eliseu 06.09.07, 19:58 Czy ktos z forumowiczów zazywał kiedyś ten specyfik? Napotkałem reklamę w gazecie i kupiłem, używam od kilku dni, ale żadnej poprawy... ale w ulotce czytam, że kuraqcja trwa przynajmniej miesiąc. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eliseu Re: Laktoplant? 01.06.08, 21:42 Po 2 miesiącach regularnego zażywania stwierdziłem, iż nie tędy droga. Leki tego typu to wyrzucanie pieniędzy w błoto i rozbudzanie niepotrzebnych nadziei. Trzeba zacząć leczyć się u psychologa. Odpowiedz Link
enterol250 Re: Laktoplant? 02.06.08, 18:49 Eliseu, a próbowałeś beneflory? U mnie w połączeniu z jogą i odpowiednią dietą zdziałała cuda. Pzdr. Odpowiedz Link
eliseu Re: Laktoplant? 02.06.08, 19:55 Próbowałem, niestety nie pomogła wcale. Zamówiłem Colonix, czekam na urlop, żeby zacząć kurację. Odpowiedz Link
enterol250 Re: Laktoplant? 03.06.08, 07:37 Zdecydowanie za krótko! 3-4 miesiące (1 saszetka dziennie rano na czczo), odpowiednia dieta (zero chemii, mało surowizny, gotowane potrawy, dużo przypraw: tymianek, cząber, oregano, przyprawy korzenne), regularna aktywność fizyczna (codziennie, minimum 30 min) i będzie o niebo lepiej. Spróbuj. Polecam. Pzdr. Odpowiedz Link
eliseu Re: Laktoplant? 03.06.08, 14:29 Nie sądzę, mam depresję lękową, nerwicę, fobię społeczną i wiele innych zaburzeń psychicznych, np. borderline. Ciągle ktoś próbuje zatruć mi życie, upodlić. Jestem prześladowany, wyśmiewany i wyszydzany. Żaden środek nie zadziała, potrzebne są radykalne zmiany stylu życia, zmiana miejsca zamieszkania, pracy. Poznanie ludzi, zawarcie przyjaźni, odnowienie więzi rodzinnych, wyjazdy. Po prostu nowe życie... tylko, że to jest nierealne. Odpowiedz Link
enterol250 Re: Laktoplant? 03.06.08, 21:26 Dlaczego nierealne? Wszystko jest realne, wszystko zależy od naszego postrzegania. Zaburzeń psychicznych Tobie beneflora nie wyleczy, ale pomoże wyregulować układ pokarmowy. A jak wiadomo w zdrowym ciele (zdrowe ciele :D). Skro mnie się udało odbić od dna i mam teraz porządną robotę, w której rozwijam się intelektualnie, mogę wychodzić ze znajomymi i nie ryczę potem przez pół nocy i powoli zaczynam żyć tak jak powinnam, to każdemu może się udać. Nie daj sobie wmówić, że jesteś odpowiedzialny za słabe zdrowie. Jedyna rzecz za którą jesteś odpowiedzialny to podjęcie leczenia i tego nikt za Ciebie nie zrobi. Chuck Bukowski pisał kiedyś, że człowiek sam stwarza swoje demony i wygląda na to, że się nie mylił. Ok, koniec tej domorosłej filozofii :D Pzdr. Odpowiedz Link