watto
04.03.03, 20:01
Na Onecie jest ciekawy artykuł "Parapsychologiczne praktyki Adolfa Hitlera"
kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1112808&KAT=241
Piszą:
'Znana w Niemczech wizjonerka Elżbieta Ebertin opisywała, że "Hitler, gdy
stoi na trybunie, wygląda na opętanego. Jest jakby medium nieświadomym tego,
że nawiązało właśnie kontakt z wyższymi bytami".'
Rudolf Steiner twierdził podobno, że w Hitlera wcielił sie Aryman (użył go
jako medium?).
A co mi to przypomina?
Oczywiscie naszego nowego amerykanskiego fürera.
Jak zmienił sie Bush po zostaniu prezydentem?
Na początku był zwykłym teksanskim głupkiem, miał problemy z wypowiedzeniem
jednego zdania bez błędu, ale mimo wszystko sprawiał wrażenie sympatycznego.
Jak jest teraz?
Teraz piekli sie tak jak Hitler w swoich najlepszych czasach i nie wzbudza
nawet cienia sympatii (ani litosci).
Przestał sie jąkać, prawie nie popełnia błędów (gdyby to był tylko trening,
to zrobiono by go wczesniej), miał jakies operacje i blizny na twarzy.
Wygląda jakby wystąpował za niego jakis sobowtór.
Podobnie jest z Powellem. Ostatnio go nie poznaje. Wygląda jak demon z piekła
rodem.
Czy historia sie nie powtarza?