Gość: mariunio
IP: *.in-addr.btopenworld.com
29.07.03, 12:10
Swoja opinie zamieszcze tutaj, bo pod artykulem o Tony Blair'ze
juz jest tych opinii ze 300 i do mojej juz chyba nikt by nie
dotarl...
Ale do rzeczy: czytam te opinie i zazwyczaj jest tak, ze jedna
osoba zamieszcza jakas mysl, a potem jest z 50-siat osob, ktore
nie prowadza zadnej polemiki, ale najczesciej wyzywaja
autora tej opinii od takich i owakich. Czy nie sadzicie, ze taka
forma dyskusji prowadzi tylko to totalnego wkurwienia sie
jednych na drugich, a nie do ustalenia jakichs faktow?
Jesli jestesmu przerazeni glupota innych, moze bysmy tak zaczeli
ich reedukowac, miedzy innymi wytykajac im bledy ich
rozumowania, nielogicznosc wywodu czy zle przeslanki ich tez...
Mialo by to chyba lepszy wplyw na samopoczucie spoleczenstwa i
sposob odnoszenia sie jednych Polakow do drugich... Bo czytanie
samych tych epitetow powoduje, ze sam bym zlapal za bejzbola (a
propos, co sie stalo z tak kiedys uznawana korba od Stara?) i
ruszyl w miasto robic porzadek. Wiecej dyskusji, a rezultaty juz
wkrotce beda widoczne! Samymi wyzwiskami nigdy nie przekonamy
innych, ze jestesmy lepsi.
Na zdrowie!