Słów kilka o ząbkach

20.10.04, 12:20
Witam,
tak przeglądam sobie wszystkie wasze wiadomości dotyczące ząbków waszych
pociech, ćwiczeń logopedycznych itd. Zwłaszcza te odnośnie zębów bardzo mnie
zainteresowały. Wojtek w piątek skończył 3 miesiące, a my doliczyliśmy się
już 4 zębów. Obyło się bez temperatury, ale uszka tak sobie ciągnął, że pomna
uwag o częstych zapaleniach uszu u dzieciaczków z rozszczepami pognalismy na
ostry dyżur do szpitala dzieciecego. Laryngolog dokładnie wysztko obejrzał, a
jego werdykt brzmiał "Uszy czyste, ale za to mamy 1 ząb z tyłu, 2 dwójki
dolne i coś wyrasyta na górze, w miejscu rozszczepu." Wojtek chyba pobił
rekord.
17 grudnia idziemy na konsultację do ortodonty do Instytutu Stomatologii w
Poznaniu, chociaż i tak myslę, ze ostatecznie zdamy się na lekarza
współpracującego z Panią profesor Dudkiewicz.

Mały ślini się strasznie, ale u nas to chyba rodzinne. Nikt w rodzinnie nigdy
żadnej wady wymowy nie miał. Ja ( wg. relacji mamy) śliniłam się tak jakby
ktoś kran z wodą otworzył do 1 roku życia, a w życiu o logopedy nie byłam i
żadnej wady wymowy nie mam.

Pozdrawiam
    • ankalenka Re: Słów kilka o ząbkach 20.10.04, 12:43
      to nie o to chodzi że ślinienie powoduje wadę wymowy czy o niej przesądza. Sęk
      w tym że jeśli dziecko mające rozszczep ślini się to może to świadczyć o źle
      funkcjonujących mięśniach podniebienia a tym samym tak jak z przełykaniem śliny
      dziecko będzie miało kłopot z prawidłową mową. zadziwiająca jest natomiast
      informacja o liczbie zębów w tym wieku. aczkolwiek po rozszczepkach można się
      spodziewać wszelkich anomalii zębowych.
    • miluolka Re: Słów kilka o ząbkach 20.10.04, 18:03
      O tym że dzieci rozszczepowe wymagają opieki logopedy związane jest z problemem
      wady rozszczepu, a nie czy my rodzice nie mieliśmy kłopotów z mową. Kiedyś w
      książce o roszczepach znalazłam informacje że po zszyciu podniebienia należy
      rozpocząc rechabilitacje mowy jeżeli istnieje taka potrzeba. Wtedy nie ukrywam
      bardzo się ucieszyłam, że może nie będzie tak źle jak myślałam. Wtedy też przy
      okazji wizyty u logopedy prywatnie (obecnie chodzę do IMiDz) powiedziałam że
      wyczytałam w książce taką informacje na co pani logopeda odpowiedziała mi
      cytuje: w Polsce jak do tej pory odnotowano jeden przypadek w którym dziecko
      rozszczepowe nie miało problemów z mową, a że 1 to też przykład dlatego też
      magłam taką informacje wyczytać w owej książce.
      A co do ząbków to macie się fajnie bo ząbkowanie u mojej córy to koszmar!!!!
    • mamrysia78 Re: Słów kilka o ząbkach 25.10.04, 11:07
      A Rysiu urodził się z jednym ząbkiem rosnącym na górze w kierunku rozszczepu.
      To na razie jedyny ząbek jaki ma :)
      • agaijo Re: Słów kilka o ząbkach 25.10.04, 20:23
        Słyszałam, że dzieci rodzą się już z ząbkami, ale również powiedziano mi, że są
        one usuwane zaraz po porodzie.
        Mamo Rysia jestem ciekawa, czy proponowano ci taki zabieg?
        Pozdrawiam
        • mamrysia78 Re: Słów kilka o ząbkach 26.10.04, 10:23
          Nam nikt czegoś takiego nie proponował. Mały leżał w związku ze swoimi innymi
          chorobami po porodzie przez miesiąc w szpitalu a to że to białe jest ząbkiem
          stwierdziliśmy dopiero my w domu .... Lekarze badali go codziennie a nikt nie
          wpadł na to że to jest ząbek :) W listopadzie Rysiu ma mieć pierwszą operację
          wargi więc może wtedy mu usuną - zobaczymy. Do tej pory nikt nic na ten temat
          nie mówił
          Pozdrawiam
          • agaijo Re: Słów kilka o ząbkach 26.10.04, 20:44
            Trzymam kciuki za małego Ryśka

      • kaskazuza Re: Słów kilka o ząbkach 26.10.04, 13:22
        Zu też się właściwie urodziła z ząbkiem, przynajmniej zauważył to ortodonta, że
        jest na kości przysiecznej taka łuska. Nam sie on pokazał jak miała miesiąc i
        niestety nadawał sie do usunięcia
Pełna wersja