26.04.05, 21:59
Przez kilkanaście minut zakonnicy obserwowali namiestnika Boga siedzącego z
głową zwieszoną na piersi i nikt nie miał odwagi przerwać tego głębokiego
snu. Po jakimś czasie Pius X ocknął się, a zebrani dostrzegli w jego oczach
przerażenie graniczące z paniką.
- Bracia - przerwał grobową ciszę papież. - To, co przed chwilą dane mi było
zobaczyć we śnie, jest zatrważające. Widziałem Rzym skąpany we krwi księży i
biskupów, widziałem któregoś z papieży jak w ucieczce rzuca się do
wypełnionego zwłokami Tybru i tonie. Ujrzałem nasze świątynie w gruzach i
wiernych, którzy je podpalają. Nie wiem, kim był ów papież, ale z całą
pewnością nie był Włochem. Dzień Sądu nadejdzie, gdy w świętym Rzymie
rozpadnie się Koloseum...
Obserwuj wątek
    • cuski Re: Proroctwa cz. II 26.04.05, 22:05
      W dniu, w którym papież Pius X miał swoje widzenie podczas niespodziewanej
      drzemki - otworzono tajne księgi proroctw Jana Bosco. Purpuratów zaskoczyła
      zadziwiająca zgodność między widzeniem Piusa X a istniejącymi w dokumentach
      zapisami. Poszukiwania innych proroctw dotyczących Watykanu również zakończyły
      się wielką niespodzianką. Odnaleziono przepowiednie św. Malachiasza, spisane w
      1595 roku przez zakonnika benedyktyńskiego Arnoldo de Wion z klasztoru Świętej
      Justyny w Padwie. Proroctwa te, skonfrontowane przez specjalną komisję
      watykańską z przepowiedniami Sybilli greckiej (imię Sybilli w czasach
      przedchrystusowych nadawano wszystkim kobietom jasnowidzom), spisane w
      dziewięciu księgach, dały zadziwiający obraz losów papiestwa. Na dodatek
      pokrywały się z przepowiedniami Nostradamusa! Po kilkunastu tygodniach pracy,
      komisja zdołała z wszelkich odnalezionych zapisków dotyczących losów Kościoła i
      papieży stworzyć jeden spójny dokument. To co z niego wynikało nie napawało
      optymizmem.
      Przede wszystkim los Kościoła wydawał się być przesądzony, a jego panowanie w
      chrześcijańskim świecie miało trwać jeszcze tylko przez siedemdziesiąt jeden
      lat - do 2025 roku.
      Proces powolnego zanikania władzy Watykanu i duchowego przywództwa papieży miał
      się zacząć od tajemniczej śmierci "księżycowego papieża", którego pontyfikat
      potrwa zaledwie kilka tygodni, a jego światłość nie rozbłyśnie, hamowana przez
      zakulisowe cienie. Papież ten zdąży jedynie zaświecić światłem odbitym - jak
      księżyc.
      Następnym papieżem będzie "papież słońca", co wędrując nieustannie po ziemi -
      jak słońce po nieboskłonie - poczyni starania o zjednoczenie dawnych
      schizmatyków i pojednanie z judaizmem. Jego wysiłki nie przyniosą jednak
      spodziewanych efektów. Przyjdzie kolej na "gałązkę oliwną" - papieża, który
      całą swoją działalność poświęci na połączenie wiary chrześcijańskiej z "nową
      wiarą - nowego wieku". Te starania też nie przyniosą rezultatów.
      Na koniec przyjdzie papież obcej rasy, który stanie się - wbrew swojej woli -
      papieżem apokalipsy. Zginie wraz z całym Rzymem, w ogniu oczyszczenia.
      Ci czterej ostatni papieże nazwani zostali w księgach odpowiednio:
      De mediae lunae - mediator księżyca,
      De labore solis - trud słońca,
      De gloria olivae - chwała drzewa oliwnego,
      Pietro Romano - Piotr rzymski.
      • apolityczny Re: Proroctwa cz. II 28.04.05, 10:40
        Tytułem uzupełnienia. Z przepowiedni Malachiasza nie wynika czy pontyfikat
        papieża - chwała drzewa oliwnego (gałązki oliwnej) - ma być bezpośrednio
        po "trudzie słońca", więc może pożyjemy parę lat dłużej ;-)
        • cuski Re: Proroctwa cz. II 28.04.05, 14:43
          Tyle tylko, ze przepowiednie, ktore zaprezentowalem sa tzw. przepowiedniami
          watykanskimi, ktore sa zbiorem wielu proroctw. Watykan przeprowadzil nie tylko
          analize przepowiedni Malachiasza, lecz rowniez Jana Bosco, czy tez Nostradamusa.
    • cuski Re: Proroctwa cz. III - "Mediator ksiezyca" 26.04.05, 22:16
      "Mediator księżyca" to Jan Paweł I, którego trzydziestorzydniowy pontyfikat
      przypominał pojawiający się i znikający meteor. Jego kilkutygodniowe panowanie
      przypominało zaledwie kilka faz księżyca, a próby mediacji z dostojnikami
      Watykanu o zmianę oblicza Kościoła zaplanowaną już przez Pawła VI (odbite
      światło) zakończyły się tajemniczą śmiercią papieża.
    • cuski Re: Proroctwa cz. IV - "Trud slonca" 26.04.05, 22:38
      "Trud słońca" to Jan Paweł II - papież pielgrzym. Ze swojego pontyfikatu
      uczynił ciągłą wędrówkę (jak słońce po nieboskłonie) i zrobił pierwszy ogromny
      krok w stronę pojednania z judaizmem - 16 marca 1998 roku Watykan ogłosił
      dokument, w którym przeprosił Żydów za wszelkie prześladowania jakich doznali
      od chrześcijan na przestrzeni wieków.
    • cuski Re: Proroctwa cz. V - "Chwala drzewa oliwnego" 26.04.05, 22:41
      "Chwała drzewa oliwnego" - papież, którego pontyfikat przypadnie na czas
      ogromnego rozwoju wiary w zjawiska paranormalne - epokę New Age. Z jednej
      strony rozpocznie się ogromny, masowy odwrót wiernych od Kościoła, a z drugiej
      wszelkie zjawiska paranormalne opanują ludzkie umysły i staną się samodzielną
      religią z milionami wyznawców. Osiągnie to tak niebywałe rozmiary, że papież
      będzie zmuszony szukać porozumienia z wyznawcami nowej wiary. Przeniesie się
      też czasowo do Mediolanu. Do Rzymu już nie zdąży powrócić.
    • cuski Re: Proroctwa cz. VI - "Piotr rzymski" 26.04.05, 22:44
      "Piotr rzymski" - ostatni papież w historii Kościoła katolickiego - tym razem
      czarnoskóry, podobnie jak pierwszy Piotr, stanie oko w oko z prześladowaniem
      chrześcijan. Zostanie papieżem apokalipsy - czasu gwałtownych wojen
      chrześcijańsko-muzułmańskich i krwawych konfliktów maoistyczno-buddyjskich.
      Największym z nich będzie wojna chińsko-indyjska. Potem na równinach Azji
      pojawi się wódz - antychryst, który usunie mędrców Indii i Tybetu. Ujarzmi
      tłumy, wzniecając zjawiska podobne do cudów i wszyscy upadną do jego stóp.
      Szatan - duch zła - obdarzy go całą swoją mocą. Tak "uzbrojony" rozpocznie
      ludobójczą wojnę angażując dwieście milionów ludzi, by podbić Zachód. Będzie to
      już akt końcowy. Rzym zniknie, a świat poddany zostanie oczyszczeniu przez
      ogień. Ostatni papież przeżyje to wszystko, by odejść wraz z Wiecznym Miastem.
    • cuski Re: Proroctwa - "end" 26.04.05, 22:47
      Można wierzyć lub nie w powyzsze przepowiednie. Warto jednak, nim odrzucimy je
      z ironiczym uśmiechem, zastanowić się przez moment nad nimi.
    • kapelusiak Re: Proroctwa 25.10.05, 16:02
      gdzie nie zajrze na stare wątki to Cuski ten psychol
      • cuski Do Kapelusiaka ! 29.10.05, 07:42
        Facet, lepiej pomysl o odwyku !!!
    • pjopaw Re: Proroctwa 05.11.05, 23:46
      chłopie - czyś Ty kiedy widział te proroctwa na własne oczy, czy tylko sobie o
      nich czytałeś? Śmiem twierdzić, że to drugie. Cechą wszystkich proroctw jest ich
      mętny język oraz niezrozumiałość. W dodatku każdy z wymienionych przez Ciebie
      proroków posługiwał się innym językiem (już nie chodzi o to czy była to łacina
      czy greka, ale o kod). Porównać je z sobą to dość wątpliwe zadanie, oczywiste
      wyłącznie dla kompletnego laika.
      Natomiast co do interpretacji - najprościej się interpretuje post factum
      naciągając mętny język proroctwa do tego, co się stało. Natomiast w drugą stronę
      - czyli wyjaśnianie za pomocą tych tekstów tego, co ma się zdarzyć z reguły się
      nie sprawdza. Poza pewnym losowym prawdopodobieństwem, rzecz jasna. ;-)
      A tak pracowicie przez Ciebie omawiana przepowiednia Malachiasza jest
      najprawdopodobniej fałszerstwem
      pl.wikipedia.org/wiki/Przepowiednia_Malachiasza
      Finis

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka