Dodaj do ulubionych

Ciut lepszy wtorek

IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 08:44
A , rozgrzewały się Damy Dworu przeróżnymi napojami i widokiem nieba?:)))
W Mevopotamii zimno , ale słonecznie. Dziś lud zrywa jarzebinę i suszy po
powałą.
Znów widziano cień Nazgula, ale słabszy niż wczoraj:)
Meve
Obserwuj wątek
    • mikolaj7 Re: Ciut lepszy wtorek 03.09.02, 09:24
      a co mlodsi poddani ksztalca sie z bolem serca i w chlodach zime
      zwiastujacych...
      • jolajola1 Re: Ciut lepszy wtorek 03.09.02, 09:32
        hłe, hłe
        na dole mapy zimno
        na górze mapy zimno i słoneczniej
        a w centrum SŁOŃCE i prawie upał

        pogoda w Mevopotanii troche jakby nierzeczywista, w koncu kraik nieduży, a tu
        takie extrema
        • vereen Re: Ciut lepszy wtorek 03.09.02, 09:41
          A tę jarzębinę to na korale dla Jaśniemiłościwej, czy też z braku zajęć ;))).
          Pozdrowienia z słonecznego, acz zimnego południa.:)
          • Gość: monia Re: Ciut lepszy wtorek IP: 217.97.138.* 03.09.02, 10:01
            Wtorek jest zdecydowanie lepszy!!!! W miarę ciepły (na razie!) i baaardzo
            słoneczny.:-) Kawa (z mlekiem) jest swietna, z talerzyka łypie na mnie kisć
            winogron...duża :-)
            No własnie, Królowo, Mevopotamia zajęta robieniem przetworów czy też biżuterii?
            Pozdrawiam!
            • vereen Re: Ciut lepszy wtorek 03.09.02, 10:13
              Jak widzę biomet dziś korzystny, co mnię cieszy bardzo. Za kawę podziękuję,
              bom już dwie spożyła...teraz pora na śniadanko, tak śniadanko to jest to.:)
              • Gość: monia Re: Ciut lepszy wtorek IP: 217.97.138.* 03.09.02, 10:31
                :-))) Dobre sniadanko nie jest złe! Ale ja już, niestety, jestem PO sniadanku.
                Najbardziej jednak lubię sniadanka sobotnie i niedzielne, bo wstaję wtedy
                przeważnie o jakiejs przyzwoitrzej godzinie, nie o siódmej. O, na przykład o
                dziewiątej :-) no i wówczas można sobie pozwolić na jakąs fanaberię kulinarną
                typu jajecznica lub grzanki z serem. No i moją ukochaną, letnią sałatkę z
                pomidorów. W tygodniu raczej nie jadam przed wyjsciem do pracy - mogłabym
                zapomnieć pogryźć albo co, bowiem jestem jeszcze wtedy nieprzytomna (no, a już
                na pewno nie jestem głodna o siódmej!) Gdyby mój Mąż nie zrobił mi rano herbaty
                to chyba musiałabym się bez niej obyć. Wolałabym poleżeć chwilę dłużej...
                • Gość: Meve Re: Ciut lepszy wtorek IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 10:55
                  Jarzebina oczywista na biżuterię dla Dziecięcia Królewskiego (rzebina na
                  kollare), Specjalna Grupa Jesienna wysłała też Kasztanników do przyglądania się
                  kasztanowcom- będą na zabawki dla Myszy:)
                  Słońce nadal suszy przedwczorajszy deszcz, ale cień Nazgula znów trochę urósł:)
                  • vereen Re: Ciut lepszy wtorek 03.09.02, 11:08
                    Jaki deszcz,gdie i kiedy? Nikt nie poinformował, że spadła kropla. Na południu
                    królestwa sucho zieleniaki podlewają, wiadrami wode druidzi noszą.:)
                    Szkoda, że moje potomstwo darami natury nie interesuje się (poza jedzeniem
                    oczywista)tylko cuda cywilizacji podziwia, brrum, brrum...klik,klik:))
                    • Gość: Meve Re: Ciut lepszy wtorek IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 11:16
                      Dziecie Królewskie jeszcze na tym cudownym etapie, kiedy wiele rzeczy radość
                      sprawia. Nie tylko "rzebina na kollare" , ale i "www klopka"- ostatnio
                      zapamiętało i chodzi i powtarza. Widać, czym rodzice sie zajmują:)))
                      Moniu Droga - śniadanie o 7.00 nie wchodzi w rachubę, bowiem, podobnie jak Ty,
                      portzebuj pminimum pół godziny na to, by się obudzić. Ale potem już jestem
                      strasznie głodna. Cały dzień:)))
                      • Gość: monia Re: Ciut lepszy wtorek IP: 217.97.138.* 03.09.02, 11:40
                        Taaa.....ja też głodnieję już w drodze do pracy :-) no i potem już tak mi
                        zostaje do popołudnia. No a dzisiaj jeszcze dodatkowo mam w pamięci duszoną
                        cukinię, którą przygotowałam wczoraj wieczorem na dzisiejszy obiad....:-)
                        • vereen Re: Ciut lepszy wtorek 03.09.02, 11:43
                          Czy aby duszona na maselku z czosneczkiem i oregano...jejku,jej:) ja też to
                          zrobię.
                          • Gość: monia Re: Ciut lepszy wtorek IP: 217.97.138.* 03.09.02, 12:02
                            Duszona...z pomidorami,cebulką,papryką...no i drbinę podsmażonego, chudego
                            boczku...(może być oczywiscie sama oliwa, no ale te skwareczki to z miłosci do
                            mojego Męża...bo kto inny lubiłby podsmażany, chudy boczek??? :-))) )
                            Oregano i czosnek, mówisz...? Hmmm, brzmi intrygująco. I cos jeszcze?
                  • Gość: monia Re: Ciut lepszy wtorek IP: 217.97.138.* 03.09.02, 11:14
                    Niech Mysza pamięta o zachowaniu swych zabawek kasztanowych dla własnych
                    potomnych!Czar rzucono jakowys okrutny na drzewa kasztany rodzące - kto wie,
                    czy w roku przyszłym oczy nasze jeszcze cieszyć będą :-( A i matury mają pono
                    odwołać, bo komu termin znany będzie??? Oj, biada...:-(((
                    Jaka to wiosna będzie, bez kosmatych łapek zielonych, z lepkich pąków się
                    wyłaniających? :-(
                    • jolajola1 kasztany BĘDĄ 03.09.02, 11:24
                      czarnowidztwo jakoweś Monia z rana (z południa?) uprawia.....
                      a co bedzie, jak sie spełni? na kogo zrzucą winę?
                      ta wieść nieszczęsna o robaczkach, co się żywią liśmi kasztanowymi - to tylko
                      kaczka dziennikarska, w sezonie ogórkowym upolowana
                      robaczki i kasztanowce od lat sobie współegzystują, raz jedni przewage mając,
                      raz drudzy

                      ps
                      i drugi powód: kroolik w tym roku mature zdaje, bez kasztanów mógłby się
                      wystraszyć, ze nieważna będzie, jeszcze by zrezygnował?....
                      • Gość: monia Re: kasztany BĘDĄ IP: 217.97.138.* 03.09.02, 11:36
                        Ależ ja się ABSOLUTNIE przy swoim zdaniu nie upieram, zwłaszcza że to nie moje
                        zdanie, tylko różnych tzw. fachowców. Skoro twierdzisz, że kasztany BĘDĄ, to ja
                        z wielką chęcią temu przyklasnę. Zwłaszcza, że to własnie na kasztanowcach
                        najbardziej lubię obserwować "nastawanie" wiosny (he, he, kroolik, nie wymigasz
                        się...co masz mieć lepiej...)
                    • vereen Re: Ciut lepszy wtorek 03.09.02, 11:29
                      A cóż to tym kasztanowcom,cóż. Kto tu tak smutno wieszczy, u wyroczni monia
                      była:)Bez kasztanowców nie ma sensu pozostawać tu dlużej, trzeba bramę
                      otworzyć i exodus zarządzić. Tylko gdzie?... do światów równolegle lawendowych
                      chyba.:)
                      • Gość: monia Re: Ciut lepszy wtorek IP: 217.97.138.* 03.09.02, 11:48
                        Głupot się naczytałam, i tyle...:-))) Słusznie mnie besztacie, bowiem z natury
                        melancholijną osobą będąc, zbyt często i za ochoczo pesymizmowi się poddaję.
                        Powyższe słowa zamazuję!!! :-)))
                        • jolajola1 Re: Ciut lepszy wtorek 03.09.02, 12:48
                          korektorkiem ?
                          • Gość: monia Re: Ciut lepszy wtorek IP: 217.97.138.* 03.09.02, 12:52
                            nie...korektorkiem za mało dobitnie i wyraziscie :-)Tuszem...ew. piórkiem i
                            węglem...:-)))
                            • okazja Re: Ciut lepszy wtorek 03.09.02, 13:00
                              mryg......
                              elektromechjednostka kasztaniaste wyrosla ze szybookna leza swego
                              obserwuje...... onegdaj fotoreceptokopie wykonala sprytnie....... kulki
                              zielonokolczyste uwolnia zaniedlugasnie brazowiaste podkulki......
                              bombardowanie gotowe.....
                              • Gość: monia Re: Ciut lepszy wtorek IP: 217.97.138.* 03.09.02, 13:06
                                ...oraz misie, koniki i jeże z zapałek...
                                ...mryg...mryg...powitalnosć serdeczniasta :-)))
                                P.S. No i zawsze mam jakies w kieszeniach, na szczęscie...no i pod łóżkiem...na
                                dobry sen...:-)))))
                                • Gość: monia Re: drzewiszcza IP: 217.97.138.* 03.09.02, 13:11
                                  Lubię różne drzewa. Mam działkę w srodku sosnowego lasu. Dęby są piękne - takie
                                  majestatyczne. Jarzębiny wesołe w tych swoich koralach. A mglisto-zielone
                                  brzozy na wiosne...A u mnie na osiedlu rosną stare topole, no i niestety - nie
                                  lubię ich. Są ponure...
                                  • Gość: vereen Re: drzewiszcza IP: *.ghnet.pl / 192.168.1.* / 217.98.98.* 03.09.02, 13:40
                                    Tak, tak ponure być topole. Na dodatek właśnie im liście opadają i jesienność
                                    robią, a na wiosnę jakieś mechacze wysyłają.
                                    Co do cukinki to tylko oliva,cukinka, czosneczku zdziebko i świeże lub martwe
                                    oregano - proste jest smaczne:). Ja daję masełko, bo masełko ja daję do
                                    wszystkiego, nawet do masełka.:)))
                                    • Gość: monia Re: drzewiszcza IP: 217.97.138.* 03.09.02, 14:01
                                      ...swieże lub martwe, swieże lub martwe...ale, na przykład, nie przepadam za
                                      suszoną bazylią, wręcz mi przeszkadza, ale swieża ma zupełnie inny smak i jest
                                      po prostu pyszna!
                                      O ja nie mogę...głodna się robię coraz bardziej! :-) A droga do domu daleka i
                                      urozmaicona bo do fryzjera wstąpić muszę...a jak padnę po drodze???
                                    • Gość: monia Re: drzewiszcza IP: 217.97.138.* 03.09.02, 14:03
                                      ...swieże lub martwe, swieże lub martwe...ale, na przykład, nie przepadam za
                                      suszoną bazylią, wręcz mi przeszkadza, ale swieża ma zupełnie inny smak i jest
                                      po prostu pyszna!
                                      O ja nie mogę...głodna się robię coraz bardziej! :-) A droga do domu daleka i
                                      urozmaicona bo do fryzjera wstąpić muszę...a jak padnę po drodze???
                                      • Gość: monia Re: auć! IP: 217.97.138.* 03.09.02, 14:06
                                        przepraszam...:-)))))))))))))))))
                                      • jolajola1 z głodu wcale tak łatwo sie nie schodzi 03.09.02, 14:08
                                        ale też sie obawiałam, że padnę po drodze
                                        ale kromka świeżutkiej chałki bez niczego i kiśc drobniutkich żółtych winogron
                                        postawiły mnie na nogi
                                        mniam, mniam
                                        i zimna pepsi z lodem i cytrynką
                                        • Gość: monia Re: z głodu wcale tak łatwo sie nie schodzi IP: 217.97.138.* 03.09.02, 14:16
                                          Ja już swoją kisć zjadłam...dawno.:-( Też była mniamusna, tylko jakas taka
                                          mała.:-( I kisielek był...No i zaraz zacznie mnie nosić! Wysiadając z tramwaju
                                          szerokim łukiem ominąć muszę te mocno zapachowe zapiekane kanapki. Nie, żebym
                                          wielką zwolenniczką była, ale one tak natrętnie do nosa się pchają...a kobieta
                                          jest tylko człowiekiem...i nie daj co ulegnę. :-)))))))))))
                                      • Gość: Meve Re: drzewiszcza IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 14:08
                                        Wy okropne Damy, przez Was właśnie zamówiłam pizzę:))))))
                                        Meve Okropnie Głodna Queen:))
                                        • Gość: monia Re: drzewiszcza IP: 217.97.138.* 03.09.02, 14:12
                                          Oj...wytłumacz sobie, że to dla dobra Mevopotamii :-)))Bo przecież nie z
                                          łakomstwa, tylko przez rozsądek, prawda? Interes Królestwa...:-))))) No i
                                          żołądek Królowej...:-))))))))))))
                                          • Gość: vereen Re: drzewiszcza IP: *.ghnet.pl / 192.168.1.* / 217.98.98.* 03.09.02, 14:23
                                            A ja jestem łasuch straszny i nie będę się z tym kryć. Trzeba sobie to prosto
                                            w twarz powiedzieć:)))
                                            • Gość: monia Re: drzewiszcza IP: 217.97.138.* 03.09.02, 14:29
                                              No, dobrze...to inaczej problem postawmy...
                                              CZY JEST TU KTOŚ, KTO NIE LUBI DOBREGO JEDZONKA????????
                                              NOOOO???????
                                              Dla przyzwoitosci odczekajmy chwilkę...:-)))

                                              Każdy ma jakąs słabosć - ja, niestety, zawiesiste sosiki lubię...i sery różne.
                                              • Gość: monia Re: pa! pa! IP: 217.97.138.* 03.09.02, 15:06
                                                No, pora na mnie! Narobiłam sobie takiego apetytu, że....sama nie wiem, co
                                                będzie.:-)))Pozdrawiam!
                                                • Gość: Meve Re: pa! pa! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 15:08
                                                  Pap
                                                  Meve... Objedzona ... mniam mniam...pyszna była... mniam...kurczaczek wędzony i
                                                  cebulka... nmiam ...pap
                                                  Meve powoli Tocząca się do domu
                                                  • Gość: monia Re: wieczór raczej wczesny... IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 03.09.02, 20:56
                                                    Jedzonko było pyszne. Cukinia zniknęła. Po prostu. Bez śladu. To znaczy śladem
                                                    są niewątpliwie brudne talerze. No i rondel. Tez brudny.
                                                    W celu ułatwienia trawienia (aczkolwiek, co tu ułatwiać) podczytuję sobie wątki
                                                    z forum pt. "wina". Trochę im zazdrodzczę znajomości tematu. No i gotówki
                                                    też...czasem ceny niektórych "okazów" wprawiają mnie w zdumienie. No, ale
                                                    wszystko przede mną...Po trafione szóstce (na przykład jutro!) jak wpadnę do
                                                    sklepu specjalistycznego...jak wyszarpnę z kieszeni sobolowego futra
                                                    listę...jak ją schowam...i powiem : "poproszę ten sklep..!!!"
                                                    ...no cóż...:-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka