Gość: kolo
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
28.02.04, 21:46
... o co tam chodzi? być może jestem kiep ale nie łapie, rozumiem że Dick
miał problemy z psyche (wierzył w spisek wymierzony przeciw sobie, Lem miał
być "agentem"), ale czym sie zachwycać, że tam ani sensu, ani łafu i składu,
ot na haju pisane