Dodaj do ulubionych

Moja droga paszportowa

11.03.04, 17:19
Tu bede historycznie opisywal moja droge do paszportu.
Czekam JUZ 2 miesiace i jeszcze nie mam.
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Moja droga paszportowa 11.03.04, 17:24
      Acha, musze dodac ze bardzo dlugo czekalem na wnioski z konsulatu. Wreszcie gdy
      stracilem cierpliwosc dostalem dwa komplety a pan Konsul z ktorym rozmawialem
      zeby go opierdolic bardzo grzecznie mnie przeprosil i wyjasnij ze mielli wirusa
      w komputerach. Dal mi nawet swoj prywatny email cobym mogl szybciej dostac
      wspomniane wnioski.
      Jestem wiec mile zaskoczony konsulatem w LA.
    • i.p.freely Re: Moja droga paszportowa 11.03.04, 17:25
      Nasi gora, heh?
      A te formularze to ty kiedykolwiek dostales?
      • i.p.freely Re: Moja droga paszportowa 11.03.04, 17:28
        Sprawa sie wyjasnila... widze.
    • ertes Szansa nr 1 11.03.04, 17:53
      Wczoraj postanowilem dac pierwsza szanse polskiej administracji.
      Poszedlem i zrobilem zdjecia do paszportu.
      • ertes Podtopic do Sznsy nr 1 11.03.04, 18:00
        Idac do fotografa w glowie obmyslalem jak mam wytlumaczyc to "dziwne" wymaganie
        lewego polprofilu. Usadowilem sie na stolku i zaczynam tlumaczyc ze to takie
        unikatowe zdjecie bedzie. A fotograf sie rozesmial i mowi: "A to zupelnie
        odwrotnie jak zdjecia dla BCIS*. Oni wymagaja prawego polprofilu."


        *BCIS - urzad emigracyjny USA
    • basia553 Re: Moja droga paszportowa 11.03.04, 18:04
      Czekam w napieciu jak nastapi zdobywanie paszportu dla Twojej Pieknej Zony. Bo
      to ona przeciez brala sluby i rozwody za granica? Czy Was pomylilam z kims?
      • ertes Re: Moja droga paszportowa 11.03.04, 18:09
        Moja zona ma wazny jeszcze z 7 lat albo cos takiego wiec nie bedzie opowiesci.
        • maja92 Re: Moja droga paszportowa 11.03.04, 18:27
          Ertes,

          Zona, zona, ale ja piekniej nogi Twoje podziwiam????? (Tu trzepot dluuugich
          rzessss)
          • jutka1 Re: Moja droga paszportowa -- Majka!!!!!! 11.03.04, 18:33
            maja92 napisała:

            > Zona, zona, ale ja piekniej nogi Twoje podziwiam????? (Tu trzepot dluuugich
            > rzessss)
            *******
            Ty sie od nog ertesa odstosunkuj, ja je pierwsza ponad rok temu zauwazylam i
            docenilam, i pierwsza jezdem kolejce, no!!!!

            doktor mi siem kazal nie denerwowac, a tu prosze co zadzien, no!

            Majka, chodz na wontek obok to sie za wlosy wytargamy! ;)))))))) ja Ci pokaze
            tupot dlugich mew czyczegostam do ertesa!!!

            wrrrrrr
            ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • maja92 Jutka 11.03.04, 18:35

              • maja92 Cholera jasna GW: Jutka 11.03.04, 18:36
                Ja juz sie lejem na watku obok:)))

                Az mnie server wcina i wycina.......
                • jutka1 Re: Cholera jasna GW: Jutka 11.03.04, 18:39
                  maja92 napisała:

                  > Ja juz sie lejem na watku obok:)))
                  **********
                  ja juz Ciem na wontku obok spenetrowalam szpilka od Manolo Blahnika!! ;)))

                  ertes przepraszam za scurvienie :)))))
                  a teraz juz muszem isc :(
                  • ertes Re: Cholera jasna GW: Jutka 11.03.04, 18:40
                    No masz szczescie.
                • ertes Uprzejma prosba 11.03.04, 18:39
                  Prosze mi nie scurwiac jedynie slusznego watku paszrportowego!
    • pawel_z_melb ... 12.03.04, 02:14
      1. u nas uprzedzaja ze zalatwienie paszportu moze potrwac cos 6 miesiecy
      (drukowane w W-wie, przychodza poczta dyplomatyczna raz na .. 3 miesiace)

      2. ale mozna szybciej zalatwic paszport tymczasowy (na 12 mies)
    • maria421 Re: Moja droga paszportowa 12.03.04, 08:51
      Ertes Ty bys chcial paszport JUZ po dwoch miesiacach?
      Widzisz, cos co jest cenne (jak kiedys paszport PRL) musi byc wymarzone,
      wystane w kolejkach, wyczekane z drzeniem serca - dadza czy nie dadza- a jak
      juz masz takie cacko w rece to sie czujesz wdzieczny waadzy ze tak laskawie cie
      potraktowala i ze pozwala ci na podroz na ojczyzny lono, a przeciez mogla nie
      pozwolic, mogla sie doczepic koloru koszuli na zdjeciu z pol profila albo
      jeszcze czegos, ale sie nie doczepila i dala te cenna ksiazeczke....

      A propos lewego profilu to ja owszem, dolaczylam do wniosku paszportowego moj
      piekny lewy polprofil. Odeslali jednak spowrotem, bo sie okazalo, ze na zdjeciu
      paszportowym nie mozna miec kolczykow (nawet malutkich) w uszach. No wiec
      musialam jeszcze raz sie fotografowac bez kolczykow.


      • ertes Druga szansa 12.03.04, 15:39
        Mario, dziekuje za cieple slowa otuchy. Na pewno sie nie poddam. Rowniez
        dziekuje wszystkim ktorzy wyslali do mnie listy podtrzymujace mnie na duchu i
        namawiajace do nie zalamywania sie czasem oczekiwania (juz 2 miesiace!!).

        Postanowilem wiec co nastepuje: dzis a moze jutro wypelnie wnioski paszportowe.
        Tym razem mam nadzieje ze to naprawde przyspieszy czas oczekiwania. Jest to
        druga szansa jaka im daje.

        PS1

        Jeszcze raz serdecznie dziekuje za slowa otuchy i dziesiatki listow.


        PS do Marii.
        Mario, moze z tymi zdjeciami bez kolczykow oni sciagneli od rzadu
        kanadysjkiego? A wolno sie usmiechac? Bo w kanadyjskim nie wolno.
        • jutka1 Re: Druga szansa 12.03.04, 15:49
          ertes napisał:

          > Mario, dziekuje za cieple slowa otuchy. Na pewno sie nie poddam. Rowniez
          > dziekuje wszystkim ktorzy wyslali do mnie listy podtrzymujace mnie na duchu i
          > namawiajace do nie zalamywania sie czasem oczekiwania (juz 2 miesiace!!).
          *********
          hahahahahahaha :))))))
          gdyby nie to ze obiecales jechac przez Paryz i mnie naiwedzic, to bym Ci teraz
          poradzila zebys jeszcze z 6 miesiecy tych wnioskow nie wypelnial, i DOPIERO
          wtedy zrobil karczemna awanture!!! ;)))))))))

          > PS do Marii.
          > Mario, moze z tymi zdjeciami bez kolczykow oni sciagneli od rzadu
          > kanadysjkiego? A wolno sie usmiechac? Bo w kanadyjskim nie wolno.
          **********
          Nie wiesz, ze to wina technical assistance Passport Office Canada dla
          Ministerstwa Spraw Wewnetrznych i Administracji???
          Skopiowali i tyle, papugi jedne! ;)))))))))))
          • basia553 Re: Druga szansa 12.03.04, 16:23
            Ciekawe gdziescie sie z Ertesem namöwili, Jutko? Jedzie przez Paryz, möwisz? A
            na moje zaproszenie do Manem (tak miejscowi wymawiaja Mannheim) nie zareagowal.
            Hmmm, nie wiem co o tym myslec..
            • jutka1 Re: Druga szansa -- Basiu...... :))) 12.03.04, 16:29
              basia553 napisała:

              > Ciekawe gdziescie sie z Ertesem namöwili, Jutko? Jedzie przez Paryz, möwisz?
              A na moje zaproszenie do Manem (tak miejscowi wymawiaja Mannheim) nie
              zareagowal.
              > Hmmm, nie wiem co o tym myslec..
              ********
              Basiu, my z ertesem komunikujemy sie nie tylko forumowo.... :)))) a na Paryz
              to sie zmawiamy od pol roku co najmniej, ino ten paszport cholerny..... :))))))

              Mam nadzieje, ze to wyjasnia niejasna zeby nie powiedziec potencjalnie
              dwuznaczna sytuacje? ;)))
              • jutka1 Re: Druga szansa -- Basiu...... :))) P.S. ....... 12.03.04, 16:32
                Aha, i jeszcze jedno - ertes nie bedzie solo ale z druga polowa, wiec nie ma
                dwuznacznosci....

                A poza tym cos mi sie chyba za ponadroczne adorowanie ertesowych nog nalezy,
                kurdebalans? chociazby raz na jakis czas kawa na SzampsElajzes?? ;)))))))))))
                • basia553 Re: Druga szansa -- Basiu...... :))) P.S. ...... 12.03.04, 16:58
                  hehe, czy ertesowa pozwoli mu pokazywac nogi lajf? Jak nie to nie bedzieszt
                  mogla sprawdzic, czy jego zdjecia nie sa fotomontazem, np. przed podlaczenie
                  nög c-j?
                  • jutka1 Re: Druga szansa -- Basiu...... :))) P.S. ...... 12.03.04, 17:06
                    basia553 napisała:

                    > hehe, czy ertesowa pozwoli mu pokazywac nogi lajf? Jak nie to nie bedzieszt
                    > mogla sprawdzic, czy jego zdjecia nie sa fotomontazem, np. przed podlaczenie
                    > nög c-j?
                    *********
                    Kurdebalans, dobre pytanie!
                    Ertes, pozwoli czy nie? :)))
                    • ertes W kwestii formalnej 12.03.04, 17:59
                      Basia: W Niemczech bylem niedawno, niestety wiec sie tam nie wybieram :(
                      Jutka: Ertesowi ogon w postaci zony nie potrzebny wiec jedzie sam.

                      Trzecie: pozwoli, baba nie ma nic do gadania. Jam jest PAN.
                      • basia553 Reasumujac: 12.03.04, 18:29
                        ertes jedzie bez ogona (pardon) do paryza i bedzie Jutce pokazywal nogi.
                        nono, to skröt od no comment:)))))
                        • jutka1 Re: Reasumujac: 12.03.04, 18:54
                          basia553 napisała:

                          > ertes jedzie bez ogona (pardon) do paryza i bedzie Jutce pokazywal nogi.
                          > nono, to skröt od no comment:)))))
                          *********
                          Strach sie bac, hahaha!!!!!! :)))))))

                          Ale woda na plotkowy mlyn, nono (skrot od nonononono ;)))))))
                          Hehe :)
                      • starypierdola he, he, he, he! 12.03.04, 18:54
                        ... jak trzeba podjac meska decyzje to nie ma sie co kobiety o zdanie pytac ...
                        ... baba z wozu, koniom lzej ...
                        SP
                        • ertes Re: he, he, he, he! 12.03.04, 18:57
                          Ja juz dawno zdeklarowalem ze mam zone w konkretnym celu: pranie, gotowanie,
                          prasowanie, sprzatanie itp. Jeszcze by tego brakowalo zeby miala cos do
                          powiedzenia w domu!
                          • basia553 Ertes+Ziutek 12.03.04, 19:03
                            Znacie ten stary kawal: przychodzi facet do domu, rabie piescia w stöl i wola:
                            kto tu rzadzi? Zona duzo sie nie namysla, daje mu w pysk, a on cichutko: co to,
                            zapytac sie nie wolno?
                            • ertes Re: Ertes+Ziutek 12.03.04, 19:06
                              No nie wiem. Roznica wzrostowa u mnie jest jakies 40cm a wagowa cos okolo 50kg.
                              Musialaby sie babka niezle naskakac.
                              Zwykle siedzi w domu grzecznie jak trusia i szykuje obiad dla meza. Gazetka
                              podana, kapciuszki nagrzane w mikrowelli, pilot przygotowany.
        • dead_skunk co autor chcial nam powiedziec? 12.03.04, 16:30
          najzacieklejszy wrog watkow paszportowych, wierny obronca jedynie slusznej
          polityki paszportowej milosciwie panujacej nam zgraji z SLD zalozyl sam
          osobiscie watek o paszportach! co te rozkazy robia z czlowieka?

          -----------

          ale przeanalizujmy tekst autora. co wlasciwie chcial nam przekazac?
          ano, ze winne moga byc tylko klopoty techniczne, a pan konsul - przyjaciel
          polonusow zrobi wszystko (nawet prywatnie), zeby rodakowi pomoc.

          > pan Konsul z ktorym rozmawialem
          > zeby go opierdolic bardzo grzecznie mnie przeprosil i wyjasnij ze mielli
          > wirusa
          > w komputerach. Dal mi nawet swoj prywatny email cobym mogl szybciej dostac
          >wspomniane wnioski.

          ---------------

          poza tym pokazuje nam autor, ze chore wymagania tworcow prawa paszportowego
          wcale nie sa takie chore i odpowiadaja w pelni standardom swiatowym.

          > zaczynam tlumaczyc ze to takie
          > unikatowe zdjecie bedzie. A fotograf sie rozesmial i mowi: "A to zupelnie
          > odwrotnie jak zdjecia dla BCIS*. Oni wymagaja prawego polprofilu."

          i

          > moze z tymi zdjeciami bez kolczykow oni sciagneli od rzadu
          > kanadysjkiego? A wolno sie usmiechac? Bo w kanadyjskim nie wolno.

          -------------

          poza tym ukazuje nam autor, ze wydluzony okres wyczekiwania na wysniony
          dokument to tylko wina opieszalego wypelniania wnioskow (lub robienia fotek)
          przez petenta.

          > dzis a moze jutro wypelnie wnioski paszportowe.
          > Tym razem mam nadzieje ze to naprawde przyspieszy czas oczekiwania.

          u czytelnikow napiecie rosnie oczywiscie i z niecierpliwoscia oczekja kolejnych
          odcinkow (pakowanie wnioskow do koperty, wysylanie wnioskow itd.).

          -----------

          niestety autor pozostawia czytelnikow w pewnych kwestiach na pastwe domyslow.
          przykladem niech bedzie slynny PESEL. jak i kiedy autor go zdobyl od lat
          przebywajac na obczyznie?

          jest jeszcze duzo innych otwartych pytan, ale poczekajmy, moze kolejne odcinki
          odyseji paszportowej autora zaspokoja ciekawosc wielbiacych go czytelnikow.

          > Jeszcze raz serdecznie dziekuje za slowa otuchy i dziesiatki listow.
















    • ozpol a ja dopiero mam radoche?!?!?!? 13.03.04, 12:27
      ertes napisał:

      > Tu bede historycznie opisywal moja droge do paszportu.
      > Czekam JUZ 2 miesiace i jeszcze nie mam.

      Ertes ..nie przeczytalem tych wpisow ponizej ..ale 2 miesiace ...chyba zarty
      sobie robisz ..ja czekam na nowy polski paszport juz od czerwca 2003 ..czyli
      chyba 9 miesicy i pani powiedziala ze moze w kwietniu przyleci.
      Co jest najsmieszniejsze to ze jak skladalem to mialem wszystko ..czyli stary ,
      wazny polski paszport, PESEL, polski dowod osobisty i co ..dupa zima. Komuna ma
      sie dobrz. Moj syn bedac w Polsce zalatwil dowod osobisty w 3 tygodnie a
      paszposrt w 2 miesice, a moj kolega po znajomosci chyabzrobil rekord ...2 dni i
      mial nowy paszport.
      Czy ktos to zrozumie????
      • starypierdola Re: a ja dopiero mam radoche?!?!?!? 13.03.04, 12:30
        Poprawka: Ertes jeszcze nie czeka, bo nawet podania nie zlozyl (partrz wyzej).
        Narazie przymierza sie do czekania...
        SP
        • jan.kran Re: a ja dopiero mam radoche?!?!?!? 17.03.04, 21:06
          Postarajcie sie o obywatelstwo jakiegos cywilizowanego kraju. Na moj
          histeryczny telefon do ambasady de France, ze Junior ma miec paszport
          natrychmiast... bo zapomnialam...zaniedbalam ...i w ogole uslyszalam: dostanie
          le passeport d´urgence. Znaczy sie pospieszny :-)) Od reki.
          Slyszac moj wspanialy akcent Pani Urzedniczka sie ino upewnila czy Junior
          Francuz.
          Natomiast na temat jak jestem traktowana w polskiej ammbaqsadzie w Oslo nie
          bede sie wyrazac, bo mnie Admin wytnie. Jedyna satysfakcja , ze od ambasady
          polskiej mieszkam minut piec na piechote i se czasem moge splunac.
          Do egzotyki paszportowej dodam , ze Mloda ma duze szanse na paszport niemiecki.
          I w ambasadzie DE ma lepiej jak w polskiej. Ale poza tym fajnie byc Polonia. K.
    • ertes PESElek 19.03.04, 05:04
      hehe i jak tu nie lubic polskich urzedow...
      Okazalo sie ze siostra ma znajomego ktory ma znajomego w MSWIA.
      I PESELek dostane bez zadnych podan, swiadect urodzenia itp a za to w tempie
      ekspresowym.
      hle hle
      • basia553 Re: PESElek 19.03.04, 08:25
        no nie! to prawie nobilitacja, ertesie. Masz peselek!!!!
      • plesser Re: PESElek 19.03.04, 09:34
        Ertes, PESEL odstaje sie bez znajomosci- idziesz do meldunkow i masz. Jeszcze
        szybciej dostaje sie NIP- Numer Identyfikacji Podatkowej :-)
    • chris-joe Re: Moja droga paszportowa 19.03.04, 20:51
      w podnieceniu i trwodze czytam powyzsze komentarze i podziwiam sie za moj spryt
      i zapobiegliwosc, ze zalatwiajac sobie paszport RP w 1999 (wowczas nie bylo
      jeszcze tych zlowrogich peselow, dopiero je chyba knuto w sekretnych
      warszawskich katakumbach) wylozylem kase w vancouverskim konsulacie i sprawilem
      sobie blyszczacy i pachnacy dokument na cala dekade. Proceder wydania owegoz
      nie zajal nawet miesiaca.

      Pewien jestem, ze w roku 2009 polska biurokracja bedzie juz prawdziwym sluga
      petenta i za pare euro w ciagu doby dostarczy mi nowy paszport do domu z
      dolaczonym usmiechem oraz butelka belwederu jako symbolem przywiazania Ojczyzny
      do mej transatlantyckiej osoby.

      Z drugiej strony nurtuje mnie problem, jak ow Wloch dotarl na Malte- podobno
      wloskie paszportownie godne sa polskich. Tych dzisiejszych, rzecz jasna, nie z
      roku 2009.
      • ani-ta Re: Moja droga paszportowa 19.03.04, 21:03
        namoje oko peselki wynalezli wczesniej:PPP
        ale moze oe was nie dotyczyly?
        ja swoj znam od momentu dostania dowodu w 1990 roku:)

        ale racje ma plesser, pesel dostaje sie od reki - wystarczy akt urodzenia;)
        tak wiec ertes - te znajomosci to takie sobie znajomosci...

        a.:))))
        • ertes Re: Moja droga paszportowa 19.03.04, 21:14
          Tak, jak sie mieszka w Warszawie to dostaje sie od reki.
          Jak sie mieszka w LA lub gdzie indziej to wyglada to "ciut" inaczej panstwo znawcy.
          • ani-ta Re: Moja droga paszportowa 19.03.04, 21:21
            hmm...
            masz racje, jak sie mieszka w wawie i jest sie mobilnym to wszystko jest
            proste;)))
            ale... uwierz mi, droga mojej babci do urzedu w wawie jest dluzsza niz twoja...
            i tez bez problemu zalatwia ona wszystkie sprawy "zaocznie":)
            w Pl calkiem sprawnie dzialaja telefony, pelnomocnictwa itp.:) wystarczy miec
            przyjaciol/rodzine na miejscu oraz kopie aktu urodzenia, swistek z prosba o
            wydanie w rece osoby X... i siakos idzie;)
            w ten sposob od 8 lat zalatwiamy WSZYSTKIE sprawy urzedowe - malo tego - nikt
            nie pyta, dlaczego akurat my a nie babuszka;)

            ale i tak gratuluje prawie zdobycia PESELu;)

            a.:)))
            • basia553 Re: Moja droga paszportowa 19.03.04, 21:28
              oj Anita, na szczescie nie musisz wiedziec z autopsji jak sie zalatwia polskie
              sprawy nie bedac MIESZKANCEM Polski. Ja czasami odnosilam wrazenie, ze rözne
              obsrane urzedniczki przez zazdrosc tak zle nam sprawy zalatwiaja.
              • ani-ta Re: Moja droga paszportowa 19.03.04, 21:36
                oj basia, wiem:)
                przeca czytam te watki:)
                plus sama bedac w PL nie raz nie dwa klne w zywy kamien:)
                ale z ertesem lubie sie troche podroczyc;))))

                a poza tym... co innego dokument zwany paszportem a co innego glupi PESEL, NIP:)
                a tak juz zupelnie z innej bajki...
                zastanawia mnie fakt... wyjezdzajac byliscie gdzies zameldowani... musialy was
                te rodzinki wymeldowac?
                pytam, bo w poprzednim mieszkaniu mialam na stanie trupa... i zupelnie mi on
                nie przeszkadzal:) w jednym pokoju w urzedzie wiedzieli, ze trup is dead, a w
                drugim istnial jako osoba zameldowana u mnie;)

                a.;)
                • basia553 Re: Moja droga paszportowa 19.03.04, 21:40
                  Möwiac szczerze nie wiem czy mnie wymeldowano, a teraz juz sie nie dowiem.
                • ertes Re: Moja droga paszportowa 19.03.04, 21:41
                  I w czym taki meldunek moglby nam pomoc?
                  • ani-ta Re: Moja droga paszportowa 19.03.04, 21:44
                    bedac zameldowanym... stajesz sie moja babcia;)
                    oczywiscie jak rodzina/przyjaciele pomoga;)

                    a.:)
            • plesser Re: Moja droga paszportowa 19.03.04, 21:30
              Ertes, nastepnym razem jak bedziesz mial PESEL do zalatwienia abo cus,
              postawisz mi dobre piwo w odpowiednij ilosci i tez Ci zalatwie, jak nie masz
              kogo poprosic w PL. Ja mam zreszta taki Nebenjob/ hobby, za po obu stronach Ody
              zalatwiam rozne sprawy- od niemieckich paszportow po papiery z IPN i metryki
              dziadka z Hindenburga.
            • ertes Re: Moja droga paszportowa 19.03.04, 21:33
              haha dobre sobie
              Oj Anita nie znasz naszych realiow.
              Zeby wydac pelnomocnictwo my musimy isc do notariusza, przetlumaczyc na Polski i
              potwierdzic w konsulacie. To dopiero mozemy wyslac do Polski. Oczywiscie
              przedtem suto oplacajac konsulat za potwierdzenie.
              Jesli nie ma sie nikogo kto moglby zajac sie sprawa to nalezy zlozyc podanie
              przez konsulat ale od razu zastrzegaja ze to wydluza czas oczekiwania o okolo 3
              miesiecy. I wyobraz sobie ze moja siostra juz byla w odpowiednim urzedzie ale
              odeszla z kwitkiem gdyz jej powiedziano ze bez potwierdzonego przez konsulat
              notarialnego pelnomoctnictwa to sobie moze najwyzej postac w kolejkach.

              Acha, i wyobraz sobie ze ja jestem szczesliwcem! Do konsulatu mam tylko 100 km.

              ale i tak gratuluje Twojej babci ;)
              • ani-ta Re: Moja droga paszportowa 19.03.04, 21:42
                oj biadolisz ertes;))
                ciesz sie przyszlym PESELkiem;)

                i trzeba sie bylo z siorka nie klocic;)) moze by skuteczniejsza w dzialaniu
                byla?:))
                albo...
                czy ona musi sie chwalic, ze brat zachramaniczny?:)

                a.:))

                • plesser Moja nisza 19.03.04, 21:46
                  Ertes, dlatego ja dostaje od moich najlepszych klientow- niemieckich emerytow
                  chcacych papiery z heimatu takie dobre napiwki, bo wczesniej stykaja sie z ‘nie
                  da sie’ i ‘nie przeskoczysz’ i ‘pelnomocnictwo potwierdzone notarialnie i
                  przetlumaczone przysiegle’ i ‘plac astronomiczne sumy za nic’. A ja wiem jak i
                  jestem wystarczajaco zdeterminowany, zeby wszystko pozalatwiac, a potem podac
                  na tacy w zrozumialym jezyku i przystepnej formie.

                  Cos dzis ten radiowy Niedzwiedz rozochocony...
    • ertes Re: Moja droga paszportowa - cdn WNIOSEK 26.04.04, 23:03
      Po 3 miesiacach wyczekiwania na upragniony paszport doszedlem do wniosku, ze byc
      moze zlozenie wniosku przyspieszy te procedure.

      W zwiazku z powyzszym dzisiaj udalem sie do miasta Los Angeles po drodze
      napotykajac na wzmozony ruch samochodowy lacznie z postojem. Musze sie poskarzyc
      gdyz boli mnie prawa reka i lewa stopa niezwyczajne tak ciezkiej pracy.
      Wreszcie znalazlem sie w kosulacie RP gdzie oddalem moje dokumenty (wszystkie w
      porzadku) i zostalem poinformowany, ze na paszport bede czekal 3-6 miesiecy.
      Calosc kosztowala mnie $132 wliczajac w to oplate za FEDEX + 1.65 parking.
      No i oczywiscie koszta benzyny za circa 190km.

      Spiesze tez doniesc ze zrobilem zakupy w polskim sklepie i wlasnie dogorywam po
      nazarciu sie kabanosow z polska musztarda i ogorkami.
      • ma_teusz Re: Moja droga paszportowa - cdn WNIOSEK 26.04.04, 23:06
        Smacznego Ertesie :-)
    • ertes Re: Moja droga paszportowa - cd 17.08.04, 18:38
      Poniewaz minely 3 miesiace a wyjazd sie zbliza w zeszlym tygodniu w poniedzialek
      pojechalem do konsulatu po tymczasowy. Znaczy zlozylem dodatkowy wniosek.
      Wczoraj fedexem przyszedl tymczasowy. Czekalem 7 dni.
      Ale normalnego jeszcze nie ma: 3.5 miesiaca.

      Brawo Konsulat w LA :)
      • don2 Re: Moja droga paszportowa - cd 17.08.04, 18:47
        No to masz pecha-wlasnie bede zmienial pass ( co 10 lat ) nalezy na policje
        oddac stary i jedno zdjecie +275 sek,zadnych formularzy ,zadnego wypelniania. i
        prosze wpasc jutro.
      • jutka1 Re: Moja droga paszportowa - cd 17.08.04, 19:50
        ertes napisał:

        > Ale normalnego jeszcze nie ma: 3.5 miesiaca.
        >
        > Brawo Konsulat w LA :)
        ********
        Ertesie. Zapomniales o paru podstawowych sprawach:
        - formularze z konsulatu do MSZ
        • don2 Re: Moja droga paszportowa - cd 17.08.04, 20:01
          Czy ty jestes pewna ,ze nie szykuje ci sie praca w wydz.paszport.MSZ-tu ?
          drode sluzbowego obiegu dokumentow znasz dodkonale :))))
          • jutka1 Re: Moja droga paszportowa - cd 17.08.04, 20:26
            don2 napisał:

            > Czy ty jestes pewna ,ze nie szykuje ci sie praca w wydz.paszport.MSZ-tu ?
            > drode sluzbowego obiegu dokumentow znasz dodkonale :))))
            **********
            hehehehe
            broncie mnie niebiosa! :-)))))))

            chociaz posadka by byla ciepla, nic bym nie musiala robic, no moze raz na pare tygodni pare
            zolwi powysylac do urzedow wojewodzkich... ;-)))))))))

            jednak wole nic-nie-robic na wsi u siebie ;-)))
            • ani-ta Re: Moja droga paszportowa - cd 17.08.04, 20:36
              w warszawce na druk trwa od 2 do 4 tyg. (sam druk) - tak mowila pani w okienku:)
              ponoc kolejki sa...

              a ten ertes tak sie piekli...
              zupelnie bez powodu!:)


              a.:)))
              • ertes Re: Moja droga paszportowa - cd 17.08.04, 20:40
                > a ten ertes tak sie piekli...

                huh?!?!
                • jutka1 Re: Moja droga paszportowa - Anito 17.08.04, 20:45
                  ertes napisał:

                  > > a ten ertes tak sie piekli...
                  >
                  > huh?!?!
                  *********
                  Anitko, jaja sobie robisz czy jak???
                  Ma sie ertes do wawy przeprowadzic zeby TYLKO 4 tygodnie na paszport czekac???

                  Huh??
                  • ertes Re: Moja droga paszportowa - Anito 17.08.04, 20:58
                    Czekalem 7 dni. Chyba dosc krotko?
                  • ani-ta Re: Moja droga paszportowa - Anito 17.08.04, 21:04
                    jezusiczku!!!
                    juteczko!
                    do twoih danych (uklon!) dorzucilam ostatnia niewidoma! dlugosc druku!:)))
                    od momentu trafienia paszportu do drukarni do momentu jego wyjscia z
                    drukarni;)))

                    ja ertesa nie chce w wawie bo wtedy to dopiero by sie pieklic zaczal!:)))))

                    obiecuje!
                    od jutra pisze wolniej;)

                    a.:))))
                    • ertes Re: Moja droga paszportowa - Anito 17.08.04, 21:12
                      > ja ertesa nie chce w wawie bo wtedy to dopiero by sie pieklic zaczal!

                      Pieklic to ja sie zaczne jak bedziesz mi cos przypisywac!
                      A ja wrecz odwrotnie bo jestem pozytywnie zdziwiony ze w 7 dni dostalem pasek i
                      tyle.

                      Cos masz problemy ze zrozumieniem slowa pisanego?
                      • ani-ta ja?:) ojc... chyba pudlo;) 17.08.04, 21:15
                        juz sienie moge doczekac twoich wrazen po wycieczce do PL:)

                        szczerze!

                        a.:))
    • jan.kran Re: Moja droga paszportowa w odcinkach. 18.08.04, 12:36
      18 lipca o4
      Skonczyl mi sie paszport. Trzeba przedluzyc.

      02 sierpnia o4
      Nadal nie mam paszportu. Dzieci zaczynaja szkole 18 sierpnia. Sa w PL ja w
      Norge.

      O4 sierpnia o4
      Pojawiam sie w ambasadzie. Paszport moge miec za dwa dni, ale ex musi podpisac
      fax, ze zgadza sie na wpisanie Juniora do paszportu.

      o6 sierpnia
      Ex wysyla fax.

      7 sierpnia sobota, 8 sierpnia niedziela

      o9 sierpnia
      Ambasada. Fax przyszedl ale z PL a nie z DE gdzie wedlug moich zeznan mieszka
      ex. Ambasadzie nie pasuje fax z PL.

      Debata w ambasadzie. Ambasador wyrywa resztki wlosow mowiac , za ja ten
      paszport dostane i pojade jutro do PL. Ja na kolanach przepraszam ambasadora za
      to ja jestem balaganiara i powinnam wczesniej zalatwic ten paszport.
      Pytanie : kiedy jade ?
      Jutro lub pojutrze.

      1o sierpnia o4 godz 10 rano.
      Telefon. Paszport gotowy , uiscic 288 NOK, odebrac.

      Pojechalam i wrocilam.

      Wszystko odbywalo sie z usmiechem, checia pomocy i zero wyrzutow ze cos od nich
      wymagam.
      Byla to Ambasada Francuska w Oslo.
      Fakt , ze ewidentnie z papierow i akcentu wynika ze ze mnie Francuzka jak z
      koziej dupy rajzetasze nie ma znaczenia.
      Polskiego paszportu nadal nie posiadam. K.
      • starypierdola To sie zmienilo po 9/11. 24.08.04, 22:51
        Wszyscy robia zdjecia "paszportowe", tzn. standartowe zdjecia do Amerykanskich
        paszportow. Tani apart, Polaroid, nie pozwala na zmiane wymiarow.

        Jak wspomnisz zagraniczny paszport to dostaja goraczki. Nie tylko wymiary ale
        chyba i ustawienie glowy jest czesto inne. Lepiej mowic ze potrzebujesz zdjecia
        do zagranicznej wizy i takie to a takie sa wymagania.

        Takich zdjec wielu nie robi (WallMart, AAA, ...); jeden outfit co je robi to
        Federal Express. I kosztuje ze dwa razy wiecej niz normalne. Mysle ze jak
        zrobia to tez zglaszaja do zaraz do FBI; stad te dane ktore od Ciebie zbieraja.

        Nie ma to jak wolny kraj! A moze to tylko Kalifornia???
        :)))
        SP
        • ertes Re: To sie zmienilo po 9/11. 24.08.04, 23:01
          > Wszyscy robia zdjecia "paszportowe", tzn. standartowe zdjecia do Amerykanskich
          > paszportow. Tani apart, Polaroid, nie pozwala na zmiane wymiarow.

          Powaznie? Moze dlatego nie mogli nam zrobic tych zdjec. Hmmm...


          > zrobia to tez zglaszaja do zaraz do FBI; stad te dane ktore od Ciebie zbieraja.

          Co ty znowu chrzanisz? Jakie znowu dane?
          Co ma FBI z kanadyjskim urzedem poza tym ze go moze w dupe pocalowc?
          Akurat w UPS Store nie chcieli podpisac.
          • starypierdola FedEx nie UPS. Pozyjesz, doswiadczysz, zrozumiesz. 25.08.04, 00:41
            • ertes Re: FedEx nie UPS. Pozyjesz, doswiadczysz, zrozum 25.08.04, 00:46
              Zrozumiem o czym ty piszesz? Watpie czy sam wiesz.
              A z tego co ja napisalem niewiele zrozumiales sadzac po odpowiedzi.
              • starypierdola Zrozumialem ze stala Ci sie krzywda, bo ... 25.08.04, 01:06
                ... zona musiala zrobic zdjecie paszportowe jak wymagane przez Canadian Foreigh
                Affairs (czy kto tam wydaje paszporty).

                Zrozumialem tez ze krzywde poglebil fakt ze w innym kraju, nie w Kanadzie,
                musiales dowiadywac sie w kilku miejscach o to kto takie zdjecia robi.

                Dobrze choc ze masz telefon i ksiazke telefoniczna!

                Czy dobrze zrozumialem?

                SP
    • ertes Paszport Kanada 24.08.04, 22:21
      A co? Ja lubie ten wontek!

      A wiec...
      Grubej konczy sie paszport kanadolski wiec trzeba wymienic.
      I tu sie zaczyna zabawa. Okazuje sie ze Kanadole (psia ich mac!) zycza sobie
      zeby zdjecie bylo 50x70mm. Ale co tam, przeciez nie moga byc inni czlowiek sobie
      mysli wiec nawet nie zwraca uwagi. Idziemy do pierwszego lepszego sklepu z
      wydrukowana kartka papieru i wszystkimi wymiarami zdjecia, twarzy itp. I co sie
      okazuje?
      Ano okazuje sie ze wiekszosc NORMALNEGO swiata zyczy sobie zdjecia 50x50mm.
      Idziemy do drugiego, trzeciego, czwartego. Nikt nie moze zrobic pieprzonego
      zdjecia w takich wymiarach! A niektorzy nawet wiedza o tym kanadolskim wymogu i
      od razu wiedza do jakiego paska. Acha, i jeszcze jedno, zdjecie musi miec
      pieczatke fotografa lub zakladu. W dwoch innych nam mowia ze owszem, zdjecie
      moga zrobic ale nie podpisza.
      W koncu wracamy do domu, Yellow Pages, i znalezlismy: 4-ty zadzwoniony zaklad.
      W sumie 8!
      Niech ich szlag trafi! Zdjecia zrobione. Wymagane wymiary sa, plus odleglosc od
      brody do czubka glowy tez musi miec okreslony wymiar!
      • basia553 Re: Paszport Kanada 24.08.04, 22:32
        Niech ich szlag trafi! Zdjecia zrobione. Wymagane wymiary sa, plus odleglosc od
        brody do czubka glowy tez musi miec okreslony wymiar!

        No tego, to ja nie rozumiem. Znaczy siem fotograf musi manipulowac? Bo przeciez
        sa rözne glowy, Amerykane wiadomo, sa jajoglowi, a Gruba jako Slowianka, be
        letko okragla glowe, znaczy sie odleglosc nie moze byc ta sama co u Amerykana.
        A jak ktos jest pölglöwek np. to mu sie rozmiary zupelnie nie zgadzaja, co?
        • maria421 Re: Paszport Kanada 24.08.04, 22:42
          basia553 napisała:

          > A jak ktos jest pölglöwek np. to mu sie rozmiary zupelnie nie zgadzaja, co?

          A juz bron Boze zeby sie taki polglowek polgebkiem usmiechal...
          • ertes Re: Paszport Kanada 24.08.04, 22:44
            Nie wolno sie usmiechac i jest to wyraznie napisane.

            Basiu,

            Wymiary glowy sa cale szczescie od do wiec nawet polglowka mozna zmiesci. Jesli
            fotograf wie jak ;)
      • starypierdola Zle wpisalem; patrz wyzej o 9/11. n/t 24.08.04, 22:52
        • maria421 Re: Zle wpisalem; patrz wyzej o 9/11. n/t 24.08.04, 22:55
          Widzialam zdjecie mojej kolezanki w jej amerykanskim paszporcie, takie straszne
          en face, zaden polprofil jak u nas, i smiertelnie powazna mina. Teraz wiem od
          Ertesa, ze usmiech na zdjeciu paszportowym jest surowo wzbroniony.

          • ertes Re: Zle wpisalem; patrz wyzej o 9/11. n/t 24.08.04, 23:04
            Mario, amerykanski i kanadyjski to dwa rozne.

            A tak wyglada w CDNie:

            #

            The face must be square to the camera with a neutral expression and with the
            mouth closed.
            #

            A full front view of the subject's head and shoulders is required.
            #

            Tinted prescription glasses may be worn as long as the eyes are clearly visible.
            #

            Sunglasses are not acceptable.
            #

            False hairpieces or other cosmetic devices are acceptable if they do not
            disguise the natural appearance of the bearer and are worn habitually.
            #

            A photo in which the applicant is wearing a hat or head covering or anything
            that interferes with the photo's value in providing a means of identifying the
            issuee for the benefit of border control is not acceptable for a Canadian
            passport or travel document. While allowances may be made for practitioners of
            religious faiths that prohibit the removal of the head covering, photos in which
            the full facial features of the subject are not visible are not acceptable.
            • maria421 Rowni i rowniejsi??? 24.08.04, 23:10
              ertes napisał:

              > A photo in which the applicant is wearing a hat or head covering or anything
              > that interferes with the photo's value in providing a means of identifying the
              > issuee for the benefit of border control is not acceptable for a Canadian
              > passport or travel document. While allowances may be made for practitioners of
              > religious faiths that prohibit the removal of the head covering, photos in
              whic
              > h
              > the full facial features of the subject are not visible are not acceptable.


              To znaczy, Twoja malzonka nie moze sobie sprawic zdjecia paszportowego w
              gustownym kapeluszu z duzym rondem, gdyz ten, przykrywajac jej wlosy
              utrudnialby jej identyfikacje, zmienialby jej wyglad.
              Natomiast muzulmanka moze sie sfotografowac do paszportu w chuscie????

              Na miejscu Twojej zony czulabym sie zdyskryminowana.
              • ertes Re: Rowni i rowniejsi??? 24.08.04, 23:20
                A wiesz ze nie wiem jak to jest w Kanadzie ale sadzac po tym co pisza na
                rzadowej stronie to ZADNE nakrycia glowy nie sa dozwolone. Choc z drugiej strony
                nie sadze zeby na przyklad hindusi musieli zdejmowac przescieradla ze lba.
                Poniewaz nie mamy problemow z nakryciem glowy wiec i zainteresowanie problemem
                jest raczej male.
                • don2 Re: Rowni i rowniejsi??? 24.08.04, 23:57
                  U nas ma byc widoczne lewe ucho i twarz,o nakryciach glowy ani slowa.PS mialem
                  kiedys w paszporcie zdjecie w czapce warsztatowej,co wywolalo zdumienie na
                  granicy w PRL.Ale jak teraz to nie wiem ,za 4 miesiace ide po nowy,zapytam.
                  • ertes Re: Rowni i rowniejsi??? 24.08.04, 23:58
                    Gdzie jest "U nas" ?
                • maria421 Re: Rowni i rowniejsi??? 25.08.04, 08:48
                  ertes napisał:

                  > A wiesz ze nie wiem jak to jest w Kanadzie ale sadzac po tym co pisza na
                  > rzadowej stronie to ZADNE nakrycia glowy nie sa dozwolone. Choc z drugiej
                  stron
                  > y
                  > nie sadze zeby na przyklad hindusi musieli zdejmowac przescieradla ze lba.
                  > Poniewaz nie mamy problemow z nakryciem glowy wiec i zainteresowanie problemem
                  > jest raczej male.

                  Ertesie, to, co mi zacytowales, to sa przepisy kanadyjskie dla obywateli
                  kanadyjskich. Dobrze zrozumialam?
                  I przepisy te generalnie nakazuja fotografie z odkryta glowa. Z tego nakazu
                  zwolnione sa osoby, ktore ze wzgledow religijnych pokazuja sie tylko z nakryta
                  glowa.
                  A ja uwazam to za dyskryminacje osob swieckich. Dlaczego ktos przekrywajacy
                  lysine czapka baseballowa, kapeluszem czy chustka-piratka ma byc zmuszony do
                  ukazania swej lysiny na zdjeciu paszportowym, a Sikh nie?
                  Dlaczego muzulmanka moze sie fotografowac w chustce, a nie-muzulmanka nie mozy
                  wystapic na zdjeciu w chustce a la´ Jackie Kennedy na yachcie u Onassisa?
                  Albo w malej chusteczce ogrodniczce?
    • ertes Re: Moja droga paszportowa - zakonczenie 11.10.04, 18:27
      Podczas mojej nieobecnosci, 29 wrzesnia, przyszlo zawiadomienie ze mam Polski
      paszport.
      Czas oczekiwania: dokladnie 4 miesiace.
      • wkrasnicki Re: Moja droga paszportowa - zakonczenie 11.10.04, 18:35
        ertes napisał:

        Podczas mojej nieobecnosci, 29 wrzesnia, przyszlo zawiadomienie ze mam Polski
        paszport.
        Czas oczekiwania: dokladnie 4 miesiace.
        __________________________________________

        No to się chłopaki uwinęli. Pewnie to już wpływ zbawienny Unii. No, no.
        ;-)
        • prawdziwystarywiarus A od pracodawcy też już przyszło? 12.10.04, 14:50
          www.defenselink.mil/dodgc/doha/policyinterpmemo.pdf
          www.defenselink.mil/dodgc/doha/industrial/02-33659.h1.html
          • ertes Dwie sprawy 12.10.04, 15:09
            1. Napisz list do gubernatora Kalifornii w powyzszej sprawie. Pewnie sie
            przestraszy utraty pracy z tego powodu.
            2. Nowa Zelandia znosi wizy. Cos wam wiatr jakby wieje w oczy wiarus.
            • prawdziwystarywiarus The Berdyczów Connection 19.01.05, 10:41
              Bedzie premia z MSWiA za obrone racji stanu!!!
              Ertes, styl to człowiek...
              ========

              Polonia ¤ 2 ¤

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=17681851&a=17698029
              rada
              Autor: ertes
              Data: 16.11.2004 15:42

              Napisz anonim na Berdyczow
              ========

              USA i Kanada

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=18823250&a=19284289
              Pieprzysz baka a on brzdaka.
              Autor: vulgar2
              Data: 10.01.2005 06:58

              Nastepny (a moze ten sam pod inna ksywa) zatroskany doopek
              bedzie trzepal parszportowa piane.
              W doope sobie wsadz twoje zaniepokojone ostrzezenia.
              Sam sie qrwa boj spamerze przyglupi. Pisz na Berdyczow frajerze bojazliwy.
              Pies ciebie tracal.




              ===================
              PESELKU, CZY CI NIE ŻAL??????????????????????


              Polonia ¤ 2 ¤

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=11306620&a=11454714PESElek
              Autor: ertes
              Data: 19.03.2004 05:04

              hehe i jak tu nie lubic polskich urzedow...
              Okazalo sie ze siostra ma znajomego ktory ma znajomego w MSWIA.
              I PESELek dostane bez zadnych podan, swiadect urodzenia itp a za to w tempie
              ekspresowym.
              hle hle
              • xurek Wow, Wiarus, 19.01.05, 11:07
                jak Ty to zapamietujesz, zeby potem moc znalezc? Naprawde podziwiam.

                Ertes, Co Ty? Taki marny Nick? Vulgar2? nawet nie Vulgar1? Albo TheOnlyVulgar?
                I jak brzydko mowisz! A fe! W szkole Piranhii dostalbys z pewnoscia time out na
                cala przerwe!

                Xurek ssssbulversssovany1
                • prawdziwystarywiarus Eee, Xurek... 19.01.05, 14:38
                  Czy to, pardonnez moi, jest jakieś szczególne odkrycie, że jak ertesa lekuchno
                  poskrobać, to wyłazi kawał wulgarnego chama? Nie wiedziałem. A co miało wyleźć?
                  Więcej nic tam nie ma.

                  I co, rzekomo rownież nikt nie wie na P2, że ertes patroluje inne fora i
                  piętnuje ochylenia od oficjalnej linii RP? Nie żartuj.
                  • don2 Re: Eee, Xurek... 19.01.05, 15:18
                    Pardonnez moi,a tobie jak na mozg walka z Polskimi wladzami ,jakie by nie byly
                    walnela tak mocno ,ze juz nic innego nie potrafisz? To moze choc raz omowisz
                    oficjalna linie RP.Interesujace by bylo.PS sprawy paszportow nie ruszaj,tym
                    zanudziles juz caly net !
                  • xurek @ Wiarus 19.01.05, 15:41
                    Mon chère Viarus, pardonne – mois, ale cos nie calkiem na temat mi
                    odpowiedziales. Ja sie mianowicie zapytalam, jak ty to robisz, ze sobie te
                    wszystkie Ertesowe wypowiedzi przypominasz i porownujesz ? Czyzbys patrolowal
                    Ertesa :)) ?

                    Ze Ertes pisze na innych forach pod innymi nickami jest nam wszystkim, bien
                    sure ,wiadomo, bo przeciez sam nas o tym powiadomil. A nawet gdyby tego nie
                    uczynil, to tez bylibysmy au courant dzieki Staremupierdole, ktory nam o tym
                    systematycznie przypomina.

                    Ze Ertes pisze gdzie indziej wulgarnie pewnie sie zgadza, dopoki jednak nie
                    zachowuje sie tak na tym forum jest mi to dosc obojetne, Ty zreszta tez na
                    takim Primie w Twych wypowiedziach do niejakiego Kagana nie zachowujesz sie jak
                    Gentelman…

                    Zdanie, iz w Ertesie nie ma nic oprocz « wulgarnego chama » jest moim zdaniem,
                    biorac pod uwage, iz znasz go jedynie z « forumowej tworczosci » dosc pohopne –
                    ja tam wole sie z ocena ludzi az tak bardzo nie spieszyc.

                    Tak wiec prosze, ne t’inquiète pas, my i bez Twojej troski jestesmy
                    uswiadomieni i poinformowani i prowadzimy forumowa korespondencje z Ertesem nie
                    z glupiej niedoinformowanej naiwnosci lecz z dobrej i nieprzymuszonej woli :)).

                    en espérant et attendant bardziej odkrywczych wpisow Twego autorstwa serdecznie
                    pozdrawiam,

                    Xurek
                    • ertes Re: @ Wiarus 19.01.05, 15:51
                      ojej Xurku az mnie sie cieplo kollo serca zrobilo na taka ilosc milych slow.
                      (vulgar2 to pudlo w kwestii formalnej)
                    • prawdziwystarywiarus de Wiarus @ xurek 21.01.05, 04:23
                      xurek napisała:

                      > Mon chère Viarus, pardonne – mois, ale cos nie calkiem na temat mi
                      >
                      > odpowiedziales. Ja sie mianowicie zapytalam, jak ty to robisz, ze sobie te
                      > wszystkie Ertesowe wypowiedzi przypominasz i porownujesz ? Czyzbys patrolowal
                      > Ertesa :)) ?

                      Nie ma potrzeby. Software i duzurny w ops room to zalatwiaja. Mnie tylko PA
                      przynosi z poranna kawa ogolna liste w formie wydruku, pozniej w miare
                      potrzeby moge sobie wywolac na swoj ekran, jesli potrzebuje szczegolow.
                      Przewznie nie potrzebuje, ale przzynam, ze ostatnio tak jakos mam, ze zaczynam
                      czytac wydruk od "E". Jesli cos odpisywalsmy Ertesowi w ciagu nocy, to nocna
                      zmiana zostawia mi kopie.

                      >
                      > Ze Ertes pisze na innych forach pod innymi nickami jest nam wszystkim, bien
                      > sure ,wiadomo, bo przeciez sam nas o tym powiadomil. A nawet gdyby tego nie
                      > uczynil, to tez bylibysmy au courant dzieki Staremupierdole, ktory nam o tym
                      > systematycznie przypomina.

                      Naturellement.
                      >
                      > Ze Ertes pisze gdzie indziej wulgarnie pewnie sie zgadza, dopoki jednak nie
                      > zachowuje sie tak na tym forum jest mi to dosc obojetne, Ty zreszta tez na
                      > takim Primie w Twych wypowiedziach do niejakiego Kagana nie zachowujesz sie
                      jak
                      >
                      > Gentelman.

                      Mais non. No pewnie, ze nie. Tresc i forma przekazu musi byc dopasowana do
                      zamierzonych odbiorcow. Poadto 'gentleman', z malej litery i prze 'le' a nie
                      Gentelman przez
                      'el'.

                      nie, iz w Ertesie nie ma nic oprocz « wulgarnego chama » jest mo
                      > im zdaniem,
                      > biorac pod uwage, iz znasz go jedynie z « forumowej tworczosci » do
                      > sc pohopne –
                      > ja tam wole sie z ocena ludzi az tak bardzo nie spieszyc.


                      Swietnie to o tobie swiadczy, ale ja korzystam ze swojego prawa do wolnosci
                      wypowiedzi, mam materialne dowody wulgarnosci ertesa na pare megabajtow, a poza
                      tym wezme ten ciezar na swoje sumienie. Ertes jest wulgarnym chamem.

                      >
                      > Tak wiec prosze, ne t’inquiète pas, my i bez Twojej troski jestesm
                      > y
                      > uswiadomieni i poinformowani i prowadzimy forumowa korespondencje z Ertesem
                      nie
                      >
                      > z glupiej niedoinformowanej naiwnosci lecz z dobrej i nieprzymuszonej
                      woli :)).


                      Alez ja jak najdalszy jestem od tego, bym bliznimu swemu nadeptywal na wolnosc
                      wypowiedzi. A Ertes jest wulgarnym chamem. Coz to ma jedno z drugim do
                      czynienia? Te dwie rzeczy nic nie maja ze soba wspolnego, n'est ce pas? Twoja
                      wolnosc wypowiedzi i moja opinia, ze Ertes jest wulgarnym chamem? Ertes jest
                      wulgarnym chamem, c'est tout.


                      >
                      > en espérant et attendant bardziej odkrywczych wpisow Twego autorstwa
                      serdecznie
                      >
                      > pozdrawiam,

                      Wzajemnie pozdrawiam.
                      >
                      > Xurek

                      SW

              • ertes biedactwo i AUTORYTET 19.01.05, 16:10
                Jak sie okazuje jest niezlym autorytetem dla calkiem sporej grupy.
                Moje zdanie jak widac jest az tak wazne ze nie widzac innej mozliwosci jego
                podwazenia probuje sie zdyskredytowac czlowieka.
                Dlatego juz dawno stwierdzilem ze jestem ertes 1 wielki.

                Niestety wiarus, musze wam powiedziec ze jestescie jelop. I to na dodatek
                zmarginalizowany przez brukselke. Wasze anonimowe donosy mozecie pisac na
                Berdyczow. Trzeba poprosic staryego ormowca o jakies male przypominako.
                A teraz skontaktuj sie z SP i dwoiedz sie jakie zaczal brac lekarstwa bo twoje
                najwyrazniej nie pomagaja.

                A swoja droga chyba popadne w samouwielbienie. Jak ja ktorego ochrzanie to potem
                miesiacami kwiczy i skamle. O najbardziej znanym przypadku nie bede wspominal
                ale patrzcie ten tutaj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=19474491

                Nawet nie wiem co mu powiedzialem i kiedy to bylo a on placze.

                Dziekuje wam wiarus za uznanie mojej dziejowej misji i mozecie byc pewni ze beda
                ja kontynuowal piszac jako ertes czy nawet stary lub mlody ormowiec.

                Ubawilem sie doskonale.
                • prawdziwystarywiarus Doprawdy, kapralu? Spocznij! 19.01.05, 21:26
                  "Obywatela polskiego posiadającego obywatelstwo dwóch lub więcej państw traktuje
                  się jako obywatela tego państwa, którego paszport stanowił podstawę wjazdu na
                  terytorium RP"

                  www.polandconsulateny.com/Consular_Info/Passport.htm

                  Odprawa dla podoficerow jest w konsulacie dopiero w przyszlym tygodniu, jak
                  przetlumacza dyrektywe z Brukseli. Nie potrafisz przegrywac.
    • basia553 w kwestii formalnej, 19.01.05, 14:55
      bo tez bywam i pisuje na innych forach. Czy to znaczy, ze tez patrpluje?
      Wypraszam sobie takie militaryzmy. Jestem zdecydowanom pacyfistkom.
    • tortugo Re: Moja droga paszportowa 19.01.05, 16:42
      chcialem powiedziec, nie chwalac sie ani nic, ze w przeddzien wyjazdu do Polski
      odkrylem, ze paszport mego synka (niespelna 6 lat) wygasl 3 mies. przed. :(((
      Gupek ze mnie, bo zalozylem, ze jego tez wazny na 10 lat, jak moj, a tu sie
      okazuje ze do jakiegos tam roku zycia wazny jest paszport na 5 lat tylko. No
      wiec malego za wsiarz, w samochod i do LA. Wyjechalismy z san diego ok. 9:00,
      o 11:30 bylismy przed budynkiem federalnym, o 13:00 nas wpuscili do srodka, bo
      trzeba bylo specjalny appointment zalatwiac na miejscu (dzieki bogu za komorki,
      emaile i faxy), o no i rowno o 15:00 mielismy w lapie nowy paszport! :)))) to
      tylko taka ku podniesieniu duchow ;)
      ~:O:=o
      • don2 Re: Moja droga paszportowa 19.01.05, 17:13
        I czym sie chwalisz :)) oddalem paszport stary + 1 zdjecie i oplata,podpisalem
        na podkladce i koniec,zadnych formularzy ani kolejek.
        • prawdziwystarywiarus Ertes, kompletna porażka twojej linii… 20.01.05, 09:33
          http;//www.polandconsulateny.co m/Consular_Info/Passport.htm

          www.salonniezaleznych.org/images/konsulat_NY.jpg
          • prawdziwystarywiarus Re: Ertes, kompletna porażka twojej linii… 20.01.05, 09:35
            prawdziwystarywiarus napisał:

            www.polandconsulateny.com/Consular_Info/Passport.htm
            www.salonniezaleznych.org/images/konsulat_NY.jpg
        • tortugo Re: Moja droga paszportowa 20.01.05, 17:59
          don2 napisał:

          > I czym sie chwalisz :)) oddalem paszport stary + 1 zdjecie i
          oplata,podpisalem
          > na podkladce i koniec,zadnych formularzy ani kolejek.

          niee, no to w ogole jedno wielkie nieporozumienie z mojej strony (oprocz tego,
          ze wyraznie napisalem "nie chwalac sie" a ty mi tu... echhhhhhhhh :)))))))
          Wpisalem powyzsze zanim przeczytalem caly watek, i dzis moj wpis wydaje mi sie
          calkiem nie na temat, nie w nastroju i w ogole nie ;) ale chcialem po prostu
          powiedziec, ze zdarzaja sie i "success stories" na polu walki o paszport. Moze
          tylko takim lebiegom jak ja, co to sprawdza waznosc paszportu w dzien przed
          wyjazdem, ale skoro gupiemu szczescie sprzyja, nie mam z tym problemu :) w
          kazdym badz razie, nie tylko nic nowego tu nie wnioslem, ale i zdecydowanie
          blado wypadam na tle innych forumowiczow ;)
          pozdrawiam zatem, i spelzam na niczym.
          ~:O:=o
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka