jutka1
23.04.04, 16:06
Otwieram niniejszym nastepne zebranie, pod tajemniczym tytulem, ktory - byc
moze - uda sie szacownym Klubowiczom rozwiklac... ;)
Drwala musze obsztorcowac, bo rzeczywiscie stuki i bulgotanie dobiegajace z
Biblioteki przerwaly mi drzemke, ale z drugiej strony jest szansa, ze sie na
naleweczke zalapie, wiec obsztorcowuje delikatnie i z usmiechem
przymilnym... ;)))))))
Przypomniala mi sie dzis scenka rodzajowa. Rok 1991, Warszawa PELNA
rosyjskich (znaczysia sowieckich wtedy jeszcze, to bylo przed rozpadem CCCP)
handlarzy. Zajmowalam sie wtedy emigracja i migracjami z cccp, i umowilam sie
na spotkanie z dyrektorem departamentu w MSZ odpowiedzialnego za ten kraj,
niech spoczywa itp.
W rozmowie uw derechtur (ort. zam.) wstaje, pokazuje mi na mapie granice PL-
CCCP ;)) , i mowi co nastepuje:
"Prosze pani. KGB kontroluje scisle granice zwiazku sowieckiego, i nikt, ale
to nikt, sie przez nie nie przesliznie. O jakich migracjach pani mowi???"
Koniec cycatu z tententem.
Po wyjsciu z gmachu MSZ nabylam droga kupna od rosyjskiego handlarza na Pl.
Unii Lubelskiej wyciskarke do czosnku, ktora nb sluzy mi wiernie do dzis, i
pomyslalam:
ech.... jak to sobie mozna w glowie stworzyc rzeczywistosc....
Bajfornau
Ruda :)