swiatlo
13.05.04, 22:38
Czy wyobrażacie sobie że kuchnia polska jest jedną z najbardziej cuchnących
na świecie?
Dla nas, wychowanych na bigosach, kapustach, kalafiorach i flakach, kuchniami
najbardziej cuchnącymi są kuchnie hinduskie i arabskie.
A gdzież tam! Wśród amerykanów żaden zapach hinduskiej curry bądż chińskiej
soi nie równa się siłą i przenikliwością ze smrodem gotowanych kalafiorów
bądż kapusty.
Mdły zapach gotowania galaretki mięsnej jest w stanie przyprawić niejedno
sąsiedztwo gdzie mieszkają Polonusi o eksplozję.
Nam się zawsze wydawało że hinduska kuchnia śmierdzi. Kochani, ona w ogóle
nie śmierdzi w porównianiu z polską! Tylko że my tego nie czujemy!
Oto zestawienie:
Przeciętny Amerykanin, i w ogóle przeciętny mieszkaniec globu, prędzej zje
ryż z ostrym curry (który notabene ja uwielbiam), a nie tknie za to flaków za
żadne skarby świata.
Gararetka mięsna jest w stanie przyprawić przeciętnego mieszkańca globu o
wymioty, daleko pod tym względem wyprzedzając w wymiotności nawet ślimaki.
Świeża polska kiełbasa przewożona ze sklepu, nawet zapakowana w kilka warstw
papieru i torebek plastykowych i włożona głęboko do bagażnika, jest w stanie
zaśmierdzić cały samochód na parę tygodni. I żadne wietrzenie nie pomoże.
Przyniesienie do biura na lunch porcji gotowanej kapusty lub kalafiora jest w
stanie wyrządzić parę razy większy popłoch i panikę wśród amerykańskich
współpracowników, niż cała armia gospodyń hinduskich.
Tak więc uważajcie moje polskie gospodynie zanim coś weźmiecie z domu do
pracy. Hindusi i arabowie nawet się do naszych smrodów nie umywają!