podolski
10.09.03, 15:18
D. Kaye nadzorował przez ostatnich 5 miesięcy pracę 1400 specjalistów
poszukujących BMR na terenie Iraku. I ten Kaye obwieścił - ku przerażeniu
Krzaczastego buractwa, że nie tylko nie znaleziono śladów BMR, ale również
tzw. programów produkcji. Czyli podstawowy powód agresji to bzdura, której
przecież ptasi móżdżek Busha nie byłby w stanie wykoncypować, a ptasim
móżdżku Kwaśniewskiego nie warto nawet pisać.
Ale koniec końców, amerykańskiego eksperta może spotkać los podobny do jego
angielskiego kolegi.