reniatoja
12.10.04, 08:45
Jestem załamana. Wygląda na to, że przez zniknięcie Michała Elżunia teraz
bedzie miala praktycznie takie same kwestie jak Władzio - tyle że nie będzie
leżeć pod plandeką, a siedziec przy telefonie i patrzeć niewidzącymi oczyma w
jeden punkt, gdzieś daleko na horyzoncie utkwiony. Załamka! I od czasu do
czasu westchnie ze przecież ktoś może zadzwonić...
Czy ktoś orientuje się, jak długo to potrwa? Kiedy sprawa Michasia sie
wyjaśni, bo boję się że nie zniose widoku Elżuni w Dal Zapatrzonej