Dodaj do ulubionych

Kolejny atak psów.

15.06.05, 20:05
No i kolejny idiota, ktoremu sie psow zachcialo.
Psy dotkliwie pogryzły dwójkę dzieci
Ja nie potrafie zrozumiec jak pies moze przeskoczyc ogrodzenie. I nie mowie tu
o wysokosci ale o tym jak pies jest chowany. Moje nawet przy otwartej bramie
na nikogo sie nie rzuca. Jest granica, ktorej nie moga przekroczyc bez wzgledu
na to czy ogrodzenie jest czy go nie ma. Choc tez nigdy nie mozna miec
pewnosci, dlatego zawsze staram sie wtedy uwazac.
Takich wlascicieli jak ten powinno sie natychmiast surowo karac. Bo to
przeciez nie psy sa winne!
Obserwuj wątek
    • ellenai Re: Kolejny atak psów. 15.06.05, 20:26
      dokladnie,psy nie sa winne,to wlasciciel niestety ich tak wychowal i tak ich
      trzymal w nieodpowienich warunkach,jest za to bezwzglednie odpowiedzialny,druga
      sprawa ktora mnie zastanowila to te dzieci,czy one nie draznily tych psow!
      oczywiscie wina jest wlasciciela a nie dzieci,bo nawet jakby je draznily to
      przeciez pies nie ma prawa wydostac sie z klatki i pogrysc!
      • majak_m Re: Kolejny atak psów. 15.06.05, 20:35
        I tu masz racje, dzieci jak to dzieci, czasem maja ciekawe pomysly. Ale pies nie
        moze az tak na to reagowac, a jesli juz to musi byc trzymany w naprawde solidnym
        kojcu. Wlasciel musi o takie zabezpieczenia zadbac.
        • ellenai Re: Kolejny atak psów. 15.06.05, 20:40
          Niektore rasy po prostu absolutnie nie nadaja sie dla dzieci i koniec,takiego
          psa nie nauczy zeby dzieci lubil i to na wlascicielu ciazy odpowiedzialnosc
          zeby takie psy odizolowal.A dzieci?sama wiem jakie maja durne
          pomysly,wczoraj "moja" dwojka zostala wyslana aby dac dwom psom wody w
          misce,zanim tam dotarla to starsze polewalo klatke z psami woda z
          weza....dzieci bez przerwy trzeba miec na oku!
          • aleks44 Re: Kolejny atak psów. 15.06.05, 21:21
            macie racje,to nie jest wina psa,tylko wlasciciela,od niego zalezy jak pies
            reguje,choc trzeba przyznac,ze nie zawsze mozna przewidziec rakcje psa.
            Moj pies byl lagodny,ale niestety nie lubil glaskajacych go malych
            dzieci,prawdopodobnie meczyly go w mlodosci i zapamietal sobie,ja go kupilem
            jak mial 4 miesiace.Jak przychodzili do nas znajomi z malymi dziecmi to pies
            zaraz sie zaszywal w jaks dziure i nie wychodzil,
            • dunajec1 Re: Kolejny atak psów. 15.06.05, 22:36
              Moj chlopak tez byl pogryziony,wchodzil do domu kolegi,a pies na niego,nie
              prowokowal psa a jednak,od czego to zalezy?Nie wiem,wiem ze ten pies zyl
              jeszcze kilka dni,co wcale nie pomoglo chlopakowi w cierpieniu,et zycie.
              • ellenai Re: Kolejny atak psów. 15.06.05, 23:02
                rasa,duzo rasa mowi o agresywnosci psa!mnie wiele razy pogryzly psy eh!
                • aleks44 Re: Kolejny atak psów. 16.06.05, 19:16
                  czesciowo sie zgodze,nigdy nie wiadomo jakiej sie spodziewac reakcji psa na
                  wypadki ktore moga sie zdarzyc.pies jak kazdy z nas moze miec gorszy dzien i
                  wowczas inaczej zareaguje,nawet temperatura na dworze,moze miec wplyw na
                  reakcje psa.Ale tez i duzo winy w wychowaniu psa nalezy przypisac jego
                  wlascicielowi.pies powinien miec jedego wlasciciela i powinien wiedziec ze
                  jesli jest psem "rodzinnym"znac swoje miejsce,czyli pamietac ze jest na koncu
                  za wszystkimi,nalezy go karcic i karac jak zasluzy inaczej bedzie robil z nami
                  co bedzie chcial.
                  • ellenai Re: Kolejny atak psów. 16.06.05, 21:23
                    eh,ja to np nie nadaje sie zupelnie do psow!
                    • robin153 Re: Kolejny atak psów. 25.06.05, 04:53
                      wpadam rzadko na to forum wiec witam wszystkich!

                      musze wam opowiedziec nasza historie. mielismy psa boxera od szczeniaka.
                      wychowywany z dziecmii dzieci bardzo lubiacy. po tresurze odpowiedniej, z
                      odpowiednim miejscem w stadzie (nie wchodzacy na lozka, dostajacy jesc na
                      koncu). boxer -rasa rekomendowana jak najbardziej jako lubiaca dzieci. dzieci
                      starsze (12 lat) nigdy nie drazniace psa. pies od urodzenia byl uparty i
                      niezwykle dominujacy oraz obronny, kupiony od bardzo kiepskiego hodowcy
                      (BLAD!!! wielki ale to temat na inny post) No i co sie stalo pewnego dnia? Pies
                      podszedl do dziecka (kolega mojego syna, byl wczesniej u nas) , dziecko zaczelo
                      psa glaskac i pies sie rzucil na dziecko, prawie odgryzajac mu ucho. Po dlugich
                      konsultacjach z weterynarzami postanowilismy psa uspic - weterynarz orzekl ze
                      nektore psy maja taka nieciekawa genetyke, ze po prostu sa nie do przewidzenia.
                      Mielismy szczescie wielkie bo nikt nas nie ciagal po sadach, ale ile strachu
                      sie najedlismy o to dziecko (teraz wszystko jest OK), oraz ile pozniej
                      plakalismy za psem to szkoda nawet mowic. Na szczescie znajomi (tez psiarze)
                      poparli nasza decyzje i nikt nam nie powiedzial ze to byla nasza wina.
                      • ellenai Re: Kolejny atak psów. 25.06.05, 05:20
                        kochana ale sie ciesze ze zawitalas do nas na chwilke!
                        ciekawa wlasnie bylam co dalej z psem sie stalo,bo pamietam twoja historie
                        innego forum!uspiony,eh,cholera,zal ale niestety nie ma innego wyjscia czasem!
                        sciskam cie robinku kochany!
                        • aleks44 Re: Kolejny atak psów. 25.06.05, 11:50
                          robin,tak to prawda,ale chyba nie byles przy ataku psa.Uwazam ze pies chyba
                          mial powod zaatakowac.Mialem tez boksera,ktory nie lubil malych dzieci,ja go
                          kupilem od rodziny z trojgiem dzieciakow w wieku przedszkolnym.Moje dzieci byly
                          w wieku szkolnym,z nimi sie bawil normalnie (szalal).Raz jedyny jak syn
                          przyszedl sie pozegnac przed pojsciem do szkoly,pies klapnal zebami,ja
                          zareagowalem natychmiast i pies dostal w pysk i w tylek,od tego czasu pies nie
                          ragowal na moje dzieci.Natomiast jak widzial dzioeci szczegolnie mniejsze szedl
                          i kladl sie na swoje legowisko,wolal ustapic.Ale sam nie bylem za tym zeby obce
                          dzieci glaskaly psa,niekt nie przewidzi rakcji psa,wiec kolo sie zamyka
                          pozdrawiam
                          • robin153 Re: Kolejny atak psów. 25.06.05, 21:21
                            wlasnie, nasz pies nie lubil niektorych obcych, mojego syna wczesniej
                            tez "ostrzegl" gryzac go w palca, na werynarza sie rzucil przecial mu zebem
                            skore - i wlasnie to najgorsze ze ten pies nie "usuwal" sie tylko prul do
                            ataku. Dzieci mialy zabronione psa dotykac, no ale jak to dzieci, pies podszedl
                            (a sliczny byl) no to chlopak zaczal go glaskac. Pies sie nie usunal tylko
                            zaatakowal. decyzja byla potwornie trudna dla nas, ale po prostu balismy sie
                            kolejnej tragedii i nie moglibysmy psa na 100% odizolowac od dzieci, bo mamy
                            dom otwarty, gdzie czasem 4 chlopakow po szkole przychodzi z synem. do dzis nie
                            jestem przekonana czy tonapewno byl boxer, czy przypadkiem nie sprzedano nam
                            buldoga amerykanskiego, ktory jest raczej agresywny i w sumie do boxera
                            podobny, Nasz "boxer" nie mial splaszczonej mordy...
                            • zuzanna6 Re: Kolejny atak psów. 25.06.05, 21:55
                              ojejciu, w sumie bardzo smutna historia, współczuje

                              myśle, ze najczęsciej przyczyną agresji jest wina wychowania psa, osobowośc
                              właścicieli, ale są wyjątki od reguły, bywaja psy z taką osobowościa, ze nic
                              nie pomoże

                              u mnie w rodzinie był taki sliczny kochany kundelek, pamietam, ze jak był
                              jeszcze malutki to juz warczał na obcych, co wszystkich zadziwiało i raczej
                              smieszyło, nie miał powodu do agresji...był okropny, uważał tylko najblizszych,
                              reszte gryzł kiedy mu sie chciało, tez złapał bez powodu za reke siostrzeńca,
                              ciocia porozmaiała z weterynarzem i zanim doszło do trgedii kazał uspić, ponoc
                              zwierzęta tez maja choroby psychicze... moze cos mu było
                              • aleks44 Re: Kolejny atak psów. 26.06.05, 10:22
                                tak to bardzo przykre decydowac czy uspic czy nie ,ja musialem uspic z powodu
                                choroby,nie bylo ratunku,ale zdrowego psa ???.No wlasnie zdrowego ?? tego sami
                                nie potrafimy okreslic,z dwojga zlego oczywiscie lepiej bylo uspic jezeli byl
                                agresywny,bo i tak juz wiele klopotow wczesniej mieliscie,jak zaatakowal
                                chlopca.Ale moje zdanie tez jest takie ,ze duzo zalezy od wlasciciela,jak psa
                                ulozy,dlatego pies powinien miec jednego wlasciciela.Inna sprawa sa psy
                                np.mysliwskie.znajoma miala wyżła,(bez obrazy,ale strasznie glupi pies)wiec dali
                                go na szkolenie,slono kasy zaplacili ,ale on byl jeszcze glypszy po tym
                                szkoleniu,rzucal sie z zebami nawet na osoby znajome,doszlo do tego ze jak sie
                                rzucil na wlascicielke to malo brakowalo ,a nie mialaby jednej piersi.
                                Robin,nie jestem znawca,ale brat blizniak mojego boksera mial wlasnie nie
                                splaszczony pysk,dziwnie wygladal,ale jeszcze dodam,ze dochodzilo do ostrych
                                potyczek miedzy bracmi,tego psa potem sprzedano i widzialem go za jakis
                                czas ,zamknietego w kojcu i slyszalem opowiesci od znajomego o wielkiej
                                agresywnosci tego psa.jak bym sie jeszcze kiedys zdecydowal na psiaka,to chyba
                                tez bedzie bokser.
                                • robin153 Re: Kolejny atak psów. 26.06.05, 16:49
                                  no wlasnie...jest niesamowicie wazne aby kupic psa od dobrego hodowcy, bo to
                                  daje jaks gwarancje ze pies bedzie mial stabilny charakter. mysmy kupili tego
                                  psa od Amisza, ktory hodowal te psy w bardzo zlych warunkach. Byla zima i
                                  strasznie nam sie zal tego psa zrobilo...W ten sposob poparlismy taka hodowle i
                                  mielismy z psem straszny klopot...Jestesmy teraz madrzy...:(

                                  Jak bedziemy miec kolejnego psa to go adoptujemy, bo w przypadku starszego psa
                                  mozna przewidziec juz temperament. I oczywiscie ze kazdy pies moze zaatakowac,
                                  ale w przypadku naszego psa byla to sprawa nie do przewidzenia -gdzie i kiedy..
                                  I jak zaadoptujemy psa to najchetniej boksera bo ja wciaz wierze ze jest to
                                  swietna rasa dla dzieci - te psy sa radosne, lubia sie bawic...

                                  Uspienie zdrowego fizycznie psa jest straszna decyzja - bylismy przez miesiac \
                                  chorzy :(, ale wciaz czuje ze byla to odpowiedzialna decyzja bo atak 43 kg psa
                                  na dziecko mogl sie skonczyc potworna tragedia.
                                  • aleks44 Re: Kolejny atak psów. 26.06.05, 18:53
                                    mysmy po uspieniu naszego boksera,tez nie moglismy sobie darowac,byl z nami 9
                                    lat,niestety mial czrniaka w pysku,operowalismy ,ale po tygodniu uroslo jeszcze
                                    wieksze,natepny weterynarz powiedzial ze nie ma ratunku ,zeby uwazac zeby nie
                                    dostal krwotoku,ale dostal wiec przywiozlem lekarza do domu i uspilsmy
                                    go,przykre bo dla nas,to byl czlonek rodziny,(dlatego spal w lozku)w czasie
                                    nocy potrafil u kazdego przespac sie troszke,no ale takie jest zycie..
                                    Tak to z psiakami jest,dzisiaj sie przestraszylem psow,biegajacych luzem przy
                                    zagrodzie,jechalem rowerem i wypadly ze strasznym jazgotem ,powoli z szedlem z
                                    roweru,powiedzialem kilka slow i psiaki poszly dalej spokojnie,ale nie zawsze
                                    sa takie lagodne, napotkane przez nas psy.A jak nie ma blisko zadnego drzewa na
                                    ktore mozna sie wydrapac co robic ???Wiadomo tam psy musza biegac luzem to psy
                                    paterskie,czasmi wilki podchodza blizej zagrod,te psy potrafia sobie dac z nimi
                                    rady,wiem bo rozmawialem z wlascicielami.
                                    • robin153 Re: Kolejny atak psów. 26.06.05, 21:24
                                      gdzie te psy biegaja tak luzem??? Boze, ja bym chyba umarla ze strachu jakby
                                      mnie tak grupa psow zaczela obszczekiwac. U nas na przedmiesciach Waszyngtonu
                                      to psa WOGOLE ze smyczy nie mozna spuscic, przepisy sa bardzo ostre. Mielismy
                                      szczescie ze nikt nas po sadach nie ciagal za to ugryzienie dziecka.
                                      • aleks44 Re: Kolejny atak psów. 26.06.05, 21:56
                                        jezdze co tydzien pojezdzic na rowerze w Beskidzie Niskim,konkretnie to
                                        miejscowosc Wolowiec,w kierunku na Nieznajowa,tam sa wypasy owiec,chyba z
                                        okolic Nowego Targu,na okolo lasy,rzeczki i obok Magurski Park Narodowy.

                                        No tak, z dzieckiem to mieliscie wielkie szczescie,Stany to "zwariowany kraj"
                                        szczegolnie jezeli chodzi o pozwy do sadow,no ale i u nas juz sie to zaczyna,ze
                                        strach bierze hehe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka