Dodaj do ulubionych

Dar od losu

02.04.03, 09:55
i znowu potwierdziła się stara prawda, że "nie ma tego złego co by na dobre
nie wyszło"

7em na dobre nie wyjdzie już-choć kto to wie?

a mówiono, że 7 to szczęśliwa liczba-ale kto to wie?

może tym razem 7 to szczęśliwy numerek?-kto to wie?

a za veto dziękuję-to mój dar od losu

d_nutka
Obserwuj wątek
    • rycho7 ??? 02.04.03, 10:00
      Nie watpie, ze to co napisalas jest inteligentne. Niestety dla mnie nie jest
      komunikatywne. Czy masz w zwiazku z tym dla mnie jakas rade?
      • d_nutka Re: ??? 02.04.03, 10:52
        rycho7 napisał:

        > Nie watpie, ze to co napisalas jest inteligentne. Niestety dla mnie nie jest
        > komunikatywne. Czy masz w zwiazku z tym dla mnie jakas rade?

        mam jedną

        z losem się nie dyskutuje
        a jak masz ochotę na "komunikatywne" dyskusje to poszukaj swojego przeznaczenia
        z przeznaczeniem podobno można dyskutować

        d_nutka
        • rycho7 Eskalujesz jedynie trudnosci w komunikacji miedzy 02.04.03, 10:59
          nami. Twoj wybor. Z przeznaczeniem to Ty sobie dyskutuj. Widze, ze uwazasz sie
          za Boga.
          • Gość: siedem Re: Eskalujesz jedynie trudnosci w komunikacji mi IP: 213.216.66.* 02.04.03, 11:05
            rycho7 napisał:

            > nami. Twoj wybor. Z przeznaczeniem to Ty sobie dyskutuj. Widze, ze uwazasz
            sie
            > za Boga.

            podziwiam cie za upor i wytrwalosc w dyskusji z danuta. widzisz to jest tak
            jakbys chcial z delfinem pogadac o palmtopach. delfim moze i inteligencje ma
            ale w innymi kategoriami mysli.

            mam pewna hipoteze co do donutki postu. danuta zali sie cieszac ze jej do
            kamelota nie przyjeli [veto] poniewaz ja tam jestem Zlo Wcielone [czyli ten
            ktory osmielil sie podniesc czolo i żydowi zwocic uwage na niestosowne
            zachowanie - Antysemityzm W Czystej Formie]

            5040
            • d_nutka Re: Eskalujesz jedynie trudnosci w komunikacji mi 02.04.03, 11:17
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > mam pewna hipoteze co do donutki postu. danuta zali sie cieszac ze jej do
              > kamelota nie przyjeli [veto] poniewaz ja tam jestem Zlo Wcielone [czyli ten
              > ktory osmielil sie podniesc czolo i żydowi zwocic uwage na niestosowne
              > zachowanie - Antysemityzm W Czystej Formie]
              >
              > 5040

              a ja wcale nie jestem ciekawa jak dalej rozwinie się twoja hipoteza w temacie
              czegoś tam

              a poza tym co to za śmiałość 'podnieść czoło i żydowi zwrócić uwagę"
              takich śmiałych to tu na pęczki
              • Gość: siedem Re: Eskalujesz jedynie trudnosci w komunikacji mi IP: 213.216.66.* 02.04.03, 11:23
                d_nutka napisała:

                > a poza tym co to za śmiałość 'podnieść czoło i żydowi zwrócić uwagę"
                > takich śmiałych to tu na pęczki

                ale tylko mnie uznalas za zagrozenie twojego gangu, tak duze ze zwarlas szereg
                z odwiecznym wrogiem alieksiejewna miramową.

                5040
          • d_nutka Re: Eskalujesz jedynie trudnosci w komunikacji mi 02.04.03, 11:13
            rycho7 napisał:

            > nami. Twoj wybor. Z przeznaczeniem to Ty sobie dyskutuj. Widze, ze uwazasz
            sie
            > za Boga.


            coś źle widzisz

            bo jeśli czekam na dary losu to jak mogę uważać się za Boga?
            chyba nie przypuszczasz, że Bóg czeka na dary losu lub "komunikuje" się z
            przeznaczeniem.
            przecież przeznaczenie to boska domena
            coś Rychu masz duże zaległosci w "komunikacji"
            • andrzejg Re: Eskalujesz jedynie trudnosci w komunikacji mi 02.04.03, 11:28
              d_nutka napisała:

              > rycho7 napisał:
              >
              > > nami. Twoj wybor. Z przeznaczeniem to Ty sobie dyskutuj. Widze, ze uwazasz
              >
              > sie
              > > za Boga.
              >
              >
              > coś źle widzisz
              >
              > bo jeśli czekam na dary losu to jak mogę uważać się za Boga?
              > chyba nie przypuszczasz, że Bóg czeka na dary losu lub "komunikuje" się z
              > przeznaczeniem.
              > przecież przeznaczenie to boska domena
              > coś Rychu masz duże zaległosci w "komunikacji"

              widzę ,że rycho jst na etapie , który przechodziłem pół roku temu.

              A.
              • Gość: siedem nie chwalac sie IP: 213.216.66.* 02.04.03, 11:33
                andrzejg napisał:

                > widzę ,że rycho jst na etapie , który przechodziłem pół roku temu.
                >
                > A. ja rok temu

                5040
                • andrzejg Re: nie chwalac sie 02.04.03, 11:35
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > andrzejg napisał:
                  >
                  > > widzę ,że rycho jst na etapie , który przechodziłem pół roku temu.
                  > >
                  > > A. ja rok temu
                  >
                  > 5040

                  To muszę Cię poobserwować i będę wiedział co mnie czeka w przyszłości
                  Jesteś taka kulą kryształową

                  A.
                  • rycho7 Re: nie chwalac sie 02.04.03, 11:48
                    andrzejg napisał:

                    > To muszę Cię poobserwować i będę wiedział co mnie czeka w przyszłości
                    > Jesteś taka kulą kryształową

                    Mnie sledzenie na forum nie bawi, wiec wolalbym gdyby obdarzeni przez los
                    podzielili sie ze mna swa wiedza.
                • rycho7 Re: nie chwalac sie 02.04.03, 11:45
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > andrzejg napisał:
                  >
                  > > widzę ,że rycho jst na etapie , który przechodziłem pół roku temu.
                  > >
                  > > A. ja rok temu

                  Niestety Wasza wiedza tajemna wynikajaca z doswiadczenia jest mi obca. Nie
                  widze tez z Waszej strony checi podzielenia sie tym darm bozym.
                  • Gość: siedem Re: nie chwalac sie IP: 213.216.66.* 02.04.03, 11:57
                    rycho7 napisał:

                    > Niestety Wasza wiedza tajemna wynikajaca z doswiadczenia jest mi obca. Nie
                    > widze tez z Waszej strony checi podzielenia sie tym darm bozym.

                    widzisz. czlowiek wyrzuca traumatyczne przezycia z pamieci. jestesmy ofiarami
                    broni danuciej. w ciszy i milczeniu podwijamy czasem rekawy i pokazujemy sobie
                    porozumiewawczo wytatuowane numerki. ja mam d_nu_586


                    oto fazy przez jakie przechodziles i bedziesz musial przejsc:

                    zdziwienie
                    rozpaczliwe poszukiwanie sensu w postach danki
                    proby wymuszenia na dance pisania opartego na logice
                    [tu jestes]

                    [tam bedziesz]
                    basta koniec. po szale przychodzi otepiencza coma
                    jestes sliniacym sie warzywem
                    widzisz te posty ale nawet zrenice nie reaguja

                    [ja tu jestem]
                    od czasu do czasu [raz na 2 miechy] budzisz sie ze spiaczki i czujesz ze musisz
                    to "stworzenie" zwyzywac od tepych garkotłuków

                    5040

                    co dalej? nie wiem


                    • rycho7 Gdzie drwa ... 02.04.03, 13:46
                      Gość portalu: siedem napisał(a):

                      > [tam bedziesz]
                      > basta koniec. po szale przychodzi otepiencza coma
                      > jestes sliniacym sie warzywem
                      > widzisz te posty ale nawet zrenice nie reaguja

                      Ten stan najbardziej by mi odpowiadal. Odwyk od forum.

                      > to "stworzenie" zwyzywac od tepych garkotłuków

                      Pojscie na latwizne. W ogole "osiol trojanski" zaladowany trotylem moze byc tez
                      pozytecznym strorzeniem chociaz kilka garnkow tez moze stluc. Gdzie drwa ...
                • alfalfa Re: ulżyło mi 02.04.03, 17:18
                  bo myslałem, że tylko ja nie rozumiem postów Danuty. Jużem wątpił w me
                  zdolności "komunikacyjne"


                  Uffffffff....
              • d_nutka Re: Eskalujesz jedynie trudnosci w komunikacji mi 02.04.03, 11:41
                andrzejg napisał:

                > widzę ,że rycho jst na etapie , który przechodziłem pół roku temu.
                >
                > A.


                Andrzeju
                czyżbyś chciał dać do zrozumienia...
                że jak Rycho będzie dalej taki uparty w tej "komunikacji" to... -kto wie co się
                jeszcze wydarzy?
                • andrzejg Re: Eskalujesz jedynie trudnosci w komunikacji mi 02.04.03, 11:43
                  d_nutka napisała:

                  > andrzejg napisał:
                  >
                  > > widzę ,że rycho jst na etapie , który przechodziłem pół roku temu.
                  > >
                  > > A.
                  >
                  >
                  > Andrzeju
                  > czyżbyś chciał dać do zrozumienia...
                  > że jak Rycho będzie dalej taki uparty w tej "komunikacji" to... -kto wie co
                  > się jeszcze wydarzy?


                  Między nami nic się nie wydarzyło poza moim -w końcu- zrozumieniem ,
                  że czasami tak masz gadane.

                  A.
                  • d_nutka Re: Eskalujesz jedynie trudnosci w komunikacji mi 02.04.03, 11:51
                    andrzejg napisał:

                    > Między nami nic się nie wydarzyło poza moim -w końcu- zrozumieniem ,
                    > że czasami tak masz gadane.
                    >
                    > A.

                    czy to mało?
                    czy mogłam oczekiwać czegoś więcej?
                    może powinnam?

                    pozdrawiam
                    d_nutka
            • rycho7 Re: Eskalujesz jedynie trudnosci w komunikacji mi 02.04.03, 11:42
              d_nutka napisała:

              > coś źle widzisz

              Jeszcze powyzej nie napisalem, ze dobrze widze. Zwracalem sie jedynie do Ciebie
              o pomoc w tam zakresie.

              > bo jeśli czekam na dary losu to jak mogę uważać się za Boga?

              Uwazasz, ze z losem sie dyskutuje. To domena boska.

              > chyba nie przypuszczasz, że Bóg czeka na dary losu lub "komunikuje" się z
              > przeznaczeniem.

              Jak czegos chce to to sprawia, jak jest mu obojetne to pozwala na to aby dzialo
              sie poza jego wola. Dal podobno po to ludziom wolna wole. Jezeli czegos chce to
              musi to zakomunikowac przeznaczeniu aby stala sie "wola boska". Nawet jak robi
              to telepatycznie to sie komunikuje. Nawet gdy jest wszechobecny (w kazdym
              atomie) to musi przekazac swa wole ze strefy woli do strefy przekazywania
              polecen. Wykonuje wiec jakas komunikacje wewnetrzna.

              > przecież przeznaczenie to boska domena

              Wlasnie o tym powyzej pisze.

              > coś Rychu masz duże zaległosci w "komunikacji"

              Jezeli tak twierdzisz to moge sie z Toba jedynie zgodzic. Nic mi jednak Twoje
              zdanie nie wyiasnia. Nie staje sie dzieki niemu ani madrzejszy ani glupszy ani
              bardziej komunikatywny.
              • d_nutka Re: Eskalujesz jedynie trudnosci w komunikacji mi 02.04.03, 11:48
                rycho7 napisał:

                > d_nutka napisała:
                >
                > > coś źle widzisz
                >
                > Jeszcze powyzej nie napisalem, ze dobrze widze. Zwracalem sie jedynie do
                Ciebie
                >
                > o pomoc w tam zakresie.
                >
                > > bo jeśli czekam na dary losu to jak mogę uważać się za Boga?
                >
                > Uwazasz, ze z losem sie dyskutuje. To domena boska.
                >
                > > chyba nie przypuszczasz, że Bóg czeka na dary losu lub "komunikuje" się z
                > > przeznaczeniem.
                >
                > Jak czegos chce to to sprawia, jak jest mu obojetne to pozwala na to aby
                dzialo
                >
                > sie poza jego wola. Dal podobno po to ludziom wolna wole. Jezeli czegos chce
                to
                >
                > musi to zakomunikowac przeznaczeniu aby stala sie "wola boska". Nawet jak
                robi
                > to telepatycznie to sie komunikuje. Nawet gdy jest wszechobecny (w kazdym
                > atomie) to musi przekazac swa wole ze strefy woli do strefy przekazywania
                > polecen. Wykonuje wiec jakas komunikacje wewnetrzna.
                >
                > > przecież przeznaczenie to boska domena
                >
                > Wlasnie o tym powyzej pisze.
                >
                > > coś Rychu masz duże zaległosci w "komunikacji"
                >
                > Jezeli tak twierdzisz to moge sie z Toba jedynie zgodzic. Nic mi jednak Twoje
                > zdanie nie wyiasnia. Nie staje sie dzieki niemu ani madrzejszy ani glupszy
                ani
                > bardziej komunikatywny.


                wiesz co Rychu

                z ciebie to jeszcze może być człowiek "komunikatywny"

                problem jedynie polega na tym, że to nie ja mam patent na wyjaśnianie
                tej "komunikacji" i pewnie dlatego moje zdanie nic ci nie wyjaśniło.
                • rycho7 Re: Eskalujesz jedynie trudnosci w komunikacji mi 02.04.03, 12:07
                  d_nutka napisała:

                  > z ciebie to jeszcze może być człowiek "komunikatywny"
                  >
                  > problem jedynie polega na tym, że to nie ja mam patent na wyjaśnianie
                  > tej "komunikacji" i pewnie dlatego moje zdanie nic ci nie wyjaśniło.

                  Nie slyszalem jeszcze o tego rodzaju patentach. Chyba wiec sciemniasz.
                  Natomiast Ty mogalbys choc sie wysilic poprawiajac komunikacje z Toba. W koncu
                  to Ty zalozylas watek a ja jedynie probuje dowiedziec sie o co chodzi w Twoim
                  watku.
                  • d_nutka Re: Eskalujesz jedynie trudnosci w komunikacji mi 02.04.03, 12:28
                    rycho7 napisał:

                    > d_nutka napisała:
                    >
                    > > z ciebie to jeszcze może być człowiek "komunikatywny"
                    > >
                    > > problem jedynie polega na tym, że to nie ja mam patent na wyjaśnianie
                    > > tej "komunikacji" i pewnie dlatego moje zdanie nic ci nie wyjaśniło.
                    >
                    > Nie slyszalem jeszcze o tego rodzaju patentach. Chyba wiec sciemniasz.
                    > Natomiast Ty mogalbys choc sie wysilic poprawiajac komunikacje z Toba. W
                    koncu
                    > to Ty zalozylas watek a ja jedynie probuje dowiedziec sie o co chodzi w Twoim
                    > watku.

                    widzę Rychu, że jednak tęskno ci do "komunikacji" ze mną
                    no ale jak mamy się komunikować jak ty chwilę wcześniej piszesz, że ja za boga
                    się uważam?
                    a tej komunikacji to ja nie znam
                    odwołaj coś nieopatrze napisał.
                    sprowadź mnie na ziemię to może i ja zatęsknię za "komunikacją" z tobą

                    D.
                    • rycho7 Re: Eskalujesz jedynie trudnosci w komunikacji mi 02.04.03, 13:19
                      d_nutka napisała:

                      > widzę Rychu, że jednak tęskno ci do "komunikacji" ze mną
                      > no ale jak mamy się komunikować jak ty chwilę wcześniej piszesz, że ja za
                      boga
                      > się uważam?
                      > a tej komunikacji to ja nie znam
                      > odwołaj coś nieopatrze napisał.

                      Odwoluje com nieopatrznie napisal. Bylbym jednak wdzieczny D_nutce za
                      zanalizowanie jej tekstu pod katem takowej interpretacji jej tekstu. To na
                      temat odbioru w procesie komunikacji.

                      > sprowadź mnie na ziemię to może i ja zatęsknię za "komunikacją" z tobą

                      D_nutko wedlug mnie fruwasz gdzies w niebiosach jak balonik napelniony helem.
                      Gdy uzyje szpileczki to zostana z Ciebie strzepki. Powyzsza rade odnosnie
                      garkotluka wiec pomine. Baloniki zazwyczaj popuszczaja po trochu ze swego
                      cisnnienia. Jak oklapna to opadaja na ziemie - sprowadzaja sie na nia same. Na
                      co ja takze licze z braku subtelniejszych skutecznych metod.
        • pro100 Danusiu, zmiłuj się to i nad Tobą będzie zmiłowane 02.04.03, 11:36
          • d_nutka Re: Danusiu, zmiłuj się to i nad Tobą będzie zmił 02.04.03, 11:52
            nie ma "zmiłuj się" do d_nutki

            od zmiłowania jest ktoś inny

            pozdrawiam
            d_nutka
            • pro100 Re: Danusiu, zmiłuj się to i nad Tobą będzie zmił 02.04.03, 12:00
              d_nutka napisała:

              > nie ma "zmiłuj się" do d_nutki
              >
              > od zmiłowania jest ktoś inny
              >
              > pozdrawiam
              > d_nutka

              smile)))
              3 -m sie - anty
    • Gość: n0str0m0 jak by to bylo... IP: 61.148.195.* 02.04.03, 11:30
      w pociagu jedzie dwoje pasazerow
      ktory kiwajac sie w rytm pociagu powtarza:

      oj jak mi sie chce pic, oj jak mi sie chce pic, oj jak mi sie...

      wiec drugi pasazer daje mu swoja herbate
      spragniony pije dlugo
      dziekuje grzecznie
      i wraca do kiwania
      z nowa mantra:

      oj jak mi sie chcialo pic, oj jak mi sie chialo...

      by oszczedzic sobie epitetow
      anegdote zdezynfekowalem z elementow narodowosciowych
      lecz...
      czy nie zauwazasz kulturowych prawd w niej?

      gdybys nie nurzala sie tak w swoim nieszczesciu
      tylko skoncentrowala na pozytywnych aspektach zycia...

      oj jak by to bylo wspaniale, oj jak by to bylo wspaniale, oj jak by to bylo...

      darmowej porady udzielil

      nostromo
      • andrzejg Re: jak by to bylo... 02.04.03, 11:33
        Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

        >
        > by oszczedzic sobie epitetow
        > anegdote zdezynfekowalem z elementow narodowosciowych
        > lecz...
        > czy nie zauwazasz kulturowych prawd w niej?
        >
        > gdybys nie nurzala sie tak w swoim nieszczesciu
        > tylko skoncentrowala na pozytywnych aspektach zycia...
        >
        > oj jak by to bylo wspaniale, oj jak by to bylo wspaniale, oj jak by to bylo...
        >
        > darmowej porady udzielil
        >
        > nostromo

        ale jednak to kiwanie wskazuje jednoznacznie.

        A.

        P.S.
        Pewnie nie dałeś się wczoraj nikomu nabrać - takiś zawsze rozważny
        • Gość: n0str0m0 nic sie nie udaje... :) IP: 61.148.195.* 02.04.03, 11:54
          nawet primaaprilisowe przekonywanie ciebie
          ze mam poczucie humoru

          smile

          natomiast ja sam?
          nikomu nawet sie nie chcialo mnie nabierac

          oj ja nieszczesliwy, oj ja nieszczesliwy, oj ja nieszczesliwy, oj ja...

          nostromo
          • Gość: AndrzejG Re: nic sie nie udaje... :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.03, 12:08
            Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

            > nawet primaaprilisowe przekonywanie ciebie
            > ze mam poczucie humoru
            >
            > smile

            Zabezpieczyłem się.Jak tylko rano wstałem to zaraz mnie w pracy zrobili
            w balona (udawałem ,że tak specjalnie się dałem zrobić) i postanowiłem
            przynajmniej na forum się nie dać.Padło na Ciebie.
            Mogłeś się nie zrażać i w swoim stylu mi 'pacnąć'.Potoczyłoby się
            i nie śmiiałbys się sam - egoisto.smile



            >
            > natomiast ja sam?
            > nikomu nawet sie nie chcialo mnie nabierac
            >
            > oj ja nieszczesliwy, oj ja nieszczesliwy, oj ja nieszczesliwy, oj ja...
            >
            > nostromo

            za rok , jak tyle wytrzymamy będę starał się Ciebie nabrać , ale i tak będziesz
            mruczał:
            oj jaki byłem nieszczesliwy,oj jaki byłem nieszczesliwy,oj jaki byłem
            nieszczesliwy,oj.....

            A.
      • d_nutka Re: jak by to bylo... 02.04.03, 12:00
        Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

        > by oszczedzic sobie epitetow
        > anegdote zdezynfekowalem z elementow narodowosciowych
        > lecz...
        > czy nie zauwazasz kulturowych prawd w niej?
        >
        > gdybys nie nurzala sie tak w swoim nieszczesciu
        > tylko skoncentrowala na pozytywnych aspektach zycia...
        >
        > oj jak by to bylo wspaniale, oj jak by to bylo wspaniale, oj jak by to bylo...
        >
        > darmowej porady udzielil
        >
        > nostromo

        nostromo
        twoja porada jest coś leciutko spóźniona
        gdybym na nią czekała aż do tej chwili nie byłoby dziś tego wątku

        niemniej jednak dziękuję za darmową poradę
        i udziel mi jeszcze jednej-na przyszłość
        czy jak coś się dostaje za darmo to jest to cenne?
        zwłaszcza porady?
        jak cenne?
        bo wiesz, ta natura co to wszystko przelicza na mamonę...
        hamuje mi prawidłową odpowiedź

        pozdrawiam
        d_nutka
        • rycho7 dobry zart tynfa wart 02.04.03, 12:11
          Pracenie za bezplatne porady moze przybierac forme brzeczenia monetami. Nie
          znysz tego z literatury. Nie musi wiec byc formalnie bezplatne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka