Dodaj do ulubionych

Oglądactwo- odsłona 2

11.11.09, 19:29
Bluesie, ewka ma swiętą rację- filmom jest bardzo łatwo zredukowac mnie do łez...

Rzeczony film może i obejrzę (gdy się pojawi), jednak tylko w prywatności mej
sypialni i gdy będę absolutnie sam. W kinie filmowi konkurencji z pewnością
robić nie będę :))

By the way: odkąd sprawiliśmy sobie wielgachny telewizor LCD + odtwarzacz
blue-ray, oglądactwo domowe stało się zupełnie nowym doświadczeniem...
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Oglądactwo- odsłona 2 11.11.09, 19:56
      no to nastepnym razem...
      jakas szklanka po lapkach albo co, by efekt odpowiedni odebrac
      :)
    • ewa553 Re: Oglądactwo- odsłona 2 11.11.09, 20:14
      ja tez odkad mam Plasme (nie kupilam LCD ze wzgledu na ew.drapiace
      koty), nie musze chodzic do kina:))) Cudownie sie oglada.
      Chris, dzis sie zastanawialam (przepraszam za wscibstwo) czy Ty z
      Brazem juz 5 lat jestes? Tak mi sie cos zdaje...
      • chris-joe Re: Oglądactwo- odsłona 2 11.11.09, 21:45
        Juz osma zima nam leci :)
        • ewa553 Re: Oglądactwo- odsłona 2 12.11.09, 08:41
          o rany! To my sie juz tak dlugo znamy? Bo pamietam jak o nim
          opowiadales i jak wymyslales forumowe imie dla niego:)))
          No, niezly staz macie!! Gratuluje.
          • blues28 Re: Oglądactwo- odsłona 2 12.11.09, 09:27
            CJ – WOW! Gratuluje stalosci i rocznicy ;-)
            Basienko, czy to przypadkiem plazma nie jest delikatniejsza? LCD ma
            odporny ekran, przynajmniej mój, bo wlasnie mam LCD, spory ale nie
            za wielki.
            I majac prywatnego hackera duzo ogladamy w domu, choc na home cinema
            nie zdecydowalismy sie. Jeszcze ;-)
            • ewa553 Re: Oglądactwo- odsłona 2 12.11.09, 09:46
              powiem Ci Bluesie ze czesto mi to pytanie zadaja i - poniewaz jestem
              osoba niewierzaco w siebie, zawsze lece do rachunku sprawdzac:)))
              Mam plazme, nie jest miekka. Plazma jest tez drozsza, co mnie
              wkurzalo, ale przy trzech kotach nie chcialam ryzykowac miekkiego
              ekranu.
              Sprawdz teraz Ty swoj rachunek:)))) Ale moze u Was nazywaja sie
              odwrotnie? Bo np. w Polsce moj laminat z przedpokojow nazywa sie
              panele, a laminat to zupelnie cos innego. Zapomnieli sie co do nazw
              umowic w tej wspolnej Europie:)))
              • kan_z_oz Re: Oglądactwo- odsłona 2 12.11.09, 12:28
                Jestem zupelnie beznadziejnym przypadkiem jesli chodzi o chlipanie
                przy ekranie. Kiedys mnie to bardzo krepowalo w kinie...obecnie
                chlipie ile wlezie. Obok siedzi zazwyczaj malzonek
                szlochajacy...byle tylko chusteczek nie zapomniec, bo wtedy musimy
                czyjas bluze poswiecic..hihihi

                I zauwazaylam, ze inni dorosli tez rycza...nie lubie tylko kreskowek
                dla dzieci, bo dzieciaki sa jakies odporne na chlipanie...wiec jakos
                mi tak glupio. Wole w domu...

                Pozdrawiam
                Kan
    • swiatlo Twelve Angry Men 13.11.09, 21:00
      Włączam telewizję, a tutaj puszczają ten film. Oglądałem go już ze sto razy,
      każdy dialog znam na pamięć, ale niemniej film ma w sobie taki magnetyzm że
      wystarczy że się przełączy niechcący kanał gdzie on jest, i człowiek siada i nie
      może odejść. Po raz kolejny.

      Klasyk. Nawet Casablanca nie ma takiej siły i magnetyzmu.
      Set tego filmu to nie więcej niż sto dolarów. Podejrzewam że jedyny koszt tego
      filmu to pensja dla Henry Fonda. Ale było warto.

      Ostatnio jednak obejrzałem go pod innym kątem. Pod kątem w którym go przedtem
      jakoś nie widziałem. A teraz nagle zauważyłem. I kolejne odkrycie.
      Tym odkryciem jest światło użyte na tym filmie. Każda scena to jakby genialna
      fotografia. Nie ma przypadkowych ujęć. Każdy kadr to absolutnie dopracowane
      ujęcie, i pod względem perfekcyjnej i dynamicznej kompozycji, i pod względem
      światła, cieni, dynamiki, kąta padania, głębi ostrości jak i zakresu tonalnego.
      Radzę obejrzeć ten film ponownie. I właśnie się skupić na samych ujęciach, na
      świetle i dynamice kadrów.

      Arcydzieło. Jedyne w swoim rodzaju. Nie znam drugiego takiego.
      • jutka1 A dla mnie 13.11.09, 23:09
        na weekend Kill Bill 1 i 2. :-)

        Twelve Angry Men nie oglądałam, przyznaję bez bicia :-)
        • fedorczyk4 Re: A dla mnie 14.11.09, 11:32
          No to dołączam do chlipiących. Ja sie nawet na Mammamia potrafiłam
          popłakać:-( Coś okropnego w zyciu codziennym łzy ze mnie nie wydusi
          żaden dramat, w kinie istna fontanna. Poniewaz właśnie złe skończyło
          się przewalać przez rodzinę, to na przyszły tydzień mam zaplanowaną
          długo odkładaną francuska Serafinę i polski Rewers, który ponoć jest
          znakomity.
          • jutka1 Re: A dla mnie 14.11.09, 11:53
            O rewrsie słyszłam dużo entuzjastycznych opinii. A Serafina to co to jest?
            • fedorczyk4 Re: A dla mnie 14.11.09, 20:33
              Po pierwsze to:pl.wikipedia.org/wiki/Yolande_Moreau
              • fedorczyk4 Re: A dla mnie 14.11.09, 20:34
                A po drugie to:Serafina (2008)
                Picasso, Rousseau i... Séraphine. Prawdziwa historia prostej kobiety
                o niezwykłym talencie, która, podobnie jak polski Nikifor, staje się
                gwiazdą sztuki. Filmowe wydarzenie sezonu we Francji.

                W 1913 roku niemiecki kolekcjoner Wilhelm Uhde, jeden z pierwszych
                nabywców dzieł Picassa i odkrywca Celnika Rousseau, wynajmuje
                mieszkanie w Prowansji, aby pisać i odpocząć od intensywnego
                paryskiego życia. Do prac domowych zatrudnia, 48-letnią Séraphine.
                Wkrótce u jednego z lokalnych notabli dostrzega fascynujący obraz
                namalowany na desce. Jego zaskoczenie jest olbrzymie, gdy dowiaduje
                się, że jego autorką jest właśnie Séraphine.

                Séraphine to triumfator ostatnich Cezarów – prestiżowych nagród
                Francuskiej Akademii Filmowej. Nominowany w 9 kategoriach obraz
                otrzymał aż 7 statuetek, w tym za najlepszy film, scenariusz,
                zdjęcia, muzykę oraz dla Yolande Moreau
                • jutka1 Re: A dla mnie 14.11.09, 20:41
                  Przeleciał mi kompletnie, ziuuuuuuu. :-/
                  • ewa553 Re: A dla mnie 14.11.09, 21:13
                    tez u nas nie zauwazylam. Ale w tym zalewie bezwartosciowych,
                    durnych, niepotrzebnych filmow trzeba naprawde uwazac, zeby nie
                    przegapic perelki.
                    • chris-joe Re: A dla mnie 20.12.09, 00:43
                      Rajony przez fedore Rewers obejrzalem z duza przyjemnoscia, natomiast Serafina
                      raczylem sie niemal w ekstazie. Y. Moreau winna dostac nie tyle cezara (ktorego
                      juz zainkasowala), czy oscara, ale, no nie wiem, Stolice Apostolska, czy cos.
                      Takiej roli nie widzialem od lat.
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: A dla mnie 02.02.14, 06:53
          jutka1 napisała:
          Kill Bill 1 i 2.

          tez to lubie. aktualnie, ja w ogole lubie Tarantino, poczawszy od okropno-smiesznych
          Reservoir Dogs poprzez Pulp, Grindhouse, Inglourious, Sukiyaki, Django
          jedyny ktorego nie ogladalam i waham coby kupic to
          The Man with the Iron Fists gdzie Tarantino jest merely prezenterem,
          no ale ja wychodze z zalozenia ze kazdy film w ktorym Tarant macza palce cus
          chyba w sobie musi miec...? chociaz Sukiyaki nadawal sie do obejrzenia raczej tylko raz..

          Minnie
    • jutka1 Kill Bill 1&2 -- wrażenia i dylemat 07.12.09, 22:37
      Napisałam już obok, że zachwyciłam się. Dialogami, muzyką, kontrastem wizji i
      muzyki, oświetleniem, zdjęciami (nawet odrąbywane kończyny mi nie przeszkadzały).
      Z tego zachwytu postanowiłam dziś obejrzeć po raz drugi część 2. I na samym,
      samym końcu doznałam rozczarowania z piekła rodem. Wczoraj nie zwróciłam uwagi,
      dzisiaj aż się za głowę złapałam. To ja gupiajezdem i nie zrozumiałam, czy
      Tarantino popełnił kardynalny (sic!) błąd? Porównajcie przedostatnia i ostatnią
      scene, i powiedzcie ludzie, bo będzie mnie to dręczyć...
      • swiatlo Re: Kill Bill 1&2 -- wrażenia i dylemat 09.12.09, 22:32
        Co masz na myśli? Oglądałem dwa razy, ale nie pamiętam szczegółów. Ostatnia
        scena to jak Uma Thurman jedzie samochodem i leci świetna piosenka "Midnight
        Moon". Po tym filmie sobie ją ściągnąłem.
        Scena przedtem, to jak pamiętam jak Uma płacze w łazience na podłodze w czasie
        jak córeczka ogląda film w telewizji. A jeszcze przedtem to jak zabiła tego
        Billa. Czy coś ominąłem? Co tam było nie tak?

        • jutka1 Re: Kill Bill 1&2 -- wrażenia i dylemat 09.12.09, 23:28
          Zobacz na długość włosów w scenie przedostatniej, u Billa, i w scenie następnej
          z napisem "Day after".
    • ewa553 Re: Oglądactwo- odsłona 2 13.12.09, 13:17
      na pierdulach pisalam, ze ide do kina. Teraz, z kina "wrocona" pisze
      tutaj aby Was zachecic na pojscie na nowego Allena. Film byl
      najlepszy z widzianych przeze mnie w ostatnich latach. Musze isc
      jeszcze raz, bo dialogi sa tak szybkie, tak blyskotliwe, ze sie po
      prostu nieraz nie nadaza. WA znowu w NY, gdzie jest jego wlasciwe
      miejsce, jest ja starych dobrych czasow. Koniecznie idzcie: whatever
      works.
    • blues28 Brideshead Revisited 09.01.10, 19:32
      Stokrotka bije sie z Marysia o piekarzy, ja wymienilam buty i chodze
      wciaz troche oglupiala, niedawno powrócona i ogluszona nadmiarem
      ogladactwa.
      Wsród prezentów znalazl sie serial angielskiej TV "Brideshead
      Revisited" nakrecony na podstawie powiesci Ewelyn Waugh, najlepszy
      serial jaki widzialam. W 2009 Hollywood poczul potrzebe nakrecenia
      filmu fabularnego o tym samym tytule. Z góry uprzedzam, ze gniot,
      zakalec i kit. NIE warto. Ale, jesli ktos ma dostep do serialu
      Granada Television 1981: Derek Granger i Martin Thompson to bardzo,
      bardzo goraco polecam.
      Jest to okolo 12 godzin znakomitego kina, barwnej historii, tej
      przerwy na zycie jaka byl okres miedzywojenny. Od pierwszego momentu
      kiedy Charles Ryder (mlody Jeremy Irons w stanie absolutnej gracji)
      poznaje Sebastiana Flyte (Anthony Andrews) nawiazuje sie miedzy nimi
      nic glebokiej przyjazni, która balansujac na krawedzi milosci
      towarzyszyc im bedzie przez reszte ich zycia. Oxford, zamek w
      Brideshead, Wenecja, Londyn, Paryz, Maroko to scenerie do portretu
      rodziny we wnetrzu. To po raz kolejny luksusowa oprawa do samotnosci
      i braku komunikacji, sztywne kanony wychowawcze i nieokazywanie
      uczuc.
      Film ma znakomita sciezke dzwiekowa Geoffreya Burgona. Mnie
      osobiscie bardzo podobaly sie oboje na poczatku kazdego odcinka
      (jest ich 11).
      Fotografia jest rewelacyjna. Szczególnie piekne ujecia sa z Oxfordu.
      Oddaja one nastrój Charlesa i Sebastiana od radosnego po mroczny
      (kiedy musza sie rozstac).
      Poza tym obsada: Jeremy Irons jest rewelacyjny w roli Charlesa.
      Claire Bloom wspaniala w roli matki dewotki, która niszczy meza i
      syna. Ponadto znakomici Laurence Olivier, John Gielgud, Diana Quick.
      • ewa553 Re: Brideshead Revisited 09.01.10, 22:01
        ojej, widzialam "powrot do Brideshead z Ironsem! Bylam zachwycona.
        Wogole lubie atmosfere miedzywojenna w wydaniu angielskim. tez film
        goraco polecam.
        • pierdoklecja_prutka Re: Brideshead Revisited 10.01.10, 19:40
          A Evelyn Waugh to facet! Hahaha.

          --
          wasza pierdo
          • blues28 Re: Brideshead Revisited 11.01.10, 07:15
            pierdoklecja_prutka napisała:
            A Evelyn Waugh to facet! Hahaha.
            -----
            Alez jak najbardziej, hahaha
            Powiesc jest mocno autobiograficzna. Charles Ryder to alter ago
            samego Waugha, który w mlodzienczych czasach Oxfordu zwiazal sie z
            Hughem Lygonem, drugim synem ksiecia Beuchamp (w filmie Sebastian
            Flyte). Zamczysko Madresfield to Brideshead, podróze, nieudane
            zwiazki maskujace homoseksualizm, wszystko to dziwnie pasuje do
            filmu :-)
            • pierdoklecja_prutka Re: Brideshead Revisited 12.01.10, 13:18
              A ja dzięki bluesowi, odgrzebałam na youtube Brideshead i oglądam.
              Jakość niezła nawet, a sam film - boski! Jeremy Irons wymiata. Co za
              finezja aktorska! I ta atmosferka. Obejrzałam odcinek 1 na razie,
              będę się rozkoszować pomału tym.


              --
              wasza pierdo
    • chris-joe Re: Oglądactwo- odsłona 2 02.07.10, 01:50
      Wklejam z innego watku:

      [...]
      Ale ale- z nagla i nienacka dorwalem strasznie krytykowanego gniota pt. "Nine".
      Mial byc niewypal, a jednak dostarczyl mi sporo frajdy. Nikt mnie nie
      ostrzegal bowiem, ze to hold dla Felliniego a w nim sporo fellinowych triviow.
      Fajowo bylo.

      A jeszcze obejrzalem "The White Ribbon" vel "Das weisse Band" aka "Biala
      wstazka"(?). Mile nie bylo, ale b. dobre.
      [...]
    • chris-joe "I Am Love" 09.11.10, 20:05
      www.imdb.com/title/tt1226236/
      oryg. wloski "Io sono l'amore"
      niem. "Ich bin die Liebe"

      Od czasu "Seraphine" chyba sie tak nie uraczylem.
      Kobieta wzeniona i wkomponowana w koturnowa, zastygla rodzine wloskiej burzuazji w Mediolanie. Niby znikad pojawia sie romans, sytuacja niemal niepostrzezenie zmierza od banalu do dramatycznej kulminacji. Swietna, dyskretna kamera, swietne dzwieki doskonale wkomponowane w obraz. Swietna gra aktorow z genialna rola Tildy Swinton i rownie fenomenalna trzecioplanowa rola jej sluzacej.

      Zobaczcie koniecznie!
      • ewa553 Re: "I Am Love" 10.11.10, 07:57
        film wlasnie wszedl na nasze ekrany, leci zreszta pod angielskim tytulem. Wybieram sie w przyszlym tygodniu, bo film leci od jutra, wiec dam ludziom popchac sie przez weekend.
        Ponadto trzeba obejrzec argentynski "El secreto de sus ojos", czyli "w jej oczach", Oscar zeszloroczny. No i "Somewhere" Sofii Copola. A z wypozyczalni zapowiedzieli mi wlasnie mailem wyslanie jednego Woody Allena i jednego filmu z Meryl Streep i Shirley MacLine.
        Niezle, niezle!
        • maria421 Re: "I Am Love" 10.11.10, 09:47
          Ja obejrzalam w TV Polonia pierwszy odcinek "Meskie- zenskie" z Krystyna Janda w roli glownej i w rezyserii tejze. Okropienstwo!
          Janda zrobila film dla siebie ktory w zamiarze mial pokazac jej odczucia na tematy meskie-zenskie, ale wyszla z tego straszna kakofonia z Janda miotajaca sie na planie i wyglaszajaca pseudomadre sentencje nie majace zbyt wielkiego zwiazku z tlem.
          Daruje sobie kolejne odcinki, bo ta histeryczna Janda dziala mi na nerwy.
          • ewa553 Re: "I Am Love" 10.11.10, 09:56
            a widzialas Marysiu kiedys Jande zeby sie nie rzucala? Szczegolnie jej rzuty glowa dzialaja mi od 30 lat na system nerwowy (cytat). Nie trawie facetki i jest to staly punkt sporny z moja siostra, ktora wielbi role Jandy i jej teatr wogole.
            • maria421 Re: "I Am Love" 10.11.10, 10:34
              Nie, nie przypominam sobie Jandy niemiotajacej sie :)
              Co moim zdaniem znaczy o slabosci jej aktorstwa.
        • chris-joe "Sekret w ich oczach" 11.11.10, 15:34
          Z tym "Sekretem w ich oczach" to zabawne, bo film ten wlasnie mialem w domu w kolejce do projekcji. Wczoraj obejrzalem.
          Oglada sie dobrze, historia dramatyczna i dobrze zbudowana. Tylko ze za duzo melodramy, jak na moje gusta.
          • ewa553 Re: "Sekret w ich oczach" 17.11.10, 21:27
            czy mowimy o trym samym filmie. z ktorego wlasnie wrocilam? Argentynski? Byl znakomity,
            swietna sciezka dzwiekowa, zaskakujace sceny itd. Owszem, byl melodramat, ale to mi akurat nie przeszkadzalo. Podobal mi sie glowny aktor, taki niby brutalnie meski, ale zarazem romantyczny kaczor. Ciekawa jestem, czy w Argentynie istnieje dobre kino, czy to byl wyjatek?
    • jutka1 Cougar Town 14.11.10, 23:48
      Umarłam :-)))))))))
      Właśnie obejrzałam 8 pierwszych odcinków, i już dawno tak się nie śmiałam, hahaha :-D
    • ewa553 Re: Oglądactwo- odsłona 2 18.11.10, 12:30
      mysle ciagle o wczorajszym filmie; dla mnie dowod na to ze byl dobry, ze cos poruszyl.
      I mysle, czy zwolennicy kary smierci po obejrzeniu tego filmu mieliby szanse zrozumiec,
      ze nie kara smierci jest najgorsza: najgorsze jest dozywocie, zycie bez sensu i bez nadziei....
      Co mysla o tym ci, ktorzy film widzieli?
      • chris-joe Re: Oglądactwo- odsłona 2 18.11.10, 20:47
        Wymadrzac sie nie bede za wiele, bo nie jest tajemnica, ze jestem zacieklym wrogiem kary smierci.
    • swiatlo Avada Kedavra! 19.11.10, 00:08
      Przy optymistycznym założeniu to zostało mi jeszcze jakieś 30 lat aktywnego życia, więc szkoda mi marnować mój cenny czas na depresyjne i wydumane filmy.
      Za to w ten piątek premiera Harry Potter! Uwaga!
      • ewa553 Re: Avada Kedavra! 19.11.10, 08:15
        fajnie c-j ze sie w tym wzgledzie zgadzamy. co mnie interesuje: czy uwazasz ze ten film moze zwolennikom kary uswiadomic, ze dozywocie jest wieksza kara jak kara smierci?

        A Ciebie Swiatlo informuje uprzejmie, ze film nie jest ani wydumany ani depresyjny.
        Ale wiem, ze ta wypowiedz to byla Twoja zwykla prowokacja. Znam Cie w miedzyczasie jako faceta co nie idzie bezmyslnie przez zycie ogladajac li tylko HP:)))
        • maria421 Re: Avada Kedavra! 19.11.10, 10:50
          Podobnie jak Swiatlo, nie trawie od jakiegos czasu smutnych, depresyjnych filmow. Programowo postanowilam nie ogladac ani "Katynia" ani filmu o Popieluszce, ani ponownie ogladac "Kolumbow rocznik 20", "Polskich drog" czy "La vita e´ bella", co ostatnio nadawala TV.

          • maria421 Re: Avada Kedavra! 14.12.10, 00:50
            Wlasnie obejrzalam "Il Padrino" w telewizji, dla mnie prawdziwa uczta.
            Kocham klasyke i odnosi sie tak do muzyki jak i do kina.

      • kan_z_oz Craig Pesco 14.12.10, 02:46
        czyli interpersonator??? (czy tak sie nazywa osoba, ktora idaje inna?) Freddie Mercury (nie zyjacy od lat lider zespolu Queen) w produkcji "Let me entertain you".
        Wybralismy sie bez wiekszych oczekiwan, z ciekawosci glownie ale i z checi posluchania muzyki nam osobiscie milej oraz poogladania. Jakos nie moglam sobie wyobrazic kogos w karkolomnej roli udawania Freddiego. Mozna Elvisa...mozna wielu innych.
        Freddie posiadal skale glosu wychodzaca poza 4 oktavy, czyli potrafil spiewac. Wersje koncertowe byly dzikie - w zachowaniu, strojach, muzyce...

        Produkcja udana - chociaz nie Freddie; glos Freddiego wyciagaly dwie osoby - niskie nuty glos meski, wysokie glos zenski w jednym duecie...haha

        Na sali; babcie, dziadkowie, Pan i Panow w srednim wieku bez liku...'kolorowa publicznosc' - oddajaca pochodzenie Mercurego (arabskie; wychowany w Afryce, Indiach, nastepnie zyjacy w UK). Jak sie czasy zmienily...i pomyslec, ze byl to kiedys twardy rock w wykonaniu jednego z najbardziej bulwersujacych, konrowersyjnych, krytykowanych i obmawianych artystow, zmarlego na AIDS w 91.

        Zalaczam clip - Montreal 81, dla przypomnienia...haha

        www.youtube.com/watch?v=jBfVpG2PqPo&feature=related
        Kan
    • blues28 The king´s speech 02.02.11, 15:13
      Tak, jest to film beszczelnie zrobiony pod nagrody, napewno nie jest tez najlepszym jaki widzialam, ale obejrzalam i serdecznie polecam.
      Przede wszystkim jest znakomicie zrobiony, z troska o najdrobniejszy szczegól, z pietyzmem dla historii. Bardzo cieply film o dziwnej przyjazni i, ze tak szumnie powiem "zdobywaniu wewnetrznych bastionów", czyli pokonywania siebie i wlasnych strachów.
      Ale przede wszystkim scenariusz cukierek z postaciami realnymi i wielowymiarowymi. Film zagrany rewelacyjnie, Colin Firth ogromny, Gofrey Rush rewelacyjny, Helena Bohnan-Carter w pelnej formie.
    • maria421 "Changeling" 04.03.11, 10:27
      obejrzalam wczoraj i polecam goraco tym ktorzy nie widzieli.
      Nie wiedzialam ze Angelina Joli potrafi tak dobrze grac.
      • ewa553 Re: "Changeling" 04.03.11, 12:52
        widzialas w kinie? Jak sie u nas nazywa - podanego tytulu nie widzialam jeszcze w bacznie ogladanych programach kina.
        • maria421 Re: "Changeling" 04.03.11, 13:34
          Widzialam we wloskiej TV.

          Niemiecki tytul jest "Der fremde Sohn"

          de.wikipedia.org/wiki/Der_fremde_Sohn
          • ewa553 Re: "Changeling" 04.03.11, 14:16
            w kinach lecial 2-3 lata temu, przegapilam albo nie mialam czasu. Teraz predziutko wpisalam go na liste w mojej wypozyczalni DVD. Dzieki za typ.
    • chris-joe Re: Oglądactwo- odsłona 2 18.03.11, 01:44
      Wyszukajcie sobie w swoich stronach, w wypozyczalniach raczej, swietny film "No One Knows About Persian Cats". Nie jest to film o kotkach, ostrzegam, lecz bolesny film fabularny (zrobiony nielegalnie, rzecz jasna) o teheranskim podziemiu muzycznym.
      Oczywiscie sporo muzyki.

      Probka:
      www.youtube.com/watch?v=hwrB9StldJA
      • jutka1 Re: Oglądactwo- odsłona 2 18.03.11, 08:12
        Kupiłam go w zeszłym roku - świetny.
    • chris-joe Incendies 22.03.11, 11:26
      Obejrzalem wlasnie wczoraj te kanadyjska (quebecka) produkcje nominowana do ostatniego Oscara.
      Rezyserowal glosny u nas Denise Villeneuve, scenariusz w oparciu o sztuke Wajdi Mouawada, kanadyjskiego pisarza libanskiego pochodzenia.

      Film mocny, robiacy wrazenie, o cechach greckiej tragedii.
      Ze wzgledu na oscarowa nominacje najpewniej przeleci sie po swiecie, wiec namawiam ciekaw waszych wrazen.
    • ewa553 Re: Oglądactwo- odsłona 2 05.04.11, 09:15
      czasami uciekaja mi prawdziwe perelki w kinie. Nie wiem jak to mozliwe, bo przeciez obserwuje co graja, chodze czesto do kina. Jak to dobrze, ze mozna nadgonic zaleglosci na DVD! Wlasnie wczoraj obejrzalam taka perelke: "A singel Mann". Fantastyczny Colin Firth!
      Wogole lubie tematycznie wybierac filmy w wypozyczalni internetowej. Wrzucam jakies nazwisko i ogladam wszelakie filmy z Colinem (to ostatnio). W ten sposob w zimie obejrzalam wszystkie stare (znakomite) i nowsze (mniej znakomite) filmy Chabrola, a jest tego mnostwo!
      Wiczial ktos ten film z Firthem? Tez zrobil na Was wrazenie?
      • blues28 A single man 05.04.11, 09:52
        Ewo, ja widzialam w ubieglym roku :) Myslalam, ze go wrzucilam tutaj :)
        Film zrobil na mnie duze wrazenie, Julianne Moore swietna, a Colin Firth rewelacyjny. Mysle, ze w tej roli byl nawet lepszy niz jako king George VI, ale on zawsze jest dobry, nawet jako ewentualny pretendent Brigitte Jones.
        Polecem poszukac serial BBC Duma i uprzedzenie. Najlepszy Darcy jakiego widzialam.
        • ewa553 Re: A single man 05.04.11, 09:57
          Widzialam go w tej roli! I jestto jeden z tych filmow, ktore moge po jakims czasie jeszcze raz ogladac.
    • swiatlo Absurdystan 07.12.11, 23:27
      Właśnie oglądałem przepiękną bajkę: Absurdystan. Coś przepięknego. Akcja dzieje się w małej wiosce chyba w Gruzji. Kobiety idą na strajk przeciwko facetom...
    • chris-joe "Pina" Wendersa 26.07.12, 23:37
      Pina Bausch to (niezyjaca juz) niemiecka choreografka z Wuppertalu, prowadzaca od dekad zespol Tanztheater.
      Zespol genialny. Film Wandersa, artystyczny zapis wystepow- rowniez. Bardzo emocjonalne.
      • chris-joe Re: "Pina" Wendersa 26.07.12, 23:52
        "Pine" obejrzalem na blue-ray'u, jednak Wenders zrobil to w 3D. Przy okazji zatesknilem za Kantorem, z przyczyn blizej nieokreslonych. Raz widzialem na zywo "Wielopole". Jaka szkoda, ze spektakle Kantora nie maja zapisow dobrej jakosci. W 3D!
    • ewa553 Re: Oglądactwo- odsłona 2 27.07.12, 11:56
      A ja dzis w nocy po raz pierwszy ogladalam odcinek Mad Mann. Nakrecony 4 lata temu,
      dzieje sie w latach 60-tych. Ludzie, co to dla mnie za przezycie ogladac mode moich mlodych lat! Te cycki do szpica podciagniete prawie do szyi, te sztywne halki, najwyzsze z mozliwych obcasow i wogole tak cholernie kobieco:))))) Powtarzaja to w srody kolo polnocy i bede teraz regularnie ogladac.
      Niesamowite jak facetki wtedy byly traktowane: najwyzej sekretarka, koniecznie romans z szefem, jako zona: laleczka na pokaz, podkreslajaca pozycje meza (ktory oczywiscie ma kochanke oprocz zony). Pyszne:)))
      • ewa553 ja i angielski:((((( 27.07.12, 16:51

        Mad Men, oczywiscie!
      • jutka1 Re: Oglądactwo- odsłona 2 27.07.12, 17:45
        "Mad Men" uwielbiam, i to już chyba 5 sezon teraz leciał. :-)
        A czy wiesz, że właśnie Mad Men dostał pierwszy raz w historii licencję, żeby puścić w serialu piosenkę The Beatles? Chyba "I am the Walrus", ale niech ktoś potwierdzi (albo i nie ;-) ).
        • ewa553 Re: Oglądactwo- odsłona 2 28.07.12, 00:02
          a przy okazji moze mi ktos wytlumaczy, dlaczego sie to nazywa "sezon"???? zupelnie bez sensu
          • chris-joe Re: Oglądactwo- odsłona 2 28.07.12, 00:31
            Z pewnoscia to amerykanizm, ewa.
            Bo nie wiem, jak gdzie indziej to dziala, lecz w Ameryce seriale sa serwowane 'na zywo' w sezonie od wrzesnia do czerwca z grubsza, po czym nastepuje sezon ogorkowo-wakacyjny, kiedy to leca powtorki itp, po czym od wrzesnia apjat'- nowy sezon. I te seriale sa albo kontynuowane w tym nowym sezonie, albo -jesli ogladalnosc maja kiepska- ida na smieci.
          • ania_2000 Re: Oglądactwo- odsłona 2 28.07.12, 03:02
            w Europie to pewnie nie zwrociliscie na to uwagi, ale najbardziej szokujace w Mad Men sa ilosci papierosow wypalanych przez wszystkich i wszedzie - lacznie z panem lekarzem w gabinecie lekarskim:) albo windzie? oraz ilosci wypitej whisky w pracy i po.
            no i jeszcze szowinistyczne zachowanie wobec kobiet, trakowanie czarnychitp itd - serial swietnie zrobiony, ale oglada sie go jak z innego swiata - w sumie czasy nie tak odlegle ale jakby cale wieki minely.
            • ewa553 Re: Oglądactwo- odsłona 2 28.07.12, 10:46
              dzieki chris, oczywiscie to wyjasnia sprawe. ale nie wiedzac tego co napisales dziwilam sie betsensowi.
              Aniu, czytalam ro.dwa temu w Sternie wywiad z odtworca glownej roli i wlasnie omawiajac ten film pisali o tym alkoholu i papierosach. Faktycznie, gdzie sie da pija, a pala nawet jak sie nie da:))) Jak facetki sa traktowane - to napisalam. Bardzo ciekawie sie oglada szczegolnie dla mnie, bo przeciez pamietam te czasy cho z siermieznej Polski. Zaluje ze moja wypozyczalnia internetowa ma dopiero zapowiedz filmu. Musze sie rozejrzec czy gdzies jest do nabycia.
              Raz w tygodniu i to kolo polnocy - to mi za malo. Zazdraszczam siostrzencowi, ktory to oglada w internecie. Ale on zna w odroznieniu ode mnie angielski:(((((
              • jutka1 Re: Oglądactwo- odsłona 2 28.07.12, 11:23
                Popełniłam amerykanizm, przepraszam. :-)
                Po polsku chyba się na to mówi "seria", nie "sezon".
                • ewa553 Re: Oglądactwo- odsłona 2 28.07.12, 11:56
                  nie, Jutka. W Merlinie w ktorym roznosci nabywam uzywa sie tez tego nieszczesnego sezonu. Co mnie w tej sytuacji dziwi, to Niemcy. Uzywaja namietnie amerykanizmow, a na to maja swoje slowo "Stafel".
                  • jutka1 Re: Oglądactwo- odsłona 2 29.07.12, 09:26
                    A no to przynajmniej cieszę się, że "babola" nie walnęłam, tyle że amerykanizm. :-)))
    • jutka1 Bluesie - prosisz-masz :-))) 01.02.14, 19:32
      Voila :-D
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Bluesie - prosisz-masz :-))) 01.02.14, 21:42
        A kto ogladal This Must Be the Place
        z Sean Penn i Judd Hirsh?
        to w gruncie rzeczy zaskakujaco dobry film a Penn gra w nim bardzo dobrze.

        Wszystkie odloty Cheyennea

        i perelka o ktorej malo kto wie

        Marilyn Hotchkiss Ballroom Dancing & Charm School

        super, super film!

        Minnie
        • iwannabesedated Re: Bluesie - prosisz-masz :-))) 02.02.14, 12:59
          My z Fed oglądałyśmy ten film i ryczałyśmy ze śmiechu tak głośno, że nas chciano z kina wy-tssstsskować. Bo reszta jakoś niezwykle poważnie do tego podeszła, zresztą w recenzji nie było napisane że komedia, więc ludzie nie byli pewni czy w ogóle wolno im się śmiać.
          • jutka1 Re: Bluesie - prosisz-masz :-))) 02.02.14, 13:28
            "Ten film" to który film jest?
      • blues28 Re: Bluesie - prosisz-masz :-))) 02.02.14, 10:18
        A dziekuje, dziekuje :-))
        No to wpisuje sie stosownie.
        Rzecz niezwykla ale od chyba trzech miesiecy nie przekroczylam progu kina. A tymczasem zdarzaly sie ciekawe premiery.
        - Nie widzialam Blue Jasmine mimo ze bardzo lubie Allena i jeszcze bardziej Cate Blanchet
        - American Hustle intrygujacy synopsis i bardzo ciekawa obsada
        -Na powitanie pana Banksa czy to przypadkiem nie o mizoginie Walcie Disneyu? Bardzo nie lubil jak baby mialy cos do powiedzenia. No i Emme Thompson lubie w caloksztalcie
        -Sierpien w Osage County toksyczna matka Meryl Streep i jej toksyczne córki. Hm?
        12 lat niewolnictwa podobno nie wpisuje sie w nurt filmów o niewolnictwie no i obsada ciekawa.

        Jesli kto widzial, ma opinie i pragnie sie podzielic to prosze o wpisy :-) Z góry dziekuje :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka