Dodaj do ulubionych

Psy na wolności.........

03.08.07, 19:23
Nie wiem czemu ale ostatnio zauważyłam,że ludzie z Pruszkowa zrobili się
niesamowicie leniwi. Mam na myśli to, że osoby posiadające psy zamiast
wychodzić z nimi na spacer,zostawiają uchyloną furtkę dzięki czemu piesek
lata po całym osiedlu. Przecież tak nie można. Pies bez opieki stanowi
zagrożenie dla innych. Jakiśczas temu właśnie pies wypuszczony bez nadzoru
ugryzł moją siostrę. Naprawdę nie potrafię tego zrozumieć....Jeżeli komuś nie
chce się wychodzić z psem to niech odda go do schroniska.
Obserwuj wątek
    • kachad Re: Psy na wolności......... 04.08.07, 14:11
      Co z tą fretką?
      Pisałam w poście dotyczącym bezpośredni tematu znalezionego zwiarzątka, ale nie
      raczyłaś odpowiedzieć.
      • mandy20 Re: Psy na wolności......... 04.08.07, 22:37
        Nie tyle nie raczyłam co miałam inne ważniejsze sprawy na głowie niż forum, a
        potemo tym zapomniałam. Fretka okazała się być zdrowa, i została u weterynarza.
        Co się z nią potem działo nie wiem.
    • swistak133 Re: Psy na wolności......... 05.08.07, 09:31
      > Jeżeli komuś nie chce się wychodzić z psem to niech odda go do schroniska.

      Wiesz, sama się oddaj do schroniska. Jak się komuś nie chce wychodzić z psem to niech go nie kupuje/nie bierze pod swoją opiekę.

      • mandy20 Re: Psy na wolności......... 05.08.07, 10:13
        Wiesz... Może schronisko nie jest najlepszym wyjśćiem ale wnerwia mnie to, że
        ludzie wypuszczają psy. Piszesz żeby nie brali ich pod opiekę,ale to w
        przypadku ludzi wypuszczający psy jest chyba nie mozliwe, bo oni już te psy
        mają!!! Więc jakie rozwiązanie proponujesz??? Ja następnym razem jak zobaczę
        psa bez właściciela dzwoniępo straż miejska. Podam oczywiście adres właściciela
        bo jak widzę psa to orientuję się gdzie mieszka.
        • swistak133 Re: Psy na wolności......... 05.08.07, 10:58
          Ja cię rozumiem, mnie też to denerwuje. Chodzi mi tylko o to (domyślam się, że tobie też), iż za głupotę ludzi płacą zwierzęta. Rozwiązanie? Trzeba ludziom tłumaczyć, że nie każdy może/potrzebuje/powinien mieć psa, że to duża odpowiedzialność itp. Nie wystarczy wrzucać żarcie do michy. To spore zobowiązanie i to na wiele lat, ale wiele osób tego nie rozumie.
          • mandy20 Re: Psy na wolności......... 09.08.07, 22:41
            No niech to!!! Dzisiaj kolejny raz po ulicy Dąbrowskiego latał
            pies , a ja nie miałam przy sobie telefonu.:(((
            • doska26 Re: Psy na wolności......... 09.08.07, 23:09
              Tez mnie to wkurza ,a szczegolnie te duze psy ,ktore jak sie za
              ciebie wezma to kiepsko to widze.Niektorzy ludzie sa
              nieodpowiedzialni i nie zdaja sobie sprawy ile krzywdy ich pies moze
              wyrzadzic.Dopiero jak pies cos zrobi to lament i tlumaczenie "ale on
              nigdy nie byl agresywny"ha ha.
              • mandy20 Re: Psy na wolności......... 10.08.07, 17:37
                Najgorsze jest to, że najczęściej to właśnie te duż epsy latają bez
                opieki. Naprawdę nie rozumiem jak tak można.
                • zerozeroseven Re: Psy na wolności......... 10.08.07, 17:41
                  mandy20 napisała:

                  > Najgorsze jest to, że najczęściej to właśnie te duż epsy latają
                  > bez opieki. Naprawdę nie rozumiem jak tak można.


                  Ja też nie rozumiem jak pies może latać. No, mały jeszcze, ale duży
                  i w dodatku bez opieki?!?!?

                  Może im jakieś ciężarki do nóg poprzyczepiać? Czy co?
                  ;-D
                  • mysza63 Re: Psy na wolności......... 10.08.07, 18:50
                    Sama mam psa i też mnie latające kundelki wkurzają. Co prawda moja sunia często chodzi wolno, ale w mojej obecności bo wiem, że to naprawdę najmniej agresywna psina jaką znam. Niemniej jednak jest duża i ktoś może się jej zwyczajnie przestraszyć, więc jeśli idziemy w miejsce bardziej publiczne niż okoliczne chaszcze to trzymam ją na smyczy. Swego czasu wojowałam z byłymi już sąsiadami, bo oni wypuszczali psa z domu, nie przejmując się tym, że drzwi z klatki na podwórko mogą być zamknięte. I psina choć nie agresywna ale za to załatwiała swoje potrzeby na klatce schodowej.
                    Inni sąsiedzi dwukrotnie płacili karę za agresję swojego psa zanim zdecydowali się go pozbyć.
                    Dzisiaj zaatakował mnie jakiś kundelek (jechałam na rowerku) i nie było to przyjemne uczucie. Psina miał obrożę więc nie był bezpański.
                    • sqz Re: Psy na wolności......... 10.08.07, 19:15
                      a ma kaganiec ?? a skad wiesz ze w okolicznych chaszczach ktos nie
                      przycupnął zeby sobie odpoczac ?? Kurde jak slysze teks ze " on nie
                      grozny jest tylko tak wyglada " to sie zastanawiam kogo zabic psa
                      czy wlasciciela .
                      • zerozeroseven Re: Psy na wolności......... 10.08.07, 20:20
                        Tak.Generalnie miasto nie wydaje się być najlepszym miejscem dla
                        psów. Zwłaszcza dużych. Jest to uciążliwe dla otoczenia i
                        właścicieli, a same psy chyba rzadko są naprawdę szczęśliwe.
                        Przynajmniej takie osmyczowane i okagańcowane wyglądają na zdołowane
                        i na skraju samobójstwa...
                        • mandy20 Re: Psy na wolności......... 10.08.07, 23:14
                          Wiesz to nawetniechodzi o to, że dużych psów nie powinno się trzymać
                          w mieście. Skoro ktoś ma duże podwórko lub raz na jakiś czas jedzie
                          z psem do lasu, żeby się wybiegał to spoko. Jak najbardziej nie
                          szkodzi psu i ludziom dookoła, ale jak widzę psa biegającego po
                          ulicach, do tego zachowującego się agresywnie mam ochotę zabić
                          właściela. Kilka lat temu taki właśnie przeuroczy piesek wypuszczony
                          na spacerek bez opieki, ugryzł moją siostrę wracającą sobie ze
                          szkoły. I jak człowiek może czuć się bezpiecznie???
                          • doska26 Re: Psy na wolności......... 10.08.07, 23:21
                            Psu nie powinno sie ufac.Dzisiaj wlasnie sie dowiedzialam ze pies
                            mojej znajomej ktora ma go juz 10 lat,ugryzl jej dziecko 4 letnie w
                            policzek ,4 szwy dostal w prezencie.
                            • zerozeroseven Re: Psy na wolności......... 10.08.07, 23:48
                              Prawdopodobnie ten pies był źle traktowany.
                              Nie ufałbym Twojej znajomej raczej.
                          • zerozeroseven Re: Psy na wolności......... 10.08.07, 23:47
                            Pytanie: Czym się różni biegający po ulicy pies bez opieki od
                            biegającego po tej samej ulicy dzieciaka z załadowaną wiatrówką?
                            Odpowiedż: niczym

                            Co należy zrobić widząc na ulicy dziecko biegające z wiatrówką?

                            a) wezwać policję lub straż miejską
                            b) zabrać wiatrówkę i zażądać okupu od rodziców oraz wymierzenia
                            potomstwu należnej kary
                            c) nastraszyć tak żeby bawiło się na innej ulicy i uciekało na nasz
                            widok

                            Wszystkie powyższe metody stosują się do bezpańskich psów.
                            Wybór należy od Twojego temperamentu i okoliczności
                            :-D

                            PS: Można jeszcze okulawić, jednak zakładam, że ta metoda jest
                            akurat w Twoim przypadku zbyt drastyczna ...


                            --
                            www.waypointgame.go.pl
                            • doska26 Re: Psy na wolności......... 11.08.07, 00:17
                              Dla mnie dziecko zawsze bedzie wazniejsze jak pies.
                              • zerozeroseven Re: Psy na wolności......... 11.08.07, 00:46
                                Jasne. Tylko, że ostatnim winnym był w tej sytuacji prawdopodobnie
                                pies. Niemiło mi to pisać, ale, jeśli ktoś przez 10 lat programował
                                psa tak, że ten zachował się w ten sposób, ponosi ryzyko, że za 15
                                lat 4 szwy zafunduje mu jego własne dziecko. Do stwierdzeń "psy są
                                fałszywe" doda wtedy sentencję: "dzieci są niewdzięczne".
                                :-\
                                • sqz Re: Psy na wolności......... 11.08.07, 17:47
                                  Ciekawe czy tak samo bedziesz dowodzic niewinnosci psa jak Ciebie
                                  ugryzie ?? Ja wiem ze nie ma glupich psow sa tylko glupi wlasciciele
                                  i zgadzam sie z tym calkowicie ale czy to maly czy duzy pies czy w
                                  lesie czy w parku czy na polach parzniewskich chce zeby byl w
                                  kagancu i na smyczy , zebym sie nie bal ze takie 60 kilowe prosie
                                  rzuci sie na moje dziecko i pokalezy je kagancem . Naprawde drodzy
                                  wlasciciele zasrajchodnikow trzymajcie je przy sobie i dajcie zyc
                                  tym co nie uwazaja psa za najlepszego przyjaciela czlowieka
                                  • zerozeroseven Re: Psy na wolności......... 11.08.07, 21:34
                                    Nie mieszaj dwóch spraw.
                                    Co innego sposób wychowania psa, a co innego trzymanie go w mieście,
                                    gdzie nie ma dla niego po prostu miejsca.

                                    Do problemów dochodzi, gdy jednocześnie nie umie się psa wychować i
                                    trzyma się go w dużym ludzkim skupisku.
                                    • doska26 Re: Psy na wolności......... 11.08.07, 23:37
                                      Bardzo kocham psy ,ale nie rozumiem bezmyslnosci i braku wyobrazni
                                      ich wlascicieli.Sama mam psa jest to jamnik nigdy nikogo nie
                                      ugryzl ,ale nigdy tez nie chodzi bez smyczy mimo ze nawet jak by
                                      ugryzl to napewno nie udalo by mu sie nikogo zagryzc, chyba ze mysz
                                      polna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka