run42195
01.11.07, 21:38
Cześć.
Wczoraj o 17.20 przyszła na świat nasza wspaniała córeczka Zośka.
Radość ogromna, 10 punktów jednak nie pisałbym tutaj gdyby nie rozszczep.
Górna warga ok, łuk zębowy ok, dalej niestety dziura.
Łzy radości, bo cudownie być rodzicami, wspaniale mieć taki skarb jakim jest
Zośka, ale niektóre nieco gorzkawe. Przykra niespodzianka, obawy, świadomość,
że przed naszą trójką trochę wysiłków, zmartwień, nieprzyjemnych zdarzeń,
których się nie spodziewaliśmy.
Pierwsze badanie - teraz standardowe (choć za zgodą rodziców) w Szpitalu
Bielańskim (bardzo sobie chwalimy) - natlenienia krwi. Wszystko w porządku,
wg tego badania serduszko pracuje bez zarzutu.
Wyniki kolejnych standardowych badań jutro.
Zośka chętnie próbuje ssać pierś, ale jakoś bez skutku. Gdzieś przeczytałem,
że być może w ten sposób się nie naje. Ale próby trwają. Z butelką i długim
smoczkiem problemu nie ma. Ładnie popija, odbija się a my się cieszymy.
Smółka, duże siku - a my sie cieszymy :-) Bardzo sie cieszymy z naszego
Dzidziusia.
Ale też martwimy się. Na razie nie wiemy o rozszczepie niemal nic.
Tzn. wiemy jakie mogą Zośkę i nas czekać problemy. Słuch (jutro badanie
przesiewowe), mowa, połykanie, ssanie (choć z tym na razie sobie radzi), cały
proces rośnięcia Dzidzi, później dziewczynki, dziewczyny wreszcie :-), zęby.
Prawdopodobnie jutro zestaw szczegółowych badań usg.
Później skierowanie do CZD. Kolejne konsultacje, badania.
Nieco się rozpisałem. Wybaczcie świeżo upieczonemu tatusiowi :-)
Pewnie wiecie dlaczego to wszystko piszę :-)
Tak, szukamy otuchy, pocieszenia.
I praktycznych informacji, rad, wskazówek, opinii, które zdrowiem naszej
Córeczki zastąpią otuchę i pocieszenie.
Pozdrawiam Was i wasze Dzieci :-)
Trzymajcie się, trzymajmy się :-)