Dodaj do ulubionych

_________________________piq się ukrył?

02.03.09, 21:38
granicę. Oczywiście wymieniając wcześniej złotego na inne waluty.
Słabnięcie polskiego złotego jesienią 2008, wywołane tym drenażem,
pogłębione zostało jeszcze przez skuteczne spekulacje zagranicznego
kapitału. Dzięki tzw. opcjom walutowym CALL spekulanci nabyli prawo
zakupu na polskim rynku waluty po cenie z lata 2008 roku, kiedy to –
przypomnijmy – za jedno euro płaciło się około trzy i pół złotego. W
konsekwencji Polska została wystawiona na atak spekulacyjny wskutek
nieostrożnej polityki finansowej, a także zwrócenia na ten fakt
uwagi przez międzynarodowe kręgi finansowe.

Przypomnijmy tylko, że już we wrześniu ubiegłego roku JP Morgan
ogłosił wiadomość, iż złoty jest najsłabszą walutą i mniej
bezpieczną niż węgierski forint. W tej wiadomości padło też
charakterystyczne zdanie, że w przypadku kryzysu Polska pozostałaby
prawie bez rezerw. To nie wyglądało na prognozę, lecz na zapowiedź.
Tymczasem odpływ kapitału jest czynnikiem, który niewątpliwie
sprzyja spekulacjom finansowym obliczonym na osłabienie złotego. Jak
wynika z ustaleń Instytutu Edukacji Konsumentów na Rynku
Kapitałowym, jest bardzo prawdopodobne, że sytuacja ta ma charakter
zaplanowanych i zorganizowanych działań, zbliżonym pod względem
sposobu działania do sławnego ataku spekulacyjnego George Sorosa na
funta szterlinga w 1992 roku.
Obserwuj wątek
    • jaceq Re: _________________________piq się ukrył? 03.03.09, 01:12
      > wymieniając wcześniej złotego na inne waluty.

      Jam to również, nie chwalący się, uczynił. Tylko nie rozumiem, dlaczego miałbym
      się z tego powodu ukrywać. Co to, wstyd jakiś, że złotówa przechodzi na półkę w
      muzeum?

      > To nie wyglądało na prognozę, lecz na zapowiedź.

      Nie. To było raczej proste stwierdzenie faktu. Rozumiem jakiś sentyment, dolar
      po złoty dwadzieścia, te rzeczy, ale złoty jest instrumentem i niczym więcej. Od
      zaplanowanych i zorganizowanych działań o charakterze spekulacyjnym ustrzeże Cię
      euro.
      • hasz0 __________Po ile wymieniłeś swoje polskie złote?/n 03.03.09, 08:44
        • hasz0 ___________PO-rządki bo przeciez nie rządy 03.03.09, 08:55
          ___Mieć pieniądze a mieć poukładane to nie to samo
          Autor: hasz0 03.03.09, 08:53

          można mieć wszystko porozrzucane na podłodze byle jak
          a mozan mieć poukładane w szufladach.

          Można mieć poukładaną jedną politykę polską ale można też mieć
          polityków polskich poukładanych.

          Dla kogoś kto nie mieszka w moim pokoju jest lepiej nawet gdy
          wszystko leży na podłodze...a to się cos przydepnie a coś innego
          podniesie...

          a naważniejsze, ze sąsiedzi i goście wszystko widzą co mam i czego
          nie mam i wiedzą na co i na ile mogą u mnie liczyć.

          Wiele rzeczy, które szanują u siebie - u mnie po prostu rozdepczą..
          jako gorsze, choćby dla mnie były najdroższymi pamiątkami po matce.
          • hasz0 _______Gdzie Marcinkiewicz zaczynał karierę? 03.03.09, 09:09
            Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa

            W Goldman Sachs doradza Kazimierz Marcinkiewicz

            Goldman Sachs przyznał się do spekulacji na polskiej walucie, w
            wyniku której złoty bardzo stracił na wartości. W tym banku doradcą
            inwestycyjnym na Europę Centralną i Wschodnią jest Kazimierz
            Marcinkiewicz.

            Wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna wierzy, że były premier
            za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości nie brał udziału w ataku
            na naszą walutę - choć jego wiedza jest dla nich warta 100 tys.
            funtów co miesiąc.

            Wczoraj w specjalnym oświadczeniu do swoich klientów bank uznał,
            że dalsza spekulacja i gra na deprecjację czeskiej korony,
            węgierskiego forinta oraz polskiego złotego to w tej chwili zbyt
            duże ryzyko. Okazało się też, że międzynarodowa instytucja zarobiła
            na tej spekulacji nie - jak zakładała - 6 procent, ale prawie 8. Nie
            wiadomo dokładnie, co Marcinkiewicz robi w Goldman Sachs.

            ___WIADOMO ZAŚ, ŻE jest doradcą Rządu d/s prywatyzacji energetyki____
            której prezesem jest kolega z boiska ......

            Marcinkiewicz jak Mahomet?
            KZ
            25.02.2009 10:41

            „Doradca inwestycyjny” banku Goldman Sachs spotkał się w ostatnich
            dniach dwukrotnie z ministrem skarbu Aleksandrem Gradem.

            O czym rozmawiali? Według „Super Expressu” o prywatyzacji elektrowni
            Polskiej Grupy Energetycznej.

            "Nie róbcie z Marcinkiewicza spekulanta"
            Goldman Sachs zamyka pozycje na złotym

            ____Brukowiec pisze________,(tak napisali) że postępowaniem
            Kazimierza Marcinkiewicza oburzeni są związkowcy z PGE.
            Z kolei politycy opozycji przekonują, że sprawie powinny się
            przyjrzeć służby specjalne.

            Grad & Goldman Sasch:- skoro góra nie przyszła do Mahometa, to
            Mahomet przyszedł do góry...

            Siła bierze się z jedności.
            Gdy każdy za każdym stoi "murem"
            gdy każdy jest współodpowiedzialny za wszystko za Ojczyznę, za
            rodzinę za ssiostrę i brata, za ojca i matkę
            Podbnie w polityce, urzędach, gminie czy w domu.
            Troska na każdym kroku i na każdym poziomie władzy o wspólne dobro.
            Troska o praworządność o jakość stosunków z innymi państwami.
            O przyszłe pokolenia...czy narażamy je na bekarność lichwiarzy
            nowymi ROLOWANYMI na gorsze długami!

            Dziś troska jest tam, gdzie jest interes. Niestety a niektórzy
            gotowi są zaprzepaścić najwyższe wartości. Sięgają po władzę,
            pyszałkowato używają przemocy a wizerunkowo udają troskę.

            We Wrocłąwiu uznano protest Niemców
            wobec Mostostalu w przetargu na Stadion na Maślicach

            na podstawie...
            dwóch lietrówek w tłumaczeniu.
            Jedna to było użycie w tłumaczeniu skrótu nazwy firmy
            a w drugiej niełąsciwe użycie znaku "&"

            To było warte dla "rozsądnych" kiladziesiąt milionów...
            i kolejne opóźnienie czasowe.
            • hasz0 ________Jedank jesteście z innej gliny... 03.03.09, 09:11
              Trudno.
              Prosze bardzo!
              Uzywajcie teraz do woli swojej "kultury"

              - piq pokazał na ile stac takich erudytów.
        • jaceq Re: __________Po ile wymieniłeś swoje polskie zło 03.03.09, 11:08
          Niedrogo. Po złoty z czymś. Przypadek. Potrzebne mi były na cośtam
          cośtam, ale się okazało, że cały piękny plan poszedł w πzdu (jak
          mawiał ten słynny gangster) i motora nie budiet. A potem już nie
          chciało mi się znowu nabijać kasy Grobelnym i tak już zostały baksy
          na ciężkie czasy. Szkoda, że tak mało, ale nie trzeba być pazernym,
          jak ta banda palantów, która poszła na opcje (bo bank, jak rząd,
          zawsze się wyżywi, to i przy banku też się wyżywi). Otóż
          niekoniecznie, co wiedziałem już 20 lat temu i tego się trzymaj.

          > „Doradca inwestycyjny” banku Goldman Sachs

          Dodajmy, że ten "doradca", nosiciel hełmów strażackich za Duce, był
          od początku do końca pomysłem na IV eRPe pochodzącym z lansu
          Jarosława. Mającym pogodzić ogień z wodą, czyli Popis (krzyż mu na
          grób!).
          • hasz0 ________W πzdu ? Popis POPiS musiał jak wszystko 03.03.09, 14:15
            trafić w πzdu.

            Wszystko co wyrośnie.... kora, pień, konary, gałęzie a nawet liście
            nie mówiąc nawet o kwiatach...
            ... ze zgniłego korzenia - MUSI BYĆ CHORE!!!!

            Tak jest z emeryturami eSBeckimi i UBeckimi...
            które "podobno" łamią.... Konstytucję i Prawa Człowieka

            Bo to nie jest PZRYWILEJ te parę tysięcy emerytury za 12 lat
            podłego wyboru moralnego, narażenia rąk na odciski od pałki,
            zwichnięcia stawów ręki od policzkowania patriotów,
            kalectwa gdy nastąpi na bezwładne ciało, a nawet samozatrucia
            od wydzielanej żółci gdy przesłuchanie się przedłużało...

            co tam, że inżynier elektronik namierzające nadajniki na dachach
            bierze kilka razy wiecej od najzdolniejszych, z których
            niechccianych patentów Zachód czerpie miliardy...

            ...co tam że lekarz we "właściwym" resorcie ma teraz emeryturę kilka
            razy większa niz jego kolega Judym...

            Konstytucja mówi o sprawiedliwości społecznej...
            mówi o równych prawach, o godności ludzkiej, służbie swemu i obcemu
            państwu...

            stąd się to bierze...z nocnych zmian...
            z ... patrz nast post-->





            • hasz0 stadion Maslice i obwodnica- październik 2008 rok 03.03.09, 14:16
              Władze Wrocławia wyliczyły, że budowa stadionu na Euro 2012 będzie
              kosztować maksymalnie 520 milionów złotych. Nieoficjalnie przyznają,
              że zwycięzca przetargu może podyktować własną, dużo wyższą cenę.
              Ratunku szukają w Chinach.
              Do przetargu na głównego wykonawcę stadionu na Maślicach zgłosiło
              się dziewięć firm. Siedem przepadło, bo nie spełniało wymogów
              przetargu.
              Do finałowej rywalizacji weszły:
              * grecko-polskie konsorcjum J&P Avax i Mostostal Warszawa - Grecy
              wybudowali m.in. stadion Olimpiakosu w Atenach;
              * niemiecko-austriacko-polska spółka Alpine Bau we współpracy z
              Hydrobudową Polska i PBG - Alpine Bau ma na koncie Allianz Arenę w
              Monachium.
              Oba konsorcja firm mają teraz sześć tygodni na przedstawienie wyceny
              inwestycji. Cena, obok terminu budowy i okresu gwarancji, to
              najważniejsze kryterium wyboru. Nieoficjalnie wiemy, że władze
              miasta obawiają się, że zwycięzca przetargu zażąda za budowę
              stadionu więcej niż 520 mln zł. O takim scenariuszu mówią także
              eksperci.
              Dariusz Koba, prezes Centrum Zamówień Publicznych, spółki zajmującej
              się doradztwem z zakresu prawa zamówień publicznych: - Trzy firmy w
              finale przetargu to mało, dwie to katastrofa. Niemal pewne jest, że
              porozumieją się w sprawie ceny i bardzo mocno ją podniosą. Miasto
              jest pod ścianą. Konsorcja zdają sobie sprawę, że bez stadionu o
              mistrzostwach nie ma mowy.
              Eksperci od prawa o zamówieniach publicznych przyznają, że cena może
              skoczyć nawet do ponad 800 mln zł.
              Podobnie było w sprawie innej dużej wrocławskiej inwestycji,
              Autostradowej Obwodnicy Wrocławia. Choć pieniądze na nią ostatecznie
              się znalazły, po zakończeniu przetargu okazało się, że firmy chcą o
              ponad 800 mln zł więcej niż pierwotnie zakładano.
              Maciej Bluj, wiceprezydent Wrocławia, spotka się dzisiaj z Markiem
              Tianem, prezesem fundacji Sinopol, która m.in. pomaga polskim
              samorządom i przedsiębiorcom nawiązywać kontakty gospodarcze z
              chińskimi firmami. A pod koniec października leci do Chin - do
              Pekinu i Czengdu, stolicy prowincji Syczuan, rozmawiać z
              przedstawicielami lokalnych przedsiębiorstw budowlanych.Bluj
              twierdzi, że wizyta nie dotyczy stadionu: - Euro to także drogi i
              lotniska. Musimy zabezpieczać się na różne okoliczności - tłumaczy.
              Nieoficjalnie urzędnicy mówią jednak, że w Chinach ma znaleźć firmy,
              które wybudują stadion w razie, gdyby europejskie konsorcja
              przeholowały z ceną.
              Plan zakłada, że w tej sytuacji przetarg zostałby unieważniony, a
              miasto rozpisałoby nowy. Wymogi formalne, jakie musiałyby spełnić
              konsorcja, zostałyby wtedy uproszczone, tak aby do finału przetargu
              zamiast dwóch konsorcjów mogło się zakwalifikować ich znacznie
              więcej.


              Data publikacji w serwisie: 2008-10-15
              Żródło wiadomości: Gazeta Wyborcza Wrocław, Maciej Nowaczyk, środa,
              15 października 2008r.
              • hasz0 _________nie wiedzą z kim gadać? 03.03.09, 14:18
                Znamy już dwie firmy, które mają szansę na zwycięstwo w przetargu na
                budowę stadionu na wrocławskich Maślicach. Nie ma wśród nich jednak
                ani jednej firmy z Chin. Azjaci polegli w przedbiegach - teraz we
                Wrocławiu, a wcześniej w Gdańsku.
                - Chińskie konsorcja nie spełniły po prostu wymogów. Jedna firma nie
                dostarczyła wymaganych dokumentów, a druga miała za słabe referencję
                do takiej inwestycji - tłumaczy Michał Janicki, szef wydziału spraw
                społecznych, odpowiedzialny za Euro 2012 we wrocławskim ratuszu.
                China Metallurgical Group Corporation, mimo że ma za sobą budowę
                centrum biznesowego w Szanghaju i realizację kontraktów w Sudanie,
                nie dostarczyła uzupełnionych dokumentów do przetargu na stadion na
                Maślicach.
                - Druga firma - China Overseas, mimo że chwaliła się budową aren
                sportowych w Mali, Gwinei Równikowej, na wyspie Santa Lucia i w
                samych Chinach, nie miała doświadczenia w budowie areny powyżej 30
                tysięcy widzów - argumentuje Janicki.
                Adrian Furgalski, ekspert z Zespołu Doradców Gospodarczych, od dawna
                zapowiadał, że nie powinniśmy się spodziewać zalewu taniej siły
                roboczej z Chin.
                - Po pierwsze to nie jest tak, że po olimpiadzie w Chinach i krajach
                bliższych im niż Polska nie ma co robić - mówi Furgalski. - To, że
                chińskie firmy wybudują stadion za pół ceny, też było mrzonką.
                Musieliby w Polsce mieć swoje prawo pracy i swoje maszyny, a
                przecież ich tutaj nie przywiozą. Muszą kupić, a to dodatkowe
                koszty - tłumaczy ekspert.
                Nie bez znaczenia było też, że chińscy inwestorzy, zamiast zabiegać
                o kontakt z samorządami, które są głównymi zainteresowanymi, woleli
                rozmawiać na szczeblu rządowym, jakby licząc, że ten pomoże. Okazuje
                się, że zaniedbali przetargi też formalnie.
                Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha uważa, że te względy
                formalne powinny ograniczyć się do ceny i technologii. Wtedy
                Chińczycy na pewno byliby faworytami.
                - Po trosze wykończyła ich nasza biurokracja - twierdzi ekonomista.
                Dodaje, iż nie powinniśmy się bać, że bez Azjatów zabraknie rąk do
                pracy.
                - Wszystkie firmy, które biorą udział w tych największych
                przetargach to najwyższa liga i zdają sobie sprawę, z jakimi
                wyzwaniami mają do czynienia - twierdzi.
                Oprócz firm z Azji, spośród 9 tych, które zgłosiły się do przetargu,
                odpadła też część przedsiębiorstw niemieckich. Nawet tych, które
                wrocławscy urzędnicy mieli okazję poznać.
                Niemieckie przedsiębiorstwo Hochtief postawiło Galerię Dominikańską,
                a Budimex-Dromex (konsorcjum Max Boegl) przebudował pl. Grunwaldzki.

                Do drugiego etapu przeszło konsorcjum polsko-greckie: Mostostal
                Warszawa i J&P Avax. Grecka firma ma na swoim koncie budowę m.in.
                stadionu Olimpiakosu w Atenach. Wspólnicy z Warszawy zapewniają, że
                mają do takiego zadania odpowiednią liczbę rąk do pracy.
                - Na pewno mamy potencjał kadrowy. Nasza grupa to kilkanaście
                spółek, które zatrudniają ponad 5 tysięcy osób - zachwala Agnieszka
                Kuźna-Filipek z Mostostalu Warszawa.
                Drugie konsorcjum, które ciągle ma szansę na zlecenie budowy
                stadionu to polsko-niemiecko-austriacka spółka Alpine Bau we
                współpracy z Hydrobudową Polska. Austriacka firma zbudowała m.in.
                Allianz Arenę w Monachium.
                Na tym etapie firmy mają 6 tygodni na wycenę całej inwestycji i
                przedstawienie jej spółce Wrocław 2012. Główny wykonawca ma zostać
                wyłoniony jeszcze w listopadzie. O jego wyborze zadecydują trzy
                czynniki: cena, czas realizacji inwestycji i okres gwarancji na nią.
                Zakończenie budowy stadionu na Euro 2012 zaplanowano na koniec 2010
                roku. Pomieści ponad 40 tysięcy kibiców.


                Data publikacji w serwisie: 2008-10-08
              • hasz0 ______Jednak nie? 03.03.09, 14:23
                Mostostal nie wybuduje stadionu na EuroZobacz na mapie Autor:
                Łukasz Błaszczyk
                Mostostal nie wybuduje stadionu na Euro Komisja przetargowa
                przychyliła się do protestu konsorcjum Max Bögl dotyczącego
                wyłonienia zwycięzcy przetargu na budowę stadionu na Maślicach.

                - Oferta konsorcjum Mostostalu zostanie odrzucona, a wybór
                najkorzystniejszej przeprowadzimy jeszcze raz według tej samej
                punktacji pomiędzy konsorcjami Max Bögl i Alpinebau. Komisja
                przychyliła się do złożonego protestu - mówi Sławomir Wojtas, prezes
                spółki Wrocław 2012.

                Protest Max Bögl odnośnie oferty konsorcjum Mostostalu dotyczył
                nieprawidłowości w dokumencie wadialnym, tzn. zabezpieczeniu umowy,
                którym w tym przypadku były gwarancje bankowe.

                - Max Bögl udowodnił, że my, jako zamawiający, mielibyśmy problemy
                ze zrealizowaniem tych gwarancji, co ostatecznie było powodem
                odrzucenia oferty Mostostalu - dodaje Sławomir Wojtas.

                Przedstawiciele spółki zapewniają, że decyzja komisji nie będzie
                rzutowała na harmonogram budowy stadionu.

                - Mostostal ma 10 dni, żeby odwołać się do Krajowej Izby
                Odwoławczej. Jeżeli w tym terminie odwołania nie będzie, to
                zamawiający dokona ponownego wyboru. Natomiast jeżeli do KIO wpłynie
                odwołanie, to procedura wydłuży się o 15 dni, przeznaczone na
                rozpoznanie sprawy - mówi Anita Fornalczyk ze spółki Wrocław 2012.

                Tak więc wybór komisji przetargowej może opóźnić się maksymalnie o
                25 dni. Jeśli Mostostal odwoła się do KIO i decyzja będzie zbieżna z
                podjętą przez komisję przetargową, konsorcjum może jeszcze w ciągu 7
                dni odwołać się do sądu, ale dochodzenie nie dotyczyłoby już samej
                decyzji, a wyłącznie ewentualnego odszkodowania. Jeśli KIO przychyli
                się do ewentualnego odwołania Mostostalu, to decyzja komisji
                przetargowej będzie nieważna.

                Przypomnijmy: przetarg wygrało konsorcjum Mostostalu, J&P Avax
                i "Wrobisu". Zwycięzcę wyłoniono 20 stycznia. Wybrano ofertę
                najtańszą, gwarantującą najkrótszy termin realizacji inwestycji.
                Cena proponowana przez zwycięskie konsorcjum to 729 700 000 zł.
                Tymczasem propozycja Max Bögl i Budimeksu opiewała na 755 000 000
                zł. Nowy stadion ma powstać do końca 2010 roku. Komentarzy: 0 |
                dodaj swój
                miejsce: Fabryczna,
                tagi: stadion | wrocław | euro Łukasz Błaszczyk
                dodane 09-02-2009 18:00
                • hasz0 Tramwaj _+Plus? 03.03.09, 14:25
                  Kwota jaką pierwotnie zarezerwowano na budowę stadionu wynosiła 520
                  milionów zł. Tymczasem po otwarciu ofert, okazało się, że najtańsza
                  z nich, właśnie konsorcjum Mostostalu, J&P, Wrobisu i Modern
                  Constuction Design, opiewa na ponad 729 milionów. Miasto postanowiło
                  więc zdobyć brakujące pieniądze na budowę stadionu, przesuwając na
                  MPK koszt projektu Tramwaj Plus
                  • hasz0 __Ostatecznie & i skrót nazwy f. w tłumaczeniu nie 03.03.09, 14:32
                    pomogły.

                    www.polskatimes.pl/gazetawroclawska/stronaglowna/90145,polacy-i-grecy-zbuduja-stadion-na-euro-2012,id,t.html

                    Od ściany do ściany a czas leci...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka