Dodaj do ulubionych

____________"nasz rząd" dwa słowa dwa kłamstwa____

05.03.09, 12:04
ale jakie miłe...
Obserwuj wątek
    • szach0 __________zdradza ich jedynie: "w tym kraju" 05.03.09, 12:07
      no i
      wyprzedaż majątku obcym oraz ograniczanie wszystkich środków
      i zasobów służących Polakom

      a co najgorsze zatykanie im ust dla możliwości wypowiedzi w ich
      własnych sprawach.
      • szach0 nawet Aquanet usycha od nożyczkowych 05.03.09, 12:08
        większość z zagranicy albo miejscowa V kolumna
        • szach0 ________będą pluć na Polaka flegmą esbecko-komuszą 05.03.09, 12:23
          a nikt z podklęcznikowych platfusów słówka nie piśnie

          nikt piczej cuchnącej gnojówki nie leje całymi tygodniami...jak na
          mnie z herb na takiego.

          Niech pokaze jeden z drugim jakiś konkret... jakis dowód
          niech znajdzie jakiś pojedynczy fakt...

          Zyłem w tamtych zcasach. Widziałem reakcje normalnych ludzi.
          Ryzkowały dlegacje z fabryk, włąsnie o robotnikach z wielkich
          zakładów napisałem tu setki postów...nikt nie podważył...
          staruszki moherowe przynosiły za ostatnie grosze...

          robotnicy przywozili pieniądze ze zbiórek w zakładach pracy...

          Z Mamuta cały samochód pieczywa...
          Z "Ruchu" pełna Nyska papierosów i gazet...

          O Tym qrva nikt nie napisz ehołota jedna będą pluć na górników
          bo chcą parę groszy...

          a sami kasę w bałych rekawiczach siegająca miliardów
          ze startą dla Polski z mnożnikiem 100.

          Mendy i tyle...
          Taki był rok 1968... PO-dziwiają tych którzy sie wtedy zapisaywali
          do PZPR
          tych którzy organizowali pałowanie...
          Taką Katarasińką - Sledzińską uważają za godną reformwania TVP
          i mediów elektronicznych...

          Jakież HIMALAJE ZAKŁAMANIA...będzie mi toto wypominać po piczej
          miesiacami trwajacej skandalicznej akcji MNIE

          będzie pouczał ...kto komu dokopał..
          -----------
          Patrzcie co podła szmata mi pisze ?
          Gdzie tchórzliwa odpowiedź gdy pyatam o konkrety? Tchórz milczy!

          "Zyjesz nadal w Polsce? Czy wyemigrowałeś w 1967 -68 roku z "RAJU"
          zamknietego "żelazną kurtyną"?

          Od którego roku szmatławy zaśliniony antypolski gnojku żyłeś
          w Polsce - by przepisywać taką nawiną propagandę antypolską
          po raz milionowy jak ta zuzyta wytarta szmata?
          Zyłeś mendo w tamtych czasach? Tak sobie pozwalasz na upsut
          gnojowicy z zawiści? czego Polakom zawiścisz dziś oszołomie?

          Katarińską-Śledzińskiej reformy mediów Ci się gnoju śmierdzacy
          zachciało? To pluj na nią, na Kwacha bo zapisał się tego PZPR w 1977
          które inicjowało nagonkę a całe życie pisał pod dyktando
          towarzyszy... W 1981 r. z polecenia tejże nomenklatury partyjnej
          zostaje mianowany redaktorem naczelnym tygodnika "ITD" i w roku
          następnym bierze udział w pracach komisji weryfikacyjnej - czynnie
          przyczynia się do wyrzucenia z pracy niezależnie myślących
          dziennikarzy.
          Zajmuje ministerialne stanowiska, uzyskane bez żadnej weryfikacji
          demokratycznej a w ostatnich dniach urzędowania, już w roku
          1990, "jednym podpisem" umarza pożyczki na zawrotne w tym czasie
          kwoty kilkuset milionów złotych dla komunistycznych organizacji
          młodzieżowych takich jak ZSMP czy ZSP.
          Pluj na na Chubner która zapisała sie w 1970 gdy mordowano Polaków
          Wojciech Huebner dzień po zostaniu I sekretarzem POP PZPR na SGPiS
          przyznał stypendium w USA sobie i swojej żonie co wielu pamięta do
          dziś.Pluj na Oleksego Rosatiego tymi słowami:

          a NIGDY SZMATO na zwykłych obywateli Polaków!

          "Rzecz charakterystyczna, żadna z propagandowych akcji peerelowskich
          władz nie spotkała się z tak autentycznie spontaniczną i aktywną
          reakcją wielu środowisk polskiego społeczeństwa, jak owa
          haniebna „syjoniści do Syjonu”."


          • szach0 _______________Awuk = piq 05.03.09, 12:47
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=92109391&a=92196401
            • szach0 ku..wA__Aw.uk-------------------> palindrom/n 05.03.09, 12:48
            • awuk Re: _______________Awuk = piq 05.03.09, 21:05
              Prosiłem cie psycholu żebyś ode mnie sie odpie...ł raz na zawsze
              czy nie ? A może trzeba posłac ci parę h.... żebyś zaczął mysleć ?
              Widocznie bez kłótni nie mozesz żyć, pajacu.
    • syn-syna Re:Powolutku synek 05.03.09, 13:06
      Sie nie denerwuj bo znowu cie oblejza lekarze z ERECa, a to wiesz
      oni wlasnie w Auschwitz byli podajnymi u Mengelego-szpricowali,
      robili najlepsze eksponaty"naukowe" z braci i siostr co im teraz nie
      lezy jako ofiarom.
      A na Kwacha to juz nie wyzywej .Jak kiedys bedziesz w Wisle to daj
      sie zawiezc do Rezydencji prezydenckiej.Tam mozesz zobaczyc wanienke
      gdzie Kwachy moczyli swoje dupska ale i w drewnianym kosciele/obok/
      chrzcielnice gdzie lezy jeszcze wlos Zdicha ktory mu spadl przy
      chrzcie.
      • hasz0 ____znalazłem w interncie tylko to 05.03.09, 13:11
        www.polonica.net/kwasniewski_stoltzman.htm
        Tyle już czasu upłynęło od tych strasznych wydarzeń. Pamiętam tylko
        trzy nazwiska zamordowanych żołnierzy AK.
        Najdłużej ich przesłuchiwano i zrobiono im proces pokazowy, w którym
        wszyscy 'przyznali się' do popełnionych win.
        Byli to: Jerzy Loziński, Stanisław Subortowicz i Witold Milwid.

        Rozstrzelano ich w obecności towarzysza Stolzmana - Zdzisława
        Kwaśniewskiego. Towarzysz Stolzman z ramienia NKWD opiekował się
        również procesami politycznymi młodzieży szkolnej.
        W Walczu odbył się proces uczniów: Bogdana Szczuckiego, Mariana
        Basladyńskiego i Feliksa Stanisławskiego, w Białogardzie zaś proces
        Pszczółkowskiego i Tracza. Skazano ich na długoletnie więzienie i
        prace w kopalniach węgla.
        Obławy na grupy żołnierzy wileńskiego oddziału AK majora Zygmunta
        Szyndzielerza ps. Łupaszka , które po ciężkich walkach i dużych
        stratach w ludziach przedostały się w lasy Pomorza Zachodniego, były
        również nadzorowane przez towarzysza Stolzmana.
        Obóz koncentracyjny NKWD w Barkenbrucke (Barkniewo) koło Gross-Born
        (Borne Sulinowo) był obozem przejściowym . Z tego obozu albo
        wywożono do Rosji, albo rozstrzeliwano. Andrzej Krajewski zdobył się
        na określenie miasta Borne Sulinowo jako: miasto ponad 20-tysięczne,
        całkowicie tajne . Tylko tyle, nic więcej.

        Egzekucji dokonywano około 5 km na północ od Nadrzyc, we wsi
        Doderlage. Miejscowość ta już nie istnieje.

        Istnieją tylko resztki murów i fundamenty budynków. Ciała zakopywano
        w okolicznych lasach, przykrywając je niewypałami, a nawet minami,
        następnie zasypano groby ziemia.

        Towarzysza Stolzmana miałem okazję spotkać w urzędzie bezpieczeństwa
        w Białogardzie, a po kilku latach powtórnie w tym samym urzędzie,
        ale nazywał się on juz inaczej.
        Nowe nazwisko Stolzmana brzmiało: Zdzisław Kwaśniewski.

        Jako lekarz mieszkał w Białogardzie przy ulicy Bohaterów Stalingradu
        nr 10 (obecnie Dworcowa).

        To tylko kilka zdań dla uzupełnienia historyjek pana Andrzeja
        Krajewskiego o redaktorze Salapatku i targach, na które przyjeżdżali
        ludzie nawet z Bornego Sulinowa.


        • syn-syna Re: ____znalazłem w interncie tylko to 05.03.09, 13:17
          Jako lekarz mieszkał w Białogardzie przy ulicy Bohaterów Stalingradu
          > nr 10 (obecnie Dworcowa).
          Mam kolege zreszta Zyda ktory poznal Stolzmana jako lekarza i mowi
          ze mu ciotke uratowal.Z drugiej strony mowi on mi zawsze "Nie wierz
          Zydowi"
        • hasz0 _________jeśli te zeznania są prawdą? 05.03.09, 13:18
          W zwiazku z tym, ze Stolzman znał mego ojca, z ktorym uzgodnił, ze w
          rezerwie zawsze będzie wyprasowany mundur. Gdy był w Gdansku,
          dzwonił do Konsumu, zeby wysłac mundur, wtedy ojciec posyłał mnie z
          mundurem do Stolzmana.

          Wziałem mundur i poszedłem do urzędu bezpieczenstwa w Gdansku.
          Niosac mundur dla Stolzmana nie spodziewałem się, ze w przeciagu 48
          godzin znajdę się w przedsionku piekła. Gdy weszłem do
          pomieszczenia, gdzie znajdowałl sie Leebe Bartkowski, ktory
          przygotował narzędzie do torturowania ludzi, zamiast zameldowac
          swoje przybycie, to ja stanalem i przygladałem się, co Bartkowski
          robi. Tenze nie zastanawiajac się uderzył mnie w twarz. Natychmiast
          odwzajemniłem Bartkowskiemu. Z opresji wybawił mnie Stolzman, ktory
          wszedł prowadzac dwie kobiety, jedna młodsza, druga starsza.

          Okazało sie, ze to była zona i corka jednego z uciekinierow, ktory
          przyznał się, ze u niego w domu przechowywana jest czesc narkotykow -
          zabrano narkotyki i obie panie. Przez poł dnia Szwedzi i Polacy
          byli przesłuchiwani przez Stolzmana i Bartkowskiego.

          Interesowal ich, kto i skad dostarczył opium na statki, gdzie
          znajduje sie miejsce składowania na terenie Trojmiasta, Ustki,
          Słupska. Gdy skonczono ustne przesłuchiwanie i Stolzman nie
          dowiedział sie, skad brano tak duze ilosci narkotykow, wtedy
          przystapiono do fizycznego przesłuchania. "Na tapete" wzieto
          wieznia, ktory na piersi mial zawieszony krzyz.

          Bartkowski kazal zdjac krzyz, lecz przesłuchiwany odmowil. Stolzman
          kazal Bartkowskiemu powiesic go na haku na łancuszku od krzyza.
          Postawiono delikwenta na taborecie i rece i nogi mial zwiazane,
          głowe przełozono na łancuszek powieszony na haku. Nastepnie
          Bartkowski raptownie wyrwal ławke spod nog. Lancuszek pekł pod
          naprezeniem i jednoczesnie przeciał prawdopodobnie tetnice. Krew
          zaczeła lac sie jak z "kranu". Po kilku minutach człowiek nie zył.

          Kazano mi pomoc wyniesc zwłoki oraz zmyc podloge. Krzyz zmywał
          NKWDzista. Osobiscie słyszłem jak Stolzman mowił do Bartkowskiego,
          ze krzyz ten wezmie do domu na pamiatke. Nastepnym do przesłuchania
          był młody Polak.

          Związano mu ręce i nogi oraz powieszono jak świniaka na haku.
          Obnażono dolną część ciała i Bartkowski szczypcami zaczał sciskac
          przyrodzenie. Nastapił niesamowity krzyk bolu torturowanego
          człowieka. Stolzman kazał przerwac tortury i zapytał czy juz sobie
          przypomniał, skad mieli na statku narkotyki. Młody czlowiek wskazał
          na małzenstwo z corka, ktorzy prawdopodobnie mieli sie zajmowac
          transportem narkotykow na statki.

          W pierwszej kolejnosci wzieto seniora rodu. Zone i corke ze
          zwiazanymi rekoma posadzono w bliskiej odległosci od ojca i meza.

          Zaczeto mu zrywac paznokcie z rak i nog. Zeby nie krzyczał
          zaplombowanu mu usta. Torturowany czlowiek kilkakrotnie mdlal.
          Lamano mu palce u rak i nog, i rece. Gdy zdjeto opaske z ust
          Bartkowski zapytał go czy bedzie zeznawal, odpowiedzial, ze tak.

          Narkotyk - opium został przywieziony do miasta Ustka samochodem MO,
          a eskorte stanowili milicjanci. Gdy samochod pojechał pod statki,
          zołnierze, ktorzy pilnowali statki szwedzkie znikneli na czas
          rozładunku towaru. Izaak Stolzman zagroził, ze jezeli nie bedzie
          mowił prawdy, to zona i corka zostana zgwałcone a pozniej
          zastrzelone.

          Torturowany mezczyzna 'przypomniał sobie', ze narkotyk był
          przywieziony z Urzedu Bezpieczenstwa Publicznego w Szczecine.

          Stolzman jak to usłyszał, to sie wsciekł, zawołał dwoch NKWDzistow,
          tez Zydow, ktorzy zgwałcili 15 letnia corke oraz zone.

          Po zgwałceniu kobiet, Stolzman wział ze stolu aparat, rozerwał
          pochwe a Bartkowski wepchnał nagrzany pret do czerwonosci w
          skrwawiona pochwe dziewczyny. Nastapił niesamowity krzyk bolu. Tak
          samo postapiono z matka dziewczyny. Niepotrzebne kobiety wyniesiono
          do nastepnego pomieszczenia, gdzie zostały zastrzelone.

          Stolzman Izaak w dalszym ciagu prowadzil sledztwo w stosunku do
          torturowanego mezczyzny, nie wierzył jego zeznaniom, ze ten z uporem
          maniaka powtarzał, ze narkotyki zostały przywiezione z Urzedu
          Bezpieczenstwa Szczecin. W pewnym momencie kazał nagrzac pret, a
          Bartkowski z cała siła wepchna w odbytnice, powtorzył sie ten sam
          scenariusz - ryk człowieka mordowanego.

          Po zakonczeniu "eksperymentu" został zastrzelony, w tył głowy.
          Wykonawca był Leebe Bartkowski.

          Izaak Stolzman zarzadził przerwe na obiad. Gdy chciałem opuscic
          przybytek zbrodni zapytałem czy moge pojsc do domu. Stolzman
          powiedział, ze zostane i pojde gdy przyjdzie czas. Po jakims czasie
          powrocił z obiadu Leebe Bartkowski, stanał w rozkroku i powiedział
          do mnie: "Nu ty Goj, czy wiesz, ze nasze kamienice a wasze
          szubienice, za chwile zawisniesz na tym haku !!!"

          Po chwili przyszedł Izaak Stolzman i zarzadził przesluchanie
          pozostałych Polakow przez Bartkowskiego, a mnie kazał pozostac w
          pokoju. Natomiast Stolzman wział dwoch pomocnikow i rozpoczał
          przesłuchania marynarzy szwedzkich, zastosował stopniowa metode
          torturowania, zaczeto od zdzierania paznokci z rak i nog oraz
          łamania palcow. Nastepnie rozgrzanym pretem - pretami ciagnieto po
          całym ciele, plecach, nogach, brzuchu, piersiach itd.

          Krzyk bolu, rozpaczy meczonych marynarzy szwedzkich. Gdy torturowano
          Szwedow i Polakow, Izaak Stolzman stał i przygladał sie, gdy
          torturowani ludzie krzycza.

          On usmiechal sie, wydawało sie, ze Stolzman znajduje wie w
          jakiejs "ekstazie", ktora dawała mu niesamowita przyjemnosc.

          Leebe Bartkowski podczas przesłuchania uciekinierow polskich nie
          uzyskał zadnych dodatkowych wiadomosci. Stolzman kazał odprowadzic i
          rozstrzelac. Dla mnie dano siennik i koc do spania i tak
          przesiedzialem cała noc do nastepnego ranka.

          Rano nastepnego dnia Stolzman kazał Bartkowskiemu załadowac do
          samochodu rozstrzelonych Polakow, zawiesc do Brzezna i zakopac. Sam
          natomiast przy pomocy dwoch NKWDzistow rozpoczał kontynuacje
          wczorajszych przesłuchan marynarzy szwedzkich, dochodzenie
          przeprowadzone było w jezyku niemieckim tak, ze nic nie rozumiałem.
          Tyle mogłem zrozumiec, ze gdy nie było po mysli Stolzmana, to
          wzmogło sie znecanie.

          Lamanie rak, palcow, bicie pretem po całym ciele itd. Gdy przyjechał
          Bartkowski, polecił, aby przygotowac do drogi samochod, jezeli beda
          pytac dokad zabiera - powiedziec, ze Szwedzi sa wiezieni na statek,
          ktory ich zawiezie do Krolewca-Kalingradu. Było to kłamstwo i
          wyprowadzenie wszystkich "zainteresowanych" w pole.

          Nastepnie wszystkich porwanych Szwedow wsadzono do samochodu
          uprzednio wiazac rece i nogi. Konwojenci siedli razem z wiezniami.
          Natomiast Naczelstwo w Gaziku, a ja z nimi ruszylismy w strone
          Gdynia-Lebork-Slupsk. W Slupsku po kilku minutach pojechalismy pod
          budynek. Na zewnatrz budynku ksztalty pol okragle, od podworka
          wklesle. Po chwili stania na zewnatrz wyszlo kilku ludzi. Bartkowski
          na czele ze swoimi ludzmi zaczal wyladowywac Szwedow. Po wyladowaniu
          ustawiono ich "gesiego" i poprowadzono do budynku. Gdy ostatni
          zniknal w drzwiach, Stolzman kazal mi przejsc na siedzenie obok
          niego.

          Dominik zwrocil sie do mnie: "Przekroczyles prog swojego
          bezpieczenstwa. Zobaczyles i uslyszales to, co nie powinienes...
          widziec i uslyszec. W zwiazku z tym musialbym ciebie zabic, ale tego
          nie zrobie. Zawdzieczasz swoje zycie Dyrektorowi Konsumu, panu
          Kaminskiemu, ktory wstawil sie za toba. Jezeli zaczniesz
          rozpowiadac, co slyszales i widziales, to zginie cala twoja rodzina
          i ty w podziemiach. Teraz zejdziemy na dol do podziemi to zobaczysz,
          ze ja ciebie nie oklamuje."

          Rozkazal, abym szedl za nim, tak mnie sprowadzil do podziemia. W
          pierwszej kolejnosci poczulo sie niesamowity zapach rozkladajacych
          cial ludzkich oraz zobaczylem lezacych pokotem marynarzy szweckich,
          ktorzy przed kilkoma minutami zeszli do podziemi.

          Dobijano z pistoletow tych, ktorzy dawali oznaki zycia. Gdy chcialem
          opuscic przedsionek piekla, Stolzman zlapal mnie za ramie, mo
          • syn-syna Re: _________jeśli te zeznania są prawdą? 05.03.09, 13:43
            Gdzies wyczytalem ze ta powiesc napisal Jerzy Urban.Kiedy i dlaczego
            to nie wiem.
            www.oberschlesien.org/Lamsdorf/Kriegsverbrecher_Massenmoerder.htm
            Nie wiem jak stoisz z niemieckim?!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka