xurek
08.06.10, 12:19
Czyli zgodnie z prosba Kana miszmasz tematyczny, ktorego ona nie
chce na pierdolach czytac.
No to ja zaczynam:
Na temat tezy Pierdoklecj „czy murzyn moze byc rasista a kobieta
szowinistka“:
No ja rowniez jestem zdania, ze murzyn jak najbardziej moze byc
rasista a biorac pod uwage, w jaki sposob traktowany byl przez
stulecia przez bialych logicznie rzecz biorac rasista byc musi a
ten, ktory (naprawde) nie jest, to w moich oczach prawie swiety albo
inny Mahatma.
Czy kobieta moze byc szowinistka a murzyn rasista w stosunku do
czarnych to juz poprzeczka znacznie wyzsza i przyznam, ze nie jestem
pewna. Spotkalam zarowno kobiety (czesciej) dyskryminujace swa plec
jak i murzynow (rzadziej) uwazajacych bialych za „lepsza“ rase.
Pytanie tylko, czy oni naprawde „sami z siebie“ tak uwazaja, czy
tez zostalo im to wbite mlotkiem propaagandy do podatnej na takowa
glowy.
Na temat „centrum islamskie near ground zero: dlaczego niby nie“:
Dla mnie to mnw. tak jak osrodek kultury niemieckiej przed brama
Oswiecimia. Moze i pomyslodawca mialby dobre checi a centrum mialoby
sluzyc wiecznemu posypywaniu glowy popiolem i wyciaganiu lapy
do „spadkobiercow ofiar“, ale ja pod tym wzgledem konserwa i
segregator jestem i zdecydowanie wole, jak sie rzeczy dla wielu do
siebie nie pasujace odbywaja w roznych miejscach. Jestem pewna, ze w
WTC zgineli rowniez muzulmanie i nie zdziwilo by mnie, gdby rowniez
Niemcy byli ofiarami w Oswiecimiu, co jednakze nie zmienia faktu, ze
sprawcy WTC zrobili to w imieniu Islamu sprawcy Oswiecimia pod
Niemiecka flaga. To nie znaczy, ze kazdy muzulmanin badz kazdy
Niemiec wspiera / popiera / bylby zdolny, ale dla swietego spokoju
lepiej jak ci, ktorzy nie wspieraja a wrecz przeciwnie, robic to
beda w miejscu i w sposob mniej kontrowersyjny.
Izrael / Palestyna dyskutowac czy nie:
Ja chetnie bym podystkutowala i sie dowiedziala czegos od ludzi,
ktorzy staraja sie spojrzec na sprawe z obu stron a mianowicie
chetnie dowiedzialamby sie, jak radza sobie z wyrobieniem sobie
spojnego zadnia na tak “zaminowany” temat. Zdanie “zdeklarowanych i
bezpardonowych” obroncow jednej badz drugiej strony mnie nie
interesuje, gdyz jest moim zdaniem “slepe na jedno oko” i dla mnie
osobiscie pozbawione wartosci. Jak dotad udalo mi sie jedynie
znalezc jednoskti w realu, z ktorymi tak mozna bylo rozmawiac: forum
wirtualnego, na ktorym dyskutowali by tacy ludzie badz w taki sposob
jak dotad nie znalazlam.