04.06.04, 13:33
Dzisiaj mialam dzien przygotowawczy do egzaminu, ktory bede miec w
poniedzialek. Egzamin jest z matematyki; nie bede tlumaczyc skomplikowanego
norweskiego systemu losowania do egzaminow, bo jeszcze dostane apopleksje.
Dzieki temu egzaminowi moge sobie poprawic ocene z matematyki, cos, na czym
mi bardzo zalezy. Dzisiaj rano bylam bardzo zdenerwowana, ale potem jakos mi
zdenerwowanie przeszlo. Jest to pierwszy egzamin w zyciu, na ktorym mi na
prawde zalezy.

A kiedy byl Wasz pierwszy powazny egzamin? Z czego? Tez sie denerwowaliscie?

Pozdrowienia,

Claire Joanna
Obserwuj wątek
    • ani-ta Re: Egzaminy 04.06.04, 13:43
      - do liceum:)
      - maturalne;) wszystkie!!!:))
      - na studia:)
      ...................
      - na prawo jazdy:)
      - koncowy - dyplomowy:)
      - na studium dokt.:)

      jak widzisz sporo... ale w sumie niewiele... na studiach jak na buntowniczke
      przystalo... mialam w nosie oceny... i tak byly one kompletnie nieadekwatne do
      umiejetnosci:)

      jednak chyba najbardziej ze wszystkich przezywalam ten na studia... i to co sie
      po nim stalo...
      palec Bozy czy co?
      mialam byc.........lekarzem........mialam.......leczyc ludzi!!!!!!!!!!!!!

      lepiej powiedz jak sie czujesz? jak twoja noga sie czuje? jak ty z twoja noga
      sie czujesz? jak znosi to twoja mama? z jej poczynan forumowych widze, ze
      kiepsko!
      naucz mame ROWNO sie malowac!!!!
      bo jak nie............................... (tu sobie wpisz cos niemilego!)

      a w poniedzialek bedzie OK
      nie panikuj
      skup sie
      i pisz

      aaa
      kaz sobie kupic czekolade i orzechy (byle nie solone!) do nauki! a mozg ponoc
      dzialaja... jak - nie wiem, ale chetnie jem przed...:))))
      <tzn. ludzie mowia ze pobudzaja..... do myslenia>

      a.:))
      • clairejoanna Re: Egzaminy 04.06.04, 14:13
        ani-ta napisała:

        "jak widzisz sporo... ale w sumie niewiele... na studiach jak na buntowniczke
        przystalo... mialam w nosie oceny... i tak byly one kompletnie nieadekwatne do
        umiejetnosci:)"
        ---> Skad ja to znam... ach, jaka ja wczoraj bylam z siebie dumna, jak dostalam
        spowrotem wypracowanie z rosjiskiego; komentarz nauczyciela "kilka dobrych
        konstrukcji" :-) Dobre konstrukcje! Ach, jakie by to wypracowanie bylo swietne,
        jakby je pisala o jakies normalnej porze, a nie o trzeciej nad ranem...
        pomiedzy francuska rewolucja a... czyms jeszcze...

        "mialam byc.........lekarzem........mialam.......leczyc ludzi!!!!!!!!!!!!!"
        ---> Nigdy nie wiadomo... Mama jest filologiem klasycznym... a chce zostac
        pielegniarka... i pielegnowac ludzi...

        "lepiej powiedz jak sie czujesz?"
        ---> Moze byc... nie za bardzo... moze byc...

        "jak twoja noga sie czuje?"
        ---> Juz nie boli. Od jakis dwoch tygodni przestala kompletnie bolec.

        "jak ty z twoja noga sie czujesz?"
        ---> Przeszkadza mi, bo zapominam caly czas, ze mam ja w gipsie od kiedy mnie
        przestala bolec.

        "jak znosi to twoja mama? z jej poczynan forumowych widze, ze kiepsko!"
        ---> Podobno jestem bardzo wymagajaca.

        "naucz mame ROWNO sie malowac!!!!"
        ---> Nie moge czegos nauczyc, czego sama nie umiem.

        "kaz sobie kupic czekolade i orzechy (byle nie solone!)"
        ---> Sama sobie kupie... jezeli mi Mama pozwoli... raczej nie... "Claire,
        zwariowalas zupelnie! Nigdzie Cie sama nie poszcze! Pojdziemy potem razem"...
        niestety "potem" sklepy juz zamykaja...

        Pozdrowienia,

        CJ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka