gasch
10.05.04, 20:12
Witam,
jak to jest z ta lampka engine check, moze sie palic przy instalacji lpg czy
ta blad gazownika. (w necie znalazlem sprzeczne opinie).
kilka dni temu zalozylem gaz w corsie 1.2i (monowtrysk, katalizator) z 92r
i czasami pali mi sie kontrolka silnika (ostatnio rzadziej, wydaje mi sie ze
zapala sie po okolo 20 km jazdy). instalacja to stefanelli niby z pelna
elektronika (pod maska widze tylko male pudelko z napisem sonda lambda
controll unit czy cos podobnego i rzeczywiscie idzie z tego kabelek do sondy
lambda ,a u znajomego sa 2 urzadzonka jedno z napisem steffaneli city).
Zadzwonielem do kolesia, ktory mi to zalozyl i powiedzial ze do monowtrysku
zakladaja prostszy komputer bo lepiej sie sprawuje. zapytalem czy aby napewno
cena jest ta sama (znajomy zaplacil tyle samo a ma kompa stefanelli)
odpowiedzial ze tak. Autko jezdzi dosyc dobrze - moc prawie ta sama, obroty
nie faluja, nie gasnie. Wydaje mi sie ze bardziej sie grzeje - po otwarciu
maski po jezdzie na gazie jest cieplej niz bylo na benzynie (ale to
subiektywne odczucie). Jeszcze nie tankowalem wiec nie wiem ile pali.
Stad moje pytanie - czy gazownik robi mnie w konia, ze mam placic za pelna
elektronike a dostaje cos duzo tanszego ???
i czy ta lampka engine check jest OK ???