Dodaj do ulubionych

niedobra mama

11.09.06, 14:05
a ja mam trzylatka w domu (prawie) ktory terroryzuje nas ( mnie i meza). nie
spalam od 1 do 3-ciej w nocy bo on chce spac u nas w lozku...buuuuu....nie
mam juz sily do tego gamonia, ktory zada uwagi przez tzw. 25 godzin
dziennie!!!!! a szykuje mu sie rodzenstwo juz wkrotce! jak my to
wytrzymamy!!!!! (przepraszam ale nie mam polskich liter)
Obserwuj wątek
    • kaja3004 Re: niedobra mama 11.09.06, 14:29
      Współczuję, bo sama wiem, co to znaczy spać z maluchem:))) Mój ma 19 m-cy i
      może raz na tydzień zdarza mu się spać całą noc we własnym łóżeczku. Dziś w
      nocy właśnie tak było:D
    • izzunia Re: niedobra mama 11.09.06, 20:46
      zbytnio nie moralizujac, sama sobie zgotowalas ten los.
      u nas mlody od poczatku spal "u siebie" wpierw w gondolce obok lozka, a po
      skonczonym 3 miesiacu zycia u siebie w lozeczku w pokoju obok.
      oczywiscie podsypial ze mna na poczatku w lozku, jak malzonek szedl do pracy,
      ale to byla raczej rzadkosc. spanie tylko w lozeczku. i teraz nie ma problemu.
      ale nie ukrywam, ze bylam taka madra po szkole rodzenia, gdzie powiedzieli nam,
      ze jak sobie ulozymy dziecko na poczatku, tak pozniej bedziemy miec. wniosek
      wyciagnelam taki - to dziecko ma sie dostosowac do nas, a nie my do niego.
      oczywiscie nie zawsze sie da - np budzi sie ok 6 - 6:30 codziennie, ale w ciagu
      dnia ma swoje drzemki i idzie spac 20-21 i jest ok.

      a na koniec dobra rada. postaw sie dziecku. jak zaczyna sie drzec, niech sie
      drze - jak zauwazy, ze nie robi to na was wrazenia, to przestanie. wiem, ze to
      ciezkie, ale dziala.
      a poza tym trzymcie sie:) w koncu dziecko wyrosnie i bedzie dobrze:)
      • epicantus Re: niedobra mama 12.09.06, 08:23
        u nas tez maly spal "od poczatku" sam, i dlugo finkcjonowalo to dosc dobrze
        jednak zdarzyla mu sie choroba i wtedy ulitowalam sie nad nim i nad soba bo
        bylo mi wygodniej i spal u nas....i teraz jest dosc ciezko zeby wrocil do
        siebie. Ale nie popuszczamy i walczymy. Generalnie taki 3 latek to wojownik,
        ktory juz nie chce spac w ciagu dnia, i ma swoje zdanie na temat wszystkiego co
        chcialby robic i o wszystko trzeba walczyc i przekonywac. Nie ma lekko.
        Dzieki za wsparcie
    • amma6 Re: niedobra mama 13.09.06, 10:50
      Ja mam podobny problem tylko śpię zdwoma córkami jedna ma już 6lat. Nie wiem
      jak zrobić radyklane cięcie.
      • mmmmm Re: niedobra mama 13.09.06, 16:15
        trochę bym te dzieci zrozumiała , np ja dorosła lubię spać z bliską osobą
        szczególnie wtedy jak żle jak zimno jak coś tam ...a dzieci mam pracujących tak
        mało czasu spędzają z nami mamami , nasz młody po powrocie mam wrażenie że
        jakby mógł to by wszedł na nas tak btakuje mu kontaktu z rodzicami
        jako niemowle spał w drugim pokoju i był dość niezależny w tej swojej
        osobności, jako dwulatek nie chce do swojego łóżeczka , przenoszony nawet w
        najgłębszym snie wybudza się i protestuje, w romowie nie zgadza się myśle że
        czuje że jesteśmy jakąś cąłością i za nic nie chce być odsunięty
        na razie godzimy się na ciasnotę i spimy razem kosztem wiadomo czego
        oczywiście że boję się że tak mu zostanie do 14 roku życia :)))ale co zrobić
        kiedy tak mało czasu wszyscy razem spędzamy ???
        • kania_kania Re: niedobra mama 13.09.06, 16:45
          Postawic na jakosc a nie na ilosc. Znam ten bol, ale to da sie zrobic. Ja
          jeszcze przesunelam sobie godziny pracy na wczesniejsze, tak, ze troche czasu
          udalo sie zaoszczedzic. Ale wczesniej tez bylo tak, ze wychodzilam o 8 a
          wracalam o 18. I mielismy 2 godziny na zabawe i posilki i godzine, na kapiel,
          czytanie i uspianie. No i cale weekendy dla dzieci.

          Ja jestem wygodna i nie pozwolilam dzieciakom (choroba, nie choroba) spac ze
          mna. Wynik jest taki, ze Mloda umie zasnac WSZEDZIE (na podlodze, fotelu, w
          samochodzie), byle byla sama.

          Za kazdym razem prosba o wspolne spanie (mieli taka faze) otrzymywala taka sama
          odpowiedz: NIE. Zdarza sie, ze Mlodzi padna podczas ogladania filmu w moim
          lozku, ale jak tylko to zauwaze jest budzenie i maszeruja do siebie.

          Pamietam, jak sie meczylam karmiac ich i wstajac po 5-6 razy w nocy i siedzac na
          krzeselku na lozeczku czekalam az sie najedza i bede mogla odlozyc do lozeczka i
          isc spac dalej. Kilka miesiecy katorgii (dla mnie nocne pobudki sa tortura) i
          wiele lat swietego spokoju. No i trzeba byc konsekwentnym az do bolu. Nie ma
          takiej sytuacji, ktora zabralaby mnie i mojemu mezowi intymnosc w naszym wlasnym
          lozku.

          Kania
      • luana4 Re: niedobra mama 14.09.06, 08:43
        amma6 napisała:

        > Ja mam podobny problem tylko śpię zdwoma córkami jedna ma już 6lat. Nie wiem
        > jak zrobić radyklane cięcie.

        Ja z synami, 3 i 6,5 lat:) Radykalne ciecie zrobilam przed dwoma tygodniami,
        jak starszy poszedl do pierwszej klasy. Powiem Ci, ze mlodzi zaakceptowali nowa
        sytuacje nad podziw dobrze, nareszcie spia w swoim pokoju sami, a "powrot meza"
        do sypialni tez ma swoje uroki :)))
        • mmmmm Re: niedobra mama 14.09.06, 13:24
          co innego jeśli dziecko nie jest samodzielne a nieco innego jełśi potrzebuje
          bliskości ...
          poza tym zmartwię co niektóre mamy (mnie też to martwi )najnowsze badania
          psychologów mówią , że to nie jakość spędzanego czasu, a właśnie ilość
          wspólnego czasu wpływa dodatnio na poczucie pewności i bezpieczeństwa dzieci
          • kania_kania Re: niedobra mama 14.09.06, 13:53
            Mozesz podac zrodlo? Bo niczego takiego nie znalazlam w ostatnich opracowaniach.
            A to temat z mojej dzialki.

            Kania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka