Dodaj do ulubionych

Powrót do deklaracji lustracyjnych - jestem ZA

25.06.08, 22:36
Bronisław Wildstein: Maleszkowie są wśród nas
Bronisław Wildstein 25-06-2008, ostatnia aktualizacja 25-06-2008 22:10

To dobrze, że film "Trzech kumpli" wywołał wstrząs. Dzięki temu raz jeszcze
zostaliśmy zmuszeni, aby przypomnieć sobie, na czym polegał cały system
peerelowski. Jaką rolę pełniła w nim agentura. I czym była zdrada. A w ten
sposób wracamy do problemu lustracji.

Ujawnienie szczegółów działalności tak znaczącego agenta Służby
Bezpieczeństwa, jakim był Lesław Maleszka, musiało zaszokować wielu ludzi.
Nawet zapiekli przeciwnicy lustracji, czyli redaktorzy "Gazety Wyborczej",
opowiadają dziś, jak strasznym człowiekiem jest Maleszka i jakie konsekwencje
wobec niego należałoby wyciągnąć.

Można tylko się obawiać, czy przypadkiem teraz Lesław Maleszka nie odegra roli
kozła ofiarnego – w sensie tradycyjnym – czyli takiego człowieka, który sam
jest winny, ale ujawnienie jego występków ma zastąpić ujawnienie win
wszystkich innych. Jeśli jednak zdradę Maleszki potraktujemy poważnie, to
musimy zdać sobie sprawę, że nie był on jedyny. Że należy on do znaczącej
grupy osób – agentów peerelowskich służb specjalnych, którzy w III
Rzeczypospolitej nie tylko nie zostali rozliczeni, ale często nawet nie
zostali ujawnieni. I wielu z nich robi dziś wielkie kariery. Można się tylko
zastanawiać, jakie konsekwencje dla niepodległej Polski ma fakt, że tych ludzi
nigdy nie rozliczono.

Jeśli dziś jesteśmy wstrząśnięci postawą Maleszki, to zdajmy sobie sprawę, że
takich ludzi jak on było wielu. I że tacy jak Lesław Maleszka pełnią dziś
istotne role w polityce, w mediach, w polskiej kulturze. Może więc dobrze by
było raz jeszcze zastanowić się nad lustracją. Może warto byłoby odsłonić ich
przeszłość, pokazać, kto jeszcze był takim Maleszką. I wyciągnąć z tego
konsekwencje.


www.rp.pl/artykul/153988.html

Argumenty za: to najszybszy sposób lustracji. Wypelnienie formularza pod
rygorem odpowiedzialnosci karnej, w ktorym sie jasno deklaruje w jedna lub
druga strone, powinno obejmowac wyzszych urzednikow panstwa, dziennikarzy i
ludzi nauki. Treść deklaracji w zakresie przynajmniej czy ktoś był agentem czy
nie, powinna byc dostepna publicznie, a jak ktos naklamie, to beknie. Skoro
Trybunal Konstytucyjny odrzucil poprzedni formularz, wystarczy opracowac nowy
wzor. Przy okazji uzupelniajac go o deklaracje czy ktos byl etatowym
pracownikiem czy nie. To ostatnie wynika z wlasnego doswiadczenia, kiedys
pomagalam w organizacji wyborow do lokalnego samorzadu i na liscie znalazl sie
facet wpisujacy w zyciorys, ze byl rzemieslnikiem w Kielcach, ktory sie
przeprowadzil do Wroclawia. Szczesliwie jakis przechodzien ktory sie tez
przeprowadzil, zauwazyl jego nazwisko na plakacie zapraszajacym na spotkanie i
poinformowal, ze ow czlowiek nie byl rzemieslnikiem tylko oficerem SB. Ja im
nie chce odbierac praw wyborczych. Niech startuja, jesli chca. Ale niech
ludzie wiedza na kogo glosuja.

Obserwuj wątek
    • aaki ake michnik jest przeciw 25.06.08, 22:43
      tongue_out
      • vicky17 Re: ake michnik jest przeciw 25.06.08, 22:44
        aaki napisała:

        > tongue_out

        a czegoz on sie tak boismile
        • aaki Re: ake michnik jest przeciw 25.06.08, 22:47
          prawdy
          • vicky17 Re: ake michnik jest przeciw 25.06.08, 22:49
            aaki napisała:

            > prawdy

            a co to prawda,bo to slowo chyba juz wyszlo z obiegu
            • aaki Re: ake michnik jest przeciw 25.06.08, 22:50
              w wyborczej z pewnością.
              • vicky17 Re: ake michnik jest przeciw 25.06.08, 22:53
                aaki napisała:

                > w wyborczej z pewnością.

                chcesz powiedziec w wybiorczejsmile
              • patience Niechęć GW daje się obejść ;) 25.06.08, 22:56
                Pani Luczywo stwierdzila swego czasu, że jej gazeta jest gazeta prywatna i nie
                podda lustracji swoich dziennikarzy. Nie to nie. Ale Stowarzyszenie Dziennikarzy
                Polskich juz nie jest wlasnoscia prywatna. Skoro akcjonariusze pisujacy w tej
                gazecie nie chce sie lustrowac, to nie. Ale do SDP tez nie musza nalezec. Mozna
                im zatruc zycie z ZAIKSem, zatrudnianiem w mediach publicznych, etc.
    • minusn Oczywiście że tak! 25.06.08, 23:03
      Naturalnie za. Z zastrzeżeniem, że kłamstwo lustracyjne to odpowiedzialność
      KARNA. Tylko idioci, przyjaciele agentów oraz sami umoczeni mogą mieć zastrzeżenia!
      Choć ja już mogę wskazać pierwszych przeciwników: Geremek, Michnik, Mazowiecki,
      Bartoszewicz, Szymborska, Celiński... same autorytety. Ciekawe do której grupy
      się zaliczają...
    • pozarski Re: Powrót do deklaracji lustracyjnych - jestem Z 25.06.08, 23:11
      helga aka pejszns naPiSala
      To ostatnie wynika z wlasnego doswiadczenia, kiedys
      > pomagalam w organizacji wyborow do lokalnego samorzadu i na liscie znalazl sie
      > facet wpisujacy w zyciorys, ze byl rzemieslnikiem w Kielcach, ktory sie
      > przeprowadzil do Wroclawia. Szczesliwie jakis przechodzien ktory sie tez
      > przeprowadzil, zauwazyl jego nazwisko na plakacie zapraszajacym na spotkanie i
      > poinformowal, ze ow czlowiek nie byl rzemieslnikiem tylko oficerem SB. Ja im
      > nie chce odbierac praw wyborczych. Niech startuja, jesli chca. Ale niech
      > ludzie wiedza na kogo glosuja.
      I nie ma sie co dziwic.Masz umysl kablarki,to i takich przygod od groma pod reka.wink
    • jaceq Re: Powrót do deklaracji lustracyjnych - jestem Z 25.06.08, 23:11
      > To dobrze, że film "Trzech kumpli" wywołał wstrząs.

      Jaki, kuźwa, wstrząs?!? Kogo to, kuźwa, obchodzi? Przecież są ME, jest Wimbledon, za pasem olimpiada, idą wakacje, drożeje benzyna, zaciążone żołnierki USArmy umierają jak świerszczyki, Kaczora Bóg pokarał, tyle się dzieje, a tu jeszcze trzeba się zastanawiać, czy straszny człowiek Maleszka odegra rolę, czy nie odegra? A w duрie z Maleszką i deklaracjami ilustracyjnymi!
      • krystian71 eee tam, mlyny Boze miela powoli,ale skutecznie 25.06.08, 23:20
        zadne takie wrzutki juz nie pomoga
        Napisz jeszcze,ze wwszyscy excytuja sie,ze Kurtyka przyznal sobie
        nagrode, Sawicka oskarza CBA,ze ja chcial przeleciec,i urodzilo sie
        ciele z dwiema glowami
        • jaceq Re: eee tam, mlyny Boze miela powoli,ale skuteczn 25.06.08, 23:26

          Kurtyka przyznal się, że Sawicka chciała go przeleciec.

          Bardzo możliwe. Ciekawsze to, niż nieciekawa Maleszka.
          • vicky17 Re: eee tam, mlyny Boze miela powoli,ale skuteczn 25.06.08, 23:28
            jaceq napisał:

            >
            > Kurtyka przyznal się, że Sawicka chciała go przeleciec.
            >
            > Bardzo możliwe. Ciekawsze to, niż nieciekawa Maleszka.
            >
            >
            >
            no nie wiem,bo maleszka pewnie tez przelatywal i byl przelatywany,ale akurat to
            nikogo nie obchodzi,bo ciekawsze mial wiesci na tematy nieprzelatujace.
      • patience W dupie z Maleszka to akurat nie 25.06.08, 23:24
        Jesli byl zamieszany w zabojstwo, to nie jest to samo, co wariant sasiada
        kablujacego na sasiadow. W sumie najlepiej by bylo, zeby kazdy obywatel taki
        formularz wypelnil - raz, na cale zycie, pod odpowiedzialnoscia karna za
        klamstwo - i zeby te deklaracja nastepnie sobie lezaly w Ewidencji Ludnosci czy
        IPNie. Zamiast badac kazde oswiadczenie, co jest praca mrowcza i chyba
        niepotrzebna, deklaracja taka bylaby wyci9agana i badana tylko w szczegolnych
        okolicznosciach, typu ktos wygrywa etat posla do parlamentu czy jakis biznesmen
        podejrzanie szybko sie bogaci i Urzad Antykorupcyjny musi sprawdzic, czy to nie
        jest jakis uklad mafijny bylej ubecji. A by sie przydalo w niektorych
        przypadkach, np. skad Maleszka ze swojego socjalnego etatu mial kase na
        mieszkanie w strzezonym osiedlu. Jesli uczciwie zarobil w GW, to niech GW nie
        klamie o socjalnych etatach i nie wprowadza opinii publicznej w blad. A to ma
        znaczenie, np. kampanie prowadzone w GW mialy niewatpliwie wplyw na wynik
        ostatnich wyborow. Zwyczajny obywatel by wypelnil raz i wiecej sie tym nie
        zajmowal, cieszac sie Wimbledonem, olimpiada i drozyznami. Nawet byly ubek, poza
        takimi szczegolnymi wypadkami jak Maleszka, by sobie spokojnie zyl, pod
        warunkiem rezygnacji z udzialu w strukturach mafijnych i szemranych akcjach
        politycznych. Oczywiscie pod warunkiem, ze dostep do akt dla pokrzywdzonych czy
        badania historykow by nie wylowily go jako udzialowca jakiejs szczegolnej ohydy.
        • pozarski Re: W dupie z Maleszka to akurat nie 25.06.08, 23:28
          No twoja akurat by go pomiescila.wink
        • jaceq Re: W dupie z Maleszka to akurat nie 25.06.08, 23:44
          patience napisała:

          > Jesli byl zamieszany w zabojstwo

          Jeśli. Koleżanka zapewne za chwilę stwierdzi, że SBek prowadzący nie był
          zamieszany, skoro zamieszany był ten Maleszka. Pośmiejemy się.

          > zeby kazdy obywatel taki
          > formularz wypelnil - raz, na cale zycie, pod odpowiedzialnoscia karna

          Z przyjemnością wypełnię taki formularz. Napiszę w nim, żeby Ewidencja Ludności
          pocałowała mnie w to samo miejsce, w które może mnie pocałować IPN.

          > Urzad Antykorupcyjny musi sprawdzic

          Te czasy, kiedy jakiś URZĄD coś MUSIAŁ sprawdzić, szczęśliwie już minęły.

          > skad Maleszka ze swojego socjalnego etatu mial kase (...) Jesli uczciwie zarobil

          Wisi mi to. Podejrzewam, że ze swojego "socjalnego etatu" mam kasę sporo
          większą, niż ten cały Maleszka. Komuchom nic do tego, chociaż zapewne chcieli by
          zaraz "sprawdzać".

          > kampanie prowadzone w GW mialy niewatpliwie wplyw na wynik
          > ostatnich wyborow.

          Przedostatnie za to wybory w cuglach wygrał Maleszka. wink)
          • patience Re: W dupie z Maleszka to akurat nie 25.06.08, 23:59
            jaceq napisał:

            > patience napisała:
            >
            > > Jesli byl zamieszany w zabojstwo
            >
            > Jeśli. Koleżanka zapewne za chwilę stwierdzi, że SBek prowadzący nie był
            > zamieszany, skoro zamieszany był ten Maleszka. Pośmiejemy się.


            !!!???




            > Z przyjemnością wypełnię taki formularz.


            Bardzo dobrzesmile



            > > Urzad Antykorupcyjny musi sprawdzic

            > Te czasy, kiedy jakiś URZĄD coś MUSIAŁ sprawdzić, szczęśliwie już minęły.

            Nieprawda. Instytucje panstwowe musza postepowac zgodnie ze swym statutem. Na
            przyklad drogowka musi pilnowac ruchu na drodze, a urzad powolany do zwalczania
            korupcji - zwalczac korupcjesmile




            > Wisi mi to. Podejrzewam, że ze swojego "socjalnego etatu" mam kasę sporo
            > większą, niż ten cały Maleszka. Komuchom nic do tego, chociaż zapewne chcieli b
            > y
            > zaraz "sprawdzać".

            Moje gratulacje. Ale komuchy juz nic nie sprawdzaja, bo PRLu juz nie ma. Urzad
            Skarbowy czy Antykorupcyjny - i owszem, sprawdza. Skoro chodzisz na wolnosci,
            to pewnie masz do tego prawo. Chyba, ze jeszcze twego biznesu za dokladnie nie
            sprawdzili wink))



            > Przedostatnie za to wybory w cuglach wygrał Maleszka. wink)

            Wypadek przy pracy i pycha. Nie wyobrazali sobie, ze moglby wygrac ktos, kim
            gleboko, ze swych maleszkowato- salonowych wysokosci - gardzili.
            • pozarski Re: W dupie z Maleszka to akurat nie 26.06.08, 00:16
              Jak latwo zadowolic taka helgie aka pejszns.Michnik i Maleszka i sprawa
              zalatwiona przynajmniej na nastepnych pare tygodni. Ale afera przycichnie i znow
              dlugo,dlugo nic,az do nastepnego "michnikoida".wink
            • jaceq Re: W dupie z Maleszka to akurat nie 26.06.08, 00:28
              patience napisała:

              > !!!???

              Koleżanka sugeruje, że Maleszka osobiście stuknął śp. Pyjasa?

              > Bardzo dobrzesmile

              Też tak sądzę.

              > Nieprawda. Instytucje panstwowe musza postepowac zgodnie ze swym statutem.

              Ośmielam się stwierdzić, że Koleżanka powyższym usiłuje usprawiedliwiać np. SB.

              > Chyba, ze jeszcze twego biznesu za dokladnie nie
              > sprawdzili wink))

              Owszem. Przecież jestem z Układu.

              > Wypadek przy pracy i pycha. Nie wyobrazali sobie, ze moglby wygrac ktos, kim
              > gleboko, ze swych maleszkowato- salonowych wysokosci - gardzili.

              Zgadzam się całkowicie. Np. "spieprzaj dziadu".
      • pozarski Re: Powrót do deklaracji lustracyjnych - jestem Z 25.06.08, 23:27
        Jes!Jes!Jes! Jacek!wink))
    • krystian71 a drogi Bronislaw przeciw!!! 25.06.08, 23:17

    • minusn Jeden maleszka nie czyni wiosny? 25.06.08, 23:29
      Może i nie czyni, ale gdy dostrzegam (także na tym forum, vide pozarski)
      rozdziawione kopary i ponury bełkot bez sensu zwolenników sbecji i PRLu, to
      pojawia się nadzieja że prznyjmniej część pozostałych tysięcy maleszek zostanie
      wreszcie opisana i odsunięta!
      • minusn A może jednak? 26.06.08, 00:26
        Wiadomości coraz ciekawsze (www.rp.pl/artykul/153557.html)...

        PO dokonała wczoraj gwałtownego zwrotu w kwestii nowelizacji ustawy o IPN.
        Jeszcze w poniedziałek wiceszef Klubu PO Grzegorz Dolniak mówił o konieczności
        zmiany prawa regulującego działalność Instytutu. Spekulowano nawet, że PO i PSL
        wejdą w sojusz z lewicą, by odrzucić weto prezydenta. Wszystko uległo zmianie,
        gdy we wtorkowej „Rz” ukazał się wywiad z Antonim Mężydłą. Poseł PO ujawnił, że
        słyszał taśmę, na której Wałęsa przyznawał się, iż pomagał SB. Zdradził, że
        studentom przekazał ją marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, który w poniedziałek
        zaprzeczał, jakoby takie wyznanie znalazło się w nagraniu.

        Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, słowa Mężydły zrobiły w PO olbrzymie
        wrażenie. Spadło zaufanie do Borusewicza. Posłowie zwrócili uwagę, że zabrał
        głos dopiero po kilku dniach od ujawnienia, że były opozycjonista Andrzej Bulc
        przekazał nagranie. – Borusewicz był za granicą, ale to w epoce telefonów
        komórkowych nie jest żadne wytłumaczenie – mówi „Rz” jeden z parlamentarzystów
        Platformy.

        Jako pierwszy o tym, że PO nie chce zmieniać ustawy o IPN, poinformował w
        radiowej Jedynce poseł Jarosław Gowin. Twierdził, że wiceszef klubu został źle
        zrozumiany. Od wypowiedzi Dolniaka (ale też własnych) odciął się szef Klubu PO
        Zbigniew Chlebowski.

        I co na to forumowe szczekaczki michnika? Zawiedzeni?
      • zupagrzybowa Lesław Maleszka "W pułapce antykomunizmu", GW,.... 26.06.08, 00:35
        • zupagrzybowa Jak zginął Pyjas?...... 26.06.08, 00:53
          Trzech kumpli ze studiów. Jeden został zamordowany, drugi okazał się zdrajcą, trzeci walczy o prawdę - Staszek Pyjas, Leszek Maleszka, Bronek Wildstein. Film opowiada prawdziwą historię pewnej przyjaźni z czasów PRL-u. Komunistyczna machina w filmie przybiera twarze konkretnych ludzi - funkcjonariuszy SB i tajnych współpracowników. Jak zginął Pyjas? Co wydarzyło się ponad 30 lat temu? Autorki filmu przedzierają się przez gąszcz kłamstw, wykluczających się relacji, docierają do nigdy nieprzesłuchiwanych osób oraz kilkunastu byłych funkcjonariuszy SB.
          .......
          O tym, że Maleszka donosił, Wildstein i koledzy z dawnego krakowskiego Studenckiego Komitetu Solidarności dowiedzieli się przez przypadek. Natrafili na pracę magisterską byłego oficera SB, w której to przyszły magister analizował metody pracy SB na przykładzie rozpracowania środowiska studenckiego. W tekście pojawił się Tajny Współpracownik - o pseudonimie "Ketman".

          Jego opis dobitnie wskazywał na Maleszkę. Wildstein spotkał się z Maleszką w warszawskiej kawiarni "Na Rozdrożu". Maleszka przekonany, że Wildstein miał jego donosy z IPN-u przyznał się. Byłem "Ketmanem". Dla Wildsteina był to cios i szok. Zadawał suche pytania, Maleszka pokornie odpowiadał. Jednak wciąż starał się wysondować ile Wildstein wie. Kłamał. Oświadczył, że skończył współpracę w 1980 roku. Pominął całą serię donosów, które sporządził w stanie wojennym. Na zaproszenie Wildsteina przyjechał do Paryża. Rodzina Wildsteina, choć sama zmagała się z niedostatkiem, utrzymywała Maleszkę. Znajomi zrobili nawet zrzutkę na kuchenkę mikrofalową, o której marzył. Po powrocie do kraju, Maleszka zdał szczegółowy raport organom bezpieczeństwa o wszystkich intymnych szczegółach z życia rodziny Wildsteina, opisując wszystkie jego kontakty, znajomych z opozycji i ich aktywność w Paryżu. Było lato.

          W środowisku dawnego krakowskiego SKSu zawrzało. Dawni koledzy musieli zmierzyć się z prawdą o zdradzie Maleszki i krzywdzie, jaką im wyrządził. Jednak chcieli mu dać szansę. Padły propozycje, aby publicznie wszystko wyjaśnił. Niestety Maleszka nie reagował i dalej występował w roli mentora kształtującego opinię publiczną. Dawni koledzy, na których donosił byli zdezorientowani. Pół roku później, jak gdyby nigdy nic, Maleszka ponownie zaczął się pojawiać na uroczystościach rocznicowych opozycji solidarnościowej. Zdecydowali się zareagować. Napisali list otwarty, w którym opisywali całą sytuację. "Gazeta Wyborcza" odmówiła jego publikacji. Michnik odprawił sygnatariuszy listu, argumentując, że nie będzie mu niszczyć życia, że ich działanie może doprowadzić Maleszkę do samobójstwa.

          List wydrukowała "Rzeczpospolita". Reakcja w mediach była natychmiastowa. Oburzenie na postawę... ofiar. Krzysztof Kozłowski, dla wielu autorytet moralny, dzień później publikuje na łamach Gazety Krakowskiej: "Brzydzi mnie ten sposób załatwienia sprawy. Nie wiem, czy Maleszka był czy nie był agentem. Ale zwalczanie współpracy agenturalnej przez donos, jest absurdem. Zastanówmy się, czy mówimy o plotkach, czy o faktach. Jest to sprawa grupy ludzi, którzy razem działali w SKS. Nie wszyscy oni podpisali list otwarty, opublikowany w "Rzeczpospolitej". Zawarta w nim wiadomość jest żadna. Nie podano skąd ona pochodzi, nie przedstawiono żadnych dowodów. Gdyby był jakiś wyrok sądu lustracyjnego i odwoływanie się do niego... ale tak nie jest. Nikt nigdy oficjalnie nie powiedział o współpracy Leszka Maleszki ze służbami bezpieczeństwa PRL" ("Gazeta Krakowska", 7 listopada 2001).

          Ci, którzy w czasach komunistycznych byli prześladowani, teraz znów muszą się bronić, tym razem przed atakiem Kozłowskiego. "W dniu, w którym wydrukowano Pański komentarz, ukazało się oświadczenie oskarżonego potwierdzające współpracę, więc co do faktów nie ma już chyba wątpliwości. Ale 19 osób, które podpisały list otwarty, w tym ja, ma prawo zapytać, dlaczego Krzysztof Kozłowski (redaktor "Tygodnika Powszechnego", którego przyjaźnią i poparciem cieszył się SKS w Krakowie) od razu założył naszą nieuczciwość i nierzetelność? (...) Dziwi mnie też, że (...) redaktor katolickiego pisma ma też poważne kłopoty z rozróżnianiem podstawowych pojęć moralnych. Jakoś w Pańskiej wypowiedzi nie zauważyłem wyrazów obrzydzenia do systematycznego, trwającego przez wiele lat denuncjowania najbliższych przyjaciół. Znalazł je Pan dla poszkodowanych, którzy ten fakt ujawnili. To po prostu niepojęte. (...) W wielu opozycyjnych środowiskach SB werbowało swoich agentów. Wiadomo Panu jednak, że w naszym przypadku jest pewna szczególna okoliczność. SKS był studenckim ruchem, który powstał po zamordowaniu Staszka Pyjasa przez SB. (...) Zresztą zaraz potem nastąpiła kolejna zbrodnia. Kiedy prokuratura - w odpowiedzi na naszą akcję - wszczęła lipne dochodzenie, SB zamordowała świadka, Staszka Pietraszkę, który widział, jak Pyjasa eskortowano z akademika i podał rysopis esbeka. "Tak więc wielu studentów, którzy zaangażowali się w ruch, przystąpiło do niego z pobudek moralnych, a nie z powodu czystego buntu politycznego. Zdrada w tym gronie nie jest tylko zdradą polityczną, a współpraca z tajną policją była współpracą z mordercami kolegów. W przypadku Leszka Maleszki - zabójcami najbliższego kolegi. Przyzna Pan, że to trochę zmienia standardową sytuację. (...) Szanse na ukaranie zabójców Staszka Pyjasa i Staszka Pietraszki są bliskie zeru. Po 1989 roku "gruba kreska" i czyszczenie akt zrobiły swoje. (W ideologii i realizacji "grubej kreski" miał Pan i swój bezpośredni udział jako czołowy polityk, senator, a także pierwszy niekomunistyczny minister spraw wewnętrznych.) Wszelkie śledztwa utknęły wobec solidarności ubeków" - Józef Ruszar, "List do Krzysztofa Kozłowskiego", "Rzeczpospolita", 9 listopada 2001.
          www.zyciekrakowa.pl/nowahuta/content/view/2126/57/
          • kasz0 Re: Jak zginął Pyjas?...... 26.06.08, 07:38
            zupagrzybowa napisała:

            > Wszelkie śledztwa utknęły wobec solidarności ubeków"

            Wczoraj w programie telewizyjnym gosc domagal sie aby prokuratorzy
            IPN wzywali esbekow jako swiadkow a pozniej zmieniali im status na
            oskarzonych.

            Wy macie w d.pie, ze Sad Najwyzszy zakazal takich praktyk
            (zeznania "swiadka" staja sie bezwartosciowe). Macie w d.pie art.
            183 kpk pozwalajacy swiadkowi odmowic zeznan gdy prokurator chce z
            niego zrobic oskarzonego. Wy w ogole macie prawo w d.pie, wlasnie o
            taka Polske walczyliscie i walczycie. Przyzwyczailiscie sie
            komandosi do bezkarnosci Waszych rodzicow w UB. Dyszycie checia
            nawrotu.
            • pozarski Re: Jak zginął Pyjas?...... 26.06.08, 07:53
              kasz0 napisala:
              Przyzwyczailiscie sie
              komandosi do bezkarnosci Waszych rodzicow w UB. Dyszycie checia
              >nawrotu.

              Biedaczyna zupagrzybowa,drf,jd,agat44,idelfons_zgryz.bieruta,
              dajczgewand,sanatorium_psychiatryczne etc sie na zadne akcje agory nie zalapal i
              stad ta niechec do firmy.
        • podolski.4 Mistrz copy and paste, drf aka 26.06.08, 07:15
          sanatorium_psychiatryczne z powrotem w akcji.wink
    • kasz0 autoprzekonanie o slusznosci talibow 26.06.08, 07:30
      patience napisała:

      > powinno obejmowac wyzszych urzednikow panstwa, dziennikarzy i
      > ludzi nauki.

      Widze, ze Helga po dluzszej przerwie uaktywnila sie w ramach jadra
      swej nienawisci.

      Twoim argumentem, dowodem jest Twoja gleboka wiara w slusznosc
      Twoich przekonan, wartosci, zasad. Pogarda dla roznorodnosci.

      Wyobrazilem sobie, ze kiedys talibowie zaczna walczyc w Polsce o to
      aby ich bylo na wierzchu. Dokladnie tak samo jak Ty teraz walczysz.
      Beda montowac ladunki wybuchowe przy drogach i chodnikach aby zostac
      marszalkami w parlamencie jak Niesiolowski. Oni tez beda przekonani
      o slusznosci. Wtedy bedie awantura o lustracje katolikow. W Europie
      nawet taka lustracja sie odbywala. W Holandii tropiono katolikow pod
      grozba kary smierci. W koncu obywatele tez mieli prawo wiedziec kim
      jest ich sasiad. Prawda ich wyzwalala.

      Swoja droga orzeczenia Trybunalu Konstytucyjnego tez macie w d.pie.
      Czy sedziowie sa juz tez automatycznie w stanie ekskomuniki?

      Jakos nieszczesliwie dla Was zbiegly sie aktualnie sprawy Maleszki i
      14-latki aborcyjnej. Zbrojne ramie Episkopatu szaleje kompromitujac
      Episkopat, ktory nie jest w stanie powstrzymac talibow.
    • gandalph A wsadź sobie te deklaracje głeboko w .... 29.06.08, 00:36

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka