hymen 08.11.06, 12:05 O to jest pytanie: www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_061108/druga_strona_a_1.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hymen Re: Tylko nie mow, ze masz dylemat :) 08.11.06, 21:06 Absolutnie nie mówię. Zwykle jestem homofobem a od czasu do czasu antysemitą. W zależności od nastroju będę tym albo tym. No ale co z tobą? Biskupów nie ma ani po jednej ani po drugiej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
patience O rany 08.11.06, 22:14 I kto jeszcze sie odwazy powiedziec ze Polacy i Zydzi to nie ten sam narod polityczny? Uhhh Odpowiedz Link Zgłoś
wislostrada Re: O rany 08.11.06, 22:19 Polacy i Zydzi ten sam narod polityczny? Nie wiem co to znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: O rany 08.11.06, 22:32 wislostrada napisał: > Polacy i Zydzi ten sam narod polityczny? Nie wiem co to znaczy. Ze nareszcie zostala zrealizowana starozytna przepowiednia o Polsce od morza do morza. Teraz trzeba jeszcze ujednolicic kalendarz wyborczy, zorganizowac kongresy zjednoczeniowe ortodoksow z ortodoksami oraz oswieceniowcow z oswieceniowcami, wybrac marcusa_crassusa na Zjednoczonego Prezydenta, a tego rabina od rzucania klatw ozenic z Ojcem Dyrektorem. Odpowiedz Link Zgłoś
wislostrada Re: O rany 08.11.06, 22:53 patience napisała: > Ze nareszcie zostala zrealizowana starozytna przepowiednia o Polsce od morza do > morza. Teraz trzeba jeszcze ujednolicic kalendarz wyborczy, zorganizowac > kongresy zjednoczeniowe ortodoksow z ortodoksami oraz oswieceniowcow z > oswieceniowcami, wybrac marcusa_crassusa na Zjednoczonego Prezydenta, a tego > rabina od rzucania klatw ozenic z Ojcem Dyrektorem. Czy Pani bierze narkotyki? Polska od morza do morza,starozytna idea, rabin co rzuca klatwy.Niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: O rany 08.11.06, 23:08 Ja nie. Ale pan, niewykluczone. Lub tez nie umie przeczytac podlinkowanego przez hymena tekstu...) Odpowiedz Link Zgłoś
wislostrada Re: O rany 08.11.06, 23:16 patience napisała: > Ja nie. Ale pan, niewykluczone. Lub tez nie umie przeczytac podlinkowanego prze > z > hymena tekstu...) > Rzeczywiscie.Nie zauwazylem linku.Ale co to ma do rzeczy? Jerozolima - swiete miasto.Homeselsualisci nie sa swieci,wiec niech demonstruja w Tel Avivie.Tam ich przyjma z otwartymi rekami.Dalej nie rozumiem,co z tym ma wspolnego sredniowieczna(czyzby?)idea Polski od morza do morza i te inne roznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
wislostrada Re: O rany PS 08.11.06, 23:19 Pomylilem sie.Pani napisala starozytna,a ja - sredniowieczna.Ale w starozytnosci bylo cos,co sie nazywalo Polska? To mnie zaskoczylo. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: O rany 08.11.06, 23:19 wislostrada napisał: > Dalej nie rozumiem, To widac co z tym ma wspolnego > sredniowieczna(czyzby?)idea Polski od morza do morza i te inne roznosci. Sredniowieczna? Mojego postu tez pan nie umial przeczytac. ) Odpowiedz Link Zgłoś
wislostrada Re: O rany 08.11.06, 23:31 patience napisała: > > > Mojego postu tez pan nie umial przeczytac. > > ) patience napisala: >starozytna przepowiednia o Polsce od morza do morza a to? Odpowiedz Link Zgłoś
drf Re: O rany 09.11.06, 00:15 www.computerworld.pl/news/97723.html ...a pozi juz w Pradze?-) Odpowiedz Link Zgłoś
wislostrada Re: O rany 09.11.06, 00:24 Czytuje Pana i Pani Patience posty.Trzeba powiedziec,ze wykazujecie sie niewielka inteligencja i jeszcze mniejszym poczuciem humoru.Pana Pozarskiego nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
wislostrada Re: O rany 09.11.06, 00:40 drf napisał: > > Pan Pozarski sam sie nie zna? > > O tym wlasnie pisalem w poprzednim poscie.Slabo z inteligencja,o poczuciu humoru nie mowiac. Odpowiedz Link Zgłoś
wislostrada Re: O rany PS 09.11.06, 00:45 wislostrada napisał: > O tym wlasnie pisalem w poprzednim poscie.Slabo z inteligencja,o poczuciu > humoru nie mowiac. A przy okazji,poniewaz domyslam sie,ze jestescie Panstwo w stalym kontakcie,moze by Pan namowil Pania Pejszns do odpowiedzi na moje pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
drf pozi 09.11.06, 00:52 a woda z wislostrady gasi pozar...?-) sisiek2.w.interia.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
wislostrada Re: pozi 09.11.06, 00:56 drf napisał: > > a woda z wislostrady gasi pozar...?-) > > sisiek2.w.interia.pl/ Wislostrada z woda ma tyle wspolnego,co Panskie odpowiedzi z inteligencja. Odpowiedz Link Zgłoś
drf pozi .....syrenko aquanetu.... 09.11.06, 01:03 Obecnie Wisłostrada, mimo że spełnia ważną rolę komunikacyjną, jest bardzo krytykowana. Umiejscowienie trasy przy samej rzece powoduje oddzielenie miasta od Wisły, uniemożliwiając mieszkańcom dojście do niej w celu np. spędzenia wolnego czasu. Wyjątkiem są okolice u wylotu ul. Tamka, gdzie nad tunelem znajduje się duży skwer, z pomnikiem warszawskiej Syrenki. pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Warszawskiej_Syrenki Odpowiedz Link Zgłoś
wislostrada Re: Malointeligentny Panie aquanetu.... 09.11.06, 01:09 drf napisał: > > Obecnie Wisłostrada, mimo że spełnia ważną rolę komunikacyjną, jest bardzo > krytykowana. Umiejscowienie trasy przy samej rzece powoduje oddzielenie miasta > od Wisły, uniemożliwiając mieszkańcom dojście do niej w celu np. spędzenia > wolnego czasu. Wyjątkiem są okolice u wylotu ul. Tamka, gdzie nad tunelem > znajduje się duży skwer, z pomnikiem warszawskiej Syrenki. > No przeciez o to chodzi.Wislostrada jest trasa komunikacyjna i z woda nie ma nic wspolnego.Jedynie lezy nad woda.Niestety nawet przeczytanie hasla w Wiki nie pomoglo Panu zrozumiec tego prostego faktu. Odpowiedz Link Zgłoś
patience hmmm? 09.11.06, 01:20 Czy Szanowny Pan aby na pewno czyta teksty, ktore komentuje? www.geocities.com/ergie123/p3/p3_001.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
wislostrada Re: hmmm? 09.11.06, 01:23 patience napisała: > Czy Szanowny Pan aby na pewno czyta teksty, ktore komentuje? > Co do tego nie powinna Pani miec najmniejszej watpliwosci.Czy nie chcialaby Pani wrocic do pytania o te starozytnia przepowiednie Polski od morza do morza? Odpowiedz Link Zgłoś
drf "widze wzburzona wode....." 09.11.06, 01:24 "Bylem w jakims miescie , pogoda piekna, ulice pelne ludzi. Pelny relaks. Spacerujace pary, wszystko jak w jakiejs reklamie proszku do prania albo szamponu. Nagle cos zaczyna mnie ciagnac i to ciagnac z przerazajaca sila. Zaczynam biec, a wlasciwie leciec. Zauwazam, ze prawa dlon mam owiazana szeroka, skorzana smycza, do ktorej gdzies, jakies 10 metrow ode mnie, jest umocowane duze, szare zwierze, przypominajace pantere. Slabo widze, ale to zwierze porusza sie jak kot, a jednoczesnie zachowuje jak pies (podnosi noge przy zalatwianiu potrzeby). Czuje, ze chcialbym sie zatrzymac, usiasc gdzies, ale zwierze przeciaga mnie przez ulice i place, lece za nim i choc wszedzie pelno ludzi wszystko odbywa sie bez najmniejszego problemu. W pewnym momencie stoje kolo jakiejs sadzawki, widze wzburzona wode, nad powierzchnia od czasu do czasu ukazuje sie ogromny pysk mojej pantery, w paszczy ktorej widze rozdarte, krwawiace cialo labedzia. To straszne, straszne, mowie glosno, ale nic sie nie zmienia, atmosfera wokol wciaz pelna relaksu, poza scena w sadzawce." Dusan Kahan Odpowiedz Link Zgłoś
wislostrada Re: widze teraz kim pan jest 09.11.06, 01:35 Ciekawy tekst.Czytalem w roznych miejscach na tym forum. Zdaje sie,ze nie nalezy do pana(pisze z malej litery,poniewaz wykazuje sie pan nie tylko brakiem inteligencji,poczucia humoru,ale i taktu) i zupelnie nie rozumiem,co chce pan osiagnac tym,ze przekazuje pan tutaj nieswoje teksty.Potwierdza pan jedynie opinie Pana Pozarskiego o panu. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: widze teraz kim pan jest 09.11.06, 01:38 Pan Zawadzki tez sam siebie popieral, Prosze Pana )) Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa polski Borat.?.....Борат Са& 09.11.06, 02:01 www.dailymail.co.uk/pages/live/articles/news/news.html?in_article_id=415128&in_page_id=1770 www.answers.com/topic/borat jaksiemasz? Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Malointeligentny Panie aquanetu.... 09.11.06, 03:16 wislostrada napisał: > Wislostrada jest trasa komunikacyjna i z woda nie ma nic wspolnego.Jedynie > lezy nad woda. Wczasach swojej (i mojej świetności) miała zato bardzo dużo wspólnego w piwem kuflowym, które składa się w większości z wody i znakomicie poszerza zdolności komunikacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
terran ;).... 09.11.06, 18:03 Historia piwa Najstarsze ślady browarnictwa pochodzą sprzed 6 tysięcy lat. Wiadomo na pewno, że w położonym pomiędzy Tygrysem a Eufratem państwie Sumerów warzono ten napój. Zagadką jest, w jaki sposób Sumerowie opracowali recepturę. Naukowcy skłaniają się ku hipotezie, że, jak w wielu innych momentach, pomógł przypadek. Sumerowie bardzo cenili sobie piwo. Starożytny tekst, znany jako "Hymn do Nikasi" (Nikasi była boginią piwa) zawiera przepis na produkcję "boskiego napoju". Wiemy z niego, że najstarsze piwo wyrabiano z fermentowanego w wodzie chleba. Być może więc piwo to było zbliżone bardziej do współczesnego kwasu chlebowego. Po upadku imperium Sumerów ich spadkobiercy, Babilończycy, rozwinęli produkcję piwa. W uznanym za jedno z największych dzieł literatury światowej eposie o Gilgameszu, czytamy, że Enkidu, prymitywny stwór, półczłowiek- półzwierzę, jedzący trawę i żywiący się mlekiem dzikich zwierząt, chciał zmierzyć się z Gilgameszem. Ten, wiedząc, że nie poradzi sobie z Enkidu, wysłał do niego kobietę. Namówiła ona Enkidu, by napił się piwa. Po wypiciu siedmiu kubków Enkidu stał się człowiekiem. Dzisiaj wiemy, że Babilończycy potrafili wytworzyć 20 gatunków piwa (sikharu). Eksportowali je nawet do Egiptu. Babiloński król Hammurabi, w swym słynnym zbiorze praw zawarł również przepisy dotyczące piwa. Przyznawały one jego poddanym, w zależności od statusu, od 2 do 5 litrów napoju dziennie, a piwowar oszukujący w procesie produkcji - miał być utopiony we własnym produkcie. Technologię produkcji piwa rozwijali również Egipcjanie, którzy zaczęli różnymi dodatkami poprawiać jego smak. Było ono na tyle dla nich ważne, iż utworzono specjalny hieroglif na jego oznaczenie. Rzymianie i Grecy są znani przede wszystkim z produkcji wina. Ale i oni pili piwo, zanim wino się nie upowszechniło. W Imperium Rzymskim piwo było popularne wszędzie tam, gdzie były problemy ze zdobyciem wina. Sami Rzymianie uważali je jednak za napój barbarzyńców. Wiele nacji produkowało własne piwa. O zamiłowaniu Germanów do tego napoju pisze, z niejakim niesmakiem, Tacyt (Germania 23,1: potui humor ex hordeo aut frumento, in quandam similitudinem vini corruptus, co znaczy mniej więcej "do picia mają zrobioną z jęczmienia lub pszenicy popsutą ciecz, która udaje wino"). Niezależnie, technologia produkcji piwa powstała też na innych kontynentach. W Ameryce od około IX wieku p.n.e. produkuje się m.in. piwo kukurydziane chibche, powstałe z naturalnej fermentacji brzeczki kukurydzianej z dodatkiem ptialiny. Napój ten odgrywał wielką rolę na północy Europy. Fiński poemat "Kalewala" poświęca mu aż 400 wersów, podczas gdy stworzeniu świata o połowę mniej. W nordyckim eposie Edda można przeczytać, iż wino to napój nieśmiertelnych bogów, piwo przynależy do świata śmiertelników. W świecie starożytnym produkcją piwa zajmowały się kobiety. Prawa wielu ludów stanowiły, iż naczynia do warzenia piwa są własnością kobiety. Sytuacja ta zaczęła zmieniać się w wiekach średnich, gdy produkcją piwa zainteresowali się mnisi. Do swej ubogiej, szczególnie w okresach postu, diety potrzebowali bowiem przyjemnego w smaku, pełnego witamin i składników mineralnych napoju. Przepisy dotyczące postu nie obejmowały piwa, więc mogło ono być spożywane przez cały rok. W niektórych klasztorach zakonnikom przysługiwało nawet 5 litrów tego napoju dziennie. Z czasem klasztory zaczęły produkować więcej piwa niż potrzebowały. Zaczęto je sprzedawać. Ulepszano przy tym technologię, opracowywano nowe receptury. Niektóre klasztory dzięki produkcji piwa zgromadziły spore fundusze. Po okresie Reformacji i osłabieniu znaczenia Kościoła produkcja piwa przestała być domeną zakonów. Mogli zajmować się nią również świeccy. Przywilej warzenia piwa był nadawany przez władców, którzy dostrzegli nowe źródło bogactwa. Bardzo skwapliwie pobierali podatki od wytwórców tego napoju. Solą w oku były im klasztory, które, jako że przywilej warzenia posiadały od dawna, jeszcze sprzed okresu nakładania podatku na piwo, nie musiały nic płacić do królewskiej czy książęcej kiesy. Dlatego też władcy zaczęli zamykać klasztorne browary. Zakony wciąż odgrywały jednak znaczącą rolę w browarnictwie już choćby z tego względu, że do tematu podchodzono tam naukowo. Mnisi wciąż udoskonalali swoje wyroby. Oni też pierwsi dodali do piwa chmiel. Legenda mówi, iż brabancki (tereny dzisiejszej Belgii) król Gambrinus postanowił skojarzyć piwo z chmielem zwyczajnym. Roślina ta miała poprawiać smak napoju i konserwować go. "Wynalezienie" chmielu w piwie spowodowało kolejne problemy prawne. Dotychczas bowiem piwo "podprawiano" specjalną mieszanką ziół, a jej stosowanie było regulowane przez specjalne przepisy i podlegało licencjonowaniu. Ponieważ przepisy nie wspominały o chmielu, dodawać go mógł każdy, łamiąc monopole. I na to znaleziono sposób. Zaczęto po prostu zakazywać stosowania chmielu. Dodawanie ziół do piwa sprowadzało na jego producenta dodatkowe niebezpieczeństwo. Trzeba było się na ziołach znać a gotowanie płynów i dodawanie do nich ziół mogło skończyć się oskarżeniem o czary – i rzeczywiście tak było. Ostatnia "piwna wiedźma" spłonęła na stosie w 1591 roku. Polowania na "piwne czarownice" skończyły się, gdy upowszechnił się chmiel. Proces warzenia piwa stał się dzięki niemu łatwiejszy i bezpieczniejszy. Piwo stawało się coraz ważniejszym towarem handlowym. W roku 1500 w samym tylko Hamburgu istniało 600 browarów. Eksportem napoju zajmowała się Hanza, która sprzedawała go nawet do Indii. W wielu miejscach browarnictwo było najważniejszą gałęzią gospodarki. Ponieważ dochodziło do sporych nadużyć i oszustw wśród producentów, w 1516 roku książę bawarski Wilhelm IV ogłosił pierwsze w historii przepisy dotyczące norm warzenia piwa - Prawo czystości piwa. Stanowiły one, iż złocisty napój może być produkowany jedynie z wody, jęczmienia i chmielu. Jest to najstarsze, wciąż obowiązujące prawo regulujące jakość żywności. W czasach Wilhelma nie dodawano do piwa drożdży. Fermentacja przebiegała "przypadkiem", dzięki drożdżom obecnym w powietrzu. Wcześniejsze prawo żywnościowe (w tym i piwowarskie) - „Assize of Bread and Ale” z 1266 roku - obowiązywało w Angli i dotyczyło tylko i wyłącznie piw górnej fermentacji. Na rozwój browarnictwa w znaczący sposób wpłynęły dwa wynalazki kojarzone z rewolucją przemysłową. Pierwszym była maszyna parowa Watta, drugim - sztuczne chłodzenie, wynalezione przez Carla von Linde. Dzięki niemu produkcja dobrych piw, która wymaga niskich temperatur, możliwa była przez cały rok. W XIX wieku prowadzono badania naukowe, bardzo istotne z punktu widzenia współczesnego browarnictwa. Ludwik Pasteur pracował nad "Studiami nad piwem". Zawarta tam wiedza o mikroorganizmach jest ważna nie tylko dla browarnictwa, ale i dla medycyny oraz biologii. Innym naukowcem, który przyczynił się do unowocześnienia produkcji piwa, był Duńczyk Christian Hansen. Wyizolował on pojedynczą komórkę drożdży i wprowadził on drożdże do procesu fermentacji. Dzięki rozpropagowaniu jego metody piwo zyskało na smaku i czystości. Ostatnim z ważnych wynalazków było zastosowanie metalowych beczek w barach i restauracjach. Ich czyszczenie, napełnianie i obsługa jest znacznie łatwiejsza niż beczek drewnianych. Dzięki popularnym kegom piwo sprzedawać może praktycznie każdy. Odpowiedz Link Zgłoś
drf Re: O rany 09.11.06, 00:48 no jak pan napisal to pewnie prawda... bo pan ma wysokie czolko a wszyscy inni to kupa hipopotama? Odpowiedz Link Zgłoś
wislostrada Re: O rany 09.11.06, 00:51 drf napisał: > > no jak pan napisal to pewnie prawda... > > bo pan ma wysokie czolko a wszyscy inni to kupa hipopotama? Nie potrzebuje lepszego potwierdzenia mojej opinii,niz Panska odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś