praca, maz a dziecko

03.12.04, 16:17
Taka sytuacja...
Pracuje, maz tez. Mamy dziecko, ktore ja codziennie rano zabieram ze soba i
przekazuje mojej mamie. Po pracy odbieram. raz w tygodniu maz robi lache i
czasem odbiera Malucha (bo ja ide na basen ze wzgledu na straszne problemy
ortopedyczne). Nie ulega watpliwosci, ze zyjemy przede wszystkim z pensji
mojego meza, ale..
Moi rodzice zajmuja sie dzieckiem, dzieki czemu odchodzi nam koszt opiekunki,
co jednak byloby sporym wydatkiem.
Wychodze z domu codziennie o 8 rano, wracam i 19, a nawet odrobinke pozniej.
I dzis mi maz komunikuje, ze moze wezmie urlop na przyszly tydzien.
Z nadzieja mowie mu, ze moze w takim wypadku zajmie sie dzieckiem. Wtedy
odeszloby mi jezdzenie, a i moi rodzice odpoczeliby tez od w koncu dosc
wyczerpujacego zajecia. A tu okazuje sie, ze nie. Bo on ma ochote si
eposzwedac i diabli wiedza gdzie go poniesie. Bo wszystko jest wazniejsze niz
odciazenie mnie i moich rodzicow.
Czy naprawde tak wyglada los matki pracujacej????
    • beata32 Re: praca, maz a dziecko 03.12.04, 16:26
      To coś dziwnego ... gdzie on ma się zamiar 'szwędać'? Różne głupie myśli od
      razu by mi przyszły do głowy jakbym usłyszała o 'szwędaniu się niewiadomogdzie'.

      Dziecko macie w końcu oboje a nie Ty sama. Jak chce odpocząć, to dlaczego nie
      pomyśli o wyjeździe we dwoje ... oj coś mi to nie pasuje. Jak on tą swoją
      potrzebę urlopu argumentuje?
      • madziulec Re: praca, maz a dziecko 03.12.04, 16:36
        On zmeczony...
        Tak jak pisze - on zarabia na nasze utrzymanie.
        I mniej wiecej wiem, co ma zamiar robic, ale tylko mniej wiecej.
        • beata32 Re: praca, maz a dziecko 03.12.04, 16:39
          a Ty i Twoi rodzice - to jak skowroneczki? wcale się nie męczycie? dlaczego on
          może być bardziej od Ciebie zmęczony? czy prace domowe są też u Was podzielone
          po równo?
          • madziulec Re: praca, maz a dziecko 05.12.04, 16:56
            Wiesz... Oczywiscei, ze jest tak, ze nei sa podzielone obowiazki po rowno.
            I dziwne, ze potrafia zrozumiec mnie tylko inne kobiety....
    • chruppek Re: praca, maz a dziecko 06.12.04, 10:02
      Tak NIE powinien wygladac los matki pracujacej. Dziecko ma dwoje rodzicow - mame
      i tate i obydwoje powinni sie nim zajmowac. Z mojej krotkiej, na razie ;),
      kariery matki pracujacej, wiem, ze pojawiaja sie takie momenty, ze czlowiek chce
      odpoczac od swojego dziecka, od podobnie wygladajacych dni, ale nie powinno to
      byc kosztem drugiej osoby! To, ze ktos wiecej zarabia nie zwalnia go od
      obowiazkow domowych. Takie jest moje zdanie i staram sie tak postepowac (a
      zarabiam wiecej od swojego meza).
      • mik5 Re: praca, maz a dziecko 06.12.04, 14:06
        Ale jestes kobietą, a u nas pokutuje jeszcze taki model,ze domem i dzieckiem
        zajmuje się kobieta, nawet jak pracuje, męskie zjęcia to np. wbijanie gwoździ
        itp. Wcale nie uważam, że to dobrze.
        • madziulec Re: praca, maz a dziecko 06.12.04, 15:39
          No wlasnie, ciekawe, ze u nas bardziej techniczna jestem ja ;-)
          Co prawd amaz rzeczywiscie wiecej zarabia, ale:
          - piore ja
          - gotowalam ja (teraz nie gotuje, bo strajkuje)
          - jego koszule prasowalam ja (rowneiz strajkuje), reszte rzeczy prasuje bez
          problemu, bo lubie
          - za sprzataczke place ze swoich, wiec to tak jakbym ja sprzatala.
          No wiec pytanie co on robi procz tego, ze zarabia???
          Ano caly czas argumentuje, ze mozemy sie zamienic.
          I tu boli mnie to chyba najbardziej, bo kobiecie, ktora urodzila dziecko, nawet
          takiej, ktora ma wyksztalcenie i nie wiadomo jakie doswiadczenie, to chocby
          stanela na glowie jest dosc trudno znalezc prace ;-(((((
Pełna wersja