Dodaj do ulubionych

Być antysemitą czy homofobem?

08.11.06, 12:05
O to jest pytanie:

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_061108/druga_strona_a_1.html
Obserwuj wątek
    • wolomin_w_nocy To w Izraelu jest Taliban / ntxt. 08.11.06, 14:24

    • benek231 Tylko nie mow, ze masz dylemat :) 08.11.06, 15:41
      n/t
      • hymen Re: Tylko nie mow, ze masz dylemat :) 08.11.06, 21:06
        Absolutnie nie mówię. Zwykle jestem homofobem a od czasu do czasu antysemitą. W
        zależności od nastroju będę tym albo tym. No ale co z tobą? Biskupów nie ma ani
        po jednej ani po drugiej stronie.
    • karlin Antyfobem i homosemitą /nt 08.11.06, 15:56
      .
    • patience O rany 08.11.06, 22:14
      I kto jeszcze sie odwazy powiedziec ze Polacy i Zydzi to nie ten sam narod
      polityczny? Uhhh
      • wislostrada Re: O rany 08.11.06, 22:19
        Polacy i Zydzi ten sam narod polityczny? Nie wiem co to znaczy.
        • patience Re: O rany 08.11.06, 22:32
          wislostrada napisał:

          > Polacy i Zydzi ten sam narod polityczny? Nie wiem co to znaczy.

          Ze nareszcie zostala zrealizowana starozytna przepowiednia o Polsce od morza do
          morza. Teraz trzeba jeszcze ujednolicic kalendarz wyborczy, zorganizowac
          kongresy zjednoczeniowe ortodoksow z ortodoksami oraz oswieceniowcow z
          oswieceniowcami, wybrac marcusa_crassusa na Zjednoczonego Prezydenta, a tego
          rabina od rzucania klatw ozenic z Ojcem Dyrektorem.
          • wislostrada Re: O rany 08.11.06, 22:53
            patience napisała:

            > Ze nareszcie zostala zrealizowana starozytna przepowiednia o Polsce od morza
            do
            > morza. Teraz trzeba jeszcze ujednolicic kalendarz wyborczy, zorganizowac
            > kongresy zjednoczeniowe ortodoksow z ortodoksami oraz oswieceniowcow z
            > oswieceniowcami, wybrac marcusa_crassusa na Zjednoczonego Prezydenta, a tego
            > rabina od rzucania klatw ozenic z Ojcem Dyrektorem.
            Czy Pani bierze narkotyki? Polska od morza do morza,starozytna idea, rabin co
            rzuca klatwy.Niestety...
            • patience Re: O rany 08.11.06, 23:08
              Ja nie. Ale pan, niewykluczone. Lub tez nie umie przeczytac podlinkowanego przez
              hymena tekstu...wink)
              • wislostrada Re: O rany 08.11.06, 23:16
                patience napisała:

                > Ja nie. Ale pan, niewykluczone. Lub tez nie umie przeczytac podlinkowanego
                prze
                > z
                > hymena tekstu...wink)
                >
                Rzeczywiscie.Nie zauwazylem linku.Ale co to ma do rzeczy? Jerozolima - swiete
                miasto.Homeselsualisci nie sa swieci,wiec niech demonstruja w Tel Avivie.Tam
                ich przyjma z otwartymi rekami.Dalej nie rozumiem,co z tym ma wspolnego
                sredniowieczna(czyzby?)idea Polski od morza do morza i te inne roznosci.
                • wislostrada Re: O rany PS 08.11.06, 23:19
                  Pomylilem sie.Pani napisala starozytna,a ja - sredniowieczna.Ale w
                  starozytnosci bylo cos,co sie nazywalo Polska? To mnie zaskoczylo.
                • patience Re: O rany 08.11.06, 23:19
                  wislostrada napisał:

                  > Dalej nie rozumiem,

                  To widacwink

                  co z tym ma wspolnego
                  > sredniowieczna(czyzby?)idea Polski od morza do morza i te inne roznosci.

                  Sredniowieczna? Mojego postu tez pan nie umial przeczytac.

                  wink)
                  • wislostrada Re: O rany 08.11.06, 23:31
                    patience napisała:

                    >
                    >

                    >

                    Mojego postu tez pan nie umial przeczytac.
                    >
                    > wink)
                    patience napisala:
                    >starozytna przepowiednia o Polsce od morza do morza
                    a to?
                    • drf Re: O rany 09.11.06, 00:15

                      www.computerworld.pl/news/97723.html
                      ...a pozi juz w Pradze?-)
                      • wislostrada Re: O rany 09.11.06, 00:24
                        Czytuje Pana i Pani Patience posty.Trzeba powiedziec,ze wykazujecie sie
                        niewielka inteligencja i jeszcze mniejszym poczuciem humoru.Pana Pozarskiego
                        nie znam.
                        • drf Re: O rany 09.11.06, 00:38

                          Pan Pozarski sam sie nie zna?

                          wink
                          • wislostrada Re: O rany 09.11.06, 00:40
                            drf napisał:

                            >
                            > Pan Pozarski sam sie nie zna?
                            >
                            > wink

                            O tym wlasnie pisalem w poprzednim poscie.Slabo z inteligencja,o poczuciu
                            humoru nie mowiac.
                            • wislostrada Re: O rany PS 09.11.06, 00:45
                              wislostrada napisał:

                              > O tym wlasnie pisalem w poprzednim poscie.Slabo z inteligencja,o poczuciu
                              > humoru nie mowiac.
                              A przy okazji,poniewaz domyslam sie,ze jestescie Panstwo w stalym
                              kontakcie,moze by Pan namowil Pania Pejszns do odpowiedzi na moje pytanie?
                              • drf pozi 09.11.06, 00:52

                                a woda z wislostrady gasi pozar...?-)

                                sisiek2.w.interia.pl/
                                • wislostrada Re: pozi 09.11.06, 00:56
                                  drf napisał:

                                  >
                                  > a woda z wislostrady gasi pozar...?-)
                                  >
                                  > sisiek2.w.interia.pl/
                                  Wislostrada z woda ma tyle wspolnego,co Panskie odpowiedzi z inteligencja.
                                  • drf pozi .....syrenko aquanetu.... 09.11.06, 01:03

                                    Obecnie Wisłostrada, mimo że spełnia ważną rolę komunikacyjną, jest bardzo
                                    krytykowana. Umiejscowienie trasy przy samej rzece powoduje oddzielenie miasta
                                    od Wisły, uniemożliwiając mieszkańcom dojście do niej w celu np. spędzenia
                                    wolnego czasu. Wyjątkiem są okolice u wylotu ul. Tamka, gdzie nad tunelem
                                    znajduje się duży skwer, z pomnikiem warszawskiej Syrenki.

                                    pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Warszawskiej_Syrenki
                                    • wislostrada Re: Malointeligentny Panie aquanetu.... 09.11.06, 01:09
                                      drf napisał:

                                      >
                                      > Obecnie Wisłostrada, mimo że spełnia ważną rolę komunikacyjną, jest bardzo
                                      > krytykowana. Umiejscowienie trasy przy samej rzece powoduje oddzielenie miasta
                                      > od Wisły, uniemożliwiając mieszkańcom dojście do niej w celu np. spędzenia
                                      > wolnego czasu. Wyjątkiem są okolice u wylotu ul. Tamka, gdzie nad tunelem
                                      > znajduje się duży skwer, z pomnikiem warszawskiej Syrenki.
                                      >
                                      No przeciez o to chodzi.Wislostrada jest trasa komunikacyjna i z woda nie ma
                                      nic wspolnego.Jedynie lezy nad woda.Niestety nawet przeczytanie hasla w Wiki
                                      nie pomoglo Panu zrozumiec tego prostego faktu.
                                      • patience hmmm? 09.11.06, 01:20
                                        Czy Szanowny Pan aby na pewno czyta teksty, ktore komentuje?

                                        www.geocities.com/ergie123/p3/p3_001.jpg
                                        • wislostrada Re: hmmm? 09.11.06, 01:23
                                          patience napisała:

                                          > Czy Szanowny Pan aby na pewno czyta teksty, ktore komentuje?
                                          >

                                          Co do tego nie powinna Pani miec najmniejszej watpliwosci.Czy nie chcialaby
                                          Pani wrocic do pytania o te starozytnia przepowiednie Polski od morza do morza?
                                          • patience Re: hmmm? 09.11.06, 01:30
                                            A czy pan by chcial zawrocic Wisle kijkiem?
                                      • drf "widze wzburzona wode....." 09.11.06, 01:24
                                        "Bylem w jakims miescie , pogoda piekna, ulice pelne ludzi. Pelny relaks.
                                        Spacerujace pary, wszystko jak w jakiejs reklamie proszku do prania albo
                                        szamponu. Nagle cos zaczyna mnie ciagnac i to ciagnac z przerazajaca sila.
                                        Zaczynam biec, a wlasciwie leciec. Zauwazam, ze prawa dlon mam owiazana szeroka,
                                        skorzana smycza, do ktorej gdzies, jakies 10 metrow ode mnie, jest umocowane
                                        duze, szare zwierze, przypominajace pantere. Slabo widze, ale to zwierze porusza
                                        sie jak kot, a jednoczesnie zachowuje jak pies (podnosi noge przy zalatwianiu
                                        potrzeby). Czuje, ze chcialbym sie zatrzymac, usiasc gdzies, ale zwierze
                                        przeciaga mnie przez ulice i place, lece za nim i choc wszedzie pelno ludzi
                                        wszystko odbywa sie bez najmniejszego problemu. W pewnym momencie stoje kolo
                                        jakiejs sadzawki, widze wzburzona wode, nad powierzchnia od czasu do czasu
                                        ukazuje sie ogromny pysk mojej pantery, w paszczy ktorej widze rozdarte,
                                        krwawiace cialo labedzia. To straszne, straszne, mowie glosno, ale nic sie nie
                                        zmienia, atmosfera wokol wciaz pelna relaksu, poza scena w sadzawce."

                                        Dusan Kahan
                                        • wislostrada Re: widze teraz kim pan jest 09.11.06, 01:35
                                          Ciekawy tekst.Czytalem w roznych miejscach na tym forum. Zdaje sie,ze nie
                                          nalezy do pana(pisze z malej litery,poniewaz wykazuje sie pan nie tylko brakiem
                                          inteligencji,poczucia humoru,ale i taktu) i zupelnie nie rozumiem,co chce pan
                                          osiagnac tym,ze przekazuje pan tutaj nieswoje teksty.Potwierdza pan jedynie
                                          opinie Pana Pozarskiego o panu.
                                          • patience Re: widze teraz kim pan jest 09.11.06, 01:38
                                            Pan Zawadzki tez sam siebie popieral, Prosze Pana wink))
                                            • zupagrzybowa polski Borat.?.....Борат Са& 09.11.06, 02:01
                                              www.dailymail.co.uk/pages/live/articles/news/news.html?in_article_id=415128&in_page_id=1770
                                              www.answers.com/topic/borat
                                              jaksiemasz?
                                      • europitek Re: Malointeligentny Panie aquanetu.... 09.11.06, 03:16
                                        wislostrada napisał:
                                        > Wislostrada jest trasa komunikacyjna i z woda nie ma nic wspolnego.Jedynie
                                        > lezy nad woda.
                                        Wczasach swojej (i mojej świetności) miała zato bardzo dużo wspólnego w piwem kuflowym, które składa się w większości z wody i znakomicie poszerza zdolności komunikacyjne.
                                        • terran ;).... 09.11.06, 18:03
                                          Historia piwa

                                          Najstarsze ślady browarnictwa pochodzą sprzed 6 tysięcy lat. Wiadomo na pewno,
                                          że w położonym pomiędzy Tygrysem a Eufratem państwie Sumerów warzono ten napój.
                                          Zagadką jest, w jaki sposób Sumerowie opracowali recepturę. Naukowcy skłaniają
                                          się ku hipotezie, że, jak w wielu innych momentach, pomógł przypadek. Sumerowie
                                          bardzo cenili sobie piwo. Starożytny tekst, znany jako "Hymn do Nikasi" (Nikasi
                                          była boginią piwa) zawiera przepis na produkcję "boskiego napoju". Wiemy z
                                          niego, że najstarsze piwo wyrabiano z fermentowanego w wodzie chleba. Być może
                                          więc piwo to było zbliżone bardziej do współczesnego kwasu chlebowego.

                                          Po upadku imperium Sumerów ich spadkobiercy, Babilończycy, rozwinęli produkcję
                                          piwa. W uznanym za jedno z największych dzieł literatury światowej eposie o
                                          Gilgameszu, czytamy, że Enkidu, prymitywny stwór, półczłowiek- półzwierzę,
                                          jedzący trawę i żywiący się mlekiem dzikich zwierząt, chciał zmierzyć się z
                                          Gilgameszem. Ten, wiedząc, że nie poradzi sobie z Enkidu, wysłał do niego
                                          kobietę. Namówiła ona Enkidu, by napił się piwa. Po wypiciu siedmiu kubków
                                          Enkidu stał się człowiekiem.

                                          Dzisiaj wiemy, że Babilończycy potrafili wytworzyć 20 gatunków piwa (sikharu).
                                          Eksportowali je nawet do Egiptu. Babiloński król Hammurabi, w swym słynnym
                                          zbiorze praw zawarł również przepisy dotyczące piwa. Przyznawały one jego
                                          poddanym, w zależności od statusu, od 2 do 5 litrów napoju dziennie, a piwowar
                                          oszukujący w procesie produkcji - miał być utopiony we własnym produkcie.

                                          Technologię produkcji piwa rozwijali również Egipcjanie, którzy zaczęli różnymi
                                          dodatkami poprawiać jego smak. Było ono na tyle dla nich ważne, iż utworzono
                                          specjalny hieroglif na jego oznaczenie.

                                          Rzymianie i Grecy są znani przede wszystkim z produkcji wina. Ale i oni pili
                                          piwo, zanim wino się nie upowszechniło. W Imperium Rzymskim piwo było popularne
                                          wszędzie tam, gdzie były problemy ze zdobyciem wina. Sami Rzymianie uważali je
                                          jednak za napój barbarzyńców.

                                          Wiele nacji produkowało własne piwa. O zamiłowaniu Germanów do tego napoju
                                          pisze, z niejakim niesmakiem, Tacyt (Germania 23,1: potui humor ex hordeo aut
                                          frumento, in quandam similitudinem vini corruptus, co znaczy mniej więcej "do
                                          picia mają zrobioną z jęczmienia lub pszenicy popsutą ciecz, która udaje wino").

                                          Niezależnie, technologia produkcji piwa powstała też na innych kontynentach. W
                                          Ameryce od około IX wieku p.n.e. produkuje się m.in. piwo kukurydziane chibche,
                                          powstałe z naturalnej fermentacji brzeczki kukurydzianej z dodatkiem ptialiny.

                                          Napój ten odgrywał wielką rolę na północy Europy. Fiński poemat "Kalewala"
                                          poświęca mu aż 400 wersów, podczas gdy stworzeniu świata o połowę mniej. W
                                          nordyckim eposie Edda można przeczytać, iż wino to napój nieśmiertelnych bogów,
                                          piwo przynależy do świata śmiertelników.

                                          W świecie starożytnym produkcją piwa zajmowały się kobiety. Prawa wielu ludów
                                          stanowiły, iż naczynia do warzenia piwa są własnością kobiety. Sytuacja ta
                                          zaczęła zmieniać się w wiekach średnich, gdy produkcją piwa zainteresowali się
                                          mnisi. Do swej ubogiej, szczególnie w okresach postu, diety potrzebowali bowiem
                                          przyjemnego w smaku, pełnego witamin i składników mineralnych napoju. Przepisy
                                          dotyczące postu nie obejmowały piwa, więc mogło ono być spożywane przez cały
                                          rok. W niektórych klasztorach zakonnikom przysługiwało nawet 5 litrów tego
                                          napoju dziennie.

                                          Z czasem klasztory zaczęły produkować więcej piwa niż potrzebowały. Zaczęto je
                                          sprzedawać. Ulepszano przy tym technologię, opracowywano nowe receptury.
                                          Niektóre klasztory dzięki produkcji piwa zgromadziły spore fundusze.

                                          Po okresie Reformacji i osłabieniu znaczenia Kościoła produkcja piwa przestała
                                          być domeną zakonów. Mogli zajmować się nią również świeccy. Przywilej warzenia
                                          piwa był nadawany przez władców, którzy dostrzegli nowe źródło bogactwa. Bardzo
                                          skwapliwie pobierali podatki od wytwórców tego napoju. Solą w oku były im
                                          klasztory, które, jako że przywilej warzenia posiadały od dawna, jeszcze sprzed
                                          okresu nakładania podatku na piwo, nie musiały nic płacić do królewskiej czy
                                          książęcej kiesy. Dlatego też władcy zaczęli zamykać klasztorne browary. Zakony
                                          wciąż odgrywały jednak znaczącą rolę w browarnictwie już choćby z tego względu,
                                          że do tematu podchodzono tam naukowo. Mnisi wciąż udoskonalali swoje wyroby. Oni
                                          też pierwsi dodali do piwa chmiel.

                                          Legenda mówi, iż brabancki (tereny dzisiejszej Belgii) król Gambrinus postanowił
                                          skojarzyć piwo z chmielem zwyczajnym. Roślina ta miała poprawiać smak napoju i
                                          konserwować go. "Wynalezienie" chmielu w piwie spowodowało kolejne problemy
                                          prawne. Dotychczas bowiem piwo "podprawiano" specjalną mieszanką ziół, a jej
                                          stosowanie było regulowane przez specjalne przepisy i podlegało licencjonowaniu.
                                          Ponieważ przepisy nie wspominały o chmielu, dodawać go mógł każdy, łamiąc
                                          monopole. I na to znaleziono sposób. Zaczęto po prostu zakazywać stosowania chmielu.

                                          Dodawanie ziół do piwa sprowadzało na jego producenta dodatkowe
                                          niebezpieczeństwo. Trzeba było się na ziołach znać a gotowanie płynów i
                                          dodawanie do nich ziół mogło skończyć się oskarżeniem o czary – i rzeczywiście
                                          tak było. Ostatnia "piwna wiedźma" spłonęła na stosie w 1591 roku. Polowania na
                                          "piwne czarownice" skończyły się, gdy upowszechnił się chmiel. Proces warzenia
                                          piwa stał się dzięki niemu łatwiejszy i bezpieczniejszy.

                                          Piwo stawało się coraz ważniejszym towarem handlowym. W roku 1500 w samym tylko
                                          Hamburgu istniało 600 browarów. Eksportem napoju zajmowała się Hanza, która
                                          sprzedawała go nawet do Indii. W wielu miejscach browarnictwo było najważniejszą
                                          gałęzią gospodarki.

                                          Ponieważ dochodziło do sporych nadużyć i oszustw wśród producentów, w 1516 roku
                                          książę bawarski Wilhelm IV ogłosił pierwsze w historii przepisy dotyczące norm
                                          warzenia piwa - Prawo czystości piwa. Stanowiły one, iż złocisty napój może być
                                          produkowany jedynie z wody, jęczmienia i chmielu. Jest to najstarsze, wciąż
                                          obowiązujące prawo regulujące jakość żywności. W czasach Wilhelma nie dodawano
                                          do piwa drożdży. Fermentacja przebiegała "przypadkiem", dzięki drożdżom obecnym
                                          w powietrzu.

                                          Wcześniejsze prawo żywnościowe (w tym i piwowarskie) - „Assize of Bread and Ale”
                                          z 1266 roku - obowiązywało w Angli i dotyczyło tylko i wyłącznie piw górnej
                                          fermentacji.

                                          Na rozwój browarnictwa w znaczący sposób wpłynęły dwa wynalazki kojarzone z
                                          rewolucją przemysłową. Pierwszym była maszyna parowa Watta, drugim - sztuczne
                                          chłodzenie, wynalezione przez Carla von Linde. Dzięki niemu produkcja dobrych
                                          piw, która wymaga niskich temperatur, możliwa była przez cały rok.

                                          W XIX wieku prowadzono badania naukowe, bardzo istotne z punktu widzenia
                                          współczesnego browarnictwa. Ludwik Pasteur pracował nad "Studiami nad piwem".
                                          Zawarta tam wiedza o mikroorganizmach jest ważna nie tylko dla browarnictwa, ale
                                          i dla medycyny oraz biologii. Innym naukowcem, który przyczynił się do
                                          unowocześnienia produkcji piwa, był Duńczyk Christian Hansen. Wyizolował on
                                          pojedynczą komórkę drożdży i wprowadził on drożdże do procesu fermentacji.
                                          Dzięki rozpropagowaniu jego metody piwo zyskało na smaku i czystości.

                                          Ostatnim z ważnych wynalazków było zastosowanie metalowych beczek w barach i
                                          restauracjach. Ich czyszczenie, napełnianie i obsługa jest znacznie łatwiejsza
                                          niż beczek drewnianych. Dzięki popularnym kegom piwo sprzedawać może praktycznie
                                          każdy.
                            • drf Re: O rany 09.11.06, 00:48

                              no jak pan napisal to pewnie prawda...

                              bo pan ma wysokie czolko a wszyscy inni to kupa hipopotama?
                              • wislostrada Re: O rany 09.11.06, 00:51
                                drf napisał:

                                >
                                > no jak pan napisal to pewnie prawda...
                                >
                                > bo pan ma wysokie czolko a wszyscy inni to kupa hipopotama?

                                Nie potrzebuje lepszego potwierdzenia mojej opinii,niz Panska odpowiedz.
                                • drf pozarnicze... 09.11.06, 00:54

                                  pozarnicze.toplista.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka