Dodaj do ulubionych

Zelnorm (Tegaserod, Zelmac, Zensaa)...

25.06.05, 05:02
Witam.
Być może to Was zainteresuje. Koleżanka przywiozła mi z USA jedno opakowanie
tego leku. Lek kosztuje 130 dolarów (60 tabletek), ale choć nie jestem
bogaczem, to się zdecydowałem spróbować i poprosiłem o ten zakup, bo po
latach życia z IBS'em mam naprawdę dość i wielokrotnie brałem już pod uwagę
samobójstwo. Moja wiara w możliwość ozdrowienia spadła praktycznie do zera.
Jednak do zmiany nastawienia zachęciło mnie autentyczne wyzdrowienie
znajomej, która po jednym opakowaniu Zelnormu zupełnie pozbyła się
dolegliwości.
Tyle, że ona miała wyłącznie zaparcia (IBS-C), a u mnie rzadko ale jednak
systematycznie (średnio raz w miesiącu) występują także biegunki.
Sądziłem jednak, że ta jedna biegunka w miesiącu nie musi dyskwalifikować
Zelnormu, jako leku, który zrobi wreszcie to, co wydawało mi się już
praktycznie niemożliwe, czyli pozwoli mi np. pójść do kina.
Tak więc upragniony Zelnorm znalazł się w moich trzęsących się z wrażenia (a
dokładniej z powodu chwilowo ożywionej nadziei) rekąch.
Co tu dużo gadać. Po 16 tabletkach poddałem się całkowicie. Po prostu przez
ten tydzień gdy brałem lek (i jeszcze przez kolejne kilka dni po odstawieniu)
zmieniły się jedynie proporcje biegunek do zaparać. A dokładniej z jednej
biegunki na miesiąc zrobiła się biegunka permanentna.
Tak więc jeśli ktoś z Was myślał o tym leku, a systematyczna biegunka (choćby
jedna w miesiącu) stanowi element posiadanej przez niego odmiany IBS, to
szczerze Zelnorm odradzam.
Wypada tylko pozazdrościć szansy, jaką ten lek stanowi dla tych, którzy
chorują na IBS-C. Mi pozostało dalej pytać Boga o sens mojego życia. Bo tak
żyć się już po prostu nie daje, zwłaszcza w tym tragicznym kraju...
Pozdrawiam wszystkich (zwłaszcza samotnych z "własnego wyboru").
Obserwuj wątek
    • leoncjo1 Re: Zelnorm (Tegaserod, Zelmac, Zensaa)... 25.06.05, 09:44
      Współczuję ci bardzo,że znowu nic nie wyszło. Na ten lek natknąłem sie
      wcześniej i pisałem o nim z pól roku temu. U nas jest niezarejestrowany ale
      można go taniej kupic w Czechach. Jak działa to nie wiem bo go nie próbowałem
      bowiem mój IBS choć nie ani taki ani taki - ale ze skłonnością do biegunek a w
      opisie chyba jest że nadaje sie dla zapraciowiczów.

      Są dni że czuję sie znakomicie,tak jak w pierwszej połowie czerwca, nic nie
      dolega, brzucha nie czuję aż chce się żyć.Wszystko jem, nie trzymam żadnej
      diety ani nie prowadzę żadnej kuracji, bo po co.
      Aż tu od kilku dni nawrót ni stąd ni z owąd. Kłucie w powłokach brzusznych,
      wzdęcia, lużny stolec, nudności - że tylko się pochlastać.Macam się po tym
      brzuchu,wyczuwam jakieś bolące zgrubienia. Poszedłem na USG(chyba już
      dwudzieste z kolei)i nic, wszystkie podroby są w normie,żadnych przepuklin ani
      tłuszczaków w powłokach brzucha nie stwierdzono. Zatem lekarz wali : masz pan
      albo IBS albo to wszystko od kręgosłupa i tak ma większość ludzi. Toż to ja
      wiem od początku. I koło sie znowu zatoczyło.

      Mnie wycisza co nieco debridat i duspatalin ale brane nie ciurkiem lecz z
      przerwami.
      Podrwaiam:
      L.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka