maly.ksiaze
26.01.04, 02:23
Lud w mojej okolicy zdobi tylne zderzaki swoich samochodów naklejkami.
Większość tych naklejek ogłasza, że właściciel zderzaka, samochodu i psa na
tylnym siedzeniu jest członkiem CAA, AAA - lub innego równie ekskluzywnego
stowarzyszenia. Licznie reprezentowane są naklejki o charakterze
patriotycznym (skrzyżowane flagi i podpis 'United We Stand!') i sentymentalno-
etnograficznym. Te ostatnie mogą być pomocne w bliższym zlokalizowaniu
zakazanej dziury, z której pochodzi właściciel nalepki, zderzaka...
Dochodzimy w końcu do tych prawdziwych nalepek. Nalepek z hasłami. Hasła
dzielą się na utylitarne (If you can read this, you are already to close),
doniesienia z frontu wojny damsko-męskiej i deklaracje religijno-ideologiczno-
polityczne. Te lubię najbardziej.
Religijne: Jesus is coming! (Jezus nadchodzi)
Religijno-poradnicze: Jesus is coming! Look busy. (Jezus nadchodzi, udawaj że
coś robisz)
Religijno-polityczne: "Last time someone listened to a Bush, people wandered
the desert for 40 years" (Kiedy ostatni raz ktoś posłuchał Krzaka, ludzie
błąkali się po pustyni 40 lat)
Często widuje się deklaracje religijne. Najpopularniejsza jest symbolizująca
chrześcijanina rybka. Darwiniści naklejają, w charakterze riposty, rybkę z
malutkimi nóżkami. Libertyni - rybkę w kółeczku. Z widelcem tuż obok.
W końcu - mój prawdziwy faworyt: "Don't believe everything you think".
Nie wierz we wszystko, co pomyślisz. Czego i wam życzę.
Pozdrawiam,
mk.