wild
13.09.03, 17:21
Christian Michel
Możecie sprawdzić sami jak użyteczny jest dany zawód poprzez wasze
wyobrażenie o jakości jego wykonania przez zatrudnionych. Pomyślcie przy tym
o celnikach. Muszę wyznać że spośród wyzyskiwaczy żywię wyjątkowy wstręt do
celników, i jeśli wolno mi tu przerwać, pozwolę sobie opowiedzieć historyjkę.
Jest to opowiastka o turyście który odwiedza obce miasto. Zauważa antykwariat
z bardzo dziwnym posążkiem kotka w witrynie. Turysta wchodzi do środka i pyta
o cenę. "Posążek kosztuje tylko $100", odpowiada właściciel, "ale historia
tej rzeźby jest warta $1000". "Nie potrzebuję histori" wzrusza ramionami
turysta, "potrzebuję pamiatki którą mógłbym zabrać ze sobą i ta statuetka w
zupełności mi wystarczy." "Sprzedam ją zatem, ale proszę mi wierzyć" ostrzega
antykwariusz, " wkrótce wróci pan po historię". Turysta opuszcza sklep ze
statuetką w kieszeni. W drodze do hotelu zauważa podążającego za nim
kota. "Hmm, dziwne...". Odwraca się ponownie by ujrzeć za sobą cztery koty, a
wkrótce dwadzieścia. Turysta zdaje sobie sprawę że nie może wejść do hotelu
ze stadem kotów toteż przekraczając most wyrzuca statuetkę do rzeki.
Momentalnie cała kocia armia skacze do wody i topi się. Zadziwiony zdarzeniem
turysta przystaje w miejscu, po czym nagle zawraca do sklepu. Antykwariusz
uśmiecha się pobłażliwie: "Cóż widzę że już pan wraca po historię." "Nie" -
odpowiada turysta - "chcę kupić figurkę celnika."
Christian Michel