22.08.05, 09:42
Jak w temacie zwazywszy na moj odmienny stan, duzo ostatnio spaceruje,
codziennie jestem w parku anielinskim i staram sie karmic kaczki. Plywajace
tam kaczki sa tak glodne ze nieraz az wychodza na brzeg od karmienia, nie
wspomne o toczacych sie miedzy nimi bojach a kazdy kawalatek chleba. Jest mi
ich bardzo szkoda, w zasadzie doszlo do tego ze kupujemy specjalnie dodatkowo
cheleb zeby zaniesc je tym wyglodzonym kaczusiom.
Sluchajcie ja nie wiem jak to jest u nas w Pruszkowie, ale np w Warszawie w
ogrodzie saskim kaczki sa normalnie dokarmiane przez "miasto", nie wiem czemu
u nas te kaczki sa pozostawione na pastwe losu?
Obserwuj wątek
    • park_anielin Re: kaczusie 22.08.05, 09:48
      Wczoraj byłem na spacerze z żonką w parku i rzeczywiście te kaczki prawie się "łaszą" do ludzi... :) Nie uciekają jak się do nich podchodzi (prawie jak gołębie w Wawie).
      A te kaczki w wawie kto dokarmia? Są tam jakieś "karmniki"...?
    • erleusortok Re: kaczusie 22.08.05, 10:09
      Który to jest Park Anieliński?
      A czy kaczki trzeba dokarmiać, a jeśli tak - to czy akurat chlebem? Nie mogą się jakichś glonów obeżreć albo czegoś innego co zwykle kaczki jedzą? Jeszzce w zimie, to rozumiem - choć też nie do końca, przecież jak głodne to zawsze mogą odlecieć tam gdzie ciepło i gdzie jedzenia obfitość....
      • park_anielin Re: kaczusie 22.08.05, 10:11
        Park Anieliński - park przy jeziorku przy ul. B. Prusa...
        • erleusortok Re: kaczusie 22.08.05, 10:14
          Hmmm... ale czy to się nie nazywało Park Potulickich?
        • zwierz.alpuhary Re: kaczusie 22.08.05, 18:33
          > Park Anieliński - park przy jeziorku przy ul. B. Prusa...

          ja bardzo proszę, żeby nie powielać tego idiotyzmu ze strony firmy Dor i nie
          nazywać stawu w Parku Potulickich jeziorkiem. Jeziorko to ja mam koło domu,
          takie na 46 hektarów, a to koło Parku Anielin to jest jednak staw, choćby
          szanowny inwestor nie wiem co zrobił i nie wiem jak chciał przyciągnąć kupujących
      • kaliaa Re: kaczusie 22.08.05, 10:21
        hm u mie w rodzinie sie uzywa wymiennie obu nazw na ten park, takze nie badzmy
        tacy drozbiazgowi wszyscy wiemy o jaki park chodzi :)
        • erleusortok Re: kaczusie 22.08.05, 10:27
          Przepraszam, napływowy jestem i znałem tylko "Park Potulickich".
          • sqh Re: kaczusie 22.08.05, 10:55
            Park Anieliński jeszcze przed wojną otrzymał imię Marszałka Józefa Piłsudskiego
            i widywałem współczesne mapy, na których pod taką właśnie nazwą figuruje.
    • erleusortok Re: kaczusie 22.08.05, 10:34
      No, ale wracając do tematu zasadniczego - wprawdzie nei o kaczkach, ale udało mi się wygrzebać o łabędziach cos zgodnego z moimi przeczuciami:
      www.ziemia.org/labedzie.php
      Dokarmiaj łabędzie TYLKO w czasie ostrej zimy.
      Dokarmiaj je zbożem, otrebami oraz warzywami (surowymi lub gotowanymi bez soli, drobno pokrojonymi). Rozdrobniony chleb jest jedynie karmą uzupełniającą (nie może być wyschnięty ani spleśniały) Karmienie wyłącznie chlebem przez kilka miesięcy może powodować u łabędzi choroby układu pokarmowego, osłabienie, a w konsekwencji mniejszą odporność na choroby i zamarzniecie. Karmę wykładać należy w ilości, którą ptaki zjedzą natychmiast, by nie psuła się i nie zamarzała.

      Nie dokarmiaj łabędzi wiosną, latem i jesienią,
      gdy dość jest naturalnego pokarmu. Ptaki nauczone, że od człowieka można dostać pożywienie, będą się go domagać - nie z głodu czy braku naturalnego pokarmu, a z przyzwyczajenia do najłatwiejszego zdobywania "darmowego" posiłku.

      Nie ulegaj żebrzącym łabędziom.
      Niech wiedzione instynktem lecą tam, gdzie jest dość naturalnego pokarmu, gdzie nie grozi im rozlana na wodzie ropa, gdzie przezimują zdrowiej i bezpieczniej niż w Trójmieście. Zaoszczędź właściwej karmy dla łabędzi na dni największych mrozów i sztormów zimowych, gdy ptaki, te które tu zostaną, będą potrzebować ludzkiej pomocy.
      • josip_broz_tito Re: kaczusie 22.08.05, 11:13
        Park Potulickich jest po stronie ulicy Prusa tam gdzie staw.
        Na przeciwko mamy park (a raczej to co z niego zostało) dawniej zwany TKKF
        Anielin.
        • erleusortok Re: kaczusie 22.08.05, 11:26
          O, dzięki za kompetentne i wiarygodne wyjaśnienie co do nazewnictwa. Ale mnie cały czas niepokoi los kaczuszek - tzn. czy im aby nie szkodzi takie obżeranie się namokniętą bułą? Bo to chyba nie dla nich dieta, poza tym całkiem się już oduczą trawkę skubać...
          • kaliaa Re: kaczusie 22.08.05, 12:19
            erleusortok, Ty se tu ze mnie nie kpij, bo dostaniesz pstryczka w nos :)P, ja
            naprawde sie mocno denerwowalam tym, ze kaczusie sa zaglodzone, a z Twoich
            poprzednich info wynika, ze jednka nie powinnismy ich dokarmiac, i teraz to juz
            zupelnie nie wiem co z tym fantem poczac?
            Ps bulka sie nie martw bo nawet nie zdazy namoknac bo jest pozerana w mgnieniu
            oka :)))
            • erleusortok Re: kaczusie 22.08.05, 12:31
              Sobie nie kpię! Tylko zastanów się, przecież takie kaczuszki nie żyją tylko w parkach w miastach, ale i dziko w Polsce sobie mieszkają, i nikt ich nie dokarmia, i sobie żyją! Nie wiem co jedzą w naturze, ale na pewno nie chleb. W parku w mieście w lecie obżerają sie chlebkiem, to w zimie tym bardziej na to samo liczą i ani w głowie im czegoś samodzielnie poszukać albo do ciepłych krajów odlecieć - i wtedy już rzeczywiście dokarmiać je trzeba, bo bezradne biedactwa, ale to przez nas...

              A prztyczka się nie boję, o. Chyba że pod wdięcznym pseudonimem kaliaa jakiś zapaśnik wagi ciężkiej się skrywa.
              • kaliaa Re: kaczusie 22.08.05, 12:56
                no wlasnie po przeanalizowaniu twoich argumentow zastanawiam sie nad
                racjonalnoscia dokarmiania owych kaczusi...
                Hm pod pseudonimem kaliaa ostatnimi czasy ku mojemu zdziwieniu rzeczywiscie
                ukrywa sie zapasnik wagi ciezkiej, ale co tam wolno mi bo dziedzica w sobie
                nosze :)))
            • sqh Re: kaczusie 22.08.05, 12:36
              Nie martwcie się, rok temu w Poznaniu dokarmiałem wraz z jedną koleżanką kaczki
              z Parku Wilsona - chlebem i wafelkami. A w tym roku kaczki były tam nadal, co
              znaczy, że namoknięte pieczywo im bynajmniej nie zaszkodziło :-)
              • josip_broz_tito Re: kaczusie 22.08.05, 12:57
                kaczkom jak kaczkom, a nic innego z tego dokarmiania wspolnego nie wyniklo? ;)
                • sqh Re: kaczusie 22.08.05, 17:29
                  Nic innego. Napisałem wszak, że "z koleżanką", a nie "z narzeczoną" :-PPP
                  • josip_broz_tito Re: kaczusie 22.08.05, 17:48
                    dobra dobra :P
    • snake242 Re: kaczusie 22.08.05, 13:32
      Wszystkich was najchętniej zaprosiłbym do biblioteki.Tam poczytali byście
      zarówno o kaczkach jak i o historii miasta Pruszków.
      Na temat kaczek nie będe się rozpisywał ponieważ uważam iż sztuczne ich
      dokarmianie prowadzić może do zgubnych skutków dla niektórych osobników.Jednak
      jest to już tak nieodwracalny proces społeczny, że nie ma o co sie tak naprawdę
      sprzeczać.Prawdziwy żal i ból zaczyna się zimą.Nie wiem czy nie łatwiej takiej
      kaczce pływającej latem wyżywic by się było glonami i trawką wodną niż zimą
      liczyć na to czy jakiś łaskawca wychyli nos przy ponad 20-to stopnowym mrozie by
      wydobyć taką wygłodniałą kaczkę z lodu. Czy to naprawdę jest fer? Dokarmianie
      latem by pozwolić cierpieć zimą...
      TTKF ANIELIN to był ośrodek sportowy za dawnym Domem Kultury Kolejarza "Oświata"
      do którego nalezały korty tenisowe.
      Oficjalną nazwą parku gdzie znajdują się stawy jaest: "Park Potulickich"
      Oficjalną nazwą sprzecznego parku "ANIELIN" Jest "Plac Józefa Piłsudskiego"
      zmieniona tylko i wyłącznie na potrzeby reklamowe budowanego bloku.Nie
      zauważyliście tego wyolbrzymienia?
      Co do tego że bez znaczenia dla kogoś okazuje się nazwenictwo:
      Pomyśl człowieku co by było gdyby ktoś wbił ci do głowy że np: muszla klozetowa
      to nie muszla tylko czerpak świerzej wody pitnej.
      Ja uważam że jeśli ktoś sprowadza się do danego miasta to powinien najpierw
      przemyśleć stare porzekadło:
      "Trafiłeś miedzy wrony to kracz tak jak i ony"
      Takie nie przemyślane wypowiedzi wprowadzają niepotrzebny zamęt i uwazam że
      jeśli nie jest się czegoś pewnym to powinno się powstrzymać palce od wciskania
      klawiszy klawiatury znajdując się w ogólno forumowym temacie.
      Nie zamazujcie historii bo nic po waszych przodkach nie pozostanie...
      • sqh Re: kaczusie 22.08.05, 17:26
        snake242 napisał:

        > Oficjalną nazwą sprzecznego parku "ANIELIN" Jest "Plac Józefa Piłsudskiego"
        > zmieniona tylko i wyłącznie na potrzeby reklamowe budowanego bloku.Nie
        > zauważyliście tego wyolbrzymienia?

        A nie PARK Piłsudskiego jednak...? Bo gdzie tam kto jaki plac widział?
        • zwierz.alpuhary Re: kaczusie 22.08.05, 18:26
          jako posiadacz psa i wielokrotny bywalec rzeczonego parku, stwierdzam, że
          znajduje się w nim tabliczka z napisem "Skwer im. Józefa Piłusdskiego", można ją
          znależć przy ul. Prusa
          • josip_broz_tito Re: kaczusie 22.08.05, 18:38
            wilk bedzie syty i owca cala jesli powiemy, ze Skwer im. Jozefa znajduje sie w
            Parku Anielin?
            • zwierz.alpuhary Re: kaczusie 22.08.05, 18:41
              oj, nie wiem, Józef Józefowi nierówny, choć wąs jakby ten sam:)
          • snake242 Re: kaczusie 23.08.05, 01:32
            zwierz.alpuhary napisał:

            > jako posiadacz psa i wielokrotny bywalec rzeczonego parku, stwierdzam, że
            > znajduje się w nim tabliczka z napisem "Skwer im. Józefa Piłusdskiego", można j
            > ą
            > znależć przy ul. Prusa

            O właśnie tą tabliczkę miałem na myśli.Z placem mi się pomyliło ale z Józefem
            miałem rację...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka