jacek#jw Jest pewien szkopuł w całym rozumowaniu 28.10.03, 10:35 zaprezentowanym w tym wątku. Polega on na tym, że nie ma przykładów spoleczeństw, które osiągnęły jakiś tam poziom cywilizacyjny i w których znaczącej roli nie odegrała by religia. Są natomiast przykłady społeczeństw, które w praktyce wprowadziły materialistyczny model państwa i są jak na dłoni widoczne skutki takiego modelu. Nie zmienia to faktu, że religia jest w odwrocie. Jeśli chodzi o zarzuty wobec kleru, ta są one prawdziwe tak samo jak np zarzuty o łapówkarstwo wobec władców demokratycznego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lesio Re: Jest pewien szkopuł w całym rozumowaniu IP: 207.157.122.* 31.10.03, 23:56 Blad logiczny. Nikt chyba nie postulowal swiatopogladu materialistycznego jako modelu panstwa? Chodzi chyba tylko o rozdzial potrzeb duchowych i materialnych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Czy istnieje dobra religia? Nie! A dobra wiara?Tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 20:10 Czy ktoś jeszcze jest takiego zdania? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Re: Czy istnieje dobra religia? Nie! A dobra wiar 02.11.03, 18:59 Gość portalu: Kafar napisał(a): > Czy ktoś jeszcze jest takiego zdania? Czy religia jest zla czy dobra zalezy od tego jak serio jest brana przez wyznawcow. Tak dlugo jak jest to tylko zamierzchla tradycja strachow i nieznajomosci swiata naszych przodkow oraz wesolosc wspolczesnych obchodow swiatecznych, robienia zakupow i wzajemnej celebracji radosci zycia, tak dlugo mozemy mowic o nieszkodliwosci religi. Problem zaczyna sie gdy ktos zamierza traktowac religijne nauki powaznie i nie daj boze czerpac wzory moralne z "zaswiatow". Standardem moralnosci jest zycie ludzkie i to zycie tu na ziemi a nie w "zaswiatach". Wszystko co prowadzi do wzbogacenia zycia ludzkiego jest moralne a wszystko co prowadzi do degradacji, cierpienia i poswiecen jest niemoralne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emily Re: Czy istnieje dobra religia? Nie! A dobra wiar IP: *.dc.dc.cox.net 04.11.03, 01:59 kapitalizm: Wszystko co prowadzi do wzbogacenia zycia ludzkiego jest moralne a wszystko co prowadzi do degradacji, cierpienia i poswiecen jest niemoralne. ======= czy wzbogacanie sie kosztem cudzego zycia i degradacji oraz cierpienia tego drugiego zycia jest moralne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Re: Czy istnieje dobra religia? Nie! A dobra wiar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.03, 02:26 Gość portalu: Emily napisał(a): > kapitalizm: Wszystko co prowadzi do wzbogacenia zycia ludzkiego jest moralne a > wszystko co > prowadzi do degradacji, cierpienia i poswiecen jest niemoralne. > ======= > czy wzbogacanie sie kosztem cudzego zycia i degradacji oraz cierpienia tego > drugiego zycia jest moralne? -------------- Oczywiscie nie jest. Myślę, ze kolega kapitalizm nie mial na uwadze tej opcji. Chcial raczej powiedziec, że nurty filozoficzne i wiara, które wzbogacają zycie ludzkie moca swojego przeslania są moralne. A podobne systemy degradujace czlowieka są z natury swej zle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emily Re: Czy istnieje dobra religia? Nie! A dobra wiar IP: *.dc.dc.cox.net 04.11.03, 02:31 nie jestem pewna, czy kolega k mial to na mysli co Ty. jego specyficzny nick - sugeruje, ze moze jednak bylo inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: Jest pewien szkopuł w całym rozumowaniu 05.11.03, 10:38 Gość portalu: lesio napisał(a): > Blad logiczny. Nikt chyba nie postulowal swiatopogladu materialistycznego jako > modelu panstwa? Chodzi chyba tylko o rozdzial potrzeb duchowych i materialnych? Z tezy: religia jest szkodliwa dla umysłu i uzasadnienia: religia uzależnia jednostkę od zbiorowości, jest cechą charakterystyczną oraz "1. chrzest nieświadomych niemowląt przez spętanych obyczajowo dorosłych. 2. pranie mózgu dzieci od 5 lat tak aby uzyskać spętanych obyczajowo dorosłych. 3. wywieranie presji na przygotowanych wg. pkt.1 i 2 dorosłych aby chrzcili niemowlęta." wynika, że opcją przeciwstawną będzie społeczeństwo, w którym nie ma religii. Z podawanych przykładów też wynika, że religia postrzegana jest nie jako element zarządzania państwem ale element organizacji życia w społeczeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Re: Jest pewien szkopuł w całym rozumowaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.03, 15:24 jacek#jw napisał: > Gość portalu: lesio napisał(a): > > > Blad logiczny. Nikt chyba nie postulowal swiatopogladu materialistycznego > jako > > modelu panstwa? Chodzi chyba tylko o rozdzial potrzeb duchowych i > materialnych? > > Z tezy: religia jest szkodliwa dla umysłu > i uzasadnienia: religia uzależnia jednostkę od zbiorowości, jest cechą > charakterystyczną > oraz > "1. chrzest nieświadomych niemowląt przez spętanych obyczajowo dorosłych. > 2. pranie mózgu dzieci od 5 lat tak aby uzyskać spętanych obyczajowo > dorosłych. > 3. wywieranie presji na przygotowanych wg. pkt.1 i 2 dorosłych aby chrzcili > niemowlęta." > > wynika, że opcją przeciwstawną będzie społeczeństwo, w którym nie ma religii. > Z podawanych przykładów też wynika, że religia postrzegana jest nie jako > element zarządzania państwem ale element organizacji życia w społeczeństwie. ----------------- jacku, istnieja tez inne religie! Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: Jest pewien szkopuł w całym rozumowaniu 09.11.03, 19:21 Gość portalu: Kafar napisał(a): > jacku, istnieja tez inne religie! Nie neguję tego. Stwierdziłem jedynie brak oparcia dla wywodu w rozwoju historii w Europie. Sama religia generalnie jest w odwrocie. Mam wątpliwości czy to dobrze, czy źle i całkiem nie zgadzam się z ogólną tezą, która mówi o ogłupianiu religią. Jak to się mówi, przyroda nie lubi próżni a nikt tak naprawdę nie jest w stanie wskazać, co czeka Europę i Polskę w przyszłości. Grozi nam wymiana jednej religii na drugą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Do Kafara - skąd się wzięła religia ;) IP: *.stenaline.com 10.11.03, 22:08 Autor: Gość: ateistka IP: *.res-polona.com.pl Data: 04.11.2003 14:14 + odpowiedz na list Kafar, niepotrzebnie się dręczysz próbą zrozumienia. Zacznij od samego początku. Dawno, dawno temu pewien pitekantrop, australopitek czy też inny wczesny homo - nazwijmy go Rabi, stwierdził, że po nocy nieodmiennie następuje dzień. Jego współplemieńcy też o tym wiedzieli, ale dręczyła ich obawa, że któregoś dnia dobre Słońce nie pojawi się na nieboskłonie. Rabi pomyślał - oni są głupi a ja mądry, zasługuję by mieć więcej niż oni. Po czym ogłosił: Codziennie przyniesiecie mi jednego upolowanego przez was królika, a ja w zamian sprawię, że po okresie ciemności wzejdzie Słońce, a żeby to nie było takie zwyczajne i oczywiste - królik miał być biały (niech się trochę naszukają). I stało się, on miał codziennie kolację a oni co rano Słońce. Niewiele im było trzeba czasu, by uświadomili sobie, że są plemieniem wybranym, a więc lepszym od innych, bo pilnują by po nocy nastał dzień. Stosując znane i dotąd popularne argumenty przekonali o swej wyższości inne plemiona. I tak się to zaczęło. Wszystko co nastąpiło po tym to tylko eskalacja. Któryś bardziej dociekliwy członek klanu Rabiego mógłby spytać, jaki jest wpływ królika na wschód słońca? I dlaczego on musi być biały? I na takich jest metoda - można się z nim podzielić królikiem albo go złożyć w ofierze Słońcu - jak zabraknie królika. Czy coś się zmieniło? Jedni się boją (o Słońce, o duszę nieśmiertelną, o zbawienie) inni ten strach wykorzystują. Takie wzajemne powiązanie nazywamy religią. I nic tu więcej do tłumaczenia nie ma. Może tylko to, że w pewnym momencie, do spotęgowania wrażenia niezwykłości (oraz, powiedzmy wprost - zwyczajnego robienia wody z mózgu) nie wystarczyło, że królik musi być biały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emily Re: Do Kafara - skąd się wzięła religia ;) IP: *.dc.dc.cox.net 11.11.03, 02:01 Masz racje Palnicku, religia wziela sie najpierw chyba ze strachu, reszta - a sczegolnie milosc do boga jako zbawcy - jest w niej jest wtorna. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Glen Re: DLACZEGO KAŻDA RELIGIA JEST GROŹNA DLA UMYSŁU IP: *.netlandia.pl 05.11.03, 10:08 Gość portalu: Palnick napisał(a): > Wszedłem na dominikańską stronę www.sekty.net i oto jaka definicję znalazłem: > > KK często budzi wiele kontrowersji, a nawet poczucia zagrożenia i nie zawsze > wynika to z braku tolerancji w społeczeństwie, ale często spowodowane jest > kontestacją wartości leżących u podstaw ładu zbiorowego przez KK. > > Uzależnienie > > Jedną z cech odróżniających KK od innych negatywnie postrzeganych zbiorowości > jest uzależnienie jednostki od reszty grupy. Osoby zaangażowane gotowe są > zrobić wszystko, co nakazuje im grupa, z którą się identyfikują, lub jej > przywódca, nie zważając na irracjonalność i szkodliwość takich czynów. W > obrębie KK każde stanowisko odmienne od tego, które prezentuje grupa lub > lider, jest odrzucane nie dlatego, że jest ono racjonalnie uzasadnione, ale > tylko dlatego, że jest inne. > > W przeciwieństwie do narkotyków, papierosów czy alkoholu czynnik > uzależniający w KK nie jest materialny, konkretny, łatwy do zidentyfikowania > i zlikwidowania. > Wyznawcy, zniewoleni wzajemnymi relacjami, ugruntowanymi w ideowym przesłaniu > grupy, nie zdają sobie sprawy ze swego uzależnienia i jego szkodliwości. > Stopień tego uzależnienia może być różny i dochodzi do niego czasem w wyniku > bardzo subtelnych zabiegów psychomanipulacyjnych. Chcąc pojąć, dlaczego > ludzie tak dają się uzależniać, trzeba zrozumieć, na czym polega religijny > charakter KK. > =========================== > A teraz w miejscach, gdzie użyto liter "KK" wpisz słowo "sekta" ))))) > ........... > > Proponuję teraz przykład mechanizmu pozwalajacego łatwo, cyklicznie i > perfidnie manipulowac ludźmi: > > Sprawowanie rządów w państwie, które oprócz opętanego gromadzenia dóbr > doczesnych jest jedynym celem kościoła katolickiego, realizowane jest według > bardzo prostej a niezwykle skutecznej recepty. > > I tu KK w swoim cynicznym geniuszu skupia się na trzech sprawach: > > 1. chrzest nieświadomych niemowląt przez spętanych obyczajowo dorosłych. > 2. pranie mózgu dzieci od 5 lat tak aby uzyskać spętanych obyczajowo > dorosłych. > 3. wywieranie presji na przygotowanych wg. pkt.1 i 2 dorosłych aby chrzcili > niemowlęta. > > Ten prosty, genialny system działa od wieków okraszony strachmi,ogniem > piekielnym itp. Pozwala to w niezakłócony sposób okradać otumanionych ludzi. > Pierwsza zaś komunia to etap pkt.2. Taka ona święta jak cały ten kościelny, > genialnie prosty, biznes. > > Cóż więc może zrobić człowiek świadomy? Przerwać ten zaklęty krąg w jednym z > wymienionych,trzech punktów a cała układanka rozsypie się. > Wymaga to jednak odwagi przyjęcia odpowiedzialności za siebie i bliskich, > odwagi przełamania presji środowiska, odwagi zmierzenia się z lękami > egzystencjalnymi, odwagi poszukiwania odpowiedzi na pytania a nie tłumaczenia > wszystkiego wiarą i dogmatem.Odwagi, odwagi, odwagi... > Tego życzę wszystkim Polakom, odwagi właśnie w korzystaniu z danej przez boga > wolnej woli - tak usilnie tłamszonej przez Watykan. > > > NA KONIEC przykład na skuteczność psychomanipulacji stosowanej przez kler: > > Gość portalu: Paweł napisał(a): > > Zwalanie winy na Kosciol za bledy jakie popelnil jest nieuzasadnione. Bo to > nie Kosciol tylko czlowiek jest odpowiedzialny za wszystko. > ---------------- > > Palnick: Powyższy tekst jest dowodem na to do jakiego stopnia ogłupiające > zabiegi kleru są skuteczne. Żadnej tu logiki. > To zdanie, to klasyk z repertuaru wtłaczanego do mózgów owieczek. Jeżeli > cytuje je człowiek dorosły, to nie może byc myślący! > Oznacza ono, że jedynymi winnymi eksterminacji w Auschwitz byli członkowie > personelu tego piekielnego przybytku. Nie instytucjonalne ludobójstwo > zorganizowane i przeprowadzane przez III Rzeszę. Nie hitleryzm ze swoją > ideologią i propagandą oraz środkami nacisku. To Hans Schmidt jest > zbrodniarzem, to on któregoś poranka pojechał do Oświęcimia i ni z gruchy ni > z pietruchy zaczął palic w piecach Żydów! > Gratuluję twojemu katechecie. Robota wykonana perfekcyjnie. Jeszcze jeden > dureń na czarnej smyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Bóg, wiara, religia IP: *.stenaline.com 20.11.03, 04:00 Jak już kiedyś ustalilismy bóg, religia i wiara to trzy elementy mogące występować w różnych konfiguracjach. Nie koniecznie wszystkie naraz. Jedynie religia jest tutaj czymś "z tej ziemi", namacalnym ( system dogmatów, budowle, kadzidła, liturgia, system kar i nagród, hierarchia, system finansowania bożych pośredników itd,itp.). Religia potrzebuje pojęcia boga do sprawnego funkcjonowania swojego systemu. Jest on rodzajem dobra marketingowego i tak też jest traktowany. Jego zadaniem jest wpływanie na członków wspólnoty religijnej celem wywołania porządanych przez hierarchów (monopolistycznych pośredników)zachowań. Im bardziej irracjonalnych tym lepiej. Bóg zaś nie moze funkcjonować bez wiary. Bez niej nie istnieje. Natomiast bez religii obywa się znakomicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Bóg, wiara, religia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 20:15 Pewnie ze wiara i religia mogą istnieć bez kleru Powiem więcej, wiara może istnieć bez religii. Okradanie ludzi w imię boga nie mieści się w moich kategoriach pojmowania, dlatego tez moim zdaniem religia ma niewiele wspólnego z wiarą Wmawianie ludziom zbyt leniwym lub az tak zniewolonym umysłowo ze to jest "wola boga" świadczy tylko o ignorancji tych co mówią że są wierzący Żadnemu systemowi nie podoba się samodzielne myślenie czlowieka a klerowi korzystającemu z możliwości dostatniego życia na koszt otumanionych wiernych zwlaszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wqrwiony2 [...] IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 09.11.03, 19:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers poniewaz posiada WYZWOLONY UMYSL ! a ty tylko 11.11.03, 02:10 wkorwiony! I na co ci to?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: poniewaz posiada WYZWOLONY UMYSL ! a ty tylko IP: *.netlandia.pl 11.11.03, 14:31 A zlosc pieknosci szkodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers wiec...uwazajmy:))) 11.11.03, 14:58 Gość portalu: Basia napisał(a): > A zlosc pieknosci szkodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Do zwolenników religii...;) IP: *.stenaline.com 12.11.03, 01:33 Drogi miłosniku religii, być może różnica między wierzącym i niewierzącym stanie sie dla ciebie jasna po przemysleniu załączonej anegdotki: W afrykańskiej wiosce od tygodnia szaman próbuje sprowadzic deszcz. Tańczy wokół ogniska, sypie w ogień tajemne mikstury - bez rezultatu. W końcu młody członek plemienia świeżo po powrocie ze szkół w Europie nie wytrzymuje i mówi: - Słuchaj te twoje zabiegi ognisko, grzechotki ... to jest przestarzałe i żenująco nieskuteczne. Byłem w Anglii, kilka razy w takiej wielkiej niecce, gdzie zbiera się kilkadziesiąt tysiecy ludzi. W dole jest prostokąt obsiany trawą. Za pięć dwudziesta wbiega na tę trawę 11 ludzi ubranych w jasne spodenki i ciemne koszulki i 11 facetów ubranych w ciemne spodenki i jasne koszulki. Tłum szaleje. Po chwili wszyscy na trawie ustawiaja sie w równym rzędzie. Przychodzi facet ubrany na czarno, punktualnie o 20 gwiżdże donośnie i zaczyna sie oberwanie chmury. Jak prawdopodobnie udało ci się ustalić jest to pogodna anegdota o ludziach wierzących. 1. Czy zgodzisz się, że osoba niewierząca może czuć politowanie wobec takiej postawy życiowej? 2. Czy zgodzisz się, że bezpośredni wpływ bohaterów anegdoty na instytucje państwowe może być groźny dla niewierzącego i budzić w nim poczucie zagrożenia? (zaniechanie irygacji, nawadniania pól, itd). 3. Czy zgodzisz się, że niewierzący będzie usilnie przeciwstawiał się wprowadzaniu elementów przekonań opisanej grupy do prawa obejmującego wszystkich obywateli oraz czy dziwi cię ostry sprzeciw niewierzących przeciwko wydatkowaniu pieniędzy budżetowych na instytucje grupujace bohaterów anegdoty? 4. Czy dziwi cię pogarda niewierzących wobec przedstawionego w anegdocie stosunku do życia, świata połączona z próbami narzucania takiej optyki wszystkim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar De non existentia Dei. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.03, 14:33 De non existentia Dei. Autor: Gość: Palnick IP: *.stenaline.com Data: 20.11.2003 02:36 + odpowiedz na list Taki Bóg jak w Biblii, który najpierw stwarza super skomplikowany ogromny piękny wszechświat a potem z nudów wybiera sobie plemię nomadów, każe mu wędrować przez pustynię, zbudować sobie namiot i arkę, wymyśla różne istotne i mniej istotne przepisy, przy okazji niszcząc ludzkość (potop), burząc miasta (Sodoma i Gomora), dokonując masakr (pierworodni w Egipcie)raczej nie istnieje. Jeśli istnieje Bóg to raczej jako jakaś bezosobowa energia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: De non existentia Dei. IP: *.stenaline.com 29.12.03, 23:11 > Taki Bóg jak w Biblii, który najpierw stwarza super skomplikowany ogromny > piękny wszechświat a potem z nudów wybiera sobie plemię nomadów, każe mu > wędrować przez pustynię, zbudować sobie namiot i arkę,wymyśla różne istotne i > mniej istotne przepisy, przy okazji niszcząc ludzkość (potop), burząc miasta > (Sodoma i Gomora), dokonując masakr (pierworodni w Egipcie)raczej nie > istnieje. Jeśli istnieje Bóg to raczej jako jakaś bezosobowa energia. ------------- Bajki biblijne są klasyką gatunku. Nic nie musi się zbytnio logicznie wiązać, nic nie musi być realnie poznawalne - wręcz przeciwnie, im więcej nieprawdopodobieństw tym lepiej się czyta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinio [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.04, 14:55 chuj ci w dupę wqurwiony, i kawalek szkla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lusia Palnick jeszcze raz, nigdy za duzo powtarzac! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 16:22 > Forum > Aktualności Czwartek, 13 listopada 2003 Aktualności DLACZEGO KAŻDA RELIGIA JEST GROŹNA DLA UMYSŁU? Autor: Gość: Palnick IP: *.stenaline.com Data: 27.07.2003 10:21 + odpowiedz na list Wszedłem na dominikańską stronę www.sekty.net i oto jaka definicję znalazłem: KK często budzi wiele kontrowersji, a nawet poczucia zagrożenia i nie zawsze wynika to z braku tolerancji w społeczeństwie, ale często spowodowane jest kontestacją wartości leżących u podstaw ładu zbiorowego przez KK. Uzależnienie Jedną z cech odróżniających KK od innych negatywnie postrzeganych zbiorowości jest uzależnienie jednostki od reszty grupy. Osoby zaangażowane gotowe są zrobić wszystko, co nakazuje im grupa, z którą się identyfikują, lub jej przywódca, nie zważając na irracjonalność i szkodliwość takich czynów. W obrębie KK każde stanowisko odmienne od tego, które prezentuje grupa lub lider, jest odrzucane nie dlatego, że jest ono racjonalnie uzasadnione, ale tylko dlatego, że jest inne. W przeciwieństwie do narkotyków, papierosów czy alkoholu czynnik uzależniający w KK nie jest materialny, konkretny, łatwy do zidentyfikowania i zlikwidowania. Wyznawcy, zniewoleni wzajemnymi relacjami, ugruntowanymi w ideowym przesłaniu grupy, nie zdają sobie sprawy ze swego uzależnienia i jego szkodliwości. Stopień tego uzależnienia może być różny i dochodzi do niego czasem w wyniku bardzo subtelnych zabiegów psychomanipulacyjnych. Chcąc pojąć, dlaczego ludzie tak dają się uzależniać, trzeba zrozumieć, na czym polega religijny charakter KK. =========================== A teraz w miejscach, gdzie użyto liter "KK" wpisz słowo "sekta" ))))) ........... Proponuję teraz przykład mechanizmu pozwalajacego łatwo, cyklicznie i perfidnie manipulowac ludźmi: Sprawowanie rządów w państwie, które oprócz opętanego gromadzenia dóbr doczesnych jest jedynym celem kościoła katolickiego, realizowane jest według bardzo prostej a niezwykle skutecznej recepty. I tu KK w swoim cynicznym geniuszu skupia się na trzech sprawach: 1. chrzest nieświadomych niemowląt przez spętanych obyczajowo dorosłych. 2. pranie mózgu dzieci od 5 lat tak aby uzyskać spętanych obyczajowo dorosłych. 3. wywieranie presji na przygotowanych wg. pkt.1 i 2 dorosłych aby chrzcili niemowlęta. Ten prosty, genialny system działa od wieków okraszony strachmi,ogniem piekielnym itp. Pozwala to w niezakłócony sposób okradać otumanionych ludzi. Pierwsza zaś komunia to etap pkt.2. Taka ona święta jak cały ten kościelny, genialnie prosty, biznes. Cóż więc może zrobić człowiek świadomy? Przerwać ten zaklęty krąg w jednym z wymienionych,trzech punktów a cała układanka rozsypie się. Wymaga to jednak odwagi przyjęcia odpowiedzialności za siebie i bliskich, odwagi przełamania presji środowiska, odwagi zmierzenia się z lękami egzystencjalnymi, odwagi poszukiwania odpowiedzi na pytania a nie tłumaczenia wszystkiego wiarą i dogmatem.Odwagi, odwagi, odwagi... Tego życzę wszystkim Polakom, odwagi właśnie w korzystaniu z danej przez boga wolnej woli - tak usilnie tłamszonej przez Watykan. NA KONIEC przykład na skuteczność psychomanipulacji stosowanej przez kler: Gość portalu: Paweł napisał(a): Zwalanie winy na Kosciol za bledy jakie popelnil jest nieuzasadnione. Bo to nie Kosciol tylko czlowiek jest odpowiedzialny za wszystko. ---------------- Palnick: Powyższy tekst jest dowodem na to do jakiego stopnia ogłupiające zabiegi kleru są skuteczne. Żadnej tu logiki. To zdanie, to klasyk z repertuaru wtłaczanego do mózgów owieczek. Jeżeli cytuje je człowiek dorosły, to nie może byc myślący! Oznacza ono, że jedynymi winnymi eksterminacji w Auschwitz byli członkowie personelu tego piekielnego przybytku. Nie instytucjonalne ludobójstwo zorganizowane i przeprowadzane przez III Rzeszę. Nie hitleryzm ze swoją ideologią i propagandą oraz środkami nacisku. To Hans Schmidt jest zbrodniarzem, to on któregoś poranka pojechał do Oświęcimia i ni z gruchy ni z pietruchy zaczął palic w piecach Żydów! Gratuluję twojemu katechecie. Robota wykonana perfekcyjnie. Jeszcze jeden dureń na czarnej smyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kalina Re: Palnick jeszcze raz, nigdy za duzo powtarzac! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.03, 10:42 > DLACZEGO KAŻDA RELIGIA JEST GROŹNA DLA UMYSŁU? > Autor: Gość: Palnick IP: *.stenaline.com > Data: 27.07.2003 10:21 > > + odpowiedz na list > > > > Wszedłem na dominikańską stronę www.sekty.net i oto jaka > definicję znalazłem: > > KK często budzi wiele kontrowersji, a nawet poczucia zagr > ożenia i nie zawsze > wynika to z braku tolerancji w społeczeństwie, ale często > spowodowane jest > kontestacją wartości leżących u podstaw ładu zbiorowego p > rzez KK. > > Uzależnienie > > Jedną z cech odróżniających KK od innych negatywnie postr > zeganych zbiorowości > jest uzależnienie jednostki od reszty grupy. Osoby zaanga > żowane gotowe są > zrobić wszystko, co nakazuje im grupa, z którą się identy > fikują, lub jej > przywódca, nie zważając na irracjonalność i szkodliwość t > akich czynów. W > obrębie KK każde stanowisko odmienne od tego, które preze > ntuje grupa lub > lider, jest odrzucane nie dlatego, że jest ono racjonalni > e uzasadnione, ale > tylko dlatego, że jest inne. > > W przeciwieństwie do narkotyków, papierosów czy alkoholu > czynnik > uzależniający w KK nie jest materialny, konkretny, łatwy > do zidentyfikowania > i zlikwidowania. > Wyznawcy, zniewoleni wzajemnymi relacjami, ugruntowanymi > w ideowym przesłaniu > grupy, nie zdają sobie sprawy ze swego uzależnienia i jeg > o szkodliwości. > Stopień tego uzależnienia może być różny i dochodzi do ni > ego czasem w wyniku > bardzo subtelnych zabiegów psychomanipulacyjnych. Chcąc p > ojąć, dlaczego > ludzie tak dają się uzależniać, trzeba zrozumieć, na czym > polega religijny > charakter KK. > =========================== > A teraz w miejscach, gdzie użyto liter "KK" wpisz słowo " > sekta" ))))) > ........... > > Proponuję teraz przykład mechanizmu pozwalajacego łatwo, > cyklicznie i > perfidnie manipulowac ludźmi: > > Sprawowanie rządów w państwie, które oprócz opętanego gro > madzenia dóbr > doczesnych jest jedynym celem kościoła katolickiego, real > izowane jest według > bardzo prostej a niezwykle skutecznej recepty. > > I tu KK w swoim cynicznym geniuszu skupia się na trzech s > prawach: > > 1. chrzest nieświadomych niemowląt przez spętanych obycza > jowo dorosłych. > 2. pranie mózgu dzieci od 5 lat tak aby uzyskać spętanych > obyczajowo > dorosłych. > 3. wywieranie presji na przygotowanych wg. pkt.1 i 2 doro > słych aby chrzcili > niemowlęta. > > Ten prosty, genialny system działa od wieków okraszony st > rachmi,ogniem > piekielnym itp. Pozwala to w niezakłócony sposób okradać > otumanionych ludzi. > Pierwsza zaś komunia to etap pkt.2. Taka ona święta jak c > ały ten kościelny, > genialnie prosty, biznes. > > Cóż więc może zrobić człowiek świadomy? Przerwać ten zakl > ęty krąg w jednym z > wymienionych,trzech punktów a cała układanka rozsypie się > . > Wymaga to jednak odwagi przyjęcia odpowiedzialności za si > ebie i bliskich, > odwagi przełamania presji środowiska, odwagi zmierzenia s > ię z lękami > egzystencjalnymi, odwagi poszukiwania odpowiedzi na pytan > ia a nie tłumaczenia > wszystkiego wiarą i dogmatem.Odwagi, odwagi, odwagi... > Tego życzę wszystkim Polakom, odwagi właśnie w korzystani > u z danej przez boga > wolnej woli - tak usilnie tłamszonej przez Watykan. > > > NA KONIEC przykład na skuteczność psychomanipulacji stoso > wanej przez kler: > > Gość portalu: Paweł napisał(a): > > Zwalanie winy na Kosciol za bledy jakie popelnil jest nie > uzasadnione. Bo to > nie Kosciol tylko czlowiek jest odpowiedzialny za wszystk > o. > ---------------- > > Palnick: Powyższy tekst jest dowodem na to do jakiego sto > pnia ogłupiające > zabiegi kleru są skuteczne. Żadnej tu logiki. > To zdanie, to klasyk z repertuaru wtłaczanego do mózgów o > wieczek. Jeżeli > cytuje je człowiek dorosły, to nie może byc myślący! > Oznacza ono, że jedynymi winnymi eksterminacji w Auschwit > z byli członkowie > personelu tego piekielnego przybytku. Nie instytucjonalne > ludobójstwo > zorganizowane i przeprowadzane przez III Rzeszę. Nie hitl > eryzm ze swoją > ideologią i propagandą oraz środkami nacisku. To Hans Sch > midt jest > zbrodniarzem, to on któregoś poranka pojechał do Oświęcim > ia i ni z gruchy ni > z pietruchy zaczął palic w piecach Żydów! > Gratuluję twojemu katechecie. Robota wykonana perfekcyjni > e. Jeszcze jeden > dureń na czarnej smyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kojarz Re: DLACZEGO KAŻDA RELIGIA JEST GROŹNA DLA UMYSŁU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 19:50 > Forum > Aktualności Czwartek, 13 listopada 2003 Aktualności DLACZEGO KAŻDA RELIGIA JEST GROŹNA DLA UMYSŁU? Autor: Gość: Palnick IP: *.stenaline.com Data: 27.07.2003 10:21 + odpowiedz na list Wszedłem na dominikańską stronę www.sekty.net i oto jaka definicję znalazłem: KK często budzi wiele kontrowersji, a nawet poczucia zagrożenia i nie zawsze wynika to z braku tolerancji w społeczeństwie, ale często spowodowane jest kontestacją wartości leżących u podstaw ładu zbiorowego przez KK. Uzależnienie Jedną z cech odróżniających KK od innych negatywnie postrzeganych zbiorowości jest uzależnienie jednostki od reszty grupy. Osoby zaangażowane gotowe są zrobić wszystko, co nakazuje im grupa, z którą się identyfikują, lub jej przywódca, nie zważając na irracjonalność i szkodliwość takich czynów. W obrębie KK każde stanowisko odmienne od tego, które prezentuje grupa lub lider, jest odrzucane nie dlatego, że jest ono racjonalnie uzasadnione, ale tylko dlatego, że jest inne. W przeciwieństwie do narkotyków, papierosów czy alkoholu czynnik uzależniający w KK nie jest materialny, konkretny, łatwy do zidentyfikowania i zlikwidowania. Wyznawcy, zniewoleni wzajemnymi relacjami, ugruntowanymi w ideowym przesłaniu grupy, nie zdają sobie sprawy ze swego uzależnienia i jego szkodliwości. Stopień tego uzależnienia może być różny i dochodzi do niego czasem w wyniku bardzo subtelnych zabiegów psychomanipulacyjnych. Chcąc pojąć, dlaczego ludzie tak dają się uzależniać, trzeba zrozumieć, na czym polega religijny charakter KK. =========================== A teraz w miejscach, gdzie użyto liter "KK" wpisz słowo "sekta" ))))) ........... Proponuję teraz przykład mechanizmu pozwalajacego łatwo, cyklicznie i perfidnie manipulowac ludźmi: Sprawowanie rządów w państwie, które oprócz opętanego gromadzenia dóbr doczesnych jest jedynym celem kościoła katolickiego, realizowane jest według bardzo prostej a niezwykle skutecznej recepty. I tu KK w swoim cynicznym geniuszu skupia się na trzech sprawach: 1. chrzest nieświadomych niemowląt przez spętanych obyczajowo dorosłych. 2. pranie mózgu dzieci od 5 lat tak aby uzyskać spętanych obyczajowo dorosłych. 3. wywieranie presji na przygotowanych wg. pkt.1 i 2 dorosłych aby chrzcili niemowlęta. Ten prosty, genialny system działa od wieków okraszony strachmi,ogniem piekielnym itp. Pozwala to w niezakłócony sposób okradać otumanionych ludzi. Pierwsza zaś komunia to etap pkt.2. Taka ona święta jak cały ten kościelny, genialnie prosty, biznes. Cóż więc może zrobić człowiek świadomy? Przerwać ten zaklęty krąg w jednym z wymienionych,trzech punktów a cała układanka rozsypie się. Wymaga to jednak odwagi przyjęcia odpowiedzialności za siebie i bliskich, odwagi przełamania presji środowiska, odwagi zmierzenia się z lękami egzystencjalnymi, odwagi poszukiwania odpowiedzi na pytania a nie tłumaczenia wszystkiego wiarą i dogmatem.Odwagi, odwagi, odwagi... Tego życzę wszystkim Polakom, odwagi właśnie w korzystaniu z danej przez boga wolnej woli - tak usilnie tłamszonej przez Watykan. NA KONIEC przykład na skuteczność psychomanipulacji stosowanej przez kler: Gość portalu: Paweł napisał(a): Zwalanie winy na Kosciol za bledy jakie popelnil jest nieuzasadnione. Bo to nie Kosciol tylko czlowiek jest odpowiedzialny za wszystko. ---------------- Palnick: Powyższy tekst jest dowodem na to do jakiego stopnia ogłupiające zabiegi kleru są skuteczne. Żadnej tu logiki. To zdanie, to klasyk z repertuaru wtłaczanego do mózgów owieczek. Jeżeli cytuje je człowiek dorosły, to nie może byc myślący! Oznacza ono, że jedynymi winnymi eksterminacji w Auschwitz byli członkowie personelu tego piekielnego przybytku. Nie instytucjonalne ludobójstwo zorganizowane i przeprowadzane przez III Rzeszę. Nie hitleryzm ze swoją ideologią i propagandą oraz środkami nacisku. To Hans Schmidt jest zbrodniarzem, to on któregoś poranka pojechał do Oświęcimia i ni z gruchy ni z pietruchy zaczął palic w piecach Żydów! Gratuluję twojemu katechecie. Robota wykonana perfekcyjnie. Jeszcze jeden dureń na czarnej smyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick CYWILIZACJA I RELIGIA - PRÓBA PODJĘCIA TEMATU IP: *.stenaline.com 14.11.03, 18:38 Lesio napisał: W ktoryms watku, ktos posluzyl sie argumentem, ze nie ma w historii przykladu panstwa ze znaczacym rozwojem cywilizacyjnym, a bez religii. Wtedy to bylo niezupelnie na temat, i nikt tego nie rozwijal.. a szkoda, bo to rzeczywiscie interesujaca mysl. Ciekawi mnie zwl. co p.Palnick mysli na ten temat (i oczywisce wszyscy inni, nawet Osama, pardon Oksana). Pozdrowienia. ------------- Wywołany do tablicy - spróbuję: Zainicjowany przez Ciebie wątek jest równie interesujący jak niezwykle trudny do podjecia. Głównie, moim zdaniem, z powodu braku bezpośredniego związku rozwoju cywilizacji z religią. Nie oznacza to, że wzajemnej relacji brak całkowicie. Sądzę, że zbliżona trudność sprawiłby wątek : “ cywilizacja i klimat”. Chciałbym jednak przekazać Wam kilka moich myśli związanych z relacja religia – cywilizacja. Jest to jedynie wycinek tego trudnego do ogarnięcia zwiazku. Sądzę, że niezwykle istotną przesłanką do określenia czy dana religia zawiera w sobie zalążki pro cywilizacyjne i rozwojowe, czy raczej kierujace podlegajacą jej zbiorowość w strone stagnacji, jest rodzaj nadzei jaką taka religia ze soba niesie. Skupie się tu na naszym, śródziemnomorskim kręgu kulturowym. Zaczne od “starszych braci w wierze”. Nadzieja Żydów jest ziemska. Jest nią restytucja, przywrócenie do rajskich warunków i doskonałości TU NA ZIEMI. Nadzieja chrześcijan nie jest nadzieją TEGO ŚWIATA , lecz życia po śmierci a ziemska egzystencja jest jedynie etapem do osiągnięcia prawdziwej nagrody w niebie. Nadzieja islamu jest bardziej zblizona do chrześcijańskiej niż żydowskiej. Cała Biblia - od księgi Rodzaju do Malachiasza, jakkolwiek byśmy ją przeszukiwali, nie zawiera zaproszenia wystosowanego do Żydów bądź świata, aby stali się istotami duchowymi, podobnymi do aniołów. Wręcz przeciwnie, każda obietnica, zaproszenie i nadzieja dotyczy ziemi: "pustynia zakwitnie jako róża, a rozraduje się miejsce suche, pobudują domy i będą w nich mieszkać, posadzą też winnice i będą z nich spożywać". Tak wygląda świadectwo proroków. Mówi ono, że Żydzi muszą całym swoim zyciem zabiegać o restytucję rajskich warunków TU NA ZIEMI. Dzień Sabatu, którego przestrzeganie nakazywał Zakon, jest zapowiedzią nagrody za te wysiłki. Żydzi wierzą, że po nadejściu Mesjasza w Jego Królestwie. Każdy człowiek powróci do pierwotnego dziedzictwa - do rajskich warunków, ludzkiej doskonałości - do wszystkiego, co utracił przez nieposłuszeństwo ojca Adama. A oznacza to powrót na naszą Ziemię pozbawioną wad, stanowiącą doskonałe odtworzenie rajskich warunków. Odtworzenie to będzie jednocześnie zwiazane z sumą zabiegów czynionych w tym kierunku przez każdego Żyda w czasie życia na Ziemi. Tu jak sądzę nalezy szukać przyczyn ogromnego wkładu Żydów w rozwój nauki, kultury i sztuki – tego wszystkiego co związane jest z zabiegami o restytucję warunków jak najbardziej zblizonych do rajskich już tu na ziemi. Jest to jednocześnie niebagatelny wkład w rozwój cywilizacji światowej, który w ich przypadku mozna wywodzić z wyznawanej przez nich religii. Są też zdania odrębne takie jak np.: C.P. Snow, wybitny fizyk brytyjski, powiedział: "oni są genetycznie nieprzeciętni gdyż dają cztery dziesiąte jednego procenta światowej populacji a zawładnęli dwunastoma procentami wszystkich zaszczytów". Nadzieja chrześcijańska jest inna. Jest ona nieuchwytna, trudna do opisania. Może ona spełnić się wyłącznie poprzez wiarę a błogosławieństwa obiecane przez Boga są duchowe. Chrześcijanie maja stać się podobnymi do aniołów i samego Mesjasza, niewidzialnymi dla ludzi poprzez pierwsze zmartwychwstanie, którego dostąpią. W szczegółach nie można zrozumieć i wyobrazić sobie charakteru błogosławieństw, jakie mają stać się udziałem zasługujacych na nie wiernych. Nie potrafimy powiedzieć, co zastąpi piękne kwiaty, pyszne, owoce, wzgórza i doliny, strumyki i góry, chmury i wschody słońca oraz tęczę. Wierni Pańscy postępują "wiarą a nie widzeniem". Zmartwychwstali sprawiedliwi nie będą mieć dziedzictwa ziemskiego. Muszą oni z radością poświęcić wszystkie ziemskie rzeczy, jeśli chcą zostać uznani za godnych rzeczy niebiańskich. Przechodzą oni wielki test wiary. Nie jest więc rzeczą dziwną, że wielu ludzi nie zostało pociągniętych tym zaproszeniem, które oznacza życie w samozaparciu i ofiarowaniu, z wiarą i posłuszeństwem aż do śmierci, aby zostać uznanymi za godnych wejścia do niebiańskiej chwały. Tu z kolei można zastanawiać się czy aby rozwój cywilizacyjny państw z dominujacym chrześcijaństwem nie następował poprzez stopniowe odchodzenie od zasad tej religii w kierunku koncentrowania się na sprawach ziemskich i pomyślnosci doczesnej człowieka. Tak w uproszczeniu zadziałało Oświecenie i wszystkie jego późniejsze konsekwencje dla cywilizacji europejskiej (włączając w to reformację). Jest to postępowanie wbrew zasadom wiary, nic więc dziwnego, że było piętnowane z całą surowością przez instytucję kościoła. Co do islamu skupie się jedynie na przedziwnym paradoksie związanym z tą religią. Islam, to dający do myślenia przypadek odwrotu od wcześniej osiągniętych zdobyczy cywilizacji. Odwrót to tym niezwyklejszy, że nie został wymuszony zewnętrznie. Islam przeszedł od perfekcji w matematyce, astronomii, architekturze, sztuce, kartografii, na początku swej drogi az do niszczenia obserwatoriów w XVI w. Niszczono je jako wytwory szatana odpowiedzialne za zarazy. Pierwszy na świecie uniwersytet dla kobiet powstał w roku 820 n.e w Kairze (my w Polsce bylismy wówczas na zdecydowanie “innym” etapie cywilizacyjnym ) a dzisiaj Talibowie zakazują kobietom kształcić się. Wyglądać to może na taką oto sytuację – islam w początkowej fazie rozwoju tej religii był źródłem impulsów pro cywilizacyjnych. Później nastąpił regres. Dlaczego tak się stało? Wnioski wyciagnijcie sami. Pozdrawiam. Palnick Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Dobroć serca i tolerancja polskich katolików. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.03, 23:00 www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031127/publicystyka/publicystyka_a_2.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariner Re: DLACZEGO KAŻDA RELIGIA JEST GROŹNA DLA UMYSŁU IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.03, 11:06 Religie istnieją, bo sa potrzebne ludziom. Przede wszystkim mamy, w odróznieniu od zwierząt świadomość przemijania, a w związku z tym strach przed śmiercią. Ludzie chcą wierzyć w inny, lepszy świat, po śmierci. Nawet jak nie wierzą głęboką to robią to na zasadzie, że może to sie przyda. Hierarchia KK po prostu wykorzystwała zawsze ten naturalny strach przed śmiercią dla własnych celów. Weźmy na przykład taki chrzest. Od wieków straszono ludzi jakie są konsekwencje śmierci będąc nieochrzczonym. A jaki był inny sposób na to aby chłop jechał wołami 3 dni do najbliższego kościoła aby ochrzcić dziecko w Polsce 1000 lat temu? KK po raz pierwszy od początków swojego istnienia stanął przed faktem, że proboszcz nie jest już jedynym w całej wsi facetem, który umie czytać. Dzisiaj ksiądz musi mówć do ludzi, którzy często biją go na głowę pod względem poziomu intelektualnego. KK często zdobywał pozycję stosując ordynarne fałszerstwa. Weźmy na przykład Donację Konstantyna, kiedy sfałszowano dokument w/g którego KK otrzymał od umierającego cesarza insygnia cesarskie. Na podstawie tego falszerstwa KK zyskał wpływ na to kto był cesarzem. Albo uzurpacja Karolongów. KK zorganizował, albo podsycał spisek, który obalił Merowingów w zamian za zaprowadzenie na północ od Alp rzymskiej odmiany chrzściaństwa. Wprowadzono wtedy zwyczaj koronacji królów przez biskupów. Karol Młot wytępił panujący w Galii arainizm, a Karol Wielki został w zamian za to koronowany. Jedynym trakratem niędzynarodowym z czasów hitlerowskich obowiązującym w dzisiejszych Niemczech to konkordat na którym widniej podpis ministra Rzeszy, Joahima Von Ribentroppa. Obecne państwo kościelne to efekt Paktów Laterańskich zawartych z Musolinim. I tak dalej, i tak dalej. Warto o tym wiedzieć podczas dyskusji o WC w konstytucji europejskiej. M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Re: DLACZEGO KAŻDA RELIGIA JEST GROŹNA DLA UMYSŁU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.03, 15:03 Gość portalu: Mariner napisał(a): > KK często zdobywał pozycję stosując ordynarne fałszerstwa. Weźmy na przykład > Donację Konstantyna, kiedy sfałszowano dokument w/g którego KK otrzymał od > umierającego cesarza insygnia cesarskie. Na podstawie tego falszerstwa KK > zyskał wpływ na to kto był cesarzem. Albo uzurpacja Karolingów. KK > zorganizował, albo podsycał spisek, który obalił Merowingów w zamian za > zaprowadzenie na północ od Alp rzymskiej odmiany chrzściaństwa. Wprowadzono > wtedy zwyczaj koronacji królów przez biskupów. Karol Młot wytępił panujący w > Galii arainizm, a Karol Wielki został w zamian za to koronowany. > Jedynym trakratem niędzynarodowym z czasów hitlerowskich obowiązującym w > dzisiejszych Niemczech to konkordat na którym widniej podpis ministra Rzeszy, > Joahima Von Ribentroppa. Obecne państwo kościelne to efekt PaktówLaterańskich > zawartych z Musolinim. I tak dalej, i tak dalej. > Warto o tym wiedzieć podczas dyskusji o WC w konstytucji europejskiej. > M. -------------- Mam nadzieję, że WC pozostanie na swoim miejscu a świecka Konstytucja UE powola się w preambule na rzeczywiste wartości, które stanowily o rozwoju naszego kontynentu. Pamiętać należy, że rozwój ten następowal WBREW stanowisku KK a nie dzięki jego zachętom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nadzieja Re: DLACZEGO KAŻDA RELIGIA JEST GROŹNA DLA UMYSŁU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 00:28 Gość portalu: Kafar napisał(a): > Mam nadzieję, że WC pozostanie na swoim miejscu a świecka Konstytucja UE > powola się w preambule na rzeczywiste wartości, które stanowily o rozwoju > naszego kontynentu. Pamiętać należy, że rozwój ten następowal WBREW > stanowisku KK a nie dzięki jego zachętom. ------------------ Też tak uważam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kontra Re: DLACZEGO KAŻDA RELIGIA JEST GROŹNA DLA UMYSŁU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 22:14 Gość portalu: Marian napisał(a): O bogach nie mogę wiedzieć ani czy istnieją, ani czy nie istnieją, ani też jaka jest ich istota i jak się pojawiają. - To skad tyle uczonych ksiag na ten temat, jaki jest sens istnienia calych wydzialow teologii i katolickich uniwersyteow typu KULu? Wiele bowiem rzeczy stoi na przeszkodzie, aby można było coś o tym wiedzieć: niemożliwość odpowiedniego doświadczenia zmysłowego i krótkość żywota człowieka.” Protagoras z Abdery. - W ten sposob mozna tez argumentowac, ze niczego sie nie da zrobic, bo zyjemy za krotko i wiemy za malo! Jestem skłonny zgodzić się z tym poglądem Protagorasa. Można by uznać ów pogląd za pewną postawę wobec religii. Wszakże jednak agnostycyzm zdaje się godzić we wszystkie religie, ponieważ podważa sens wyznawania którejkolwiek z nich. - Zgoda, zadna religia nie ma sensu! A zatem osoba zwana w naszym społeczeństwie „wierzącą” teoretycznie nie może być jednocześnie agnostykiem. - Oczywiscie! Ale to jest odkrycie typu "woda jest wodnista"... Moim zdaniem jednak, możliwe jest pogodzenie tych na pozór sprzecznych ideologii. Wystarczy dokonać rozgraniczenia w i e d z y i w i a r y. - Zrobili to juz dawno temu inni, np. S. Lem, Wiedza nie da sie zreszta pogodzic z wiara, bo wiara opiera sie na dogmatach i przemocy, a wiedza na podwazaniu dogmatow i wolnosci od przemocy... Wiedzę o bogach Protagoras chciał zdobywać a posteriori. A właściwie można wręcz powiedzieć, że nie chciał w ogóle jej zdobywać, gdyż twierdził, że nie ma sensu nawet podejmowanie takich prób. Uważał bowiem istotę ludzką za zbyt krótko żyjącą i dysponującą zbyt małą ilością środków do empirycznego udowodnienia istnienia boga(-ów). - Jego bledem bylo to, ze widzial pojedynczych ludzi, a nie zauwazyl ludzkosci i jej kultury (w tym nauki)... Jednak założył, że mimo, iż brakuje możliwości potwierdzenia egzystencji sił wyższych, nie można tego wykluczyć. - Owe sily to nie musza byc zaraz bogowie, a tylko nieznane jeszcze cywilizacje czy nieznane jeszcze prawa natury! Bowiem z tych samych przyczyn, dla których nie możemy potwierdzić istnienia bogów, nie możemy potwierdzić ich nieistnienia. - Mylisz sie: jesli nie mozemy potwierdzic istnienia czegos, to owe cos nie istnieje dla nauki! Nauka zajmuje sie procesami powtarzalnymi i obserwowalnymi (chocby posrednio) a nie jalowymi, metafizycznymi spekulacjami, ktore sa typowe dla pseudonauki, np. teologii! Można przecież wierzyć nie wiedząc! Według mnie, właściwie, wiarę można uznać za filozoficzny antonim wiedzy. Pojęcie wiary ma rację bytu właśnie dzięki istnieniu pojęcia wiedzy. Albowiem, moim zdaniem, to właśnie dostrzeżenie danego pojęcia pozwala na dostrzeżenie jego przeciwieństwa. - Wiara to tylko przeciwienstwo wiedzy, podobnie jak nieuczciwosc jest przeciwienstwem uczciwosci a niebyt przeciwienstwem bytu! Tak samo jak nie mogłaby istnieć światłość bez ciemności, czy cisza bez hałasu. - Czemu nie? W pierwotnym kosmosie nie bylo ciemnosci, tylko jednostajne promieniowanie! Cisza w prozni istnieje zas samoistnie, bez potrzeby istnienia halasu! I odwrotnie oczywiście. - Nic tu nie widze oczywistego! „ (...) nie mogę wiedzieć ani czy istnieją, ani czy nie istnieją”. A zatem nie ma możliwości uzasadnienia bądź nieuzasadnienia istnienia bogów. - Skad ta pochopna konkluzja? Nie wynika logicznie z toku twego rozumowania! Oznacza to, ni mniej, ni więcej, niemożliwość zdobycia wiedzy w tym zakresie. A jeśli nie możemy jej zdobyć, usprawiedliwiona jest nasza niewiedza. - Niewiedza jest usprawiedliwiona tylko do czasu. Nie mozemy zakladac a priori, ze cos jest w 100% niemozliwe albo niepoznawalne! Dopiero mozemy tak powiedziec po przeprowadzeniu odpowiednich badan. Skoro jest usprawiedliwiona, to możemy wierzyć, w co chcemy. - Prawo nam chyba na to pozwala. Oby tylko nie dyskryminowac tych co wola krasnoludki za,miast papieza! Wiara bowiem różni się od wiedzy tym, że przyjmuje się ją bez wyraźnych dowodów. To, czym dysponujemy, stanowi jedynie parę wątpliwych poszlak, potwierdzających zarówno jedno, jak i drugie stwierdzenie. - Znow pochopne wnoski! Pokaz mi co potwierdza istnienie boga Jehowy czy Jeszui! Jednak z drugiej strony cokolwiek stwierdzimy, w cokolwiek wierzymy, możemy mieć rację. W takim razie wychodzi na to, że to nieważne, co myślimy o istnieniu boga. - Oczywiscie, ze nie wazne co myslimy o bytach nieistniejacych, bo one i tak nie istnieja. Mozemy lata medytowac o latajacych koniach (pegazach), ale dobrze wiemy, ze prawa aerodynamiki nie pozwola na latanie tak ciezkim zwierzakom przy pomocy skrzydel... Coś jednak powoduje, że ogromna większość ludzi wierzy? Otóż wydaje mi się, że ma to związek z, typowymi dla schematu myślenia istoty ludzkiej, elementami zakładu Pascala. Człowiek zakładający, że wierząc może mieć rację, nic nie traci w razie gdyby jego założenie okazało się błędne. Natomiast zakładając, że wierząc może racji nie mieć, nie wierzy i później jego założenia okazują się nieprawdziwe, dużo traci. - Czyzby? Tylko zakladajac, ze bog jest okrutnym psychopata. Jesli bog jest milosierny, to nie robi mu zadnej roznicy czy ktos wierzy w niego czy nie! Nietrudno zgadnąć co wybierze człowiek mający do wyboru zysk lub stratę. - Zakaldasz, ze kazdy jest jak ty czyli chciwym i obludnym... Postawa neutralna wobec istnienia boga jest wręcz nieopłacalna. Po co więc ludziom agnostycyzm? - Skad ten wniosek? czemu nie przyjdzie ci do glowy, ze bog niekonoiecznie musi byc zlosliwym psychopata-sadysta? A po to właśnie, żeby człowiek nie starał się dowodzić istnienia bądź nieistnienia bogów. Żeby nie dał się zwieść błędnym wnioskom i stracić. Nasza wiedza i dostęp do prawdy są ograniczone, by zostało miejsce dla wiary. - Wuara pojawia sie tylko tam, gdzie ludzie traca rozum, i pozwalaja innym (klerowi) myslec i decydowac za siebie. Z POWYZSZEGO WYNIKA JEDNOZNACZNIE ZE TEMAT WĄTKU BYŁ INTELEKTUALNĄ PROWOKACJĄ I OKAZAŁ SIĘ GŁUPSTWEM - To tylko ty okazales sie glupcem... Niestety! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BOG Bog umarl czyli zyje. IP: *.sympatico.ca 29.12.03, 23:55 Pomimo tego, ze NIE ISTNIEJE, to ISTNIENIE moje nie przestaje ludzkosci interesowac. Tym samym nie pozwalaja mi zejsc z nieba na ziemie. Musze istniec, bo tak chca zarowno wierzacy jak i myslacy. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf42 Re: Bog umarl czyli zyje. 01.01.04, 05:41 Gość portalu: BOG napisał(a): > Pomimo tego, ze NIE ISTNIEJE, > to ISTNIENIE moje nie przestaje ludzkosci interesowac. > Tym samym nie pozwalaja mi zejsc z nieba na ziemie. > Musze istniec, bo tak chca zarowno wierzacy jak i myslacy. Ales sie zawalil,kompletna paplanina. Kazda religia jest grozna dla umyslow typu Palnicka,ktory nie ma go, ale ma poprostu tylko mozg,tak ja zwierzeta go maja.Umysl to cos wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Wspólny Bog Żydów i Islamistów żródłem konfliktu? IP: *.stenaline.com 02.01.04, 10:09 Sądzę, że powodem konfliktów jest wyznawana przez strony konfliktu religia. Judaizm oraz Islam mają swoje korzenie w żydowskim Starym Testamencie i choć obie te religie uczą ponoć wzajemnej miłości braci w wierze to zwalczają się nawzajem bez miłosierdzia, nie przebierając w żadnych w środkach. Jest tak dlatego, że łączy ich jeden bóg (wyjątkowy sadysta) a każdemu z osobna sie zdaje, ze on sprzyja TYLKO jego religii! Wydaje sie, że źródłem nienawiści jest Mojżesz i jego prawo z jednej strony oraz Koran i zalecenia Mahometa z drugiej. Prawo Mojżeszowe i prawo koraniczne odseparowywało wyznawców od innych "niższych i gorszych " ludów (np. seks z gojem był traktowany jak zoofilia, Żyd nie mógł napić sie wody podanej przez goja a niewierny dla muzułmanina jest mniej wart niż pies). Poza tym judaizm i islam jest atrakcyjny dla jego wyznawców ideologicznie. Obiecuje przecież narodowi żydowskiemu przyjście Mesjasza, który zapanuje nad narodami i co najważniejsze - odda władzę Zydom. Muzułmanie również wierzą, że prorok zapowiedział iż cały świat zostanie opanowany przez jedynie słuszną religię i powstanie Darul Islam. Solidarność grupowa plemienia o "wyższej rasie" jest bardzo pociągająca dla jednostki. Zwłaszcza, gdy plemie to wyznaje podwójną moralność. Jakże to piękne jest, gdy można kraść, a nawet zabijać ludzi spoza grupy i jest to całkowicie zgodne z religią. Człowiek ulega swoim niskim instynktom, ale czuje sie bogobojny, bo ci spoza grupy to nie ludzie, tylko bydło. A nauczyciele grupy nie tylko pozwalają, ale nawet zalecają takie postępowanie. Im bardziej egoistyczne, wstydliwe są rzeczywiste programy i działania religii, tym bardziej górnolotne głoszą hasła przeczące tym programom, by usunąć nawet cień podejrzenia. Na tym właśnie polega perfidia, czyli przewrotność i zakłamanie, będąca najwyższym prawem ludzkiej dżungli i podstawą religii. Głoszona wyjątkowość i jedyna słuszność własnej drogi do boga jest rozsadnikiem okrucieństwa, braku tolerancji i nieszczęść ludzkości od tysiącleci. Niewątpliwie religie monoteistyczne są praprzyczyną teorii o nadczłowieku (czytaj współwyznawcy). Do czego to prowadzi - uczy historia, choćby tylko wojen krzyżowych, podbojów w Ameryce Południowej i w czasie II wojny światowej. Wszystkie wielkie "religie": judaizm, chrześcijaństwo i islam, właśnie dzięki perfidii podbiły świat. Głoszono hasła miłości, pokory i zbawienia, a gnębiono, więziono i mordowano w imię swojego Boga. Niestety agresywny charakter religii monoteistycznych nie uwiądł a ostatnio za sprawą okrucieństw zalecanych w Koranie nabrał nowego, niespotykanego w takim zasięgu impetu. Im głębsza jest przepaść między tym, co się głosi, a tym co jawnie i skrycie czyni, tym większe są szanse na sukces . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lama Re: Wspólny Bog Żydów i Islamistów żródłem konfli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 18:56 Religie maja na sumieniu wiecej trupow niz wszystkie do kupy wziete totalitaryzmy i despotyzmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emily NOWA LEPSZA RELIGIA!!! dla wszystkich IP: *.dc.dc.cox.net 03.01.04, 01:51 Nie sposob sie nie zgodzic z podsumowaniem Palnicka dotyczacym religii monoteistycznych. One sa pelne grzechow i to smiertelnych. Tym wszystkim, ktorzy odczuwaja transcendentalna potrzebe czczenia czegos wiekszego niz wlasne zycie proponuje jednoczaca, uniwersalna religie: Gleboka Ekologie! Ta religia nakazuje czcic, szanowac i chronic cala nasza zywa planete - Gaie. Gaia jest zrodlem naszego i wszelkiego zycia, jestesmy z nia zwiazani kazdym naszym atomem, czasteczka, genem, czasem, ewolucja. Ona jest nasza Matka i naszym Ojcem. Mamy obowiazek dbac o nia tak jak o siebie, zeby sluzyla jako zrodlo reprodukujacego sie zycia natepnym pokoleniom nie tylko ludzi ale i wszelkich innych gatunkow. Pamietajmy, jej zywot jest skonczony. Czcijmy wiec Gaie i pielegnujmy ja, poki Ona zyje. Lepszej religii nie znam. Ta religia polaczy nas wszystkich, bo jestesmy przeciez Gaianami. Jestem za odlozeniem do lamusa historii tradycyjnych religii podzialow. Pozdrawiam serdecznie wszystkich Gaianow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: NOWA LEPSZA RELIGIA!!! dla wszystkich IP: *.stenaline.com 04.01.04, 00:35 Gość portalu: Emily napisał(a): > Nie sposob sie nie zgodzic z podsumowaniem Palnicka dotyczacym religii > monoteistycznych. One sa pelne grzechow i to smiertelnych. Tym wszystkim, > ktorzy odczuwaja transcendentalna potrzebe czczenia czegos wiekszego niz wlasne > > zycie proponuje jednoczaca, uniwersalna religie: Gleboka Ekologie! Ta religia > nakazuje czcic, szanowac i chronic cala nasza zywa planete - Gaie. Gaia jest > zrodlem naszego i wszelkiego zycia, jestesmy z nia zwiazani kazdym naszym > atomem, czasteczka, genem, czasem, ewolucja. Ona jest nasza Matka i naszym > Ojcem. Mamy obowiazek dbac o nia tak jak o siebie, zeby sluzyla jako zrodlo > reprodukujacego sie zycia natepnym pokoleniom nie tylko ludzi ale i wszelkich > innych gatunkow. Pamietajmy, jej zywot jest skonczony. Czcijmy wiec Gaie i > pielegnujmy ja, poki Ona zyje. Lepszej religii nie znam. Ta religia polaczy > nas wszystkich, bo jestesmy przeciez Gaianami. Jestem za odlozeniem do lamusa > > historii tradycyjnych religii podzialow. > Pozdrawiam serdecznie wszystkich Gaianow -------------- Wiesz, że ta opcja jest mi bliska Pozdrawiam najserdeczniej, P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emily Re: NOWA LEPSZA RELIGIA!!! dla wszystkich IP: *.dc.dc.cox.net 04.01.04, 02:52 Palnick: Wiesz, że ta opcja jest mi bliska ==== Mysle, ze ta opcja powinna byc bliska wszystkim zywym - rowniez tym modlacym sie do bialych robaczkow, rozowych skarpetek, potokow gorskich, swietego ognia na skale, bialych kondorow, muszelek w oceanie, itp. Szkoda, ze ludzie maja taka mala swiadomosc tego, co najwaznieksze w zyciu i takie male zrozumienie czym jest zycie. Czy to brak wyksztalcenia czy medialne otepienie? ktore uczy dzis ludzi, ze bogiem jest globalne targowisko, a zyciem nieustajaca konsumpcja. Wiara w tradycyjnych bogow to tylko jedna z wielu form religii. Mysle, ze wspolczesne religie globalizmu-konsumpcjonizmu sa rownie grozne, bo one stawiaja czlowieka w opozycji do natury i przyczyniaja sie do nieodrwacalnego niszczenia zrodla zycia - naszego srodowiska pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joshua BO SA RELIGIE GROŹNE DLA UMYSŁU IP: *.netspace.net.au 03.01.04, 10:39 www.haaretz.com ZALĄŻKI FASZYZMU. Fragment wywiadu z izraelskim dramatopisarzem Joshuą Sobol, ktory poparl list 27 pilotow izraelskich odmawiajacych lotow bojowych nad terytoriami okupowanymi przez Izrael (“ŚWIADEK OSKARŻENIA”, www.haaretz.com). (… ARI SHAVIT (Haaretz): Czy znajduje Pan równiez oznaki choroby umysłowej wśród izraelskich Zydów ? JOSHUA SOBOL: Jesteśmy narodem, który już dwa razy stracił swoją niezawisłość. W drugim przypadku, w czasie kiedy po raz drugi zburzono Światynię, całe to nieszczęście zdarzyło się w rezultacie przejęcia władzy wśród Zydów przez zelotów. Dlatego właśnie w judaizmie znajdujemy tyle strachu przed powrotem na Ziemię Ludu Izraela. Ziemia Ludu Izraela była postrzegana jako miejsce gdzie popadamy w szaleństwo, gdzie tracimy rozum. Z tego punktu widzenia syjonizm wyrósł jako egzystencjalna potrzeba powrotu na miejsce zbrodni. Powrotu na miejsce, gdzie dokonaliśmy zbrodni przeciw nam samym w najbardziej okrutny sposób. Syjonizm niósł nadzieję, że przez powrót na to miejsce, dokładnie na to samo miejsce wyzwolimy się z tego wewnętrznego wirusa, który doprowadził nas do szaleństwa. Przez 50 lat jakoś ta idea działała. Do 1967 roku umieliśmy działać racjonalnie i wykazaliśmy się wyjatkową mądrością polityczną. Ale po Wojnie Sześciodniowej ta styczność z Ziemią Ludu Izraela odnowiła poprzednie szaleństwo. Został wtedy zapoczątkowany proces zbiorowego samobójstwa, który rozgrywa się teraz na naszych oczach. I znow zeloci zdominowali nasze życie polityczne. Powoli stajemy się szaleńcami. ARI SHAVIT: Proces zbiorowego samobójstwa – czy coś takiego naprawdę ma miejsce? JOSHUA SOBOL: Tak. Przez nie uznawanie naszych granic i nie powstrzymywanie się przed przekraczaniem Zielonej Linii stwarzamy taką samą sytuację jaka istniała przed Wojną o Niepodległość. Naszymi własnymi rękami niszczymy to co wywalczyliśmy w czasie Wojny o Niepodległość. Stale wmanewrowujemy się w samobójcza konfrontację z samobójczym światem islamu. Jaki może być przewidywalny rezultat zderzenia dwóch samobójczych sił? Oczywiście, wspólne samobójstwo. Teraz tylko trzeba czekać na ten dzień kiedy obydwie strony będą w posiadaniu broni do apokaliptycznego zniszczenia się i wtedy będzie po wszystkim. www.viva.palestyna.pl/news/felietony.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Hyde Spotkania z tzw. Bogiem. IP: *.stenaline.com 04.01.04, 02:26 Autor: Gość: Mr Hyde IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl Data: 03.01.2004 17:48 Te bełkoty o Bogu doprowadzają mnie do szału. Więcej racjonalizmu. Nie rozumiem co powoduje ten owczy pęd ku religiom. Nie rozumiem czołobitności np. chrześcijan wobec swojego Boga bo skoro jest tak kochającym ojcem to dlaczego uczynił ich śmiertelnymi, dlaczego wielu umiera w męczarniach, ginie w wypadkach itp. Itd. Tylko proszę tu nie bełkotać o grzechu pierworodnym, gdyż poczucie elementarnej sprawiedliwości kłóci się ze zbiorową odpowiedzialnością ludzi za „grzech” Adama i Ewy lub skoro to prawda o grzechu pierworodnym to Bóg Chrześcijan jest dziką i mściwą istotą. Mógłbym przytoczyć tu różne dzikie fragmenty np. ze Starego Testamentu, który jest podstawą tej chorej filozofii, Czy też bełkot tzw. św. Jana w Księdze Apokalipsy będącą rojeniami schizofrenika itd. Itp. Zrozumiałem z Twoich tekstów że zafascynowała Cię historia Izraela i Żydów. To bardzo ciekawa nacja i na pewno należy do ważniejszych w historii ludzkości. Ale ich mitologia,( dzikusów ganiających po pustyni) sprzed kilku tysięcy lat do cholery nie może być kwintesencją historii ludzkości! To na razie tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Re: Spotkania z tzw. Bogiem. IP: *.dyn.optonline.net 10.01.04, 06:37 Gość portalu: Mr Hyde napisał(a): > Autor: Gość: Mr Hyde IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl > Data: 03.01.2004 17:48 > > Te bełkoty o Bogu doprowadzają mnie do szału. Więcej racjonalizmu. Nie > rozumiem co powoduje ten owczy pęd ku religiom. > Nie rozumiem czołobitności np. chrześcijan wobec swojego Boga bo skoro jest > tak kochającym ojcem to dlaczego uczynił ich śmiertelnymi, dlaczego wielu > umiera w męczarniach, ginie w wypadkach itp. Itd. Tylko proszę tu nie > bełkotać o grzechu pierworodnym, gdyż poczucie elementarnej sprawiedliwości > kłóci się ze zbiorową odpowiedzialnością ludzi za „grzech” Adama i > Ewy lub > skoro to prawda o grzechu pierworodnym to Bóg Chrześcijan jest dziką i mściwą > istotą. Mógłbym przytoczyć tu różne dzikie fragmenty np. ze Starego > Testamentu, który jest podstawą tej chorej filozofii, Czy też bełkot tzw. św. > Jana w Księdze Apokalipsy będącą rojeniami schizofrenika itd. Itp. > Zrozumiałem z Twoich tekstów że zafascynowała Cię historia Izraela i Żydów. > To bardzo ciekawa nacja i na pewno należy do ważniejszych w historii > ludzkości. Ale ich mitologia,( dzikusów ganiających po pustyni) sprzed kilku > tysięcy lat do cholery nie może być kwintesencją historii ludzkości! > To na razie tyle Belkotem jest to co Ty piszesz. A to z tak prostej przyczyny,ze nikt niz zna dnia ani godziny. Ot,poprostu jest to Twoja fluktuacja mysli,zablakanej gdzies tam, to wszystko. zycze lepszego samopoczucia, obcy, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ateista :-) IP: *.boleslawiecka.k.pl / 62.233.154.* 04.01.04, 00:50 bo religia przez wszystkie lata swego istnienia.. - nie tylko chrzescijanstwo - tepila wszelkie rodzaje poznania i rozumu, bo... bo groziło jej zdemaskowanie.. i tyle... opium (jak towarzysze mawiali) to moze nie jest, ale mechanizm do panowania nad bydłem znakomity modlcie sie do bialych robaczków.. bo to je po smierci spotkamy a nie aniołki ateista Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabelek Modlitwa do bialych robaczkow. IP: *.sympatico.ca 04.01.04, 00:57 > (...)modlcie sie do bialych robaczków.. bo to je po smierci spotkamy a nie aniołki =========== Bardzo przepraszam, a kolega jest jakiego wyznania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Modlitwa do bialych robaczkow. IP: *.stenaline.com 04.01.04, 02:29 Efekt takiej modlitwy jest identyczny z modlitwą do lewej skarpety, matki boskiej, prawego koła samochodu - czy co tam kto jeszcze wymyśli Odpowiedz Link Zgłoś
wolf42 Re: Modlitwa do bialych robaczkow. 04.01.04, 04:09 Gość portalu: Palnick napisał(a): > Efekt takiej modlitwy jest identyczny z modlitwą do lewej skarpety, matki > boskiej, prawego koła samochodu - czy co tam kto jeszcze wymyśli Panie Boze Wszechmogacy spraw,aby ten zajebany Palnick kiedys w zyciu moim dostal sie w moje rece,a wtedy bede mogl mu je zamienic,lewa na prawa i odwrotnie.Wsadze mu do dupy szyszke,jak wsadza sie nieposlusznym dziwkom aby jej nie mogl wyjac,ani wysrac sie;ten skurwiel jebany. Tak mi dopomoz Boze Ojcze Wszechmogacy w Trojcy Jedyny i Wszyscy Swieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diabelek Szyszka w dupie. IP: *.sympatico.ca 04.01.04, 04:31 wolf42 napisał: > Panie Boze Wszechmogacy spraw,aby ten zajebany Palnick kiedys w zyciu > moim dostal sie w moje rece,a wtedy bede mogl mu je zamienic,lewa na prawa > i odwrotnie.Wsadze mu do dupy szyszke,jak wsadza sie nieposlusznym dziwkom > aby jej nie mogl wyjac,ani wysrac sie;ten skurwiel jebany. > Tak mi dopomoz Boze Ojcze Wszechmogacy w Trojcy Jedyny i Wszyscy Swieci. ======================= Nie wiem czy to pod wplywem apeli Panny Emily , ale najwyrazniej przybywa nam milosnikow przyrody Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Szyszka w dupie. Guano we łbie :) IP: *.stenaline.com 04.01.04, 08:25 Gość portalu: diabelek napisał(a): > wolf42 napisał: > > Panie Boze Wszechmogacy spraw,aby ten zajebany Palnick kiedys w zyciu > > moim dostal sie w moje rece,a wtedy bede mogl mu je zamienic,lewa na prawa > > i odwrotnie.Wsadze mu do dupy szyszke,jak wsadza sie nieposlusznym dziwkom > > aby jej nie mogl wyjac,ani wysrac sie;ten skurwiel jebany. > > Tak mi dopomoz Boze Ojcze Wszechmogacy w Trojcy Jedyny i Wszyscy Swieci. > ======================= > Nie wiem czy to pod wplywem apeli Panny Emily , > ale najwyrazniej przybywa nam milosnikow przyrody -------------------- Na to wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Re: Szyszka w dupie. Guano we łbie :) n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 02:13 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: :-) - do ateisty ;) IP: *.stenaline.com 04.01.04, 15:34 Nie wierzę Nie wierzę w łaskę Opatrzności Lecz w piękno nie nazwane wierzę W to, co mi sprzyja z wysokości Co mnie naznaczy i wybierze... Gdy w pysze piekło wre ogniste Jakże je duch pokona Boży? O, byle serce było czyste A reszta jakoś się ułoży Kręcę się niczym wół w kieracie Nadzieję swą w zanadrzu chroniąc Wszystko zdobywam, wszystko tracę Wiecznie spóźniając się i goniąc Niech wonnie piecze się pieczyste Nim otchłań się u stóp otworzy... O, byle niebo lśniło czyste A reszta jakoś się ułoży Do każdej rzeczy modły wznoszę Do wszystkich rzeczy, ścian i kranów O życie bez rozłąki proszę I bez porywczych huraganów Niech się rozjaśnią dale mgliste Niech świat nie burzy się, nie sroży... O, byle ręce były czyste A reszta jakoś się ułoży Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emily Re: :-) - do ateisty ;) IP: *.dc.dc.cox.net 04.01.04, 17:27 a kto to tym razem, Palnicku? Sypiesz poezja jak rolnik ziarnem na wiosne. to lubie. Czy ona tuz, tuz? wiosna znaczy sie. u mnie wlasnie zakwitly forsycje, calkiem po wariacku, bo ich pora jest w pod koniec marca. Gaia sie gniewa, czy dlaczegos spieszy sie, bo przeczuwa przedwczesny man-made koniec? nie mam pojecia. pozdrawiam serdecznie E Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: :-) - do ateisty ;) IP: *.stenaline.com 04.01.04, 22:16 Gość portalu: Emily napisał(a): > a kto to tym razem, Palnicku? Sypiesz poezja jak rolnik ziarnem na wiosne. to > lubie. Czy ona tuz, tuz? wiosna znaczy sie. u mnie wlasnie zakwitly forsycje, > calkiem po wariacku, bo ich pora jest w pod koniec marca. Gaia sie gniewa, czy > dlaczegos spieszy sie, bo przeczuwa przedwczesny man-made koniec? nie mam > pojecia. > pozdrawiam serdecznie > E ----------------- No cóż tak mi się jakoś poetycko zaczął rok Niestety nie mam pojecia kto to napisał, a szkoda. U Ciebie wiosennie, u nas chwyciły mrozy i wiosna wydaje się niemożliwym marzeniem tu, gdy za oknem śnieg. Gaia szczęśliwie wie co robi podrzucając Ci forsycje o tej porze roku Serdeczności, P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emily Re: do Palnicka IP: *.dc.dc.cox.net 10.01.04, 01:58 Niestety, mroz zlapal i forsycje odeszly na pola elizejskie. smetne takie. pewnie juz wiosna nie zakwitna. To robota globalnego ocieplenia. Ale dodawajmy sobie wszyscy zima otuchy wiosenna poezja. Ona jest jak powiew cieplego zefirka. pozdrowienia serdeczne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kalka Esencja postaw religijnych :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 20:13 Gość portalu: Palnick napisał(a): > Myslenie jest wrogiem każdej religii i odwrotnie. Niewątpliwie > religia jest szkodliwa dla umysłu człowieka, ma też znaczący wpływ na jego > zachowania w zetknieciu z życiem. Rozmaicie więc kształtuje ludzką percepcję > rzeczywistości: > > Taoizm - Zdarza sie wdepnąć w gówno. > Konfucjanizm - Konfucjusz powiada: "zdarza sie wdepnąć w gówno". > Islam - Jeśli wdepnie się w gówno to jest to wola Allacha. > Buddyzm - Jeśli wdepnie się w gówno, to nie jest to gówno. > Katolicyzm - Wdeptujesz w gówno, bo jesteś grzeszny. > Kalwinizm - Wdeptujesz w gówno, bo się opieprzasz. > Judaizm - Dlaczego w to gówno wdeptujemy właśnie my ? > Luteranizm - Jeśli wdeptujesz w gówno, uwierz, a nie wdepniesz więcej. > Prezbiterianizm - Jeśli ktoś ma wdepnąć w gówno, to niech to nie będę ja. > Zen - Czym jest gówno ? > Jezuityzm - Jeśli wdepniesz w gówno i nikt tego nie poczuje, to czy ono > naprawdę śmierdzi ? > Christian Science - Jeśli wdepniesz w gówno, nie przejmuj się - to samo > przejdzie. > Hedonizm - Jeśli wdepniesz w gówno - raduj sie. > Adwentyści Dnia Siódmego - Jedynie w soboty nie wdeptuje się w gówno. > Hare Krishna - Równo w gówno. Rama, rama, om, om..... > Rastafarianizm - Sztachnijmy sie tym gównem. > Hinduizm - Wdeptywało się już w to gówno. > Mormonizm - Wdeptywało się już w to gówno i wdeptywać się będzie. > Ateizm - Nie ma w co wdepnąć. > Agnostycyzm - Może jest w co wdepnąć, a może nie. > Stoicyzm - No i wdeptuje sie w gówno. Co z tego ? Nie rusza mnie to. > Swiadkowie Jehowy - Wpuść nas, a powiemy ci, dlaczego wdeptuje sie w gówno. > Exremisci Islamscy - Obwieszaja sie dynamitem i wysadzają gówno w powietrze > Milleryzm - Przed nami gówno było jeszcze większe. > Feminizm - Kobieta ma prawo wdepnąć w gówno i jej sprawa, jak na to zareaguje. > Socjalizm - Dla wszystkich równe szanse na wdepnięcie w gówno. > Nihilizm - Nie ma gówna i gówno mnie to obchodzi, bo żadne gówno się nie liczy. > Animizm- Wdepnąłem w gówno i dusza gówna złączyła się z moją duszą > Epikureizm - Jak się cieszę, że wpadłem w gówno, ty też chwytaj gówno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Jezeli masz umysl PALANTA, to religia jest dla IP: 217.233.20.* 09.01.04, 00:39 takiego umyslu rzeczywiscie grozna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kalka Re: Jezeli masz umysl Pawla... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 19:43 Pawlizm - Tylko Palnick może wdepnąć w gówno! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Hyde Re: Jezeli masz umysl Pawla... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 08:03 Religia jest groźna dla umysłu(intelektu) ponieważ opiera się na nie weryfikowalnej przez doświadczenie wierze (tezie) w (kogoś lub coś)gasi naturalną funkcję umysłu jaką jest potrzeba, wręcz konieczność dowodzenia przyjmowanych tez.Zatem funkcja intelektualna mózgu staje się zbędna i w konsekwencji prowadzi do jej zaniku. Nastepuje koniec homo sapiens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gaal Czy sekciarz Joszua był Żydem? Czy był groźny? IP: *.stenaline.com 29.01.04, 08:28 Autor: Gość: Gaal IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl Data: 29.12.2003 17:35 + odpowiedz na list Jezus Chrystus – wokół tej postaci jest wiele zagadek. Dotyczy to po części jego roli jako człowieka. Był czy też nie był Żydem. I stosunek Żydów do Pana Jezusa. Istnieje coś ciekawego a przemilczanego w tzw. literaturze popularno- naukowej! Otóż w II w. przed Chrystusem Galilea stała się przedmiotem licznych najazdów. W 165 r. przed Ch. Szymon Machabeusz, nie widząc możliwości jej utrzymania, zabrał ze sobą do Judei nieliczna rzesze ocalałych w Galilei Żydów. Od tego więc czasu Galilea znowu stała się dla Żydów "dzielnicą pogańską" (Galil hag-goim). Szybko też znaleźli się chętni do zaludnienia tej urodzajnej ziemi - były to sąsiednie ludy semickie a nawet Hellenowie (Grecy - dziesiątkami tysięcy osiedlający się w Egipcie, Mezopotamii etc.). Dopiero za wnuka Szymona Galilea została ponownie przez Żydów podbita, lecz nie mając sił na jej skolonizowanie zdecydowano się nie wypędzać jej "nowych mieszkańców" ani też nie wymordować. Otóż wszyscy, co chcieli pozostać w Galilei, zostali przymusowo obrzezani i uznani za Żydów (prozelici). Prozelici otrzymali status równych ale w rzeczywistości "prawowierni" Żydzi judejscy nimi gardzili. Traktując ich jako obywateli drugiej kategorii („Obcych” wśród swoich). Pytanie, czy te fakty miały wpływ na powstanie chrześcijaństwa i jego błyskawiczny pochód w Galilei (ziemi prozelitów w 4/5 pokoleniu) natomiast de facto niepowodzeniu w pozostałych dzielnicach Palestyny czyli wśród "prawowiernych" Żydów? Jezus Chrystus i wszyscy jego uczniowie to Galilejczycy, za wyjątkiem jednego... Judasza Iskarioty... I tylko on jeden zdradził. dlaczego? Chrystus został ukrzyżowany przez Rzymian na mocy wyroku Sanhedrynu (Synhedrionu) tzn. żydowskiej rady starszych, spełniającej funkcję najwyższej rady, trybunału, organu władzy relig.-polit. i adm.-sądowej. Pan Jezus był Galilejczykiem, a więc poddanym Heroda Antypasa, nie Rzymu. Nie był obywatelem rzymskim (do edyktów Karakalli z 212 r. było jeszcze daleko) dlatego obowiązywała jurysdykcja żydowskiego państewka (de facto protektoratu, by użyć współczesnej terminologii ale mającego bardzo dużą autonomię) Galilei, pro forma zatwierdzana przez rzymskiego urzędnika (w tym przypadku prokuratora P. Piłata). Było tak gdyż cesarz August po śmierci Heroda Wielkiego, zatwierdził jego testament i podzielił królestwo Żydów pomiędzy trzech jego synów. Archelaos otrzymał Judeę z Samarią, Herod Antypas (nazywany w Ewangelii po prostu Herodem) Galilee a Filip część obszaru zajordańskiego. Później m.in. ze wzgl. wewnętrznych Rzym wchłonął Judeę z Samarią i ustanowił tam rzymską administrację (Poncjusz Piłat). Jezus Chrystus m.in. zanegował i zagroził istnieniu filarom judaizmu - pilnego zachowania szabatów, czystości rytualnej w jedzeniu. Nie uważał nie- Żydów za godnych pogardy barbarzyńców, niegodnych Boga. To też swoja droga stało się przyczyną zdrady Judasza Iskarioty (jedynego "prawowiernego" Żyda w orszaku Jezusowym). Żydzi wówczas oczekiwali (i oczekują dziś ) na Mesjasza w ścisłym, żydowskim znaczeniu tego słowa, jako króla z rodu Dawida, którego królestwo będzie najzupełniej z tego świata, który wywyższy swój... naród żydowski ponad wszystkie inne narody na ziemi. Zrzeczenie się przez Pana Jezusa tego zadania zapewne rozczarowało Judasza. "Obcy" przestał być Żydem i orędownikiem ich sprawy a za to godził w ich opokę tzn. judaizm. Rozczarowało, bo żydowski Mesjasz ma zbawić tylko samych Żydów a nie świat cały. Od Piłata wymuszono aprobatę - Żydzi wykorzystali argument "Jeżeli go uniewinnisz, nie jesteś przyjacielem cesarza". W tym czasie panował bardzo podejrzliwy Tyberiusz, wsłuchujący sie w donosy na "nieprzyjaznych urzędników". Na nic próba Piłata zwolnienia Jezusa od strasznej kary, której domagali się kapłani i skorzystanie z obyczaju, według którego na dzień Paschy wypuszczano pospólstwu jednego więźnia, którego by chcieli. Żydzi krzyczeli "Barabasza". A na pytanie "A cóż uczynić z Jezusem?" Odpowiedzieli - "Ukrzyżuj go!" Po słowach i geście Piłata (umyciu rąk) Żydzi wołali "Krew jego na nas i na syny nasze... " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick WPŁYW PSALMÓW NA TREŚĆ NOWEGO TESTAMETU. IP: *.stenaline.com 31.01.04, 01:43 Nie będzie o numerologii. Nie bedzie o urojonych widzeniach. Bedzie o naginaniu z przemedytacja treści NT. Wpływ Psalmów na Nowy Testament trudno przecenić. Jest on olbrzymi. Gdyby nie Psalmy, być może, nie byłoby w ogóle Nowego Testamentu, ponieważ, być może, nie byłoby chrześcijaństwa. Psalmy wpływały na ducha narodu żydowskiego, rozpalały wyobraźnię. Stanowiły obok Pięcioksięgu oraz Pism Prorockich jeden z najważniejszych składników Świętych Ksiąg żydowskich. Ewangeliczny Jezus mówi: Łk 24,44b «Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach.» W czasach Jezusa powszechne było wśród Żydów przekonanie o prorockim znaczeniu ich świętych ksiąg. Miały tam znajdować się przepowiednie dotyczące oczekiwanego przez nich mesjasza. Nie ulega wątpliwości, że to przekonanie musiało udzielić się również samemu Jezusowi, jego uczniom, pierwszym chrześcijanom oraz autorom ewangelii. Nie będę tutaj szczegółowo omawiał odniesień do Psalmów w tekstach ksiąg NT, gdyż jest to temat - rzeka i byłoby to dosyć nużące, a tego chciałbym uniknąć. Skupię się tu jedynie na kilku ważnych aspektach tej sprawy. Oczywiście nie można tu pominąć najsłynniejszego chyba psalmu 22. Ps 22,2-19 2 Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? Daleko od mego Wybawcy słowa mego jęku. 3 Boże mój, wołam przez dzień, a nie odpowiadasz, [wołam] i nocą, a nie zaznaję pokoju. 4 A przecież Ty mieszkasz w świątyni, Chwało Izraela! 5 Tobie zaufali nasi przodkowie, zaufali, a Tyś ich uwolnił; 6 do Ciebie wołali i zostali zbawieni, Tobie ufali i nie doznali wstydu. 7 Ja zaś jestem robak, a nie człowiek, pośmiewisko ludzkie i wzgardzony u ludu. 8 Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą, rozwierają wargi, potrząsają głową: 9 «Zaufał Panu, niechże go wyzwoli, niechże go wyrwie, jeśli go miłuje». 10 Ty mnie zaiste wydobyłeś z matczynego łona; Ty mnie czyniłeś bezpiecznym u piersi mej matki. 11 Tobie mnie poruczono przed urodzeniem, Ty jesteś moim Bogiem od łona mojej matki, 12 Nie stój z dala ode mnie, bo klęska jest blisko, a nie ma wspomożyciela. 13 Otacza mnie mnóstwo cielców, osaczają mnie byki Baszanu. 14 Rozwierają przeciwko mnie swoje paszcze, jak lew drapieżny i ryczący. 15 Rozlany jestem jak woda i rozłączają się wszystkie moje kości; jak wosk się staje moje serce, we wnętrzu moim topnieje. 16 Moje gardło suche jak skorupa, język mój przywiera do podniebienia, kładziesz mnie w prochu śmierci. 17 Bo [sfora] psów mnie opada, osacza mnie zgraja złoczyńców. Przebodli ręce i nogi moje, 18 policzyć mogę wszystkie moje kości. A oni się wpatrują, sycą mym widokiem; 19 moje szaty dzielą między siebie i los rzucają o moją suknię. Któż nie zna tego tekstu? Któż nie uległ jego „magicznemu” powiązaniu z opisami męki Jezusa? Spośród osób, których lektura tego psalmu nie powala na kolana, zdecydowana większość uważa, że opisy ukrzyżowania Jezusa zawarte w ewangeliach były naginane „pod” psalm 22. Dla porządku przytoczę jeszcze fragment przypisu do Ps 22 z Biblii Tysiąclecia. 22,17c-19 Wiersze te obrazowo opisują zadawanie śmiertelnych cierpień prześladowanemu (por. Iz 53,5 i Za 12,10). Tłumaczenie "przebodli" opiera się na najstarszym tłum. greckim; TM2 ma w tym miejscu trudne do zrozumienia "jak lew". Tekst tego psalmu mógł właśnie skłonić Jezusa do „spełnienia” tego proroctwa. A oto inny psalm „podejrzany” o takie działanie na Jezusa: Ps 116,12-19 12 Cóż oddam Panu za wszystko, co mi wyświadczył? 13 Podniosę kielich zbawieniai wezwę imienia Pańskiego. 14 Moje śluby, złożone Panu, wypełnię przed całym Jego ludem. 15 Drogocenną jest w oczach Pana śmierć Jego czcicieli. 16 O Panie, jam Twój sługa, jam Twój sługa, syn Twojej służebnicy: Ty rozerwałeś moje kajdany. 17 Tobie złożę ofiarę pochwalną i wezwę imienia Pańskiego. 18 Moje śluby, złożone Panu, wypełnię przed całym Jego ludem. 19 na dziedzińcach domu Pańskiego, pośrodku ciebie, Jeruzalem. Wprawdzie treścią tego psalmu jest skierowane do Boga podziękowanie za ocalenie od śmierci (patrz: Ps 116,1-9) i właśnie dlatego psalmista chce złożyć ofiarę w Jerozolimie "przed całym ludem". Pierwotne znaczenie w.15 było - Bóg nie chce śmierci swoich czcicieli. Ale znów w przypisie do tego wiersza można przeczytać: 116,15 Tzn. Bóg nie pragnie śmierci swoich czcicieli, lecz ratuje ich od niej (w. 8); por. Ps 16[15],10n; Ps 72[71],14. Przekłady starożytne pod wpływem nauki o zmartwychwstaniu ciał zmieniły sens wyrażenia, uważając śmierć za drogę połączenia się z Bogiem i otrzymania nagrody. Tak rozumie ten wiersz także chrześcijańska liturgia i Martyrologium. Kolejna ważna sprawa - rzekome zapowiedzi zmartwychwstania Jezusa zawarte w Psalmach. Jego uczniowie oraz Paweł znaleźli tu takie oto „zapowiedzi” tego wydarzenia: Ps 16,8-117 Stawiam sobie zawsze Pana przed oczy, nie zachwieję się, bo On jest po mojej prawicy. Dlatego się cieszy moje serce, dusza się raduje, a ciało moje będzie spoczywać z ufnością, bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu i nie dozwolisz, by wierny Tobie zaznał grobu. Ukażesz mi ścieżkę życia, pełnię radości u Ciebie, rozkosze na wieki po Twojej prawicy. Ps 2,78 Ogłoszę postanowienie Pana: Powiedział do mnie: «Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś zrodziłem. Porażające. W odróżnieniu od Ps 22 te psalmy raczej na kolana już nie rzucają. Szczerze mówiąc (pisząc), zastanawiam się, dlaczego akurat te psalmy tak zafascynowały apostołów, a nie na przykład te: Ps 71,20 Zesłałeś na mnie wiele srogich utrapień, lecz znowu przywrócisz mi życie i z czeluści ziemi znów mnie wydobędziesz. Ps 86,12-13 Będę Cię chwalił, Panie, mój Boże, z całego serca mojego i na wieki będę sławił Twe imię, bo wielkie było dla mnie Twoje miłosierdzie i życie moje wyrwałeś z głębin Szeolu. Na zakończenie trochę statystyki. Z pobieżnych wyliczeń wynika, że w około 100 miejscach ksiąg Nowego Testamentu zacytowano ok. 70 fragmentów Psalmów. W wyliczeniu tym pomijam Apokalipsę, w której aż roi się od cytatów z ksiąg Starego Testamentu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Tych paru zwojów, które posiadasz,nie nazywaj IP: *.icm.edu.pl 31.01.04, 02:08 umysłem.To jedynie system zabezpieczeń przed załatwianiem sie miejscach publicznych. Jakim cudem możesz pojąc religie okruszku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Jakość bożych pośredników w Polsce ;) IP: *.stenaline.com 31.01.04, 16:31 Rachunek sumienia Kościoła Katolickiego w Polsce Rok 2002 ogłoszony był przez czarnych Rokiem Miłosierdzia Bożego. Był to rok, w którym "Kościół ustawicznie dbał o poziom moralny, ponieważ jest on odbiciem naszego stosunku do Boga i do całej sfery nadprzyrodzonej" – jak pięknie zauważył obywatel Józef Glemp. Białystok. Ks. Stanisław W., który w pijackim widzie rozebrał się i poszatkował nożem starsze małżeństwo, trafił do jednego z przemyskich klasztorów. Prokuratura umorzyła dochodzenie, ponieważ dwa zespoły biegłych oceniły, że klecha działał w stanie upojenia patologicznego, które tym się różni od zwykłego najebania się, że znosi odpowiedzialność karną. Bytom. Państwo P. jedenasty rok ścigają proboszcza Jana Bielachowicza, który w 1991 r. wyłudził od nich 23,5 tys. zł. Klecha zobowiązał się na piśmie sprzedać za tę kwotę działkę z domkiem położoną we wsi Rudawica pod numerem 5. W dniu podpisania aktu notarialnego rozpłynął się; stan ten trwa do dzisiaj. Bielachowicz ponoć proboszczuje gdzieś w Polsce... Poproszony o pomoc bepe Józef Michalik od dekady "szczerze modli się o zwycięstwo prawdy w sumieniu". Czerwonka. Za 88 tys. zł proboszcz sprzedał potajemnie ziemię, na której stała plebania. Po interwencji parafian, którzy wpierdolili wielebnemu, interweniował łomżyński bepe Stanisław Stefanek i akt notarialny unieważniono. Częstochowa. Dyrektor pogotowia opiekuńczego przyłapał 45-letniego kapucyna z Krosna uprawiającego seks oralny z 17-letnim wychowankiem. Prokurator odmówił zajęcia się sprawą, ponieważ obaj uczestnicy igraszek byli dorośli, zaś miejsce erotycznej zabawy nie było publiczne. Elbląg. Po dziewięciu latach gdański oddział PKO S.A. upomniał się w sądzie o 650 tys. zł pożyczone ks. Halberdzie, proboszczowi jednej z parafii, swego czasu dyrektorowi ekonomicznemu elbląskiej kurii. Odpuścił odsetki warte miliony złotych. Poręczycielem kredytu był kanclerz kurii Zdzisław Bieg. Szmal poszedł na inwestycje we właśnie tworzonej diecezji. Biskup Andrzej Śliwiński tradycyjnie oświadczył, że płacić nie zamierza, bo o pożyczce nie wiedział, zaś o budynkach kuriewnych sądził, że nie kosztowały nic, bo są efektem cudu. Gdańsk. Dyrektorem miejscowego oddziału Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa zajął się prokurator. Urzędnik wbrew prawu przekazał proboszczowi kościoła w Rotmance glebę wartą 11 mln zł i przeznaczoną pod budownictwo mieszkaniowe oraz usługi. Działeczkę wycenioną przez siebie na 500 tys. zł proboszcz "w darze serca" ofiarował Archidiecezji Gdańskiej. Ta w miesiąc pozbyła się własności, zarabiając przy okazji parę groszy. Gdynia. Pijany ksiądz (ok. 2 promile alkoholu we krwi), który przyjechał z pielgrzymką z Nowosądeckiego, ukradł kluczyki do autokaru i próbował wybrać się na wycieczkę po mieście. Staranował bramę i dwa stojące obok samochody. Gorzów Wielkopolski. Sąd Okręgowy skazał księdza katechetę Jacka Czekańskiego na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata i 5-letni zakaz wykonywania zawodu za czyny lubieżne popełnione na uczniu szkoły, w której nauczał. Kuriewni przenieśli katechetę do Kamienia Pomorskiego, a po interwencji sądu – do Dobrej. Po protestach mieszkańców wikary otrzymał roczny urlop i wyjechał w okolice Krosna, gdzie zamierza starać się o posadę katechety. Jasło. Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie presji wywieranej przez ks. Michała M., proboszcza z gminy Dukla, na świadków z parafii w związku z toczącym się przeciwko księdzu śledztwem o molestowanie dzieci. Kraków. Pod zarzutem korumpowania urzędników państwowych aresztowano salezjanina ks. Ludwika L. Miał on działać w imieniu posła Marka Kolasińskiego poszukiwanego listem gończym i oskarżonego o wyłudzenie dziesiątków milionów złotych. Prokuratura w Krakowie-Krowodrzy wszczęła dochodzenie w sprawie wykorzystywania seksualnego nastolatek. Wikary Henryk z miejscowej parafii rozkochał w sobie kilka dziewcząt. Proponował przyjaźń, panny lądowały w łóżku. Wikary nie zachowywał się w sposób wyszukany. "Wskakuj w majtki – mówił po stosunku. – Muszę iść do roboty odprawić mszę". Dawał prezenty, ale – jak się okazało – wszystkim takie same. "Rozejrzałam się po kościele, a tu trzy dziewczyny w takiej sukience jak ja. Pewnie kupił w promocji w supermarkecie" – twierdzi 17-latka, od dwóch lat związana z duszpasterzem, która dała cynk policji, gdy przekonała się, że nie jest tą jedyną. Lipno. Na ławie oskarżonych siedzi karmelita brat Janusz, uczący religii w Trutowie. Pod pretekstem przekazania odzieży z darów zaprosił do klasztoru 13- letnią uczennicę, kazał jej się rozebrać i obmacywał piersi. Lubin. W 1992 r. powołano tu salezjańską Fundację Pomocy Młodzieży im. św. Jana Bosko. Prokuratury m.in. we Wrocławiu i Legnicy (z udziałem CBŚ) podsumowują właśnie jej 10-letnią działalność charytatywną: wyłudzenie z banków 133 mln zł; 12 mln zł kredytów wziętych na 110 podstawionych osób, które teraz ścigają komornicy; fałszowanie dokumentów; kombinacje finansowe z KGHM; handel nieruchomościami; tajemnicza śmierć we Włoszech Bogdana Rz. – świeckiego pracownika fundacji. Prokuratura postawiła zarzuty 8 salezjanom. Siedzą były prezes Ryszard M. i świecki pracownik fundacji z Lubina. Aresztowano również łaskawego dla salezjanów dyrektora legnickiego oddziału Kredyt Banku. Lublin. 2 lata więzienia za wielokrotną paserkę i fałszerstwo zarobił ks. Bronisław O. współpracujący z miejscowym gangiem złodziei samochodów. Wyrok nie jest dokuczliwy, bo klecha jest dziś proboszczem we Włoszech. Łęczyca. Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie nadużyć seksualnych popełnionych przez ks. P. na 14-letnich chłopcach. Klecha miał organizować zajęcia komputerowe dla ministrantów wzbogacone o rozbieranie się, onanizowanie, golenie włosów łonowych gospodarza i współżycie seksualne. Mrągowo. Ksiądz na podwójnym gazie zjechał na drugi pas ruchu i jego Renault Thalia staranował nadjeżdżającego z przeciwka Peugeota. Cztery osoby ranne. Nur pod Łomżą. Miejscowy wikary miał romans z 16-letnią Zuzią. Sprawa się sypnęła, gdy rodzice panienki poprosili dyrektorkę szkoły o obniżenie składek na komitet rodzicielski. "Po dziecku biedy nie widać, przyjeżdża do szkoły nową Vectrą" – zaprotestowała dyrektorka. Oprócz wspomnianej Vectry klecha miał garsonierę w pobliskim miasteczku oraz flamę Kasię, która wprowadziła Zuzię w arkana miłości. Ostrołęka. 79-letnia Marianna P. ofiarowała Diecezji Łomżyńskiej 2 hektary ziemi pod budowę kościoła w zamian za dożywotnią opiekę. Wycofała się, bo miejscowy proboszcz chciał oddać donatorkę do domu starców, ziemię zaś podzielić na działki budowlane. Po przesłuchaniu świadków sąd unieważnił darowiznę. Kuria odwołała się od wyroku. Kanclerz kurii zapewnił, że nie jest to spór o majątek, ale o dobre imię kurii. Połomia (woj. podkarpackie.) 11-letnia Ania Betleja zginęła w wypadku samochodowym na drodze, tuż obok swego domu. Tego dnia w sąsiednim Jaworniku odbywało się uroczyste bierzmowanie. Po bierzmowaniu była kolacja z alkoholem. Dziecko przejechał proboszcz z sąsiedniej wsi i zbiegł z miejsca wypadku. Zdaniem policyjnych wiewiórek, jako pierwszy uderzył w dziewczynkę zielony Polonez Caro o odcieniu morskim zwykle prowadzony osobiście przez biskupa Edwarda Białogłowskiego. Poznań. Abepe Juliusz Paetz został oskarżony o napastowanie kleryków. Metropolita lubił chłopców już w latach 80., gdy był biskupem w Łomży. Przemyśl. Za pieniądze ze sprzedaży dwóch mieszkań, dwóch garaży, samochodu i kredytu bankowego rodzina kupiła od proboszcza Michała Błaszkiewicza plebanię za 190 tys. zł plus 30 tys. zł klesze do łapy. Murowana willa na fundamentach okazała się drewniano-gliniano-trzcinową ruiną, a piękna działka w centrum miasta – bezwartościowym kawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Glen Palnick! Katoli nie nawrocisz na rozum! IP: *.netlandia.pl 03.02.04, 01:36 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Re: Palnick! Katoli nie nawrocisz na rozum! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.04, 01:44 Zgoda. Choć szkoda )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Palnick! Katoli nie nawrocisz na rozum i uczciwość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.04, 21:07 http:/www.republika.pl/karawaka/przemoc.htm "Komentarz do aktualnej sytuacji w Polsce : Społeczność Katolików, zrzeszona w Sekcie Katolickiej zwanej w mediach Kościołem Katolickim stosuje nagminnie przemoc prawną. Korzystając z przewagi liczebnej, narzuca własne niesprawiedliwe prawo wszystkim ludziom o odmiennym światopoglądzie. Czyni to między innymi poprzez wprowadzanie zakazu aborcji, ograniczanie badań prenatalnych, ograniczanie rozwoju genetyki itp. W działaniach tego typu Sekta Katolicka winna ograniczyć się do stanowienia prawa WYŁĄCZNIE dla własnych członków. Stanowienie takiego prawa dla wszystkich obywateli jest ewidentnym przekroczeniem zasad obrony koniecznej. Wyłącznie z tego powodu Furtianie ze Szkoły Filozoficznej Wyznawców Wiary w Inteligencję Człowieka „Sekta” uważają Katolików za BARDZO ZŁYCH LUDZI a katolicyzm postrzegają jako bardzo niebezpieczną sektę wyznaniową. Tym bardziej, że jej działania noszą znamiona krucjaty (niosącej na oślep kierowaną zemstę) za przwdziwe i urojone krzywdy jakich doznał Kościół Katolicki w okresie czterdziestolecia komunizmu w Polsce." no comments Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowy Laska Boża. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.04, 18:50 To środowisko w ktorym czlowiek zyje ksztaltuje go calkowicie,ale wedlug mnie tylko prawie. Tzw. Laska Boza,czyli mozliwosc kochania Boga nie zalezy od tego. Jest ona darem Boga dla wybranych ludzi,a to dlaczego wybranych zawsze bylo dla mnie tajemnica;w koncu nie jestem kims innym,na szczescie. I dlatego dziekuje Bogu za te Laske zrozumienia Go. I nie musze tutaj czytac zadnych Biblii;pochodze z rodziny zwyklej,polskiej; moi rodzice byli nauczycielami,ale nie przywiazywali zbyt duzej wagi do mojego wychowania relgijnego,bo bylem najmlotszym w rodzinie. Moi bracie otrzymali znacznie wieksze wychowanie religijne i o dziwo sa dzis mniej religijni ode mnie.Tzn. w sensie analizy Boga i kontaktu z nim. Wlasciwie sa tylko katolikami z ochrzczenia i biezmowania;ja nie bylem juz biezmowany. A zatem,to dziwne,i przypominaja mi sie teraz slowa Sp,prof.J.Tischnera, ktory mowil nam kiedys na rekolekcjach,ze on kiedy byl mlody to do kosciola chodzil zadko,a jezeli to stal zawsze z tylu,u progu dzwi,lub wrecz na zewnatrz i jak powiedzial "...Bog jednak szukal wtedy kogos,kto bedzie Go tutaj mogl reprezentowac,i akurat mialem pecha,bo tego kogos szukal poza dzwiami kosciola...". W tym jest troche zartu,ale bardzo duzo prawdy o Bogu wlasnie. Niewatpliwie masz racje,ze ludzie,ktorzy nie maja kontaktu zadnego np.z religia chrzescijanska,bo zyja gdzies daleko,gdzie jej nie ma, nie beda miec sumienia takiego jak my mamy szanse miec,ale za to moga miec inne i to bardzo zblizone do "naszego" Boga. Osobiscie,uwazam,ze to nie ma znaczenia w jakiej czlowiek wychowuje sie kulturze i religii,poniewaz Bog jest jeden,chociaz pod wieloma postaciami, i dlatego zawsze ten co ma szczescie otrzymac Jego Laske kochania Go, otrzyma ja,i jego swiadomosc to zauwazy,i bedzie on tak jakby byl jednym z nas,tak jak my jestesmy jakbysmy byli jednym z nich. Dlatego pisalem wczesniej o tym,ze Bog nie podlega zadnym prawom i zasadom ale jest taki, jaki jest. Przeciwienstwem tego jest Jego brak (i tu slusznie zwrcasz uwage na to,ze nasze myslenie i uwaga ktora koncetruje sie na tym Jego istnieniu sa prozne). Ale jezeli Boga nie ma,to cale zycie nie ma sensu i caly Wszechswiat jest tylko wielkim posmiewiskiem opetanej cyklicznie natury,ktora w sposob oczywisty jest pozbawiona jakigokolwiek sensu. Czy jest to mozliwe?Zgodnie z ludzka logika nie!Ale przeciez nie musi tak byc. pozdrowienia, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miłka Re: Laska Boża. IP: *.chello.pl 10.02.04, 20:17 Boga nie ma, a oczywiście życie i Wszechświat nie maja sensu, jak piszesz. Jedynie człowiek może nadać sens swojemu życiu. Niektórzy robią to, wierząc w nieistniejacy abstrakt, który wymyślili, tj. w Boga. Bóg to wygodny wytwór ludzkiego umysłu. Daje jakże przyjemne poczucie bezpieczeństwa i sensu. Ale to tylko proteza. Jednak za podpieranie się nią trzeba płacić i wierzący płacą wolnością myśli (brakiem zdolności do jasnego, niezaburzonego procesu myślenia), niezależnością emocjonalną, a czasem niszczącym fanatyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Łaska Boża. IP: *.stenaline.com 20.02.04, 02:01 napisałaś: Boga nie ma, a oczywiście życie i Wszechświat nie maja sensu, jak piszesz. Jedynie człowiek może nadać sens swojemu życiu. Niektórzy robią to, wierząc w nieistniejacy abstrakt, który wymyślili, tj. w Boga. Bóg to wygodny wytwór ludzkiego umysłu. Daje jakże przyjemne poczucie bezpieczeństwa i sensu. Ale to tylko proteza. Jednak za podpieranie się nią trzeba płacić i wierzący płacą wolnością myśli (brakiem zdolności do jasnego, niezaburzonego procesu myślenia), niezależnością emocjonalną, a czasem niszczącym fanatyzmem. ------------- Też tak myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Łaska Boża uzupełnienie. IP: 194.17.229.* 22.02.04, 16:07 Gość portalu: Palnick napisał(a): > napisałaś: > > Boga nie ma, a oczywiście życie i Wszechświat nie maja sensu, jak piszesz. > Jedynie człowiek może nadać sens swojemu życiu. Niektórzy robią to, wierząc w > nieistniejacy abstrakt, który wymyślili, tj. w Boga. Bóg to wygodny wytwór > ludzkiego umysłu. Daje jakże przyjemne poczucie bezpieczeństwa i sensu.Ale to > tylko proteza. Jednak za podpieranie się nią trzeba płacić i wierzący płacą > wolnością myśli (brakiem zdolności do jasnego, niezaburzonego procesu > myślenia), niezależnością emocjonalną, a czasem niszczącym fanatyzmem. > ------------- > Też tak myślę. Wbrew pozorom człowiek jest jednak nieśmiertelny zarówno fizycznie jak i emocjonalnie. Nasze ciała "gnijąc" jak piszesz, stają się częścią ekosystemu, częścią Wszechświata przechodzą w stan nieożywionej materii, co jak wiesz jest stanem przejściowym. Nie wszystek jednak umierasz bo geny przekazane potomstwu stanowią o twojej nieśmiertelności wśród materii ożywionej. Co do twoich myśli, przekonań to również one pozostają po tobie wśród żywych. Kultywują je, nawet tylko częściowo, twoje dzieci. Pozostajesz w sercach i umysłach swoich bliskich. A przekazywanie swojej wiedzy innym jest sprawdzonym sposobem na nieśmiertelność. Świadomość trwałej jedności ze Wszechświatem może być źródłem spokoju i radości nie mniejszym niż wiara w dogmaty podsuwane wiernym przez systemy religijne. Co więcej człowiek który tak myśli jest bardziej wrażliwy na dbałość o Ziemię i naturalne środowisko. Pozdr. P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Norel Wystarczy tylko obserwowac fanatyka Zawadzkiego IP: *.mad.east.verizon.net 10.02.04, 22:34 zeby natychmiast sie z toba zgodzic! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Pytanie z kategorii metodoligicznego bubla. Mówiąc IP: *.icm.edu.pl 20.02.04, 02:24 wprost : bl ble. 1) Najpier trzeba by było mieć dowody że każda religia religia jest szkodliwa dla umysłu.Nie trezeba dodawać, że dowody sa, ale na tezę przeciwną. 2) dopiero podsiadając dowody szkodliwości każdej religii dla umysłu, prawocnie można by pytać dlaczego? Ale komu ja to tłumaczę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Tego nie przestrzega papież i jego drużyna ;))) IP: 194.17.229.* 22.02.04, 01:58 Mateusz 10:9 9 Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. 10 Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy. >>> TU JEZUS WYRAŹNIE DAJE APOSTOŁOM WSKAZÓWKI, ZAKAZUJE IM ZDOBYWAĆ ZŁOTO, SREBRO ORAZ MIEDŹ (WSZELKIE DOBRA MATERIALNE). Jasno zakazuje im koncentrowania się na pogoni za mamoną! Nakazuje im również odziewać się skromnie, ba wręcz bardzo ubogo. Wskazuje też czego mogą oczekiwać jako zapłaty - strawy i niczego więcej. Tak na marginesie, Mosiek i Icek zwiedzaja Watykan. Stoją w Bazylice św. Piotra i z otwartymi ustami rozglądają się w około. Po chwili Icek mówi do Mośka z wyraźnym podziwem w głosie: - Ty Mosiek patrz!!!... A zaczynali od szopy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Zawadzki Tytułowe jest bublem.A więc i cała reszta. Rozu- IP: *.icm.edu.pl 22.02.04, 16:20 mie Pan coś z tego? Widzę, że nie bardzo. W Talmudzie z pewnością Pan sobie radzi lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Re: Tego nie przestrzega papież i jego drużyna ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.04, 22:39 Gość portalu: Palnick napisał(a): > > Mateusz 10:9 > > 9 Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. 10 Nie > bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart > jest bowiem robotnik swej strawy. > >>> > TU JEZUS WYRAŹNIE DAJE APOSTOŁOM WSKAZÓWKI, ZAKAZUJE IM ZDOBYWAĆ ZŁOTO, SREBRO > ORAZ MIEDŹ (WSZELKIE DOBRA MATERIALNE). > Jasno zakazuje im koncentrowania się na pogoni za mamoną! > Nakazuje im również odziewać się skromnie, ba wręcz bardzo ubogo. Wskazuje też > czego mogą oczekiwać jako zapłaty - strawy i niczego więcej. > > Tak na marginesie, > > Mosiek i Icek zwiedzaja Watykan. Stoją w Bazylice św. Piotra i z otwartymi > ustami rozglądają się w około. Po chwili Icek mówi do Mośka z wyraźnym podziwem > > w głosie: > - Ty Mosiek patrz!!!... A zaczynali od szopy!!! ---------- Kościól powoluje się na NT wylącznie w celu wykorzystania baśni o Jezusie a nie po to żeby poważnie brać jakieś jego wypowiedzi KK stoi twardo na ziemi, używa Jezusa o tyle o ile może na nim skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Tego nie przestrzega papież i jego drużyna ;) IP: *.stenaline.com 22.03.04, 01:58 Gość portalu: Kafar napisał(a): > Kościól powoluje się na NT wylącznie w celu wykorzystania baśni o Jezusie a > nie po to żeby poważnie brać jakieś jego wypowiedzi > KK stoi twardo na ziemi, używa Jezusa o tyle o ile może na nim skorzystać. ------------ Moim zdaniem to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Ustawa na pokuszenie :( IP: *.stenaline.com 19.05.04, 02:53 Kościoły Polskie prawo pozwala założyć Kościół każdemu, nawet kryminaliście, a potem czerpać ogromne zyski z odpisów podatkowych i zwolnień celnych. Jak pokazuje śledztwo "Newsweeka", korzystają z niego zarówno przestępcy, jak i nieuczciwi księża. Kilkakrotnie "Newsweek" uciekał się do prowokacji dziennikarskiej. To niekiedy jedyna metoda, by udowodnić praktyki sprzeczne z prawem, a wymykające się dziwnym trafem wymiarowi sprawiedliwości. Praktyki godzące w zasady moralne, dobre obyczaje i standardy życia społecznego. Każdą anomalię trzeba napiętnować. A jednak tym razem mieliśmy wątpliwości, czy prowokacja jest tym narzędziem, którego powinniśmy użyć. Sprawa dotyczy instytucji szczególnych - bo Kościołów. Również potężnego Kościoła katolickiego, który wśród społeczeństwa polskiego cieszy się dużym autorytetem. Nie chcieliśmy też, by ten artykuł współbrzmiał z ostatnim atakiem na Kościół sekretarza generalnego SLD Marka Dyducha. Tym bardziej że naszą niewzruszoną zasadą jest niezależność od wszelkich polityków i politycznych ugrupowań. Po wielogodzinnej dyskusji redakcyjnej doszliśmy jednak do wniosku, że sprawa jest niezmiernie poważna, a o jej rozwiązaniu wszyscy milczą. Kościół - bo tak mu wygodniej, parlament i rząd - bo boją się ewentualnego zatargu z hierarchią kościelną. Gdy tak niewiele zostało nam instytucji, na których możemy się oprzeć i im ufać, najmniejsze oznaki niecnego wykorzystywania wiary i Kościoła powinny być natychmiast rozpoznawane i napiętnowane. Chodzi o prawo regulujące sposób finansowania związków wyznaniowych oraz przepisy o darowiznach na cele religijne. Ustawy te - jak mówi prof. prawa Michał Pietrzak z Uniwersytetu Warszawskiego - to wręcz zaproszenie do nadużyć. - Problem nadużywania przepisów istnieje od 1989 r., odkąd obowiązuje prawo o związkach wyznaniowych. Urzędy skarbowe nie kwapią się z kontrolami - podkreśla dr Janusz Fiszer z Wydziału Zarządzania UW, ekspert prawa podatkowego i partner w kancelarii White & Case. Fiszer proponuje rozwiązanie radykalne, ale - jego zdaniem - jedynie słuszne i skuteczne, eliminujące patologię: - Należy całkowicie zlikwidować ulgi, które przysługują Kościołom - mówi. To wystarczy, by nie było księżowskich zaświadczeń o fikcyjnych sumach darowanych na kościół, bezcłowego sprowadzania dóbr rzekomo w celach religijnych, a naprawdę w biznesowych. Wystarczy, by zamknąć możliwości zakładania fałszywych Kościołów przez drobnych oszustów i duże organizacje przestępcze, masowo dziś wykorzystujące przywileje nadane w dobrej wierze związkom wyznaniowym. Obowiązujące przepisy wodzą na pokuszenie - nawet tych zacnych, kierujących się szczytnymi celami. Pokazała to nasza prowokacja. Wcieliliśmy się w rolę biznesmenów. Ciemne garnitury, w rękach eleganckie teczki. Ubrani starannie, ogoleni i pachnący, składaliśmy wizyty polskim duchownym. Scenariusz rozmowy był za każdym razem podobny. Prezentacja - jesteśmy przedstawicielami spółek Stars & Saga i Metropolis. Nie było zdziwienia ani dociekliwych pytań. Potem oferta: darowizna od 10 do 20 tys. złotych dla parafii, ale pod warunkiem, że zaświadczenie dla urzędu skarbowego o przekazaniu wpłaty opiewać będzie na dużo wyższą kwotę. Nie trzeba było tłumaczyć, że chodzi o odpis podatkowy. Żaden z duchownych - ani Jerzy Woźniak, ani Adam Ogiegło, ani Niward Karsznia z parafii rzymskokatolickich w Krakowie, ani Władysław Pietrzyk z jedynej w mieście parafii polskokatolickiej - nie odmówił współpracy. Parafia proboszcza Władysława Pietrzyka już kiedyś była obiektem zainteresowania organów ścigania. Jej poprzedni proboszcz Marian Wnyk w atmosferze skandalu w grudniu ubiegłego roku odszedł po wyroku krakowskiego sądu, który skazał go za oszustwo na 1,5 roku (w zawieszeniu na 3 lata). Proboszcz kupił w 1997 r. w niemieckich komisach trzy samochody (volkswagen, renault, ford). Na granicy w Rzepinie przedstawił sfałszowane przez siebie dokumenty, z których wynikało, że auta są zwolnioną z cła darowizną na rzecz parafii. Z następcą Wnyka umówiliśmy się w jego skromnie urządzonym mieszkaniu. Rozmowę nagraliśmy ukrytą kamerą. Po krótkich narzekaniach na wysokie podatki, którymi władze gnębią polski biznes, zaproponowaliśmy wpłatę 10 tys. zł, prosząc jednocześnie o zaświadczenie, że przekazaliśmy parafii 30 tys. zł. - Napiszę wam, ile zechcecie. Wszyscy zawyżają sumy darowizn na zaświadczeniach i jeszcze nie słyszałem, by ktokolwiek miał kłopoty. Urzędy skarbowe Kościołów nie kontrolują - mówił duchowny. Kilka dni po pierwszym spotkaniu z Pietrzykiem dowiedzieliśmy się, że od 2001 r. urzędy skarbowe wymagają, by darowizn dla Kościołów dokonywać za pośrednictwem wpłat na konta parafii - po to, by ukrócić proceder wyłudzania podatku poprzez przedstawianie nieprawdziwych zaświadczeń. Sprawa wydawała się nam skomplikowana. Kiedy myśleliśmy już, że z naszego "układu" nici, okazało się, że ksiądz Pietrzyk i na ten problem ma lekarstwo. Nie ma co lamentować. Wpłacicie na konto parafii 30 tys. zł, a ja potem wypłacę z niego 20 tys. i dam wam do ręki - stwierdził Pietrzyk. Księdzu Adamowi Ogiegle, proboszczowi parafii rzymskokatolickiej na krakowskiej Woli Justowskiej, również opowiedzieliśmy o kłopotach biznesmenów. Zaproponowaliśmy 20 tys. zł darowizny, zaznaczając, że chcemy mieć potwierdzenie, iż ofiarowaliśmy parafii o 10 tys. zł więcej. - Wpłacimy na konto kościoła 30 tys. zł, a po kilku tygodniach ksiądz zwróci nam 10 tys. - wyjaśniliśmy szczegóły operacji. Dwukrotnie potwierdzaliśmy gotowość księdza do "współpracy". Na koniec niespełna 20-minutowej rozmowy umówiliśmy się, że razem pójdziemy dokonać wpłaty do banku. Z ojcem Jerzym Woźniakiem, kapelanem więziennym krakowskiego aresztu przy ul. Montelupich w Krakowie, spotkaliśmy się w klasztorze księży misjonarzy, gdzie mieszka. W imieniu fikcyjnej spółki Metropolis, handlującej elektroniką, zaoferowaliśmy wpłatę 35 tys. zł. - Mamy jeden warunek. Po paru tygodniach od wpłynięcia pieniędzy na konto chcielibyśmy odzyskać 15 tys. zł. Potrzebujemy od księdza potwierdzenia zawyżonej kwoty, żeby uzyskać większe odliczenie podatkowe - oświadczyliśmy wprost. - Możemy nawet wysłać ojcu pismo, że prosimy o oddanie części darowizny, bo firma ma kłopoty finansowe. - Pisma nie musicie mi wysyłać. Oddam pieniądze i bez tego - odrzekł ojciec Woźniak. Mniej gładko poszło z księdzem Niwardem Karsznią, wieloletnim proboszczem parafii na osiedlu Szklane Domy w Nowej Hucie. Owszem, spokojnie wysłuchał bajki o polskich przedsiębiorcach, niemiłosiernie uciskanych przez urzędy podatkowe, ale naszych warunków nie zaakceptował. Początkowo upierał się, byśmy z wpłaty 25 tys. zł odzyskali jedynie 5 tys., chociaż chcieliśmy 10. Po krótkich negocjacjach do pięciu dorzucił jeszcze 2 tysiące. Gwoli sprawiedliwości - wszyscy czterej duchowni, którzy poszli na współpracę z "biznesmenami", złożyli deklaracje, na co przeznaczą darowizny. Ojciec Jerzy Woźniak postanowił wspomóc działalność wydawniczą zakonu misjonarzy. Ksiądz Adam Ogiegło całą sumę chciał zainwestować w odbudowę spalonego drewnianego kościółka, leżącego na terenie parafii. Proboszcz Niward Karsznia - na pomoc biednym w jego nowohuckiej parafii. Ksiądz Władysław Pietrzyk planował wmurować tablicę pamiątkową ku czci zamęczonego przez UB w 1951 roku biskupa Józefa Padewskiego, a resztę dołożyć do funduszy zbieranych na odnowienie elewacji świątyni. Na zawyżanych zaświadczeniach ciche spółki biznesmenów i duchownych różnych wyznań mogą obecnie robić złote interesy. Co prawda ustawa o podatku dochodowym nakazuje w ciągu dwóch lat przedstawić fiskusowi sprawozdanie z rozdysponowania darowizny, jednak w praktyce to martwy zapis. - Do dziś nie wydano żadnych aktów wykonawczych, określających, jak ma wyglądać sprawozdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maryś "Chciała być bliżej Boga" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 23:24 I zamordowała swoje dzieci (: www.info.onet.pl/894587,12,item.html Z religiantami to skaranie boskie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blekot Re: "Chciała być bliżej Boga" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.04, 19:31 Gość portalu: Maryś napisał(a): > I zamordowała swoje dzieci (: > > www.info.onet.pl/894587,12,item.html > Z religiantami to skaranie boskie jest. ---------- Ale jednak w ten sposób sami usuwają jednostki, być może obciążone dziedzicznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick A.Mickiewicz do księży... IP: *.stenaline.com 20.04.04, 11:29 Adam Mickiewicz: Księża i prałaci, wy oczekujecie zbawienia tylko od złota, od kanonu i protokołów, a tych środków, których nie posiadacie, domagacie się od władzy ziemskiej; wy, którzyście powinni podźwignąć i zbawić ziemię, domagacie się od ziemi, żeby ona was podźwignęła i zbawiła. Nie mówcie, że ludy was opuszczają; to wy je opuściliście; one was szukają na posterunku waszym i tam was nie znajdują; one chcą się podźwignąć, a wy je w dół spychacie. (...) Lud, który walczy o swoją niepodległość albo o rozszerzenie swoich swobód... powinien nie ufać wysokim dostojnikom Kościoła, którzy wszyscy jednakowo są przywiązani do kultu absolutyzmu bez względu na to, czy ten absolutyzm jest mahometańskim, czy heretycki, czy nawet ateistyczny. (...) Między Włochem świeckim a księdzem istniało nawet mniej stosunków, niż miedzy murzynem a jego panem... Ksiądz był dla niego czymś obcym, wrogiem, nazwijmy rzecz po imieniu: czymś wstrętnym... Wszyscy wiedzą, że członkowie Świętego Kolegium są po większej części ludźmi o zmyśle pospolitym, bez charakteru i o miernym wykształceniu. Zajęci całkowicie drobnymi intrygami dworskimi i staraniami o drobiazgi administracyjne, nie mieli ani ochoty, ani czasu do poważnych studiów naukowych. Co się tyczy talentów duchowych i bohaterskich cnót chrześcijańskich Kolegium kardynalskiego, nic o nich w Rzymie nie było słychać. Książęta Kościoła uchodzili przeciwnie za nieprzyjaciół wszystkiego, co jest podobne do życia duchowego, do życia wewnętrznego, lub na znamię płomiennej żarliwości albo głębokiej pobożności... Odbudowanie powinno się było rozpocząć od reformy gabinetu prywatnego Ojca świętego i Świętego kolegium... Religia podług niego (papieża) ma polegać na "zabezpieczeniu ludziom używania darów i wolności uroczystego obchodzenia ceremonii religijnych." Ziemia i ceremonie! Ostatnie słowo sługi sług Bożych! Następcy św. Piotra! Tego, który podaje się za przedstawiciela Ukrzyżowanego!... Wykłady paryskie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Egzorcyści w natarciu :). IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.04, 11:10 www.spiegel.de/panorama/0,1518,300612,00.html Najprostszy sposób rozróżnienia choroby psychicznej od opętania przez szatana polega na podaniu delikwentowi zupy z wodą świeconą, opętany ze wstrętem ją odrzuci. Egzorcyści notują sukcesy np pomogli osobie, która dzięki opętaniu schudła o kilkadziesiąt kilogramów, mało, że nie przytyła z powrotem ale jeszcze wstąpiła do nowicjatu w jednym z klasztorów! Największe zagrożenie opętaniem to wiara w medycynę alternatywną, horoskopy i czytanie lub oglądanie Harry Pottera. Z egzorcystami wspólpracuje ponoć sporo lekarzy psychiatrów. itd,itp. ot michałek dziennikarski z Polski dający dużo radości i śmiechu czytelnikom. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 Kafar 28.05.04, 00:54 to rzeczywiscie Michalek z lustereczka. Najdramatyczniejsze w opisie jest to ze w miejscu o statusie takim jak Konstancin, w lesie w istocie, gdzie nie mozna wycinac drzew nie ma drog asfaltowych Dramat - faktycznie. Artykul kogos kto nie ma najwyrazniej pojecia o Polsce. Kosciolek znam jak wlasna kieszen. Z ´egzorcystow´ jest tam ksiadz zielarz, ktory wlasnie zajmuje sie medycyna alternatywna. Naprawde postaraj sie Kafar o lepsze linki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick 13 groszy ;)) IP: *.stenaline.com 12.05.04, 01:59 1.W 1941r. Stolica Apostolska prosi oficjalnie naczelnego komendanta Wehrmachtu Pana A.Hitlera o zezwolenie na wyslanie misjonarzy aby nawrocic na katolicyzm prawoslawnych zamieszkujacych okupowane przez armie niemiecka ziemie. Na szczescie dla katolikow Hitler odmowil. 2.Juz sw.Piotr i sw. Pawel organizowali palenie ksiazek na stosach. Ta tradycja przetrwala do dzisiaj.Baptysci amerykanscy uzywaja czasem automatow zapalajacych aby spalic ksiazki o Harry Potterze na parkingach przed ich kosciololami. W Afryce natomiast poddawane sa oczyszczajacemu ogniowi KK broszurki dot. walki z AIDS. 3 Zabicie niewolnika nie jest juz zbrodnia, co jest zgodne z doktryna chrzescijanska. Trzeba przypomniec tu,ze Jezus nie potepil nigdy niewolnictwa, ani nie nawolywal do lagodniejszego traktowania niewolnikow;Sw. Pawel natomiast nawolywal niewolnikow do godzenia sie ze swoim losem nawet , a zwlaszcza wtedy, gdy pan jest niesprawiedliwy i okrutny. 4.W XIIIw. Sw.Tomasz w swojej Summa Theologica uzasadnia teoretycznie koniecznosc zabijania heretykow. Tomizm jest oficjalna filozofia KK. JPII cytuje ja czesto , szczegolnie w swojej encyklice Wiara i rozum. W literaturze produkowanej przez Stolice Apostolska moznaby szukac naprozno jakiejkolwiek krytyki sw .Tomasza i jego wezwania do zabijania heretykow . Mozna wiec dojsc do wniosku, ze KK chcialby wrocic do tamtego zwyczaju gdy tylko pozwola na to okolicznosci. Dobra odpowiedz wiec, to odpowiedz B. 5.Jaka byla przyczyna wojny 30to letniej,ktora doprowadzila do zredukowania o 50% ludnosci Niemiec ? Wojna zaczela sie kiedy katoliccy wladcy Habsburgowie chcieli nawracac sila ich podwadnych czeskich protestantow : Lud wyrzucil przez okna 3 wysokich urzednikow Habsburgow, ktorzy zreszta z tego wyszli calo.Praskie wyrzucanie przez okno weszlo do historii jako punkt wyjsciowy wojny 30to letniej. Czesi sie zbuntowali. Konfederacja Krajow Morawkich wkroczyla do wojny z Habsburgami, po czym inne panstwa Swietego Imerium wchodza jedno po drugim w wojne na tle religijnym. Bardzo pobozny krol Szwecji Gustav Adolf pociagnie swoj kraj na strone protestantow. Po jego smierci nastepuje druga faza wojny podczas ktorej kraje takie jak Francja wybieraja swoj oboz na bazie wlasnych interesow, a nie wyznania. Wiec jesli religia nie byla jedynym motywem wszystkich walk podczas 30 lat wojny byla ona oczywista przyczyna straszliwego konfliktu. 6 W 1251r. Inkwizycja otrzymuje zezwolenie na dokonywanie tortur. Jaki byl w tamtych czasach stosunek sadownictwa swieckiego do tortur ? W przeciwienstwie do tego co sie sadzi, a zwlaszcza przeciwnie do tego w co KK chcialby nam kazac wierzyc ale juz nie smie, tortury byly bardzo rzadko stosowane w sredniowieczu zanim spopularyzowala je )Swieta Inkwizycja. Tortury stosowano w 1251r. tylko w kilku panstewkach wloskich. W pozostalej czesci Europy byly nieznane.Stosowano natomiast inne niegodne pozazdroszczenia metody jak np. Proby albo sady Boga“ ale tortury stosowane byly wylacznie lokalnie w kilku panstwach wloskich.Trzeba wiec przypisac KK “zasluge” spopularyzowania tej metody ktora jest straszliwym sposobem wymuszania zeznan oskarzonego bez wzgledu na to czy byl winien czy nie. Po 1251r;. sadownictwoa swieckie nasladuja przyklad dany przez Inkwizycje i tortury stosuje sie w wielu krajach Europy az do XVIIIw., a w niektorych panstwach jak np. w Izraelu zezwala sie na nie w szczegolnych przypadkach np.podczas przesluchiwan terrorystow. 7.Jaka byla rola Franciszkanow w sredniowiecznej Inwizycji ? W pierwszych latach role dominujaca w Inkwizycji odgrywali Dominikanie. Nastepnie prawie polowa inkwizytorow byla Franciszkanami. Zakon Franciszkanow jest zakonem, ktory propaguje ekstremalna biede co przyciaga do niego glownie fanatykow. Byl on szczegolnie uzyteczny dla KK. Dostarczal on bowiem zbirow inkwizytorow, a pozniej podczas IIgiej wojny swiatowej Franciszkanie odegrali glowna role w ludobojstwie Serbow z Chorwacji.Dostarczyli oni najwiecej ksiezy do przymusowych chrztow lub do chrztow krwi tak drogiej Ustaszowcom i jego ekscenencji Stepinacowi. Wielu Franciszkanow sluzylo lojalnie i dobrze jako straznicy obozow koncentracyjnych, a jeden z nich kierowal nawet takim obozem. 8 Jaki byl zawod sw. Pedro Arbues, meczennika kanonizowanego w 1867r. ? Odpowiedz A. Sw. Pedro , niech go Bog blogoslawi, byl … inkwizytorem z Aragonii, czlowiekiem poboznym i calkowicie oddanym « Milosci bozej“.Ci,ktorym zawdziecza tytul meczennika byli prawdopodobnie Zydami albo Zydami przechrzczonymi, ktorych Pedro przesladowal bez wytchnienia,z milosci oczywiscie. Jak wyjasnia sw. Augustyn : »KK przesladuje z milosci « : Inkwizycja pomsci jednak smierc Pedro.W okresie od grudnia 1485 do 1492r. dokonuje sie egzekucji winnych wielkiego spisku przeciw swietemu inkwizytorowi. Kary dla zeznajacych pod torturami zabojcow byly surowe. Jednemu z nich obcieto obydwie rece i przybito je do bramy palacu deputowanych, potem odcieto mu glowe. Cialo poboznego Pedro Arbuesa zostalo beatyfikowane przez Aleksandra VII w 1664r. potem kanonizowal je papiez Pius IX 29 czerwca 1867r. 9.Ilu Zydow zostalo zmasakrowanych przez podekscytowany przez pralatow katolickich tlum podczas Pogromu Lizbonskiego w 1506r. ? 3000 Zydow zostalo zabitych w ciagu jednego dnia. Trzeba bylo otworzyc nazistowskie obozy smierci aby wiecej Zydow zabic w ciagu 1 dnia. 10.Kto napisal ten piekny tekst “Wiedzcie moi chrzescijanie, ze po diable nie ma nic bardziej jadliwego,bardziej gwaltownego i bardziej nieprzyjaznego niz prawdziwy Zyd,ktory chce szczerze byc Zydem » i zalecil « palic ich synagogi, szkoly, ; zakopywac i przykrywac swinstwem wszystko to co sie nie pali « M.Luther zalozyciel religii protestanckiej popelnil ten tekst w dziele « Zydzi i ich klamstwa ». 11 Czy polowania na czarownice zostana zaprzestane gdy protestanci dochodza do wladzy w Genewie I w prowincji Vaud w XVIw ? Polowania na czarownice zostaja zintensyfikowane. Protestanci uwielbiali te tradycyjne polowania chrzescijanskie.W ciagu nastepnego wieku po reformie widziano w Lozannie srednio jeden stos w miesiacu , z kims na nim, oczywiscie,. Konsekwencje tej intensyfikacji widoczne sa jeszcze dzis : Protestanci prowadza bowiem do stosu gdy otrzymali wymuszone sila zeznania przez uzdrawiaczy i innych egzorcystow,dzialajacych wczesniej czesto dzieki poparciu KK, wg regulaminu « biczowania powrozem » ,. Dzisiaj ci,ktorzy « znaja tajemnice » tradycyjnych uzdrawiaczy sa liczni w Kantonie Jury (katolicy) i bardzo rzadko w pozostalej czesci Jury szwajcarskiej (Cantony Neuchatel i Vaud _ protestanci). 12 W roku 1600 kardynal Bellarmin przyszly oskarzyciel Gallileusza kieruje oskarzeniem przeciw Giordano Bruno i uzyskuje skazanie go na smierc jako heretyka upartego i bez skruchy. 329 lat pozniej w 1929r. dobry papiez Pius XI kanonizuje go i prosiMussoliniego o zniszczenie pomnika Giordano Bruno. Mussolin, ktorego jeden z synow nosi imie Bruno odmawia. Rok pozniej Swiety kardynal otrzymuje posmiertnie tytul Doktora Kosciola. Jest to zrozumiale biorac pod uwage, ze KK rehabilitowal tylko czesciowo Gallileusza i to dopiero 60 lat po kanonizacji Bellarmina. KK nigdy nie okazal jednak najmniejszej skruchy dotyczacej Giordano Bruno. Przeciwnie, Stolica Swieta powtorzyla oficjalnie,ze nie zaluje niczego w tej sprawie w dokumencie z miesiaca lutego roku 2000. 13.Dla dzisiejszego KK katolicy zmarli w walkach w Hiszpanii po stronie frankistow w latach 1935 i 1939 sa oczywiscie krzyzowcami i meczennikamo. Aktualny papiez JPII beatyfikowal kilkudziesieciu z nich, w tym ksiezy,ktorzy cierpieli meki za denuncjowanie komunistow falandze,ktora ich potem rozstrzelala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Ciekawe pytania... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.04, 10:22 Autor: Gość: brat Gocłowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Data: 22.04.2004 17:01 Od ponad 20 lat zadaje sobie te same pytania. Pozdrawiam wszystkich zdrowo-myslacych Polakow Bałwochwalcza wiara . Wielokrotnie zastanawiałem się , jakie mechanizmy psychologiczne , socjologiczne i społeczne , decydują o obliczu moralnym i etycznym duchowieństwa rzymsko - katolickiego . Jeśli ja - laik w sprawach świętych ksiąg chrześcijaństwa - po przeczytaniu Biblii , widzę czarno na białym , że cały Kościół katolicki skażony jest ciężkim grzechem bałwochwalstwa , to czy nie dostrzegają tego " biegli w księgach " : księża , klerycy , zakonnicy ??? . Jeśli istotą chrześcijaństwa w wydaniu watykańskim , są modły wznoszone do drewnianych , metalowych , plastikowych i gipsowych figurek , do obrazków , chorągiewek , proporczyków , do .... szyb na których , po umyciu jakimś przeterminowanym specyfikiem , pojawił się Pan Jezus lub Jego Matka , to dla każdego rozumnego człowieka , który choćby " liznął " Biblii , jest oczywiste , że praktyki takie są bałwochwalstwem czystej wody , ciężkim grzechem , napiętnowanym w świętej Księdze chrześcijan !!!! . Zakładam , że kapłani ( i kandydaci na nich ) , to ludzie obdarzeni rozumem . Obserwując codzienną rzeczywistość Kościoła i konfrontując ją z nakazami Biblii , chcąc nie chcąc , muszą oni dojść do wniosku , że służą grzesznej sprawie ! . Jeśli tak , to co oni robią w Kościele ? . Co ich tam trzyma ? . Obłuda , fałsz , zakłamanie , chęć robienia kasy na naiwnych ?? . Ilu z pośród nich wierzy w Boga , a ci którzy wierzą ( sądzę , że nieliczni ) , jak sobie radzą z własnym sumieniem , które stale przypomina , że żyją w grzechu ??? . Skoro każdy średnio rozgarnięty absolwent liceum , ma ogólną wiedzę , na temat ogromu zbrodni popełnionych z inspiracji Kościoła , bądź przez ludzi Kościoła w ciągu wielu wieków jego istnienia , to tym bardziej wiedzę taką muszą posiadać księża i klerycy ! . Dlaczego więc , idą służyć instytucji , odpowiedzialnej za morze , niewinnie przelanej krwi , milionów ludzi na całym świecie ??? . Nie jestem w stanie tego zrozumieć !! . Byliby oni tak zdeprawowani , że wszystko im jedno , komu służą , byleby była z tego kasa ?? . Czy kandydaci na księży , młodzi ( i chyba wrażliwi , przynajmniej na początku kariery duchownej ) ludzie nie widzą dramatycznego rozdźwięku pomiędzy nauczaniem Chrystusa , a codziennym życiem duchowieństwa ? . Nie bulwersują ich biskupie i księżowskie pałace , ich luksusowe samochody , wystawny tryb życia , skandale obyczajowe , finansowe i seksualne , w sytuacji gdy miliony ludzi wokół nich , żyje w biedzie i nędzy ? . Czy ci chłopcy , nie odczuwają zażenowania na widok biskupa , wystrojonego ( na podobieństwo szamana z afrykańskiego buszu ) w pstrokate przepaski , narzuty , wdzianka , obwieszonego paciorkami , jakimiś medalami , obrazkami . ( Brakuje im tylko obrączek powbijanych do nosa i uszu , oraz piór i muszelek , powtykanych w zakamarki groteskowego stroju ) . Dlaczego więc , oni - kandydaci na " dobrodziejów " - dobrowolnie przyłączają się do środowiska , którego styl życia jest całkowitym zaprzeczeniem nauczania i życia Chrystusa ??!! . Na postawione wyżej pytania , nie jestem w stanie odpowiedzieć , jednak instynktownie przeczuwam , że magnesem przyciągającym ludzi - o pewnych specyficznych cechach charakteru - do stanu duchownego , jest bezmiar patologii w których to środowisko jest pogrążone po uszy . Sądzę , że ludzie społecznie nieprzystosowani , dotknięci różnymi kompleksami , fobiami , obsesjami i zboczeniami , odnajdują w środowisku kościelnym , miejsca w których łatwo zaspakajają swoje przeróżne , dewiacyjne potrzeby . Dlaczego miliony ludzi na całym świecie , popiera chorą moralnie instytucję , jaką jest Kościół katolicki i łoży na jego utrzymanie , gigantyczne pieniądze ? . Na czym polega magiczna siła przyciągania Kościoła i głoszonej przez niego anty - religii , która jest zaprzeczeniem chrystianizmu ?? . Wobec tych pytań jestem bezradny !! . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emily Re: pytania: brak odpowidzi IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 23.05.04, 15:47 Zaiste bardzo trudne to pytania. Nie pretenduje, ze znam na nie odpowiedz. Ale, moze ma to cos wspolnego z wenetrzna potrzeba wiary i przywiazaniem ludzi do tradycji, ktore kaza im przymykac oczy na niedoskonalosci istytucji religijnych? Ostatecznie, wsrod kaplanow zdarzaja sie wybitni humanisci, nie wszyscy sa zepsuci i skorumpowani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Emily, czy to Ty? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.04, 23:25 Nadawlaś z serwera w DC, teraz jest inaczej. Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
emily_blue3 Re: Emily, czy to Ty? 23.05.04, 23:44 Alez to ja, zapewniam, czy czlowiek to drzewo i jest wrosniety w ziemie? Ja jeszcze nie produkuje chlorofilu, choc czego zaluje, bo to rozwiazaloby mi wiele zyciowych problemow). Zwierzeta (do krotych naleze) cechuja sie zdolnoscia do lokomocji, z ktorej to zdolnosci pozwolilam sobie skorzystac i mam nadzieje, ze to nikomu nie przeszkadza. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Znawca Talmudu Talmud trucizną... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 20:53 Talmud to RASISTOWSKI system zasad: www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_127.html Przyczyna przeto wyodrębnienia żydowskiego leży nie w narodach chrześcijańskich lecz w samych żydach. Nauka Talmudu jest skwapliwie ukrywana przez żydów. Skoro Talmud w oczach całego żydostwa jest tak doskonałą księgą, iż żadna z nią się równać nie może, powinno zależeć żydom na tym, aby z tą doskonałą ich nauką zapoznał się jak najszerszy ogół ludzi. W religii tej dominującym pierwiastkiem jest fanatyzm. Odbił on tak silne piętno na duchowym obliczu całego żydostwa, że żydzi, gdziekolwiek się znajdują, są sobą i wszędzie wywołują to znane i tak stare zjawisko jak ich własne rozproszenie, tj. antysemityzm, który właściwie jest antyjudaizmem, ponieważ nikt nie walczył z żydami, jako z semitami, lecz jako z judaistami, wrogo usposobionymi względem wszystkich innych narodowości. Nie należy się dziwić, że istnieje antyjudaizm. Istnieć on musi i będzie zawsze występował tam, gdzie są żydzi. Źródłem nienawiści żydostwa względem chrześcijan jest ich talmudyczna religia. Jeżeli więc tego ducha nienawiści czerpią ze swoich ksiąg i są z tego dumni, muszą te księgi cenić jako najdroższy skarb, jako rzecz tak wielkiej wagi, iż utrata ich musiałaby spowodować zmianę w duchowym usposobieniu całego żydostwa. Z góry, więc należy się spodziewać, że u autorów żydowskich znajdziemy li tylko same pochwały pod adresem Talmudu. Nie będzie on nigdy przedmiotem krytyki, ani poważnego roztrząsania, jakby nie wyszedł z rąk ludzi wzajemnie się zwalczających i błądzących. Talmudowi przypisywana jest moc nadziemska, boska, która nie podlega żadnej krytyce ludzkiej. Krytyczny sąd o Talmudzie ze strony żydów byłby bluźnierstwem, godnym najwyższej klątwy. Charakterystyczną jest rzeczą, że im komentarze na Pismo św. są późniejsze (zamknięte w ramach Talmudu), im bardziej został w nich uwydatniony pierwiastek nienawiści, tym większe posiadają znaczenie i tym większą otaczane są aureolą świętości. I tak przedstawia się rzecz w wykładzie żydów: Pismo św. posiada wielkie znaczenie, ale większe nad nie ma Miszna, ponieważ zawiera "podania starszych"; te zaś wyższe są nad Torą (Pismo św.). Ale jeszcze wyższe ma znaczenie to, co spisali starsi dla objaśnienia Miszny, czyli Talmud. Jest to więc najcenniejsza księga i posiada pierwszorzędne znaczenie w życiu żydostwa, które uchodzi za wyznawców (tak twierdzą żydzi) religii Mojżeszowej, a w rzeczywistości w tej religii prawie nic nie ma z mozaizmu, bo choć, zachowywane są w niej przepisy Mojżeszowego prawa, pojmowane są atoli w takim tłumaczeniu, jakie nadał im Talmud. Wszystko przesiąknięte jest duchem Talmudu. Już za czasów Chrystusa Pana żydzi odstąpili od właściwego pojmowania Pisma św. Pan Jezus mówił do żydów: "Nie mniemajcie, abym ja was oskarżać miał u Ojca; jest, który was oskarża, Mojżesz, w którym wy nadzieję macie. Bo gdybyście wierzyli Mojżeszowi, podobnie byście i mnie wierzyli:, bowiem on o mnie pisał. Lecz jeśli jego pismom nie wierzycie, jakoż moim słowom uwierzycie" (Jan, 5: 45-47). To jedno powinno uchodzić za pewnik, że żydzi nie wyznają religii Mojżeszowej tylko talmudyczną. Całe żydostwo na świecie stanowi jedną ścisłą spójnię, przeciwstawiającą się wszystkim narodom i wszystkim wyznaniom. Owa spójnia, czy też "sprzysiężenie żydowskie", jak niekiedy lubiano ją nazywać, wywoływała i wywołuje bardzo żywe zagadnienie. W różnych czasach zadawano sobie pytania, dlaczego żydzi, pomimo rozproszenia na świecie, nie stracili solidarności narodowej, wyznania oraz nieprzyjaznego nastroju wobec wszystkich nie wyznających religii żydowskiej? Po większej części odpowiedzi brzmią jednakowo. Powszechny głos, oparty na wielowiekowej obserwacji żydostwa, wskazuje na Talmud jako na źródło etnicznej spójni, zarówno jak i specyficznych cech charakteru żydowskiego. Talmud jest wielką księgą żydowskiego wychowania, jest pokarmem duchowym, z którego korzysta całe żydostwo od czasów swego rozproszenia. Skoro jednak ta księga nie straciła swej wartości i znaczenia, musi posiadać w pojęciu żydostwa jakąś niezwykłą wagę i niespożytą moc podtrzymywania nigdy nie gasnących dążności. Musi ona w duszach wyznawców wzniecać ognisko przesądów, wiodących prostą drogą do fanatyzmu, nienawiści, która jest tak silną, że ani prześladowania ani światło kultury i chrześcijańskiej cywilizacji zgładzić jej nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
panidanka Re: Talmud trucizną... 26.05.04, 07:22 Gość portalu: Znawca Talmudu napisał(a): > Talmud to RASISTOWSKI system zasad: > a jak z Ewangeli wytniesz wszystkie teksty i słowa ze Starego Testamentu co co ci pozostanie? spróbuj coś takiego zrobić Znawco i poinformuj nas o swoich wynikach po zakończeniu swojej pracy w dobie komputerów takie kasowanie nieporządanych przecieków powinno być dziecinną zabawką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Re: Talmud trucizną... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 12:18 panidanka napisała: > Gość portalu: Znawca Talmudu napisał(a): > > > Talmud to RASISTOWSKI system zasad: > > a jak z Ewangeli wytniesz wszystkie teksty i słowa ze Starego Testamentu co co ci pozostanie? --------- Otóż pozostanie kilka nieprawdopodobnych (bo nigdzie nie potwierdzonych historycznie) opowieści o cudach, trochę zapożyczeń z mitologii helleńskiej, kilka oszustw ideologiczno politycznych i trochę belkotu dodanego wiele lat po śmierci Joszuy celem uzasadnienia kościola Pawlowego Odpowiedz Link Zgłoś
panidanka Re: Talmud trucizną... 26.05.04, 12:25 Gość portalu: Kafar napisał(a): > panidanka napisała: > > > Gość portalu: Znawca Talmudu napisał(a): > > > > > Talmud to RASISTOWSKI system zasad: > > > > a jak z Ewangeli wytniesz wszystkie teksty i słowa ze Starego Testamentu co co > ci pozostanie? > --------- > Otóż pozostanie kilka nieprawdopodobnych (bo nigdzie nie potwierdzonych > historycznie) opowieści o cudach, trochę zapożyczeń z mitologii helleńskiej, > kilka oszustw ideologiczno politycznych i trochę belkotu dodanego wiele lat po > śmierci Joszuy celem uzasadnienia kościola Pawlowego i to ma być religia? a jak jeszcze wytniemy tych, którzy wtedy słuchali tamtych opowieści, to co pozostaje? danka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Re: Talmud, Koran i NT trucizną...:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 12:37 panidanka napisała: > i to ma być religia? > a jak jeszcze wytniemy tych, którzy wtedy słuchali tamtych opowieści, to co > pozostaje? > > danka -------- Danusiu, wszystkie monoteizmy bliskowschodnie to oszustwo, próba podania baśni jako faktów. Takie legendy o królu Arturze na wielblądzie Wszystkie te fundamentalistyczne religie są trucizną szkodliwą dla umyslów poddających się ich wplywom Zalączam posty kolegi Palnicka tego dotyczące: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7157283&a=9941497 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8575017&a=8583899 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8575017&a=8584192 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5134256 Pozdrawiam serdecznie, K. Odpowiedz Link Zgłoś
panidanka Re: Talmud, Koran i NT trucizną...:( 26.05.04, 12:43 i pewnie dlatego wierzę że zbudowano wierzący komputor )) taki to tak szybko w bajki i cuda nie uwierzy ani nawet w to, że jest jedyny na świecie )) danka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nt Re: Talmud, Koran i NT trucizną...:( n/t IP: *.stenaline.com 09.06.04, 08:23 up Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: up Re: Talmud, Koran i NoTe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.04, 00:11 up - nigdy dość demaskowania cwaniaków! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Fundament wiary kleru? IP: *.stenaline.com 28.08.04, 00:56 Chrzciny kota Autor: Gość: wojtek IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl Data: 20.08.2004 07:55 Do kościoła przyszła baba i do księdza tak powiada: "Słuchaj stary jest robota. Trzeba ochrzcić mego kota." "Kota nie chrzczę - nie ma duszy żadna siła mnie nie ruszy ! " Baba widząc,że ksiądz stary, poruszyła "sedno" wiary: "Jeśli chrzest będzie spełniony dam na kościół dwa miliony." Ksiądz nawrócił się migusiem, przeprowadził chrzest z kiciusiem. Dało mu to zmartwień kupę. Poszedł pogadać z biskupem. Biskup w ciemię bity nie był. Wie, że kler ma swe potrzeby. Więc powiada:"Jest robota. Do komunii szykuj kota ! " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Co ludzie w Rzeszowie myślą o Kościele Katolickim? IP: *.stenaline.com 23.07.04, 23:10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=957503 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Czy piekło jednakie wszystkim pisane? IP: *.stenaline.com 25.07.04, 14:02 Ateista umarl. Porzadny byl czlowiek, ale umarl i bylo to dla niego bardzo traumatyczne przezycie. Tym bardziej, ze zupelnie nieoczekiwanie znalazl sie w piekle. Przywital go Diabel. Ateista poczul sie nieswojo, ale Diabel byl bardzo konkretny: - O, widze, zepPan u nas nowy... To ja moze oprowadze, tu jest panski apartament. Ateista patrzy, a tu pokoje na hektary, gustownie urzadzone, lózko wodne, baldachimy, lazienka ogromna, bidety, klimatyzacja... Diabel dalej ciagnie: - Jesli pan jest zmeczony i chce odpoczac, to prosze sie nie krepowac, jesli pan jednak sobie zyczy, to oprowadze Pana dalej... Ida, a widoki przed nimi bardzo intrygujace, dyskretny luksus, przyjemna muzyka, piekne kobiety, tu ktos maluje obrazy, tam ktos cwiczy gimnastyke, przeszli kolo olimpijskiego basenu, silowni, dalej restauracje, drink bary... Ateista zaczyna sie czuc dziwnie, ida dalej. Nagle dotarli do pomieszczenia przegrodzonego sciana z bardzo grubego szkla pancernego. Za szklem - tortury, diably smaza jakichs nieszczesników w kotlach z wrzaca smola, innych rozciagaja, cwiartuja, wypruwaja im flaki. Szyba tlumi dzwieki, ale przez skóre czuc, ze nieszczesnicy musza krzyczec wnieboglosy, na ich twarzach maluje sie niewypowiedziane cierpienie. Ohyda, cos przerazliwego. Ateista poczul sie wielce nieswojo, patrzy na te scene za szyba, patrzy, zaczyna nerwowo drapac sie po glowie i zezowac na diabla... Diabel wyczul sytuacje, macha reka i mówi: - ...a wie pan, tym to sie prosze zupelnie nie przejmowac, to chrzescijanie oni sobie cos takiego wymyslili... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Klapki na oczach... IP: *.stenaline.com 14.11.04, 20:21 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=17312182 Odpowiedz Link Zgłoś
non_possumus Niech palnick swoch 3 zwojów nie nazywa umysłem. 04.09.04, 11:59 Dla takiego jak on stworzenia , wszytsko co wykracza poza PODSTAWOWE, potrzeby fizjologiczne musi być szkodliwe - te przegrzane i tak trzy zwoje, nie w stanie udźwignać nieczego co nie jest bezpośrednio związane z trawieniem i wydalaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
jarecki44 Re: DLACZEGO KAŻDA RELIGIA JEST GROŹNA DLA UMYSŁU 05.09.04, 23:31 Bo popycha zawsze do jakiegos okreslonego dzialania - to czywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Rzecz o obrazie uczuć religijnych IP: *.stenaline.com 16.09.04, 14:00 Autor: Gość: wojtek IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl Data: 24.07.2004 23:01 1. Osobiste emocjonalne spojrzenie na zagadnienie tzw.”urażonych uczuć religijnych” 2. Uwaga ! Zasłyszane i wyczytane opinie i poglądy oraz obserwacje cudze i własne zestawione zostały pod wpływem wzburzenia emocjonalnego co zostało odwzorowane w tzw. „środkach wyrazu” i może rzutować na emocje czytających. L I S T O T W A R T Y 3. Błogo sławiony panie redaktorze Jerzy Urbanie. 4. Czcigodna redakcjo dziennika cotygodniowego 5. Ostatnimi czasy pojawia się coraz więcej wyimaginowanych posądzeń o obrazę tzw. „ uczuć religijnych” wobec twórców kultury, dziennikarzy i wszystkiego, co się komu skojarzy, aż do znaków ruchu drogowego przed skrzyżowaniami włącznie). 6. Tymczasem socjologowie ostrzegają, że społeczeństwo zagrożone utratą środków utrzymania gwarantujących mu przeżycie, porzuci „rozum” i demokrację na rzecz prymitywnych, emocjonalnych odruchów obronnych typu stadnego, skłaniając się w poglądach na system władzy ku autorytaryzmowi. 7. Na skutek tego atawistycznego fikołka polegającego na hamującym racjonalne myślenie wpływie emocjonalnego wzburzenia , mózgi jednostek i całych grup społecznych, stają się podatne na: manipulowanie emocjami i indoktrynację totalitarnych ideologii oraz uleganie demagogicznej argumentacji ekstremistów politycznych, bardziej niż zwykle. 8. Ale grunt został już przygotowany znacznie wcześniej, na lekcjach religi w przedszkolu, przez programowanie wiary w cuda i łatwo-wierności. 9. Nie dziwi więc fakt, że rozdrażnienie fanatyków religijnych rośnie „logarytmicznie” w stosunku do rozdrażnienia całego społeczeństwa rozkołysanego emocjonalnie na skutek strachu przed utratą środków gwarantujących jako taką egzystencję. 10. Nie ‘karpi” też konstatacja, że prawicowo-klerykalni cwaniaczkowie wykorzystują grę na emocjach do wyrywania głosów wyborczych. 11. Zdziwko wali dopiero, gdy zapytamy, dlaczego, w cywilizowanym podobno kraju, nikt nie chce karać emocjonalnej, religijnej ciemnoty za to, że obraża racje rozumu, zdrowy rozsądek i naukowe postrzeganie rzeczywistości. 12. Fałszywym jest przypuszczenie, że dzieje się tak na skutek humanitarnego pobłażania stosowanego w demokratycznych systemach sądowniczych wobec szkodzących z głupoty. 13. Odpowiedź jest prosta, nie karze się religijnej ciemnoty dlatego, że łatwiej jest rządzić, wyzyskiwać i manipulować ukształtowanymi pod jej wpływem formacjami społecznymi. 14. Łatwość kierowania nieuświadomionym, niewykształconym, emocjonalnym, religijnym społeczeństwem zawsze będzie atrakcyjną obietnicą utrzymania steru władzy dla każdej rządzącej opcji politycznej, a dla populistycznej, demagogicznej opozycji nadzieją na kolejną zmianę przy sterze, cykliczną jak zwrotnica na górce rozrządowej lewo, prawo, lewo, prawo, Leper. 15. A kolej w długach, leży i kwiczy. Pięknie. K~~~~. Pięknie. 16. Skutkują te nadzieje umizgami i wysiłkami zjednywania sobie kleru, ewentualnie spenetrowania i przejęcia władzy religijnej przez każdego, kto zaraził się bakcylem przywództwa nad narodem, dającego jak przy wódce poczucie własnej boskości, niezależnie (od tego) czy ktoś jest z miasta czy ze wsi (wioski). 17. Na podstawie wolumenu obaw prominentów władzy przed posądzeniami o obrazę tzw. „uczuć religijnych” można określić stopień zaangażowania każdej opcji rządzącej w proceder umizgiwania się wobec religijnych hierarchów . 18. Pod sfetyszyzowaną nazwą tzw.”uczuć religijnych” kryje się zespół emocjonalnych stanów, reakcji i zachowań wywoływanych przez bodźce informacyjne o treści kojarzącej się odbiorcy z tematyką religijną. 19. W świetle osiągnięć współczesnej nauki nie ma racjonalnych powodów (podstaw) do karania dziennikarzy za to, że ich krytyczne poglądy na temat uczciwości i sensowności społecznej preferowania i finansowania przez państwo jakiegoś systemu religijnego, mogą powodować u fanatycznej religijnej ciemnoty prymitywne odruchy emocjonalnie manipulowanej nienawiści usprawiedliwianej demagogiczną tezą o obronie tzw. „uczuć religijnych”. 20. Mechanizm wywoływania reakcji emocjonalnych powiązanych i indukowanych treściami „religijnymi” nabywany jest w procesie manipulacyjnej indoktrynacji religijnej służącej programowaniu i wymuszaniu określonych postaw, zachowań i poglądów wiernych, uzależnionych od religii przez szantaż emocjonalny. 21. Wierni nieuzależnieni od religii to kasta rządzących kapłanów, żyjących i działających ponad jej rygorami dla własnych jednostkowych korzyści, co widać w praktyce . 22. Do tzw. „uczuć religijnych” zaliczane są takie reakcje emocjonalne indukowane treściami „religijnymi” jak: wstyd, strach, poczucie winy, złość, nietolerancja, nienawiść, agresja, smutek, depresja, radość, mania, paranoja, ekstaza i co tam się jeszcze fanatykom religii uwidzi. 23. A wszystko to w imię hipotetycznego boga. 24. Co ciekawe wraz z objawami tzw. „głębokiej religijności” współwystępują na ogół: a) problemy z identyfikacją i akceptacją własnej płci (a czasem i cudzej) oraz nieregularne krwawienia miesięczne, b) podatność na uzależnienia od bodźców fizycznych, chemicznych, psychospołecznych oraz niskie poczucie własnej wartości, c) nadwrażliwwe reagowanie na stres, utratę i zranienie emocjonalne, niska asertywność, nadmierne uleganie sugestiom i presji środowiska społecznego d) wadliwe działanie układu imunologicznego objawiające się pod postacią: autoimunodestrukcji, obniżenia odporności, grzybic układu pokarmowego i zatwardzenia stolca, nadwrażliwości uczuleniowej (alergie), e) zaburzenia regulacji łaknienia, czyli bulimia i anoreksja, f) schizofreniczne trudności w regulacji i utrzymaniu kontroli emocjonalnej, powiązane z błędnym interpretowaniem obrazów i dźwięków, generowanych z własnej pamięci w mózgu jako realnych i docierających ze świata zewnętrznego, czyli rzeczywistych. 25. Genezy takich zaburzeń można dopatrywać się m.in. w zaburzeniach proporcji hormonów płciowych (testosteronu i estrogenów) podawanych przez organizm matki do rozwijającego się płodu, co może skutkować nieprawidłowym uformowaniem i późniejszymi uszkodzeniami, wzajemnie na siebie współoddziałujących systemów: hormonalnego, immunologicznego i nerwowego. 26. Wspomniane zaburzenia hormonalne mogą wynikać z: choroby nerek i kory nadnerczy, silnego stresu, leczenia hormonalnego ciąży, kontaktu z substancjami działajacymi estrogennie (np.detergentami, środkami ochrony roślin, substancjami chemicznymi przedostającymi się z opakowań żywnościowych do pożywienia itp.) oraz uwarunkowań genetycznych rodziców. 27. Prymitywne, (bo odwołujące się do prymitywnych odruchów emocjonalnych odziedziczonych w procesie ewolucji gatunków) manipulacyjne metody rekrutacji i selekcji kandydatów do związków i organizacji religijnych trafiają na podatny grunt i słaby opór na indoktrynację religijną u osób z w.w. zaburzeniami systemu nerwowego. 28. Taki kierunek rekrutacji skutkuje spodziewanym, określonym profilem statystycznym (ilościowym i jakościowym) ludzi z zaburzeniami w społecznościach religijnych, niedookreślonych tu ze względu na zasadę neutralności światopoglądowej. 29. Na dalszym etapie indoktrynacji religijnej zaburzenia systemu nerwowego mogą zostać wzmocnione i ściśle skojarzone z „treściami religijnymi” (przez np. manipulacyjne oddziaływanie na emocje indoktrynowanych, podawanie narkotyków w dymie kadzidła, propagowanie rytuałów połączonych ze spożywaniem napojów alkocholowych i bezsensownym, monotonnym powtarzaniu tych samych tekstów i gestów, wystawianiu na działanie „dołującej” muzyki, grzybicogenne zakazy i ograniczenia higieny osobistej i tzw. Odpowiedz Link Zgłoś
danek4 Re: Rzecz o obrazie uczuć religijnych 16.09.04, 19:11 Gość portalu: Palnick napisał(a): > Autor: Gość: wojtek IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl > Data: 24.07.2004 23:01 > 1. Osobiste emocjonalne spojrzenie na zagadnienie tzw.”urażonych uczuć > religijnych” > 2. Uwaga ! Zasłyszane i wyczytane opinie i poglądy oraz obserwacje cudze i > własne zestawione zostały pod wpływem wzburzenia emocjonalnego co zostało > odwzorowane w tzw. „środkach wyrazu” i może rzutować na emocje czyt > ających. > L I S T O T W A R T Y > 3. Błogo sławiony panie redaktorze Jerzy Urbanie. > 4. Czcigodna redakcjo dziennika cotygodniowego > 5. Ostatnimi czasy pojawia się coraz więcej wyimaginowanych posądzeń o obrazę > tzw. „ uczuć religijnych” wobec twórców kultury, dziennikarzy i wsz > ystkiego, > co się komu skojarzy Palnicku a co ciebie tak wzburzyło emocjonalnie, że postanowiłeś odświerzyć ten wątek? jakieś nowe środki wyrazu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klechoraptor Czy tacy ludzie nie kompromitują religii ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.04, 00:49 Ksiądz bił, gryzł i molestował dzieci Marcin Kwintkiewicz, Marcin Masłowski 30-09-2004, ostatnia aktualizacja 30-09- 2004 19:17 Zarzut molestowania seksualnego i znęcania się nad dziećmi postawiła wieluńska prokuratura proboszczowi z Lututowa (Łódzkie). O zachowaniu księdza podczas lekcji religii dyrekcja wiedziała od lat. I nic nie zrobiła. Cała sprawa wyszła na jaw przed tygodniem, gdy na policję zgłosiła się matka ośmioletniego ucznia z lututowskiej podstawówki. Podczas lekcji religii ksiądz, 47-letni Władysław Ł., rzucił się na jej syna. Zaczął go szarpać, a po chwili ugryzł go w szyję i naderwał mu ucho. - Przyjechał do mnie i przeprosił, ale to nie był pierwszy raz. Poszłam na policję, bo syn ze strachu nie chciał chodzić do szkoły - opowiada z płaczem kobieta. Policja wszczęła dochodzenie, zaczęli się zgłaszać kolejni świadkowie. M.in. matka ośmioletniej dziewczynki, którą proboszcz miał w zeszłym roku podczas lekcji łapać za krocze. Kolejni rodzice opowiadali o karach cielesnych wymierzanych dzieciom podczas religii. Okazało się, że ksiądz Ł. zachowywał się na lekcjach dziwnie już od trzech lat, gdy objął parafię! O tym, co działo się na lekcjach, mówią same dzieci: - Ksiądz był niedobry, bił nas po rękach linijką. - Kazał całą lekcję klęczeć za karę na podłodze, bił wieszakami. - Dziewczynki sadzał na kolanach i głaskał po plecach. O zachowaniu księdza wiedziała dyrekcja szkoły. Zamiast powiadomić policję, po każdym incydencie dyrektorka... wzywała proboszcza na rozmowę. - Trzy lata temu dotarły do nas skargi rodziców, że ksiądz bije dzieci wskaźnikiem - mówi Kazimiera Chrobot, dyrektorka szkoły. - Mówiłyśmy mu, żeby tego nie robił, chowałyśmy nawet przed nim wskaźnik. Tłumaczył się, że "czasem puszczają mu nerwy" - rozbrajająco przyznaje Chrobot. W zeszłym roku na skargę do wychowawczyni przyszła matka dziewczynki, którą ksiądz miał molestować. - Nauczycielka nas o tym nie poinformowała - mówi dyrektorka. - Ta sprawa wyszła na jaw dopiero po pogryzieniu przez księdza naszego ucznia. Po ostatnim incydencie dyrekcja znów nikogo nie powiadomiła. Wezwała go na ponowną rozmowę. Gdy ksiądz przyznał, że się "zagalopował", dyrektorka kazała mu przeprosić rodziców ucznia. Dzień później proboszcz poszedł na zwolnienie lekarskie. Kilka dni później został zatrzymany. - Uznaliśmy, że zeznania dzieci są wiarygodne - powiedział "Gazecie" prokurator Sławomir Anek. Wieluńska prokuratura postawiła w czwartek księdzu zarzut molestowania seksualnego i znęcania się nad dziećmi. Podczas przesłuchania proboszcz przyznał się tylko do drugiego zarzutu. Swoje zachowanie nazywał "dyscyplinowaniem młodzieży". Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że wkrótce rozpoczną się przesłuchania wszystkich uczniów z klasy, w której uczyły się pokrzywdzone dzieci. Prokuratura wystąpi też do kuratorium o kontrolę w szkole. W czwartek sąd w Wieluniu miał też zdecydować, czy ksiądz trafi do aresztu. Proboszczowi grozi kara nawet do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Czy tacy ludzie nie kompromitują religii ? IP: *.stenaline.com 14.10.04, 14:49 Duży Format GW nr 40 z 11.10, pisze Wojciech Trochman z Bali,rozmowa z siostrzenicą organizatora zamachu w którym zginęło 200 osób: ..."My muzułmanie musimy być od was mądrzejsi i sprytniejsi.Musimy znać wasze pokretne myslenie,wasze skomplikowane technologie.ŻEBY WAS SKUTECZNIEJ ZABIJAĆ. - Mnie również - pytam naiwnie. - Ciebie również. - Ale ja szanuję islam - mówię.- Szanuję muzułmanów. - Nie szanujesz. Nie możesz szanować islamu, jeżeli Allah nie jest twoim bogiem. Wszyscy powinni zostać nawróceni. Istnieje tylko jedna prawowita religia, która pochodzi od Boga przez proroka Jego Mahometa." i taka jest rzeczywistość. miłosnikom islamistów, przyjaciołom Czeczenów do sztambucha..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan. Re: DLACZEGO KAŻDA RELIGIA JEST GROŹNA DLA UMYSŁU IP: *.multicon.pl 08.10.04, 21:41 Religianci wszelkiej maści maja główki zindoktrynowane i nienawidzą inaczej myślących. Dlatego są bardzo grożni dla spoleczeństwa i dla samych siebie. To takie przysłowiowe małpy z brzytwą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: DLACZEGO KAŻDA RELIGIA JEST GROŹNA DLA UMYSŁU IP: *.stenaline.com 12.10.04, 01:42 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=16599777 Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Chrzest niemowląt niezgodny z konstytucją. 22.04.05, 15:06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=20098468&a=20203373 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edward Religie = konflikty spoleczne,zbrodnie i nienawisc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 22:40 Krucjaty,nawracanie na sile,terroryzm,zbrodnie,awantury,nietolerancja maja swoje zrodla w forsowaniu jedynie slusznych racji w imie wladzy nad innymi. Polskim katolikom zrobilo sie nagle za ciasno we wlasnym Kosciele.Przywileje dominujacej religii uderzyly im do malych glow o malych rozumach.Zrodlem i nosnikiem tej nienawisci staly niestety sie ambony,tzw. katolickie media oraz partie sterowane i finansowane przez KrK zadne coraz wiekszych wplywow na lud i na wladze,zadne wladzy w imie totalitaryzmu religijnego,w imie totalitaryzmu KrK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janina Kk wspiera traltowanie kobiet jako podludzi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 19:11 A moze by tak zaprzestac drodzy katolicy - z nastaniem Swiat Bozego Barodzenia, bicia, upokarzania i degradowania kobiet w naszym kraju. Moze by zaprzestac z tym dniem bicia dzieci. Moze by tak zaprzestac znecania sie i molestowania kobiet, dziewczat i dzieci. Taki ogolnonarowdowy zryw! Co wy na to? To takie proste. A jednak nie wykonalne. Kosciol - mimo swoich kultow i gromady swietych dziewic, nie postrzega kobiety jako istoty rownie waznej jak mezczyzna, nie daje Jej tych samych praw. I na nic zdadza sie rozne poetyckie slowa w ustach zawodowych kaznodzieji i nawiedzonych swieckich. To zwykly belkot, niestety. Nic nie wnoszacy do problemu. Czy pamietacie ile lat potrzebowal Kosciol by pogodzic sie z tym, ze czarni mieszkancy Afryki i innych czesci swiata tez sa dziecmi Bozymi (ponad 300 lat). Albo ile potrzebowal czasu (prawie 100 lat) by stwierdzic, ze niewolnictwo jest zlem. To tej klasy problem. Stale uciekanie od rzczywistosci i uydawanie, z enic sie nie dzieje prowadzi do nikad. Dlaczego to nie jest temat codziennych albo niedzielnych kazan i pogadanek z wiernymi podczas nabozenstw? Bo z tego nie plynal zadne materialne korzysi. Tylko te tematy, ktore wiaza sie z wladza i z pieniedzmi - posredni lub bezporednio, sa interesujace dla urzednikow Pana B. Wesolych Swiat czyli Swobodnego Udawania, ze niec sie nie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Katolickie modyfikacje przesłania Jezusa. IP: *.stenaline.com 30.12.04, 03:09 Jak katolicyzm zaczął być tym czym jest dziś i jakich dopuścil się krętactw: -póki zyli apostołowie Kościół trzymał sie nauk Jezusa,potem nieprzeparta chęć poprawiania bożego przesłania dla własnej wygody zaczęła powoli działać -lata 321-380 -zmiana dekalogu, usunięto II przykazanie zabraniające kultu wizerunków. Kościół tłumaczy to tylko symbolami, ale poganie którzy czcili symbole byli nazywani barbarzyńcami a ich praktyki bałwochwalstwem. Liczba przykazań sie zgadza bo z ostatniego zrobiono dwa. -zmiana swiętowania -niedziela zamiast soboty venerabili die Solis i Konstantyn Wielki, synod w Orleanie z 538,represje za papy Grzegorza I od roku 595 /prorok David mówił: będzie zamierzał zmieniać czasy i Prawo/ -431 -początek kultu Maryjnego /od soboru w Efezie/to znaczy ze matka urodziła Maryje w sposób nadrzyrodzony więc Jezus nie jest jedynym/ Dogmat o wniebowzięciu maryjnym oglosił 54 lata temu papa PIUS XII. -508-władze świeckie podlegają kościołowi kosciół podporządkował sobie całą Europę Zachodnia /od Chlodwiga się zaczęło/a Biblia związek władzy świeckiej z Kościołem nazywa "nierządem" -538r-wywyższenie biskupa Rzymu /dekret cesarza Justyniana/ -593r.-papa Grzegorz wymyślił i wprowadził w życie naukę o czyścu zaczęła sie wiec komercja na całego-sprzedaż odpuszczenia grzechów/apogeum handlu to już reformacja zapoczątkowana przez Lutra. -ok.600r-pośrednictwo Maryi i innych swietych, Jezus nakazywał modlić sie do Boga, kościół wymyślił pośredników, bo na tym można też zarobić. -wprowadzenie łaciny jako języka liturgicznego /a po co mówić tak zeby wierni rozumieli?/ -709r-wprowadzenie całowania nóg papy /usankcjonowanie pogańskiego zwyczaju/ -1079r.-wprowadzenie celibatu /ewidentne łamanie prawa naturalnego i BIBLII, ale jak jest zona i dzieci to jest wydatek a chodzi o powiekszanie dóbr a nie uszczuplenie/ -1163r-początek inkwizycji-władze świeckie mają więzić wszystkich, których kościół uzna za heretyków, konfiskata majątkow a kasa do podziału więcej kasy to więcej uznanych za heretyków-matematyka nie historia -1200r-zmiana formy chrztu przedtem chrzczono tyklo dorosłych zeby wiedział i rozumiał zasady wiary niemowle nie spełnia tego warunku z oczywistych względów -1215-spowiedz i hostia sobór laterański ustanowił spowiedz uszną /po co, wystarczy pomyślec,jeśli się potrafi/ zdefiniowanie zasady transsubstancjacji i co za tym idzie w bardzo uproszczonym toku myślenia oddawanie hostii takiej samej czci jak bogu. -1229r-zakaz czytania Biblii - księga ta znalazla się na indeksie kościelnym -1252r.-wprowadzenie tortur /bulla AD extripanda / wobec heretyków tortury, głód ,miażdżenie kośći, palców, głowy, oślepianie itp -1414r-zmiana komunii - tylko w postaci "ciala" dla plebsu. Księża dalej popijają "krew". -1545r.-wywyższenie tradycji/trydencki-ludzkie tradycje są takim samym autorytetem jak Pismo Swięte, dokonywanie poprawek w biblii. -1870-nieomylność papieza. Kazdy człowiek sie myli tylko Bog jest nieomylny ale co to kogo obchodzi odstępcza moc jest nazwana w Biblii gr.antichristos Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Czy dekalog jet tylko jeden? 01.03.05, 03:31 KTO I PO CO ZMIENIŁ BOŻE PRZYKAZANIA??? Poniżej zestawienie Przykazań Dekalogu w wersji biblijnej, oraz katechizmowej (katechizm Rzymskokatolicki): Biblijna wersja Dekalogu: "Jam jest Pan, Bóg Twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli." I. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. II. Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg Twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą, a czyniący miłosierdzie tym tysiącom tym, którzy mnie miłują i strzegą moich przykazań. III. Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno; bo nie będzie miał Pan za niewinnego tego, który by wziął imię Pana, Boga swego, nadaremno. IV. Pamiętaj, abyś dzień sobotni święcił. Sześć dni robić będziesz i będziesz wykonywał wszystkie roboty twoje; ale siódmego sabat Pana, Boga twego, jest; nie będziesz wykonywał weń żadnej roboty, ty i syn twój, i córka twoja, sługa twój i służebnica twoja, bydlę twoje i gość , który jest między bramami twymi. Przez sześć dni bowiem czynił Pan niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest, a odpoczął dnia siódmego; i dlatego pobłogosławił Pan dniowi sobotniemu i poświęcił go. V. Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie. VI. Nie będziesz zabijał. VII. Nie będziesz cudzołożył. VIII. Nie będziesz kradzieży czynił. IX. Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu. X. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, ani będziesz pragnął żony jego, ani sługi jego, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jego jest.(Wg przekładu ks. Wujka 2 Mjż 20,3-17) Wersja katechizmowa: "Jam jest Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli". I. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. II. Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno. III. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. IV. Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył i dobrze ci się powodziło naziemi. V. Nie zabijaj. VI. Nie cudzołóż. VII. Nie kradnij. VIII. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu. IX. Nie pożądaj żony bliźniego twego. X. Ani żadnej rzeczy, która jego jest. (Wg przekładu ks. A. Cząstki "Duży katechizm religii katolickiej"). Już na pierwszy rzut oka widać poważne zmiany treści Dekalogu: 1. Usunięte zostało całkowicie drugie przykazanie Dekalogu, zabraniające tworzenia i kultu wizerunków. Kościół Rzymsko-Katolicki, który dokonał tej poważnej zmiany, wprowadził równocześnie do swych domów modlitw całe mnóstwo obrazów i posągów, oddając im, i ucząc wiernych oddawać im głęboką cześć. 2. Usunięcie drugiego przykazania spowodowało też zmianę numeracji przykazań, i tak: trzecie przykazanie biblijnego Dekalogu w wersji katechizmowej występuje jako drugie, czwarte, jako trzecie itd. 3. Aby jednak było Dziesięć Przykazań, Kościół Rzymsko-Katolicki dokonał rozdzielenia dziesiątego przykazania, na dwa osobne, co wprowadza dziwne zamieszanie do Dekalogu; jeżeli każde z przykazań Dekalogu nakazuje, bądź zakazuje jakiejś jednej sprawy, to IX i X przykazanie w wersji katechizmowej wspólnie dotyczą pożądania cudzej własności. 4. Kościół Rzymsko-Katolicki dokonał też zmiany treści czwartego przykazania Bożego. Nakaz święcenia właściwego, siódmego dnia tygodnia - soboty – zamieniono na ogólny nakaz święcenia "dnia świętego" poprzez który rozumie się najpierw niedzielę, a następnie inne dni świąteczne roku kościelnego - które wyszczególnia i nakazuje zachowywać katechizm. Dokonana zmiana Bożych Przykazań jest zatem zasadniczym odstępstwem od woli Najwyższego. Pismo Święte naucza, że kto narusza chociaż jedno przykazanie, jest przestępcą w rozumieniu całego Prawa, kto zaś znieważa PRAWO BOŻE, ZNIEWAŻA SAMEGO BOGA. (Jak 2,9.10). W kogo więc wierzą parafianie, skoro za nic mają historyczne źródła własnej wiary??? Odpowiedz Link Zgłoś