Debile z Warszawy

08.07.07, 19:42
Legia powinna była zostać poważnie skarcona już po incydentach związanych z
finałem PP między nią a Lechem Poznań sprzed ponad już dwóch lat.

Tak silnie skarcona, że zdobycie przez nią mistrzostwa w przedostanim sezonie
byłoby niezbyt możliwe.

Podobnie pobłaża się krakowskim klubom, zwłaszcza Wiśle (mam na myśli
incydent związany z meczem z Arką Gdynia).

Ale stało się i dziś winni (z władz piłkarskich, które reagowały pobłażaniem)
mają efekt swojej pobłażliwości.

Ciekawe z kolei czy obecny mistrz wyleci jak Łęczna i Arka, czy też
powiązania z PiS-em pasożytującego na Polsce KGHM-u i jego menedżerów okażą
się istotniejsze niż oczywista walka z korupcją.

Oczywiście nie zdziwię się, jeśli prokuratorzy Ziobry, a za nimi PZPN okażą
wobez Zagłębia "inną miarę" zamiatając co nieco pod dywan.
    • pan.scan Tudzież bydło 08.07.07, 19:53
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4299287.html
      • an.der.division (złodzieje) okradli mnie... ;) 08.07.07, 20:08
        zamierzałem postawić spora kasę na wygraną Blackburn, bo z Vetrą w dwumeczu
        Legia jakoś by sobie poradziła.

        Ale w tej sytuacji Legia z Blackburn w ogole nie zagra, a ja nie dostanę
        należnego mi zarobku.
        • pan.scan Re: (złodzieje) okradli mnie... ;) 08.07.07, 20:36
          Wygrasz na Blackburn vs Vetra. Będzie przynajmniej bez bandytów made in Poland.
          • an.der.division Re: (złodzieje) okradli mnie... ;) 08.07.07, 21:09
            pan.scan napisał:

            > Wygrasz na Blackburn vs Vetra.

            Legia piłkarsko jest wyżej notowana niż klub z Litwy, ktory awansuje dzięki
            walkowerowi. Kurs będzie znacznie mniej atrakcyjny, ja nie lubię zakładów
            łączonych, a niespodzianka w piłce zawsze możliwa. Grając przeciwko Vetrze do
            zarobienia bedą wyłącznie grosze, tymczasem nie wiem czy ci litewscy słabeusze
            nie mają w zanadrzu jakiegoś skrytego potencjału do zrobienia niespodzianki. Na
            co stac bylo Legię - mogłem ocenic dokładnie. Trzeciak z Urbanem są jedynie na
            początku drogi, nawet przyjmując że w dłuższej pewspektywie są w stanie
            zbudowac określoną jakość.




            > Będzie przynajmniej bez bandytów made in Poland.

            Ciekawe czy tym razem wezmą się za to bydlo, czy jak zwykle skończy się na
            mdłych działaniach połowicznych.
    • jaceq Re: Debile z Warszawy 08.07.07, 20:16
      an.der.division napisał:

      > Legia powinna była zostać poważnie skarcona

      Zgadzam się, np. wykluczenie z rozgrywek UEFy na jakichś parę lat. Ponadto
      uważam, że gdyby policja litewska ograniczyła za pomocą ostrej amunicji pogłowie
      warszawskiego (i nie tylko) kibolstwa o jakieś kilkadziesiąt sztuk, to stosunki
      polsko-litewskie tylko by na tym zyskały. Dawno temu chadzałem na żyletę. Teraz
      wyobrażam sobie, jak się ta żyleta wali, grzebiąc pod sobą kilkuset bydlaków, a
      drugie kilkaset zatratuje się na śmierć w 'dire straits' warszawskiego stadionu.
      • an.der.division Re: Debile z Warszawy 08.07.07, 20:48
        Tacy obrońcy jak Wawrzyniak czy Rzeźniczak mogliby się rozwijać grając
        przeciwko drużynom klasy Blackburn. Dla własnego dobra i dla polskiej piłki.

        Ktoś im to uniemożliwił, ale prócz bezpośrednio zaangażowanych bezmózgów winą
        należy obciążyć kierownictwo organizacyjne futbolu w Polsce.

        Kiedy "kibice" demolowali Warszawę, to był problem policji. Kiedy tłukli się
        między sobą w ramach swoich ustawek, byl to problem ich matek, że takie odpady
        wydały na świat. Ale kiedy napadali w obrębie zawodów futbolowych na
        zawodników, bo nie lubili drużyny przyjezdnej, albo wkraczali na boisko, bo
        niby król Watykanu zmarł (z kolei stadion w Poznaniu), więc jest powod by się
        poawanturować, to byl to problem organizatora rozgrywek pilkarsdkich w Polsce.
        A organizator (personalnie akurat Listkiewicz i spółka) robił w tej sprawie
        mało lub nic. Więc i teraz niech nie robi groźnych min, bo jest tylko śmieszny.
        • jaceq Re: Debile z Warszawy 08.07.07, 21:20
          Miklas: Żaden z tych bandytów nie wejdzie już na stadion!

          Głupi palant. Czym to zagwarantuje; może postawi swój majątek? Że nie wejdzie,
          to skuteczną gwarancją byłoby 6 gram policyjnego ołowiu we łbie bandyty
          zakopanym 2 m pod ziemią. Powoli i w bólach, wśród wijących się w konwulsjach
          obrońców praw tzw. "człowieka", w oparach modłów stadionowych za zdrowie
          kolejnego papieża, ale miejmy nadzieję, że do tego dojdzie.
          • an.der.division Ch-u jnia wyrasta 08.07.07, 22:25
            > we łbie bandyty
            > zakopanym 2 m pod ziemią


            > ale miejmy nadzieję, że do tego dojdzie


            Optymista czy cóś?

            uwzglednij zdanie kolegi
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=65221869&a=65247637
            ja uważam że ona wyrasta zarówno w skali polskiej, jak i europejskiej. Jest
            jedynie różnica, że w polsce strona kościelna ma dużą przewagę, a ogólnie w
            europie dużą przewagę w tej unii mają euro-obrońcy "praw człowieka".

            Jak wyobrażasz sobie policjantów, którzy - zaczynając pracę - razem ze zmarłym
            watykańskim królem zawierzyli Maryi, że dopuszczą się takich bezeceństw,
            ktorych od nich wymagasz? Co innego zgwałcić studentkę, ktora za dużo wypiła,
            jak Pan bóg dopuści, to i z kija wypuści (spermę), Bóg dal dziecko, to da i na
            dziecko (jesli w wyniku gwałtu na komendzie dojdzie do cudu poczęcia). Więc
            gwałt owszem. Ale jak wyobrażasz sobie policjantów, którzy zawierzyli Maryi, że
            pójdą wbrew naukom Ojca Świętego szafować ostrą amunicją? Może jeszcze sądów Ci
            się zachciewa, żeby stryk niekiedy orzekały? To chyba nie widzisz chu jni
            europki z kościołem.
            • jaceq Re: Ch-u jnia wyrasta 08.07.07, 22:52
              an.der.division napisał:

              > Optymista czy cóś?

              Obaj dobrze wiemy (jakbyśmy się znali lata całe, przynajmniej z forum?), że
              popisać to obie możemy, ale tylko popisać.

              W Polsce wizja "władzy strzelającej do ludu roboczego miast i wsi" długo jeszcze
              nie będzie, z uwagi na wiadome zaszłości, nie tylko popularna, ale nawet
              dopuszczalna jako wizja. Także z powodu np. dorocznych celebracji "Wujków",
              сһujków (lubimy chyba, jako naród, czcić klęski zamiast czcić 1 września jako
              rocznicę zwycięstwa nad Rzeką Świętą - 1435).

              Zobacz jak się Michnikowi oberwało, który był stwierdził, zapytany, czy w
              pewnych okolicznościach władza może strzelać do obywateli - że tak, że może. A
              okoliczność typu rozbestwione kibolstwo jest wręcz podręcznikowa. Wypowiedź
              piorunem powiązano z "ludźmi honoru" i opcja "niestrielaszczaja" miała argument.

              Nie lubimy, jako naród, tragedii (mimo zamiłowania do ich celebracji) i nie
              lubimy myśleć że czasem jakaś tragedia może rodzić i pozytywne skutki
              (oczywiście w społeczeństwach znających jako tako reguły wnioskowania). Po
              Heysel np. zrobiono wiele dla bezpieczeństwa stadionowego. Jedna ostra reakcja
              policji (wyposażonej ustawowo w uprawnienia przeciwko korwinowym "Żydom XIX
              wieku"), potem co najwyżej druga, kilku kibolów-bydlaków zabitych,
              kilkudziesięciu rannych (koszty leczenia poniosą mamusia i tatuś), zatkane mordy
              degeneratów z Amnezji Internaszynal (tylko jak?) i raczej spacyfikowane dwoma
              udanymi imprezami (lub więcej, jak się okaże za mało) kibolstwo będzie potulne z
              ryjem w ciup jak - nie przymierzając - premier na Jasnej Górze.
              Najprawdopodobniej ocalone zostanie w ten sposób tę parę istnień ludzkich,
              czasem Bogu ducha winnych ludzi.

              Trzeba się zgodzić, że kibolstwo, zachowując się tak, jak się zachowuje,
              DOBROWOLNIE rezygnuje z przysługujących im praw ludzkich.

              Oczywiście - nie oglądać się na Kluby Kibica, tylko je masowo eksterminować.
              Bydło warszawskie niczym nie różni się od bydła np. krakowskiego, czy innego
              pipidowskiego. Kluby te pełnią podobną rolę, co np. tzw. polityczne skrzydło
              bandziorów z ETA wobec tych kuгwich synów mordujących turystów w Hiszpanii.
              Niech głodują do skutku. Niestety, nawet Europa, pozbawiona traumy "strzelania
              do ludu" zamiast dopuścić, żeby chudziny zdechły z głodu w więzieniach (na
              własne życzenie) wypuszcza ich. Nie tylko zresztą w Hiszpanii, niemcy (ci to
              mogą mówić o traumie) - też wypuszczają cynicznie uśmiechniętych podludzi z Rote
              Armee. To i co się dziwić. Jakiś parszywy kibol zostaje ministrem od łowienia ryb.
              • jaski Re: Ch-u jnia wyrasta 09.07.07, 17:35
                jaceq napisał:
                .......................................................

                Ano teraz panstwo prawa mamy, podobno. Ja tez dwadziescia lat temu na legie
                chodzilem, ale to czasy bezprawia byly, wiec jak sobie z kumplami forsowalismy
                parkan, podjechalo dwoch konnych na niebiesko i jak nas palami przeciagneli
                tosmy z tego plota pospadali. No i od tej pory czuje dziwny wstret do
                przelazenia przez ploty.Pamietasz pewnie te dni, kiedy na lazienkowskiej bylo
                szaro-niebiesko od panow wyposazonych w tarcze, kaski i gumy. I w ramach
                owczesnego bezprawia, panowie ci uzywali gumy wedlug swego uznania. " No mowie
                mu, usiadz na dupie i nie bluznij, a on, ze k... bedzie stal, to jak go pala po
                nogach przeciaglem, to usiadl i siedzial juz do konca meczu"- Znajomy opowiadal.
                Ja tak czasem mysle, zeby dac sobie spokoj z tymi gumowymi kulkami i body
                armor dla niebieskich i wrocic do starych i sprawdzonych taktyk, zwarty oddzial
                ZOMO wchodzi w tlum i napie...

                • europitek Re: Ch-u jnia wyrasta 10.07.07, 04:21
                  Na Legii (wtedy wojskowej) mieli też kiedyś swój wewnętrzny patent, który nazywał się "oddział wojska na meczu". Widziałem w czasie transmisji (chyba mecz ligowy w końca lat 70.), że gdy zaczęło się coś "dymić", to z korony zbiegł jakiś oficer i pokazał ręką kierunek na "dym". Z dolnych rzędów poderwało się cóś między kompanią a batalionem i z pasami w rękach pogoniło do wskazanego sektora. Zanim toto dobiegło do celu był już wielki spokój i ani śladu "dymu". I tak zostało do końca meczu.
                  • jaski Re: Ch-u jnia wyrasta 12.07.07, 05:24
                    europitek napisał:

                    > Na Legii (wtedy wojskowej) mieli też kiedyś swój wewnętrzny patent, który
                    nazyw
                    > ał się "oddział wojska na meczu". Widziałem w czasie transmisji (chyba mecz
                    lig
                    > owy w końca lat 70.), że gdy zaczęło się coś "dymić", to z korony zbiegł
                    jakiś
                    > oficer i pokazał ręką kierunek na "dym". Z dolnych rzędów poderwało się cóś
                    mię
                    > dzy kompanią a batalionem i z pasami w rękach pogoniło do wskazanego sektora.
                    Z
                    > anim toto dobiegło do celu był już wielki spokój i ani śladu "dymu". I tak
                    zost
                    > ało do końca meczu.

                    Tak, ale to bylo jeszcze w czasach, kiedy klubom wisialo ile tam kasy na
                    biletach nastukaja, dlatego na lazienkowskiej mozna bylo sektor gosci
                    wojskowymi odgrodzic i to po obu stronach. Wojsko 'w nagrode' szlo na mecz. A
                    dzis przeczytalem, ze policja to wpuszcza kibo-swirow na stadion bardzo
                    chetnie, bo sie nie petaja po miescie i na stadionie latwiej to bydlo
                    kontrolowac. Mi tam sie wydaje, ze jeszcze latwiej kontrolowac, jak bydlo lezy
                    na glebie i jeczy.wcale nie koniecznie na stadionie.
                    • europitek Re: Ch-u jnia wyrasta 12.07.07, 20:32
                      A może te zyski na biletach od "zadymiarzy", to wcale nie jest taki wielki interes? Zapłaci taki parę złotych, a zniszczy za 100 razy więcej i jeszcze klub będzie płacił kary.
                      Pamiętam, jak byłem na X-lecia na meczu Polska-Dania (chyba wrzesień 1970 lub 1971, 5:0) i wszyscy nasi kibice pokazywali sobie palcami grupę duńskiech kibiców, którzy siedzieli przy boisku w moim sektorze. Śmiech był ogólny, bo goście byli w grubych ("pancernych") kurtach i mieli kaski motocyklowe na głowach ...
              • an.der.division Szczotka, widelec, eucharystia i bonus. 10.07.07, 15:47
                Jasne, pamiętam "jeśli proporcjum się, panie psorze, nie zgadza, to podwyższyć
                za zamach stanu" z Twojego wątku "Filar Maryjan. Profesór".

                Proporcjum to, koniec końców, ważna rzecz.

                Generalnie jestem przeciwny strzelaniu do ludzi. Chyba że strzelamy do talibów
                albo że strzela pluton egzekucyjny.

                Ale i to ostatnie nie do końca mi pasuje, bo zawsze w zamian lansowałem krzesło
                miłosierdzia i odpowiednią dawkę elektryczności.

                Emocje emocjami, ale nie uwzględniam tak zwanej etycznej definicji człowieka i
                uważam, że bydło też ludzie. W zamian wolę biologiczne podejście.

                Policjant, gdy jemu (lub koledze) bandzior na meczu (lub gdziekolwiek) chce
                rozwalić kamieniem łeb, powinien strzelać w reakcji na to. W reakcji na to. W
                obronie głowy, a nie jako program. Program ochrony banerów reklamowych przed
                zniszczeniem.

                Prawdziwe życie, a nie wyidealizowane optymistyczne pisanie na forum, składa
                się z pomyłek. Lepiej niech ktoś pomyłkowo oberwie zbyt twardą pałką, niż
                pomyłkowo ma dostać kulkę w łeb.

                Użycie broni palnej przeciwko gnidom, przeciwko tłuszczy, która wyrywa jakieś
                siodełka, uważam za błędniutki pomysł. Może mały wódz gwałcicieli od
                pisania "Wielce Czcigodny Poseł Łyżwiński", wielokrotnie przegrany mikropolityk
                jkm-ek będzie lansował takie bardzo błędne pomysły, ponieważ one przyzwyczają
                do tego, że zamiast demokracji (dupokracji w jego terminologii) lepsze jest
                strzelanie do nielubiących władzy obywateli (to był Wujek). Rzecz w tym, że na
                wyrywaniu siodełek bohaterowie nie kończą. Dochodzi do pojedynków jeden na
                jeden. Dlaczego policjant ma przeciwstawiać swoją pałkę żelaznemu prętowi
                wyrwanemu z ogrodzenia? Jego zdrowie jest więcej warte niż jajka debila
                (rzekomego kibica). Dlaczego nie miałby sięgnąć (lub asekurujący go) po broń
                krótką (i poręczną) i nie zrobić dziurki w jelitach, płuchach lub serduszku?
                Nigdy nie powinien celować w głowę, choćby dlatego, że jest mniejsza niż tułów
                i ktoś postronny mógłby otrzymać ładunek. Zawsze w tułów, jak się uda
                odstrzelić jądra, to dodatkowy bonus.
    • jaceq Re: Debile z Warszawy 08.07.07, 20:44
      > Oczywiście nie zdziwię się, jeśli prokuratorzy Ziobry, a za nimi PZPN okażą
      > wobez Zagłębia "inną miarę" zamiatając co nieco pod dywan.

      To jest bardzo prawdopodobne. KGHM jest spółką skarbu państwa, dojną krową
      utrzymującą (aktualnie) parweniuszy z PiSu (na inną skalę utrzymują przestępców
      z samoobory agencje rolne, krusy itp.). Jak tu teraz ukarać KGHM za kupowanie
      drukarstwa? Że też tego kuгestwa żaden rząd, włącznie z (b)olszewickim nie
      sprywatyzował dotąd, to jest dopiero skandal. Niechby to kupili Niemcy, nie mam
      nic przeciwko temu.

      Do koksiarza Lipca dołączył kolega ćpun Piłka z Prezydenckiej Agencji
      Towarzyskiej. Nie mam nic przeciwko zajaraniu czegoś od czasu do czasu, ale
      kilogram koki przez parę lat to jednak jest zupełnie coś innego i szapo ba.
      • an.der.division parka 08.07.07, 23:52
        > jest spółką skarbu państwa


        sama idea jest złodziejska

        Już nawet pomijając kwestię drukowania.

        Parka zwycięzców ekstraklasy, mistrz i uplasowany centymetry za nim wicemistrz,
        Zagłębie Lubin i GKS Bełchatów, to twory na państwowym garnuszku.

        V.ci z olegiem nie chcieli sponsorować stadionów na Euro 2012. Może słusznie.
        Ale Euro w Polsce nie było nigdy, to specyficzne rachuby, ktorych bilans może
        być dla kraju korzystny. A z mojej kieszeni za rządów kaczek sączy się pieniądz
        na kluby, ktorym równie dobrze można by zakręcić kurek, bo jakim prawem państwo
        bawi się w rywalizowanie z biznesmenem Cupiałem, z drugim Drzymałą i z innymi.

        Pół biedy jak państwo pobuduje stadiony, ME 2012 mogą się przydać. Ćwierć biedy
        jeśli strzeli peronik w wioseczce Włoszczowa (naprawdę mały problem, więcej w
        tym smiechu). Autostrady? Jak najbardziej. Ale zapasy z Cupiałem? To absurd i
        złodziejstwo.

        Ja nie mówię, że nadmiar pieniędzy powinien zostać wyssany z regionu i wrzucony
        do centralnego worka. Nie mowię nawet (jak Ty), że Lubin, Bełchatów, Łęczna
        powinny zostac sprywatyzowane. Piłka jest ważna, subiektywnie ważna, ale są
        mieszkańcy Lubina, ktorych piłka w ogóle nie interesuje i są oni równie ważnymi
        mieszkańcami Lubina, jak kibice Zagłębia (o kibolach tym razem nawet nie
        wspominam). Jeśli pieniądze nawet miałyby zostać w regionie, to ok, ale
        wymyślmy coś mądrzejszego, korzystniejszego dla wszystkich, również dla tych
        obywateli, którzy są kompletnie odporni na uroki nożnej.
        • an.der.division Re: piłeczka 09.07.07, 01:48
          . Piłka jest ważna, subiektywnie ważna, ale są


          > ktorych piłka w ogóle nie interesuje



          piłeczka. Czego to ludzie nie wymyślą
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,57906591,59639691.html
    • an.der.division Re: Debile z Warszawy, konkret: 13.07.07, 20:12
      www.pardon.pl:

      -
      Ryszard Czarnecki gęsto tłumaczy się za swojego syna, który podobno brał udział
      w bójce pseudokibiców z policją podczas meczu Legii w Wilnie - pisze "Trybuna".
      Czarnecki mówi gazecie:

      Jak można rozpoznać na zdjęciu kogoś, kto jest zamaskowany? To jakaś kpina. Nie
      ma w tym logiki. Według mojej wiedzy, mój syn był na trybunach, a nie na
      boisku. Mój syn nie jest chuliganem i na pewno nie bił się z policją.

      Eurodeputowany przyznaje jednocześnie, że Przemek dostał pałą:

      Doświadczeni w bójkach chuligani dali drapaka, a outsiderzy, jak Przemek,
      dostali się pod pałkę
      -


      Rysio z Przemkiem we dwóch stanowiliby stosowna przeciwwagę dla Leppera i
      Łyżwińskiego. Czas na zmianę warty w ważnym, waznym według Rysia, elemencie
      rządzącej koalicji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja