Dodaj do ulubionych

MEVE, NALA, GERALT

IP: 217.97.138.* 05.02.02, 10:53
Obserwuj wątek
    • Gość: monia Re: MEVE, NALA, GERALT IP: 217.97.138.* 05.02.02, 10:56
      Opsnął mi się palec z wrażenia!!! No wiecie co??? Zaglądam na forum i co widzę??? Ano nic!!! I to
      jest straszne! Zanikają więzi międzyludzkie!!!
      A u mnie wiosna! Pozdrawiam!
      • Gość: Geralt Re: MEVE, NALA, GERALT IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 10:58
        A ja od rana nie mogłem wejść na strony gazety. Nie wiem może coś z serwerkiem.
        W każdym razie pozdrowienia dla wszystkich !
        • Gość: monia Re: MEVE, NALA, GERALT IP: 217.97.138.* 05.02.02, 11:24
          Witaj, Geralcie? Czy masz jakies wiesci od Nali - czyżby nie wróciła z weekendu???
          A poza tym, czy już nabyłes bilety?
    • Gość: Meve Re: MEVE, NALA, GERALT IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 11:15
      Hejo, ja tez miałam problemy z wejściem na strony GW - chyba faktycznie jakieś
      kłopoty z serwerem. No, ale ważniejsze jest to, że od wczoraj sytuacja taka
      sam - czyli Frodo uwięziony itp., bo niestety mysza jednak zaraziła się od nas
      katarem i wczoraj bardzo cierpiała i poszła spać dopiero o 23.20,a ja już
      byłam tak wymęczona, że nie miałam czasu na dalsze czytanie. No, ale co się
      odwlecze, to nie uciecze. u nas wiosna już chyba minęła - tearz jakiś
      przednówek czy cóś - poplatanie z pomieszaniem. Człowiek do cyklu
      przyuzwyczajony, a tu się wszystko miesza. Sorry, ale chyba Was zdradzę na 10
      minut dla edziecka - bo chyba nie iweice jak się nazywa maść rumiankowa dla
      małych dzieci na katar?:))
      Z tego, co zauważyłam - nikt pociech nie posiada?:))
      Chyba, że nie wiem??:))
      • Gość: monia Re: pociecha IP: 217.97.138.* 05.02.02, 11:20
        Zauważyłabym..chyba? Ale mam nadzieję, że to się zmieni (pracujemy nad tym)...
      • Gość: monia Re: MEVE, NALA, GERALT IP: 217.97.138.* 05.02.02, 11:23
        Poza tym, trochę przesadziłam z tą wiosną, przedwiosnie mam raczej z porannym przymrozkiem...
        Biedna Mysza, biedna...To co, siedzimy w domciu?
        • Gość: Meve Starania IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 11:47
          Starania są przyjemne :))
          Wszystkiego naj:)))
          W każdym razie (lubieżna mina precz), no w każdym razie , no , do tematu,
          o matko, zapomniałam, jaki był wątek.
          • Gość: monia Re: Starania IP: 217.97.138.* 05.02.02, 12:01
            Lubieżna mina precz, powiadasz...
            I ten pokpiwający ton wypowiedzi......
        • Gość: Meve Już wiem IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 11:50
          No więc chciałam odpowiedzieć, że nie w domciu - tylko w pracy.
          Póki to tylko straszliwy katar, to mogę ja spokojnie w domu zostawić z "ciocią".
          A mysza biedna, biedna. Ze wstrętem w oczach obciera sobie nos i krzyczy -
          nawet niepytana: nie ma , nie ma - taki ściemniacz. Nie lubi gruszki do nosa:))
          • Gość: monia Re: Już wiem IP: 217.97.138.* 05.02.02, 11:59
            No, ja się jej specjalnie nie dziwię!!! Gruszeczka - bardzo proszę - pyszna klapsa jesienią, baaardzo
            lubię, ale do nosa....? O Bogowie, miejcie litosć nad niewiniątkiem...! Nawiasem mówiąc, podobno,
            dziecięciem będąc, wepchnęłam sobie do nosa fasolkę..a wy gruszkę...dziecku :((( potwory!!!
            Dobrze, że już kolek nie ma, bo jeszcze by wam przyszło do głowy gruszkę do....brrr!!!
            I słonko sobie swieci...
            Cała Warszawa obklejona plakatami do "Władcy..." Och!
            • Gość: Meve Re: Już wiem IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 12:04
              Gość portalu: monia napisał(a):

              > No, ja się jej specjalnie nie dziwię!!! Gruszeczka - bardzo proszę - pyszna kla
              > psa jesienią, baaardzo
              > lubię, ale do nosa....? O Bogowie, miejcie litosć nad niewiniątkiem...!
              Poczekamy, zobaczymy:)))
              > Cała Warszawa obklejona plakatami do "Władcy..." Och!
              A Bydgoszcz - nawet nie wiem:))
              Dawno nie zminiałam trasy praca-dom, ajeżeli już to wieczrem - ciemno było. Poza
              tym ja to już nawet na wątki tokienowskei przestałam wchodzić, żebym przypadkowo
              się nie dowiedziała dalszego ciągu:))
              A taka ciekawa jestem, ze ażżżż nie nosi:))

              • Gość: monia Re: Już wiem IP: 217.97.138.* 05.02.02, 12:16
                Zakończenie jest, moim zdaniem, nostalgiczne...Zawsze chciało mi się płakać (niezależnie od fazy
                moich biednych hormonów)...
          • Gość: Geralt Re: Już wiem IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 12:05
            Swoja drogą jakie jest logiczne uzasadnienie żeby dziecku wpychać w noś tę
            gruszkę ? Przecież jeśli chodzi to katar nie spływa do oskrzeli ?
            Straszna jest ta gruszka kiedys moja siostra się strasznie przed tym broniła.
            Sprobowałem jak byłem "duży" fatalne uczucie.
            Śmierć gruszkom do nosa !
            • Gość: meve Katar IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 12:32
              Gość portalu: Geralt napisał(a):

              > Swoja drogą jakie jest logiczne uzasadnienie żeby dziecku wpychać w noś tę
              > gruszkę ? Przecież jeśli chodzi to katar nie spływa do oskrzeli ?
              Z tego co mówią lekarze, właśnie gdzieś tam spływa -a jak za długo zostanie, to
              ptfu, nie daj Boże - zmienia się w jakieś bakteryjne świństwo.
              A poza tym teraz są takie gruszki, których się nie wpycha do dziurki od nos,
              tylko przystawia pod dziurkę - no , ale faktycznie uczucie nie moze być zbyt
              przyjemne

              > Śmierć gruszkom do nosa !
              Śmierc bakteriom!

              • Gość: monia Re: Katar IP: 217.97.138.* 05.02.02, 12:45
                I niech nam żyją dzieci zdrowo!!! A Mysza niech zdrowieje jak najprędzej, czego jej i tobie życzę!
                I słoneczko swieci baaardzo pięknie....Wiecie co? Ja bym się cieszyła tą piękną wiosenną pogodą,
                ale gdyby to była końcówka marca a nie początek lutego...Niestety, mam przeczucie, że to nie potrwa
                już długo....
                Czy już trzeba zacząć robić plany urlopowe? Na co byscie mieli ochotę?
                • Gość: Meve Re: Katar IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 12:56
                  To jest własnie straszne - to samo miałam w weekend - już prawie zaczęłam sie
                  cieszyć wiosenną aurą, gdy nagle przyszło opamiętanie - to jeszcze nie czas!!!
                  A potem sama siebie opieprzyłam za te głupie myśli - moż e i nie zgodne z
                  cyklem natury, może jeszcze nie czas, ale głupi człowieku ciesz się, bo okazji
                  do cieszenia mało.
                  Do dzisiaj nie wiem, czy sama siebie przekonałam - gdzieś w głębi duszy
                  niepokój pozostał:))
                • Gość: Meve Plany urlopowe IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 12:57
                  Ochota na :
                  lipiec/sierpień: morze, ptaków śpiew, zlota plaża pośród drzew..............
                  • Gość: monia Re: Plany urlopowe IP: 217.97.138.* 05.02.02, 13:11
                    a możliwosci?
                    U mnie jest wielka ochota na Mazury! Przez kilka lat pod rząd jeździlismy sobie z Kolegą Małżonkiem
                    w celach popływania ew. stacjonarnie (czyli do jakiegos tzw. domku). Mazury są piękne (chociaż,
                    oczywiscie, są miejsca przeludnione do obłędu, brudne i paskudne). A słoneczny poranek nad
                    jeziorem....
                    A gdybym miała możliwosci, to na kawałek urlopu pojechałabym sobie do Francji...
                    • Gość: Meve Re: Plany urlopowe IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 13:23
                      I ochota i możłiwośc - to właśnie ten morza szum, ptaków śpiew
                      Polskiego morza dodam.
                      Nie żebym miała coś do zagranicznych - ale tutaj chyba właśńie chodzi o te
                      możliwości:)))
                    • Gość: Meve Mazury IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 13:28
                      Ja jeszcze nidgy nie byłam na Mazurach:(((
                      A od zawsze chciałam:)))
                      Bardzo lubię pływać:))
                      Niestety nie znam żadnych ciekawych miejsc.
                      A tyeraz nie mogę pójść na żywioł - bo jeden żywioł jeszcze zniosę (Mysza), ale
                      dwóch - to chyba nie.
                      Więc ideał to:
                      domek (ewentualnie ośrodek) z ciepłą wodą i prądem, bez tabunów turystów,
                      artystówitd., jezioro, łaki i zioła pachnące
                      Achh jak ja się rozmarzyłam
                    • Gość: Meve Re: Plany urlopowe IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 13:31
                      Gość portalu: monia napisał(a):

                      > A gdybym miała możliwosci, to na kawałek urlopu pojechałabym sobie do Francji..
                      Ja troche Francji Miejskiej liznęłam - dokładnie Paryż hi hi, bardzo króciutko
                      ale fajnie, a chciałabym i winnice i smagłe oblicza południowców i zamki i mgły
                      nad Loarą....

                      • Gość: monia Re: Plany urlopowe IP: 217.97.138.* 05.02.02, 13:44
                        Smagłe oblicza...No, ciekawe, ciekawe...
                        I żeby było naprawdę ciepło...i duuużo soczystych owoców i aromatycznych warzywek (ach! pomidorki
                        prawdziwe a nie takie plastikowe paskudztwo jakie teraz bywa w sklepie).
                        Morze - nawet to w Polsce - to cudowna sprawa...Dlaczego "nawet to w Polsce"? - no własnie, chodzi
                        (oprócz możliwosci - to b. ważne w końcu!) o niezawodną P O G O D Ę!!! Znam jedynie polskie morze,
                        no i niestety, jesli chodzi o pogodę to jest to loteria. No, ale wyobraźmy sobie: gorący piaseczek,
                        rozłożony, lekko zapiaszczony kocyk, morze sobie szumi, ja sobie pachnę jakims specyfikiem
                        ochronnym, na kocyku mineralna, zestaw lektur wakacyjnych (obowiązkowo niezbyt
                        skomplikowanych!) oraz krówki...ups..chciałam powiedzieć jabłuszka....No, dobrze...no, te, czeresnie..
                        • Gość: Meve Morza IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 13:47
                          Gość portalu: monia napisał(a):

                          > Smagłe oblicza...No, ciekawe, ciekawe...
                          > I żeby było naprawdę ciepło...i duuużo soczystych owoców i aromatycznych warzyw
                          > ek (ach! pomidorki
                          > prawdziwe a nie takie plastikowe paskudztwo jakie teraz bywa w sklepie).
                          Rozumiem, rozumiem....:))
                          > Morze - nawet to w Polsce - to cudowna sprawa...Dlaczego "nawet to w Polsce"? -
                          > no własnie, chodzi
                          > (oprócz możliwosci - to b. ważne w końcu!) o niezawodną P O G O D Ę!!! Znam jed
                          > ynie polskie morze,
                          > no i niestety, jesli chodzi o pogodę to jest to loteria.
                          Ja znam jeszcze inne morza - jeżeli chodzi o pogodę - loteria:)))))
                          No, ale wyobraźmy sobi
                          > e: gorący piaseczek,
                          > rozłożony, lekko zapiaszczony kocyk, morze sobie szumi, ja sobie pachnę jakims
                          > specyfikiem
                          > ochronnym, na kocyku mineralna, zestaw lektur wakacyjnych (obowiązkowo niezbyt
                          > skomplikowanych!) oraz krówki...ups..chciałam powiedzieć jabłuszka....No, dobrz
                          > e...no, te, czeresnie..
                          Hahahahahhahaha, oj Monia, ty chyba ię urodziłaś w tym samym dniu co ja:)))))))

                          • Gość: monia Re: Morza IP: 217.97.138.* 05.02.02, 13:54
                            w niedzielę
                            • Gość: monia Re: cd. IP: 217.97.138.* 05.02.02, 13:55
                              chodzi o hmm...zawartosć kocyka?
                              • fore Re: cd. 05.02.02, 14:08
                                O całokształt - i zawartość i w ogóle wizje spędzania wolnego czasu:)))
                            • Gość: Meve Re: Morza IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 14:09
                              Meve oczywiście.
                              No to jednak nie ten sam dzień - ja w sobotę:))
                              • Gość: monia Re: Morza IP: 217.97.138.* 05.02.02, 14:18
                                no, tak, ta wizja spędzania wolnego czasu...w leniwym bezruchu..U mnie ta niedziela jest
                                ewidentna...Bo kto to słyszał, taki niemrawy wypoczynek! Wypoczynek powinien być aktywny!!! W
                                ruchu!!! Cały czas trzeba mieć jakies zajęcie!!! Kreatywne, najlepiej!!! Albo samodoskonalące!!!
                                (nawiasem mówiąc, to będzie twój tegoroczny wypoczynek, mała Mysza zapewni ci to! ach, te słodkie
                                berbecie i ich wieczna aktywnosć!!!)
                                A ja na urlopie uwieeeelbiam być leniwcem...na dowolnie wybranym boku, otłuszczonym kolejną
                                krów.....jabłkiem(!). No, jeszcze ew. na łódce, migotliwy bezmiar wód....
                                (czytałas "Większy kawałek swiata" Chmielewskiej? O! To cos takiego, tylko bez bandytów!)
                                • Gość: Meve Re: Morza IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 14:34
                                  Gość portalu: monia napisał(a):


                                  > (nawiasem mówiąc, to będzie twój tegoroczny wypoczynek, mała Mysza zapewni ci t
                                  > o! ach, te słodkie
                                  > berbecie i ich wieczna aktywnosć!!!)
                                  No, wcześniej nidgy nie sądziłam, że ktokolwiek może miec tyle energii:))
                                  > A ja na urlopie uwieeeelbiam być leniwcem...na dowolnie wybranym boku, otłuszcz
                                  > onym kolejną
                                  > krów.....jabłkiem(!).
                                  No wlaśnie

                                  > (czytałas "Większy kawałek swiata" Chmielewskiej? O! To cos takiego, tylko bez
                                  > bandytów!)

                                  Na pewno czytałam, ale już nic nie pamiętam:))
                                  • Gość: monia Re: Morza IP: 217.97.138.* 05.02.02, 14:43
                                    Myslę, że w okolicach lata Mysza będzie już BARDZO CHODZĄCĄ MYSZĄ (jesli jeszcze nie jest). W
                                    takiej sytuacji nadmierne otłuszczenie boków przy pomocy krówek nie grozi ci...
                                    Zbieram się powoli...Geralt, paskuda, nie przyłączył się do wakacyjnych marzeń...Ciekawe, co on
                                    preferuje...
                                    Mam nadzieję, że do jutra!
                                    • Gość: Meve Mysza IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 14:57
                                      Mysza już od ubiegłorocznych wakacji jest Mysza biegającą i uciekającą w
                                      kierunkach różnych inieprzewidywalnych. Słychać gdzieś z oddali: nie ma , nie
                                      ma - to znaczy, ze się schowała:))) hihih
                                      Do jutra
                                      • Gość: AnnataR Re: Mysza IP: *.acn.waw.pl 05.02.02, 16:41
                                        Miliony forumowiczów Gazety.pl trzymają kciuki za Waszą myszkę

                                        :)
                                        • Gość: Meve Re: Mysza IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.02.02, 08:46
                                          hmm, noo ten tego, ja nie wiedziałam - ale dziękuję bardzo:)))
                                      • jolajola1 Re: Mysza 05.02.02, 18:06
                                        Mysza niech zdrowieje.
                                        Moje są juz znacznie starsze, ale też katarki zawsze były w towarzystwie
                                        gruszki do noska.
                                        Na lato dla aktywnych Myszek to najlepsze morze i plaża (duza). Dla wszystkich
                                        Mysz to taki szok,że przez kilka dni przynajmniej można pootłuszczać boczki
                                        krówkami i innymi smaczliwkami - czegoż mamie Myszy życzę !
                                        • Gość: Meve Re: Mysza IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.02.02, 08:47
                                          Uprzejmie dziękuję, z radością poobtłuszczam:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka