marksistowski Oportunista, Stalinista, Ateista, Liberał, Teista 17.07.09, 21:09 Umiał wiatr w żagle lapac. Profesor Cambridge i Oxford dzięki etnicznej klace. Miżerny dorobek naukowy bedzie zweryfikowany przez czas. Czołobitne epitafia - jak by był slowianinem , to by ich nie miał. Ot ,normalka. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz O zmarlych albo dobrze albo nic 17.07.09, 23:11 Zobaczymy co z jego dorobku po smierci zostanie. Jako, ze ciut znam system anglosaski, pozycja senior research fellow (za wikipedia) nie jest pozycja wykladowcy ale badacza. Daje sie ja czasowym wspolpracownikom uniwersytetu. Co do reszty, to powiem szczerze, ze nazwisko jest mi o wiele bardziej znane niz dorobek. Ale nie jestem filozofem. W koncu, ze sie kontaktowal z innymi Polakami w Anglii, w tym z nieswietej pamieci Wolinska, wydaje mi sie normalne. W kazdym razie kariery uniwersyteckiej na Zachodzie nie zrobil. PF Odpowiedz Link Zgłoś
awuk Re: O zmarlych albo dobrze albo nic 17.07.09, 23:19 polski_francuz napisał: ... > W kazdym razie kariery uniwersyteckiej na Zachodzie nie zrobil. > > PF Mylisz się. To jeden z najwiekszych współczesnych filozofów. To smutne że tak mało znany Polakom. Nagrody i wyróżnienia Jurzykowski Prize (1969) Friedenpreis des Deutschen Buchhandels (1977) Prix Européen d’Essai (1981) Praemium Erasmianum (1983) MacArthur Fellowship(1983) Jefferson Award (1986) nagroda Polskiego Pen Club-u (1988) Ernst Bloch Preis (1991) Nagroda Polskiego PEN Clubu im. Jana Parandowskiego (1991) Prix Tocqueville (1993) Premio Nonino (1997) Order Orła Białego (1997) Nagroda biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych im. Johna Klugego (2003; 1 milion dolarów; nagroda, która ma ambicję stać się nagrodą Nobla nauk humanistycznych; Kołakowski był pierwszym laureatem tej nagrody) Medal świętego Jerzego (2006) Nagroda Jerozolimska (2007) liczne doktoraty honoris causa (m.in. Uniwersytet Szczeciński, Uniwersytet Gdański, Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Wrocławski) Publikacje Szkice o filozofii katolickiej, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1955. Wykłady o filozofii średniowiecznej, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1956. Światopogląd i życie codzienne, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa, 1957. Pochwała niekonsekwencji. Pisma rozproszone z lat 1955-1968, red. Zbigniew Mentzel, Puls, Londyn 1989, wyd. II Londyn, 2002. Jednostka i nieskończoność. Wolność i antynomie wolności w filozofii Spinozy, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1958. Wybrane teksty z historii filozofii. Filozofia XVII wieku. Francja, Holandia, Niemcy, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1959, (antologia tekstów filozoficznych). Notatki o współczesnej kontrreformacji, Książka i Wiedza, Warszawa, 1962. 13 bajek z Królestwa Lailonii, Czytelnik, Warszawa, 1963. Klucz niebieski albo opowieści budujące z historii świętej zebrane, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa, 1964. Rozmowy z diabłem, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa, 1965. Świadomość religijna i więź kościelna. Studia nad chrześcijaństwem bezwyznaniowym siedemnastego wieku, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1965. Wybrane teksty z historii filozofii. Filozofia egzystencjalna, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1965, (antologia tekstów filozoficznych; z Krzysztofem Pomianem). Filozofia pozytywistyczna (od Hume’a do Koła Wiedeńskiego), Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1966. Kultura i fetysze, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1967. Obecność mitu, Instytut Literacki, Paryż, 1972. Husserl i poszukiwanie pewności, tłum. P. Marciszuk, Aletheia, Warszawa, 1990. Główne nurty marksizmu. Powstanie - rozwój - rozkład, Instytut Literacki, Paryż, 1976-78. Czy diabeł może być zbawiony i 27 innych kazań, Aneks, Londyn, 1982. Moje słuszne poglądy na wszystko, Znak, Kraków, 2000. Religion. If there is no God..., New York: Oxford University Press, 1982. = Jeśli Boga nie ma... O Bogu, Diable, Grzechu i innych zmartwieniach tak zwanej filozofii religii, tłum. Tadeusz Baszniak, Maciej Panufnik, Aneks, Londyn, 1987. Metaphysical Horror, Oxford: Basil Blackwell, 1988. = Horror metaphysicus, tłum. Maciej Panufnik, Res Publica, Warszawa, 1990. Bóg nam nic nie jest dłużny. Krótka uwaga o religii Pascala i o duchu jansenizmu, tłum. I. Kania, Kraków, 1994. Spis treści W czym pobłądził św. Augustyn? (fragment książki) Bergson, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, 1997. Mini wykłady o maxi sprawach, Znak, Kraków, 2003, (trzy serie w jednym tomie). "O władzy" "O podróżach" 128 bardzo ładnych wierszy stworzonych przez 68 poetek i poetów polskich, Znak, Kraków, 2003, (wybór dokonany przez Leszka Kołakowskiego). Spis treści "Wyjaśnienie i usprawiedliwienie" O co nas pytają wielcy filozofowie. Seria I, Znak, Kraków, 2004. "Nic nowego nie mówimy" - rozmowa Jarosława Makowskiego Wśród znajomych. O różnych ludziach mądrych, zacnych, interesujących i o tym, jak czasy swoje urabiali, Znak, Kraków, 2004 .ISBN 83-240- 0500-5 pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_Ko%C5%82akowski#.C5.9Amier.C4.87 Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: O zmarlych albo dobrze albo nic 17.07.09, 23:28 Nieomylny nie jestem. Zauwaz, ze noblistow Oxford az tylu nie ma by nie dac pozycji takiemu profesora albo przynajmniej readera lub senior readera. Ale wole mowic o rzeczach o ktorych sie znam. Dorobek naukowy w moich "twardych" naukach jest dosc obiektywnie mierzalny: iloscia cytowan. I tu jest kupa przekretow, ale cos przynajmniej z tego da sie powiedziec. W takich "soft" naukach naprawde wole sie nie festlegen. Ale wierz mi: nagrody (wylaczmy tu moze Nobla poki co) i doktoraty h.c. sa ciut bardziej polityczne. PF Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski O zmarlych albo dobrze albo nic? Bzdura 17.07.09, 23:27 Czlowiek , ktory umiera w wieku 82 lat nie wymaga wymuszonej żaloby. Smierc taka to częsc życia. Dlatego należy mowic obiektywnie: Kokłakowski, Szymborska, Wolinska, Kuron, Michnik - BYLI SKOMPROMIRTOWANI NA ZAWSZE DOBROWLNĄ I ENTUZJASTYCZNA KOLABORACJA ZE STALINIZMEM. I żadne pózniejsze, oportunistyczne volty swiatopoglądowe tego nie wymażą z pamięci Polakow i mojej. A że kołakowski był osobiscie "dobrym człowiekiem"? Takim był tez Goebbels, cudowny ojciec 1 mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: O zmarlych albo dobrze albo nic? Bzdura 17.07.09, 23:36 Goebbels byl oportunista malego wzrostu. Jedynym doktorem na szczytach nazi wladzy i, obok, Speera, jedynym czlowiekiem o porzadnym wyksztalceniu. Kuternoga, dorwal sie do wladzy by miec kobiety, ktorych jako krasnal by nie mial. Zdradzal swoja zona z Baarova, czeska aktorka. Nie pieprz wiec o Goebbim bez zrozumienia. Szymborska miala dla Polski nagrode Nobla. Chwala jej za to. Michnik stworzyl (czy zachachmecil ciut) GW ktora nas tu gosci. Kuron byl ministrem RP i lubianym czlowiekiem. O reszcie trudno sie wyrazic. PF Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Re: O zmarlych albo dobrze albo nic? Bzdura 17.07.09, 23:42 Aktywna , entuzjastyczna , niewymuszona kolaboracja na rzecz polako- morderczego stalinizmu ,dyskredytuje na zawsze tę bande żydo- komunistow. Lansowanie ich na autorytety moralne i filozoficzne to spluniecie w twarz Polakom , ktorzy mieli odwage i uczciwosc powiedzec NIE stalinizmowi. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: O zmarlych albo dobrze albo nic? Bzdura 17.07.09, 23:52 Wielu porzadnych, mlodych ludzi dalo sie uwiesc Stalinizmowi. Byli mlodzi, zdolni, Polska zdawala sie wolna, o komunizm przyszloscia... Moj krajan Konwicki jest tu przykladem. Terazniejsze oceny sa latwe, juz wszystko wiemy a komuna przegrala. I to zupelnie w twoim tchorzowskim stylu kopac przeciwnika ktory juz lezy. Tacy sa marine? czy to tylko twoja osobista cecha? PF Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Re: O zmarlych albo dobrze albo nic? Bzdura 18.07.09, 08:40 Marine, ktory "dal sie uwiesc" w niewoli wietnamskiemu komuniscie to jest na całe życie zhanbiony. Autorytetami moralnymi zostawali tacy jak Mc Cain, ktorzy pomimo kliku lat tortur, "uwiesc komunizmowi" sie nie dali. I dlatego z honorem mogli sie ubiegać o zaszczyt amerykanskiej prezydentury. Dlatego hanba entuzjastycznym kolaborantom Petaina i Hitlera. Hanba dobrowolnym i entudjastycznym kolaborantom Stalina jak Wolinska,Kołakowski, Szymborska , brat Michnika, Kuroń etc,etc. Ale tego, moralnie osłizgła franca nigdy nie zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
cyniol Re: O zmarlych albo dobrze albo nic 18.07.09, 03:40 polski_francuz napisał: > Co do reszty, to powiem szczerze, ze nazwisko jest mi o wiele bardziej znane ni > z > dorobek. > > Ale nie jestem filozofem. Co wiecej nad Tatarkiewicza moze wymyslic Kolakowski, raczej niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
markv501 Re: O zmarlych albo dobrze albo nic 18.07.09, 18:14 mylisz sie i sam sobie zaprzeczasz. Stanowisko senior researcher jest wyzej albo na rowni z profesura. Wykladowca nie musi miec tytulu profesora. Ludzie raczej unikaja wykladow, W przypadku Kolak silny akcent uniemozlziwial mu podjecie wykladow. Mogl miiec mala grupe studentow/doktorantow z ktorymi mial zajecia. Tego nie wiem, ale mowienie ze nie zrobil kariery uniwersyteckiej nie ma sensu Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: O zmarlych albo dobrze albo nic 18.07.09, 18:56 "Stanowisko senior researcher fellow jest wyzej albo na rowni z profesura." Alez nie. To jest stanowisko, ktore sie otwiera jak departament ma jakis wiekszy projekt. I najwazniejszy punkt jest, ze to jest stanowisko na okreslony okres czasu. Pozycje profesora, readera, lecturera ... sa na czas nieokreslony. Sam bylem przez pewien czas sr res. fellow to i wiem o czym mowie. PF Odpowiedz Link Zgłoś
markv501 Re: O zmarlych albo dobrze albo nic 18.07.09, 18:22 co znaczy "kontaktowal sie"? MOze sie w niej kochal , byles przy tym? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: O zmarlych albo dobrze albo nic 18.07.09, 19:02 co znaczy kontaktowal sie Tzn rozmawial osobiscie. Nie znam ani tych ludzi, o ktorych mowa. A w Anglii bywam rzadko (do dzis chyba 3 x). I krotki kontakt z Polkami, ktory ja utrzymywalem podczas tych wizyt wowczas dotyczyl mlodej dziewczyny pracujacej w McDo. Zagadalem ja bo wygladala na Polke i nie byla PF Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Re: Zmarł Leszek Kołakowski, wspaniały Człowiek 17.07.09, 21:15 ??? Odpowiedz Link Zgłoś
awuk Re: Zmarł Leszek Kołakowski, wspaniały Człowiek 17.07.09, 23:05 - To był niezwykle dobry człowiek - wspomina zmarłego dziś prof. Leszka Kołakowskiego Zbigniew Mentzel z "Tygodnika Powszechnego". A kolega zmarłego po fachu prof. Tadeusz Gadacz dodaje: - Był najbardziej rozpoznawanym polskim myślicielem i filozofem na świecie. - On pochodził ze szlachetnej rodziny myślicieli krytycznych. Uporczywie odpowiadał "nie wiadomo" - wspomina Zbigniew Mentzel z "Tygodnika Powszechnego", jeden z ostatnich, którzy rozmawiali z prof. Kołakowskim. - Mówił tak, gdy pytano go o istnienie Boga i życie wieczne. Jego najnowsze książka (ma ukazać się we wrześniu) będzie zatytułowna przewrotnie i w tym duchu: "Czy pan Bóg jest szczęśliwy"? - opowiadał prozaik i felietonista "TP". Zero pomnikowości, sama dobroć Według niego, prof. Kołakowskiego nie interesował "ten młyn i spory partyjne". - Nie lubił tego i nie lubił politykowania. Ale interesował się życiem politycznym Polski i miał wiedzę na ten temat - mówi w TVN24 Mentzel. Najważniejsza myśl profesora? "Żadna ideologia nie nauczy nas tyle, ile zło które sami innym wyrządzamy". Mentzel podkreślił ponadto, że Kołakowski był zaprzeczeniem pomnikowości. - Uważał określenie "filozof" za obelżywe. Nie znosił napuszenia i mędrkowania. Raczej bliska była mu postawa Sokratesa z jego myślą "wiem, że nic nie wiem"- wspomina pisarz. I zapewnia: - W życiu codziennym był to niebywale dobry człowiek. (...) www.tvn24.pl/-1,1610312,0,1,okreslenie-filozof-uwazal-za-obelzywe,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
awuk Re: Zmarł Leszek Kołakowski, wspaniały Człowiek 18.07.09, 01:14 forum.gazeta.pl/forum/w,28,97967374,97967374,Leszek_Kolakowski_nie_zyje.html Odpowiedz Link Zgłoś
cyniol Re: Zmarł Leszek Kołakowski, wspaniały Człowiek 18.07.09, 03:37 spitt napisał: > > Ten co zegnal Wolinska ??? ,... Ten dobry i wspanialy czlowiek byl przyjacielem rodziny. Bedac w Londynie goscil czesto u oprawczyni Wolinskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
markv501 Re: Zmarł Leszek Kołakowski, wspaniały Człowiek 18.07.09, 18:35 Micio Moczar ci o ich spotkaniach powiedzial, sami pili a ciebie nie zaprosili Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Stalinisci nie wykazali żalu za grzechy 18.07.09, 08:57 .... i nie odbyli pokuty. Dlatego było to tylko przefarbowanie u Kołakowskiego ,Wolinskiej, Szymborskiej,brata MIchnika i wielu innych Odpowiedz Link Zgłoś
markv501 Re: Stalinisci nie wykazali żalu za grzechy 18.07.09, 18:03 Bravo! w zagladaniu do meskich rozporkow konkurujesz z Splittem . W 1950r Kolakowski mial 23 lata, Michnik sie jeszcze nie narodzil , chytrzy stalinowcy. Czy za dwadziescia lat Kolakowski bedzie czytany ? pewnie nie. Byl znawca od teorii marksistowskich - wybitnym tak,tak. Kazda gazeta na "zachodzie" mmiala swego kremlologa. Opisywali oni zbrodnie sowietow, ale niektorzy dodawali , ze marksistowski jest OK, ale nie w wykonaniu rosyjskim. Kolakowski pisal, ze zbrodnie stalinizmu sa wynikiem wprowadzania idei marksistowskiej.. Sluchalii I nagradzali go (jako Polaka) wszyscy, nie tylko dlatego ze mial dobra wiedze I argumenty, ale takze dlatego ze marksizm byl ideologia smiertelnego wroga. Rosja dzis nie wyznaje marksizmu I ta ideologia malo kto sie interesuje. Ergo Kolakowskkiego przestana czytac, ale to nie umniejsza jego autorytet. Obecnie wielu interesuje sie islamem -jako ze to wroga ideologia. Islam dostanie w du.pe i zainteresowanie opadnie.. Nie bardzo rozumiem co cie tak boli ze nazywaja Kolak Polakiem. Wolalbys aby nagradzali go jako slowianina albo sjoniste. Wczoraj dziennik BBC okreslil Kolak jako Polaka - Idz z e Spittem pod redakcje BBC zloz protest. To takie typowe w Polsce jak sie dorobia jednego wybitnego to od razu znajdzie sie chmara z pomyjami.(jak to sie mowilo ,"…a proboszcz zazdrosci Zosi lekkiego porodu" Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Re: Stalinisci nie wykazali żalu za grzechy 18.07.09, 18:25 Gdy mowie o Michniku to to mysle o bracie Adama, stalnowskim funkckonariuszu stalinowskiego UB. Gdy mowie o Szymborskiej to mowie o jej bałwochwalczych dupo- całujących Stalina wierszach. Gdy mowie o Kolakowskim to mowie o zapienionym stalinowcu, ktory kopał Kotarbinskiego i ktory umiał pływac w każdej mętnej wodzie. Jeżeli Kołakowski jako nawrocony katolik chciał katolickiego wybaczenia to musiał by dokonac rachunku sumienia, wyrazic ,zal za grzechy i odbyc pokutę. Nigdy tego nie uczynił Nikt Kołakowskiemu Polskosci nie odbiera - jest bardzo polski w swym cwaniackim oportunizmie. Takich małych polaczkow to mielismy na tony. Odpowiedz Link Zgłoś
aaki g.wyborcza dzis w załobnej szacie... 18.07.09, 18:39 był jednym z jej coraz mniej licznych autorytetów. prywatnie powiem:niech spoczywa w pokoju Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Jako katolik powiem panu Kołakowskiemu..... 18.07.09, 18:57 ... bratu w katolicyzmie: Wieczny odpoczynek racz mu dac Panie Jezu Chryste, a swiatłosc wiekuista niech mu swieci na wieki wiekow. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
markv501 Uwagi ogolne 20.07.09, 20:01 Uwagi ogolne: PF : " …kontaktowal sie ….. - brzmi jak :":towarzysz Stalin po przyjezdzie do Krakowa kontaktowal sie z Leninem" inni " Kolak spotykal sie, odwiedzal, bywal " powiedzialo sie "a" to po "a" idzie "b" po co sie spotykali - tzn "b" wiadomo po co - aby przejac WADZE, po "b’ idzie "c" czemu skoro sa (zydzi) tacy wszechobecni I wszechpotezni (nb sa to atrybuty Stworcy) to czemu nie przejeli WADZY ?- odpowiedz: _ czujnosc forumowiczow przekreslila plany spiskowcow. Marksistowski i inni "nie chodzi o Michnika, ale o jego brata". Primo wlasnie chodzi o Michnnika a nie o jego brata , secundo od kiedy rodzina odpowiada za czyny doroslego czlonka, chyba ze mowi sie o wplywach starszego na mlodsszego, w przypadku braci Michnnikow taki wplyw byl minimalny I dzalal w odwrotnym kierunku. W 1950 starszy brat mial 20 (?) (straszny Stalinista) a mlodszy sie jeszcze nie narodzil, dalej starszy byl (?) od wsadzania , a mlodszy siedzial. Pewnie czesciej sie klocili niz zgadzali. Mrksistowski I inni :"… nie wykazali pokuty za grzechy", skad wiesz, spowiedz jest aktem osobistym. Oczywiscie najlepiej by bylo I po marksistowsku gdyby swoje grzechy wyznali publicznie np.na Placu Defilad tak jak bywalo za czasow Rewolucji Kulturalnej. Po spowiedzi mozna byloby ich roztrzelac bez sadu , po marksistowsku. Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Oxford - Mekka stalinistow 20.07.09, 20:34 Oxford , piękne historyczne miasto. Zalewane przez szambo stalinistow: corka Stalina, Wolinska, Kołakowski etc.etc. Odpowiedz Link Zgłoś
markv501 Re: Oxford - Mekka stalinistow 22.07.09, 18:02 dodaj piatke(pewnie wiecej) autochtonow, ale oni byli z Cambridge.Sowieci ich podobiznyy na znaczkach pocztowych umiescili. Klej na znaczkach byl posladzany, aby ludziom uprzyjemnic lizanie Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski ghonkiewitzh-waltzh , uczennica stalinisty.... 22.07.09, 19:03 .... Kołakowskiego. Morda pełna falszywych frazesow przechrzty a czyny szatanskiej stalinowskiej hieny. Odpowiedz Link Zgłoś