David Kaye - wróg publiczny nr 1.

10.09.03, 15:18
D. Kaye nadzorował przez ostatnich 5 miesięcy pracę 1400 specjalistów
poszukujących BMR na terenie Iraku. I ten Kaye obwieścił - ku przerażeniu
Krzaczastego buractwa, że nie tylko nie znaleziono śladów BMR, ale również
tzw. programów produkcji. Czyli podstawowy powód agresji to bzdura, której
przecież ptasi móżdżek Busha nie byłby w stanie wykoncypować, a ptasim
móżdżku Kwaśniewskiego nie warto nawet pisać.
Ale koniec końców, amerykańskiego eksperta może spotkać los podobny do jego
angielskiego kolegi.
    • galbowski Co to znaczy: 10.09.03, 15:22
      > Ale koniec końców, amerykańskiego eksperta może spotkać los podobny do jego
      > angielskiego kolegi.

      ???

      Ośmieszony, zmanipulowany i zniszczony przez BBC popełni samobójstwo?

      Już zaczynam go żałować.

      G.R.

      • bimi Re: Co to znaczy: 10.09.03, 15:25
        galbowski napisał:

        > > Ale koniec końców, amerykańskiego eksperta może spotkać los podobny do jeg
        > o
        > > angielskiego kolegi.
        >
        > ???
        >
        > Ośmieszony, zmanipulowany i zniszczony przez BBC popełni samobójstwo?
        >
        > Już zaczynam go żałować.
        >
        > G.R.

        Skąd wiadomo, że to było samobójstwo?
        • galbowski Bo tak powiedziało BBC 10.09.03, 15:27
          > Skąd wiadomo, że to było samobójstwo?

          Podało to między dobranocką dla pedałów a instruktarzem dla islamskich
          bojowników.

          G.R.
          • bimi :) Już myślałem, ze jego żona 10.09.03, 15:32
            Nie wierzę w to, co mówi BBC - to taka sama stacja telewizyjna, jak wszystkie
            inne.
            Tak samo jak nie wierzę w to, że koleś który jednego dnia demaskuje aferę w
            którą zaangażowani są główni aktorzy światowej sceny politycznej, nastepnego
            dnia ćpa jakieś gówno i idzie na odludzie podciąć sobie żyły...

            Takie rzeczy dzieją się, co najwyżej w filmach. A i to jedynie w takich, co to
            na koniec okazuje się, że koleś został jednak zamordowany.
            • galbowski Niezależnie od faktów to BYŁO samobójstwo 10.09.03, 15:35
              Nieważne czy sam sobie wbił nóż w plecy czy ktoś mu pomógł - trupem był już w
              momencie podjęcia decyzji o sypaniu.

              G.R.
            • podolski Między BBC a innymi stacjami jest kolosalna róznic 10.09.03, 15:41
              tylko BBC w czasie agresji na Irak zapraszała do studia przedstawicieli Arabów,
              Irakijczyków mieszkających w Wlk. Brytanii i oczywiście zwolenników ataku.
              Dla porównania w TVN niepodzielnie panował T. Lis z majorem (nie pamiętam
              nazwiska) i kilkoma innymi propagandzistami, wśród których jednym z większych
              matołów jest prof. (ponoć) Lewicki z UW, amerykanista, głoszący że Saddam
              Husajn zgromadził olbrzymie ilości BMR, i dlatego powinniśmy dziękować USA za
              uwolnienie nas od niebezpieczeństwa, a ton wypowiedzi równie płaczliwy jak T.
              Blaira.
              • bimi Nie przeczę 10.09.03, 15:46
                podolski napisał:

                > tylko BBC w czasie agresji na Irak zapraszała do studia przedstawicieli
                Arabów,
                >
                > Irakijczyków mieszkających w Wlk. Brytanii i oczywiście zwolenników ataku.
                > Dla porównania w TVN niepodzielnie panował T. Lis z majorem (nie pamiętam
                > nazwiska) i kilkoma innymi propagandzistami, wśród których jednym z
                większych
                > matołów jest prof. (ponoć) Lewicki z UW, amerykanista, głoszący że Saddam
                > Husajn zgromadził olbrzymie ilości BMR, i dlatego powinniśmy dziękować USA
                za
                > uwolnienie nas od niebezpieczeństwa, a ton wypowiedzi równie płaczliwy jak
                T.
                > Blaira.

                Niemniej jednak i w BBC pracują ludzie. Ludzie, którzy mają to do siebie, że
                nie chcą, jak to ujął kolega galbowski, popełniac samobójstwa.
                Więc jeśli ktoś im ustali, że to było samobójstwo, to to będzie samobójstwo.
                Dokpóki któryś z nich się nie wyłamie. Ale wtedy, najwyżej pokaże się innym,
                że nie było warto...
                • podolski Skoro brytyjska policja ustaliła, że Kelly popełni 10.09.03, 15:59
                  samobójstwo to rzetelny dziennikarz nie powinien kwestionować tych ustaleń, a
                  co sobie myśli to inna rzecz.
                  W naszym pięknym kraju z jednej strony dziennikarze to swego rodzaju święte
                  krowy, a z drugiej spolegliwi propagandziści (np. "występy" Kwaśniewskiego w
                  Charkowie).
                  • bimi Re: Skoro brytyjska policja ustaliła, że Kelly po 10.09.03, 16:07
                    podolski napisał:

                    > samobójstwo to rzetelny dziennikarz nie powinien kwestionować tych ustaleń, a
                    > co sobie myśli to inna rzecz.

                    smile To co może kwestionować "rzetelny dziennikarz"?

                    Z tego, co się orientuję, zwierzchnikiem brytyjskiej policji jest premier
                    Wielkiej Brytani. Trodno się więc spodziewać, aby ustaliła ona cokolwiek
                    innego. To tak, jakby nasza policja miała ustalić, że Miller tuszuje swoje
                    przekręty.


                    > W naszym pięknym kraju z jednej strony dziennikarze to swego rodzaju święte
                    > krowy, a z drugiej spolegliwi propagandziści (np. "występy" Kwaśniewskiego w
                    > Charkowie).

                    Jak widać, nie tylko w naszym.
                    • podolski Rzetelny dziennikarz może kwestionować wszystko, 10.09.03, 16:14
                      jeśli ma dostateczne argumenty, a w sprawach kryminalnych przewaga policji jest
                      bezdyskusyjna (chociażby z racji dstępności badań kryminalistycznych).
    • Gość: Barman To dlaczego ten idiota Kwaśniewski nie poda się do IP: 62.233.165.* 10.09.03, 16:09
      dymisji.
    • watto Re: David Kaye - wróg publiczny nr 1. 10.09.03, 18:34
      W USA wystarczy zamilczeć kogoś na śmierć w kontrolowanych mediach.
      Ale sprawa jest poważna dla buszystów, wiec można sie spodziewać wszystkiego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja