gusianka
29.03.11, 13:34
Witajcie,
Nie wiem od czego zacząć, żeby podzielić się moimi dolegliwościami związanymi z jelitami. zarówno lekarz pierwszego kontaktu jak i gastrolog stwierdzili IBS ale moja natura jest zbyt podejrzliwa i panicznie boję się ,ze to może być nowotwór. mam 34 lata i odkąd pamiętam przy silnym stresie leciałam biegiem do kibelka ,żeby sobie ulżyć.Nigdy mi to nie przeszkadzało i nie było niczym podejrzanym . W zeszłym roku w maju gdy wracałam z rodzinką z długiego weekendu zaczęły się masakryczne przelewania w jelitach, wzdęcia wprost nie do opisania ,bulgotanie....Oczywiście jako ,ze jestem hipochondryczka szybko poleciałam do lekarza , który stwierdził dyspepsję.Po miesiącu "pierdzenia'' przeszło jak ręką odjął.Wyniki krwi, usg jamy brzusznej , helicobactery, posiewy kału markery nowotworowe z krwi- wszystko w najlepszym porządku. W Sylwestra uderzyło ze wzmożoną siła i trwa do dziś.Do tego bóle esicy, jakby kolkowe i wrażenie napuchnięcia tej strony ciała.I zaś od nowa wizyty u lekarzy , po których stwierdzono IBS.Dodam ,ze miewam zaparcia naprzemiennie z biegunkami ale nie jest to dla mnie żadnym utrudnieniem.Z tym da się żyć. Z tym bulganiem , przelewaniem i wzdęciami to już przegina. Poszłam sobie prywatnie na USG jelit, które nic nienormalnego nie stwierdziło.A oprócz tego nasłucham się od lekarza ,ze powinnam się leczyć w psychiatryku i do widzenia. Ostatnim etapem poszukiwań przed kolonoskopią okazał się test Tumor M2-PK, który miał byc markerem wykrywającym zmiany wczesnonowotworowe. Załamka, wynik pozytywny....Pojutrze idę na kolonoskopie i już ledwo żyję z nerwów przed wynikiem. Do tego doskwiera mi ostatnio dość mocno, stwierdzona szczelina odbytu , która wczoraj po mocniejszym stękaniu zaczęła lekko krwawić.czy myslicie ,ze to juz nowotwór??