Dodaj do ulubionych

Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini?

28.02.07, 16:52
Gdzie obrońcy prześladowanych za wyrażanie własnego zdania? Kontrowersyjnego
jedynie z powodu adresata takiego a nie innego, a to nic tylko kneblowanie
ust. Pod adresem Kościoła Katolickiego padają zarzuty podobnej treści jeśli
nie gorszej. Czy wolność słowa jest traktowana wybiórczo w naszym
ustawodastwie. Czy przynajmniej tej wolności nie można zagwarantować
BEZWARUNKOWO.

Sąd będzie musiał ustalić czy

1.)Żydzi dominują w przestrzeni publicznej Polski?
2.)Przyczyną upadku zasad w życiu publicznym jest dominacja w przestrzeni
publicznej Żydów?
3.)Żydzi są wrogami Polski, Kościoła katolickiego i chrześcijaństwa?

Moim zdaniem każdy kto nie zadaje sobie takiego pytania, chowa głowę w
piasek, jest tchórzem i ignorantem, oraz sam podcina gałąź na której siedzi.
Leszek Bubel jest wydawcą, publicystą i politykiem.

Prokuratura z Wrześni oskarżyła Leszka Bubla, lidera Polskiej Partii
Narodowej, o nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3952512.html
Obserwuj wątek
    • marcq Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 28.02.07, 18:05
      qwardian napisał:

      > Prokuratura z Wrześni oskarżyła Leszka Bubla, lidera Polskiej Partii
      > Narodowej, o nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym.


      Nareszcie!
      A jeśli ktoś uważa, że bublowe "stwierdzenia", jak choćby to -
      "Żydzi są wrogami Polski, Kościoła katolickiego i chrześcijaństwa"
      - nie jest nawoływaniem do nienawiści, lecz jedynie korzystaniem z wolności
      słowa, to gratuluję mu dobrego samopoczucia.

      Marcq
      • danus01 Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 28.02.07, 18:20
        marcq napisał:

        > qwardian napisał:
        >
        > > Prokuratura z Wrześni oskarżyła Leszka Bubla, lidera Polskiej Partii
        > > Narodowej, o nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym.
        >
        >
        > Nareszcie!
        > A jeśli ktoś uważa, że bublowe "stwierdzenia", jak choćby to -
        > "Żydzi są wrogami Polski, Kościoła katolickiego i chrześcijaństwa"
        > - nie jest nawoływaniem do nienawiści, lecz jedynie korzystaniem z wolności
        > słowa, to gratuluję mu dobrego samopoczucia.
        >
        > Marcq

        a ja juz po pierwszym poscie opuscilam ten watek z cichym w sobie -nareszcie
        poniewaz jednak zauwazylam po wyjsciu,ze jeszcze ktos sie wpisal,wiec tak dla
        ciekawosci zajrzalam.
        Marcqu
        nie spodziewajmy sie jednak wiecej tu tego -nareszcie!

        ale poniewaz watek zatytulowany jest "gdzie obroncy swobodnego wypowiadania
        opinii" to spodziewajmy sie,ze moze niedlugo byc ich az nadmiar,ale w calkiem
        innym celu
        • qwardian Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 28.02.07, 19:33
          > ale poniewaz watek zatytulowany jest "gdzie obroncy swobodnego wypowiadania
          > opinii" to spodziewajmy sie,ze moze niedlugo byc ich az nadmiar,ale w calkiem
          > innym celu

          Wydawało mi się, że Pani czynnie dołączyła się do krucjaty przeciwko Kościołowi
          Katolickiemu, i jako jednostka spełnia przynajmniej jeden z badanych
          akspektów. Ale pytanie jest innej natury. Czy wy Żydzi gotowi jesteście na
          polemizowanie, oskarżanie się i dyskusję na równych warunkach i zasadach? Czy
          katolik ma być jedynie bezbronnym workiem do boksowania ze swoją religią? Bo
          jeżeli tak, to sprawę należy postawić jasno i otwarcie. Ustawodastwo powinno
          czytelnie określić, że Żyd to święta krowa i konstytucyjne prawo dotyczące
          wolności słowa nie tyczy się tej grupy. Miejmy przejrzystość w tej sprawie.
          • canaris.jr Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 28.02.07, 20:03
            nienawidzę cię za to co mówisz , ale umrę za to , że wolno ci to powiedzieć ....
            taki jest mój sposób widzenia demokracji ....
            • danus01 Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 28.02.07, 21:36
              canaris.jr napisał:

              > nienawidzę cię za to co mówisz , ale umrę za to , że wolno ci to
              powiedzieć ...
              > .
              > taki jest mój sposób widzenia demokracji ....

              ja az taka demokratka to nie jestem smile
              • canaris.jr Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 28.02.07, 22:01
                moj post to była uwaga dla gwardiego
                • danus01 Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 28.02.07, 22:08
                  canaris.jr napisał:

                  > moj post to była uwaga dla gwardiego

                  alez ja jej wcale nie wzielam do siebie

                  to zdanko "cechujace" rzekomo demokracje juz jeden forumowicz uzywal jako
                  swojej sygnaturki
                  czas pokazal,ze takie ladne okragle zdanka to tylko....takie ladne okragle
                  zdanka i nic poza tym
                  ale moze nie u kazdego tak jest
                  ja w kazdym badz razie,aby dac wyraz,ze nie daje sie nabierac juz na ladne
                  zdanka napisalam swoje votum separatum,ze az taka demokratka to nie jestem
                  jestem za to bardziej uczciwa w pisaniu tego co mysle,a nie tego zeby robic
                  wrazenie....bo tak byloby mi ladniej do twarzy ...na pokaz
                  • canaris.jr Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 28.02.07, 23:22
                    siedzę i sobie myślę , jak to pięknie , że nie siedzisz przy mnie....
                    • danus01 Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 01.03.07, 07:56
                      canaris.jr napisał:

                      > siedzę i sobie myślę , jak to pięknie , że nie siedzisz przy mnie....

                      delektuj sie dalej swoja przyjemnoscia juniorze
                      siedze i sobie mysle,ze nic a nic nie trace na twoich,pieknych dla ciebie,
                      przyjemnosciach
                      • canaris.jr Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 01.03.07, 08:13
                        musisz być rzadkim przypadkiem sekutnicy , dobrego dnia życzę i trochę pogody
                        ducha.
                        nie myśl , on wróci .
      • hasz0 Marqu nie czytasz forum GW? 28.02.07, 22:39
        chwalą Kościół, Polaków, Polskę i chrzescijaństwo?
        Napraaaaaawdę? Gdzie taki post wyczytałeś?
        Chętnie przeczytam! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Jako odtrutkę na tony jadu...

        Marq:
        >>
        > "Żydzi są wrogami Polski, Kościoła katolickiego i chrześcijaństwa"
        • danus01 Re: Marqu nie czytasz forum GW? 28.02.07, 22:43
          hasz0 napisał:

          > chwalą Kościół, Polaków, Polskę i chrzescijaństwo?
          > Napraaaaaawdę? Gdzie taki post wyczytałeś?
          > Chętnie przeczytam! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          > Jako odtrutkę na tony jadu...
          >

          a nie mozesz pochwalic sam?
          chetnie przeczytam
          tylko bez banialuk
          DOWODY!!!
          i nie takie jednostkowe,ale ZBIOROWE!!!
          • hasz0 _________Danusiu sama jesteś najlepszym przykładem 01.03.07, 09:36
            wdzięczności:
            nie pamiętasz już co napisałaś:
            """"""
            przeczytalam o pani Sendlerowej, że po jej złapaniu przez gestapo(ktos doniosł
            na nią?) zostala wykupiona od niechybnej smierci za pieniadze Żygoty, dług
            Żydow wobec pani Sendlerowej jest jakby spłacony
            • danus01 Re: _________Danusiu sama jesteś najlepszym przyk 01.03.07, 19:54
              hasz0 napisał:

              > wdzięczności:
              > nie pamiętasz już co napisałaś:
              > """"""
              > przeczytalam o pani Sendlerowej, że po jej złapaniu przez gestapo(ktos
              doniosł
              > na nią?) zostala wykupiona od niechybnej smierci za pieniadze Żygoty, dług
              > Żydow wobec pani Sendlerowej jest jakby spłacony

              tobie Haszu WYJATKOWO dopowiem cos "miedzywierszami" o tym "splaconym dlugu"
              Pani Sendlerowa otrzymala medal Sprawiedliwych Wsrod Narodow Swiata
              a obecnie jest w obiegu lista zeby wystapic o przyznanie Pani Sendlerowej
              Pokojowej Nagrody Nobla.
              a moja wdziecznosc?
              jak czytales tamten watek-bo z niego cytujesz jedno zdanko wyrwane z kontekstu
              calosci-to ja nie mam wobec Polakow jako grupy narodowej zadnej wdziecznosci.
              wprost przeciwnie.a forum mnie tylko upewnilo w moich wczesniejszych
              uprzedzeniach
              taka podla ze mnie zydowka
              mozesz sobie na bazie tej wypowiedzi utworzyc tez jakas ladna sygnaturke
              wisi mi to-autentycznie
              • qwardian Re: _________Danusiu sama jesteś najlepszym przyk 01.03.07, 20:36
                danus01 napisała:

                > a obecnie jest w obiegu lista zeby wystapic o przyznanie Pani Sendlerowej
                > Pokojowej Nagrody Nobla.


                Wy tą nagrodę zdążyliście już zakichać takim szajsem jak żydowski poeta Romain
                Rolland, laureat nagrody, który napisał hymn na cześć masowego mordercy tej
                samej narodowości Genrikha Yagody, szefa sowieckiej tajnej policji.

                Ciekawe jaki warunek wyznaczyła Sendlerowej komisja nobla. Obowiązują takie
                zasady jak w Hollywood, a więc jakiś sycząco-obraźliwy koment o
                chrześcijaństwie, Polakach, lub w najlepszym przypadku o wspaniałej
                wyjątkowości narodu wybranego. Mogą się nie doczekać.
    • dachs Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 28.02.07, 18:25
      qwardian napisał:

      > Sąd będzie musiał ustalić czy
      >
      > 1.)Żydzi dominują w przestrzeni publicznej Polski?
      > 2.)Przyczyną upadku zasad w życiu publicznym jest dominacja w przestrzeni
      > publicznej Żydów?
      > 3.)Żydzi są wrogami Polski, Kościoła katolickiego i chrześcijaństwa?

      Sad, nawet jezeli bedzie rozsadny i ustali, ze:
      1. nie
      2. nie
      3. nie
      i tak g..no Bublowi zrobi bo, wobec klopotow kadrowych rzadu, kazdy paranoik
      jest na wage zlota.
      • qwardian Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 01.03.07, 04:04
        dachs napisał:
        > 1. nie
        > 2. nie
        > 3. nie

        1.) W IV RP muszę przyznać, że przestrzeń publiczna Paradowskiej, Michnika,
        Urbana skurczyła się drastycznie, TVN Waltera straciło wiarygodność, ale
        pamiętajmy rozprawa tyczy się roku 2005 w czasie prawyborów we Wrześni i jeżeli
        Leszek Bubel skrupulatnie rejestruje życiorysy dziennikarzy i ich rodzin to
        może istotnie udowodnić, że w mediach publicznych i prywatnych dominują lub
        mają nieproporcjonalną reprezentację osobnicy narodowości żydowsiej.

        2.)Zasady w życiu publicznym, to chyba sprawa, która może Żydów uderzyć obuchem
        w dwóch szeroko publicznie prezentowanych przypadkach fundacji Balcerowiczów i
        Kwaśniewskich. Pamiętajmy, że Kaczmarek i Lewandowski oraz J&S i afery
        zbiegłych do Izraela założycieli spółki ART B, ten proces może zamienić się w
        proces nad osobami żydowskiego pochodzenia i ich byznesowych szwindli, które za
        sobą pozostawili.

        3.)Tutaj naczelny antysemita ma całkiem szeroko dostępny materiał i zarówno
        Bubel jak i Żydzi mogą dowolnie interpretować antychrześcijańskie wątki
        Talmudu, których ja osobiście nie mam zamiaru komentować, niech sąd zadecyduje
        czy one świadczą o wrogości religii żydowskiej do chrześcijańskiej. Osobiście
        wiem, że nie wszyscy Żydzi są przeciw chrześcijaństwu, ale są oni w
        zdecydowanej mniejszości, znam również takich, którzy są absolutnie
        zdegustowani czego są świadkami, tylko call phone away, o każdej porze dnia i
        nocy, ale nie mają wpływu na to co się dzieje.

        Poza spalonym samochodem i pobitym synem, nic na razie L. Bublowi nie zdarzyło
        się co by świadczyło o jego przydatności dla Kaczyńskich, poza tym, że oni
        właśnie skierowali go do zakładu psychiatrycznego w Tworkach. Gratuluję
        nadążaniu w przetważaniu aktualności.
    • oleg3 Wolność słowa 28.02.07, 18:49
      jest wartością na której - jako jednej z wielu - została ustanowiona nasza
      cywilizacja. Z tego powodu uważam, że istnienie tego i podobnych paragrafów w
      kodeksach karnych współczesnych państw Zachodu za skandal. No, ale skoro juz
      ten paragraf jest to:
      -jak daleko można posunąć sie w interpretacji zapisu "nawoływanie do nienawiści
      na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych". Jeżeli napiszę: obowiązkiem
      Polaka jest zabić każdego Eskimosa to nikt nie ma wątpliwości, że złamałem
      powyższą normę. Jeżeli jednak napiszę: przez Eskimosów pada śnieg to też można
      mnie skazać z tego paragrafu?
      • danus01 Re: Wolność słowa 28.02.07, 18:59
        oleg3 napisał:

        > -jak daleko można posunąć sie w interpretacji zapisu "nawoływanie do
        nienawiści
        >
        > na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych". Jeżeli napiszę: obowiązkiem
        > Polaka jest zabić każdego Eskimosa to nikt nie ma wątpliwości, że złamałem
        > powyższą normę. Jeżeli jednak napiszę: przez Eskimosów pada śnieg to też
        można
        > mnie skazać z tego paragrafu?
        >

        i sam nie widzisz jaka bzdure bzdur napisales?
        a co ma klimat-padanie sniegu-do klimatu mordowania-holocaust zydow?
        jak sie zaczniesz modlic w czasie suszy o deszcz,to co najwyzej ktos koleczko
        zrobi na czole,ale jesli zaczniesz wydawac okrzyki,ze deszczu nie ma,bo zydzi
        zatkali dziory w niebie i ta susza jest przez nich...to...jak trafisz na w
        niedoszkolonego w opadach odbiorce,to efekt twoich nawolywan....a jak jeszcze
        potem deszcz spadnie,to juz to powiazanie faktow przejdzie do historii ludu
        jako zwiazek przyczynowo-skutkowy
        poszukaj dla wolnosci slowa innych porownan
        • oleg3 Re: Wolność słowa 28.02.07, 19:05
          Droga Pan, prawo -przynajmniej literalnie- nie stawia Żydów wyżej niż
          Eskimosów. Proszę to zapamiętać.
          • danus01 Re: Wolność słowa 28.02.07, 19:21
            oleg3 napisał:

            > Droga Pan, prawo -przynajmniej literalnie- nie stawia Żydów wyżej niż
            > Eskimosów. Proszę to zapamiętać.
            >

            to nie jest odpowiedz na moj wpis
            o ile dobrze pamietam to pisalam cos o klimatach a nie o drabinie na ktorej
            ustawia Pan rozne nacje
            • oleg3 Re: Wolność słowa 28.02.07, 19:31
              > to nie jest odpowiedz na moj wpis

              Na forum można głosić różne opinie. Według mnie jest to własnie odpowiedź na
              Pani wpis. Natomiast Pani wpis nijak się ma do mojego poprzedniego postu, w
              którym stawiałem pytanie o granice zastosowania normy prawnej. Pani w zamian
              wyjeżdża z holocaustem. Nie jestem pewien czy Eskimosi byli esterminowani, ale
              Lapończycy -inny lud Północy- jak najbardziej.
              • danus01 Re: Wolność słowa 28.02.07, 19:36
                oleg3 napisał:

                >Pani wpis nijak się ma do mojego poprzedniego postu, w
                > którym stawiałem pytanie o granice zastosowania normy prawnej.

                stawiasz mi zarzut,ze twoje poszczegolne pojedyncze wypowiedzi ukladam sobie w
                calosc?
                powolujesz sie teraz na "normy prawne"
                a jest tu gdzies obok watek w ktorym Panstwo i jego normy prawne sa ci
                przeszkoda w rozwoju.
                masz ochote isc dalej do pewnych granic?
                swobody wypowiedzi takze?
                • oleg3 Re: Wolność słowa 28.02.07, 19:39
                  danus01 napisała:
                  > stawiasz mi zarzut,ze twoje poszczegolne pojedyncze wypowiedzi ukladam sobie
                  > w calosc?

                  Staram się grzecznie rozmawiać z FANATYCZKĄ. Ale moja cierpliwość ma granice,
                  więc

                  Żegnam
                  • danus01 Re: Wolność słowa 28.02.07, 19:51
                    oleg3 napisał:

                    ?
                    >
                    > Staram się grzecznie rozmawiać z FANATYCZKĄ. Ale moja cierpliwość ma granice,
                    > więc
                    >
                    > Żegnam
                    >
                    >

                    brak argumentow zastepujesz przyszywaniem latek bez udokumentowania ich
                    zasadnosci wklejania?
                    czy tego uczysz sie od swojego guru intelektu?
    • antithesis jednak w USA jest wiecej wolnosci 28.02.07, 19:16
      bo ksiazki na temat okupacji rzadu USA przez Zydow (wrogich Amerykanom) sie
      publikuje i sprzedaje, a nawet o nich dyskutuje. W Polce zapanuje pelen
      totalitaryzm-stalinizm, jesli zaczna wsadzac ludzi na wlasne opinie.
      www.bookmasters.com/clarity/b0030.htm
      • danus01 Re: jednak w USA jest wiecej wolnosci 28.02.07, 19:32
        chyba w USA bylo zawsze wiecej wolnosci-dla tych co tam przybywali-bo nie dla
        rodzimych Indian
        chcesz porozmawiac o wybiciu Indian?
        ale jak zaczniesz,to przynajmniej pamietaj,ze Indianie wprawdzie mieli bron z
        wczesniejszej epoki niz najezdzcy,ale mogli sie bronic i bronili nawet
        atakujac.przegrali -to fakt
        a teraz cofnij sie 2000 lat do Palestyny, Zydzi wtedy tez przegrali z Imperium
        Rzymskim.
        a to,ze obronili przez 2000 lat swoja tozsamosc narodowa nie upowaznia zadnego
        swiatlego czlowieka do ulegania naroslym przez te lata stereotypom,ktore
        niestety doprowadzily do zaglady europejskich zydow.
        "niedobitki Indian" tez jeszcze zyja
        czy podobalaby ci sie "wolnosc slowa" nawolujaca do "dokonczenia dziela
        zaglady"?
        • antithesis Re: jednak w USA jest wiecej wolnosci 28.02.07, 21:30
          Nie, nie podoba mi sie zadne nawolywanie do zaglady niczyjej. Nie wydaje mi
          sie,ze Bubel nawoluje do zaglady Zydow, ale nie znam jego wyrobu, wiec nie
          wiem. Natomiast Zydzi otwarcie i publicznie nawoluja do wymordowania wszystkich
          Palestynczykow i od dziesiecioleci skutecznie realizuja ten program. Potepiam
          wymordowanie Indian przez Amerykanow, tak jak potepiam wszystkie inne
          ludobojstwa. Wydaje sie, ze najwiekszym zydowskim problemem od tysiacleci jest
          ich rasizm wobec innych narodow i plemion, ktory automatycznie czyni ich
          wrogami innych narodow. Czyz nie lepiej i bezpieczniej dla wszystkich Zydow
          byloby uznac innych za braci i zaczac z nimi wspolzyc po bratersku? Nie wszyscy
          Zydzi sa wrogo nastawieni do innych, ale wiekszosc Zydow popiera rasistowskie
          zagrania swych ziomkow, czym sobie szkodza. Nie ma w tym logiki i instynktu
          samozachowawczego.
          • danus01 Re: jednak w USA jest wiecej wolnosci 28.02.07, 21:49
            antithesis napisała:

            > Czyz nie lepiej i bezpieczniej dla wszystkich Zydow
            > byloby uznac innych za braci i zaczac z nimi wspolzyc po bratersku?

            a konkretnie?
            proponujesz wszystkim zydom przejsc na katolicyzm?
            oddac "mlodszym braciom" co im 'nakradli' przez 2000 lat i 'wyparowac'z Izraela
            wynik koncowy
            nie ma juz braci,ani "starszych" ani "mlodszych"
            nie ma juz wspolzycia braterskiego
            mozna przejsc do pelnego ekumenizmu i albo islam nas nawroci albo my islam
          • marcq Autor, autor ! 28.02.07, 22:32
            antithesis napisała:

            > ...Natomiast Zydzi otwarcie i publicznie nawoluja do wymordowania wszystkich
            > Palestynczykow...

            ?????????!!!!!!!!!!!!!!

            Można prosić o link, czy inne źródło Twej wiedzy? Nie, żebym był piewcą
            polityki rządu Izraela w tej kwestii, ale tu chyba jednak przegiąłeś...
            • ewa8a Re: Autor, autor ! 28.02.07, 23:17
              marcq napisał:

              > chyba jednak przegiąłeś...

              Raczej przegięłaś.

              > Można prosić o link, czy inne źródło Twej wiedzy

              Na to nie licz. Aurora może Cię jedynie uraczyć linkiem do zdjęć
              zmasakrowanych ciał, co będzie dowodem realizacji programu pt : ,,Wymordowanie
              wszystkich Palestyńczyków’’.
            • antithesis Re: Autor, autor ! 28.02.07, 23:19
              Prosze bardzo, ksiazka ponizej. Jest ona napisana przez wybitnego
              amerykanskiego profesora intelektualiste, autora 62 ksiazek i setek artykulow
              tlumaczonych na wiele jezykow. Ksiazka jest akademcko opracowna z doskonala
              bibliografia. Bardzo polecam dla zrozumienia tej kwestii. Przeczytasz, otworza
              Ci sie oczy. Moze sie przerazisz.
              www.bookmasters.com/clarity/b0030.htm
              • antithesis Re: Autor, autor ! 28.02.07, 23:20
                Autorem tej ksiazki jest amerykanski Zyd.
              • ewa8a Re: Autor, autor ! 28.02.07, 23:50
                Właśnie takiego ,,dowodu ‘’ się spodziewałam. Dorzuć do tego Petrasa jeszcze
                naszego rodzimego Nowaka i cytuj w nieskończoność te mądrości, zakładając
                dziesiątki idiotycznych wątków. Później oczywiście, bo teraz jesteś zbyt
                pochłonięta holokaustem Polaków, który szykuje się z powodu tarcz
                antyrakietowych.
              • marcq Nie na temat 01.03.07, 14:15
                antithesis napisała:

                > Prosze bardzo, ksiazka ponizej. ...

                Przejrzałem. Owszem - przypisane autorowi intelektualne i światopoglądowe
                koneksje z Chomskym odbieram jako plus. Tylko - GDZIE tam jest uzasadnienie dla
                Twych słów: "...Zydzi otwarcie i publicznie nawoluja do wymordowania wszystkich
                Palestynczykow"???
                Ze spisu treści i streszczenia wyłania się obraz książki bardzo krytycznej
                wobec polityki Państwa Izrael oraz wobec proizraelskiego lobby w USA.
                TO rozumiem.
                Ale - gdzie odpowiedź na moje pytanie?

                Rozumując konsekwentnie tak, jak Ty: jeśli udowodniono (a udowodniono!), że
                tortury, okrucieństwa i poniżanie więźniów arabskich miały miejsce także na
                terenach zarządzanych przez USA, w ICH więzieniach, rękami ICH żołnierzy - to
                czy znaczy to, że
                "Amerykanie otwarcie i publicznie nawołują do wymordowania wszystkich Arabów"?
                Czy raczej - że jest to patologia, do jak najsurowszego potępienia, ale nie do
                potępienia ZBIOROWEGO - całego narodu amerykańskiego?

                Pozostaję więc przy swoim.
                • sen.dzia.li Ameryka to przyjaciel i sojusznik 01.03.07, 15:54
                  > Rozumując konsekwentnie tak, jak Ty: jeśli udowodniono (a udowodniono!), że
                  > tortury, okrucieństwa i poniżanie więźniów arabskich miały miejsce także na
                  > terenach zarządzanych przez USA, w ICH więzieniach, rękami ICH żołnierzy - to
                  > czy znaczy to, że
                  > "Amerykanie otwarcie i publicznie nawołują do wymordowania wszystkich Arabów"?
                  > Czy raczej - że jest to patologia, do jak najsurowszego potępienia, ale nie
                  do
                  > potępienia ZBIOROWEGO - całego narodu amerykańskiego?

                  Bzdety. Trudno nie poniżyć więźnia, który podskakuje i nie chce przestrzegać
                  reguł miejsca odosobnienia. (W głupawej europce oczywiście więźniów,
                  przestępców należy dopieszczać.) Nie ma to nic wspólnego z jego taką albo i
                  inna narodowością. Ostre metody przesłuchań są konieczne w starciu z
                  przeciwnikiem tak groźnym i odrażającym jak islamofaszyzm, wróg cywilizowanego
                  świata bodaj czy nie gorszy jak kiedyś komunizm i nazizm. Na pewno inny,
                  rywalizacja wolnego świata z komunizmem czy nazizmem toczyła się jednak na
                  innej, organizacyjnier bardziej równorzędnej płaszczyźnie, tamci przeciwnicy
                  mimo wszystko funkcjonowali jakby mieli więcej do stracenia.

                  Ameryka to przyjaciel i sojusznik Arabów. Zwłaszcza obecne prawicowe
                  kierownictwo USA pozostaje w ciepłych stosunkach z ultrakonserwatywną Arabią
                  (Saudyjską). Ameryka jednak generalnie (nawet przy niesmacznym kierownictwie w
                  typie klintonokerroidalnym) pozostaje w bardzo dobrych stosunkach
                  przyjacielsko-sojuszniczych z tymi krajami arabskim, które konsekwentnie i na
                  poważnie idą w kierunku wolności, demokracji, cywilizowanych standardów.
                  (Kuwejt).

                  Twoja ulubiona Emilka powie Ci oczywiście, że Amerykanie z Żydami nie tylko
                  nawołują do eksterminacji Arabów, ale już wspólnie rozpoczęli holokaust Arabów.
                  Więc nie próbuj jej przekonywać, bo jej poglądy (dla których koniecznie powinna
                  istnieć wolność słowa) są po prostuznacznie dalej idące niż to z czym
                  polemizujesz. W dokonywanym ludobójstwie Amerykanie koncentruj a się na Arabach
                  irackich, a Żydzi na palestyńskich. Jest to wstęp do ostatecznej eliminacji
                  Arabów i Polaków z powierzchni Ziemi za pomoca tarcz zagłady.
                  • manny_ramirez Re: Ameryka to przyjaciel i sojusznik 01.03.07, 16:42
                    Co to islamofaszyzm?
                    • nick.kertiz Re: Ameryka to przyjaciel i sojusznik 01.03.07, 19:31
                      To zło, którego nie wolno lekceważyć.
                      • manny_ramirez Cytuje wypowiedz znajomej na ten temat 01.03.07, 20:43
                        z ktora sie zupelnie zgadzam--co to islamofaszyzm:

                        "Nowo-twór językowy mający w ogólności degradować islam przez
                        podświadomy "imprinting" do grupy pojęć odrażających.

                        Urodzony na zasadzie fałszywego lingwistycznego uogólnienia: że każde "złe"
                        słowo znaczy to samo co każde inne "złe" słowo i że każde "dobre" słowo znaczy
                        to samo co każde inne "dobre" słowo.


                        Oto jak ten mechanizm działa "oczerniając" termin wieloznaczny/kontrowersyjny
                        przez asocjację z terminami "złymi":

                        faszyzm .. totalitaryzm .. *islam* .. zniewolenie ..

                        A teraz, jak działa "wybielając" podobnie kontrowersyjny termin przez asocjację
                        z terminami "dobrymi":

                        postęp .. demokracja .. *tolerancja* .. wolność .."
                  • marcq Re: Ameryka to przyjaciel i sojusznik 02.03.07, 06:52
                    sen.dzia.li napisał:

                    > > Rozumując konsekwentnie tak, jak Ty: jeśli udowodniono (a udowodniono!), że
                    > > tortury, okrucieństwa i poniżanie więźniów arabskich miały miejsce także na
                    > > terenach zarządzanych przez USA, w ICH więzieniach, rękami ICH żołnierzy
                    > > - to czy znaczy to, że
                    > > "Amerykanie otwarcie i publicznie nawołują do wymordowania wszystkich
                    > > Arabów"?
                    > > Czy raczej - że jest to patologia, do jak najsurowszego potępienia, ale nie
                    > > do potępienia ZBIOROWEGO - całego narodu amerykańskiego?
                    >
                    > Bzdety. Trudno nie poniżyć więźnia, który podskakuje i nie chce przestrzegać
                    > reguł miejsca odosobnienia.

                    ...np. wrzucając przy głęboko wierzącym do WC jego świętą księgę, Koran.
                    Rzeczywiście, idealna metoda nauki "przestrzegania reguł miejsca odosobnienia"!
                    Owszem, to idealna metoda produkowania sobie wrogów - także POZA więzieniem.

                    > Ostre metody przesłuchań są konieczne

                    Przesłuchań, czy znęcania się dla przyjemności? W procesie wykazano to drugie.

                    > w starciu z przeciwnikiem tak groźnym i odrażającym jak islamofaszyzm,

                    Rozumiem, że nie lubisz islamu?
                    W tej samej poetyce - fryzjer, który źle mnie obciął to wg Ciebie
                    fryzjerofaszysta, czy tak? A wg mnie - fryzjeruch. Też może być, prawda?

                    > ...wróg cywilizowanego
                    > świata bodaj czy nie gorszy jak kiedyś komunizm i nazizm. Na pewno inny,
                    > rywalizacja wolnego świata z komunizmem czy nazizmem toczyła się jednak na
                    > innej, organizacyjnier bardziej równorzędnej płaszczyźnie, tamci przeciwnicy
                    > mimo wszystko funkcjonowali jakby mieli więcej do stracenia.

                    Rozumiem, że gestapo albo NKWD to w sumie były fajne chłopaki, nadawaliście na
                    tych samych falach... No, może czasem trochę przesadali...

                    > Ameryka to przyjaciel i sojusznik Arabów. Zwłaszcza obecne prawicowe
                    > kierownictwo USA pozostaje w ciepłych stosunkach z ultrakonserwatywną Arabią
                    > (Saudyjską). Ameryka jednak generalnie (nawet przy niesmacznym kierownictwie
                    > w typie klintonokerroidalnym) pozostaje w bardzo dobrych stosunkach
                    > przyjacielsko-sojuszniczych z tymi krajami arabskim, które konsekwentnie i na
                    > poważnie idą w kierunku wolności, demokracji, cywilizowanych standardów.
                    > (Kuwejt).

                    Itd itp. Pan Hitler też był przyjacielem i sojusznikiem Petaina, Quislinga,
                    Tiso itp.- którzy poważnie szli w kierunku wolności, demokracji, cywilizowanych
                    standardów.


                    > Twoja ulubiona Emilka...

                    TERAZ wreszcie rozumiem, o co Ci chodzi w tych durnotach!
                    To TYLKO zazdrość... wink)))
                    • nick.kertiz Panie forumowicz 02.03.07, 11:46
                      > Rozumiem, że gestapo albo NKWD to w sumie były fajne chłopaki, nadawaliście



                      Nadawaliście, nadawaliście. NKWD, PZPR, KGB, SLD. Wiem o co chodzi, ale nie
                      zażywałem. A Ty w którym z tych klubów konkretnie służyłeś do mszy? Przez
                      grzeczność zakładam, że tylko w jednym, co niekoniecznie jest prawdą.
                      • marcq Re: Panie forumowicz 03.03.07, 13:07
                        nick.kertiz napisał:

                        > > Rozumiem, że gestapo albo NKWD to w sumie były fajne chłopaki, nadawaliście
                        >
                        >
                        > Nadawaliście, nadawaliście. NKWD, PZPR, KGB, SLD. Wiem o co chodzi, ale nie
                        > zażywałem. A Ty w którym z tych klubów konkretnie służyłeś do mszy? Przez
                        > grzeczność zakładam, że tylko w jednym, co niekoniecznie jest prawdą.


                        Omal nie przeoczyłem, że to do mnie.
                        Ale i tak nie rozumiem przyczyn pianki na ustach.
                        Może podpowiedz: jak Twoim zdaniem powina wyglądać prawidłowa odpowiedź na tezę
                        Sendziego Li, że "islamofaszyzm" jest gorszy, niż...

                        Może być wariantowo: dla ex-członka NKWD, dla ex-członka gestapo... itd.
                        • rycho7 podnoszenie na dalszy wyzszy poziom 03.03.07, 14:08
                          Jednym z moich najulubienszych slownych szalbierstw realsocjalizmu bylo owo
                          tytulowe "podnoszenie". Wynikalo ono z tego, ze zawsze bylo lepiej choc nigdy
                          nie bylo dobrze. Stad tyn trynd ustawicznego doskonalenia.

                          Stosuje ten cytat gdyz doskonale pasuje do tego iz inkwizycje "udoskolalono" w
                          wydaniu CzeKi, SS lub Gestapo. Rzymski papa, ktory blogoslawil wojska Hitlera
                          tez czerpal z tradycji poslugiwania sie swieckimi aby nie zakrwawic raczek
                          kopsciolka. Ale kto da sie na to nabrac poza wiernymi odmozdzencami?
    • piq wsadzanie ludzi do pudła za wyrażanie opinii... 28.02.07, 19:41
      ...jest skandalem, niezależnie od tego, co mówią, o kim i dlaczego. Przeciwnicy
      wolnosci wypowiedzi, jak tyumarcek, który juz zdążył dać tu swój lewacki glos,
      to, pomimo opakowania w ładne papierki, bolszewionaziole. Tacy wlaśnie
      pozabijali Żydów w Europie. Co pani Dance do rozwazenia podaję.
      • manny_ramirez Dogmatycznosc urodzie szkodzi 28.02.07, 19:50
        Jesli powiem ze Piqa nalezy unicestwic i ktos ze sluchaczy to zrobi to tez
        jestem winny morderstwa.

        Nie mozna wiec powiedziec ze wolnosc slowa jest absolutna.

        Absolutem jest ino Bog.
        • oleg3 Re: Dogmatycznosc urodzie szkodzi 28.02.07, 19:59
          Cześć manny. Jeżeli pozwolisz to i ja odpowiem na Twój post.

          Opisany przez Ciebie kazus wyczerpuje znamiona przestępstwa znanego jako
          podżeganie. Można je popełnić również nie pisząc ani jednego słowa, ani nie
          występując publicznie. Natomiast krytykowany przepis rozciąga granice
          odpowiedzialności za słowo do absurdalnych rozmiarów, tak jak w moim
          przykładzie: przez Eskimosów pada śnieg. I tylko nikła rola Eskimosów w
          społeczeństwach Zachodu powoduje, że taki tekst jest (jak sądzę) bezkarny.
          Spróbuj napisać, że ostatni spadek na Giełdzie Warszawskiej spowodował Jewish
          Bank.
          • danus01 Re: Dogmatycznosc urodzie szkodzi 28.02.07, 20:07
            oleg3 napisał:


            > Spróbuj napisać, że ostatni spadek na Giełdzie Warszawskiej spowodował Jewish
            > Bank.
            >

            napisz takowy tekst
            z udokumentowaniem
            moze Nobla ekonomicznego dostaniesz
            a potem NBP stanie sie potega finansowa swiata
            • oleg3 Re: Dogmatycznosc urodzie szkodzi 28.02.07, 20:12
              danus01 napisała:
              > napisz takowy tekst
              > z udokumentowaniem

              Do Pani nie należy stawianie warunków. Proszę to wreszcie zrozumieć. Tak jak do
              mnie nie należy stawianie warunków co do Pani opinii. Wszyscy ludzie mają takie
              same prawa do formułowania opinii: i żydzi i goje; mądrzy i głupi; żli i
              dobrzy. Po prostu wszyscy.
              • danus01 Re: Dogmatycznosc urodzie szkodzi 28.02.07, 21:40
                oleg3 napisał:

                > Do Pani nie należy stawianie warunków.

                koniecznosci udokumentowania stawianych tez?
                tez pozaemocjonalnych?
                mam przyjmowac kazda twoja wypowiedz jako niepodwazalny aksjomat,bo to mowisz
                ty Oleg3?
                nawet jak przypinasz mi latki wedlug swego uznania?
                mam stac grzecznie bys przypial ich ile chcesz i kiedy chcesz,bo tak pojmujesz
                wolnosc?
                a przypinaj latki,ale do swego ubranka
                • lady.papeteria Re: Dogmatycznosc urodzie szkodzi 03.03.07, 14:34
                  danus01 napisała:


                  > mam przyjmowac kazda twoja wypowiedz jako niepodwazalny aksjomat,

                  Mundralińśko Danusiu to jest czyste lejwojstwo. Aksjomat to jest aksjomat, nie
                  może być niepodważalny, jak tu Pani sugerujesz. Szczerze polecam zastosować sie
                  do swoich rad.

                  "popracuj jeszcze nad spojnoscia twoich inteligentnych-na twoja miare-wypowiedzi"

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=58032180&a=58050261
          • manny_ramirez Re: Dogmatycznosc urodzie szkodzi 28.02.07, 20:11
            Olegu, wyraznie napisalem ze jestem przeciwny absolutyzacji wolnosci slowa. W
            tym konkretnym zas przypadku zgadzam sie z Toba.
          • antithesis wszystkie spadki na wszykich gieldach 28.02.07, 21:34
            powoduja zydowskie banki. to dowiedzione, bo Zydzi manipuluja gieldami. Gielda
            to zydowskie kasyno, w ktorym graja i traca kase naiwni idioci.
        • xiazeluka Nonsens, Manny i Olegu 01.03.07, 08:54
          Gadać to możesz sobie do woli. Jeżeli jednak ja będę na tyle głupi, by Twoją
          wypowiedź zrozumieć jako zachętę i zabiję pika, to tylko ja powinienem ponieść
          odpowiedzialność za ten czyn (jestem dorosły). Za "podżeganie" to można uznać
          sytuację nieco odmienną: nie tylko mówię do Was "zabijcie pika", lecz jeszcze
          dokładam na zachętę worek złota. W przeciwnym razie za "podżeganie" możnaby
          uznać zwerbalizowanie marzeń.
          • oleg3 Re: Nonsens, Manny i Olegu 01.03.07, 09:16
            xiazeluka napisał:

            > Za "podżeganie" to można uznać
            > sytuację nieco odmienną: nie tylko mówię do Was "zabijcie pika", lecz jeszcze
            > dokładam na zachętę worek złota. W przeciwnym razie za "podżeganie" możnaby
            > uznać zwerbalizowanie marzeń.

            Dołożenie worka złota załatwia sprawę. Ale można też odpowiadać bez tego.
            kk Art. 18. § 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała
            czynu zabronionego, nakłania ją do tego.

            Oczywiście istnieje jakaś granica pomiędzy werbalizacją marzeń, a nakłanianiem.
            Wolałbym jednak by sąd nie musiał ustalać tej granicy, bo łatwo o
            nieporozumienia.
            • xiazeluka Re: Nonsens, Manny i Olegu 01.03.07, 09:20
              Olegu, nakłaniam Cię do zabicia Mannego. No, zabij go.

              Co Ty na to?

              Ja na to: znieść ten komunistyczny zapis w kk.
              • oleg3 Re: Nonsens, Manny i Olegu 01.03.07, 09:34
                xiazeluka napisał:

                > Olegu, nakłaniam Cię do zabicia Mannego. No, zabij go.
                > Co Ty na to?
                Mogę wzruszyć ramionami; mogę też wysłać ten post do prokuratora i niech on się
                martwi co robić.

                > Ja na to: znieść ten komunistyczny zapis w kk.
                Zgadzam się - o ile dobrze je rozumiem - ze stanowisiem WXM. Nie wystarczy
                słowo, konieczny jest jakiś czyn: wręczenie forsy, noża, podanie adresu
                sprzedawcy kałasznikowów etc. Pozostając wyłącznie przy słowach wpadamy w
                pułapkę "werbalizacji marzeń".
                • xiazeluka Re: Nonsens, Manny i Olegu 01.03.07, 09:57
                  Mam nadzieję, że to zdanie o prokuratorze to żart, a nie przejaw kolaboracji
                  faszystowskim państwem.
                  • oleg3 Re: Nonsens, Manny i Olegu 01.03.07, 10:23
                    xiazeluka napisał:
                    > Mam nadzieję, że to zdanie o prokuratorze to żart,

                    Zaryzykuję znaną anegdotę:
                    Pewien rosyjski arystokrata nieopatrznie wyznał - mam cara w dupie - i groził
                    mu Sybir. Został jednak skazany - po znajomości - na grzywnę za
                    rozpowszechnianie fałszywych wiadomości o miejscu pobytu Najjaśniejszego Pana.
          • manny_ramirez Re: Nonsens, Manny i Olegu 01.03.07, 14:55
            Nie zgadzam sie. Jesli przekonam Ciebie zebys zabil Piqa to tez jestem za to
            morderstwo odpowiedzialny bo najprawdopodbniej gdyby nie ja to by do tego
            morderstwa w ogole nie doszlo.
            • xiazeluka Re: Nonsens, Manny i Olegu 01.03.07, 14:59
              Jeśli mnie przekonasz do zabicia pika, to znak, że:
              a) jestem idiotą - szubienica słusznie mi się należy
              b) uznam to za korzystne/zyskowne dla mnie - szubienica słusznie mi się należy
              c) rzeczywiście istnieje obiektywna konieczność ukatrupienia pika - należy mi
              się medal

              W każdym z tych przypadków odpowiedzialność spoczywa jednak wyłącznie na mnie,
              zaś Twoją sugestię, jakobym był pozbawiony rozumu i woli uznaję za obraźliwą.
              • manny_ramirez Re: Nonsens, Manny i Olegu 01.03.07, 15:31
                No coz roznimy sie tu. Albo zakladasz ze wszyscy maja iq ponad 100 i potrafia
                myslec samodzielnie albo zamykasz oczy na demagogow ktorzy potrafia zerowac na
                ludzkiej glupocie.
                • xiazeluka Re: Nonsens, Manny i Olegu 01.03.07, 16:24
                  Manny, jeśli tak to traktujesz, to powinieneś zwalczać demokrację.
                  • manny_ramirez Re: Nonsens, Manny i Olegu 01.03.07, 16:41
                    1. Jak definiujesz demokracje?
                    2. Czy uwazaszze w ustrojach niedemokratycznych nie ma mozliwosci aby
                    demgagodzy zerowali na ludzkiej glupocie?
                    • xiazeluka Re: Nonsens, Manny i Olegu 01.03.07, 17:00
                      Napisałeś:
                      "Albo zakladasz ze wszyscy maja iq ponad 100 i potrafia
                      myslec samodzielnie"

                      Nie wszyscy mają IQ ponad 100 i nie wszyscy potrafią myśleć samodzielnie,
                      jednak wszyscy mają prawo głosu. Skoro więc są to nie ludzie, lecz zaślinione
                      warzywa, to należy natychmiast skończyć z wyborami. A "demagogów" rozstrzelać,
                      począwszy od Denikena poprzez Ratajczaka a na mnie skończywszy.
        • manny_ramirez dogmatyzm mialo byc oczywiscie nt/ 01.03.07, 14:57

      • danus01 Re: wsadzanie ludzi do pudła za wyrażanie opinii. 28.02.07, 19:58
        piq napisał:

        > ...jest skandalem, niezależnie od tego, co mówią, o kim i dlaczego.
        Przeciwnicy
        > wolnosci wypowiedzi, jak tyumarcek, który juz zdążył dać tu swój lewacki glos,
        > to, pomimo opakowania w ładne papierki, bolszewionaziole. Tacy wlaśnie
        > pozabijali Żydów w Europie. Co pani Dance do rozwazenia podaję.

        a rozwaze
        i to bardzo powaznie
        juz nawet czesc tych rozwazan mam wykonanych
        teraz jestesmy jednak na troche innym etapie
        przynajmniej moje rozwazania w tym temacie
        otoz uwazam,ze czym innym jest skazanie i osadzenie za "niepolitpoprawne"
        wypowiedzi a czym innym osad tychze
        i nie mam nic przeciwko temu,zwlaszcza ze oskarzony ma pelne prawo do
        obrony,probe osadu,czy swoboda wypowiedzi ZAWSZE broni prawo jednostki do tej
        swobody i czy taka swoboda nie ogranicza i nie zagraza prawu innych jednostek
        do poczucia godnosci i zapewnienia bezpieczenstwa.
      • marcq Przykład wolności głoszenia idiotyzmów 28.02.07, 22:11
        piq napisał jeden z większych idiotyzmów, jakie zdarzyło mu się napisać na tym
        forum. Napisał mianowicie:

        > wsadzanie ludzi do pudła za wyrażanie opinii
        > ...jest skandalem, niezależnie od tego, co mówią, o kim i dlaczego.

        I do tego miejsca warunkowa zgoda (czemu warunkowa - zaraz wyjaśnię).
        Ale...

        > Przeciwnicy
        > wolnosci wypowiedzi, jak tyumarcek, który juz zdążył dać tu swój lewacki glos,
        > to, pomimo opakowania w ładne papierki, bolszewionaziole. Tacy wlaśnie
        > pozabijali Żydów w Europie. Co pani Dance do rozwazenia podaję.

        Dlaczego uważam jego wypowiedź za idiotyczną?

        1. Wolność wypowiedzi to nie to samo, co wolność chlapania jęzorem na wszelkie
        moliwe sposoby. Wyrażenie OPINII - tak, pomówienie - nie. To jest ten warunek.

        Dla przykładu - czy uważasz, Piqusiu, za słuszną możliwość wytaczania procesów
        o zniesławienie? Czy z powództwa cywilnego, czy z urzędu - bez znaczenia.

        Jeśli tak - to Twoje poglądy są, oględnie rzecz nazywając, niespójne.
        Jeśli nie - to ogłaszam, że jesteś najgorszym na świecie złodziejem,
        gwałcicielem i mordercą. Wolno mi to ogłaszać? Wg Ciebie - tak.

        Inwektywy Ci daruję, bo - tradycyjnie - nie bardzo wiesz, co piszesz.

        Marcq
        • marcq Przykład wolności głoszenia idiotyzmów - suplement 28.02.07, 22:24
          Piquś z reguły wymaga, by stawiać mu bardzo duże "kropki nad i" - inaczej
          nie rozumie. Postawię więc i teraz.

          Stwierdzenie, że "Żydzi są wrogami Polski, Kościoła katolickiego i
          chrześcijaństwa", lub podobne uważam za pomówienie zbiorowe. Pomówienie
          całego narodu żydowskiego. I ZA NIE, nie za "opinię", powinien Bubel beknąć.

          Dowód, że to TEŻ jest pomówienie? Dał go kiedyś Papież-Polak...


          • xiazeluka Errata do suplementu 01.03.07, 09:05
            Nawiasem pisząc bardzo ładny zamiennik określenia "skrajna głupota": suplement.

            "Żydzi są tacy i owacy" to OPINIA, hitlerowcu tyu. "Hitlerowiec tyu" to ocena,
            wywiedziona na podstawie wypowiadanych przez was opinii. Jeśli twierdzicie, że
            Bubel nie wyraża opinii, to tym samym ogłaszacie, że pojęliście zagadkę
            wszechświata i jako jedyni znacie całą, niczym nie skażoną PRAWDĘ (bardzo być
            może, zresztą - "Prawda", nr 345 z 7.11.1985 r). Gdyby przyjąć waszą
            nazistowską koncepcję wolności słowa, to każda wypowiedź personalna
            byłaby "pomówieniem".
            No, koledzy z gliwickiej NSDAP na towarzysza czekają, macie przecież zaraz
            naradę.
            • manny_ramirez Errata do erraty 01.03.07, 15:03
              Pomawiac mozna konkretna osobe a nie caly narod, rase itd...
              • marcq Re: Errata do erraty erraty 02.03.07, 06:57
                manny_ramirez napisał:

                > Pomawiac mozna konkretna osobe a nie caly narod, rase itd...

                Dlaczego?
                Wprawdzie "typowe" pomówienie rzeczywiście dotyczy konkretnych osób i jest
                ścigane z oskarżenia prywatnego, ale pomówić, poniżyć, znieważyć, czynić
                pogróżki itp. - można (ściślej - nie wolno, ale jest to TECHNICZNIE możliwe)
                także grupy - dowolnie duże. Naród też.

        • danus01 Re: Przykład wolności głoszenia idiotyzmów 28.02.07, 22:40
          marcq napisał:

          pig napisal:
          =================
          > > Przeciwnicy
          > > wolnosci wypowiedzi, jak tyumarcek, który juz zdążył dać tu swój lewacki
          > glos,
          > > to, pomimo opakowania w ładne papierki, bolszewionaziole. Tacy wlaśnie
          > > pozabijali Żydów w Europie. Co pani Dance do rozwazenia podaję.
          ================================================
          > Dlaczego uważam jego wypowiedź za idiotyczną?
          >
          >
          > Marcq

          moze ten akurat fragment nie potraktowalabym jako idiotyczny gdyby do
          zbrodni "bolszewionazioli" oprocz wymienieniu Zydow wymienil takze
          Cyganow,inteligencje polska,Ormian,Tatarow Krymskich i wiele innych nacji i
          grup spolecznych
          ale nie
          Pig skupil sie na "swobodzie" wypowiedzi USPRAWIEDLIWIAJACYCH wymordowanie
          akurat TYLKO jednego z wymienionych przeze mnie narodow.
          Dlaczego?
          BO TO KRECI NIE TYLKO BUBLA

          to kreci KATONAZIOLI
          nie tylko ich wprawdzie,ale tu w Polsce szczegolnie ich
          • piq pani Danusiu, proszę z łaski swojej... 02.03.07, 19:03
            ...przeczytac jeszcze raz mój post, ze zrozumieniem tym razem. Dla ułatwienia
            dodam, że bolszewionaziole pierwsze co robili to zamykali usta ludziom. Zaczęli
            zalepianie ust od zamykania gazet, a skończyli na zalepianiu ziemią.

            Po pani zastanowieniu się prosze o wycofanie insynuacji, którą pani wygłosiła,
            jakobym usprawiedliwiał wymordowanie Żydów. Dziękuję.
            • danus01 Re: pani Danusiu, proszę z łaski swojej... 02.03.07, 20:07
              piq napisał:

              > ...przeczytac jeszcze raz mój post, ze zrozumieniem tym razem.

              staralam sie zrozumiec
              czy zrozumialam?
              moze dla latwiejszego dla mnie odbioru twojego postu wyjasnisz mi co znaczy
              taki neologizm jak bolszewionaziole?
              masz na mysli tych ze wschodu czy tych z zachodu?

              > Dla ułatwienia
              > dodam, że bolszewionaziole pierwsze co robili to zamykali usta ludziom.
              Zaczęli
              > zalepianie ust od zamykania gazet, a skończyli na zalepianiu ziemią.

              zamykali jedne gazety,otwierali inne
              napisales,ze bolszewionaziole skonczyli na zalepianiu ust ziemia
              nie przecze,ze i tak bylo tez
              nie mam zamiaru stawac w obronie takich metod zamykania ust ideologicznym wrogom
              uwazalam i uwazam nadal i mysle,ze zawsze tak bede uwazac,ze dyskusji nie mozna
              prowadzic z zalepionymi ustami,a zwlaszcza zalepionymi ziemia

              >
              > Po pani zastanowieniu się prosze o wycofanie insynuacji, którą pani wygłosiła,
              > jakobym usprawiedliwiał wymordowanie Żydów. Dziękuję.

              moja uwaga o "usprawiedliwianiu" byla i jest ogolna,a nie ukierunkowana
              KONKRETNIE do Ciebie (przeczytaj jeszcze raz moj post)
              mozemy o tym dyskutowac,choc raczej nie widze klimatu ku spokojnej rozmowie bez
              zalepiania mi ust-patrz ponizsza sygnaturka
        • xiazeluka Wy jesteście przykładem wolnomówiącego idioty 01.03.07, 08:59
          ...towarzyszu tyu.

          Wolność wypowiedzi to właśnie wolność chlapania ozorem, towarzyszu. Ja
          rozumiem, że komuniście to się nie mieści w głowie, ale na tym to właśnie
          polega, co wcale nie znaczy, że za oszczerstwa nie ponosi się
          odpowiedzialności. Wy, jako wróg wolności, jesteście zwolennikiem prewencji, ja
          (i zapewne kol. piq) - stawiamy na represję, czyli na traktowanie ludzi z
          szacunkiem i poszanowienim ich godności. Wy, komuchy, uważacie ludzi za bydło i
          dlatego nie macie oporów, by ich mordować. Tak należy rozumieć - niezwykle
          słuszną - uwagę kol. pika o nazibolszewikach, do których was zaliczam.
    • jaceq Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 28.02.07, 19:50
      > Leszek Bubel jest wydawcą, publicystą i politykiem.

      Szanwny poliż-chamie, a ja sądzę, że Leszek Bubel jest bublem, kürwą i pedałem.
      Jeśli Ci nie sprawi kłopotu, udowodnij, że błądzę.

      > Sąd będzie musiał

      Może w waszym, islamskim systemie, sąd coś musi. W naszym, polskim, musi trzymać
      się kpk ew. kpc.

      Jeśli kacza prokuratura popełniła takie fopa w stos. do domniemanej osoby bubla,
      to ja nie mam pytań.
      • qwardian Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 28.02.07, 20:10
        A więc korzystasz z konstytucyjnego przywileju wolności słowa. Pytanie, czy
        odmawiasz jej innym? Zwróć uwagę, że ja myślę dokładnie tak samo o kilku
        tuzinach dziennikarzy Polityki, Faktów i Mitów, Wyborczej, czy Nie. Jednak baty
        jakie otrzymują w IV RP powstrzymują mnie jako katolika od wyrażania podobnych
        opini. NA RAZIE.
        • irmtraud Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 28.02.07, 20:20
          polska nie jest krajem wolności słowa , a więc nic dziwnego ...
          • jaceq Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 28.02.07, 20:29
            Ależ jest, przecież przed chwilą wyraziłem swoją, że "Leszek Bubel jest bublem,
            kürwą i pedałem." A Szanowny poliż-cham nie zaprzeczył.
            • qwardian Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 28.02.07, 22:08
              Co Ty myślisz Jacku, że ja tutaj będę wygłaszał pochwalne mowy na temat tego,
              czy owego, dlatego, że myśli w kategoriach jednego narodu w podobny jak ja
              sposób. TO MÓJ I INNYCH ZAKICHANY OBOWIĄZEK. Naszym obowiązkiem jest nastawiać
              nas zasrajtany tyłek, by czcić pamięć tych, którzy tu polegli i spoglądają na
              nas z góry. Ten naród zawsze był poniewierany, ośmieszany, grabiony i
              masakrowany. Zawsze traktowano nas niesprawiedliwie, zawsze oskarżano,
              intrygowano i wskazywano palcami. To mnie właśnie łączy z tym narodem. Poczucie
              niesprawiedliwości, krzywdy i świadomość skąd to wszystko się wywodzi.
              • danus01 Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 28.02.07, 22:12
                qwardian napisał:

                > Naszym obowiązkiem jest nastawiać
                > nas zasrajtany tyłek, by czcić pamięć tych, którzy tu polegli i spoglądają na
                > nas z góry. Ten naród zawsze był poniewierany, ośmieszany, grabiony i
                > masakrowany. Zawsze traktowano nas niesprawiedliwie, zawsze oskarżano,
                > intrygowano i wskazywano palcami. To mnie właśnie łączy z tym narodem.
                Poczucie
                >
                > niesprawiedliwości, krzywdy i świadomość skąd to wszystko się wywodzi.

                i jeszcze napisz ksiazke do historii dla dzieci i mlodziezy,ze od powstania
                Polski a raczej jej chrztu w 966r to gdyby nie ci zydzi to Polska bylaby juz
                dawno od morza do morza a nawet jeszcze dalej
    • benek231 Pelna zgoda Qwardian. Tylko Konstytucja 28.02.07, 21:00
      oferuje wolnosc slowa w formie ograniczonej, i co ciekawe wielu obywateli
      uwaza, ze "pewne" ograniczenia musza byc, bo inaczej...

      Ja uwazam, ze czlowiek ma prawo takze do gloszenia swoich prekonan i wtedy gdy
      sa one antysemickie czy kretynskie w inny sposob, przy czym kretynskosc jest tu
      subiektywna: ja to moge widzec tak a kto inny inaczej. Tymczasem w mysl
      polskiego prawa nalezy posiadac obiektywnie poprawne poglady.
      • hasz0 __________zamknąć Israela Singera i Magnus Uggla 28.02.07, 22:32
        Israel Singer powiedział, że nie są "tu po to, by komukolwiek grozić"
        ale obiecał Polsce w 1994 r., że kampania oszczerstw nie ustanie dopóki Polska
        nie zwróci 65 mld $.

        O tym, ze PRL juz dawno zwawarł porozumienia z rządami Zachodu w tym USA
        i wypłacił odzskodowania w mediach polskojęzycznych... cisza.

        Dlaczego go nie aresztują? Tylko Bubla - który pisze o Singerze prawdę?


        wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=334544
        • hasz0 __za oszczerstwa powinni beknąć! No nie? 28.02.07, 22:34
          kara za oszczerstwa nie narusza wolności słowa!
        • jaceq Re: __________zamknąć Israela Singera i Magnus Ug 28.02.07, 22:55
          Znam tylko Izaaka Baszewicza. Izraelów nie znam żadnych. Aha, i maszynę do
          szyciaznam.
          • hasz0 _____To maszyna do prucia Polski 28.02.07, 22:59
            a ten "bubel, kürwa i pedał" wg Ciebie ostrzegał kilkanaście lat temu

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=58113270&a=58224851
            • jaceq Re: _____To maszyna do prucia Polski 28.02.07, 23:05
              Nic nie ostrzegał. Jak był piërdolnięty kilkanaście lat temu, taki i pozostał.
        • antithesis Re: __________zamknąć Israela Singera i Magnus Ug 28.02.07, 23:22
          dlatego go aresztuja, ze pisze prawde.
    • benek231 Dziekuje za zyczenia Marcqu :O)) 01.03.07, 07:19
      marcq napisał:

      qwardian napisał:

      > Prokuratura z Wrześni oskarżyła Leszka Bubla, lidera Polskiej Partii
      > Narodowej, o nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym.


      Nareszcie!
      A jeśli ktoś uważa, że bublowe "stwierdzenia", jak choćby to -
      "Żydzi są wrogami Polski, Kościoła katolickiego i chrześcijaństwa"
      - nie jest nawoływaniem do nienawiści, lecz jedynie korzystaniem z wolności
      słowa, to gratuluję mu dobrego samopoczucia.

      ====

      Na temat prawa do posiadania pogladow, oraz gloszenia ich, wypowiedzialem sie
      powyzej. Teraz odniose sie jedynie do twojego argumentu.

      Zatem spytalem kilku znajomych czy zaczeli nienawidziec Zydow - po przeczytaniu
      Bubla. Zgadnij co uslyszalem od nich a wszyscy sa chrzescijanami (roznych wyznan)?

      Ponadto nie zauwazylem, by ow Bubel, bez wzgledu na kretynizmy gloszone, w
      ktorymkolwiek miejscu specyficznie zalecal nienawidzenie Zydow z powodow
      wymienionych i nie wymienionych.
      A czy gdyby zalecal to nasza sytuacja zasadniczo roznilaby sie od aktualnej?
      Wsak i bez zaistnienia Bubla niektorzy chrzescijanie z pokolenia na pokolenie
      nienawidza Zydow. gdyz tego uczeni sa w domu. Po cichu, metodycznie, msciwie.

      Stwierdzenie, ze "Żydzi są wrogami Polski, Kościoła katolickiego i
      chrześcijaństwa" jest jedynie opinia, z ktorej nic nie wynika. A moze powinno
      zakazac sie posiadania podobnych opinii, bo od tego tylko krok do ich
      gloszenia...(?)

      Polskie prawo zawiera w sobie nadmiar paternalizmu, oraz roszczen do wtykania
      nosa w sprawy jak najbardziej prywatne - i do ludzkich glow. A nienawisc to
      jedno z uczuc do ktorych czlowiek ma jak najbardziej prawo - nie mozna zabronic
      nienawidziec. Po co?!

      Istotne jest jedynie to co dany osobnik zrobi ze swoja nienawiscia. Dopiero
      wtedy, ewentualnie, mozna ciagac go do odpowiedzialnosci karnej.

      • danus01 Re: nienawisc? niekoniecznie 01.03.07, 07:49
        benek231 napisał:

        >
        > Istotne jest jedynie to co dany osobnik zrobi ze swoja nienawiscia. Dopiero
        > wtedy, ewentualnie, mozna ciagac go do odpowiedzialnosci karnej.
        >

        fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/makabryczne-odkrycie-w-kanale-wentylacyjnym,877169,2943

        przeciez koty na ogol kochamy
        premier daje taki dobry przyklad milosci do kotow
        • hymen Re: nienawisc? niekoniecznie 01.03.07, 09:18
          danus01 napisała:

          > benek231 napisał:
          >
          > >
          > > Istotne jest jedynie to co dany osobnik zrobi ze swoja nienawiscia. Dopie
          > ro
          > > wtedy, ewentualnie, mozna ciagac go do odpowiedzialnosci karnej.
          > >
          >
          > fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/makabryczne-odkrycie-w-kanale-wentylacyjnym,877169,2943
          >
          > przeciez koty na ogol kochamy
          > premier daje taki dobry przyklad milosci do kotow

          Zgodnie z logiką zaprezentowaną przez prokuratorów za śmierć kotów powinni
          odpowiwadać lokatorzy, którym przeszkadzały wałęsające się koty. To oni
          nawoływali do nienawiści do kotów w wyniku czego, koty zostały zamurowane.
      • marcq Prawo do opinii i do nienawiści 01.03.07, 13:35
        Benek napisał:

        > ...spytalem kilku znajomych czy zaczeli nienawidziec Zydow - po przeczytaniu
        > Bubla. Zgadnij co uslyszalem od nich a wszyscy sa chrzescijanami (roznych
        > wyznan)?
        >
        > Ponadto nie zauwazylem, by ow Bubel, bez wzgledu na kretynizmy gloszone, w
        > ktorymkolwiek miejscu specyficznie zalecal nienawidzenie Zydow z powodow
        > wymienionych i nie wymienionych.
        > A czy gdyby zalecal to nasza sytuacja zasadniczo roznilaby sie od aktualnej?
        > Wszak i bez zaistnienia Bubla niektorzy chrzescijanie z pokolenia na pokolenie
        > nienawidza Zydow. gdyz tego uczeni sa w domu. Po cichu, metodycznie, msciwie.

        Obie te kwestie: poziom intelektualny głoszącego oraz fakt, że ktoś inny
        popełnia to samo, stawiasz wg mnie całkowicie błędnie.
        1. Fakt, że coś złego głosi ktoś, kogo powszechnie i zasadnie uznano za idiotę
        - owszem, obniża jego opiniotwórczość, ale nie jest okolicznością łagodzącą.
        Byłaby nią dopiero niepoczytalność.
        2. Prawo jest prawem, nawet, jeśli jego łamanie jest powszechne.

        Piszesz też, że "nie zauważyłeś, by Bubel zalecał". "Zalecać" można bardzo
        różnie, niekoniecznie wprost. Spytaj speców od reklamy i PR - potwierdzą to
        z całą pewnością.

        > Stwierdzenie, ze "Żydzi są wrogami Polski, Kościoła katolickiego i
        > chrześcijaństwa" jest jedynie opinia, z ktorej nic nie wynika. A moze powinno
        > zakazac sie posiadania podobnych opinii, bo od tego tylko krok do ich
        > gloszenia...(?)

        Nie jest JEDYNIE opinią. Ta "opinia" niesie skutki, urabia opinie innych,
        przekłada się na ich decyzje. Patrz wyżej - kwestia "zalecania bez zalecania"
        w reklamie, kryptoreklamie i PR, szczególnie tym "czarnym".


        > Polskie prawo zawiera w sobie nadmiar paternalizmu, oraz roszczen do wtykania
        > nosa w sprawy jak najbardziej prywatne - i do ludzkich glow.

        Paternalizm?? Wg mnie prawo powinno służyć nie tylko karaniu, ale i
        profilaktyce. To tak, jak jazda z nadmierną szybkością prywatnym samochodem
        (więc też będąca "sprawą prywatną"), ale po publicznej drodze. Bynajmniej nie
        zawsze prowadzi ona do wypadku, ale jego prawdopodobieństwo wydatnie zwiększa,
        więc jest karalna.
        I, tak samo, głoszenie pewnych "prywatnych opinii", które jednak dotyczą losu
        innych osób, bywa karalne. Te "opinie" to m.in. pomówienie (zniesławienie),
        zniewaga, podżeganie, czy pogróżki - tzw. groźba karalna.

        Dla mnie "wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego
        człowieka". Dotyczy to także wolności słowa. Wolność słowa nie może oznaczać
        braku odpowiedzialności za słowo. Możliwość karania za nadużycie wolności
        słowa, a cenzura wstępna, czy podmiotowa (np., w realiach forum, banowanie)
        to zupełnie co innego.
        A jeśli ktoś taki, jak np. Luka, utożsamia wolność z nieodpowiedzialnością -
        prędzej, czy później natnie się. I przekona, że ignotia iuris nocet.

        > A nienawisc to jedno z uczuc do ktorych czlowiek ma jak najbardziej prawo -
        > nie mozna zabronic nienawidziec. Po co?!
        >
        > Istotne jest jedynie to co dany osobnik zrobi ze swoja nienawiscia. Dopiero
        > wtedy, ewentualnie, mozna ciagac go do odpowiedzialnosci karnej.

        Prawo do nienawiści prawem, ale...
        Wciąż przypomina mi się bon mot Kołakowskiego - stwierdzenie, że "ślepa
        nienawiść" jest pleonazmem: nie ma innej.
        Zabraniać nie ma sensu, bo i tak byłoby to nieskuteczne. Wychowywać do życia
        bez nienawiści - sens ma głęboki.

        Podsumowując. Nadal uważam, że moje słowo "nareszcie" jest całkowicie na
        miejscu. NARESZCIE zniknęła kolejna "święta krowa". Tyle razy wytykano Bublowi
        antysemickie wystąpienia i publikacje - i tyle razy kończyło się to na niczym.
        Teraz NARESZCIE rozstrzygnie SĄD, a nie ulica (a nawet rynek, czyli - po
        łacinie - forum), czy Bubel naruszył, czy nie, dobra osobiste osób narodowości
        żydowskiej.
        Dla mnie - o ile sąd nie znajdzie jakichś nowych, nieznanych mi okoliczności -
        jest bezsporne, że naruszył. Wprawdzie jest to tylko moja OPINIA, nie werdykt,
        ale mam do niej prawo nie mniejsze, niż ci, którzy uważają inaczej.

        M.
        • xiazeluka Re: Prawo do opinii i do nienawiści 01.03.07, 13:48
          marcq napisał:

          > 2. Prawo jest prawem, nawet, jeśli jego łamanie jest powszechne.

          No pewnie - za okupacji towarzysz tyu donosiłby Gestapo na ukrywających się
          Żydów, bo "prawo jest prawem".

          > Nie jest JEDYNIE opinią. Ta "opinia" niesie skutki, urabia opinie innych,
          > przekłada się na ich decyzje.

          Tak, tak, ci inni (z wyjątkiem naszego mądrego bohatera tyu) to sami kretyni,
          nie potrafiący ocenić, zważyć i zrozumieć tego, co się mówi w przestrzeni
          publicznej. Ktoś powie: "walimy główkami w beton" i wszyscy w zasięgu głosu bez
          namysłu przekładają wezwanie na swoją decyzję rozbicia czaszki.

          > To tak, jak jazda z nadmierną szybkością prywatnym samochodem
          > (więc też będąca "sprawą prywatną"), ale po publicznej drodze. Bynajmniej nie
          > zawsze prowadzi ona do wypadku, ale jego prawdopodobieństwo wydatnie
          zwiększa, więc jest karalna.

          Faszystowskie rozumienie świata: karanie za niewinność, za możliwość
          zaistnienia jakiegoś zdarzenia. Równie dobrze można by było was ukarać,
          towarzyszu, za możliwość popełnienia przez was gwałtu, bo narzędzie nosicie
          przy sobie.
          Nie tak dawno hiszpański Sąd Najwyższy uniewinnił tzw. pijanego kierowcę z
          uzasadnieniem, że posądzenie o możliwość popełnienia przestępstwa nie może
          nikogo obciążać.

          > I, tak samo, głoszenie pewnych "prywatnych opinii", które jednak dotyczą losu
          > innych osób, bywa karalne. Te "opinie" to m.in. pomówienie (zniesławienie),
          > zniewaga, podżeganie, czy pogróżki - tzw. groźba karalna.

          Mylicie głoszenie z odpowiedzialnością za ich wygłoszenie. Praktycznym
          przykładem takiego stanowiska jest faszystowski paragraf o "kłamstwie
          oświęcimskim".

          > A jeśli ktoś taki, jak np. Luka, utożsamia wolność z nieodpowiedzialnością -
          > prędzej, czy później natnie się. I przekona, że ignotia iuris nocet.

          Nie szpanujcie aforyzmami w nieznanym wam języku. I nie kłamcie brzydko,
          amatorze wolności w celi więzienia. A powoływanie się na wymóg znajomości prawa
          w kraju, w którym dziennik ustaw jest grubszy od murów średniowiecznej warowni
          dowodzi, że klepiecie bezmyślnie senstencje bez jakiejkolwiek refleksji nad
          płynącymi z niej wnioskami.

          > Zabraniać nie ma sensu, bo i tak byłoby to nieskuteczne. Wychowywać do życia
          > bez nienawiści - sens ma głęboki.

          Oczywiście przymusowo, od żłobka.

          > Teraz NARESZCIE rozstrzygnie SĄD, a nie ulica (a nawet rynek, czyli - po
          > łacinie - forum), czy Bubel naruszył, czy nie, dobra osobiste osób
          narodowości żydowskiej.

          Uff! Nareszcie skończy się korzystanie z wolności słowa! Sława Stalinu!
        • benek231 Re: Prawo do opinii i do nienawiści 01.03.07, 15:25
          Doskonale wiem Marcqu jakie jest prawo w tym wzgledzie i wiem jakie moga byc
          jego gumowe interpretacje. W koncu spedzilem kilkadziesiat lat w komunie,
          dysponujacej identycznymi prawami "o obrazie". Ja to prawo jak najbardziej
          respektuje - jako prawo. Niemniej uwazam, ze jest kretynskie i powinno byc
          zmienione.

          Wydaje mi sie, ze ty przejrzysz na oczy dopiero wtedy gdy sitwa bogatych wpadnie
          na pomysl by wziac za morde wszystkich zwolennikow spiskowych teorii wladzy,
          ktorych zdaniem demokracja do zawracanie dupy, gdyz tak naprawde rzadza jedynie
          bogaci i wplywowi. Czyz w mysl twojego podejscia gloszacy podobne herezje nie
          nawoluja przypadkiem do tego by nienawidziec bogatych? Czy publikowanie teorii
          spiskowych nie powinno byc zakazane w trosce o publiczne dobro, oraz jako
          dzialania prewencyjne(?) Od nienawisci do rewolucji bardzo krotka jest droga...

          Napisalem o bogatych gdyz wiem, ze (nie tak znow nierealna)proba posadzenia mnie
          przez klechow, w oparciu o "prawo na Bubla", nie zrobilaby na tobie
          najmniejszego wrazenia. Ty wiesz przeciez, ze ja rzeczywiscie nawoluje wylacznie
          do tego by nienawidziec Pasozytow. Ich "rowniejszosc" wobec prawa i dojenie
          podatnika na kilka miliardow rocznie nie maja najmniejszego znaczenia. Nawoluje
          do nienawisci i powinno sie zamknac mi dziob.

          Wprawdzie na razie nie widza potrzeby ploszenia ludzi... Wprawdzie na razie moga
          mi tez skoczyc... Na razie...
          • marcq Re: Prawo do opinii i do nienawiści 02.03.07, 07:22
            benek231 napisał.

            Odpisałem obszernie. I - system wylogował mnie, zżerając tekst i nie oddając
            po powtórnym zalogowaniu.
            Chyba ta sitwa rzeczywiście działa...
            Ponowna odpowiedź jednak będzie. Tyle, że wcześniej ją sobie nagram.

            M.
            • marcq Odpowiedź, wersja druga - odtworzona i poszerzona 02.03.07, 15:38
              benek231 napisał:

              > Doskonale wiem Marcqu jakie jest prawo w tym wzgledzie i wiem jakie mogą
              > byc jego gumowe interpretacje. W koncu spedzilem kilkadziesiat lat
              > w komunie, dysponujacej identycznymi prawami "o obrazie". Ja to prawo jak
              > najbardziej respektuje - jako prawo. Niemniej uwazam, ze jest kretyńskie
              > i powinno byc zmienione.

              Wg mnie - zależy, co zmieniać.

              Kretyńskie prawo (jako pretekst do znacznie bardziej kretyńskiej realizacji)
              o obrazie Głowy Państwa - tak!
              Zasady karania za "słowne wykroczenie"- być może też. Ze szczególnym naciskiem
              na naprawę zła w ten sposób wyrządzonego, włącznie z publicznym, obszernym i
              bardzo wyeksponowanym (a więc i kosztownym) "odszczekaniem" pomówień i zniewag
              oraz równie sowitą nawiązką na rzecz pokrzywdzonego. Do wykorzystania choćby w
              sprawach przeciwko redakcjom brukowców, tak często "korzystających z wolności
              słowa". Dziś sensacja (np. oplucie znanej osoby) = wzrost nakładu = większy
              zysk. A ma być - w przypadku "poświadczenia nieprawdy"- strata. Szybka i duża.

              Zatem - zasadę odpowiedzialności (także, w razie potrzeby, karnej) za słowo
              należy bezwzględnie utrzymać.

              > Wydaje mi sie, ze ty przejrzysz na oczy dopiero wtedy gdy sitwa bogatych
              > wpadnie na pomysl by wziac za morde wszystkich zwolennikow spiskowych
              > teorii wladzy, ktorych zdaniem demokracja do zawracanie dupy, gdyz tak
              > naprawde rzadza jedynie bogaci i wplywowi.

              Tu zgadzam się o tyle, że, rzeczywiście, zasady demokracji wcale nie muszą
              przeszkadzać w/w w robieniu tego, co tylko chcą. Doskonałym przykładem są
              choćby wybory "w stylu amerykańskim", także te małpowane w Polsce. Masz worek
              złota - możesz startować (albo - wysłać figuranta). Potem sobie odbijesz.

              > Czyz w mysl twojego podejścia gloszacy podobne herezje nie
              > nawoluja przypadkiem do tego by nienawidziec bogatych? Czy publikowanie
              > teorii spiskowych nie powinno byc zakazane w trosce o publiczne dobro, oraz
              > jako dzialania prewencyjne(?) Od nienawisci do rewolucji bardzo krotka jest
              > droga...

              Co sądzę o nienawiści, jako o "doradczyni" - ślepej doradczyni - już wiesz.
              I pewnie właśnie dlatego rewolucja, jako metoda dokonywania przemian
              społecznych, jest tak kosztowna. Nie chodzi mi, oczywiście, a w każdym razie
              nie głównie, o koszty finansowe.

              > Napisalem o bogatych gdyz wiem, ze (nie tak znow nierealna)proba
              > posadzenia mnie przez klechow, w oparciu o "prawo na Bubla", nie zrobilaby
              > na tobie najmniejszego wrazenia. Ty wiesz przeciez, ze ja rzeczywiście
              > nawoluje wylacznie do tego by nienawidziec Pasozytow. Ich "rowniejszosc"
              > wobec prawa i dojenie podatnika na kilka miliardow rocznie nie maja
              > najmniejszego znaczenia. Nawoluje do nienawisci i powinno sie zamknac mi
              > dziob.

              Zrobiłaby (to o wrażeniu).
              Natomiast moja reakcja zależałaby od tego, CO Ci wykazano.
              Gdyby było to wyłącznie głoszenie OPINII nt. KK - protestowałbym. Gdyby "obraza
              uczuć" w wyniku paskudnej FORMY tego głoszenia - protestowałbym nieco ciszej.
              A gdyby - powiedzmy - podżeganie do samosądu na księdzu-pedofilu, przyjrzałbym
              się bardzo uważnie sprawie (bo, cokolwiek pisałeś, podżegania w tym nie
              widziałem) i albo protestować bym przestał, albo jeszcze głośniej
              protestowałbym przeciwko prowokacji przeciw Tobie.

              A co do Twojego "nawoływania": podejrzewam, że to, co tu o nim napisałeś,
              napisałeś przez przekorę. Ale i tak będzie dłuższa refleksja na ten temat,
              a nawet na dwa: o celu i o metodzie osiągania go.

              Wydaje mi się, że to wszystko, co piszesz, nie ma na celu ateizacji
              społeczeństwa (choć, oczywiście, sprzeczne z takim celem też nie jest),
              przymusowej (czy, tym bardziej, fizycznej) likwidacji duchowieństwa itp.,
              lecz uzmysłowienie ludziom, że "idą na pasku" kleru. Nie atakujesz np. kwakrów,
              świadków Jehowy itp., choć ich religijność jest znacznie większa, niż u
              przeciętnego katolika. Atakujesz, jak Boy, "naszych okupantów". To rozumiem
              i to popieram. Jeśli tak istotnie jest, przejdę do drugiej sprawy.

              Metody szybkie i radykalne zazwyczaj nie są metodami trwale skutecznymi - tak
              uczy historia. Czy to rewolucja francuska, czy październikowa - religii i
              wpływów kleru nie wytępiły, choć starały się (oczywisty eufemizm) bardzo.

              Podobnie tutaj. Pisanie np. o "zdejmowaniu g... ze ściany" wywołuje reakcje
              wręcz odwrotne do zamierzonych: obronę tego, co dla wielu jest poniewieraną
              wartością. Polemika bardziej kulturalna z "nawiedzonymi kaznodziejami" to - z
              jednej strony - "przekonywanie przekonanych", z drugiej - groch o ścianę. Mnie
              przekonywać nie musisz, "mohera" nie przekonasz niczym. Owszem, JAKIŚ skutek
              ona ma, ale jest to skutek z reguły bardzo niepełny i oddalony w czasie.

              Uważam, że cel duchowego uwolnienia społeczeństwa spod wpływów kasty
              kapłańskiej jest osiągalny tylko drogą pośrednią. Ta droga to oświata i
              - w drugiej kolejności, ale też ważne - wzrost dobrobytu. Taka "opcja
              socjalliberalna". W sumie - wzrost otwartości na świat i przekształcanie się
              społeczności "parafialnych" w społeczeństwo otwarte - w sensie popperowskim.
              Zabójcze dla wpływów obskurantyzmu, a zatem również dla władzy tych, którzy
              z tego obskurantyzmu żyją.
              Owszem - pełne przekształcenie nie nastąpi tu nigdy, podobnie jak wiedza, nawet
              poparta tytułami profesorskimi nie czyni człowieka automatycznie światłym
              (casus prof. Macieja G. - tępiciela teorii ewolucji - kłania się nisko).
              Korelacja jest jednak bardzo duża.

              Czy osiągnięcie takiego stanu wystarczyłoby Ci? Ksiądz, jako ewentualny
              doradca, a nie - władca duchowy. I - jako "świadczący usługi duszpasterskie",
              z kosztów których rozlicza się skrupulatnie zarówno przez "owieczkami", jak i
              przed fiskusem (przed owieczkami - również z ich jakości). A jeśli "coś jest
              nie tak", odpowiadający przed prawem równie bezwzględnie, jak każdy inny
              obywatel. Rzecz oczywista w kościołach Zachodu i wciąż światoburcza w KK
              w Polsce.
              To, że w ślad za postępami w budowie społeczeństwa otwartego idzie laicyzacja
              i ateizacja (byle nie na siłę) uważam za tyleż oczywiste, co słuszne. Ale
              kierowanie się pobudkami religijnymi też nie musi być czymś złym, byle były
              traktowane w kategoriach miłości bliźniego, a nie instrumentalnie. Coś na ten
              temat mogliby powiedzieć zarówno H.B.Stowe (ta od "Chaty wuja Toma"), jak
              i "jury" pokojowej nagrody Nobla, przyznające ją kwakrom amerykańskim, czy
              Matce Teresie z Kalkuty.
              No i tyle słów kazania na dzień dzisiejszy.

              > Wprawdzie na razie nie widza potrzeby ploszenia ludzi... Wprawdzie na razie
              > moga mi tez skoczyc... Na razie...

              Ale, z drugiej strony, nie wpadaj w zwątpienie!
              Dla pokrzepienia - masz link... wink

              fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/polacy-nie-sa-juz-najbardziej-religijni-w-europie,877824,2943

              • piq czyż nie dobija się tyujów, o marcq? 02.03.07, 21:38
                Zwłaszcza jeśli się sami o to proszą?

                To na początek: wolność jest kategorią niepodzielną. Albo jest, albo jej nie ma.
                Tak ukochana przez prowincjonalnych marksistów z Gliwic reglamentacja
                wszystkiego, a zwłaszcza swobód obywatelskich i ludzkich jest w istocie
                zniewalaniem innych przez reglamentującego, czyli uznaniowym przydzielaniem
                kawalków poćwiartowanych zwłok wolności innym ludziom. W ten sposób marksizm
                gliwicki w wykonaniu towarzysza tyuja wstapił na droge ku bolszewionazizmowi.

                Teraz jest tutaj od tyuja bzdur popisanych przez naszego gliwickiego
                bolszewionaziolka, które można w wolnej chwili zgnoić dla przyjemności (gdyż ich
                bzdurność jest oczywista dla każdego myślącego człowieka).

                Oto towarzysz enkawudegestapowiec pisze:
                >> A jeśli ktoś uważa, że bublowe "stwierdzenia", jak choćby to -
                "Żydzi są wrogami Polski, Kościoła katolickiego i chrześcijaństwa"
                - nie jest nawoływaniem do nienawiści, lecz jedynie korzystaniem z wolności
                słowa, to gratuluję mu dobrego samopoczucia.<<

                Oto towariszcz-kamerad tyuj zamierza wsadzić do pudła wszystkich tych, którzy
                wołają np. "Kapitaliści są wrogami ludu pracującego miast i wsi, inteligencji
                pracującej oraz wszystkich postępowych ludzi na calym świecie" albo "Ekolodzy są
                wrogami mieszkanców Augustowa i całego Podlasia". Zdaniem taw.-kam. pierwotniaka
                jeżeli to nie jest nawolywanie do nienawiści, lecz jedynie korzystanie z
                wolności słowa, to taw.-kam. pierwotniak gratuluje dobrego samopoczucia.
                Idiotyzm tawariszcza-kamerada tyuja ukazuje się tu oto z najlepszej swojej strony.

                Kolejny wpis ofiary gliwickich eksperymentów neurochirurgicznych na mózgu
                aparatem "C-Główka":
                >> (tu cytat z mojego jakże swiatłego postu - przyp. piq):
                > Przeciwnicy
                > wolnosci wypowiedzi, jak tyumarcek, który juz zdążył dać tu swój lewacki glos,
                > to, pomimo opakowania w ładne papierki, bolszewionaziole. Tacy wlaśnie
                > pozabijali Żydów w Europie. Co pani Dance do rozwazenia podaję.

                Dlaczego uważam jego (czyli moją - przyp. piq) wypowiedź za idiotyczną?
                1. Wolność wypowiedzi to nie to samo, co wolność chlapania jęzorem na wszelkie
                moliwe sposoby. Wyrażenie OPINII - tak, pomówienie - nie. To jest ten warunek.
                Dla przykładu - czy uważasz, Piqusiu, za słuszną możliwość wytaczania procesów
                o zniesławienie? Czy z powództwa cywilnego, czy z urzędu - bez znaczenia.
                Jeśli tak - to Twoje poglądy są, oględnie rzecz nazywając, niespójne.
                Jeśli nie - to ogłaszam, że jesteś najgorszym na świecie złodziejem,
                gwałcicielem i mordercą. Wolno mi to ogłaszać? Wg Ciebie - tak. <<

                Oto bolszewionaziol tyumarcek zamierza wyznaczać, co jest jeszcze wyrażeniem
                opinii, a co juz nie. Najlepiej, zeby o tym, co jest czym, decydował z wyżyn
                specjalnego urzędu taw.-kam. tyuj. Za stwierdzenie "jeśli zgubisz mi to pióro,
                to cię zabiję" logicznie rzecz biorac taw.-kam. tyuj powinien przyslać do
                winowajcy antyterrorystów.

                Widzicie, tyuju, swoboda wypowiedzi polega na chlapaniu ozorem. Pultacie sie
                strasznie, czy chcecie - jak to zaszlo w przypadku opisanym przez qwardiana -
                prewencyjnej cenzury, którą jakże chętnie wprowadzono w nazibolszewickiej
                postepowej ojropce, czy represji, i mylicie jedno z drugim. Ja uwazam, ze za
                słowo ponosi się odpowiedzialność, ale wylacznie cywilną, i to po fakcie. Ba,
                nawet zwiększyłbym mozliwości represji w postaci otwarcia w górę wysokości
                ewentualnego odszkodowania.

                Dlaczego ja uwazam wypowiedź tow. tyuja za idiotyczną? Ponieważ wałkowalismy ten
                temat wielokrotnie i moje zdanie na ten temat jest standardowe dla rozumnego
                zwolennika nieograniczonej swobody wypowiedzi - co wyłozyłem już tyle razy (np.
                powyżej), ze mnie samego to nudzi. Tow. tyuj usiłował się natomiast z właściwą
                sobie niezdarnością umysłową do mnie przywalić, i za tę niezdarność właśnie, a
                nie za przywalanie się, dostaje teraz patykiem po czerwonym zadzie.

                Oto bowiem wyprodukował cos takiego:
                >>Stwierdzenie, że "Żydzi są wrogami Polski, Kościoła katolickiego i
                chrześcijaństwa", lub podobne uważam za pomówienie zbiorowe. Pomówienie
                całego narodu żydowskiego. I ZA NIE, nie za "opinię", powinien Bubel beknąć.
                Dowód, że to TEŻ jest pomówienie? Dał go kiedyś Papież-Polak...<<

                Nie mogę powstrzymać oczywiście złosliwego usmieszku na widok tego
                grafomańskiego trzykropka, ktory pokazuje kabotyństwo ćwierćinteligenta z
                Gliwic, ale jedźmy dalej:

                >> Wprawdzie "typowe" pomówienie rzeczywiście dotyczy konkretnych osób i jest
                ścigane z oskarżenia prywatnego, ale pomówić, poniżyć, znieważyć, czynić
                pogróżki itp. - można (ściślej - nie wolno, ale jest to TECHNICZNIE możliwe)
                także grupy - dowolnie duże. Naród też. <<

                A zatem stwierdzenie "Polacy prześladują homoseksualistów" powinno być
                penalizowane, czyz nie? I to z urzędu. A "Murzyni są ciemni"? (tu oczywiscie
                jest cudowna okazja dla Urzędu Interpretacji pod dowództwem taw.-kam. tyuja, by
                wykazac swoją przydatność; może on prowadzić dochodzenie, co mówiący miał na
                mysli) A "Dzicy jedzą ludzi"? Okej, to niech wystąpi przedstawiciel dzikich
                (oczywiscie z plenipotencjami od wszystkich dzikich, ale naprawdę wszystkich) i
                zażąda miliarda bilionów koła papierów odszkodowania. I jeszcze pełnomocnik
                ludzi niech pozwie pania Leokadię z placu za stwierdzenie "Ludzie, panie, to
                świnie som".
                Widzicie, tyuju, wasza głupota prowadzi wprost do megaabsurdu. Mam nadzieję, że
                wasza prowincjonalna gliwicka szkoła marksizmu uzasadni go teoretycznie.

                Masakry odwłoku tyuja, który on nazywa rozumem, ciąg dalszy:

                >> Piszesz też, że "nie zauważyłeś, by Bubel zalecał". "Zalecać" można bardzo
                różnie, niekoniecznie wprost. Spytaj speców od reklamy i PR - potwierdzą to
                z całą pewnością.

                > Stwierdzenie, ze "Żydzi są wrogami Polski, Kościoła katolickiego i
                > chrześcijaństwa" jest jedynie opinia, z ktorej nic nie wynika. A moze powinno
                > zakazac sie posiadania podobnych opinii, bo od tego tylko krok do ich
                > gloszenia...(?)

                Nie jest JEDYNIE opinią. Ta "opinia" niesie skutki, urabia opinie innych,
                przekłada się na ich decyzje. Patrz wyżej - kwestia "zalecania bez zalecania"
                w reklamie, kryptoreklamie i PR, szczególnie tym "czarnym".<<

                Qmisarz polityczny tyuj zamierza dodatkowo zatrudnić w swim Urzędzie
                Interpretacji specjalny personel od przekazu podprogowego, piaru, analizy
                literackiej oraz deszyfrantów, ponieważ wszędzie może sie kryc myślozbrodnia.

                Dlaczego myślozbrodnia? Bo nasz bolszewionazista tyuj zmierza wprost do karania
                za mysli (gdyż przekaz słowny jest werbalizacją mysli), a nawet - co wykazałem
                powyżej - zamierza grzebać i w podświadomości, bo przecież "mozna nie nawoływać
                wprost". Ba, w istocie zamknać gęby trzeba wszystkim tym, którzy wyrażają
                uczucia źle widziane przez taw.-kam. tyuja i jego ideowych poputczykow (choć
                może nie wszystkie, tylko te źle zdaniem qmisarza tyuja skierowane). Np. za "nie
                lubię ruskich" można by iść do obozu reedukacyjnego, bo to krzewi ślepą nienawiść.

                I dalej o stosunku bolszewionaziola tyuja do praw ludzkich i obywatelskich
                ogólniej, gdzie gliwickie środowisko prowincjonalnych marksistów objawia się
                jako banda bolszewiko-nazistów:

                >> Paternalizm?? Wg mnie prawo powinno służyć nie tylko karaniu, ale i
                profilaktyce. To tak, jak jazda z nadmierną szybkością prywatnym samochodem
                (więc też będąca "sprawą prywatną"), ale po publicznej drodze. Bynajmniej nie
                zawsze prowadzi ona do wypadku, ale jego prawdopodobieństwo wydatnie zwiększa,
                więc jest karalna.<<

                Oto zatem nasz towarzysz totalitarysta objawia, ze jest za wprowadzaniem
                rozwiązań prawnych "profilaktycznie". Proponuję zatem rozwiązania, które
                wprowadzili Japończycy na okupowanej Okinawie: jeden nóż na jedną wieś,
                przyczepiony łańcuchem do pala na centralnym placyku. W ten sposob towarzysz
                pierwotniak tyuj zapobiegnie z pewnością zabójstwom; można tam jeszcze
                przyczepic do tego pala widelec,
                • piq dobijanie tyuja, cios łaski, czyli dokończenie 02.03.07, 21:41
                  ..., nożyczki, młotek, widły, kosę i w ogóle wszystko, czym mozna zrobić
                  krzywdę. I wprowadzic zakaz posiadania drzew, bo patykiem mozna kogoś sprać.
                  Badxmy zatem konsekwentni i zakażmy jeszcze uzywania szmat i sznurków (bo mozna
                  się na nich powiesic). Itd.

                  Profilaktyka poprzez ograniczanie praw, towarzyszu marksistowski
                  ćwierćinteligencie z Gliwic, jest zatem prosta droga do bolszewizmu-nazizmu.

                  I wreszcie po napisaniu wszystkich swoich dyrdymałów towarzysz matołek oswiadcza:

                  >> Dla mnie "wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność
                  drugiego człowieka". <<

                  Wyglada w związku z tym na to, ze nasz czerwony niedomóżdżek uzurpuje sobie
                  swobodę wyznaczania, co inni mają robić (dla ich własnego dobra, które rozumie
                  tylko tyuj i inne tego rodzaju kreatury), i w tym miejscu, które on wyznaczy,
                  kończy sie ich wolność. Czyż nie jest to wykład bolszewizmu-nazizmu w czystej
                  formie?

                  Na koniec jeszcze uwaga: w porównaniu z benkiem231 aka kretynem52, jesteś
                  marcqsiu niebywale prowincjonalną wersją postępowca. Benek-krzyś poza sferą
                  swoich obsesji zachowuje jaką taką logikę, a nawet napisze coś z sensem, jak w
                  tym wątku. Mniej więcej rozumie, czym grozi pewnego rodzaju myślenie; ty
                  natomiast chcesz po prostu byc postępowy i nowoczesny bez myslenia, bez
                  refleksji i bez logiki. Za tarczę i miecz służą ci idiotyczne makaronizmy,
                  oklepane slogany i pretensjonalnie nadęta stylistyka. Nie dorastasz benkowi do
                  piet, bidoku.
                  • danus01 Re: dobijanie tyuja, cios łaski, czyli dokończeni 02.03.07, 22:05
                    ktory dobija,a ktory zadaje cios laski?
                    na przemian Piq i Luka?
                    i nawet nie zauwazacie,zachwyceni wlasna inteligencja,ze pseudologiczne wywody
                    tez moga osmieszac-was osmieszac
                    przeciez spod tych waszych "logicznych wywodow" nie wyziera nic wiecej poza
                    checia wlasnie dobijania i zadawania ciosow OSOBIE,a nie jej pogladom czy
                    opiniom
                    zalosni jestescie w tych swoich harcach niby intelektualnych
                    no,ale publika to lubi
                    wiecie o tym
                    i wykorzystujecie ta wiedze
                    malo tego
                    dzialacie na rzecz UTRWALANIA takich "wolnosciowych" rozrywek dla gawiedzi
                    • qwardian Re: dobijanie tyuja, cios łaski, czyli dokończeni 02.03.07, 22:53
                      marcq 01.03.07, 13:35 + odpowiedz

                      "Dla mnie "wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego
                      człowieka". Dotyczy to także wolności słowa".

                      qwardian:
                      To bardzo kontrowersyjne stwierdzenie, tyczy się naszych czynów, ale z
                      pewnością nie wolności słowa. W przeciwnym wypadku, z konstytucji należałoby
                      wykreślić ten artykuł w całości. Albo jest wolność słowa, albo go nie ma. Co do
                      czynów, to na jego straży stoi gruby kodeks karny i z pewnością tam powyższy
                      cytat zajdzie swoje zastosowanie.


                      "Konstytucja gwarantuje : wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się,
                      wolność wyrażania swoich poglądów, wolność słowa".

                      a więc jest to specjalnie gwarantowana wolność bez warunków wstępnych.
                      • danus01 Re: dobijanie tyuja, cios łaski, czyli dokończeni 03.03.07, 08:29
                        qwardian napisał:

                        > "Konstytucja gwarantuje : wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się,
                        > wolność wyrażania swoich poglądów, wolność słowa".
                        >
                        > a więc jest to specjalnie gwarantowana wolność bez warunków wstępnych.

                        zawsze mnie zadziwia powolywanie sie na konstytucje w sytuacjach absolutnie
                        tego nie uprawnionych.
                        gwarancja konstytucyjna pewnych swobod obywatelskich dotyczacych wszystkich
                        obywateli nie oznacza jednoczesnie,ze te konstytucyjne prawa jednych obywateli
                        moga byc w kolizji z prawami innych obywateli w sytuacjach juz mniej ogolnych.
                        z taka sytuacja wlasnie mamy do czynienia odnosnie gwarancji wolnosci slowa.
                        a co powiesz na to,ze-jak sam cytujesz-"wolnosc i ochrona tajemnicy
                        komunikowania sie" dotyczyc mialaby tez np.terrorystow?
                        • marcq O ograniczeniach wolności: słowa i nie tylko 03.03.07, 10:30
                          danus01 napisała:

                          > qwardian napisał:
                          >
                          > > "Konstytucja gwarantuje : wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się,
                          > > wolność wyrażania swoich poglądów, wolność słowa".
                          > >
                          > > a więc jest to specjalnie gwarantowana wolność bez warunków wstępnych.
                          >
                          > zawsze mnie zadziwia powolywanie sie na konstytucje w sytuacjach absolutnie
                          > tego nie uprawnionych.
                          > gwarancja konstytucyjna pewnych swobod obywatelskich dotyczacych wszystkich
                          > obywateli nie oznacza jednoczesnie,ze te konstytucyjne prawa jednych obywateli
                          > moga byc w kolizji z prawami innych obywateli w sytuacjach juz mniej ogolnych.
                          > z taka sytuacja wlasnie mamy do czynienia odnosnie gwarancji wolnosci slowa.
                          > a co powiesz na to,ze-jak sam cytujesz-"wolnosc i ochrona tajemnicy
                          > komunikowania sie" dotyczyc mialaby tez np.terrorystow?

                          Tak jest, Danusiu! Kolejny post, który mogę tylko poprzeć.
                          Tylko dla uzupełnienia dodam jeszcze jeden przykład, też adresowany do
                          Qwardiana.

                          Jeśli dobrze kojarzę - w kraju, w którym mieszkasz (mieszkałeś?), Deklaracja
                          Niepodległości oraz Konstytucja gwarantują wszystkim obywatelom szereg
                          świetnych rzeczy, w tym prawo do wolności. Jak więc to się ma do istnienia
                          w tymże kraju - więzień?
                          A może Twoje poglądy nakazują natychmiastową likwidację tychże? Wtedy byłbyś
                          przynajmniej konsekwentny: logika logiką - a litera zapisu jest święta. Jeśli
                          tak - proponuję napisać zażalenie do Sądu Najwyższego, dotyczące sprzeczności
                          z Konstytucją ich istnienia.

                          Czy widzisz już, po tych dwóch przykładach, do czego może prowadzić dogmatyczne
                          traktowanie zapisów?
                    • marcq Autoryzacja tekstu :) 03.03.07, 10:19
                      danus01 napisała:

                      > ktory dobija,a ktory zadaje cios laski?
                      > na przemian Piq i Luka?
                      > i nawet nie zauwazacie,zachwyceni wlasna inteligencja,ze pseudologiczne wywody
                      > tez moga osmieszac-was osmieszac
                      > przeciez spod tych waszych "logicznych wywodow" nie wyziera nic wiecej poza
                      > checia wlasnie dobijania i zadawania ciosow OSOBIE,a nie jej pogladom czy
                      > opiniom
                      > zalosni jestescie w tych swoich harcach niby intelektualnych
                      > no,ale publika to lubi
                      > wiecie o tym
                      > i wykorzystujecie ta wiedze
                      > malo tego
                      > dzialacie na rzecz UTRWALANIA takich "wolnosciowych" rozrywek dla gawiedzi


                      Danusiu.
                      Dzięki.
                      Uwolniłaś mnie od - szczątkowego, ale jednak - dylematu, czy odpisywać na te
                      kolejne strugi śliny. Odpisałaś za mnie.
                      I świetnie ujęłaś to wszystko, co sam widzę i czuję. Stąd słowo "autoryzacja".
                      Trzymaj się!smile
                      M.
                      • xiazeluka Biedny Tyułeczku 03.03.07, 10:28
                        Naprawdę nie widzisz, że stosując twoją marksistowską logikę udzielasz zgody na odebranie sobie samemu możliwości wypowiedzi?
                        • piq naprawdę nie widzi 03.03.07, 14:01
                          On już się tak oderwał od rzeczywistości, że sam sobie odbiera prawo do
                          wypowiadania się. Według tego, co smaruje, i ciągnąc konsekwentnie pogląd jego
                          (i kilku innych) zdanie "Aborcje należy przeprowadzać na żądanie kobiety" albo
                          "Dopuszczalne zadłużenie państwa polskiego powinno być dowolnie duże" powinno
                          wygłaszającego zaprowadzić wprost do pierdla, ponieważ obydwa te zdania są
                          sprzeczne z obowiązującym ustawodawstwem, a zwłaszcza z konstytucją.
                    • xiazeluka Pani Judenatko 03.03.07, 10:27
                      Z naszych wywodów (piszę to awansem, lecz przypuszczam, że kol. piq się zgodzi) wynika jedynie chęć powstrzymania ofensywy faszystów pokroju Pani i naziolka Tyułeczka zmierzającej do zabronienia ludziom myślenia.
                      Wyłożone zostało to wystarczająco jasno, towarzyszko. Jeśli tego nie rozumiecie, to nie dziwcie się, że kiedyś obawiano się powiedzieć na głos hitlerowcom: "Zabijanie Żydów to ohydna zbrodnia".
                      • danus01 Re: Pani Judenatko 03.03.07, 10:47
                        xiazeluka napisała:

                        > Z naszych wywodów (piszę to awansem, lecz przypuszczam, że kol. piq się
                        zgodzi)
                        > wynika jedynie chęć powstrzymania ofensywy faszystów pokroju Pani i naziolka
                        T
                        > yułeczka zmierzającej do zabronienia ludziom myślenia.

                        oh,cos kiepsko ostatnio z wasza logika dowodzenia
                        towarzyszu XL
                        a gdzie przyklad na zabranianie ludziom myslec?
                        chyba,ze wychodzicie towarzyszu z zalozenia,ze kazdy-nawet potencjalny
                        zbrodniarz-najpierw wypowie swoja mysl o swoim zamiarze a dopiero potem ja
                        zrealizuje
                        oczywiscie jedno nie wyklucza drugiego towarzyszu XL,ale zbrodni doskonalych
                        raczej nie poprzedza sie wywodem slownym swoich mysli
                        • rycho7 ales Ty wlazidupna 03.03.07, 11:00
                          danus01 napisała:

                          > oh,cos kiepsko ostatnio

                          Ale komplemenciara. Ja wyrazam to prosciej, nigdy nie bylo gorzej, aczkolwiek
                          zawsze bylo fatalnie.

                          Katolicki liberal to duch jakiegos niedorznietego arystokraty z czasow
                          Rewolucji Francuskiej. W swiecie realnym niemozliwosc.
                          • marcq Aleś Ty... aluzyjny ;)) 03.03.07, 11:08
                            rycho7 napisał:

                            > danus01 napisała:
                            >
                            > > oh,cos kiepsko ostatnio
                            >
                            > Ale komplemenciara. Ja wyrazam to prosciej, nigdy nie bylo gorzej, aczkolwiek
                            > zawsze bylo fatalnie.

                            Nie negując meritum w/w: widzę, że Ty z kolei wyrażasz swoje komplementy - jak
                            choćby ten dotyczący celności osądu Danusi - w formie wielce zawoalowanej. wink)
                          • danus01 Re: nie wlazidupna,tylko powoli dojrzewajaca 03.03.07, 11:51
                            rycho7 napisał:

                            > Katolicki liberal to duch jakiegos niedorznietego arystokraty z czasow
                            > Rewolucji Francuskiej. W swiecie realnym niemozliwosc.

                            wypisz wymaluj...kogos mi ten opis przypomina
                            niestety,nie eksponat w skansenie wymarlych gatunkow spolecznych
                        • xiazeluka Pani Judenatko 2 03.03.07, 16:34
                          Mowa to zwerbalizowana myśl (aczkolwiek w przypadku proboszcza7 lub Tyułeczka zasada ta nie działa), zabranianie mówienia to zakazywanie używania mózgu. To bardzo proste i ściśle logiczne, towarzyszko nazistko.
              • benek231 Re: Odpowiedź, wersja druga - odtworzona i poszer 03.03.07, 06:27
                Pozwol, ze posluze sie tu pisem dla Danusi (z watku o odszkodowaniach po 60
                latach). Skomentowalem tam czyjas sygnaturke, ktora, jesli sie nie myle,
                pojawila sie najpierw w tym wlasnie watku.
                ***

                każdy powinien mieć prawo do bluzgu na Żyda (autentyk)

                ===

                Rozumiem, ze autor powyzszej maksymy przegina do absurdu, jako ze nie o bluzgu
                mowa jest w watku o wolnosci slowa, lecz o prawie do wyrazania opinii. Jesli
                zatem ktos zauwaza, ze np. ludzie pochodzenia zydowskiego dosc licznie
                reprezentowani sa w srodowiskach byznesowych, w Hollywood, w wolnych zawodach
                (typu lekarz, dentysta, adwokat), w handlu zlotem i diamentami, to taki ktos
                jedynie wyraza opinie o srodowisku zydowskim - on nie "bluzga na Zyda". Tak jak
                Bubel , ktory prezentowal swoje poglady, przy czym - i to nalezy podkreslic -
                nie siegal po bluzg, i nawolywanie do nienawisci - w ktore jest uporczywie wpychany.

                Madrosc ludowa podpowiada w takich przypadkach wielu ludziom, by nie dyskutowac
                z razacymi tezami lecz postarac sie jak najszybciej i jak najstaranniej obrzucic
                gloszacego wszelkim mozliwym gownem. Wtedy czym predzej zamknie sie sam.

                W czym problem jesli ten Bubel jest w bledzie? W czym problem jesli w bledzie
                nie jest?

                Moim zdaniem zamykanie ust Bublom w warunkach wzglednej wolnosci slowa przyniesc
                moze skutek jedynie odwrotny do zamierzonego. Podobnie zreszta jak w warunkach
                totalitaryzmu, gdzie przekaz szeptany rozkladal szelkie restrykcyjne prawa.
                Ludzie po prostu wiedza, ze "cos w tym jest" bo rzeczywiscie w Hollywood
                przewija sie cala masa jednostek ktorych pochodzenie, czy charakterystyczne
                nazwiska, natychmiast rozpoznawane sa przez ludzi z gruntu obcych wszelkim
                antysemityzmom. Uwazam, ze po prostu nalezy o tym mowic. Publikowac jak
                najwiecej rzeczowych i uczciwych dyskusji. Zadawac najtrudniejsze chocby pytania
                i wspolnie szukac odpowiedzi. Tylko tedy wiedzie droga do zminimalizowania
                etnicznych niecheci i ich skutkow.

                No coz, wydaje mi sie, ze w wiekszosci przypadkow rozumiesz moje stanowisko.
                Szkoda jednak, ze nie chwyciles samej istoty krzysiowego "zdejmowania tego gowna
                ze sciany", jako ze nie ma najmniejszego znaczenia ilu ludzi poczulo sie
                urazonych na religijnych uczuciach, oraz jak bardzo. Istotne bylo jedynie to, ze
                miejsce jednego gowna zajelo gowno kolejne - takze symbolizujace sile silniejszego.
                Osobiscie, juz w niedalekiej przyszlosci widze czasy znacznie zyczliwsze
                zdejmowaniu. Im dalej od smierci Swietego Dzierzymordy - tym blizej do tych
                wlasnie czasow.


                • danus01 Re: Odpowiedź, wersja druga - odtworzona i poszer 03.03.07, 08:38
                  benek231 napisał:

                  > Madrosc ludowa podpowiada w takich przypadkach wielu ludziom, by nie
                  dyskutowac
                  > z razacymi tezami lecz postarac sie jak najszybciej i jak najstaranniej
                  obrzuci
                  > c
                  > gloszacego wszelkim mozliwym gownem. Wtedy czym predzej zamknie sie sam.

                  zbyt ogolnikowa "ta madrosc ludowa"
                  bo czyz heretycy nie wystepuja z "razacymi tezami" do ludu wlasnie?

                  >
                  > W czym problem jesli ten Bubel jest w bledzie? W czym problem jesli w bledzie
                  > nie jest?
                  >
                  > Moim zdaniem zamykanie ust Bublom w warunkach wzglednej wolnosci slowa
                  przynies
                  > c
                  > moze skutek jedynie odwrotny do zamierzonego. Podobnie zreszta jak w warunkach
                  > totalitaryzmu, gdzie przekaz szeptany rozkladal szelkie restrykcyjne prawa.
                  > Ludzie po prostu wiedza, ze "cos w tym jest" bo rzeczywiscie w Hollywood
                  > przewija sie cala masa jednostek ktorych pochodzenie, czy charakterystyczne
                  > nazwiska, natychmiast rozpoznawane sa przez ludzi z gruntu obcych wszelkim
                  > antysemityzmom. Uwazam, ze po prostu nalezy o tym mowic. Publikowac jak
                  > najwiecej rzeczowych i uczciwych dyskusji. Zadawac najtrudniejsze chocby
                  pytani
                  > a
                  > i wspolnie szukac odpowiedzi. Tylko tedy wiedzie droga do zminimalizowania
                  > etnicznych niecheci i ich skutkow.
                  >
                  > No coz, wydaje mi sie, ze w wiekszosci przypadkow rozumiesz moje stanowisko.
                  > Szkoda jednak, ze nie chwyciles samej istoty krzysiowego "zdejmowania tego
                  gown
                  > a
                  > ze sciany", jako ze nie ma najmniejszego znaczenia ilu ludzi poczulo sie
                  > urazonych na religijnych uczuciach, oraz jak bardzo. Istotne bylo jedynie to,
                  z
                  > e
                  > miejsce jednego gowna zajelo gowno kolejne - takze symbolizujace sile
                  silniejsz
                  > ego.
                  > Osobiscie, juz w niedalekiej przyszlosci widze czasy znacznie zyczliwsze
                  > zdejmowaniu. Im dalej od smierci Swietego Dzierzymordy - tym blizej do tych
                  > wlasnie czasow.
                  >
                  >
                • danus01 Re: Odpowiedź, wersja druga - odtworzona i poszer 03.03.07, 08:47
                  benek231 napisał:

                  za wczesnie mi sie wyslal poprzedni post
                  polemizuje dalej

                  > Moim zdaniem zamykanie ust Bublom w warunkach wzglednej wolnosci slowa
                  przynies
                  > c
                  > moze skutek jedynie odwrotny do zamierzonego. Podobnie zreszta jak w warunkach
                  > totalitaryzmu, gdzie przekaz szeptany rozkladal szelkie restrykcyjne prawa.
                  > Ludzie po prostu wiedza, ze "cos w tym jest" bo rzeczywiscie w Hollywood
                  > przewija sie cala masa jednostek ktorych pochodzenie, czy charakterystyczne
                  > nazwiska, natychmiast rozpoznawane sa przez ludzi z gruntu obcych wszelkim
                  > antysemityzmom. Uwazam, ze po prostu nalezy o tym mowic. Publikowac jak
                  > najwiecej rzeczowych i uczciwych dyskusji. Zadawac najtrudniejsze chocby
                  pytani
                  > a
                  > i wspolnie szukac odpowiedzi. Tylko tedy wiedzie droga do zminimalizowania
                  > etnicznych niecheci i ich skutkow.


                  a wlasciwie w tym miejscu koncze swoja polemike w sprawie Bubla i mu
                  podobnych,bo mam podobne zdanie.
                  z jednym wszak zastrzezeniem
                  "madrosc ludowa" powinna jednak tez ewoluowac ku wyzszej kulturze i cywilizacji
                  i nalezy jednak pokazywac,ze wolnosc slowa gwarantowana konstytucyjnie powinna
                  miec jednak pewne ograniczenia wynikajace nie tylko z kultury osobistej,ale
                  rozumienia konsekwencji nieograniczonej swobody "hulaj dusza"-nasza-a nie
                  naszym duszom nic do tego.

                • marcq Odpowiedź na odpowiedź ;) 03.03.07, 10:39
                  benek231 napisał:

                  > ...
                  > No coz, wydaje mi sie, ze w wiekszosci przypadkow rozumiesz moje stanowisko.

                  Też tak myślę. Różnice widzę głównie w ocenach formy, nie treści, choć czasami
                  są to ważne różnice.

                  > Szkoda jednak, ze nie chwyciles samej istoty krzysiowego "zdejmowania tego
                  > gowna ze sciany", jako ze nie ma najmniejszego znaczenia ilu ludzi poczulo sie
                  > urazonych na religijnych uczuciach, oraz jak bardzo. Istotne bylo jedynie to,
                  > ze miejsce jednego gowna zajelo gowno kolejne - takze symbolizujace sile
                  > silniejszego.
                  > ...

                  I tu właśnie jest jedna z różnic.
                  JEST dla mnie ważne, czy propagując swoje racje obrażamy i poniżamy innych, czy
                  nie. Tym bardziej, gdy - przynajmniej wg mnie - to obrażanie niczemu w istocie
                  nie służy.
                  Cóż, jak ująłby to Herbert, pewnie jest to "kwestia smaku"...
                  • rycho7 omijaj g.wno szerokim lukiem 03.03.07, 11:46
                    marcq napisał:

                    > obrażanie niczemu w istocie nie służy.

                    Chodzi o uczciwosc wobec samego siebie. Wole oszczedzac czas zamiast wydlubywac
                    cos smierdzacego z podeszwy gdy wdepne w [xe]nicosc.

                    Ty wolisz dlubac? Moze lepiej w nosie?
                    • marcq Re: omijaj g.wno szerokim lukiem 03.03.07, 12:08
                      rycho7 napisał:

                      > Chodzi o uczciwosc wobec samego siebie.Wole oszczedzac czas zamiast wydlubywac
                      > cos smierdzacego z podeszwy gdy wdepne w [xe]nicosc.
                      >
                      > Ty wolisz dlubac? Moze lepiej w nosie?

                      Ani jedno, ani drugie. smile
                      Pewnie dlatego moje "dyskusje" z takimi "arystokratami ducha", jak Luka czy Piq,
                      są ostatnio wybitnie jednostronne. Czemu ostatnio? Cóż, lepiej późno, niż wcale.
                      • danus01 Re: omijaj g.wno szerokim lukiem 03.03.07, 12:12
                        marcq napisał:

                        > Cóż, lepiej późno, niż wcale
                        > .


                        tez Marcqu jestes pozno dojrzewajacy? smile
                        ale z tymi "arystokratami ducha" to przesadziles
                        nawet ten cudzyslow mozna potraktowac jako "wlazidupsko"
                        • marcq Re: omijaj g.wno szerokim lukiem 03.03.07, 12:35
                          danus01 napisała:

                          > marcq napisał:
                          >
                          > > Cóż, lepiej późno, niż wcale.
                          >
                          >
                          > tez Marcqu jestes pozno dojrzewajacy? smile
                          > ale z tymi "arystokratami ducha" to przesadziles
                          > nawet ten cudzyslow mozna potraktowac jako "wlazidupsko"

                          smile))))))
                          Pewnie tak.
                          Ale innym określeniem, pasującym do osobowości wyłaniających się spod
                          "poetyki" (znów eufemizm!wink) ich pisaniny, byłoby tylko [--].
                          Bez względu na to, co zostałoby ocenzurowane.

                          A przy okazji - samokrytyka.
                          Nieprecyzyjnie napisałem o MOICH dyskusjach z nimi. JA już z nimi nie dyskutuję.
                          Oni - dyskutować (oj, chyba to kolejny eufemizmwink) USIŁUJĄ. Niech sobie usiłują.
                          • xiazeluka Towarzyszu uwsteczniony 03.03.07, 16:37
                            Nadstawianie pleców do podrapania przez świrusa7 to nie jest dyskusja. Aby rozmawiać należy mieć coś do powiedzenia - i niestety niektórzy usiłują z towarzyszem dyskutować, lekkomyślnie zakładając, że mają do czynienia z czymś w miarę rozumnym. Was można jednak co najwyżej rozdeptać, hitlerowcu.
                            • rycho7 uwaga na strate czasu 04.03.07, 08:40
                              xiazeluka napisała:

                              > Aby rozmawiać należy mieć coś do powiedzenia

                              Przykladowo podzielic sie swoim doswiadczeniem o [xe]pozeraczu naszego czasu.
                              To "cos" jest bardzo cenna informacja dla niedostatecznie uwaznych i
                              doswiadczonych. Informacja, ze "nie warto rozmawiac" tez jest informacja.

                              > Was można jednak co najwyżej rozdeptać, hitlerowcu.

                              Skorzystam z sugestii gdy nadejdzie czas. Przekaze to potomnym. Naucze szacunku
                              dla jedynych skutecznych metod. Wandea, Hutteryci, Prusowie,
                              Endloesung, "Wielki Glod na Ukrainie"... Dziesiec pokolen wstecz, dziesiec
                              pokolen wprzod.
                              • xiazeluka Richardzie Heydrichu 05.03.07, 09:47
                                Przelewanie pustego w próżne żeście opanowali perfekt. Czas może na realizację
                                waszych marzeń - powiedzcie no, kogo w pierwszej kolejności byście zamordowali,
                                gdybyście dorwali się do władzy? Na pierwszym miejscu są zapewne katole, na
                                drugim liberałowie, zaraz potem kapitaliści - krwi potrzebujecie, nieprawdaż,
                                esesmanie?
                          • piq rejterada pod rozwianymi dwoma czerwonymi... 03.03.07, 17:06
                            ...sztandarami, z których jeden ma białą kropę z odwrotną swastyką w środku, to
                            twoja zwykła metoda, kiedy okazuje się, ze bazgrzesz bzdury, i ktoś (czyli np.
                            ja) ci to wykaże. No to pa. Miłego uciekania.
                  • benek231 A gdyby, Marcqu, to byla swastyka, na przyklad.... 04.03.07, 03:16
                    benek231 napisał:

                    > ...
                    > No coz, wydaje mi sie, ze w wiekszosci przypadkow rozumiesz moje stanowisko.

                    Też tak myślę. Różnice widzę głównie w ocenach formy, nie treści, choć czasami
                    są to ważne różnice.

                    > Szkoda jednak, ze nie chwyciles samej istoty krzysiowego "zdejmowania tego
                    > gowna ze sciany", jako ze nie ma najmniejszego znaczenia ilu ludzi poczulo sie
                    > urazonych na religijnych uczuciach, oraz jak bardzo. Istotne bylo jedynie to,
                    > ze miejsce jednego gowna zajelo gowno kolejne - takze symbolizujace sile
                    > silniejszego.
                    > ...

                    I tu właśnie jest jedna z różnic.
                    JEST dla mnie ważne, czy propagując swoje racje obrażamy i poniżamy innych, czy
                    nie. Tym bardziej, gdy - przynajmniej wg mnie - to obrażanie niczemu w istocie
                    nie służy.
                    Cóż, jak ująłby to Herbert, pewnie jest to "kwestia smaku"...

                    ===

                    Nie probuj straszyc mnie Herbertem surprised))

                    Ale rozumiem, ze gdybys w 1939 roku mieszkal np. w Warszawie to mialbys rownie
                    duzo szacunku dla porowieszanych wszedzie swastyk. Ich zrywanie, badz plucie na
                    nie, czy smarowanie przeroznym swinstwem uznalbys zapewne za niesmaczne, choc
                    Herbert nie bylby Ci jeszcze znany. Dla bardzo wielu Niemcow swastyka byla tak
                    samo swietym symbolem jak dla Najmilszych jest krzyz - albo i swietszym.

                    Czy uczucia okupanta i ich ochrona lezalyby Ci rownie mocno na sercu?

                    Dla mnie widzisz, inwazja katolstwa na panstwo porownywalna jest do tamtej
                    okupacji. Jedni starali sie zniewolic narod, a drudzy staraja sie nadal. Czy Ty
                    nie wymagasz przypadkiem zbyt duzo ode mnie oczekujac szacunku dla wartosci
                    okupanta usilujacego narzucic mi je - w dodatku przy pomocy kasy po ktora
                    zapuscil lapy w moja kieszen?

                    Widzisz, ja nie mialbym oczekiwan w stosunku do niemieckiego okupanta. Wiadomo -
                    wrog. Po swoich spodziewalbym sie jednak okradania. Okradajacy swoj gorszy jest
                    od obcego wroga.

                    • marcq Pomylenie kategorii 04.03.07, 11:40
                      benek231 napisał:

                      > Nie probuj straszyc mnie Herbertem surprised))
                      >
                      > Ale rozumiem, ze gdybys w 1939 roku mieszkal np. w Warszawie to mialbys rownie
                      > duzo szacunku dla porowieszanych wszedzie swastyk.Ich zrywanie, badz plucie na
                      > nie, czy smarowanie przeroznym swinstwem uznalbys zapewne za niesmaczne, choc
                      > Herbert nie bylby Ci jeszcze znany. Dla bardzo wielu Niemcow swastyka byla tak
                      > samo swietym symbolem jak dla Najmilszych jest krzyz - albo i swietszym.
                      >
                      > Czy uczucia okupanta i ich ochrona lezalyby Ci rownie mocno na sercu?
                      >
                      > Dla mnie widzisz, inwazja katolstwa na panstwo porownywalna jest do tamtej
                      > okupacji. Jedni starali sie zniewolic narod, a drudzy staraja sie nadal. Czy
                      > Ty nie wymagasz przypadkiem zbyt duzo ode mnie oczekujac szacunku dla wartosci
                      > okupanta usilujacego narzucic mi je - w dodatku przy pomocy kasy po ktora
                      > zapuscil lapy w moja kieszen?
                      >
                      > Widzisz, ja nie mialbym oczekiwan w stosunku do niemieckiego okupanta. Wiadomo
                      > - wrog. Po swoich spodziewalbym sie jednak okradania. Okradajacy swoj gorszy
                      > jest od obcego wroga.


                      Mylisz pojęcia.
                      I tak, jak mnie zarzucasz nadużycie Herberta wink tak sam nadużywasz czysto
                      zewnętrznego podobieństwa symboli. Nie chodzi o to, oczywiście, że swastyka
                      to TEŻ krzyżwink Krzyż jest symbolem RELIGIJNYM, swastyka hitlerowska (nie mylić
                      z hinduską!) to symbol polityczny i państwowy. Niby i to symbol i to... Niby
                      i ten i tamten wisi(ał) nie tam, gdzie chcielibyśmy, a jednak to nie to samo.

                      Poza tym - ważny jest właśnie ten fakt, który przywołujesz: że krzyż jest
                      symbolem, z którym utożsamiają się, dużej części "naszych" - Polaków. Jego
                      nadużywanie jest skutkiem ewidentnego przerostu władzy KK w Polsce - to prawda.
                      Ale znieważając go za winy "naszych okupantów" znieważasz także dużą część
                      tych, którzy są "pod okupacją" i WIDZĄ tę okupację* - tyle, że są RÓWNIEŻ
                      chrześcijanami.
                      Dlatego dla mnie - wciąż - nie tędy droga.


                      * - porównaj choćby wyniki ankiet nt. stosunku Polaków do religii oraz ich
                      stosunku do działań KK. Znaczna większość Polaków (vide choćby mój link sprzed
                      paru dni) uważa, że religia odgrywa ważną rolę w ich życiu, a zarazem - znaczna
                      większość uważa, że KK odgrywa niewłaściwą i zbyt dużą rolę w życiu politycznym
                      Polski. Czyli - większość Polaków to katolicy KRYTYCZNI wobec poczynań KK...
                      • benek231 Wartosci zlodzieja nie moga byc szanowane 04.03.07, 18:19
                        Mylisz pojęcia.
                        I tak, jak mnie zarzucasz nadużycie Herberta wink tak sam nadużywasz czysto
                        zewnętrznego podobieństwa symboli. Nie chodzi o to, oczywiście, że swastyka
                        to TEŻ krzyżwink Krzyż jest symbolem RELIGIJNYM, swastyka hitlerowska (nie mylić
                        z hinduską!) to symbol polityczny i państwowy. Niby i to symbol i to... Niby
                        i ten i tamten wisi(ał) nie tam, gdzie chcielibyśmy, a jednak to nie to samo.

                        Nie twierdze, ze to samo - dostrzegam jednak istotne podobienstwa.



                        Poza tym - ważny jest właśnie ten fakt, który przywołujesz: że krzyż jest
                        symbolem, z którym utożsamiają się, dużej części "naszych" - Polaków. Jego
                        nadużywanie jest skutkiem ewidentnego przerostu władzy KK w Polsce - to prawda.
                        Ale znieważając go za winy "naszych okupantów" znieważasz także dużą część
                        tych, którzy są "pod okupacją" i WIDZĄ tę okupację* - tyle, że są RÓWNIEŻ
                        chrześcijanami.
                        Dlatego dla mnie - wciąż - nie tędy droga.


                        Wybacz ale ja nie potrafie tak sie pocieszac.


                        * - porównaj choćby wyniki ankiet nt. stosunku Polaków do religii oraz ich
                        stosunku do działań KK. Znaczna większość Polaków (vide choćby mój link sprzed
                        paru dni) uważa, że religia odgrywa ważną rolę w ich życiu, a zarazem - znaczna
                        większość uważa, że KK odgrywa niewłaściwą i zbyt dużą rolę w życiu politycznym
                        Polski. Czyli - większość Polaków to katolicy KRYTYCZNI wobec poczynań KK...

                        Oni tak samo sa krytyczni w stosunku do kk jak kiedys do komuny: spod miotly
                        cichutko popiskuja, albo i nie.

                        Czy z ich "krytycyzmu" cokolwiek wynika? Czy slysales o przypadku parafianina
                        ktory wybral sie do biskupa aby zaprotestowac przeciwko okradaniu na jego
                        kosciol tych wszystkich ktorzy dobrowolnie nie daliby ani grosza? No widzisz!
                        Ich "krytyczne postawy" nie maja najmniejszego znaczenia. Rownie dobrze mogliby
                        nie byc "krytyczni".
                        Nie oszukujmy sie, oni tak samo jak biskupi biora udzial w okradaniu swych
                        wspolobywateli. Ich biernosc sprzyja tak okradaniu, jak zawlaszczeniu panstwa
                        przez te bande Nierobow.

                        Wydaje mi sie, ze pomyliles sie w ocenach. Ja nie szukam zadnych drog. Po prostu
                        patrze i opisuje to co widze. Nie jestem zwolennikiem pogladu, ze najlepiej nie
                        mowic nic bo i tak Klerykalowo rozlezie sie samo, skutkiem przeplywu innych
                        wzorcow i podnoszenia sie stopy zyciowej obywateli.
                        • rycho7 pelny brak zgody 04.03.07, 18:27
                          benek231 napisał:

                          > najlepiej nie mowic nic bo i tak Klerykalowo rozlezie sie samo

                          Sa dwie drogi:

                          Pierwsza to mowic i bronic swego zdania jak Husyci. To droga widowiskowa.
                          Skutecznosc jest po wiekach statystyczna.

                          Druga to olac i milczec. Laicyzacja rozpelznie sie sama niewidocznie. To droga
                          szybka i skuteczna. Dlatego tera polaczkow robia w wala aby "ewangelizowali"
                          Jewrope.
                          • benek231 To moze my nic nie powinnismy byli tu pisac????? 04.03.07, 23:29
                            skoro zlaicyzowane spoleczenstwo jest nieuchronna przyszloscia Polski.

                            Tyle, ze widzisz, Rychu, mnie jakos nie przeszkadza spoleczenstwo
                            nie-zlaicyzowane. Mierzi mnie jedynie gdy mnie okrada na potrzeby swojej
                            zlodziejskiej religii i swego zlodziejskiego kosciolka. ja juz zdazylem
                            przyzwyczac sie Rychu, ze ludzie maja potrzebe wierzenia w przerozne idiotyzmy -
                            nic sie na to nie poradzi. Mowie to z pelna swiadomoscia ateisty, ktory wolalby
                            jednak zyc w bardziej rozsadnym spoleczenstwie. Niemniej, z powodow wymienionych
                            wczesniej, uwazam ze niech juz sobe bedzie spoleczenstwo nie-zlaicyzowane - byle
                            nie okradali mnie. Niech uprawiaja swoje kuglarstwo na wlasny rachunek - czy tak
                            trudno jest to zrozumiec...(?)

                            Widzisz, np. spoleczenstwo amerykanskie jest bardzo religijne pomimo nieco
                            wyzszego niz polski stopnia zamoznosci. Zatem, wzrost zamoznosci nie jest
                            bynajmniej gwarancja wzrostu laicyzacji. W przypadku Polski historia
                            wielokrotnie dowiodla, ze z katolickiego oglupienia bardzo ciezko jest sie
                            wyrwac. Osobiscie obawim sie wiec, ze ureligijnienie spoleczenstwa spadnie nieco
                            ale nie do poziomu ktory pozwolilby na wykopanie religii z panstwa oraz kieszeni
                            podatnika. Dlatego trzeba mowic.

                            Swoja droga popatrz do jakiego absurdu doszedles, niemal, wspolnie z Marcqem: za
                            walke z Klerykalowem najwiekszy order nalezalby sie Dachsowi, ktory wlozyl tu
                            wiele pracy w eliminowanie antykoscielnych pyskaczy. surprised))
                            • marcq To moze my nic nie powinnismy... owszem,powinniśmy 05.03.07, 15:48
                              Na moje:

                              > Czyli - większość Polaków to katolicy KRYTYCZNI wobec poczynań KK...

                              Benek napisał:

                              > Oni tak samo sa krytyczni w stosunku do kk jak kiedys do komuny: spod miotly
                              > cichutko popiskuja, albo i nie.
                              >
                              > Czy z ich "krytycyzmu" cokolwiek wynika? Czy slysales o przypadku parafianina
                              > ktory wybral sie do biskupa aby zaprotestowac przeciwko okradaniu na jego
                              > kosciol tych wszystkich ktorzy dobrowolnie nie daliby ani grosza? No widzisz!
                              > Ich "krytyczne postawy" nie maja najmniejszego znaczenia. Rownie dobrze
                              > mogliby nie byc "krytyczni".

                              Czy wynika? Wg mnie wynika. Niekoniecznie muszą to być głośne protesty
                              u biskupa. Co więcej: BRAK takich objawów przy dość powszechnym jednak
                              "szemraniu" wskazuje, że także ci ludzie czują się "okupowani", że nie uważają
                              swych kapłanów za "dobrych pasterzy", godnych zaryzykowania powiedzenia im, co
                              się myśli naprawdę.


                              > Nie oszukujmy sie, oni tak samo jak biskupi biora udzial w okradaniu swych
                              > wspolobywateli. Ich biernosc sprzyja tak okradaniu, jak zawlaszczeniu panstwa
                              > przez te bande Nierobow.

                              Wg mnie różnica między mną (czy Tobą) a nimi polega głównie na tym, że duża
                              ich część (ale część!) godzi się z tym, że są okradani.
                              Datek na Licheń z kiesy państwa? cóż, najwyżej dam mniej na tacę - to to
                              myślenie.


                              > Wydaje mi sie,ze pomyliles sie w ocenach.Ja nie szukam zadnych drog.Po prostu
                              > patrze i opisuje to co widze.Nie jestem zwolennikiem pogladu,ze najlepiej nie
                              > mowic nic bo i tak Klerykalowo rozlezie sie samo, skutkiem przeplywu innych
                              > wzorcow i podnoszenia sie stopy zyciowej obywateli.

                              1. Opis może zawierać różne środki ekspresji - i pozostać prawdziwym.
                              2. Nie twierdzę (Rycho chyba też nie), że "rozlezie się samo". Twierdzę tylko,
                              że ani walenie głową w mur, ani "fekalijna" poetyka nie jest optymalną drogą
                              do trwałej likwidacji patologii - i uzasadniam to.

                              Dalej piszesz do Rycha:

                              > Widzisz, np. spoleczenstwo amerykanskie jest bardzo religijne pomimo nieco
                              > wyzszego niz polski stopnia zamoznosci. Zatem, wzrost zamoznosci nie jest
                              > bynajmniej gwarancja wzrostu laicyzacji.

                              Myślę, że przykład USA niezupełnie da się tu użyć. W "amerykańskiej legendzie"
                              trwa mit zdobywcy, który - z Biblią w jednej ręce a strzelbą w drugiej - szedł
                              "czynić sobie ziemię poddaną". No i ta Biblia (strzelba zresztą też, co widać
                              choćby w metodach robienia polityki zagranicznej) zostały mu w rękach do dziś.
                              Poza tym - zamożność uznałem za czynnik ważny, ale drugorzędny w stosunku do
                              wiedzy.


                              > W przypadku Polski historia wielokrotnie dowiodla,ze z katolickiego ogłupienia
                              > bardzo ciezko jest sie wyrwac. Osobiscie obawim sie wiec, ze ureligijnienie
                              > spoleczenstwa spadnie nieco ale nie do poziomu ktory pozwolilby na wykopanie
                              > religii z panstwa oraz kieszeni podatnika. Dlatego trzeba mowic.

                              Zgadzam się z ostatnim zdaniem. MÓWIĆ. Bez krzyku, połajanek, znieważań.
                              Sine ira et studio.
                              A co do wyrwania: dla mnie konstruktywnym przykładem jest - ultrakatolicka
                              niegdyś - Hiszpania i takież niegdyś Włochy, że nie wspomnę już o Francji.
                              Na Polskę i Irlandię też przyjdzie czas. Tylko trzeba MÓWIĆ.
                              smile
                              Marcq
    • hymen Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 01.03.07, 09:22
      qwardian napisał:

      > Gdzie obrońcy prześladowanych za wyrażanie własnego zdania? Kontrowersyjnego
      > jedynie z powodu adresata takiego a nie innego, a to nic tylko kneblowanie
      > ust. Pod adresem Kościoła Katolickiego padają zarzuty podobnej treści jeśli
      > nie gorszej. Czy wolność słowa jest traktowana wybiórczo w naszym
      > ustawodastwie. Czy przynajmniej tej wolności nie można zagwarantować
      > BEZWARUNKOWO.
      >
      > Sąd będzie musiał ustalić czy
      >
      > 1.)Żydzi dominują w przestrzeni publicznej Polski?
      > 2.)Przyczyną upadku zasad w życiu publicznym jest dominacja w przestrzeni
      > publicznej Żydów?
      > 3.)Żydzi są wrogami Polski, Kościoła katolickiego i chrześcijaństwa?


      Niekoniecznie. W pierwszej kolejności winna uzasadnić swój akt oskarżenia, a
      więc czy jest to nawoływanie do nienawiści na tle rasowym. Zrównanie
      wypowiedzenia opinii z nawoływaniem jest naruszeniem wolności słowa.


      >
      > Moim zdaniem każdy kto nie zadaje sobie takiego pytania, chowa głowę w
      > piasek, jest tchórzem i ignorantem, oraz sam podcina gałąź na której siedzi.
      > Leszek Bubel jest wydawcą, publicystą i politykiem.
      >
      > Prokuratura z Wrześni oskarżyła Leszka Bubla, lidera Polskiej Partii
      > Narodowej, o nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym.
      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3952512.html
      • hasz0 ___________skolonizowali język polski_____________ 01.03.07, 10:27
        Budują przyporządkowania sformułowań w stałych związkach frazeologicznych
        tak
        by odwrócić ich pierwotne znaczenie
        i przypisać im taki kontekst,
        który stanie się automatem - narzędziem do niszczenia najmniejszych prób
        obrony przez pierwotnych właścicieli języka polskiego!

        Jak się obronić przed manipulacjami Grossa, Michnika, Singera,
        Safjana, Hołdy, Urbana, Żakowskiego, Najsztuba, Paradowskiej...
        i wielu podobnych?

        Z kim kojarzy się "towarzysz" "oszołom" "sąsiad" "nazista" "polski obóz"?

        Może zapytamy dla odmiany:
        - Kto wychowywał Grossa, Michnika.... Safjana?
        Kto wręcza nagrody za antypolskie paszkwile a pośmiertnie oczernia
        Zofię Kossak-Szczucką, która uratowała tysiące żydowskich dzieci?
        Kto parę dni temu napisał o Polce Sendlerowej, która uratowała tysiące dzieci
        żydowskich:
        "przeczytałam o pani Sendlerowej, ze po jej złapaniu przez gestapo(ktoś doniósł
        na nią?) została wykupiona od niechybnej śmierci za pieniądze Żygoty, dług
        Żydów wobec pani Sendlerowej jest jakby spłacony" - ?
        Kto wydał na śmierć zaraz po wojnie swojego przyjaciela - żołnierza AK, nie
        pytany, nie przesłuchiwany, nie szantażowany sam się zgłosił i zdradził, by za
        kilka dni jego polski przyjaciel, żołnierz AK został stracony
        a jego syn dziś w Trybunale Konstytucyjnym robi za nieskazitelną wyrocznię
        w sprawie lustracji ubeków.

        Zabiegi zmiany kontekstu i odwrócenia ocen, stosowania techniki poprawności
        politycznej, zawłaszczanie utartych pojęć do manipulacji:
        "wolność", "równość", "dyskryminacja" - oderwane od pierwotnych zastosowań
        do grup zboczonych płciowo osób, do zniszczenia tożsamości narodowej,
        do wyeliminowania przywiązania do swego państwa, do niszczenia rodziny
        - zachęcania do emigracji by utworzyć bez czołgów i armat przestrzeń życiową
        dla nowych panów.
        Ma spowodować zastraszenie większości prze mniejszość i spowodowanie
        powszechnego imposibilizmu zwanego przez pruskiego króla Fryderyka II, który
        łatwo wmówił Niemcom i światu, ze polnische Wirschaft, polska gospodarka, to
        jeden wielki bałagan.

        Dziś czytając dziennikarzy i słuchając redaktorów zarabiających po 60.000zł
        na miesiąc muszę im wierzyć, ze powinienem zarabiać najwyżej 500 zł
        a Józefiak ma mieć 5 mln odprawy za to, że się nie sprawdził
        bo ma - jak to zgrabnie ujął mój stały podszczypywacz-polemista:
        " 100000 razy większy żołądek" gdy podawałem argumenty jaką ma głowę
        okrzyknięto mnie "bolszewikiem i komunistą"
        - jak to ma się do logiki a nawet do political corectness?
      • qwardian Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 01.03.07, 16:01
        hymen napisał:

        > Niekoniecznie. W pierwszej kolejności winna uzasadnić swój akt oskarżenia, a
        > więc czy jest to nawoływanie do nienawiści na tle rasowym. Zrównanie
        > wypowiedzenia opinii z nawoływaniem jest naruszeniem wolności słowa.

        To jest właśnie dla mnie najbardziej frustrujące. NASZA KONSTYTUCJA I KODEKS
        KARNY SĄ DO KITU! Treść tych aktów prawnych po prostu się wyklucza. Jesteśmy
        świadkami kiedy media stały się wyrocznią, a sądy i prokuratura narzędziem do
        zamęczania obywateli. My katolicy i Polacy tracimy na tym najbardziej. Jesteśmy
        pod pręgierzem, nie możemy się bronić, odpowiadać na zaczepki przeciwników
        religijnych, co więcej, nie możemy nawet określić ich narodowości ponieważ
        paragrafy mogą to podciągnąć pod artykuł tyczący się nienawiści na tle rasowym,
        czy narodowym. Co to za prawo, które można przeginać na każdą stronę, dodajcie
        do tego kołchoz jewropejski i ich ekspansję ze swoim nonsensem prawnym, który w
        zasadzie wiąże ręce i knebluje usta. Uważam, że jesteśmy w niebezpieczeństwie,
        my Polacy staliśmy się więźniami we własnym państwie, wypruwa się flaki naszej
        religii, wyśmiewa się nasz patriotyzm, naszą dumę narodową stawia się na równi
        ze zbrodnią i powiedzmy to sobie otwarcie, ci którzy przede wszystkim są za to
        odpowiedzialni to albo Żydzi, albo ateiści, albo degeneraci z byłej epoki, co
        dla mnie jest najbardziej przykre, bo ja w zasadzie zawsze lewicowy byłem i
        jestem.
        • benek231 Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 01.03.07, 20:58
          qwardian napisał:

          "...powiedzmy to sobie otwarcie, ci którzy przede wszystkim są za to
          odpowiedzialni to albo Żydzi, albo ateiści, albo degeneraci z byłej epoki, co
          dla mnie jest najbardziej przykre, bo ja w zasadzie zawsze lewicowy byłem i
          jestem."

          Czyli wyszlo co zawsze podejrzewalem: degeneratem byles i degeneratem
          pozostales.

          Sadze, ze jest to zasluga twojej glupawej religii katolickiej w polskim
          wydaniu, ale moge sie mylic.

          Bardzo mnie cieszy to, ze nie mozesz odpowiadac na moje zaczepki oraz nie
          mozesz sie bronic. surprised))
        • orwella Re: Gdzie obrońcy swobodnego wypowiadania opini? 01.03.07, 22:49
          Masz racje Gwardianie. Mysle, ze to jest wstep do holokaustu Polakow podobnego
          do holokaustu Palestynczykow z rak Zydow.
    • perla każdy powinien mieć prawo do bluzgu na Żyda 01.03.07, 21:18
      ale ten, który by podniósł rękę na Żyda jakiegoś, powinien zostać ukarany z
      całą surowością prawa.
      Za uszkodzenie człowieka właśnie.
      • bingo44 Re: każdy powinien mieć prawo do bluzgu na Żyda 02.03.07, 14:11
        Żebyś ty tylko Miriam za bardzo nie nabluzgał właśnie. Trochę możesz.
    • orwella Izraelski holokasut Palestynczykow 01.03.07, 22:44
      O nim Zydzi zabraniaja mowic i pisac.

      www.jerusalemites.org/book&film/book24.htm
    • peerelski Gwardian, zdania sa i beda podzielone 03.03.07, 00:19
      wedle prawa lacinskiego masz calkowita racje, natomiast wedle prawa
      talmudycznego jestes przestepca---crying
    • wikul Nowy szwedzki sposób wyrażania wolności 03.03.07, 22:41
      Zoofilia – nowy szwedzki sposób wyrażania wolności

      Nie bardzo pomyliliśmy się z naszymi prognozami odnośnie ewolucji zapatrywań
      seksualnych wyzwolonych narodów. Szwedzi już podążąją wyprorokowaną przez nas
      ścieżką od HOMO- przez PEDO- do ZOO-filii.
      Bestialstwo, bestializm, zoofilia, to zachowania seksualne skierowane na
      zwierzęta.
      Szwecja, nie od dziś znana z awangardowych i eksperymentalnych testów na
      ludzkiej cielesności przekracza kolejną barierę. Po miłości męsko-męskiej,
      damsko-damskiej i dorosło-dziecięcej logicznym ciągiem jest miłość
      MIĘDZYGATUNKOWA. I tej właśnie zanotowano wzrost według badań szwedzkiej
      komisji rządowej.
      Coraz więcej zwierząt, głównie koni, pada ofiarą seksualnej żądzy wyzwolonych
      Szwedów. Danych tych dostarczyli weterynarze, inspektorzy praw zwierząt oraz
      policja. W okresie między 2000 a 2004 rokiem zanotowano 119 przypadków
      bestalizmu, w porównaniu z tylko 3 znanymi przypadkami w latach 1970-tych, 17 w
      1980-tych i 70 w 1990-tych. Należy do tego doliczyć jeszcze przypadki
      nieudokumentowane.
      Aktywiści praw zwierząt są zaniepokojeni krzywdą fizyczną i potencjalnie
      psychiczną, na jaką narażone są zwierzęta na skutek gwałtu.
      Bestializm w Szwecji jest LEGALNY. Zakaz homoseksualnych i zoofilskich zachowań
      został zniesiony jednocześnie w 1944 roku.
      Przyczyną takich patologii w Szwecji jest wg Stanley'a Kurtz'a, autora The End
      of Marriage in Scandinavia w dużej mierze sekularyzacja kraju: "Szwecja jest
      prawdopodobnie najbardziej laickim państwem na świecie. Świeccy naukowcy
      socjalni (większość z nich dość radykalna) w dużej mierze zastąpili duchownych
      jako arbitrów moralności publicznej."

      To również w Szwecji miesiąć w więzieniu spędził pastor za cytowanie Biblii w
      kwestii homoseksualizmu. Papież Benedykt XVI, będąc jeszcze kardynałem potępił
      panujące tam prawo, według którego zbrodnią nienawiści jest wypowiadanie się
      negatywne na temat patologii, które dla nich są "orientacjami seksualnymi".

      www.koliber.net/index/?action=show&object=article&id=3419
      • piq Szwecja - ideał idiotów 04.03.07, 00:15
        > panujące tam prawo, według którego zbrodnią nienawiści jest wypowiadanie się
        > negatywne na temat patologii, które dla nich są "orientacjami seksualnymi".

        Naprawdę? Naprawdę mają w kodeksie karnym coś takiego jak "zbrodnia nienawisci"?
        Boże, przecież to kretyni! To absolutnie definicyjne wprowadzenie pojecia
        myslozbrodni. Cudo, jeśli to prawda. I to tłumaczy uwielbienie kretynów dla tego
        dziwacznego kraiku.
      • rycho7 zarobki Zlatei Prahy 04.03.07, 08:49
        wikul napisał:

        > Szwecja jest prawdopodobnie najbardziej laickim państwem na świecie.

        Poza tym, ze w Europie statystycznie bez watpienia wyprzedzaja ja Czechy.
        Potwornie i sekularnie zarabiajace na seksualnych potrzebach Europejczykow i
        tanich liniach lotniczych. W Czechach jest i podaz i popyt.
        • wikul Ciekawostka dla szwedofilów 04.03.07, 17:45
          www.szwecja.pl/aktualnosci/kradzieze_miedzi_problemem_spolecznym.html
        • wikul Może cię zasmucę ale nie jest tak źle jak ... 04.03.07, 17:59
          rycho7 napisał:

          > wikul napisał:
          >
          > > Szwecja jest prawdopodobnie najbardziej laickim państwem na świecie.
          >
          > Poza tym, ze w Europie statystycznie bez watpienia wyprzedzaja ja Czechy.
          > Potwornie i sekularnie zarabiajace na seksualnych potrzebach Europejczykow i
          > tanich liniach lotniczych. W Czechach jest i podaz i popyt.


          Może cię zasmucę ale nie jest tak źle jak sobnie wyobrażasz.

          szwecja11.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?172767
        • szach0 __Może sekularyzacyjnie? sekularnie to "wiekowo"/n 05.03.07, 09:55
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka