Dodaj do ulubionych

autokracja

IP: 213.216.66.* 21.02.03, 08:57
Autokracja
Tygodnik "Wprost", Nr 1056 (23 lutego 2003)


Cztery miliardy złotych kosztowały podatników służbowe auta urzędników
państwowych
Służbowy samochód z kierowcą ma praktycznie każdy burmistrz powiatowego
miasta w Polsce. Po polskich drogach jeździ prawie 50 tys. służbowych
samochodów należących do ministerstw, urzędów, instytucji i państwowych firm.
To rekord Europy w beztroskim wydawaniu publicznych pieniędzy. Tymczasem
spiker brytyjskiej Izby Gmin jeździ do pracy taksówką, większość posłów
Bundestagu przyjeżdża na posiedzenia metrem bądź rowerami, a szwedzcy
ministrowie z własnej kieszeni płacą za służbowe przejazdy. W USA urzędnicy
administracji rządowej mogą jeździć służbowymi autami tylko podczas
wykonywania zadań. Nie mogą natomiast dojeżdżać nimi do pracy.
"...

ten wątek dedykuje radcy i *********** chomikowi jednoczesnie informujac [tak
na wypadek gyby nie obejmowali umysłem 4000000000PLN] ze to jest MILIARD
porzadnych obiadów dla dzieci bez nozek i raczek.

no i ze trzeba kliknac z 9mm, ołowiem w łeb tyrana a nie w pierdolonego
pajacyka na www.

5040
Obserwuj wątek
    • jacek#jw Re: autokracja 21.02.03, 10:47
      Samochody to nie jedyny sposób załatwiania sobie kasy. Władza to bardzo
      zyskowny interes, łupy są olbrzymie i stąd te przepychanki i afery typu Rywin-
      Gate. Same auto słuzbowe, to m.in. pomysł na to jak wziąć kasę i nie płacić
      podatków.
      • Gość: siedem Re: autokracja IP: 213.216.66.* 21.02.03, 11:15
        jacek#jw napisał:

        > Samochody to nie jedyny sposób załatwiania sobie kasy. Władza to bardzo
        > zyskowny interes, łupy są olbrzymie i stąd te przepychanki i afery typu Rywin-
        > Gate. Same auto słuzbowe, to m.in. pomysł na to jak wziąć kasę i nie płacić
        > podatków.

        ja piłem do tych wszystkich "dobrych ludzi", owsiaków, pajacyków i innego
        użytecznego ciemniactwa które kieruje swoja energię w namawianiu ludzi by z
        tych resztek pozostawionych przez fiskus naprawiali chorą cywilizację.

        5040
        • jacek#jw Re: autokracja 21.02.03, 15:41
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > ja piłem do tych wszystkich "dobrych ludzi", owsiaków, pajacyków i innego
          > użytecznego ciemniactwa które kieruje swoja energię w namawianiu ludzi by z
          > tych resztek pozostawionych przez fiskus naprawiali chorą cywilizację.
          >
          > 5040

          Wiem, ale mechanizm jest tu bardzo podobny. Polega on na wmawianiu ludziom, że
          pewne organizacje, w tym przypadku rząd są o wiele bardziej predystynowane do
          wykonywania zadań na rzecz innych niż chociażby samodzielne działanie. Opowiada
          się o zapleczu organizacyjnym, prawnym czy o podobnych dyrdymałach. Efekt jest
          zawsze ten sam - większość gromadzonych środków zwyczajnie się marnuje.
    • jacek#jw Re: autokracja 21.02.03, 10:56
      Auta to nie jedyny sposób robienia kasy. Władza to zyskowny interes i stąd
      przepychanki i afery typu RywinGate. Samo auto służbowe jest m.in. rezultatem
      stosowania zasady jak wziąć pieniądze, nie płacić podatków i unikać wysokich
      pensji. Potrzeby burmistrza czy innego kacyka są jedynie wygodną przykrywką.
    • d_nutka Re: autokracja___ to SZOKUJĄCE!!! 21.02.03, 11:26
      siedem
      czy ta liczba jest prawdziwa?
      ale jak pamiętam "u nas" zawsze tak było
      król też mial wszystko za darmo, tylko że królików nam się namnożyło
      i niestety, nie ma na to rady, boć to "demokracja" i nic nowego podobno nie
      wymyślono
      a ja i tak klikam w brzuszek, bo głodne dzieci...a koszt kliknięcia na firmę
      póki co
      taki mały króliczek jestem
      • Gość: siedem Re: autokracja___ to SZOKUJĄCE!!! IP: 213.216.66.* 21.02.03, 11:29
        d_nutka napisała:

        > a ja i tak klikam w brzuszek, bo głodne dzieci...

        to tak jabyś upadłego pijaka w połowie stycznia przykryła aluminiową drabiną
        żeby mu było cieplej. ot lubisz działania pozorne a ja nie.

        5040
        • sceptyk Drabina 21.02.03, 11:40
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > to tak jabyś upadłego pijaka w połowie stycznia przykryła aluminiową drabiną
          > żeby mu było cieplej.
          -------------------------

          Zapomniales dodac, ze w dodatku bylaby to drabina z powylamywanymi (umiem to
          przeczytac) szczeblami.
          • Gość: siedem Re: Drabina IP: 213.216.66.* 21.02.03, 11:54
            sceptyk napisał:

            > powylamywanymi (umiem to
            > przeczytac) szczeblami.

            cool, ja nawet tego nie potrafie przeczytac. heh

            5040
        • d_nutka Re: autokracja___ to SZOKUJĄCE!!! 21.02.03, 12:42
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > d_nutka napisała:
          >
          > > a ja i tak klikam w brzuszek, bo głodne dzieci...
          >
          > to tak jabyś upadłego pijaka w połowie stycznia przykryła aluminiową drabiną
          > żeby mu było cieplej. ot lubisz działania pozorne a ja nie.
          >
          > 5040


          siedem

          nie lubię działań pozornych!

          wiem czym one nie są

          klikam, jak napisała, jako mały króliczek, na nie swój koszt bezpośredni

          czy to takie skomplikowane do zrozumienia?

          D.
    • Gość: doku Napisz za których rządów kupiono najwięcej IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 11:42
      Niech ludziska wiedzą na kogo nie głosować
      • Gość: siedem Re: Napisz za których rządów kupiono najwięcej IP: 213.216.66.* 21.02.03, 11:49
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Niech ludziska wiedzą na kogo nie głosować

        w pierwszej chwili pojawiła mi sie przed oczetami klasyczna opowiedz na Tfoje
        debilne pytanie. brzmi mniej wiecej tak: "spierdalaj". no tak ale jakbym tak
        napisał nie moglibyśmy dokonczyc rozbioru logicznego.

        jakie to ma znaczenie? która koalicja. okrągły stół nie ma ston. żydziorstwo,
        komuna, ubecja, katolew dogadali sie w kwestii bantustanu. wykonują plan
        wytrwale od 14 lat.

        a ja sie tylko pytam, czy nie lepiej zamiast klikac w chomika przeznaczyc
        polowe floty samochodowej na 500 000 000 obiadów.

        proste pytanie

        za trudne dla kleszcza

        wiec obrazowo: człowiekowi dobrze bedzie gdy wyrwie sobie ciebie z karku
        ciagnać pensetą za odwłok.

        5040
        • Gość: doku Taką samą wirtualną pensetą, jaką ty to robisz IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 12:04
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > człowiekowi dobrze bedzie gdy wyrwie sobie ciebie z karku
          > ciagnać pensetą za odwłok.

          Bo to widać dla ciebie jest cel, wejść między ludzi, np. do autobusu, i nagle
          rozedrzeć po chamsku mordę, aby cieszyć się minami zaskoczonych i
          zdegustowanych. Ale kiedy ktoś zauważy jakąś treść w tym co ci się powie, to
          baraniejesz ze zdziwienia, że coś takiego ci się powiedziało.

          Nawet nie wiesz jak widać głupku, że taką pensetą może być tylko parlament, pod
          warunkiem, że wybierzemy ludzi, którzy nas nie oszukają. A co ty masz do
          zaproponowania oprócz menelskiej poezji?
          • Gość: siedem Re: Taką samą wirtualną pensetą, jaką ty to robis IP: 213.216.66.* 21.02.03, 12:11
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Nawet nie wiesz jak widać głupku, że taką pensetą może być tylko parlament,

            czemu jestestes takim ograniczonym idiotą? a jak nie było parlamentu 300 lat
            temu to jak ludzie sobie radzili z pijawkami? jesli nie ue to białoruś? tak?
            nie mozesz na chwile pustego łba wysciubić z szuflady, nie mozesz wypełznąć
            spod sterty segregatorów?

            5040
            • Gość: doku Nie radzili sobie IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 12:56
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > jak nie było parlamentu 300 lat
              > temu to jak ludzie sobie radzili z pijawkami?

              Całą Polskę rozkradli i nie tylko. Dopóki nie było parlamentów, złodziejstwo
              było podstawą systemów niewolniczych i feudalnych. Gdy socjaliści odebrali
              parlamentom władzę (ZSRR, PRL), to wróciło powszechne feudalne złodziejstwo -
              kradli prawie wszyscy. Król grabił i kradł tak samo bezkarnie, jak Stalin i
              jego ludzie. Wojsko grabiło w czasie pokoju spokojną ludność ... w ogóle nie ma
              porównania. Powrót do przeszłości? ... Bredzisz chłopcze
              • Gość: siedem Re: Nie radzili sobie IP: 213.216.66.* 21.02.03, 13:09

                prawde piszac ciezko mi jest sobie wyobrazić głosowanie nad tym czy kleszcz
                powinien wysysac zycie czy nie. pewne sprawy uznaje sie za fundamentalne i
                niepodlegajace dyskusji. jest VII nie kradnij, nie wyzyskuj, nie pasożytuj.
                wcale bym sie nie czul lepiej jako tasiemiec usankcjonowany w dzienniku ustaw.


                nie wiem jak ty
                5040

                • Gość: doku Pomieszało ci się IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 13:41
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > VII nie kradnij, nie wyzyskuj, nie pasożytuj.

                  Wyzysk i pasożytnictwo jest konieczne i dobre, inaczej ewolucja by nie
                  stworzyła takimi nas wszystkich, bez wyjątku - organizmów symbiotycznych,
                  pełnych pasożytów i wyzyskujących się nawzajem. Już od chwili poczęcia każdy
                  płód staje się pasożytem. Kobieta go nie karmi tak jak np. piersią po
                  urodzeniu, ale embrion sam dokonuje inwazji na macicę, sam buduje swoje macki
                  ciągnące pokarm, sam wpuszcza jej do organizmu hormony, które szkodzą jej
                  zdrowiu, byle tylko samemu mógł żreć jak najwięcej.

                  Wolny rynek i wolna konkurencja jest jak dobór naturalny, pokazuje że wyzysk i
                  pasożytnictwo napędza rozwój gospodarczy, tak jak konkurencja w ewolucji
                  napędza rozkwit życia. Harmonia pomiędzy pasożytnictwem a symbiozą, pomiędzy
                  wyzyskiem a charytatywnością - jest podstawą różnorodności, rozwoju i
                  pomyślności życia na Ziemi.

                  Natomiast kradzież jest złem, bo jest postępkiem niezgodnym z regułami gry.
                  • Gość: siedem Re: Pomieszało ci się IP: 213.216.66.* 21.02.03, 13:44
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    > pasożytnictwo napędza rozwój gospodarczy, tak jak konkurencja w ewolucji
                    > napędza rozkwit życia. Harmonia pomiędzy pasożytnictwem a symbiozą, pomiędzy
                    > wyzyskiem a charytatywnością - jest podstawą różnorodności, rozwoju i
                    > pomyślności życia na Ziemi.


                    no to po co ustawy jak tak dobrze jest?

                    5040
                    • Gość: doku Ustawy określają reguły gry IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 14:17
                      Gość portalu: siedem napisał(a):

                      > no to po co ustawy jak tak dobrze jest?

                      aby było jasne, kto jest złodziejem
                      • Gość: siedem Re: Ustawy określają reguły gry IP: 213.216.66.* 21.02.03, 14:22
                        Gość portalu: doku napisał(a):

                        > Gość portalu: siedem napisał(a):
                        >
                        > > no to po co ustawy jak tak dobrze jest?
                        >
                        > aby było jasne, kto jest złodziejem

                        to jest jasne bez ustaw. nawet sobaka pogryzie cie gdy mu kosc zabierzesz. a
                        poza tym nie mozna wydac ustawy by snieg przestał padac. nie mozna nawet wydac
                        ustawy przeciw debilom ktorzy co roku w grudniu narzekaja na polskie sluzby
                        drogowe.

                        5040
                        • Gość: doku Tak jest tylko chyba w Iranie IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 15:22
                          Gość portalu: siedem napisał(a):

                          > to jest jasne bez ustaw

                          W krajach cywilizowanych każda kara musi być zgodna z ustanowionymi przez
                          parlament
                • rycho7 Rozmowa kleszca z tasiemcem 21.02.03, 13:50
                  Rozmowa kleszca z tasiemcem
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > prawde piszac ciezko mi jest sobie wyobrazić głosowanie nad tym czy kleszcz
                  > powinien wysysac zycie czy nie.

                  Natura nie starajaca sie nawet miec rozsadku po prostu nie dopuszcza do
                  glosowania nad bytem pasozytow. W koncu glony tez w pewnym sensie pasozytuja na
                  promieniach slonecznych, wodzie i solach mineralnych. To porownianie jest
                  nietrafione i nieuprawnione.

                  > pewne sprawy uznaje sie za fundamentalne i
                  > niepodlegajace dyskusji.

                  Albo ich sie nie uznaje za niepodlegajace dyskusji a na przekor dyskutuje.
                  Przykladowo Obroty Cial Niebieskich sa fundamentalne i po dyskusji ulegly
                  przemeblowaniu. Zwolennicy niedyskutowania spalili po drodze paru oponentow
                  lecz juz wyrazili skruche.

                  > jest VII nie kradnij, nie wyzyskuj, nie pasożytuj.

                  Typowo katolicki tekst. Oryginal mowil tylko o kradziezy. Drugie przykazanie z
                  oryginalu tez nie wyparowalo aczkolwiek Tradycja nie zaliczyla go do sie.

                  > wcale bym sie nie czul lepiej jako tasiemiec usankcjonowany w dzienniku ustaw.

                  Tasiemcowi to dynda.

                  Pasozytnictwo terrorystow panstwowych to powazna sprawa. Bez 9 mm
                  nierozwiazywalna. W obszarach pustych brzuszkow takze nierozwiazywalna przy
                  pomocy 9 mm.

                  Samochod sluzbowy w sektorze prywatnym to jeden ze sposobow unikania podatkow -
                  czyli walki z terrorem panstwowym. W sferze budzetowej to jeden ze sposobow
                  ukrywania faktycznych dochodow terrorystow. Onanizowanie sie znaczacymi zerami
                  u liczb nie rozwiazuje zadnego problemu poskramiania panstwa. Wladze nad tymi
                  zerami zdobywaja spoleczenstwa obywatelskie. Mechanizmy te maja jednak
                  subtelniejsza tolerancje niz 9 mm. W Polsce niezbedny jest obecnie kaliber
                  conajmniej Enola Gay.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: siedem Re: Rozmowa kleszca z tasiemcem IP: 213.216.66.* 21.02.03, 13:56
                    rycho7 napisał:

                    > subtelniejsza tolerancje niz 9 mm. W Polsce niezbedny jest obecnie kaliber
                    > conajmniej Enola Gay.

                    carpuszka albo ten mozdziez co miał 900mm srednicy [niemcy uzyli go tylko kilka
                    razy. za wolno sie przemieszczał] Sir Luka powinien wiedziec jak sie nazywał.

                    z reszta tez sie nie zgadzam ale nie chce mi sie pisac. od ponad roku staram
                    sie zmusic pasożyta minfinowego zeby przyznał ze zre za moje [nic wiecej] a ten
                    jak nie demokracja to ewolucja, jak to zawodzi to jebut go feminizmem.

                    5040


                    • rycho7 Re: Rozmowa kleszca z tasiemcem 21.02.03, 14:21
                      Gość portalu: siedem napisał(a):

                      > od ponad roku staram
                      > sie zmusic pasożyta minfinowego zeby przyznał ze zre za moje [nic wiecej]

                      Przeciez on tam jest leczacz. Pomaga tamtejszym wampirom wyjsc z kompleksu
                      pijawki. Towarzysko znam kilku takich. Sa niektorzy fajni. Jest tez paru takich
                      ze nie wiesz czy to psychiatra czy pacjent. To jeden z takich. Cecha gatunkowa.
                      • Gość: doku Tacy są najfajniejsi IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 16:14
                        rycho7 napisał:

                        > znam kilku takich. Sa niektorzy fajni. Jest tez paru takich
                        > ze nie wiesz czy to psychiatra czy pacjent. To jeden z takich.

                        Po prostu zazdrościsz tym, co mnie znają, i z tej zazdrości wypisujesz takie
                        złośliwości
                        • rycho7 Re: Tacy są najfajniejsi 24.02.03, 09:47
                          Gość portalu: doku napisał(a):

                          > rycho7 napisał:
                          >
                          > > znam kilku takich. Sa niektorzy fajni. Jest tez paru takich
                          > > ze nie wiesz czy to psychiatra czy pacjent. To jeden z takich.
                          >
                          > Po prostu zazdrościsz tym, co mnie znają, i z tej zazdrości wypisujesz takie
                          > złośliwości

                          Niestety reprezentujesz tu logike psychiatryczna. Ja Cie nie znam wiec nie wiem
                          czego mialbym zazdroscic tym, ktorzy Cie znaja. Chytasz?
                          • Gość: doku Znasz moją osobowość wirtualną, ale nie ... IP: *.mofnet.gov.pl 24.02.03, 11:38
                            rycho7 napisał:

                            > Ja Cie nie znam

                            ... wyobrażaj sobie za wiele, bo to jak widać narusza twoje słabe mechanizmy
                            obronne - tracisz samokontrole i piszesz głupoty
                            • rycho7 Re: Znasz moją osobowość wirtualną, ale nie ... 25.02.03, 09:59
                              Gość portalu: doku napisał(a):

                              > rycho7 napisał:
                              >
                              > > Ja Cie nie znam
                              >
                              > ... wyobrażaj sobie za wiele, bo to jak widać narusza twoje słabe mechanizmy
                              > obronne - tracisz samokontrole i piszesz głupoty

                              To, ze Cie nie znam jest glupota? Widocznie masz wyjatkowo wysokie mniemanie o
                              sobie. Napoleon?
    • oleg3 Patrz Pan, w PRL było 4x mniej urzędników 21.02.03, 13:01
      Trochę (auto) spamu - ale na temat


      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3798676&a=3810226
      • Gość: doku Jako partyjny byłeś dużo gorszym złodziejem niż... IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 13:20
        ... niż jakikolwiek urzędnik. Nie kłam tu teraz ty komuchu, bo nie doliczyłeś
        członków waszych parszywych partii z PRL.
        • oleg3 Re: Jako partyjny byłeś dużo gorszym złodziejem n 21.02.03, 13:27
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > ... niż jakikolwiek urzędnik. Nie kłam tu teraz ty komuchu, bo nie doliczyłeś
          > członków waszych parszywych partii z PRL.

          Tylko na tyle Cię stać? Postępująca biurokratyzacja (czy jak wolisz etatyzacja)
          jest rakiem niszczącym społeczeństwo. I nie pisz bajek o dobrych (pewnie UW) i
          złych (SLD?) partiach politycznych. Wszystkie robią to samo !!!
          • Gość: siedem Re: Jako partyjny byłeś dużo gorszym złodziejem n IP: 213.216.66.* 21.02.03, 13:31
            kartezjański dwuwymiarowy płat skroniowy zboka nie jest zbyt skomplikowany. co
            prawda czlowiek moze sie zszokowac gdy przeczyta ze jest komuchem bo nie
            popiera żydonazimu albo chujni wolnosci czy birwokracji ale z czasem mozna sie
            przyzwyczaić.

            5040

            • Gość: doku Niektóre kwestie są proste IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 14:05
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > kartezjański dwuwymiarowy płat skroniowy

              Mój jest w tej materii jednowymiarowy - kto uważa, że w PRL było lepiej niż
              jest teraz w Polsce, ten jest komuchem. Nie w smak ci ta prosta prawda?
              • rycho7 Re: Niektóre kwestie są proste 21.02.03, 14:09
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > Gość portalu: siedem napisał(a):
                >
                > > kartezjański dwuwymiarowy płat skroniowy
                >
                > Mój jest w tej materii jednowymiarowy - kto uważa, że w PRL było lepiej niż
                > jest teraz w Polsce, ten jest komuchem. Nie w smak ci ta prosta prawda?

                Mozna uznac za prawde, ze jest lepiej gdy okradaja nas cztery razy wiecej. Ja
                jednak nie nazywalbym tego prawda lecz wiara. Gdy jest wolnisc wyznania
                (pozorna z KK) to kazdy moze wierzyc w co chce. Doku moze jednowymiarowo
                wierzyc w lepszosc.
                • Gość: doku raczej 4 razy mniej, zapomniałeś poprawić sumę IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 14:43
                  rycho7 napisał:

                  > Mozna uznac za prawde, ze jest lepiej gdy okradaja nas cztery razy wiecej.

                  albo nie zrozumiałeś że trzeba dodać partyjnych
                  • rycho7 Moj komputer nie potrafi liczyc 21.02.03, 15:19
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    > rycho7 napisał:
                    >
                    > > Mozna uznac za prawde, ze jest lepiej gdy okradaja nas cztery razy wiecej.
                    >
                    > albo nie zrozumiałeś że trzeba dodać partyjnych

                    JA jestem robol informatyczny, czyli z tych doku-gorszych. Zajmuje sie
                    komputerowa ksiegowoscia. Niestety tej kradziezy nie potrafie policzyc. Autora
                    tezy prosze o wskazowki co do algorytmu. Autor ma takie obowiazki.
              • Gość: siedem Re: Niektóre kwestie są proste IP: 213.216.66.* 21.02.03, 14:10
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > Gość portalu: siedem napisał(a):
                >
                > > kartezjański dwuwymiarowy płat skroniowy
                >
                > Mój jest w tej materii jednowymiarowy - kto uważa, że w PRL było lepiej niż
                > jest teraz w Polsce, ten jest komuchem. Nie w smak ci ta prosta prawda?

                powiem wiecej: jest mi pyszna ta prawda. robaki wypasione w komunizmie zrzuciły
                chitynowy pancerzyk nibyopozycji i teraz są michnikami, gieremkami i innym
                stworzeniem pełzajacym.

                maładioż komunistyczna 3 razy nazwe zmieniała i obecnie jest najlepszym
                przyjacielem ameryki. kwasniak, szmaciński, siwiec, etc etc. ci sami co dla
                urbana spiwory zbierali dla bezdomnych murzynów w NY.

                5040
          • Gość: doku Lepiej dodawaj zamiast kombinować IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 13:55
            oleg3 napisał:

            >I nie pisz bajek o dobrych (pewnie UW) i
            > złych (SLD?) partiach politycznych. Wszystkie robią to samo !!!

            Pod jednym względem są takie same, jak inne partie w wolnym świecie. Członkowie
            tych partii nie są automatycznie urzędnikami państwowymi - muszą najpierw
            zostać zatrudnieni przez administrację. Natomiast każdy członek KPZR czy PZPR
            był automatycznie urzędnikiem, a nawet czymś gorszym.
            • rycho7 Ujebol 21.02.03, 14:15
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > , a nawet czymś gorszym.

              Czyli robotnikiem i chlopem. To rzeczywiscie gorszaco gorsze.
        • rycho7 Re: Jako partyjny byłeś dużo gorszym złodziejem n 21.02.03, 14:05
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > ... niż jakikolwiek urzędnik. Nie kłam tu teraz ty komuchu, bo nie doliczyłeś
          > członków waszych parszywych partii z PRL.

          Czy szanowny Pan bylby laskaw podac kwote jaka skarb panstwa wydawal na pobory
          czlonkow partii PRL? Nie jako pracownikow wykonujacych zadania na swych
          stanowiskach pracy (Stachanow), lecz jako czlonkow partii - skladnik
          biurwokracji? Panskie tezy sa tak interesujace, ze godne sa jakichs
          udokumentowanych dowodow. A moze tylko komuchy domagaja sie dowodow.
          Antykomunistyczna rzeczywistosc lacznie z sadami nie potrzebuje dowodow?
          • Gość: doku Znaj mą łąskę IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 15:00
            rycho7 napisał:

            > podac kwote jaka skarb panstwa wydawal na pobory
            > czlonkow partii PRL? Nie jako pracownikow wykonujacych zadania na swych
            > stanowiskach pracy (Stachanow), lecz jako czlonkow partii - skladnik
            > biurwokracji?

            Członkowie partii nie wykonywali swoich niby-zadań na niby-stanowiskach. Byli w
            tym względzie podobni tzw. sportowcom-amatorom oraz działaczom związkowym. Byli
            zatrudnieni na fikcyjnych stanowiskach, a cały czas poświęcali na zebrania,
            szkolenia (w przypadku sportowców - treningi), upijanie się, przeszkadzanie w
            pracy niepartyjnym frajerom, którzy musieli pracować za dwóch. Pobory członków
            partii były czystą biurwokracją.
            • rycho7 Znaj łąskę paranoika? 21.02.03, 15:26
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Członkowie partii nie wykonywali swoich niby-zadań na niby-stanowiskach. Byli
              w
              > tym względzie podobni tzw. sportowcom-amatorom oraz działaczom związkowym.
              Byli
              > zatrudnieni na fikcyjnych stanowiskach, a cały czas poświęcali na zebrania,
              > szkolenia (w przypadku sportowców - treningi), upijanie się, przeszkadzanie w
              > pracy niepartyjnym frajerom, którzy musieli pracować za dwóch. Pobory
              członków
              > partii były czystą biurwokracją.

              Najwyrazniej zylismy w innych swiatach. Fakt, srodowiska lekarskiego nie znam
              tak dobrze jak Ty. Jezeli opisujesz swoje zycie partyjnego lapiducha to
              widocznie wiesz co piszesz. W moim swiecie bylo zupelnie inaczej. Prawie
              wszyscy pracowali. Z wyjatkiem leni o roznym pochodzeniu i pogladach. U
              paranoikow swiat realny nie ma zwiazku z myslami. Ja nie mam takich klopotow.
              Pamietam i dlatego nie bedziemy w stanie sie porozumiec. Kitu mi nie wstawisz.
              • Gość: doku Podczas polemiki zdarza mi się przesadzić IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 15:50
                rycho7 napisał:

                > Prawie wszyscy pracowali.

                Ale to równie mocna przesada jak moja

                > Z wyjatkiem leni o roznym pochodzeniu i pogladach.

                Było ich bardzo wielu, dlatego zapisywali się do partii. Pamietam i dlatego
                bedziemy w stanie sie porozumiec. Kitu mi nie wstawisz.
                • rycho7 Re: Podczas polemiki zdarza mi się przesadzić 21.02.03, 15:58
                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > rycho7 napisał:
                  >
                  > > Prawie wszyscy pracowali.

                  Prawie jest oczywiscie pojemne. Jak goralski kilometr z hakiem = 5 kilometrow.

                  > Ale to równie mocna przesada jak moja

                  Zgoda.

                  > > Z wyjatkiem leni o roznym pochodzeniu i pogladach.
                  >
                  > Było ich bardzo wielu, dlatego zapisywali się do partii. Pamietam i dlatego
                  > bedziemy w stanie sie porozumiec. Kitu mi nie wstawisz.

                  Tys prowda.

                  Nudna ta logika formalna. Wystarczy ustawic kwantyfikatory i koniec dyskusji.

                  Szapo ba (fonetycznie)
                  • Gość: siedem Re: Podczas polemiki zdarza mi się przesadzić IP: 213.216.66.* 23.02.03, 15:08
                    dziekuje za troskliwą opiekę nad moim zbokiem podczas nieobecnosci siedem. przy
                    okazji historyjka z zycia wzieta o zle wcielonym. do tej pory podejrzewalem
                    istnienie zjawiska. wczoraj z pierwszej reki od lekarki z psychuszki
                    tarnogórskiej dowiedziałem sie ile lekarz dostaje za przepisanie kuracji pewnym
                    specyfikiem. oto komiwojazer z firmy farmaceutycznej płaci 500PLN od reki na
                    widok odpowiedniej recepty [cala kuracja] z ich sepcyfikiem a 40PLN od
                    tabletki. pytanie retoryczne: czy gdybysmy sami bez posrednictwa biurw,
                    lekarzy, lapinskiego decydowali o tym na co wydamy nasze pieniadze, to czy
                    byłoby lepiej?

                    5040
                    • rycho7 Re: Podczas polemiki zdarza mi się przesadzić 24.02.03, 09:36
                      Gość portalu: siedem napisał(a):

                      > czy gdybysmy sami bez posrednictwa biurw,
                      > lekarzy, lapinskiego decydowali o tym na co wydamy nasze pieniadze, to czy
                      > byłoby lepiej?

                      Obawiam sie, ze nie byloby lepiej.

                      Pierwszy problem to spoleczny podzial pracy. Medycyna jest obecnie tak
                      skomplikowana, ze ja sam nie bylbym w staie jej opanowac. Potrzebna jest
                      specjalizacja. Ponadto nie wiem jak mialbym sam na sobie przeprowadzic operacje
                      przykladowo kardiochirurgiczna.

                      Drugi problem to finanse. Ja akurat placac najwyzsza stawke do kasy chorych
                      moglbym sobie pozwolic na wysoki poziom obslugi medycznej. Natomiast ci,
                      ktorych zasilam swoja skladka mogliby miec problemy z oplaceniem uslug. Jest to
                      generalnie problem ubezpieczen. Ubezpieczenia spoleczne sa dodatkowo pewna
                      patologia finansowa. Ale nie potrafie zaproponowac jakiegos rozwiazania, ktore
                      nie wywolywaloby napiec spolecznych. Spokoj spoleczny ma po prostu pewna cene i
                      ta cene byc moze warto zaplacic. To byc moze da sie dyskutowac.
                      • Gość: siedem Re: Podczas polemiki zdarza mi się przesadzić IP: 213.216.66.* 24.02.03, 09:49
                        rycho7 napisał:

                        > generalnie problem ubezpieczen. Ubezpieczenia spoleczne sa dodatkowo pewna
                        > patologia finansowa.

                        jak miło przeczytac ze ktos mysli podobnie. ja uwazam ze wszystkie
                        ubezpieczenia to patologia. szczytowa ewolucyjnie forma ubezpieczenia jest
                        oddawanie govowi 3/4 dochodów który przeznacza je np na promowanie spozycia
                        mleka ktore wywoluje u ciebie cukrzyce ktora to rzad ci dotuje dzieki czemu
                        paczka insuliny kosztuje 200 pln a nie 20 tak jakby kosztowala gdybys mial sam
                        za nia zaplacic.

                        ps

                        moge ci wykonac operacje na otwartym sercy za friko widziałem w TV jak to sie
                        robi
    • Gość: nikt Re: autokracja IP: 80.48.249.* 21.02.03, 13:40
      Gość portalu: siedem napisał(a):

      > Autokracja
      > Tygodnik "Wprost", Nr 1056 (23 lutego 2003)eH;J;
      >
      >
      > Cztery miliardy złotych kosztowały podatników służbowe auta urzędników
      > państwowych
      > Służbowy samochód z kierowcą ma praktycznie każdy burmistrz powiatowego
      > miasta w Polsce. Po polskich drogach jeździ prawie 50 tys. służbowych
      > samochodów należących do ministerstw, urzędów, instytucji i państwowych firm.
      > To rekord Europy w beztroskim wydawaniu publicznych pieniędzy. Tymczasem
      > spiker brytyjskiej Izby Gmin jeździ do pracy taksówką, większość posłów
      > Bundestagu przyjeżdża na posiedzenia metrem bądź rowerami, a szwedzcy
      > ministrowie z własnej kieszeni płacą za służbowe przejazdy. W USA urzędnicy
      > administracji rządowej mogą jeździć służbowymi autami tylko podczas
      > wykonywania zadań. Nie mogą natomiast dojeżdżać nimi do pracy.
      > "...
      >
      > ten wątek dedykuje radcy i *********** chomikowi jednoczesnie informujac [tak
      > na wypadek gyby nie obejmowali umysłem 4000000000PLN] ze to jest MILIARD
      > porzadnych obiadów dla dzieci bez nozek i raczek.
      >
      > no i ze trzeba kliknac z 9mm, ołowiem w łeb tyrana a nie w pierdolonego
      > pajacyka na www.
      >
      > 5040
    • oleg3 Re: autokracja - najnowsze wiadomości 26.02.03, 21:51
      Centralny przetarg na zakup około stu limuzyn dla ministerstw, urzędów
      centralnych oraz wojewodów zamierza zorganizować w marcu gospodarstwo
      pomocnicze kancelarii premiera - zapowiedział szef kancelarii premiera minister
      Marek Wagner.
      Według Wagnera, zbiorczy zakup jednorodnych pojazdów pozwoli uzyskać optymalnie
      niską cenę - po odliczeniu podatku VAT koszt zakupu jednej limuzyny nie
      powinien znacząco przekroczyć 100 tys. zł.
      info.onet.pl/660579,11,item.html------------------------------------------
      Taniocha: trochę ponad 100 tys. PLN za sztukę netto. Cały zakup to banalna
      kwota 10 mln zł netto + VAT. Ciekawe ile wyniesie "prowizja przetargowa" 5,10
      15 proc.?
      • oleg3 Re: autokracja - najnowsze wiadomości link 26.02.03, 21:53
        info.onet.pl/660579,11,item.html
      • Gość: siedem Re: autokracja - najnowsze wiadomości IP: 213.216.66.* 27.02.03, 07:42
        tyle limuzyn [100] Zjednoczone Królestwo nawet nie ma. a to jest tylko liczba
        o jaka sie ubogaci gov.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka