Dodaj do ulubionych

"Poznaj Paryż okiem kloszarda"

IP: 213.76.161.* 07.08.01, 18:19
"Zwiedzanie Paryża bez pieniędzy, bez dachu nad głową i bez jedzenia oferuje
turystom jedno z holenderskich biur podróży. Zdaniem właścicieli biura,
uczestnicy wycieczki mogą w ten sposób doświadczyć prawdziwego życia kloszarda.

Turyści pod opieką przewodnika - ale bez pieniędzy, hotelu i środków do życia -
będą zwiedzali wszystkie zakątki miasta. Spać będą pod mostem w użyczonych
przez biuro pudłach kartonowych, ale pieniądze i jedzenie muszą zdobyć sobie
sami. W tym celu mogą np. grać na dostarczonych przez biuro instrumentach,
takich jak gitara czy flet.

Tym, którzy chcą malować czy rysować portrety na ulicach miasta, dostarczone
będą wszystkie potrzebne materiały.

Turyści sami wybierają sobie uczestników wspólnej wycieczki do Paryża tak, aby
mogli się wzajemnie wspierać w ciężkich chwilach. Właśnie ciężkie życie
bezdomnego wzmacnia więź między ludźmi w grupie - uważa dyrektor biura podróży,
który wpadł na pomysł zorganizowania takiej wyprawy. Jak twierdzi, on sam
przeżył taką przygodę; bez środków do życia przez tydzień błąkał się po stolicy
Francji.

Dyrektor zapewnił, że wszyscy chętni powrócą do Holandii nie tylko z
niecodziennymi wrażeniami, ale także z pełnymi żołądkami, bo cała przygoda
zakończy się wybornym obiadem w eleganckim hotelu, w którym sezonowi kloszardzi
spędzą także ostatnią noc. (mk)
(IAR)

------------------------------------------------------------------------------
ciekawe czy bedzie ta usługa opodatkowana?:}
i ile bedzie kosztowac hkmm hkmm ...



Obserwuj wątek
    • Gość: Luki hmmm... IP: 64.124.150.* 08.08.01, 09:17
      No coz - pomysl oryginalny, choc ja sie na taka wycieczke nie zapisze.
      Udalo mi sie kiedys troche czasu przezyc w Paryzu spiac glownie po krzakach,
      z pieniazkami w niewielkiej ilosci wystarczajacej na chlebek tostowy,
      za to z duzym zapasem polskiej kaszy w plecaku. smile

      Teraz milo sie wspomina rozne przygody (np. ucieczka w nocy ze spalonej
      barki przed podejrzanie goscinnym tubylcem-Polakiem), ale dziekuje-wystarczy!

      smile pozdrowienia, Luki
      • Gość: sharky Re: hmmm... IP: *.hg.mdip.bt.net 08.08.01, 15:08
        Ja raz spedzilem noc na ulicy w Braknell pod Londynem bo spoznilem sie na
        pociag. Bylem nawalony, w obcym miescie i musialem spac na przystanku...potem
        dostalem pijackiek czkawki i porzygalem sie na ulicy. Fajnie ale raz starczy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka