d_nutka
16.06.03, 19:40
Ostatnimi czasy kilkakrotnie na forum spotkał mnie zarzut o wyznawanie idei
socjalistycznych czy komunistycznych nawet.
Nie wiem, może w kontekście tych zarzutów jest obawa czy "nie wyssałam tego z
nauk swojego ojca".
Otóż prawda jest jednak inna.
Nie wypieram się (sama przecież podałam tą informację na forum), że mój
ojciec należał do tej części ocalonych polskich Żydów, którzy "utrwalali
władzę socjalistyczną" w Polsce.
Wiem, że może to wielu kojarzyć się z tzw. żydokomuną.
Nie jestem w stanie udowodnić, że jestem wolna od tego typu naleciałości, bo
być może że wolna od nich nie jestem.
Ale...
Ilekroć wypowiadam się na tematy społeczne, to mam (w moim przekonaniu)
podłoże wartości Chrześcijańskich" , a ściślej jeszcze to ujmując -wartości
Biblijnych .
Należę (sama się tak określam) do nielicznej grupy takich "Chrześcijan",
którzy nie wyobrażają sobie istnienia 10-ciorga przykazań bez Całości Świętej
Księgi -Biblii.
Ja nawet nie rozumiem jak mogłoby być inaczej.
Nie wyobrażam sobie jak może istnieć ZBAWIENIE bez GENESIS i całego
pięcioksięgu.
Nie wyobrażam sobie jak może istnieć system polityczno-gospodarczy bez
zadbania o los tych co z pewnych względów sami o swój byt nie mogą zadbać.
Jeśli to jest socjalizm?- tak, jestem socjalistką.
Jeśli to jest komunizm?- tak, jestem komunistką.
Jesli to jest wiara?- tak, jestem wierząca.
a wy?
czy wypieracie się swoich korzeni?
Jakie one są?
d_