exclamation
30.05.06, 00:35
Czy ktos zna tytuł takiego filmu..
Nie badzo pamietam ogolna tresc calej historii, ale cecha charakterystyczna
jest jego poczatek...
Parka lezy sobie na zielonej trawce w przydomowym ogrodku, watrzona w niebo i
pokazuja sobie cos palcem.. No i nagle bum, z nieba spadła lodowka zabijajac
przy tym babeczke..
Przy zakonczeniu tego filmu jest scena, w ktorej bohater opowiada nowej
pannie ta sytuacje i tym razem zaczyna sie juz z tego histerycznie smiac..
(to jakos wynikalo z tej zapomnianej tresci miedzy poczatkiem a zakonczeniem
filmu i z jego wszystkich przezyc.. :-) )
Film nie jest najmlodszy, widzialam go kiedys (x lat temu) w tv, nie jest to
tez jakis film z gornej polki.. Tam gdzies po drodze jacys gangsterzy
zapewne, piora sie po pyszczkach i tylko ta historia z lodowka ktora wypadla
z samolotu...
Bede wdzieczna za pomoc, bo meczy mnie to, a tytulu nie tyle nie pamietam co
nie znam, wiec raczej nic nie wymysle..
Pozdrawiam i milej nocy
Papapa
dm