Dodaj do ulubionych

Balkon+Wkras

01.03.04, 19:28
Mielismy juz laki z krokusami, zajmiojmy sie teraz ogrodami wiszacymi, czyli
balkonami. Kolego Ogrodniku, znaczy sie Wkrasie: mam balkonöw 2, jeden ma
slonce tylko wczesnym przedpoludniem, drugi od poludnia do pölnocy:))))
Na tym przedpoludniowym mam w kacie ladnie rozrastajacy sie bluszcz i trzy
skrzynki do ktörych bym chciala zasadzic cos wieloletniego. Co wytrzyma
zycie skrzynkowe conajmniej przez trzy lata? Co proponujesz? A ten drugi
balkon z palacym sloncem? W dwöch katach sa dogorywujace winogrona (dzikie),
a co wsadzic do czterech skrzynek, zeby znioslo toto duuuuzo slonca, straszne
wiatry i zacinajace deszcze? Jest to bowiem tzw. Wetterseite, jak möwia
Niemcy. Strona, gdzie wszystko jest extrem. Do tej pory najczesciej sadzilam
geranie, bo wytrwale, znosily nawet z mestwem kocie wysiadywanie na nich.
Ale chcialabym cos nowego i ze wzgledu na ilosc skrzynek, cos wlasnie na 2-3
lata. Pokaz Wkrasie co umiesz i poradz kolezance znad Renu i Neckaru:)))))
Obserwuj wątek
    • wkrasnicki Re: Balkon+Wkras 02.03.04, 10:09
      No to kolezanko znad Renu i Neckaru dalas mi zagwozdke. Tak sie bowiem sklada,
      ze ...nie mam balkonu (fakt), wiec nie bardzo ten temat mnie interesowal. Jesli
      masz z tym problem chetnie jeden z nich zaadoptuje. ;-)

      Zeby jednak nie oddac meczu walkowerem cos tam napisze. :-)
      Na balkonach zawsze sprawdzaja sie fuksje i pelargonie (czyli geranie) oraz
      bratki, ktore doskonale wygladaja zasadzone razem z biala werbena. Od wiatru
      dobrze jest sie odslonic mini-zywoplocikiem z ligustru lub bukszpanu, jesli beda
      zasadzone w donicach, bedziesz mogla je zabrac w razie przeprowadzki. Znacznie
      gorzej wyglada plastikowa siatka, ale tez robi swoje.
      Ja bym raczej obstawial rosliny jednoroczne bo ochrona przed zima jest dosyc
      uciazliwa i pracochlonna. Zasadniczo wiekszosc roslin nalezy przeniesc do
      garazu, lub szczegolnie w pierwszym roku liczyc sie ze stratami.
      Jesli na te balkony kupisz gotowe rozsady u ogrodnika, powinny sobie dac rade z
      kazdymi warunkami (odradzam wysiew). Mysle tez, ze ten bluszcz powinien miec
      kolezanke. Ja bym zasadzil jednoroczna kobee pnaca, jesli bedziesz uszczykiwac
      nie wyrosnie az tak wysoko (potrafi na ok. 5m).
      Warto tez pamietac o czyms pachnacym rownie pieknie jak maciejka. Te dzikie
      winogrona moga zyskac na urodzie jesli dodasz im towarzystwo pnacych nasturcji,
      ktore zawsze sie udaja chocby i na betonie. ;-) Jesienia fajnie wygladaja
      mrozoodporne zlocienie i rozchodniki.

      Jest na tym forum osobka, ktora zna sie na tym lepiej ode mnie, wiec moze sie
      odezwie i wesprze wiedza ogrodnika-fanatyka. :-)
      • basia553 Re: Balkon+Wkras 02.03.04, 10:40
        Dzieki narazie Wkrasie! Chcialam sobie troche oszczedzic pracy i dlatego ten
        pomysl z wieloletnimi "jarzynami". Ale z drugiej strony musialyby to byc
        rosliny, ktöre zime na balkonie zniosa. W garazu nie mam miejsca na takie rzeczy
        a w piwnicy mam upaly jak w srodku lata, bo pod sufitem przechodza rury
        centralnego ogrzewania. Te geranie mam co roku. Zmieniam czasami kolor, aby
        urozmaicic. Petunie sa tez sliczne i ladnie pachna, ale mialam stale mszyce
        i wtedy one sa obrzydliwe. Röwniez w pieknych fuksjach chetnie sie zadomawiaja
        mszyce. Narazie spodobal mi sie pomysl dosadzenia do wina i bluszczu
        towarzyszy, bo bluszcz wprawdzie rosnie pieknie, ale wino troche rachityczne.
        Czy mozesz mi powiedziec lacinska nazwe tej kobei pnacej? Bo z czyms musze do
        ogrodnika zastartowac. Moje rosliny kupuje zawsze u ogrodnika,
        dawniej pröbowalam cos wysiewac, ale mialam kiepskie rezultaty.
        Juz sie ciesze na wiosne i zagospodarowywanie moich balkonöw. Zeby tylko te
        male cholerniki nie wlazily tyle do skrzynek! Mam na mysli koty, a nie mszyce:))
        Pozdrawiam i dziekuje.
        • wkrasnicki Re: Balkon+Wkras 02.03.04, 11:18
          Nazwa lacinska kobey (?) pnacej to Cobaea scandens.
          Na koty jest dosc skuteczny sposob, czyli ...male otoczaki, lub stale wilgotny
          mech na wierzchu doniczek. Nie przepadaja tez za zapachem cytrusow i
          eukaliptusa. Mozna wiec rozlozyc kilka skorek od cytrusow w doniczkach lub
          zuzytych torebek po herbacie ekspresowej spryskanych olejkiem eukaliptusowym.

          Dodatkowo linki do artykulow na temat roslin balkonowych.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=10395367&a=10415895
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=10695052&a=10790213
          Powodzenia
          • basia553 Re: Balkon+Wkras 02.03.04, 11:41
            Zaraz bede studiowac. Musze tylko opowiedziec historie otoczaköw. Otöz mam
            opröcz skrzynek röwniez röznego rodzaju donice na balkonie. W jednej takiej
            olbrzymiej mialam drzewko nieszlachetnie, ale o szlachetnej zieleni lisci.
            Kotek zaczal namietnie udawac kreta i wykopywac ziemie. Oblozylam drzewko
            pieknymi otoczakami (z wysy Elby). Jak wröcilam na balkon po pewnym czasie, to
            otoczaki wraz z ziemia lezaly na podlodze. Na kota nie ma silnych. Musze sie
            jeszcze uzbroic w cierpliwosc, za rok-dwa bedzie lepiej (mam nadzieje:))))
    • xurek Superogrodnik Xurek spieszy z pomoca :)) 02.03.04, 11:10
      Basiu, na tym „extremalnym“ balkonie zasadz koniecznie rozmaryn. Ja mam taki
      rozmaryn, ktorego od lat zadne licho nie bierze, obojetnie gdzie stoi i czy sie
      ktos nim zajmuje czy nie. Na dodatek jest to calkiem ozdobny krzaczek, ladnie
      pachnie no i do gotowania tez sie nada.

      Poza tym mialam na takim podobnym balkonie w skrzyni dosc duzej zasadzona taka
      karlowata sosne (byla tam juz przed moim nastaniem) – rosla super i niczego nie
      chciala – potem miedzy jej galeziami posadzilam nastrucje – pieknie wygladalo w
      lecie. Pieknie rosnie i rownie pieknie wyglada „Elefantengras“ – przed zima
      zwiazac do kupy, wiosna obciac suche badyle i znow rosnie jak nowy.

      Nadaja sie tez „Kübelrosen“ (zapytaj u ogrodnika, ktore to) – kwitna cale lato
      a na zime trzeba tylko w cosik zawinac (ja kupowalam taki specjalny material u
      ogrodnika) – tez bardzo ladne.

      No i chociaz pewnie nikt mi nie uwierzy – krokusy (i tulipany i zonkile) tez co
      roku od nowa bardzo ladnie mi tam rosly :))).

      Xurek

      PS: mam specjalna ksiege dla ogrodnika balkonowego (ktorym bylam przez lata),
      spojrze do niej wieczorem, moze cos „cienistego“ w niej wynajde.

      Xurek
      • basia553 Re: Superogrodnik Xurek spieszy z pomoca :)) 02.03.04, 11:47
        Dobre pomysly, Xurku. Dzieki. Widze ze na wiosne bede miala pelne rece roboty.
        Ale jakze milej! Zaraz w kwietniu udaje sie do mojego ogrodnika: olbrzymie
        ogrodnictwo u mnie "we wsi". Moglabym tam nawet pracowac, tak mi sie tam podoba.
        te widoki i te zapachy - fajny zawöd!
        Iglaki itp. nie sa najlepsze u mnie, bo mam skrzynki wprawdzie dlugie, ale
        chyba za waskie i korzenie maja z czasem za malo miejsca.
        Wlasnie sie zastanawiam: 4 lata temu na wiosne zasiala mi sie w skrzynce sama!
        brzözka. Zawsze o niej marzylam i bardzo mnie to ucieszylo. Jak narazie rosnie
        dzielnie, jest dosc duza i chce ja przesadzic do duzej donicy. Czy ktöres z Was
        ogrodniköw mi tu cos poradzi: chce po prostu wyjac ze skrzynki razem z ziemia i
        korzeniami i przesadzic, dodajac odpowiednio zeimi. Czy to sie robi na wiosne
        czy jesienia?
        • wkrasnicki Re: Superogrodnik Xurek spieszy z pomoca :)) 02.03.04, 12:10
          basia553 napisała:

          Wlasnie sie zastanawiam: 4 lata temu na wiosne zasiala mi sie w skrzynce sama!
          brzözka. Zawsze o niej marzylam i bardzo mnie to ucieszylo. Jak narazie rosnie
          dzielnie, jest dosc duza i chce ja przesadzic do duzej donicy. Czy ktöres z Was
          ogrodniköw mi tu cos poradzi: chce po prostu wyjac ze skrzynki razem z ziemia i
          korzeniami i przesadzic, dodajac odpowiednio zeimi. Czy to sie robi na wiosne
          czy jesienia?
          ###
          Brzozka (dzika) to troche kaprysne drzewko (jak wszystko co piekne ;-))
          Jesli wysiewa sie sama rosnie jak trza, kiedy zaczynamy przy niej kombinowac
          potrafi pokazac gest Kozakiewicza.
          Ja przesadzilem dwa lata temu trzy z pobliskiego lasku. Wszystkie w ubieglym
          roku wygladaly marnie w porownaniu z tymi, ktore rosna w poblizu i prawie nie
          mialy przyrostow. Rosna jednak i pewnie juz nic zlego im nie grozi, ale to
          drzewka zza miedzy, wiec wlasciwie nie zmienily stanowiska.
          Mysle, ze powinnas sprobowac raczej jesienia, albo ...juz. W tym wypadku -
          krolestwo za kompost. :-)
          • basia553 Re: Superogrodnik Xurek spieszy z pomoca :)) 02.03.04, 12:52
            Dzikie drzewko komposcic? Bym na to nie wpadla. Moze dlatego moje winogrona
            takie marne? Ale kompost kojarzy mi sie nienajlepiej, u nas jednak urzywa sie
            duzo chemii. Czy mam do tych winogron dosypac teraz, czy tez w kwietniu
            plus dodac ziemi? Teraz byloby lepiej, bo nie musze na ten balkon wypuszczac
            kociaköw, a zawsze boje sie, ze mi sie zatruja grzebiac w tej chemii.
            Mysle i mysle o tej brzözce. Powiedziales wlasciwie to, co ja mysle: zeby jak
            mozna, to nie przesadzac. Serce by mi peklo, jakby sie zmarnowala. Niech wiec
            sobie dalej w skrzynce rosnie! Poniewaz na tym balkonie nie mam markizy, to
            bede miala troche cienia:)))))))
            • wkrasnicki Zielono mi :-) 02.03.04, 13:06
              Basiu, chemii uzywa sie nie tylko u was (pisownia polska ;-))- u nas tez.
              Moim zdaniem jest to rewelacyjne rozwiazanie do ...sztucznych kwiatow. ;-)
              Jezeli chodzi o kompost to nie ma mozliwosci przenawozenia, wiec mozna dolozyc
              do syta i jeszcze uzyc jako sciolki. Jesli masz dobre uklady z ogrodnikiem, to
              uzyj calego uroku osobistego, zeby go (kompost - oczywiscie :-)) zdobyc.
              Jesli do uroku osobistego (w Polsce by wystarczylo), dolozysz kilka euro -
              sukces pewny. :-)
              • basia553 Re: Zielono mi :-) 02.03.04, 13:36
                Oj, jak juz napisalam, to mi sie jakos tak brzydkim to slowo wydawalo.
                Sorry!!!! No wiec jestem pewna, ze möj ogrodnik uzywa tez chemii, bo komu by
                sie chcialo pod tyle krzaczköw pods.....? Jedyne co mi na mysl przychodzi, to
                pobliska stadnina. Wiem ze "konskie jabluszka" jak sie to tutaj nazywa, sa
                dobre do röz. A do innych roslin? I co zrobic z tym fantem: ja sie brzydze!!!!!
                • wkrasnicki Re: Zielono mi :-) 02.03.04, 13:40
                  Basiu, KOMPOST, czyli ziemia kompostowa, a nie obornik!!!
                  Dobry kompost nie smierdzi.
                  Do ogrodnika - marsz !!! ;-)
                  • basia553 Re: Zielono mi :-) 02.03.04, 13:51
                    Ooooooo, teraz wiem! To jest to, co u bylych znajomych stoi na koncu ogrodu!
                    Jak ja Wam wszystkich ogrödköw zazdroszcze. Tyle mozliwosci!
                    Idem do ogrodnika, Wkrasie!
    • basia553 Co za dzien!! 05.03.04, 18:45
      Od trzech dni slonecznie u nas, piekne blekitne niebo, upojne 10 stopni wiec
      postanowilam zabrac sie za prace ogrodnicze. Wzielam wolne popoludnie i
      zaczelam szukac kompostu. Gdybyscie wiedzieli, jak trudno go dostac! Nikomu sie
      nie chce, bo to za drogie, znaczy sie wytlumaczyla mi pani, ze z tym duzo
      pracy, a praca jest droga. Wreszcie dostalam olbrzymi wör, malych nie bylo,
      wiec w sklepie mi zaladowano, w domu sasiad zataszczyl. Wczoraj opowiadalam
      terapeucie, ze chce kupic nasturcje a poniewaz nie moglam sobie przypomniec,
      jak sie po niemiecku nazywaja, opisalam je, on zle zrozumial i powiedzial, ze
      wlasnie ma caly mur w ogrodzie obrosniety i jakies trzy galazki "odsialy" sie i
      mial zamiar je wyrzucic. Od razu wiedzialam, ze to nie nasturcje i faktycznie
      okazalo sie, ze to te drugie polecane przez Wkrasa, kobee pnace. Na dodatek
      Aldi mial dzisiaj röze i nabylam tak pnace jak i pelzajace(?). Zobaczymy co z
      tego wyniknie. Napracowalam sie strasznie i doszlam do wniosku, ze zycie
      ogrodnika to nie je bajka. Co sie czlowiek naschyla, naprzysiada itd!
      A juz myslalam, ze to takie piekne. Pomyslec, ze nie wykonalam jeszcze nawet
      polowy prac ogrodniczych na ten rok. Ale jestem zadowolona, narzekam wprawdzie,
      ale lubie moje wiszace ogrody :)))))))))))
    • akawill Ja licząc na to... 05.03.04, 19:28
      ...że KolKras tu zajrzy, informuję że będąc w sklepie zwanym niegdyś i gdzieś
      monopolowym nabyłem wreszcie niejakiego Jamesona. No bo przecie Św. Patryk
      niedługo i albo Bailey's Irish Cream albo kol. Jameson powinien być. O
      wrażeniach zapodam.........jak będę w stanie ;)
      • basia553 Re: Ja licząc na to... 05.03.04, 20:23
        Zröb sobie zdjecie, Akawillu:))))
        • akawill Re: Ja licząc na to... 05.03.04, 20:32
          basia553 napisała:

          > Zröb sobie zdjecie, Akawillu:))))

          A może zrobimy tak: zjadę do Mannheim i bez skrupułów urżnę się w sztok ? ;))))
          • basia553 Re: Ja licząc na to... 05.03.04, 20:38
            Czy moge Cie trzymac za slowo? Mam swiadköw!!!! Gotowa jestem nawet zrujnowac
            sie na buteleczke!
            • akawill Re: Ja licząc na to... 05.03.04, 20:44
              basia553 napisała:

              > Czy moge Cie trzymac za slowo? Mam swiadköw!!!! Gotowa jestem nawet zrujnowac
              > sie na buteleczke!

              Może nie trzymaj :) Jeśli bilet nie będzie dla mnie ruiną to przylecę.
              Naprawdę się postaram, dobrze?
              • basia553 Re: Ja licząc na to... 05.03.04, 20:54
                Ciesze sie, a i inni pewnie tez:))))))))))))))))))))))))))) To jest usmiech
                europejskiej Monalisy!
                • ani-ta Re: Ja licząc na to... 05.03.04, 21:05
                  jezeli sie okaze ze akawill przyjedzie... to ja qrde chocby pieszo!!! MUSZE
                  dotrzec!!!!!:))))))
                  siakos sobie naszego drwala nie wyobrazam urznietego w sztok;))))
                  akawill... ty nie masz czerwonej lampki w mozgu? obstawialam ze takowa
                  posiadasz;))))

                  basiu:))) ja dokupie druga! a co... porownamy reakcje akawilla i kogos
                  z "publicznosci":)))))

                  a.:)))
                  • akawill Re: Ja licząc na to... 05.03.04, 21:18
                    Kurde, ani-ta, gdybym wiedział to nie kawę byśmy pili w zeszłym roku :))

                    Niestety, lampkę mam. Oraz dylemat: z jednej strony czegóż się nie robi dla
                    naszych pięknych pań, z drugiej - tosz te dobre maniery przecież trzeba też
                    mieć!
                    • ani-ta Re: Ja licząc na to... 05.03.04, 21:26
                      to tez to wlasnie;)))
                      drogi akawillu:))) dobrze cie wycenilam... spokojnie bez obaw moge wiec pic w
                      twoim towarzystwie;)))

                      a.:)))

                      P.S.
                      wiesz, ze na cos wiecej niz li tylko kawe liczyc nie moglismy... kto by twoj
                      karawan i moje uniatko do domu odprowadzil?:))))
                      • akawill Re: Ja licząc na to... 05.03.04, 21:28
                        ani-ta napisała:

                        > P.S.
                        > wiesz, ze na cos wiecej niz li tylko kawe liczyc nie moglismy... kto by twoj
                        > karawan i moje uniatko do domu odprowadzil?:))))


                        Hahaha, karawan, świetna nazwa! Jeździło też tak jakoś dostojnie :)
      • wkrasnicki Re: Ja licząc na to... 06.03.04, 07:49
        A bo to widzisz Basiu do prac ogrodniczych trza s kulturom podchodzic. Akawill
        wie o co chodzi, wiec zaczal od wlasciwej strony. ;-)
        Zreszta wydaje mi sie (czytaj- jestem pewny), ze dzien opoja zwany na pewnej
        wyspie dniem Sw. Patryka, przyjmie sie w kraju nad Wisla, jak u Basi kwiaty. :-)
        A u Ciebie faktycznie klimat cokolwiek cieplejszy i kobea moze byc roslina
        wieloletnia. Ta roza to pewnie roza pomarszczona, ktora ma wyjatkowo male
        wymagania, wiec na pewno sie przyjmie. Teraz sprawa jest prosta, jak bede w
        Mannheim, Twoj ogrod poznam bez pudla - po kwiatach. :-)
        PS. Drwala witam w swiecie uzaleznionych i informuje, ze to nie jest najgorszy
        ze swiatow. ;-)
    • basia553 szok za szokiem 06.03.04, 08:55
      Obudzilam sie w znakomitym nastroju, no bo po wykonaniu tylu wspanialych prac,
      mialam zamiar dzis kontynuowac dzielo. Otwieram rilety.......a tam bialo za
      oknami! No zez (rzerz) ty, cholera, co ja mam teraz zrobic? Moge podlac to co
      posadzilam? I co zrobic z bratkami w misie, ktöre chcialam zaniesc gdzies tam
      w plener? Oszaleje.
      Otwieram compa i co widze? Anita, co to nie moglaby niby przyjechac dla nas
      bab, dla Drwala gotowa jest sie zjawic. Ot baba, po prostu baba! Nami
      wzgardzila. Czy jej wybaczyc?
      • ani-ta Re: szok za szokiem... a potem basia;))) 06.03.04, 18:35
        basiu!!!
        ja tylko chcialabym sprostowac... ze dla URZNIETEGO W SZTOK drwala:)))
        drwal jako drwal zostal mi juz przedstawiony... i nijak mi do urzniego nie
        pasowal... stad to nagle przyspieszenie;))))
        ale, tak czy siak... pierwsze ruchy poczynione... rodzina zna zamiary... ja
        trawie ewentualnosc dalszej wycieczki:))
        nio!
        czy a dobrze zrozumialam... snie ci spadl na twoje grzadki balkonowe?!
        a altanka jak? nie zapechla?!
        wiesz... teraz zywo zainteresowana jestem jej stanem;))))

        a.:))))
        • basia553 Re: szok za szokiem... a potem basia;))) 06.03.04, 19:03
          Nie böj sie Anita: altanka stoi pod stolikiem i jest chroniona. Pchly
          wymarzly:)) mozesz zamieszkac:))
          • ani-ta Re: szok za szokiem... a potem basia;))) 06.03.04, 19:48
            ooo dzieki o boska!:))
            nie dosc, ze altanka pod stolikiem... to jeszcze odpchlona!:))))
            nie smiem prosic o wiecej!:)))))))

            a.:)))

            P.S.
            dla pocieszenia... ja dzisiaj rano znowu skrobalam samochod!!! noszzzzzz...
            szosty marca a mroz dalej trzyma!:))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka