sabba 07.06.04, 09:08 nie rozumiem o co tyle szumu i uniesien. jakby pomysleli wczesniej toby moze wojna tak dlugo nie trwala. a teraz wielkie mecyje i swietowanie. No tak, lepiej pozno niz wcale...nie rozumiem tego szumu... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ertes Re: d-day 08.06.04, 06:04 6 czerwca 1944 zginelo 10 tys zolnierzy. Nie uwazasz ze warto im oddac hold? Tym bardziej ze korzystasz z tego za co Oni gineli? Odpowiedz Link
sabba Re: d-day 08.06.04, 08:33 nie mam takiego wrazenia zeby oddawanie czci i holdu stalo na pierwszym miejscu. Raczej ze wspaniale narody zdolne byly do wielkiego wyczynu walki o pokoj. Co faktem jest, jane ale ten wyczyn troche za pozno sie pojawil i w tamtejszej sytuacji psim obowiazkiem byl. NIe lubie nabuzowanych symboli i tyle. Odpowiedz Link
maria421 Re: d-day 08.06.04, 09:00 Dwa lata temu bylam w Normandii, w Arromanches, widzialam plaze, na ktorych wyladowali zolnierze alianccy i cmentarze na ktorych zostali pochowani. Im nalezy sie pamiec i hold. To, czy przyszli za pozno, czy nie, nie zalezalo od nich. Oni przyszli, walczyli , wielu z nich zginelo. Inna sprawa jest wykorzystywanie tych faktow, 60 lat pozniej, do wlasnych celow politycznych. Bush ma szczescie, ze 60 ta rocznica ladowania w Normandii wypada w roku wyborow w USA. Widzieliscie go ramie w ramie z Chirakiem? Slyszeliscie jak glosil o potrzebie wspolpracy USA z Europa? A przeciez poltora roku temu Francja byla opluwana jako niewdziecznica a niektorzy Amerykanie uwazali, ze francuska ziemie jest niegodna, aby w niej spoczywaly ciala poleglych amerykanskich zolnierzy..... Jak ten swiat sie szybko kreci.... Odpowiedz Link
lucja7 Re: d-day 08.06.04, 10:42 Rzeczywiscie ten wlasnie d-day jest interesujacy na tle dzisiejszej sytuacji. Przy okazji mam zagadke. Kto to napisal?: "Zamiast poszukiwan wspolpracy z wiekszoscia swiata islamu w celu odwrocenia muzulmanow od fundamentalizmu, stalo sie dokladnie to co przewidziala i chciala Al Kaida. Neglizujac problem izraelo-palestynski, najechalismy i okupujemy bogaty w petrol kraj arabski ktory nie zagrazal nam w zaden sposob. Zrobilismy w ten sposob Al Kaidzie znakomita kampanie dla rekrutacji nowych fanatykow oraz stworzylismy sytuacje niemozliwa dla otwartej wspolpracy z nami przyjaznych nam krajow arabskich. Bedziemy jeszcze dlugo za to placic: nie zmniejszylismy grozby terroryzmu a wzniecilismy ogien nienawisci muzulmanow przeciwko Ameryce i wzmacniajac Al Kaede". Przecieralam oczy kilkakrotnie, czytalam kilkakrotnie, szczypalam sie, no i ciagle tak stalo napisane. Moglo to byc napisane wylacznie przez jakiegos "parszywka pacyfiste" albo innego "strusia", albo jakiegos "Francuza- malpe" albo jeszcze inna stara ciote. A okazuje sie...... Odpowiedz: Richard Clarke, byly amerykanski szef walki z terroryzmem w swojej ostatniej knipie. Lucja7. Odpowiedz Link
ertes Re: d-day 08.06.04, 16:26 > Bush ma szczescie, ze 60 ta rocznica ladowania w Normandii wypada w roku > wyborow w USA. Moze w Europie tego typu rocznice wykorzystuje sie w celach politycznych ale szczerze mowiac tutaj (USA i Kanada) sa one autentycznie zwiazane z oddaniem holdu poleglym. Nikt nie smialby wykorzystywac ich do celow politycznych. >A przeciez poltora roku temu > Francja byla opluwana jako niewdziecznica a niektorzy Amerykanie uwazali, ze > francuska ziemie jest niegodna, aby w niej spoczywaly ciala poleglych > amerykanskich zolnierzy..... A mimo to Francuzi i ich prezydent podkreslla jakim to przyjacielem USA jest Francja a zwlalszcza ze to Francja jako pierwsza stanela u boku USA. Poza tym to z tym "wyzwoleniem" Francji to tez mozna sie sprzeczac. Czy Niemcy tak naprawde ich okupowali? Odpowiedz Link
maria421 Re: d-day 09.06.04, 09:05 ertes napisał: > Moze w Europie tego typu rocznice wykorzystuje sie w celach politycznych ale > szczerze mowiac tutaj (USA i Kanada) sa one autentycznie zwiazane z oddaniem > holdu poleglym. Nikt nie smialby wykorzystywac ich do celow politycznych. Ertesie, nie slyszales co mowil Bush w Arromanches? Uwazasz, ze bylo to tylko oddanie holdu? > A mimo to Francuzi i ich prezydent podkreslla jakim to przyjacielem USA jest > Francja a zwlalszcza ze to Francja jako pierwsza stanela u boku USA. I bardzo dobrze! > Poza tym to z tym "wyzwoleniem" Francji to tez mozna sie sprzeczac. Czy Niemcy > tak naprawde ich okupowali? A Twoim zdaniem CO innego Niemcy robili we Francji w czasie wojny? I dlaczego Francuzi mieli ruch oporu i Amerykanow witali kwiatami? Odpowiedz Link