łeb tyrana a nie w pierdolonego
pajacyka na www.
5040