Dodaj do ulubionych

Elfy sa zle?

IP: *.we1.tuniv.szczecin.pl 29.04.02, 14:28
No wlasnie, elfy niby piekne, ale w kazdej ksiazce mozna sie dopatrzyc jakiejs
proznosci, czasem gubienia ludzi (krasnoludow, hobbitow, innych), widac tylko
ich piekno zewnetrzne, rzadko cos o charakterze (poza tym, ze lubia sie bawic -
ale to mozna tez potraktowac, ze sa lekkoduchy)...
Ale jak ogladalem Lotr-a (ksiazki juz nie pamietam), to Legolas okazal sie tam
malo pozytywny (stanowcze: to ELFOM powinien nalezec sie pierscien - pazernosc,
zachlannosc, nadmierna chec wladzy)...
No, ze nie wspomne o Panowie i Damy Pratchettam, przez kogos juz tu
wspomnianym...
Obserwuj wątek
    • perlotiel Re: Elfy sa zle? 29.04.02, 14:53
      moze jakis konbkretny przeklad poza filmowym
      legolasem???????
      u Tolkiena elfy sa piekne wewnetrznie. i to jest
      najwazniejsze. a ze wiekszosc tez szczyci sie uroda :P
      a jesli chodzi o to, ze niektore (jeszcze raz prosze o
      konkretny przyklad) sa aroganckie czy pyszne...
      przeciez elfy nie sa idealne...
      tylko u Sapkowskiego wizerunek elfow mi nie odpowiadal.
      byly pelne pretensji, zarozumiale i bardzooo ludzkie ;)
      • Gość: ZetKa Re: Elfy sa zle? IP: *.we1.tuniv.szczecin.pl 29.04.02, 15:10
        > moze jakis konbkretny przeklad poza filmowym
        > legolasem???????
        No, a kto o malo co, a nie ulegl pokusie? Ksiezniczka (krolowa) elfia...
        Choc co prawda Boromir (czy kto to tam byl z wyprawy) nie byl lepszy, ale w koncu
        to zwykly czlowiek...
        Przepraszam, jesli myle imiona - ksiazke czytalem dawno, a film byl lekkim
        odswiezeniem pamieci...


        > u Tolkiena elfy sa piekne wewnetrznie.
        A przyklady? Bo z tego co pamietam, to jakos wprost to piekno nie jest ukazane...
        Lubia sie bawic, owszem, maja rozbudowane domy w lesie, itp. Ale gdzie jest o
        pieknie wewnetrznym...

        > a jesli chodzi o to, ze niektore (jeszcze raz prosze o
        > konkretny przyklad) sa aroganckie czy pyszne...
        > przeciez elfy nie sa idealne...
        No, wedlug niektorych sa, ale moze to tak jak u Pratchetta?

        > tylko u Sapkowskiego wizerunek elfow mi nie odpowiadal.
        > byly pelne pretensji, zarozumiale i bardzooo ludzkie ;)
        Ale zawsze to klasyka, ktora nalezy brac pod uwage...
        Ja osobiscie, nawet jesli ktos pisze brzydko o krasnoludach, to wizerunek mi
        odpowiada... o ile zbiega sie z jakas taka ogolna wizja krasnoluda...
        wiec jesli ktos napisze ze krasnoludy smierdza - to musze mu przyznac racje, i
        wcale nie mowie, ze mnie sie to nie podoba (znaczy, ze nie podoba mnie sie wizja,
        bo nie twierdze tez, ze mi sie podoba, ze smierdza)...
        • Gość: Pradera Re: Elfy sa zle? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.04.02, 15:43
          Gość portalu: ZetKa napisał(a):

          > > moze jakis konbkretny przeklad poza filmowym
          > > legolasem???????
          > No, a kto o malo co, a nie ulegl pokusie? Ksiezniczka (krolowa) elfia...
          To ma byc dowod? Facet, mowisz o Pierscieniu, o TYM Pierscieniu. Galadriela nie
          ulegla, i to sie liczy na jej korzysc, a nie to, ze sie wahala. Jest to o wiele
          wiecej niz dokonalby jakis nie-elf (hobbitow nie liczac, oni sa wyjatkowi)

          > Przepraszam, jesli myle imiona - ksiazke czytalem dawno, a film byl lekkim
          > odswiezeniem pamieci...
          Film nie jest nalepszym odswiezeniem pamieci bo z ksiazka ma baaardzo niewiele
          wspolnego.

          > > u Tolkiena elfy sa piekne wewnetrznie.
          > A przyklady? Bo z tego co pamietam, to jakos wprost to piekno nie jest ukazane.
          > ..
          > Lubia sie bawic, owszem, maja rozbudowane domy w lesie, itp. Ale gdzie jest o
          > pieknie wewnetrznym...
          Wiesz co, przeczytaj ta ksiazke jeszcze raz... elfy sa szlachetne, madre i dobre,
          a ze ulegaja pokusom - jak juz powiedzial moj przedmowca, nie sa idealne (i nikt
          nigdy nie twierdzil, ze sa, skad to wytrzasnales?) ale ulegaja im o wiele
          rzadziej i trudniej niz nie-elfy.
          Dowod ostateczny - w bitwie Ostatniego Sojuszu po obu stronach walczyli
          przedstawiciele wszystkich ras, oprocz elfow. Tylko elfy walczyly po stronie
          dobra.
          Ludzie czesto walczyli razem z silami zla, krasnoludy walczyly tylko w sprawie
          swoich skarbow, i tylko elfy jako rasa byly zawsze po tej wlasciwej stronie. Do
          konca.

        • perlotiel Re: Elfy sa zle? 29.04.02, 18:39
          Gość portalu: ZetKa napisał(a):


          > No, a kto o malo co, a nie ulegl pokusie? Ksiezniczka
          (krolowa) elfia...
          > Choc co prawda Boromir (czy kto to tam byl z wyprawy)
          nie byl lepszy, ale w kon

          nawet Gandalf obawiał sie Jedynego!!! nikt (z wyjątkiem
          Bombadila) nie potrafił sie oprzec jego mocy :/

          > > u Tolkiena elfy sa piekne wewnetrznie.
          > A przyklady? Bo z tego co pamietam, to jakos wprost to
          piekno nie jest ukazane.
          > ..

          jak to nie jest??? może nie filmie (zresztą, który niby
          elf w filmie był piękny??? arwena??? elrond???)!!! elfy
          są szlachetne, mądre, dobre... każdy kto przebywa w ich
          towarzystwie czuje się niezwykle :)

          > Lubia sie bawic, owszem, maja rozbudowane domy w lesie,
          itp. Ale gdzie jest o
          > pieknie wewnetrznym...
          >
          > > a jesli chodzi o to, ze niektore (jeszcze raz prosze o
          > > konkretny przyklad) sa aroganckie czy pyszne...
          > > przeciez elfy nie sa idealne...
          > No, wedlug niektorych sa, ale moze to tak jak u Pratchetta?

          w/g niektorych??? jaki w ogole jest wizerunek elfow???
          Elfy sa takie, jak kazdy z nas sobie je wyobraza! dlatego
          u kazdego pisarza wygladaja i zachowuja sie inaczej.

          >
          > > tylko u Sapkowskiego wizerunek elfow mi nie odpowiadal.
          > > byly pelne pretensji, zarozumiale i bardzooo ludzkie ;)
          > Ale zawsze to klasyka, ktora nalezy brac pod uwage...
          > Ja osobiscie, nawet jesli ktos pisze brzydko o
          krasnoludach, to wizerunek mi
          > odpowiada... o ile zbiega sie z jakas taka ogolna wizja
          krasnoluda...
          > wiec jesli ktos napisze ze krasnoludy smierdza - to
          musze mu przyznac racje, i
          > wcale nie mowie, ze mnie sie to nie podoba (znaczy, ze
          nie podoba mnie sie wizj
          > a,
          > bo nie twierdze tez, ze mi sie podoba, ze smierdza)...

          hmmm.... komentarz j/w

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka