Dodaj do ulubionych

początki mowy

17.05.06, 11:30
Witam:) Mam pytanie, w jakim wieku Wasze Dzieci zaczęły wypowiadać słowa:
Mama/ Tata itp. ? Pozdrawiam serdecznie i wiosennie:-)
Obserwuj wątek
    • mamanicole Re: początki mowy 17.05.06, 14:38
      Hej!
      W naszym przypadku było tak:
      1. Słowo "mama" usłyszałam kilka dni przed ukończeniem roczku.
      2. Potem długo był zastój w mowie.
      3. Około 18 miesiąca pojawiły się słowa: "baba", "pa-pa", "tata".
      4. Następnie była dłuuugaaaa przerwa w rozwoju mowy.
      5. Dwa miesiące po ukończeniu dwóch lat pojawiła się lawina słów.
      6. Teraz Niki ma 2 latka i 5 miesiecy - buduje już ładne zdania, powtarza każde
      słowo. Nie wypowiada jeszcze wielu dźwieków, ale świetnie spobie radzi bez
      nich. (Panie w przedszkolu są w szoku, że w przeciągu trzech miesięcy tak
      bardzo mowa rozwineła się.) Nicole dużo nosuje, ale pomału zaczyna to
      kontrolować i jest w stanie poprawnie powtórzyć słowo, jeśli tylko chce! :))


      Zapewne niepokoisz się rozwojem mowy swojego dziecka?
      Przyznam się, że ja również byłam osoba na tym forum, która bardzo przeżywała,
      że inne dzieci już mówią, a moje jeszcze nie.
      Opierając się na swoim doświadczeniu i innych osób śmiało moge powiedzieć Ci
      tak: "Spokojnie! Bez paniki! Nic się nie denerwuj! Daj swojemu dziecku czas!
      Każde dzecko rozwija się inaczej! Nie patrz się na inne dzieciaki, które np. w
      wieku 1,5 roku mówią pełnymi zdaniami (tak było z moim rozwojem mowy :-)). Bądź
      w stałym kontakcie z logopedą i cierpliwie czekaj.

      Ps. Mojej przyjaciółki Dziecko (zdrowe - bez wady) do 3 roku nie mówiło ani
      słowa. Jeździli po lekarzach, znachorach.Podejrzewano autyzm itp. itd. (Mimo,
      że dziecko świetnie wszystko rozumiało i potrafiło niewerbalnie porozumiec sie
      z najbliższymi.) Chłopczyk zaczął mówić jak skończył 3,5 roku. Od razu mówił
      zdaniami, a zakres słów był oszamiałający. Stało się to praktycznie z dnia na
      dzień, co niektórzy nazwali to cudem inni odblokowaniem się.
      Dodam jeszcze , że dziecko na dzień dzisiejszy ma 5 lat i zakrawa na małego
      geniusza! :))
      (Z tego co czytałm to takie przypadki już się zdażały. Einstein, jak wiadomo,
      też bardzo długo nie mówił. :) )

      Pozdrawiam.
      Aga
      • asia.mama.marcelego Re: początki mowy 17.05.06, 21:28
        U nas podobnie
        Mama ok 10 miesiaca
        do 18 miesiąca kolejne pojedyncze słówka
        2 latka i miesiąc lawina, która mknie do chwili obecnej.

        Nasz kochany sąsiad Michaś teraz ma 18 miesięcy i równiez mówi tylko mama,
        papa, kaka i ma (na Marcela). Też jest po rozszczepie (jednostronnym).
        • u.too Re: początki mowy 17.05.06, 22:50
          asia.mama.marcelego napisała


          > U nas podobnie
          > Mama ok 10 miesiaca
          > do 18 miesiąca kolejne pojedyncze słówka
          > 2 latka i miesiąc lawina, która mknie do chwili obecnej.
          >
          > Nasz kochany sąsiad Michaś teraz ma 18 miesięcy i równiez mówi tylko mama,
          > papa, kaka i ma (na Marcela). Też jest po rozszczepie (jednostronnym).


          u nas podobnie 19 msc. ola mówi: mama, lala, ola (coś w stylu oła) i niunia
          zauważyłam pierwsze zdanie, rano po porzebudzeniu woła: oła am!

          na wszelki wypadek daję jej odrobinę oleju lnianego z bułeczką (ma podobno dużą
          ilość kwasów omega, co kożystnie wpływa na rozwój mowy). można też spróbować z
          tranem, ale bez konsultacji z lekarzem go raczej nie powinno się go podawać
          małemu dziecku
      • mamanicole Re: początki mowy 18.05.06, 08:37
        oszamiałający = oszołamiający :))
    • skowronka DZIĘKUJĘ 18.05.06, 08:10
      Bardzo Wam kochane Mamy dziękuję za odpowiedzi:) Faktycznie martwię się tym, iż
      Filipuniuś skończył 10-ć m-cy i jeszcze nie wypowiada zadnego ma-ma-ma, czy pa-
      pa-pa. Operację miał 21.03,a więc kiedy już skończył 8-siem m-cy a zazwyczaj
      Dzici w W-wie operowane są dużo wczesniej, poza tym Synek ma rozszczep
      podsluzówkowy, który na tyle jest malutki, że wg lekarzy nie wymagał operacj
      ale oczywiście powodowało to wszystko iż zamartwiałam się.
      Jeszcze raz dziękuję:-)
      • u.too Re: DZIĘKUJĘ 18.05.06, 10:51
        na pewno juz niedługo usłyszysz upragnione słowa,
        wiele dzieci w instytucie jest operowanych w wieku twojego synka. te które maja
        poważne problemy z zaksztuszaniem może trochę wcześniej.

        zapomniałam o jednym ważnym słowie : 'nie' słyszę je b. często ;)
      • pati.m Re: DZIĘKUJĘ 18.05.06, 13:20
        Witam,ja mam 18m-go Kubusia,ma podśluzówkowy rozszczep podniebienia,tak mały,że
        wykryto go ponad miesiąc temu.Jestem jeszcze przed zabiegiem,więc wcale Twoje
        dziecko nie było operowane późno;),jeśli chodzi o mowe to w wieku 8 m-cy było
        pierwsze ba-ba,potem tata i koniec,od jakiegoś miesiąca(17m-cy)w ciągu dnia
        pojawiają się nowe słowa,mama, auto,motor,wszystkie wyrazy dźwiękonaśladowcze
        mu,bee,hau,itp,jednak najlepiej wychodzi mu NIE!!nawet jesli coś chce to mowi
        NIE-wie,że najgłośniej i najwyraźniej mu to wychodzi:)Sądzę,że nie masz się o
        co martwić,pozostaje tylko czekać,u mnie na podwórku trzylatki mowią znacznie
        mniej niż Kuba i mamy sie nie przejmują.Jednak rozumiem Twoj niepokój bo sama
        też to czułam...pozdrawiam pik
      • pati.m Re: DZIĘKUJĘ 18.05.06, 13:34
        jeszcze dodam,że bardzo pomogła nam wizyta u logopedy(nie mówię,że powinnaś
        pojść),nie było moze nic specjalnego,ale wykonujemy polecone ćwiczenia:
        1.stuku -stukam dolną szczęką o górną,poprostu pukam palcem w brode (jesli są
        żąbki to jest odgłos stukania).
        2.dmuchamy przez słomke-nie wiem czy z Filipkiem już wyjdzie,ale..
        3.szczoteczką silikonową masujemy dziąsła
        4.słone paluszki,skórka od chleba i ogólnie żucie jest wskazane
        pewnie to nie zmęczy i nie zaszkodzi dziecku,więc czemu nie...
    • ankalenka Re: początki mowy 18.05.06, 11:10
      U nas było podobnie i to dwojgiem dzieci. Pierwszy Przemek (bez wady) do
      trzecich urodzin mówił tylko kilka słów i zdania typu: mama mniam! dzidzia
      mniam itp.
      Może z dwa m-ce przed 3 urodzinami trochę się rozkręcił, ale też bez przesady.
      Powtarzać wyrazów nigdy nie chciał. Przełom nastąpił w momencie pójścia do
      przedszkola (w przedszkolu nadal nic nie mówił ale w domu buzia się nie
      zamykała). I trzeba powiedzieć że od razu zaczął mówić normalnie, choć do tej
      pory nie wymawia "r".
      Za to Lena (rozszczep wargi i podniebienia, operacja w wieku 4,5 m-ca) przed 1.
      urodzinami mówiła mama, tata, na bilansie dwulatka było chyba około 30 wyrazów
      w tym dźwiękonaśladowcze (miau, hau-hau itp) a mowa ruszyła lawinowo w styczniu
      br czyli na m-c przed 3 urodzinami gdy poszła do przedszkola, z tym że Lena
      mówi bardzo dziecinnie (kosia mamę zamiast kocham mamę, siufa zamiast słucham,
      łiłit zamiast widzisz? i inne podobne zmiękczenia i wyrazy własne). Tu też
      widzę postęp w ostatnich 2 m-cach, zarówno w konstrukcji zdań, zasobie słów jak
      i w wymowie (nosowania od początku brak). Wiem napewno, że gdyby to Lena
      urodziła się pierwsza byłabym już siwa od zmartwień związanych z jej mową i
      wymową, ale ponieważ pierwszy był małomówny z natury Przemek, zaakceptowałam
      fakt że każdy zaczyna mówić kiedy jest na to gotowy. Ciekawa jestem jak będzie
      przy trzecim dziecku, bo jak na razie wszystkie dotychczasowe prenatalne
      jeszcze badania wskazują, że rozwija się inaczej niż rodzeństwo (też
      prawidłowo ale to zupełnie inny "egzemplarz").
      • skowronka Re: początki mowy 18.05.06, 12:48
        :-) dziękuje i gratuluję Trzeciego Dzieciaczka:-)
    • kaskazuza Re: początki mowy 19.05.06, 16:35
      Mama jak miala niecale poltora roku. Zdania - ok. 3 lat
    • agnieszka.rzeznik Re: początki mowy 22.05.06, 23:23
      Witam
      U nas było tak:
      Najstarsza córeczka (teraz prawie 5 lat) przez ponad pierwszy rok nie wydała z
      siebie dźwięku, tzn. nie mruczała, nie gugała, po prostu NIC. Tylko kiedy
      płakała to było ją słychać. Pojeździliśmy po lekarzach i w końcu dostaliśmy
      diagnozę, że dziecko milcząco dziwuje się światu. Kiedy miała prawie 1,5 roku
      nastąpiła eksplozja mowy, od razu długie wyrazy i zdania. I gada do dziś.

      Młodsza córeczka (teraz 3 latka) gugała i się odzywała, ale stworzyła swój
      własny język (nie mówiła dziecinnie, tylko tworzyła nowe słowa, np. na swoją
      starszą siostrę Dominikę mówiła Rara). Kiedy miała ponad dwa lata, na tydzień
      przed pościem do przedszkola zauważyła, że inni mówią jakby inaczej i zaczęła
      się przestawiać na naszą polszczyznę. Kiedy do tego doszło przedszkole, to po
      dwóch miesiącach mówiła pięknie i bardzo dużo.

      I teraz obie gadalą non-stop.

      A Patryk (lewostronny rozszczep)za trzy dni ma pół roczku i gaworzy od
      urodzenia. Też jestem ciekawa jak to będzie z jego mową. Bo poprawę wyglądu
      mogę sobie wyobrazić, korektę podniebienia też, ale mowy jakoś nie umiem.
      Zobaczymy.

      Pozdrowienia i gratulacje dla ankalenki
      Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka