Dodaj do ulubionych

"Władca pierścieni: Dwie wieże" - recenzja Wojc...

IP: *.hag.hilti.com / 10.1.109.* 11.01.03, 15:31
Jesli ktos nie widzial filmu niech nie czyta dalej.

Niestety mnie jednak niektore zmiany przeszkadzaly.
Szczegolnie przesuniecie zakonczenia w porownaniu z ksiazka -
w jakim celu?
Film konczy sie wczesniej, w najbardziej optymistycznym
momencie wydarzen, i przez to prawdopodobnie w 3 czesci
zabraknie niektorych watkow (brak czasu). Mam nadzieje ze
Jackson pokaze powrot hobbitow do Shire i dalsze wydarzenia, a
nie zakonczy holywoodzka przemowa o wolnosci wraz z weselami i
impreza.

Technicznie film jest genialny, a moim bogiem jest Gollum - jak
oni to zrobili?
Zabraklo mi takze troche wiecej scen z Merry i Pippinem -
poprzetykane sceny jak to drzewiec idzie przez las to za malo.

Ogolnie jednak mistrzostwo swiata, Potter i inne Klony do piet
nie dorastaja.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: eric Re: IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.01.03, 18:09
      Musze przyznac ze druga czesc trylogii zrobila na mnie bardzo
      dobre wrazenie. Jestem w tej dobrej sytuacji iz ksiazke czytalem
      ponad 10 lat temu, i szczeze mowiac nie pamietam juz szczegolow.
      Mroczna atmosfera filmu dodaje mu jedynie wagi,a tragiczna
      postac Golluma i pokazanie jego wewnetrznego rozbicia byly
      naprawde dobrze przemyslane. Sceny batalistyczne w filmie wrecz
      genialne. Czekam na ostatnia czesc trylogii.
      Nawiasem mowiac gdzies czytalem iz ostatnia czesc byc moze
      bedzie zaadaptowana rowniez w formacie trojwymiarowym IMAX. NIe
      wiem czy to prawda ale byloby to zupelnie inne przezycie.
      Harry Potter? Smiechu warte...
      • Gość: Rafał To co? Warto iść? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 18:27
        Bo pierwsza część była zdecydowanie przydługa i nudna. Czy tak jest też w
        drugiej części?
        Pozdrawiam.
        • Gość: vito Re: To co? Warto iść? IP: *.client.attbi.com 11.01.03, 19:57
          Nie czytalem ksiazki, wiec nie porownuje, ale film jest bardzo
          dobry, uwazam ,ze lepszy od pierwszej czesci.Bylem w kinie z 7-
          mio letnim synem, i swietnie sie bawilismy. Czy film jest nie
          dla dzieci ,to juz zalezy od osobistego podejscia do tych spraw.
          Absolutnie polecam!
          • Gość: poe Re: To co? Warto iść? IP: 134.157.123.* 17.01.03, 15:52
            Wczoraj w koncu bylem na "Dwoch wiezach" - moim zdaniem nieco
            slabsze od pierwszej czesci Trylogii. Moze sprawiac wrazenie, ze
            jest lepsza, bo mimo wszystko w ksiazce tez dopiero w drugim
            tomie akcja nabiera porzadnego rozpedu.
            Sadze, ze moze nawet zostac wyklete przez niektorych co bardziej
            purystycznych tolkienistow za spore niescislosci i przeladowanie
            aranzacyjne rezysera. Generalnie film moglby byc spokojnie pol
            godziny krotszy, a scena, ktora mnie najbardziej urzekla to to,
            jak Legolas wskoczyl na konia - cos niewiarygodnego!
            Co do Goluma, to zagral najlepiej ze wszystkich - po prostu
            urzekajace!!!
            • Gość: sic Re: To co? Warto iść? IP: 212.160.72.* 28.01.03, 08:21
              Ta twoja niesamowitość została zrobiona albo kompem albo przez
              cofnięcie do tyłu taśmy ( nie wiem jak to się fachowo nazywa)
              ale widać że jest to całkowicie sztuczne :)
        • Gość: kate Re: To co? Warto iść? IP: *.sympatico.ca 12.01.03, 04:13
          Gość portalu: Rafał napisał(a):

          > Bo pierwsza część była zdecydowanie przydługa i nudna.
          Czy tak jest też w
          > drugiej części?
          > Pozdrawiam.
          JESTES GAMON.Pewnie ze warto.Film trwa 3 godziny ale nie
          jest nudny.Tak jak i pierwsza czesc.Ogladalam tez
          wydluzona wersje pierwszej czesci(ok.30 min) i nie byla
          dla mnie za dluga.Ale nie kazdemu to moze odpowiadac.
          pozdro
        • Gość: Edyta Re: To co? Warto iść? IP: *.bf / 190.86.250.* 14.01.03, 14:30
          Pewnie, ze warto. Obejrzalam Dwie Wieze wczoraj wieczorem i
          powiem, ze na prawde super zrobiony film. Co do zmian, ktore
          zostaly wprowadzone, to wogole nie przeszkadzaja.Uwazam, ze
          bedzie to hit tego roku. A golem jest po prostu extra.
          Nic dodac nic ujac - film po prostu trzeba obejrzec.
          Pozdrawiam,
          Edyta z Warszawy
          • vesuvio Re: To co? Warto iść? 15.01.03, 01:26
            gollum...
            • Gość: ABACAB Re: To co? Warto iść? IP: proxy / *.pekao.com.pl 16.01.03, 16:31
              Gollum...
          • Gość: Archi Re: To co? Warto iść? IP: *.riviera.pw.edu.pl / 10.4.233.* 31.01.03, 00:42
            Może Ci nie przeszkadza, że z Faramira (człowieka bardzo
            szlachetnego) zrobili zupełnie innnego bohatera niż w książce.
            Poza tym przecież On nie chciał pierścienia a co dopiero nieść
            go do Gondoru. Można by pomyśleć że Peter Jackson ekranizuje
            jakąś inną powieść.
            • Gość: jajko Re: To co? Warto iść? IP: *.ostnet.pl 23.04.06, 11:53
              popieram. jak można było tak zbezcześcić Faramira?!
        • Gość: narzeczonafana Re: To co? Warto iść? IP: *.a2000.nl 15.01.03, 18:02
          jasne - warto isc, chociaz film przydlugi - 3 godziny z czego
          polowa to sceny batalistyczne alla pan wolodyjowski
          - to znecanie sie nad publicznoscia, za dlugie i halas!
          narracja poszatkowana jest w sposob hollywodzki, brak
          ksiazkowych niespodzianek, a sceny 'milosnych
          mrugan oczu' ochydnie sentymentalne z podkladem
          skrzypiec.

          ratuje film wedrowka Froda i Sama z Gollumem o
          rozdwojonej osobowosci, super powolna narada drzew,
          piekne super elfy etc. etc, ale brakuje przestrzeni ksiazkowej
          z pierwszej czesci filmu.
          btw mnie najbardziej rozsmieszyli statysci w forcie,
          bylam w nowej zelandii i rzeczywiscie ludnosc
          w malych miejscowosciach jest rownie 'zdrowa
          i bezpretensjonalna' jak ukrywajace sie tam kobiety i dzieci,
          brakuje tylko owiec i possumow - mialam wrazenie, ze jackson
          pol wyspy zatrudnil do filmu ;-)))

          pierwsza byla lepsza, coz na 3 czesc tez ide... ciao
        • Gość: wirus20 Re: To co? Warto iść? IP: *.nto.com.pl / 10.8.4.* 10.02.03, 15:07
          Gość portalu: Rafał napisał(a):

          > Bo pierwsza część była zdecydowanie przydługa i nudna. Czy tak
          jest też w
          > drugiej części?
          > Pozdrawiam.

          Sam jesteś przydługi i nudny, pewnie książki nie czytałeś? nie
          czujesz tej atmosfery. Dla mnie każda z części mogłaby trwać i
          po 5 godzin. Co do drugiej części to niepodobało mi się,
          że "zgubili" 1/4 ksiązki i to nie braki w treści tego co było
          pokazana, ale brak całej koncówki (upodlenie sarumana, wędrówka
          hobbitów w jaskini szeloby). Zamiany w bitwie o Helmowy Jar nie
          przeszkadzały, ale też nie pomagały, więc po co zmieniono
          fabułe? Walka entów byłaby wręcz bardziej efektowna,
          niż "wysłannicy" Erlonda, a napewno bardziej ciekawa niż
          wyimagowane sceny niszczenia przez nie wieży. ALE to jest tylko
          moje zdanie. Ogólnie sposób zrobienia TAK, treść raczej NIE.
      • mikolaj7 Re: 11.01.03, 22:35

        > Harry Potter? Smiechu warte...

        rozwin ta gleboka mysl
        • Gość: gr Ja chetnie rozwine IP: *.acn.waw.pl 13.01.03, 17:02
          Chodzi o to ze Potter jest do dupy.
          • mikolaj7 Re: Ja chetnie rozwine 13.01.03, 17:10
            Gość portalu: gr napisał(a):

            > Chodzi o to ze Potter jest do dupy.

            dzieki, za oswiecenie, hy hy hy
          • Gość: sic Re: Ja chetnie rozwine IP: 212.160.72.* 28.01.03, 08:27
            Gość portalu: gr napisał(a):

            > Chodzi o to ze Potter jest do dupy.
            Kompletnie nie rozumiem dlaczego porównujesz dwa filmy z dwóch
            różnych kategorii żeby to wyjaśnić obrazowo Harry to BAJKA
            chociaż schematyczna jak cholera to jednak miła dla oka ...
            natomiast Władca to FANTASY czujesz różnice ???
      • Gość: gosia_t Re: IP: *.oslo-ost.alfanett.no 12.01.03, 12:08
        Gollum jest zrobiony bardzo pomyslowo. Gra go aktor, ktorego
        twarzy nie zobaczymy nigdy na ekranie. Ma jego cialo nalozony
        jest kostium z sensorami.Na to nalozony jest wizerunek Golluma z
        komputera. Mam nadzieje ze w Polskiej telewizji zostana pokazane
        filmy z produkcji filmu. Warto kupic The Lord of The Rings
        Special Editions na dvd tam mozna podejrzec jak film powstal.
        pozdrawiam
    • Gość: Rafał Kto jest ZA filmem? Zapisujemy się tutaj! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 18:30
      • Gość: vito Re: Kto jest ZA filmem? Zapisujemy się tutaj! IP: *.client.attbi.com 11.01.03, 20:02
        Absolutnie polecam obejrzenie!!!
      • mikolaj7 Re: Kto jest ZA filmem? Zapisujemy się tutaj! 11.01.03, 22:34
        co znaczy 'za filmem'? jak jest przeciw to przystepuje do
        palenia kopii?;-))
      • Gość: romaro Re: Kto jest ZA filmem? Zapisujemy się tutaj! IP: *.chello.pl 06.02.03, 16:50
        ja jestem za i to bardzo za!!!
    • Gość: neo Two Tower to ja widzialem 2 tyg temu.. IP: *.ds1-vbr.adsl.cybercity.dk 11.01.03, 20:12
      I to w cyfrowej wersji..Jesli ktos lubi Tolkiena i podobal mu
      sie pierwszy film to po drugim japa nie zamknie mu sie przez
      conajmniej godzine...

      pozdro

      neo
      • Gość: Melkor Re: Two Tower to ja widzialem 2 tyg temu.. IP: 62.233.202.* 11.01.03, 22:28
        W porównaniu z książką tandeta śmiechu warta - szczególnie kiedy Aragorn po
        początkowym starciu nie wrócił do twierdzy w Helmowym Jarze i gdy Faramir
        wlókł Froda do Gondoru. Już myślałem, że będzie to "nowy" film i Sauron
        wygra :-)))))))
        • Gość: ab Re: Two Tower to ja widzialem 2 tyg temu.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.03, 01:34
          Gość portalu: Melkor napisał(a):

          > W porównaniu z książką tandeta śmiechu warta - szczególnie kiedy Aragorn po
          > początkowym starciu nie wrócił do twierdzy w Helmowym Jarze i gdy Faramir
          > wlókł Froda do Gondoru. Już myślałem, że będzie to "nowy" film i Sauron
          > wygra :-)))))))


          POWIEDZIAŁ CO WIEDZIAŁ
          • Gość: Melkor Re: Two Tower to ja widzialem 2 tyg temu.. IP: 62.233.202.* 12.01.03, 01:43
            Gość portalu: ab napisał(a):

            > POWIEDZIAŁ CO WIEDZIAŁ

            Chyba POWIEDZIAŁ CO WIDZIAŁ :-)))))))))))))))))))))
            • Gość: krzysio Re: Two Tower to ja widzialem 2 tyg temu.. IP: slezak:* / 192.168.0.* 12.01.03, 02:28
              Melkor masz racje. 2 czesc jest do kitu, nie oddaje ksiazki jedyne co moze zachwycac to efekty specjalene.
              • Gość: BSV Wierze we "Dwie Wieze"! IP: *.dialup.eisg.net 30.01.03, 02:21
                Poniewaz rok temu nie spodziewalam sie wiele po filmie opartym
                na cudownej ksiazce Tolkiena, bylam bardzo mile zaskoczona.

                W tym roku spodziewalam sie wiele i moze bylam ociupinke
                zawiedziona. Akcja jest zaladowana i nie bylo czasu na
                docenienie smiesznych, ciekawych i niesamowitych cech postaci i
                motywow drugoplanowych (n.p. napoj drzewcow itp.). Jakis czas
                pozniej obejrzalam "Dwie Wieze" raz kolejny i podobalo mi sie
                bardziej. Zobaczylam tez orka rozmawiajacego przez telefon
                komorkowy podczas bitwy o Helmowy Jar:-). Dosiad Legolasa byl
                rzeczywiscie niesmowity...A najsmieszniesze bylo kiedy na brzegu
                rzeki kon traca morda Aragorna ..."Arweno, chyba nie uzylas
                ostatnim razem odzywki do wlosow..."

                Szeloba bedzie musiala wystapic w trzeciej czesci, ktora podobno
                moze trwac jeszcze dluzej niz dwie pierwsze czesci (4
                godziny???). Gratuluje tym narodom ktore zachowaly tradycje
                przerwy w projekcji filmow ;-)

                Film jest najlepszy jaki sie dalo zrobic. Hurra!
            • Gość: Misza Re: Two Tower to ja widzialem 2 tyg temu.. IP: *.bbd04tcl.dsl.pol.co.uk 12.01.03, 20:52
              Gość portalu: Melkor napisał(a):

              > Gość portalu: ab napisał(a):
              >
              > > POWIEDZIAŁ CO WIEDZIAŁ
              >
              > Chyba POWIEDZIAŁ CO WIDZIAŁ :-)))))))))))))))))))))
              slusznie Melkor
              a tacy ktorzy nie czytali albo czytali 10 lat temu niech zlapia
              za ksiazke i porownaja... a potem wydadza opinie
              • Gość: kate Re: Two Tower to ja widzialem 2 tyg temu.. IP: *.sympatico.ca 12.01.03, 22:07
                Gość portalu: Misza napisał(a):

                > Gość portalu: Melkor napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: ab napisał(a):
                > >
                > > > POWIEDZIAŁ CO WIEDZIAŁ
                > >
                > > Chyba POWIEDZIAŁ CO WIDZIAŁ :-)))))))))))))))))))))
                > slusznie Melkor
                > a tacy ktorzy nie czytali albo czytali 10 lat temu
                niech zlapia
                > za ksiazke i porownaja... a potem wydadza opinie

                Ale wiadomo ze ksiazka ZAWSZE bedzie lepsza od filmu.Co
                nie znaczy ze Two Towers jest totalnie do dupy.Dobrze
                zrobiony film .Ale zyjemy w wolnym kraju i mozemy
                opiniowac jak chcemy.Ja uwazam ze film jest swietny.
                • Gość: Misza Re: Two Tower to ja widzialem 2 tyg temu.. IP: *.bbd09tcl.dsl.pol.co.uk 14.01.03, 20:02
                  wiem ze ksiazka bedzie zawsze lepsza od filmu - ale ten film jako ekranizacja
                  ksiazki JEST DO DUPY! I niestety nic tego nie zmieni
                  • Gość: MeThinks Ekranizacje ksiazek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.03, 21:28
                    Najbardziej zal mi tych wszystkich, ktorzy mowia "a bo w ksiazce Aragorn to
                    costam", albo "Faramir z Frodem w ksiazce to costam, a w filmie bylo
                    beznadziejnie, bo costam".

                    Jak bym chcial obejrzec sobie film, ktory jest kopia ksiazki, to bym na waszym
                    miejscu pedzil co predzej do kina na Pottera. Na tym filmie jedyne czego nie
                    ma, a co jest w ksiazce, to narrator.

                    Wiadomo, ze zaden rezyser nie chce byc jedynie odtworca, niektore sceny beda
                    wygladac beznadziejnie w filmie, a te dodane moga wyjsc filmowi na dobre
                    (czasem na zle, ale nie ma filmu, ktory podobalby sie wszystkim).

                    A, jeszcze jedno, podajcie kilka tytulow filmow, ktore sa DOKLADNYMI
                    ekranizacjami ksiazki (zwroccie uwage, ze nawet lektury szkolne sa dla uczniow
                    zmora bo sa poskracane, albo pozmieniane). Zeby ulatwic, podajcie przynajmniej
                    po 1 tytule. Harry'ego juz wymienilem.
                    Jestem ciekaw.

                    A Jackson ma moje pelne blogoslawienstwo (ujal mnie juz, kiedy ogladalem
                    Martwice Mozgu ;))).
                    • Gość: Michal Skotniczny Re: Ekranizacje ksiazek. IP: *.sec.net / 172.16.0.* 06.02.03, 13:57
                      Nie zgodze sie z Toba! Jasne - wierna adaptacja Dwóch WIeż trwałaby 12 godzin i
                      przypominała by serial "Wiedźmin", z tymi przegadaymi sceniskami. Tyle, że
                      Jackson troszkę za bardzo skrócił niektóre wątki, np.

                      1. motyw z Drzewaczem - co to jest, skąd to jest? Brak tu (tj. w filmie) jego
                      domu w lesie Fangorn i tego cudnego płynu na wzmocnienie, jaki wypili Merry i
                      Pippin.

                      2. dlaczego nie wstawiono dosłownie 30 sekund ujęć z walki Gandalfa z
                      Balrogiem - obaj wpadli do wody w otchłani Morii, a potem hyc, i są na szczycie
                      góry (brakuje sceny z Nieskończonymi Schodami),

                      3. bardzo Jackson okroił dialogi z przybycia Aragorna, Legolasa i Gimlego do
                      Edoras (do Theodena), poprzestawiał osoby w dialogach - to było niepotrzebne,
                      można je było okroić ale tu prawie nic nie nawiązuje do książki, poza
                      fragmentami.

                      4. pokazanie sceny zniszczenia Isengardu i ataku orków na Helm's Deep w jednym
                      czasie, z ujęciami za przemian z obu miejsc, zamazało trochę obraz,

                      5. brak sceny poniżenia Sarumana przez Gandalfa (czemu to wywalił)?,

                      6. czemu brak sceny z Pajęczycą w tunelu, do którego prowadzi hobbitów Smeagol?
                      W trzeciej części braknie Jacksonowi czasu i TAM BĘDĄ JESZCZE WIĘKSZE SKRÓTY.

                      7. czemu poprzestawiane są w stosunku do książki sceny z Nazgulami na
                      latających demonach? Legolas do jednego z nich strzelał z łuku Pani z
                      Lothlorien, Nazgul pojawił się w zupełnie innym miejscu itp

                      MOzna by tak jeszcze długo wyliczac...

                      Dodam tylko - jako że pewnie bede mial oponentow - ze nie jestem jakims
                      maniakiem Tolkiena, czytałem go dopiero 2 miesiace po obejrzeniu Dużyny
                      Pierścienia. I do pierwszej czesci nie mam zastrzezen, w filmi zawarte jest
                      wszystko, co jest istotne, z zachowaniem logiki i chronologii. Niestety po
                      drugiej czesci mam mieszane odczucia, bo powiazana jest z ksiazka tylko luznymi
                      więzami. Naprawde, po wyjsciu z kina bylo mi troche przykro, bo nastawilem sie
                      na uczte porownywalna z pierwsza czescia. Poza tym zmienil sie typ narracji,
                      inaczej jest to skrecone i zmontowane, za duzo duzych zblizen na twarze
                      bohaterow, kamera szaleje i czasem malo widac - ja rozumiem, ze sceny walki
                      musza byc "chaotyczne" by oddac chaos walki ale gdy na ekranie widac tylko
                      rozmazane plamy to...

                      Na koniec - jak znam zycie to jeszcze zobacze Dwie Wieże ze 20 razy ;-)

                      Całe swe nadzieje pokładam w wersji rozszerzone, ktora zapewne pojawi sie na
                      DVD, moze tam Jackson troszke zniweluje te wady ktore wczesniej wyliczylem...

                      Mogło być lepiej!
                      • Gość: leila Re: Ekranizacje ksiazek. IP: *.1lo.lublin.pl 18.02.03, 09:34
                        NIE DRZEWACZ TYLKO DRZEWIEC!
                • Gość: Fran Pewnie że tak IP: *.interklub.pl 27.01.03, 17:53
                  Gość portalu: kate napisał(a):
                  > Ale wiadomo ze ksiazka ZAWSZE bedzie lepsza od filmu.Co
                  > nie znaczy ze Two Towers jest totalnie do dupy.Dobrze
                  > zrobiony film .Ale zyjemy w wolnym kraju i mozemy
                  > opiniowac jak chcemy.Ja uwazam ze film jest swietny.

                  Generalizowanie to bardzo śliska sprawa, znam co najmniej dwa świetne filmy
                  zrobione na podstawie niezłych książek a na "Dwie wieże" należy się wybrać
                  koniecznie, chodżby po to aby wybrzydzać na odstępstwa od orginału.
                  • Gość: McGall Re: Biada idealistom ! IP: 213.25.85.* 30.01.03, 09:07
                    Serdecznie współczuję wszystkim megafanom LOTR, którzy narzekają
                    ile wlezie na obecną ekranizację książki. Dlaczego ? Bo nigdy w
                    życiu nie doczekają się filmu, który by ich zaspokoił. Moim
                    zdaniem jest to czysty fanatyzm. Nie rozumiem takiego podejścia,
                    bo przecież ile więcej radości z życia daje "otwarty umysł" !.
                    Osobiście, trylogię czytałem kilkadziesiąt razy i choć część
                    motywów w filmie mnie zaskoczyła i nie wszystko odpowiadało moim
                    wyobrażeniom, to uważam, że Jackson odwalił kawał dobrej roboty
                    i do licha nie odbierajmy reżyserowi prawa do własnej
                    interpretacji !!!
                    • Gość: ko Re: Biada idealistom ! IP: *.tele2.pl 30.01.03, 14:09
                      Gość portalu: McGall napisał(a):


                      > i do licha nie odbierajmy reżyserowi prawa do własnej
                      > interpretacji !!!



                      inną sprawą jest własna interpretacja, a inną kompletne zmienianie treści
                      utworu, którego ten film jest bądź co bądź adaptacją. nikt nigdy mnie nie
                      przekona, że konieczna była zmiana charakteru faramira o niemal 180 stopni.
                      przecież on się zachowywał zupełnie jak boromir!! a był przecież zupełnie innym
                      człowiekiem i ponad dobro gondoru stawiał mimo wszystko dobro całego świata...
                      i jeszcze jedno - są dzieła literackie, których zmieniać nie należy, bo nic
                      dobrego z tego nie może wyniknąć. władca pierścieni jest właśnie jednym z
                      takich dzieł...
        • Gość: sic Re: Two Tower to ja widzialem 2 tyg temu.. IP: 212.160.72.* 28.01.03, 08:29
          Gość portalu: Melkor napisał(a):

          > W porównaniu z książką tandeta śmiechu warta - szczególnie
          kiedy Aragorn po
          > początkowym starciu nie wrócił do twierdzy w Helmowym Jarze i
          gdy Faramir
          > wlókł Froda do Gondoru. Już myślałem, że będzie to "nowy" film
          i Sauron
          > wygra :-)))))))

          Zawsze znajdzie się ktoś komu się nie podoba tylko dlaczego
          akurat nie podoba się komuś kto czytał oryginał ??
      • Gość: Marcin Re: Two Tower to ja widzialem 2 tyg temu.. IP: *.tnt35.det5.da.uu.net 30.01.03, 06:44
        A ja 1,5 miesiaca i to w kinie. EXTRA
      • Gość: Arwen Re: Two Tower to ja widzialem 2 tyg temu.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 20:00
        Słyszałam, że mozna sobie ściągnąć TTT z internetu. Czy ktos może zna adresy
        tych stron?
    • Gość: Wasanaczu Czym odpalic ten zwiastun?? IP: *.mpm.net.pl / *.mpm.net.pl 11.01.03, 22:59
      Jak odpalic ten zwiastun .mov
      Moze ktos wie
      • Gość: monia Re: Czym odpalic ten zwiastun?? IP: luthien:* / 192.168.1.* 12.01.03, 01:52
        też chcę!
      • Gość: kate Re: Czym odpalic ten zwiastun?? IP: *.sympatico.ca 12.01.03, 04:23
        Gość portalu: Wasanaczu napisał(a):

        > Jak odpalic ten zwiastun .mov
        > Moze ktos wie
        JA odpalilam bez problemow.Moze potrzebne jest pozyskanie
        najnowszej wersji quick time player'a?
      • Gość: Misza Re: Czym odpalic ten zwiastun?? IP: *.bbd04tcl.dsl.pol.co.uk 12.01.03, 20:54
        Gość portalu: Wasanaczu napisał(a):

        > Jak odpalic ten zwiastun .mov
        > Moze ktos wie

        powiem tak - zapalnczka ;) - jak czytales ksiazke to nie
        zawracaj
        sobie glowy filmikiem
    • Gość: KATE Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.sympatico.ca 12.01.03, 04:07
      Gość portalu: marcin napisał(a):

      >
      > Technicznie film jest genialny, a moim bogiem jest
      Gollum - jak
      > oni to zrobili?
      >
      > A masz w domu odtwarzacz DVD?Jak tak to polecam
      wypozyczenie Druzyny Pierscienia( Boze co za idiota
      wymyslil ten tytul?, nie moglo zostac WYPRAWA jak w
      poprzednim wydaniu Wladcy ?).POwinien byc drugi cd z
      dodatkowymi informacjami i m in jak robili Golluma.
      Niby 100 % cyfrowa postac ale jednak czlowiek musial
      troche pomagac - krotko mowiac koles wykonywal kilka
      roznych ruchow( ubrany byl w cala mase kabelkow) i potem
      generowali to w komputerze.
      Dla mnie tez jest to najlepsza postac ( nie umniejszajac
      innym) drugiej czesci.
      DLA FANOW POLECAM OGLADNIECIE PIERWSZEJ CZESCI W WERSJI
      WYDLUZONEJ.POOBCINALI POL GODZINY FILMU A NIEKTORE SCENY
      UWAZAM ZE RACZEJ POWINNY BYC.
      POZDRO
      • Gość: Turek Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 16:49
        Gość portalu: KATE napisał(a):

        > Gość portalu: marcin napisał(a):
        >

        > > A masz w domu odtwarzacz DVD?Jak tak to polecam
        > wypozyczenie Druzyny Pierscienia( Boze co za idiota
        > wymyslil ten tytul?, nie moglo zostac WYPRAWA jak w
        > poprzednim wydaniu Wladcy ?).

        Co za idiota? Niejaki J.R.R. Tolkien, może o nim słyszałeś, bo "Władcy
        Pierścieni" nie napisał ani Łoziński, ani Skibniewska
    • Gość: Jaga Re: Widzialam wczesnej IP: *.ny.us.prserv.net 12.01.03, 05:58
      Mialam okazje obejzec film w Nowym Jorku. Film jest naprawde
      dobry i warto go zobaczyc. Niestety podobnie jak autor
      felietonu, nie zdradze szczegolow, bo popsulabym wszystko. Akcja
      jest tak ciekawa, ze nie zauwaza sie 3 godzin.
    • mikolaj7 Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 12.01.03, 12:01
      " Najważniejszą zmianą "Drużyny Pierścienia" była
      eliminacja postaci Toma Bombadila (i tak nie pasującej do
      książki ...)"

      znawca, znawca, chyle czola przed p. orlinskim... a tak
      powaznie - wg mnie tom bombadil jakas tam role w ksiazce
      odegral, a i w filmie zmieniono duzo wiecej??
      • Gość: Misza Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.bbd04tcl.dsl.pol.co.uk 12.01.03, 20:59
        mikolaj7 napisał:

        > " Najważniejszą zmianą "Drużyny Pierścienia" była
        > eliminacja postaci Toma Bombadila (i tak nie pasującej do
        > książki ...)"
        >
        > znawca, znawca, chyle czola przed p. orlinskim... a tak
        > powaznie - wg mnie tom bombadil jakas tam role w ksiazce
        > odegral, a i w filmie zmieniono duzo wiecej??

        nie chcialem juz personalnych wycieczek czynic tak wiec p.
        Orlinskiemu sie upieklo. To pewnie taki sam ekspert jak ci
        ktorzy nie czytali ale wiedza.... w mysl starej polskiej
        zasady: " ja ktory nie czytam albo bardzo malo..."
        >
    • m251 Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 12.01.03, 19:10
      dno, dno jeszcze raz dno
      całkowicie zmieniona historia z Entami, dodane sceny których brak w książce,
      wywalone duze fragmenty książki. Dla mnie Dwie Wieże są dodatkiejm do scen
      batalistycznych. Strach pomyslec co bedzie z częścią trzecią jeśli tak będzie
      dalej. Ale do kina i tak pare razy pójde........
      • alex.4 Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 12.01.03, 19:53
        Rzeczywiście zmian jest sporo. Wydaje się mnie, że np. nie zekranizowanie
        końcówki ks. 3 i 4 wynika z tego, że bedą one przeniesione do III częsci. A to
        dlatego że z tej pewnie wyżucona będzie prawie cała księga 6 z pożegnaniami.
        Niektóre są udane inne zdecydowanie nie. Bitwa w hełmowym jarze jest centralnym
        punktem filmu. Sekwencja trwa ponad 40 minut, sporo czasu trwa pokazanie
        przygotowań do bitwy.
        Rzeczywiście niektóre sceny dodano pochopnie. I te wykorzystanie jeszcze raz
        materiału .....
        Ale nie można się zgodzić z tezą że film jest nieudany. Choć niektórych
        elementów szkoda.
        Pozdr
      • Gość: Misza Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.bbd04tcl.dsl.pol.co.uk 12.01.03, 21:00
        m251 napisał(a):

        > dno, dno jeszcze raz dno
        > całkowicie zmieniona historia z Entami, dodane sceny których
        brak w książce,
        > wywalone duze fragmenty książki. Dla mnie Dwie Wieże są
        dodatkiejm do scen
        > batalistycznych. Strach pomyslec co bedzie z częścią trzecią
        jeśli tak będzie
        > dalej. Ale do kina i tak pare razy pójde........

        pomijajac ostatnia linie tekstu podpisuje sie bez dalszych
        zastrzezen
    • Gość: Pawel DRZEWIEC IP: 5.1R2D* / *.net195-132-234.noos.fr 12.01.03, 20:35
      Troszeczke kiepsko wyszly im te Enty.. no i.. acha.. jeden
      szczegol, ktory mnie zabawil.. Legolasowi zmienia sie kolor oczu
      w calym filmie lol.
      pozdrawiam.
      pierwsza czesc podobala mi sie zdecydowanie bardziej (filmu, nie
      trylogii).
      Pawel
      • Gość: kate Re: DRZEWIEC IP: *.sympatico.ca 12.01.03, 22:15
        Gość portalu: Pawel napisał(a):

        > Troszeczke kiepsko wyszly im te Enty.. no i.. acha.. jeden
        > szczegol, ktory mnie zabawil.. Legolasowi zmienia sie
        kolor oczu
        > w calym filmie lol.
        > pozdrawiam.
        > pierwsza czesc podobala mi sie zdecydowanie bardziej
        (filmu, nie
        > trylogii).
        > Pawel
        A czy ktos zwrocil uwage na dosc cyrkowe i sztuczne
        wskakiwanie na konia przez Legolasa?Wskakiwal lapiac uzde
        tylem na konia na ktorym jechal Gimli.Przwde rzeklwszy ta
        scena mnie najbardziej zniesmaczyla - sztuczna jak nie
        wiem co.Pomijam odbieganie od ksiazki ale to mi nie
        przeszkadzalo.Az taka fanka prozy Tolkiena to nie jestem
        zeby doszukiwac sie przeinaczen w filmie.Ksiazka zawsze
        bedzie lepsza niz film, aczkolwiek ten drugi daje wiele
        wrazen z efektami specjalnymi
        No to pozdrawiam
        • moni_citroni Re: DRZEWIEC 13.01.03, 04:32
          A czy ktos zwrocil uwage, ze na samym poczatku filmu cos jest nie tak z
          prawami fizyki ? :-) Pokonany przez Gandalfa potwor spada w przepasc. Po
          kilkunastu sekundach spada tez czarnoksieznik. Jak to mozliwe, ze malutki
          Gandalf "dogania" wielkiego, ciezkiego potwora? Moze wypowiedzial jakies
          zaklecie ? :-)))
          • blasphemy Praw fizyki pani nie zmienisz 13.01.03, 06:37
            moni_citroni napisała:

            > A czy ktos zwrocil uwage, ze na samym poczatku filmu cos jest nie tak z
            > prawami fizyki ? :-) Pokonany przez Gandalfa potwor spada w przepasc. Po
            > kilkunastu sekundach spada tez czarnoksieznik. Jak to mozliwe, ze malutki
            > Gandalf "dogania" wielkiego, ciezkiego potwora? Moze wypowiedzial jakies
            > zaklecie ? :-)))

            A moze po prostu uwazal na lekcjach? Przyspieszenie ziemskie nie zalezy od masy
            ciala (mialas grype jak to brali?). Natomiast spowolnic spadanie mogl opor
            powietrza. Ten oczywiscie byl wiekszy dla potwora niz dla Gandalfa. Wiec jest
            zupelnie prawdopodobne ze Gandalf dogonil potwora

            Nie czytalem Tolkiena i dla mnie Two Towers bylo nudne. Pod koniec 2 godziny
            chcialem wyjsc z kina, ale akurat nie mialem nic innego do roboty, wiec
            wysiedzialem. Tylko dla fanow.
            • Gość: LB Re: Praw fizyki pani nie zmienisz IP: 217.11.142.* 13.01.03, 15:58
              blasphemy napisał:

              > moni_citroni napisała:
              >
              > > A czy ktos zwrocil uwage, ze na samym poczatku filmu cos jest nie tak z
              > > prawami fizyki ? :-) Pokonany przez Gandalfa potwor spada w przepasc. Po
              > > kilkunastu sekundach spada tez czarnoksieznik. Jak to mozliwe, ze malutki
              > > Gandalf "dogania" wielkiego, ciezkiego potwora? Moze wypowiedzial jakies
              > > zaklecie ? :-)))
              >
              > A moze po prostu uwazal na lekcjach? Przyspieszenie ziemskie nie zalezy od
              masy
              >
              > ciala (mialas grype jak to brali?). Natomiast spowolnic spadanie mogl opor
              > powietrza. Ten oczywiscie byl wiekszy dla potwora niz dla Gandalfa. Wiec jest
              > zupelnie prawdopodobne ze Gandalf dogonil potwora
              >


              To raczej Ty nie czytałeś uważnie podręczników z fizyki. Opór powietrza - dobre
              sobie... :))))))))))))

              Słyszałeś kiedyś od doświadczeniach Galileusza..., krzywa wieża w Pizie, etc.?

              Polecam i pozdrawiam,
              LB

              • moni_citroni Re: Praw fizyki pani nie zmienisz 13.01.03, 16:20
                Fizyka nie byla moim ulubionym przedmiotem, ale widocznie uczono mnie na
                lekcjach innych praw, niz pana blasphemy :-))
                Moze skoczymy z balkonu, zobaczymy, kto pierwszy spadnie ??? :-))
              • blasphemy Uczyl Marcin Marcina a sam .... 14.01.03, 00:27
                Gość portalu: LB napisał(a):

                >
                > To raczej Ty nie czytałeś uważnie podręczników z fizyki. Opór powietrza -
                dobre
                >
                > sobie... :))))))))))))
                >
                > Słyszałeś kiedyś od doświadczeniach Galileusza..., krzywa wieża w Pizie,
                etc.?
                >
                > Polecam i pozdrawiam,
                > LB

                Sluchaj, lepiej podaj swojego nauczyciela od fizyki do sadu. W zasadzie z
                nieukami nie warto dyskutowac, ale skoro juz powolujesz sie na Galileusza, to
                jego doswiadczenie wykazalo wlasnie to co mowie. Piorko i stalowa kula spadaja
                w powietrzu z roznymi predkosciami tylko ze wzgledu na opor powietrza. W prozni
                spadaja z dokladnie taka sama predkoscia. Opis doswiadczenia Galileusza wraz z
                wnioskami znajdziesz tu:
                vishnu.mth.uct.ac.za/omei/gr/chap5/node4.html
              • piotrpanek Re: Praw fizyki pani nie zmienisz 04.02.03, 13:45
                > >
                > > > A czy ktos zwrocil uwage, ze na samym poczatku filmu cos jest nie tak
                > z
                > > > prawami fizyki ? :-)

                Pewnie, gdyby pogrzebać, to by można znaleźć takie sceny (uwielbiałem to robić
                w Bondzie), ale w tym wypadku można wybronić film.

                >
                > To raczej Ty nie czytałeś uważnie podręczników z fizyki. Opór powietrza -
                dobre
                >
                > sobie... :))))))))))))

                Wystarczyłoby, że Balrog rozwinął skrzydła, nie usztywniając ich, po pierwsze -
                bo by mu nagły opór powietrza wyłamał stawy, po drugie - bo był zbyt
                oszołomiony. Takie niekompletne rozwinięcie skrzydeł mogło na tyle spowolnić
                upadek, że Gandalf go doścignął...

                >
                > Słyszałeś kiedyś od doświadczeniach Galileusza..., krzywa wieża w Pizie,
                etc.?
                >

                Tak
          • Gość: oja Re: DRZEWIEC IP: *.acn.pl 31.01.03, 00:06
            moni_citroni napisała:

            > A czy ktos zwrocil uwage, ze na samym poczatku filmu cos jest
            nie tak z
            > prawami fizyki ? :-) Pokonany przez Gandalfa potwor spada w
            przepasc. Po
            > kilkunastu sekundach spada tez czarnoksieznik. Jak to mozliwe,
            ze malutki
            > Gandalf "dogania" wielkiego, ciezkiego potwora? Moze
            wypowiedzial jakies
            > zaklecie ? :-)))

            Gandalf spada, bo Balrog chwycił go za noge biczem. Poza tym to
            czarodziej o niezwykłej mocy. I na co komu w baśni dokładne
            przestrzeganie praw fizyki. Latającego dywanu też sie czepisz?
            • Gość: Gigusi Re: DRZEWIEC IP: *.akademiki.lublin.pl / 10.4.1.* 02.02.03, 13:27
              Czy może ktoś zauważył że Balrog obija się o ściany ??
              Przecież to mogło go spowolnić.
          • Gość: ma Re: DRZEWIEC IP: *.acn.waw.pl 08.02.03, 14:58
            moni_citroni napisała:

            > A czy ktos zwrocil uwage, ze na samym poczatku filmu cos jest nie tak z
            > prawami fizyki ? :-) Pokonany przez Gandalfa potwor spada w przepasc. Po
            > kilkunastu sekundach spada tez czarnoksieznik. Jak to mozliwe, ze malutki
            > Gandalf "dogania" wielkiego, ciezkiego potwora? Moze wypowiedzial jakies
            > zaklecie ? :-)))

            Ja na to zwróciłem uwagę, ale Ty chyba byłeś chory w szkole na Newtonie.
            Wszystkie ciała spadają z tym samym przyspieszeniem, zatem pominąwszy wpływ
            oporu powietrza, Gandalf (niezależnie od swojej masy) nie miał prawa dogonić
            potwora.
            Ale z drugiej strony, siła oporu powietrza mniej więcej liniową funkcją
            prędkości. A zatem, jeżeli spadali baardzo głęboko, po pewnym czasie potwór
            nabrał prędkości takiej, ze siła oporu powietrza zrównoważyła siłę grawitacji i
            dalej nie przyspieszał. POnieważ opływowy Gandalf miał mniejszy współczynnik
            oporu powietrza (laska była skierowana w dół, ręce wzdłuż), to jego dla niego
            prędkość, przy której przestawał przyspieszać była wyższa niż potwora i na
            odpowiednio długiej drodze go dogonił.
            A zatem jest to możliwe bez zaklęć.
            Zwracam jeszcze uwagę na jedno zjawisko tutaj pominięte - skoro spadali w głąb
            ziemi, to również przyspieszenie ziemskie powinno się zmieniać, ale toi chyba
            nieistotne ponieważ obaj (potwór i Gandalf) byli w porównywalnych warunkach.

            Oczywiście ten wywód jest dla śmiechu, uprzedzając głupie uwagi.
            A - mnie film się bardzo podobał, miałem go na divx, ale poczekałem na premierę
            a teraz oglądam ponownie - już w komputerze. Co do różnic w stosunku do
            książki - są uzasadnione, jak się powiedziało A i wycięło jakąś część fabuły,
            to dla zachowania spójności trzeba było i ciąć i zmieniać dalej. A sensu
            powieści to nie zmienia.
      • Gość: ania Re: DRZEWIEC IP: *.icpnet.pl 08.02.03, 15:23
        Enty były b. dobre!!!
    • Gość: Misza Re: IP: *.bbd04tcl.dsl.pol.co.uk 12.01.03, 20:46
      Ludzie - nie oszukujmy sie - ten flm jest totalna porazka.
      Zmiany w stosunku do ksiazki sa tak duze ze czasami
      zastanawialem sie czy przypadkiem Wojny o Pierscien nie wygra
      niejaki Sauron!!! Jedyna tak naprawde niezmieniona postacia
      filmu jest Gollum - wszystkie pozostale sa w jakims stopniu
      (mniejszym lub wiekszym)zmienione. Swoja droga - moze ktoras z
      osob, ktore sie zachwycaja tym "filmem" sprobuje przewidziec w
      jaki sposob moze zostac wpleciony motyw Sciezki Umarlych???? A
      jak pamietamy z ksiazki mialo to dosc istotne znaczenie dla
      rozwoju zdazen w trakcie bitwy na polach Pelennoru...Pomijam
      juz "pomniejsze zmiany" - Powiernik pokazujacy Pierscien
      Nazgulowi, czy zachowanie filmowego Faramira... Jak dla mnie
      takie zmiany jak zachwanie kapitana wojsk Gondoru - Faramira -
      ktory sila doprowadza Froda i Sama do Osgiliath sa
      zmianami "troszke" zbyt duzymi. Tak naprawde to ten flm mozna
      obejrzec tylko dla efektow secjalnych. Owszem, bitwy wygladaja
      wspaniale, ale psute sa scenami typu: orkowy olimpijczyk
      biegnacy z pochodnia do celu, lub krasnolud wykorzystywany jako
      sekretna bron miotana ;)))
      Co do zakonczenia filmu - niestety musialo byc typowo
      amerykanskie, slodkie i podnoszace na duchu. A gdzie Frodo
      schwytany przez orki, gdzie Szeloba (Gollumek tylko o niej
      wspomina w filmie). Gdzie wrazenie ze los swiata zawisl na
      przyslowiowym wlosku? Takich "niewielkich zmian" moglbym
      wymieniac jeszcze wiele. Niestety - jezeli ktos chce obejrzec
      ekranizacje "Wladcy Pierscieni" to niech omija film Petera
      Jacksona. Z trylogia Tolkiena ma niestety coraz mniej
      wspolnego...
      • mikolaj7 Re: 12.01.03, 21:29
        Gość portalu: Misza napisał(a):

        >Niestety - jezeli ktos chce obejrzec
        > ekranizacje "Wladcy Pierscieni" to niech omija film Petera
        > Jacksona. Z trylogia Tolkiena ma niestety coraz mniej
        > wspolnego...

        nie widzialem filmu, duzo slyszalem, juz sie przygotowuje
        psychicznie na te zmiany, ale mysle, ze jakos je przelkne;-)
        moze dlatego, ze traktuje film, jako ilustracje i
        najwazniejsze dla mnie sa np. przedstawienie bohaterow,
        krajow, tego, czego tolkien nie pokazal lub co do mnie w
        ksiazce nie przemowilo. film daje szanse wzbogacic swoja
        wizje srodziemia o rozne szczegoly. tak bylo z pierwsza
        czescia i tak bedzie z druga (w tym przypadku i harry`ego
        pottera), akcja schodzi u mnie na drugi plan. ksiazka
        zawsze bedzie miala pierwszenstwo, ale czemu nie
        nacieszyc oczu, przez te pare godzin, filmem mimo
        wszystko calkiem 'ladnym' (wizualnie na pewno :)
        • Gość: Misza Re: IP: *.bbd09tcl.dsl.pol.co.uk 14.01.03, 20:04
          No to sie przyszykuj na DUZE ZMIANY.
    • Gość: abc Entuzjazm pewnej recenzji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.03, 23:08
      ZNALAZŁEM NA NECIE CIEKAWĄ RECENZJĘ (autor: Snatchy) BARDZO POZYTWNĄ WOBEC
      EKRANIZACJI OTO FRAGMENT"


      "[...] każda rozbieżność względem pierwowzoru ma swoje uzasadnienie, że nic nie
      jest tu dziełem przypadku, a alternatywa Petera Jacksona jest wyrazem miłości,
      jaką on sam dzieło Tolkiena obdarzył.Chylę czoła przed człowiekiem, który
      wywołał we mnie tak wiele emocji podczas doświadczania jego wizji, wizji
      człowieka, którego sercu każde słowo książki bliższe jest niż wszystkim naszym
      sercom razem wziętym. Tylko w doskonałej znajomości tekstu znajduję
      determinant, który pozwolił Jacksonowi znaleźć na tyle odwagi, by ryzykując tak
      wiele zdecydować się na podjęcie wyzwania skazanego, jakby się wydawało, z góry
      na niepowodzenie. Zdaję sobie sprawę z tego, że dla wielu będzie to tylko jeden
      krok za daleko i właśnie na oczach wszystkich tych, których świat runie 31
      stycznia składam hołd śmiałkowi, który dokonał rzeczy niemożliwej i - poprawił
      (!) mistrza."

      Więcej
      film.onet.pl/7823,19612,erecenzje.html

      • Gość: Melkor Re: Entuzjazm pewnej recenzji IP: 62.233.202.* 13.01.03, 00:41
        Film jest może wizualnie piękny, jednak widać iż jest podporządkowany celom
        finansowym. Zmiany w porównaniu do książki są ogromne i robione w zasadzie pod
        publikę, by zachęcić jak najwięcej ludzi do przyjścia na film. Zresztą cały
        obecny szum wokół Tolkiena to jedna wielka komercja - byle tylko jak najwięcej
        zarobić kasy na filmie i sprzedanych książkach. Smutne to.
        Mam nadzieję, iż czytając ponownie książkę nie będą mi się cisnąć przed oczy
        kadry filmu, bo zepsują mi całą radość czytania.
        • Gość: ooo frajerzy IP: *.acn.waw.pl 13.01.03, 17:09
          Wlasnie - przeciez lepiej by bylo zeby w sali projekcyjnej jakis kacap z wasami
          czytal publicznosci ksiazke na glos. Byloby i wiernie, i tradycyjnie.
    • Gość: iwona (ivemka@wp.p widzialam film - moja recenzja jest inna IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.01.03, 00:58
      nie będę zdradzać szczegółow - nie chcę nikomu zespuć zabawy.
      Lecz powiem, że ogolnie mam mieszane uczucia, a kilku rzeczy po
      prostu nie moge zaakceptowac jako milośnik Tolkiena.
      Jestem rozczarowana bardzo komputerową postacia Golluma (ktory
      nie gulgocze!) i postacia Faramira... Poza tym Peter Jackson
      założył z góry, że wszyscy widzowei będą doskonale zorientowni w
      fabule, tak że film nie ma żadnego preview, żadnego
      wprowadzenia. I trzeba znać fabułę, żeby zrozumieć masę
      pociętych scenek złożonych razem i bombardujących nas przez 3
      godziny. Ja wiem że film nie jest w stanie pokazać wszystkiego,
      co zawiera książka. Ale Peter Jackson postanowił wyrzucic
      mnóstwo scen tylko po to, żeby wprowadzić własne, wątpliwej
      jakości wątki i zmiany, do doskonałej przecież fabuły Tolkiena.
      Rozumiem trudnośc prowadzenia jednocześnie trzech wątkow:
      Aragorna, Froda i porwanych młodych Hobbitow. Jednak z kina
      wyszlam rozczarowana ...
      Jednak są niewątpliwie dobre punkty. W tej części z tła
      wychpodza pozostali członkowie Druzyny - przede wszystkim
      Orlando Bloom (Legolas - doskonały!). Fantastycznie pokazane są
      konie - zwłaszcza Cieniogrzywy (zwany w starszych tłumaczeniach
      Gryfem). Eowina jest dobrana wprost idealnie, no i piękna
      scenografia...
      Podsumowując stwirdzam, ze to film bardzo dobry, naprawde warty
      zobaczenia, polecam wszystkim. Nie umywa się jednak do pierwszej
      części.
      Iwona (londyn)
      ivemka@wp.pl
      • Gość: lleo Re: widzialam film - moja recenzja jest inna IP: 5.1R2D* / 194.7.114.* 13.01.03, 13:20
        nie wiem co chcesz od golluma ale dla mnie zostal on zrobiony po prostu
        fenomenalnie, pokazanie jego walki z samym soba, z jednej strony ludzkie
        uczucia, odruchy a z drugiej coraz bardziej panujacy nad jego dusza pierscien;
        mimika, sposob poruszania, glos ("my precious")!!! - taki wlasnie mial byc
        gollum;
        co do reszty tez mam mieszane uczucia, troche wkurzaly mnie pokazywane sceny
        tesknoty aragorna za swoja luba - potworne dluzyzny - mozna bylo z nudow umrzec
        generalnie jednak na plus
        aha no i wspomniane wejscie legolasa na kon w biegu - bardzo mi sie podobalo :)
      • Gość: Misza (tez Londyn) Re: widzialam film - moja recenzja jest inna IP: *.bbd08tcl.dsl.pol.co.uk 15.01.03, 20:27
        film widzialem i ciagle nie moge pojac dlaczego nazywa sie go ekranizacja... Z
        filmem ma tyle wspolneg co ja z ... baletem (dla niezorientowanych: slon mi na
        ucho nadepnal, waze 90 kg i nie nosze bcislych galotow :))))))
    • Gość: Bartek Re: Recenzja Marcina IP: *.fsmodem.washington.edu 13.01.03, 05:01
      Czesc, widzialem film dwa razy (w fantastycznej 808-miejscowej
      Cinerama w Seattle) i mi sie bardzo podobal. Jestem tez
      Tolkienowskim fanem, wiec przyznaje ze zmiany sa widoczne, ale
      zrozumiale (i pasujace). Trzeba pamietac ze wiele watkow
      zostanie dodane w edycji specjalnej DVD (okolo + 30/35 minut).
      Co do zakonczenia filmu wczesniej niz ksiazka: wydaje mi sie ze
      chodzi o dynamike filmu: po zmartwychwstaniu Gandalfa w Dwoch
      Wiezach, ci ktorzy nie czytali ksiazki juz nie uwiezyliby w
      fakt ze Frodo nie zyje. Z tego co czytalem (a pracuje w
      dziedzinie filmowej) trzecia czesc prawdopodobnie bedzie
      najdluzsza (New Line Cinema jest w stanie sie pogodzic z 3.5
      godzinnym filmem i 4.5 godzinnym DVD).

      Co mnie bardziej ciekawi (i jest to juz moje wlasne "wrozenie")
      czy na specjalnym DVD "Powrotu Krola" Jackson zamiesci w
      specjalnych niespodziankach 5-minutowa przyszlosc druzyny
      (ktora jest juz poza ksiazka: w dodatkach). No ale... pozyjemy,
      zobaczymy.
      • Gość: marcin Re: Recenzja Marcina IP: *.hag.hilti.com / 10.1.109.* 13.01.03, 18:23

        Troche mnie smuci to zacietrzewienie niektorych piszacych,
        ktorzy nie zastanawiaja sie nad faktem ze nie ma idealnych
        filmow (zwlaszcza na podstawie ksiazki, ktora wybrano kiedys bodajze w UK
        powiescia wszechczasow).

        Oczywiscie, ze moznaby nakrecic 20 godzinny film ze wszystkimi detalami (i
        obejrzalbym go chetnie). Ale pytanie jest - ilu widzow
        by obejrzalo taki film? Tylko fani. A do zrobienia tego filmu na poziomie
        potrzebane byly duze pieniadze i stad Jackson musial troche przyslodzic
        (romantyczne sny itd.). Mowienie o "2 Wiezach" dno to gruba przesada - w takim
        prosze mi wymienic naprawde genialny film fantasy. He?

        Poza tym, na szczescie przy dzisiejszym sprzecie mozna poczekac
        na pelna, rozszerzona wersje na DVD i wg. swojego gustu przyciac, wywalajac
        niepotrzebne miejscami dluzyzny i "slodzizny".
        A moze okaze sie ze jednak bez nich wcale nie jest lepiej?

        Pozdrawiam
    • Gość: p Re: IP: *.u-strasbg.fr 13.01.03, 10:35
      Wyszedlem wczoraj strasznie zmeczony po 3 dlugich godzinach
      spedzonych w kinie na Dwoch Wiezach. Zdecydowanie gorsze od 1
      czesci. Nuda, nuda i nuda.... Ogladanie przez pol godziny
      walczacych postaci ma w sobie cos z programow Bogusia
      Woloszanskiego. I choc jest w filmie kilka znakomitych momentow
      (schizofreniczny Gollum, olifanty, czy tez ulegajacy coraz
      silniejszej fascynacji pierscieniem Frodon), to calosc ma sie
      nijak do znakomitej pierszej czesci.
    • lalka_01 Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 13.01.03, 10:48
      Ogladalam film z przerwa w polowie. Do przerwy sie nudzilam, po przerwie malo
      nie spadlam z krzesla z wrazenia. Nie lubie batalistyki, ale bitwa to bylo
      naprawde cos wielkiego.
      • Gość: marilyn Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 23:15
        wlasnie obejrzalem.oprocz niektorych watkow nie z ksaizki-ktore zreszta nie raza
        za bardzo-jest git,rewelka i wogole brak slow.a bitwa to majstersztyk.pedze po
        bilety na premiere.
    • Gość: gollum Re: IP: *.sgh.waw.pl 14.01.03, 09:53
      nie moge zgodzic sie z auotrem recenzji ze postac Toma Bombadila
      jest z innej bajki, moim zdaniem jest on jak najbardziej na
      miejscu i szkoda ze zabraklo go w kinowej wersji LOtRa
      Natomiast co do golluma w TTT nie moge sie nie zgodzic, wypadl
      poprostu rewelacyjnie :)
    • Gość: Zawadar Re: IP: *.chello.pl 14.01.03, 09:53
      Widzialem juz film w zeszlym roku w grudniu i nie psze tego po
      to zeby sie chwalic tylko zwrocic uwage na fakt, ze Turcja,
      kraj ktory nawet w unii europejskiej bedzie pozniej od nas mial
      premiere tego filmu 19 grudnia. JEDEN DZIEN PO SWIATOWEJ!!!
      Rozumiem, ze dystrybutor koniecznie chcial sprzedac Harrego
      Pottera zanim wpusci na egrany Tolkiena ( bo o ile sie nie myle
      to ten sam ma prawa do obydwu filmow ) ale czy tu nikt nie
      mysli o fanach?
      Co do samego filmu to slow brak. W pierewszym momencie mialem
      odruch fanatyka i chcialem sie czepiac zmian w stosunku do
      ksiazkia, ale nie mialem serca. To jest zbyt dobre widowisko.
      Co do powrotu Hobbitow do Shire to nir liczylbym na to. W jakim
      innym ceku Jackson mogl usunac Sama ze sceny ze Zwierciadlem
      Galadrieli? Nie mowiac juz o tym ze w rozszezonej wersji z DVD
      gdy druzyna dostaje od Pani Lasu dary, Sam zalapuje sie tylko
      na sznurek :) Zadnych sadzonek Mallorna.
      Aha... Niemal zapomnialem o Eowinie. Nie "olsniewa uroda" jak
      pisze pan Orlinski. I dobrze! Jest cudownie naturalna (niemal
      slowianska) i fantastycznie gra. Coz wiecej trzeba. Umarlbym
      ogladajac w tej roli jakas hollywoodzka blond dupcie... grrr.

      Wszystkim goraco polecam, bo jak widac mozna wiele mowic na
      temat tego filmu i ja jestem tego przykladem, wiec koncze by
      nie zanudzac :)

      • Gość: mike Re: IP: *.lame.org / 192.168.4.* 31.01.03, 11:32
        Apropos terminu premiery - najlepsze były trailery kinowe, gdzie było
        napisane "In December", a pod spodem "w styczniu"...
        A co do reszty (zwłaszcza co do Eowiny) zgadzam sie calkowicie
    • Gość: Zawadar Re: IP: *.chello.pl 14.01.03, 09:54
      Widzialem juz film w zeszlym roku w grudniu i nie psze tego po
      to zeby sie chwalic tylko zwrocic uwage na fakt, ze Turcja,
      kraj ktory nawet w unii europejskiej bedzie pozniej od nas mial
      premiere tego filmu 19 grudnia. JEDEN DZIEN PO SWIATOWEJ!!!
      Rozumiem, ze dystrybutor koniecznie chcial sprzedac Harrego
      Pottera zanim wpusci na egrany Tolkiena ( bo o ile sie nie myle
      to ten sam ma prawa do obydwu filmow ) ale czy tu nikt nie
      mysli o fanach?
      Co do samego filmu to slow brak. W pierewszym momencie mialem
      odruch fanatyka i chcialem sie czepiac zmian w stosunku do
      ksiazkia, ale nie mialem serca. To jest zbyt dobre widowisko.
      Co do powrotu Hobbitow do Shire to nir liczylbym na to. W jakim
      innym ceku Jackson mogl usunac Sama ze sceny ze Zwierciadlem
      Galadrieli? Nie mowiac juz o tym ze w rozszezonej wersji z DVD
      gdy druzyna dostaje od Pani Lasu dary, Sam zalapuje sie tylko
      na sznurek :) Zadnych sadzonek Mallorna.
      Aha... Niemal zapomnialem o Eowinie. Nie "olsniewa uroda" jak
      pisze pan Orlinski. I dobrze! Jest cudownie naturalna (niemal
      slowianska) i fantastycznie gra. Coz wiecej trzeba. Umarlbym
      ogladajac w tej roli jakas hollywoodzka blond dupcie... grrr.

      Wszystkim goraco polecam, bo jak widac mozna wiele mowic na
      temat tego filmu i ja jestem tego przykladem, wiec koncze by
      nie zanudzac :)

    • Gość: Zawadar Termin premiery :( IP: *.chello.pl 14.01.03, 10:01
      Widzialem juz film w zeszlym roku w grudniu i nie psze tego po
      to zeby sie chwalic tylko zwrocic uwage na fakt, ze Turcja,
      kraj ktory nawet w unii europejskiej bedzie pozniej od nas mial
      premiere tego filmu 19 grudnia. JEDEN DZIEN PO SWIATOWEJ!!!
      Rozumiem, ze dystrybutor koniecznie chcial sprzedac Harrego
      Pottera zanim wpusci na egrany Tolkiena ( bo o ile sie nie myle
      to ten sam ma prawa do obydwu filmow ) ale czy tu nikt nie
      mysli o fanach?
      Co do samego filmu to slow brak. W pierewszym momencie mialem
      odruch fanatyka i chcialem sie czepiac zmian w stosunku do
      ksiazkia, ale nie mialem serca. To jest zbyt dobre widowisko.
      Co do powrotu Hobbitow do Shire to nir liczylbym na to. W jakim
      innym ceku Jackson mogl usunac Sama ze sceny ze Zwierciadlem
      Galadrieli? Nie mowiac juz o tym ze w rozszezonej wersji z DVD
      gdy druzyna dostaje od Pani Lasu dary, Sam zalapuje sie tylko
      na sznurek :) Zadnych sadzonek Mallorna.
      Aha... Niemal zapomnialem o Eowinie. Nie "olsniewa uroda" jak
      pisze pan Orlinski. I dobrze! Jest cudownie naturalna (niemal
      slowianska) i fantastycznie gra. Coz wiecej trzeba. Umarlbym
      ogladajac w tej roli jakas hollywoodzka blond dupcie... grrr.

      Wszystkim goraco polecam, bo jak widac mozna wiele mowic na
      temat tego filmu i ja jestem tego przykladem, wiec koncze by
      nie zanudzac :)
    • Gość: rtoip Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.client.insightBB.com 14.01.03, 21:02
      Ja rowniez widzialem II wieze juz prawie miesiac temu. Jest rzecza oczywista ze
      zaden film wiernie i w 100% nie odda tego co autor ksiazki chcial odddac i
      przekazac. Jakkolwiek, po przeczytaniu wiekszosci postow wielce zblazowanych
      fanatycznych maniakow "wladcy pierscieni" przyznac musze z cala stanowczoscia
      (pomijajac niezgodnosci z ksiazka) ze film jest zrobiiony na miare XXI wieku.
      Mam pierwsza poszerzona wersje "special extended eddition- LOTR" jednakze jest
      tam tylko ok 15 minut "never seen before scene" a nie jak ktos napisal ze ok
      30. min. Owszem wersja jest o ok 30 minut dluzsza od oryginalu, ale napisy
      koncowe zamjmuja ok 20 minut tego czasu. Ale i ta wydluzona wersja nie zmienia
      wiele akcji filmu P. Jacksona. Mialem tez okazje zobaczyc male
      fragmenty "Powrotu Kroli" w wersji calkowicie roboczej- takie preview, i powiem
      szeczerze ze bylem bardzo mile zaskoczony. Ale z tego co widze, to najwiecej
      powodow do narzekania maja osoby, ktore jeszcze nie widzialy II czesci, a juz
      pisza 'dno' itp.
      A tak na marginesie, to polecam tegoroczne sequel'e m.in "T-3" premiera 2
      lipca, a takze "X-2" premiera poczatek maja!!!!! Na stronie hollywood.com
      mozecie zobaczyc sobie trailler'y.
      Milego ogladania,
      pozdrowienia
      • mikolaj7 Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 15.01.03, 00:03

        > Mam pierwsza poszerzona wersje "special extended eddition- LOTR" jednakze jest
        > tam tylko ok 15 minut "never seen before scene" a nie jak ktos napisal ze ok
        > 30. min. Owszem wersja jest o ok 30 minut dluzsza od oryginalu, ale napisy
        > koncowe zamjmuja ok 20 minut tego czasu. Ale i ta wydluzona wersja nie zmienia
        > wiele akcji filmu P. Jacksona.

        pozwole sie nie zgodzic. po pierwsze moze wiele w akcji nie
        zmienia bo trudno oczekiwac, ze na dvd zobaczymy inny
        film, ale duzo wyjasnia. akcja przebiega wolniej, wiec jest
        czas na pokazanie czegos wiecej niz blyskawicznie
        zmieniajacych sie planow i wydarzen. a to juz duza zmiana,
        bardzo ulatwiajaca odbior filmu.
        po drugie te dodatkowe 30 minut to nie tylko "never seen
        before scene", ale tez i sceny _poszerzone_ i takich
        poszerzonych fragmentow jest 20 (dwadziescia), a scen
        zupelnie nowych 7 (siedem). wiec nie wydaje mi sie, zeby
        dodane kawalki trwaly tak, jak mowisz o 10 minut. jak
        chcesz moge zmierzyc, z pewnym marginesem bledu
        oczywiscie, ale na pewno wyjdzie mi duzo wiecej niz tyle,
        co mowisz:) tak samo nie wiem skad wyciagnales liczbe 20
        minut na napisy:)) nawet jesli na koncu sa dodane jakies nt.
        fanclubow to mocno przesadzasz. to dalej ten sam film i ci
        sami autorzy.
    • Gość: filt3r "Teksańska Masakra Piłą Łańcuchową" w realiach fantasy IP: pipen:* / 192.168.0.* 15.01.03, 01:04
      Jacksonowi poplątały się konwencje i nakręcił amerykański horror
      klasy B, gdzie ludzie strzelają z dubeltówek do Zombich, z tym
      że Zombie zostali zamienieni na Orków. Narracja kupy się nie
      trzyma, ale grunt to nakopać Zombim w dupsko i już jest ubaw.
      Makdonaldyzacja Tolkiena. Przykro patrzeć.
      • Gość: Misza Re: 'Teksańska Masakra Piłą Łańcuchową' w realiac IP: *.bbd08tcl.dsl.pol.co.uk 15.01.03, 20:32
        Gość portalu: filt3r napisał(a):

        > Jacksonowi poplątały się konwencje i nakręcił amerykański horror
        > klasy B, gdzie ludzie strzelają z dubeltówek do Zombich, z tym
        > że Zombie zostali zamienieni na Orków. Narracja kupy się nie
        > trzyma, ale grunt to nakopać Zombim w dupsko i już jest ubaw.
        > Makdonaldyzacja Tolkiena. Przykro patrzeć.

        Nareszcie ktos kto patrzy na film pod katem calosci. A jako calosc... no coz
        jest to zenada. Tak jak mowilem wczesniej - sa sceny ktre sa zrobione
        dobrze/bardzo dobrze. Ale jako calosc - niestety - nie trzyma sie kupy, nie
        bardzo wiadomo jakie mial zamysly rezyser (co wyciac, co zostawis a co
        dostawic) i trylogia splycona do ganic mozliwosci
        • Gość: karaczan Re: 'Teksańska Masakra Piłą Łańcuchową' w realiac IP: *.osiedle.net.pl 17.01.03, 02:56
          Sad, but true....
          Złe wyważenie, brak refleksji, brak poczucia upływu czasu
          podczas wędrówki (reż z tym sobie zupełnie nie poradził),
          głupawe wstawki w stylu zjazdu na desce po schodach... Zero
          subtelności, tajemniczości- wszystko z grubej rury,
          karykaturalnie przejaskrawione i spłycone, wręcz wulgarne.
          Ujęcie na płaszczyźnie intelektualnej spłycone niemal do zera.
          Udeża sztuczność obrazu ala epizod II starłorsów. Reż
          najwyraxniej nie mogl sie zdecydowac sie na okreslona koncepcje
          i postanowil dac wszystkiego po trochu a nastepnie całosc
          podrasowac... Bezustanna sieczka powoduje ze film jest po prostu
          nudny. Nie ma czasu na refleksję, zastanowienie...Efekty- niezłe
          ale czesto tak sztuczne ze przestają po prostu robić wrażenie.
          Sceny batalistyczne??? To wg mnie pomyłka. Sceny batalistyczne
          to są w potopie. Tu mamy jakąś rąbanine poprzetykana bajerkami
          jak wspomniany wyżej zjazd na desce...Wypaczone charaktery
          postaci...
          Wszystko to pcha "Włądce" w strone filmu akcji i najgorzej
          rozumianej popkultury. Może nie jest to najpłytsze ujęcie(mam
          bujną wyobraźnię), ale z pewnością głębia oscyluje raczej w
          kategoriach kałuży....
          Oczywiście film nie jest zupełnie nieudany, ale o zaletach nie
          będe pisał. W skali 1-10 daję mu 4. Jest to ocena z punktu
          widzenia człowieka (żadnego tam fanatyka) , ktory miał nadzieję
          zobaczyć Śródziemie na dużym ekranie i niestety sie zawiodł
          (choć od poczatku byłem pesymista= z racji duzych srodków film
          musiał byc kierowany do mas, a nie kazdy by chciał sluchac
          nucącego przy stumyku stara elfia piesn Aragorna).
          Film z pewnością zrobi ogromne wrazenie na dzieciach, spodoba
          sie tez tym ktorzy traktuja sprawe bezpretensjonalnie i oczekuja
          po prostu filmu akcji, nietypowego, bo w fantastycznym swiecie.
          • Gość: wkamil Re: 'Teksańska Masakra Piłą Łańcuchową' w realiac IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 13:42
            A gdzie na duzym ekranie - jesli mozna wiedziec - ogladales ten film?
            • Gość: karaczan Re: 'Teksańska Masakra Piłą Łańcuchową' w realiac IP: *.osiedle.net.pl 17.01.03, 17:29
              gdzieś tam, lecz nie wiadomo gdzie,
              gdzie samolotem lata sie....
              Pośród ton zachwytów i hektolitrów śliny znalazłem ciekawą
              recenzję, z którą się w wiekszości zgadzam, a ktora wskazuje na
              jescze inne wady filmu niz wymieniłem wyżej. Polecam.

              www.wladca-pierscieni.pl/recenzje.asp?numer=493
          • Gość: sic Re: 'Teksańska Masakra Piłą Łańcuchową' w realiac IP: 212.160.72.* 28.01.03, 08:34
            Gość portalu: karaczan napisał(a):

            > Sad, but true....
            > Złe wyważenie, brak refleksji, brak poczucia upływu czasu
            > podczas wędrówki (reż z tym sobie zupełnie nie poradził),
            > głupawe wstawki w stylu zjazdu na desce po schodach... Zero
            > subtelności, tajemniczości- wszystko z grubej rury,
            > karykaturalnie przejaskrawione i spłycone, wręcz wulgarne.
            > Ujęcie na płaszczyźnie intelektualnej spłycone niemal do zera.
            > Udeża sztuczność obrazu ala epizod II starłorsów. Reż
            > najwyraxniej nie mogl sie zdecydowac sie na okreslona
            koncepcje
            > i postanowil dac wszystkiego po trochu a nastepnie całosc
            > podrasowac... Bezustanna sieczka powoduje ze film jest po
            prostu
            > nudny. Nie ma czasu na refleksję, zastanowienie...Efekty-
            niezłe
            > ale czesto tak sztuczne ze przestają po prostu robić wrażenie.
            > Sceny batalistyczne??? To wg mnie pomyłka. Sceny batalistyczne
            > to są w potopie. Tu mamy jakąś rąbanine poprzetykana bajerkami
            > jak wspomniany wyżej zjazd na desce...Wypaczone charaktery
            > postaci...
            > Wszystko to pcha "Włądce" w strone filmu akcji i najgorzej
            > rozumianej popkultury. Może nie jest to najpłytsze ujęcie(mam
            > bujną wyobraźnię), ale z pewnością głębia oscyluje raczej w
            > kategoriach kałuży....
            > Oczywiście film nie jest zupełnie nieudany, ale o zaletach nie
            > będe pisał. W skali 1-10 daję mu 4. Jest to ocena z punktu
            > widzenia człowieka (żadnego tam fanatyka) , ktory miał
            nadzieję
            > zobaczyć Śródziemie na dużym ekranie i niestety sie zawiodł
            > (choć od poczatku byłem pesymista= z racji duzych srodków film
            > musiał byc kierowany do mas, a nie kazdy by chciał sluchac
            > nucącego przy stumyku stara elfia piesn Aragorna).
            > Film z pewnością zrobi ogromne wrazenie na dzieciach, spodoba
            > sie tez tym ktorzy traktuja sprawe bezpretensjonalnie i
            oczekuja
            > po prostu filmu akcji, nietypowego, bo w fantastycznym swiecie.


            Widzę stary że poprostu kochasz iść w awangardzie krytyków :)
            ale jak większość krytyków mylisz się jak będe chciał kino
            filozoficzne i refleksyjne to sobie obejrze coś Kurosawy i będę
            się napawał tym jak facet przez godzine filmu siedzi na łączce i
            patrzy w niebo ... a to jest FANTASY rozumiesz co to FANTASY
            przeliterować?? F A N T A S Y :)
            • Gość: karaczan Re: 'Teksańska Masakra Piłą Łańcuchową' w realiac IP: *.osiedle.net.pl 29.01.03, 17:10
              Takie jest niestety współczesne podejście do fantastyki. Nic,
              tylko współczuć...

              I tu jest właśnie pies pogrzebany. Bo widzisz kolego, Tolkien
              rozumiał to troszkę inaczej. Dlatego film Jacksona nie podoba
              się Chris. Tolkienowi, a biograf samego autora wyraził
              przekonanie o tym, że również samemu J.R.R. taka ekranizacja mie
              przypadła, by do gustu.(wypowiedzi sprzed roku, po
              premierze "Drużyny...")

              Pozwolę sobie wyrazić przekonanie (może trochę pretensjonalne),
              że ogólnie ten odbiór Tolkiena jest obecnie bardzo powierzchowny
              (zgodny z duchem obecnej "fantasy"-walki na miecze, wybuchy,
              potwory itp, itp) i stąd te zachwyty na filmem:(

              Tak, więc podtrzymuję swoją opinię, że film spodoba się dzieciom
              i tym, którzy sprawę traktują luźno. To kwestia podejścia.
    • Gość: filt3r Gollum = Abe? IP: pipen:* / 192.168.0.* 15.01.03, 01:36
      Nawiasem mówiąc podobieństwo Golluma wykreowanego przez ekipę od
      efektów specjalnych do Abe'a z gry Abe's Odyssey (wydanej na
      początku roku 1996) jest wprost uderzające. Nad kwestią czy
      dokonano tu plagiatu można pewnie dyskutować, ale brak
      oryginalności jest sprawą oczywistą.
      • Gość: cailin Re: Gollum = Abe? IP: webcacheB* / *.lion.dialup.pol.co.uk 22.01.03, 13:22
        Taak, bo Gollum u Jacksona powinien miec 2 metry wzrostu, tulow zielony w
        fioletowe kropki, czerwone macki i mowic basem :-)
        Wtedy z pewnoscia nie bylby plagiatem :-)


        Gość portalu: filt3r napisał(a):

        > Nawiasem mówiąc podobieństwo Golluma wykreowanego przez ekipę od
        > efektów specjalnych do Abe'a z gry Abe's Odyssey (wydanej na
        > początku roku 1996) jest wprost uderzające. Nad kwestią czy
        > dokonano tu plagiatu można pewnie dyskutować, ale brak
        > oryginalności jest sprawą oczywistą.
        • Gość: filt3r Re: Gollum = Abe? IP: pipen:* / 192.168.0.* 28.01.03, 14:21
          Gość portalu: cailin napisał(a):

          > Taak, bo Gollum u Jacksona powinien miec 2 metry wzrostu,
          tulow zielony w
          > fioletowe kropki, czerwone macki i mowic basem :-)
          > Wtedy z pewnoscia nie bylby plagiatem :-)

          Tia... Swoją droga dobrze że przypomina Aba a nie np. Aliena.
          Peter Jackson mógłby wtedy wziąść sobie gotowe kukły i podłożyć
          głos np Eddiego Murphy'ego. Patrząc na stek debilnych pomysłów
          w "dwóch wieżach" wcale by mnie nie zdziwiło ;)
    • kklamerka Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 15.01.03, 02:13
      Ksiazke czytalam po polsku pol roku temu, a w najblizszym czasie zamierzam
      przeczytac ja w oryginale. Kocham "The Lord of the Rings", ale stanowczo film
      tez mi sie podobal. Gollum to moj typ, poza tym Eowina i przemiana krola. Nie
      podobaly mi sie smierci elfow (wszak tu nie ma konsekwencji - elfy sa czy nie
      sa niesmiertlne) i obrazy milosci Arweny i Aragorna - takie przeslodzone, ze
      az nienaturalne. Poza tym Drzewiec to juz przesada... Ale do kina wrocilabym
      jeszcze z dzisiec razy (tyle widzialam "The Fellowship of the Rings"). Oscary
      murowane! Polecam. PS. A poza tym bylam na wystawie rekwizytow do filmu w
      Toronto w the Royal Museum of Ontario. w listopadzie. Miodzio!
      • Gość: J. Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.03, 03:12
        kklamerka napisała:

        > Ksiazke czytalam po polsku pol roku temu, a w najblizszym czasie zamierzam
        > przeczytac ja w oryginale.
        tja, ale w oryginale to dokładnie radzę sobie poczytać

        > Nie podobaly mi sie smierci elfow (wszak tu nie ma konsekwencji - elfy sa czy
        > nie sa niesmiertlne)
        i to bardzo dokładnie (a najlepiej ze zrozumieniem tekstu)

        > Poza tym Drzewiec to juz przesada...
        hmm.... za duży?
        • rydzyk.trwam Chyba nie chodzi o "te" Dwie wieże 15.01.03, 09:57
          A ja myślałem, że mowa o jakimś filmie o Nowym Jorku. Tam też kiedyś były "dwie
          wieże"...
          • Gość: ma Re: Chyba nie chodzi o 'te' Dwie wieże IP: *.acn.waw.pl 08.02.03, 15:19
            rydzyk.trwam napisał:

            > A ja myślałem, że mowa o jakimś filmie o Nowym Jorku. Tam też kiedyś
            były "dwie
            >
            > wieże"...
            >
            Ależ, kurwa, jesteś dowcipny, boki, kurwa, zrywać.
          • meteorow Re: Chyba nie chodzi o 'te' Dwie wieże 15.02.03, 21:58
            Nawet w żartach tak nie mów...
      • Gość: fanatyk Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.01.03, 10:28
        kklamerka napisała:

        >Nie podobaly mi sie smierci elfow (wszak tu nie ma konsekwencji - elfy sa czy
        nie sa niesmiertlne)

        Elfy są smiertelne - to chyba oczywiste dla każdego, kto czytał Tolkiena
        • meteorow Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 15.02.03, 21:56
          W tej kwestii mogę tylko powiedzieć:

          Skoro czytałeś to sam widziałeś wielokrotnie słowo "nieśmiertelny" obok
          słowa "elf". Nie wierzysz Mistrzowi! Poczytaj Silmarilion. Po "śmierci", jak to
          nazywasz, wędrują one w Amanie, gdzie "śpią" pod pieczą jednego z Majarów - nie
          pamiętam którego - aż po koniec wyznaczony w muzyce Eru Jedynego.

          Następnym razem nie pisz jeśli nie masz pewności.
          • jurek7 Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 15.02.03, 22:49
            meteorow napisała:

            > W tej kwestii mogę tylko powiedzieć:
            >
            > Skoro czytałeś to sam widziałeś wielokrotnie słowo "nieśmiertelny" obok
            > słowa "elf". Nie wierzysz Mistrzowi! Poczytaj Silmarilion. Po "śmierci", jak
            to
            >
            > nazywasz, wędrują one w Amanie, gdzie "śpią" pod pieczą jednego z Majarów -
            nie
            >
            > pamiętam którego - aż po koniec wyznaczony w muzyce Eru Jedynego.
            >
            Uściślijmy:
            Elfy, które poległy dostają się do Pałacu Mandosa (Valara, nie Majara). Mogą
            jednak powrócić do świata i przebywać w Valinorze wspólnie z tym elfami, które
            nie brały udziału w ucieczce Noldorów. Jeden tylko elf nie opuści sal Mandosa
            aż do końca świata - Feanor. Reszta może to zrobić (znacznie) wcześniej.
      • Gość: turin turambar Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.01.03, 20:34
        Jesli chodzi o temat umierania niesmiertelnych elfow, to nie ma sie co oburzac.
        Owszem, dla fanow tolkiena wszystko w tej kwestii jest jasne, ale sam mam
        znajomych ktorzy nie czytali ksiazki i dla nich rowniez niesmiertelnosc elfow
        budzila kontrowersje (znajomi traktowali ten temat jako niekonsekwencje w
        scenariuszu). Wyjasniam wiec... Elfy jako dzieci pierworodne nie umieraly w
        sposob naturalny (jak np ludzie, czy krasnoludy po osiagnieciu okreslonego
        wieku etc.), ale mogly ginac od ran zadanych np. w walce. Nie chce wnikac tu
        glebiej w szczegoly (wedrowka do Amanu, Ogrody Mandosa...), tylko odsylam do
        Silmarillionu, lub Encyklopedii Srodziemia.
        Pozdrawiam
        • piotrpanek Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 04.02.03, 14:12
          Gość portalu: turin turambar napisał(a):

          > Elfy jako dzieci pierworodne nie umieraly w
          > sposob naturalny (jak np ludzie, czy krasnoludy po osiagnieciu okreslonego
          > wieku etc.), ale mogly ginac od ran zadanych np. w walce.

          A ja się czepię - śmierć ze starości praktycznie nie istnieje i w większości
          wypadków tak okreslanych, to wina jakichś zarazków, z którymi stary organizm
          sobie nie radzi. W takim razie, czy elfy chorują? Czemu mogą ich zabić groty
          strzał i (jak sądzę) zęby wilka a nawet orka, a nie toksyny pałeczki salmonelli?
      • Gość: oja Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.acn.pl 31.01.03, 00:25
        kklamerka napisała:

        > Ksiazke czytalam po polsku pol roku temu, a w najblizszym
        czasie zamierzam
        > przeczytac ja w oryginale. Kocham "The Lord of the Rings", ale
        stanowczo film
        > tez mi sie podobal. Gollum to moj typ, poza tym Eowina i
        przemiana krola. Nie
        > podobaly mi sie smierci elfow (wszak tu nie ma konsekwencji -
        elfy sa czy nie
        > sa niesmiertlne) i obrazy milosci Arweny i Aragorna - takie
        przeslodzone, ze
        > az nienaturalne. Poza tym Drzewiec to juz przesada... Ale do
        kina wrocilabym
        > jeszcze z dzisiec razy (tyle widzialam "The Fellowship of the
        Rings"). Oscary
        > murowane! Polecam. PS. A poza tym bylam na wystawie rekwizytow
        do filmu w
        > Toronto w the Royal Museum of Ontario. w listopadzie. Miodzio!


        Kochasz książke a razi cie śmierc elfa??? Niedokładnie sie
        czytało. Elfy nie umierają śmiercią naturalną, ale mozna je
        zabić. W walce na przyklad.
    • mgrimbaum Krazy b dobra kopia z pokazu oscarowego.... 16.01.03, 12:12
      ... ktora juz mialem okazje obejrzec i musze powiedziec jedno:

      JEST SUPER !!!

      Faktycznie - The Fellowship of the ring moze sie przy dwoch wiezach schowac

      marcin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka