Dodaj do ulubionych

Jedyny watek co go bede czytac na razie :))))

09.07.04, 18:22
Bo mnie tu chco na smierc zapracowac i nawet niezle im idzie. Zatem
oglaszam, ze mi teskno za wami (z rozmaitych powodow zreszto) i dlatego
zakladam ten watek, bo czasu nie mam surfowac po forumie. Na awantury tez
nie mam czasu, ani na romanse, ani nawet na patenty. Ale jak sie wykopie z
dziury, wroce bzdurzyc :))

~:O:=o

PiEs:
:)
(:
:)
(:
:)
(:
:)
(:
:)
(:
:)
(:
:)
(:
:)
(:
:)
(:
:)
(:
Obserwuj wątek
    • ma_teusz Re: Jedyny watek co go bede czytac na razie :)))) 09.07.04, 18:26
      kszysio ?
      • tortugo Re: Jedyny watek co go bede czytac na razie :)))) 09.07.04, 18:35
        ma_teusz napisał:

        > kszysio ?
        >
        tak, po bierzmowaniu ;)))
    • ani-ta Re: Jedyny watek co go bede czytac na razie :)))) 09.07.04, 18:28
      ale mordka ci sie smieje niezmiennie;)))))))
      to jest znak, zes stworzony do kieratu:))))))

      a.:)))))
      • tortugo Re: Jedyny watek co go bede czytac na razie :)))) 09.07.04, 18:38
        Juz mi odjebalo, widac? :))))))))))
        ~:O:=o
        • jutka1 Re: Jedyny watek co go bede czytac na razie :)))) 09.07.04, 19:12
          tortugo napisał:

          > Juz mi odjebalo, widac? :))))))))))
          *********
          Myslisz? ;)))

          Eeeee, odjebalo to mnie. Ale to juz zupelnie inna historia, i ani Ty nie masz
          czasu czytac, ani ja pisac. Wracam do kuchni, za 20 minut goscie sztuk 5.

          Welcome back, Sznycel!! :))))))))))))))))))))
          • ani-ta przyszli juz?:)co ugotowalas?:)ntxt 09.07.04, 20:06
            • jutka1 Re: przyszli juz?:)co ugotowalas?:)ntxt 10.07.04, 09:09
              Anitko, przepraszam, ze wczoraj nie odpisalam, bo byli juz jak zapytalas. :)

              Prosto i przasnie, fasolka szparagowa na parze al dente z sosem ze slowenskiego
              oleju z pestek dyni (bucno olje); salata z 5 rodzajow salaty/zieleniny,
              pomidorow i swiezej bazylii z sosem vinaigrette + zaatar'em; filety z piersi
              indyka panierowane (jajko, tarta bulka, jajko, tarta bulka), potem sery. W
              ramach wina: brouilly (oczywiscie) i bordeaux 2001 Chateau le Trébuchet (niezle).

              Bardzo mily wieczor.

              J.:)
              • tortugo Re: przyszli juz?:)co ugotowalas?:)ntxt 12.07.04, 19:00
                brzucho mam wzdete
                po fasolce al dente
                ~:O:=o
                • jutka1 Re: przyszli juz?:)co ugotowalas?:)ntxt 12.07.04, 19:16
                  tortugo napisał:

                  > brzucho mam wzdete
                  > po fasolce al dente
                  *********
                  te, Sznycel, brzucho to po fasoli, nie po fasolce zielonej al dente. Tak tylko
                  gwoli porzadku, nio.
                  :))
    • jutka1 Re: Jedyny watek co go bede czytac na razie :)))) 09.07.04, 18:49
      Look who the cat dragged in!!! :))))))))))))))))))))))

      mialam juz za Toba listy goncze rozsylac!!!! :)

      bendem tu pisac i pisac, nie opedzisz sie (threat alert :)))
      • tortugo mmmffffmmmmfffff!!!!!! 09.07.04, 22:44
        (stlumione odglosy rozpaczy spod sterty roboty)

        ~:O:=o

        PiEs. jak mowie ze odjebalo, to odjebalo. :))))))))))


        • ani-ta Re: mmmffffmmmmfffff!!!!!! 09.07.04, 22:47
          ty nie szalej tak!
          bo cie jeszcze zwolnia... pod pretekstem przepracowania:P

          a.:)))
        • jutka1 Re: mmmffffmmmmfffff!!!!!! 09.07.04, 23:32
          Sznyclu, walnij ich czymstam bezlep!!!!

          Milego week-endu zycze ja, Jutka :)))))))))))))
    • basia553 Re: Jedyny watek co go bede czytac na razie :)))) 10.07.04, 10:35
      Dobrze, ze sie odezwales, bo juz myslalam, ze Cie wywialo:)))) Czy tam gdzie
      jestes, jest tez gdzies Ptaszek? Zajrzyj pod sterte papieröw i jak go
      znajdziesz, to pozdröw:)))))
      • tortugo Re: Jedyny watek co go bede czytac na razie :)))) 12.07.04, 18:51
        Ptaszek jest ze mna wszedzie i zawsze, co to za pytanie? ;)
        Oczywiscie, strasznie chetnie pozdrowie. To ty tez znasz Ptaszka? Slowo daje,
        od kiedy zgubilem notesik jestem do niczego. Echhh..... ;)))))))
        • jutka1 w sprawie Ptaszka 12.07.04, 18:55
          tortugo napisał:

          > Ptaszek jest ze mna wszedzie i zawsze, co to za pytanie? ;)
          > Oczywiscie, strasznie chetnie pozdrowie. To ty tez znasz Ptaszka? Slowo
          daje, od kiedy zgubilem notesik jestem do niczego. Echhh..... ;)))))))
          **********
          hehehehehehe

          przyznaj lepiej, ze to nie notesik, tylko juz nie pamietasz, z kim gdzie i kiedy
          :))))))))))))

          J.;)
          • tortugo Re: w sprawie Ptaszka 12.07.04, 18:58
            hmmm.... jutka... jutka...
            ;)))))
            • jutka1 Re: w sprawie Ptaszka 12.07.04, 19:14
              tortugo napisał:

              > hmmm.... jutka... jutka...
              > ;)))))
              ************
              sam sie prosiles.... ;)))))))))))))
              chyba nie oczekiwales, ze nie zareaguje???? :))))))
              • tortugo Re: w sprawie Ptaszka 13.07.04, 16:26
                nie, nie, ja tylko usiluje sobie przypomniec kto to taki, ta jutka...
                bo wiesz, od kiedy zgubilem notesik...
                ;)))))))))))))
                ~:O:=o
                • jutka1 Re: w sprawie Ptaszka - sznycel :) 13.07.04, 16:28
                  tortugo napisał:

                  > nie, nie, ja tylko usiluje sobie przypomniec kto to taki, ta jutka...
                  > bo wiesz, od kiedy zgubilem notesik...
                  > ;)))))))))))))
                  ********
                  Oj Sznycel, Sznycel, toz ja nigdy w Twoim notesiku nie figurowalam, skleroza
                  czy jak????
                  ;))))))))))))))))))))))))))
                • jutka1 Re: w sprawie Ptaszka - addendum scurviajace 13.07.04, 16:51
                  do wpisu poprzedniego...
                  zarazara, to ty Sznycel miales Baske w notesie?

                  Basia czy ty to czytasz?????
                  Ja, Szerlok, dedukuje, ze to sznycel do ciebie po nocach wydzwanial z dyszacymi
                  telefonami... ;))))))))) jak jeszcze mial notes, biensjur ;)))))))))))

                  ONE BIG MOTHER OF A JOKE ALERT !!!!!!!!!! ;))))))))))))
                  • tortugo Re: w sprawie Ptaszka - addendum scurviajace 15.07.04, 16:40
                    Watsonie, ja po prostu nie pamietam... od kiedy zgubilem notesik,
                    etc. ;)))))))))
                    ~:O:=o
                    PiEs. poza tym, rzulw to dzentelmen :P
                    • jutka1 Re: w sprawie Ptaszka - addendum scurviajace 15.07.04, 16:53
                      tortugo napisał:

                      > Watsonie, ja po prostu nie pamietam... od kiedy zgubilem notesik,
                      > etc. ;)))))))))
                      > PiEs. poza tym, rzulw to dzentelmen :P
                      *********
                      yea, yea, yea, teraz na ten notes wszystko bedziesz zwalac?? ;)))))

                      jest taki dowcip o dzentelmenach, ale mysle ze inny forumowicz go lepiej
                      opowie, bo ja przez mgle pamietam.

                      J.
                      • tortugo Re: w sprawie Ptaszka - addendum scurviajace 15.07.04, 18:00
                        dawaj ten dowcip, bo juz musze do pracy :)))))))
                        • jutka1 Re: w sprawie Ptaszka - addendum scurviajace 15.07.04, 18:47
                          toc mowie, ze ja przez mgle pamietam. niech sie odezwie ten co mi opowiadal. o
                          dzentelmenach
                          • tortugo Re: w sprawie Ptaszka - addendum scurviajace 15.07.04, 19:44
                            a w notesiku gdzies go nie masz zapisanego? ;)))))
                            • jutka1 Re: w sprawie Ptaszka - addendum scurviajace 15.07.04, 19:51
                              tortugo napisał:

                              > a w notesiku gdzies go nie masz zapisanego? ;)))))
                              ********
                              Notesik tez mi czarna dziura wessala.... a ze pewne rzeczy wymazalam z notesiku,
                              wiec nawet jesli sie znajdzie to nic nie pomoze. Finality of things, y' know.

                              Jesli sobie przypomne to nie omieszkam napisac, obiecuje.
                              :-)))))))))))
                              • tortugo Re: w sprawie Ptaszka - addendum scurviajace 16.07.04, 16:58
                                to szczekam w takim razie.
                                цмок цмок 2 u 2 :)))))))))
                                ~:O:=o
                                • jutka1 hau hau hau ja tez :))) ntxt 16.07.04, 17:14

    • luiza-w-ogrodzie Zycie jest jak koszulka dziecka 10.07.04, 12:21
      Rzulwiu, ladnie z Twojej strony, ze oglosiles swoja forumowa straetegie na
      najblizszy czas.
      Ze swej strony informuje ze zadnych watkow nie bede czytac, sprawdzam tylko
      poczte ze trzy razy w tygodniu.
      Zycie jest jak koszulka dziecka: krotkie i zasrane.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ..._@/" ....._@/" ........_@/"

      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • bella-donna Re: Zycie jest jak koszulka dziecka 10.07.04, 12:39
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Rzulwiu, ladnie z Twojej strony...

        to w koncu wiem kto to jest
        • tortugo Re: Zycie jest jak koszulka dziecka 12.07.04, 18:57
          a powiesz? bom tez ciekaw co sie okazalo po opadnieciu mojego kamuflazu? total
          dekonspirejszyn, o szejm, szejm! :)))) (pewnie Ptaszek)

          a w ogole, to lazi mi teraz po glowie pisneczka "bella, bella donna",
          dzieeeki :PPPP

          ~:O:=o
          (nadal odjebane)
      • tortugo Re: Zycie jest jak koszulka dziecka 12.07.04, 18:52
        Luizo, czytaj ten watek i pisz, koniecznie pisz!!! Fascynuja mnie twoje
        metafory ;))))
        ~:O:=o
    • tortugo test, bo mi wpisy w czarno dziure powialy (n/t) 12.07.04, 18:49
    • basia553 Hmmm, 14.07.04, 22:11
      staram sie nadrobic zaleglosci forumowe i co ja tu czytam???? Ptaszek Rzulwia?
      A jakie ptaszki maja rzulwie? To tak z ciekawosci, bo sobie z i bez notesika
      przypomniec nie moge:)))) I jak sapie rzulw (to pytanie do Jutki), bo w
      telefonie to bylo sapanie glebokie, namjentne i wielceobjecujonce.
      • ani-ta Re: Hmmm, 14.07.04, 22:20
        basiu!
        spiesze z... podpowiedzia...
        hodowalam sobie zolwia przez 5 lat.... i na koniec dowiedzialam sie ze to ON a
        nie ona;)
        a.:))))
        • szfedka Re: Hmmm, 14.07.04, 22:23
          ani-ta napisała:

          > basiu!
          > spiesze z... podpowiedzia...
          > hodowalam sobie zolwia przez 5 lat.... i na koniec dowiedzialam sie ze to ON
          a
          > nie ona;)
          > a.:))))

          to proste anita - to nie byl zolw to byla zolwiowa...
          bledne oczekiwania...
          • ani-ta Re: Hmmm, 14.07.04, 22:26
            > to proste anita - to nie byl zolw to byla zolwiowa...
            > bledne oczekiwania...

            hmm... to byl ON nie ONA:)


            a.:)


            • jutka1 Re: Hmmm, uokurde 14.07.04, 22:28
              ani-ta napisała:

              > hmm... to byl ON nie ONA:)
              ***********
              No coz. Jak niedawno pisalam, nie demonizowac fiuta!!!!
              Mielosci dac, a fiut fiutem, jakos tam se czlek/rzulw poredzi ;))))))))))
      • jutka1 Re: Hmmm, -- sapanie oraz dyszenie 14.07.04, 22:22
        basia553 napisała:

        > I jak sapie rzulw (to pytanie do Jutki), bo w
        > telefonie to bylo sapanie glebokie, namjentne i wielceobjecujonce.
        ***********
        Basiu. Jak rzulwie sapiom nie mam pojecia, bo przeca u sznycla w notesie mnie
        nigdy nie odnotowano (btw, skad ty sie tam wzielas z czystej ciekawosci? ;)))))

        W sprawie sapania telefonicznego itepe. Mialam dwa lata temu 2 rodzaje
        stolkeruw ortzam (stalkers, nie wiem czy w jezyku polskim jest odpowiednik??).
        Dzwonily one te stolkery o roznych porach dnia i nocy, raczej nocy, i nie
        mowily NIC. Potrafil telefon dzwonic 5 razy w ciagu nocy (kurdebalans chyba juz
        o tym pisalam, skleroza i brak notesu ;).

        Francatelefoniczna czyli Fr.Telecom na moja prosbe wysledzila numery. Okazalo
        sie, ze jeden to byl taki daleki znajomy, kuzyn przyjaciela. Zadzwonilam,
        skonfrontowalam, skonczylo sie. Drugi to byla p..rdolnieta kochanka bylego
        meza - podejrzewam - bo dzwonione bylo zawsze z budek telefonicznych w
        okolicach jej domu. Przy okazji ktoregos z rozwodowych spotkan z lina podjelam,
        bardzo ogolnie, temat. Bez wskazywania palcem, tylko wymieniajac adresy budek
        telefonicznych. Wkrotce potem nocne telefony ustaly.

        Swoja droga Ty Basia to masz szczescie: wydzwaniajom i dyszom. A ja
        kurdebalans? Zero telefonow, o dyszeniu nie wspomne.... ;-)
      • szfedka Re: Hmmm...basiu droga.. 14.07.04, 22:24
        musze sie przyznac ze siem czerwieniem...
    • basia553 Re: Jedyny watek co go bede czytac na razie :)))) 14.07.04, 22:33
      Jesli mam byc szczera, to wolalabym dyszenie lajf, a nie przez telefon -
      ale w zadnym wypadku nie rzulwiowe (tartugo, wyjatkowo nie Ciebie mam na mysli)
      Jak sobie pomysle w jakim tempie sie taki rzulw do dziela zabiera, to mozna
      osiwiec, zanim bedzie "tak daleko". Zapomnialam zapytac siostrzenca, jak to
      jest. A wiedzial rözne dziwne rzeczy, ktöre ja z wiekiem zapomnialam. Np. ze
      slimak ma zeby w zoladku, ale po drodze jakies tarlo.
    • ertes San Diego 14.07.04, 22:35
      Za 2 tygodnie wybieram sie.
      Co jest godnego zobaczenia.
      Old Town juz bylem. Zajrze do La Jolla i na Point Loma.
      Cos jeszcze?
      • basia553 Re: San Diego 14.07.04, 22:44
        Kurcze, znowu gdzies jedziesz!! Emeryt jakis czy bezrobotny jestes?
        A o tego rodzaju porady to sie zwracaj do Ziutka - gdzie on sie podzial?????
        Ziutek wszedzie byl i wszystko widzial a rady daje chetnie i bezplatnie:))))
        • ertes Re: San Diego 14.07.04, 22:49
          Basiu, do San Diego to mam tyle co ty do Strasburga czy Stuttgartu.
          Troszke powyzej 100km.

          Ziutek sie chyba zgubil w tych tych wszystkich miastach w ktorych mieszka i byl ;)
          • basia553 Ziutek sie rozdrobnil!!! 14.07.04, 22:55
            Ziutek, zamelduj sie bo sie martwie o Ciebie!!!!!!
            Moze Cie w Calavasito w kiciu trzymaja? Slac Ci pomoc????
      • lucja7 Re: San Diego 15.07.04, 17:06
        Ertes, w la Jolla jest do zobaczenia NIEODWOLALNIE rezydencja mieszkan
        studenckich wybudowana przez Louisa Kahna, bo wiem ze masz serce
        architektonicznie wrazliwe. Symetryczna, nad potokiem, "uregulowanym" w
        momencie przeplywu przez rezydencje. Wiedz ze jest to cudo syntezy
        architektonicznej ktore zaznaczylo architekture 20go wieku.

        No ale w San Diego masz przeciez do zobaczenia ZOO!!! I to wcale nie sa kpiny.
        Ja osobiscie bylam bardzo sceptyczna, bo ZOO dla mnie to byly trzy bure ponure
        niedzwiedzie na Pradze, ale byc w San Diego bez zobaczenia ZOO to istny
        kryminal. jest naprawde znakomite i juz czekam za publiczne podziekowania za
        cynk!

        Znasz centrum, mowisz o tym nowym? Sa to architekci z Los Angeles,
        postmodernisci, uczniowie pierwszych (Venturi i Rauch), zapomnialam ich
        nazwiska. Stanelo to dzielo, zreszta bardzo, bardzo udane, z mnostwem motywow
        architektury meksykanskiej, na poczatku lat 80tych, w kilku fazach.

        Ale San Diego to rowniez, a moze glownie, okolice!!
        Spalam w hotelu gdzie mi dano do wpisania sie w ksiazke pamiatkowa i,
        przegladajac od poczatku widzialam wpisy najwiekszych aktorow i realizatorow
        krecacych filmy w okolicy i zatrzymujacy sie tam!! najznakomitszy wpis byl od
        Chaplina, pamietam jak dzis!!

        OH la la, taka podroz odbylabym teraz, natychmiast.

        lucja:))
        • tortugo Re: San Diego 15.07.04, 17:56
          w takim razie
        • tortugo Re: San Diego 15.07.04, 17:58
          Na campusie UCSD nie do ominiecia jest tez biblioteka - nastepny cud
          architektury, ale to juz tak slynne, ze pewnie kazdy zainteresowany zna z
          pocztowek...?
          ~:O:=o
          • ertes Re: San Diego 15.07.04, 18:37
            Zapisuje wszystko :)

            W ZOO bylem i po raz kolejny sie rozczarowalem. Jest OK popatrzyc na Pandy czy
            Koala ale jednak zwierzeta w klatkach mnie przygnebiaja.
            • tortugo Re: San Diego 15.07.04, 19:48
              moze Wild Animal Park zamiast zoo? byles? calkiem coolaste miejsce.
              • ertes Re: San Diego 15.07.04, 19:53
                W tym nie bylem. Ale podobne jest niedaleko Toronto i tam bylem.
                We wrzesniu wybiore sie do Seaworld gdy syn wroci z Polski.
          • lucja7 Re: San Diego 15.07.04, 18:40
            Dokladnie jak piszesz, ale wiesz, zawsze jest roznica miedzy pocztowka a na
            zywo. Na pocztowce nie masz skali, ani tego "filmu obok", ktory wszystko
            zmienia.
            Mnie interesuje to porownanie.
            lucja:))
            • jutka1 Re: San Diego -- do Lucji... :) 15.07.04, 18:49
              lucja7 napisała:

              > Dokladnie jak piszesz, ale wiesz, zawsze jest roznica miedzy pocztowka a na
              > zywo. Na pocztowce nie masz skali, ani tego "filmu obok", ktory wszystko
              > zmienia.
              > Mnie interesuje to porownanie.
              *********
              Ales sie podlozyla moja duszko!!!
              No widzisz, a mnie na zywo nie chcesz zobaczyc!! No i co teraz?

              ;)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • tortugo Re: San Diego -- do Lucji... :) 15.07.04, 19:47
                no to pozostaje wam chyba tylko spotkanie w san diego, pod biblioteka
                UCSD ;))))))))) Ja moge przyniesc aparat :)))))))
                ~:O:=o
              • lucja7 Re: San Diego -- do Lucji... :) 15.07.04, 20:16
                Jutus, a ty to pocztowka? Albo inna fotografia?
                piesku jeden:))) do archiwow!!!!
                lucja7:))
                • jutka1 Re: San Diego -- do Lucji... :) 15.07.04, 20:32
                  lucja7 napisała:

                  > Jutus, a ty to pocztowka? Albo inna fotografia?
                  > piesku jeden:))) do archiwow!!!!
                  **********
                  ok piesek idzie z podkulonym ogonem do archiwuw..... nie wiem jakich archiwow,
                  ale jak pobiegam i powesze, to moze co znajde!! ;)))))))))))))))))))))))))
                  • lucja7 Re: San Diego -- do Lucji... :) 15.07.04, 20:35
                    Nie ty, zwrot do zarchiwowania przez Xurka!
                    lucja:))
                    • jutka1 Re: San Diego -- do Lucji... :) 15.07.04, 20:51
                      lucja7 napisała:

                      > Nie ty, zwrot do zarchiwowania przez Xurka!
                      > lucja:))
                      **********
                      Glab1 macha lapka, hahahaha :)))))))))))))

                      gdzie jest mru? J.:)
    • xurek ja was nie rozumiem :)))) 15.07.04, 09:40
      przeca Zolw napisal wyraznie, ze jest zapracowany, nie ma czasu na nic lacznie
      z awantura badz romansem a wy mu tu na tym watku, co sie czytac zobowiazal,
      piszecie i piszecie :)))). Jeszcze biedactwo przez was z pracy wyleci :))).
      Ja tu juz sie wiecej nie bede dopisywac, bo nie lubiem przeszkadzac :)))

      Xurek
    • tortugo Asortyment dnia :) 15.07.04, 17:52
      w sprawie notesika:

      Pisalem jeno, ze go posialem i bez niego nic nie pomne. Nie pomne nie tylko
      KTO, ale nawet CZY w ogole. Z tego zas NASZ szerlok wydedukowal, ze w notesiku
      byla pani B., przypominajac mi jednym tchem, ze szerloka tam nigdy nie bylo...
      A wszystko przez te skojarzenia!

      Elementary, my dear Watson ;))))))))

      w sprawach sapiacych rzulwiow:

      tortoisy w san diego zoo zawsze widze zajete tylko i wylacznie jednym. Nigdy
      nie widzialem ich jedzacych, ziewajacych, drapiacych sie po brzuchu, ani
      grajacych w kregle. Caly czas spedzaja na bzykaniu. Wyglada to majestatycznie,
      jakby w zwolnionym tempie, sapania nie slychac ale slychac jak ocieraja sie o
      siebie skorupska. Niewatpliwie stad TARLO hehe. Powinno sie to chyba zobaczyc
      na filmie z uzyciem time-lapse, coby wygladalo jak paczek kwiatka rozwijajacy
      sie w 5 sek :) W kazdym razie, wydaje mi sie ze foreplay jest bardzo duza
      czescia rytualu rzulwiowego kochania (z koniecznosci, biedactwa). O orgazmach
      bylo juz w innym watku, sorry. :))))))))))

      w sprawie san diego:

      Ertesie, czy ty sie tu wybierasz jako typowy turysta? Czy moze bardziej
      lubisz "inside scoop", rzeczy, ktorych nie ma w przewodnikach? Z twojego
      krotkiego w pisu wnioskuje, ze lubisz sie szwedac po okolicach. Wiec
      naturalnie polecam Point Loma (moja dzielnica), a jak juz tam, to nie do
      ominiecia jest Cabrillo national monument. To jest park na samym czubku tego
      polwyspu co zamyka San Diego harbor. (droga nr. 279 bodajze) Widok przepiekny
      z szosy wzdluz grzbietu polwyspu, no i z samego parku
      • ani-ta w takim razie... 15.07.04, 18:08
        MOJ ZOLW GWALCIL AKWARIUM!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        czujac sie lekko zniesmaczona...
        ide podumac na ten temat....



        a.:)

        P.S.
        ja rozumiem... wibrator/lalka dmuchana... ale AKWARIUM???!!!!!!!!!!!!!!!
        • tortugo Re: w takim razie... 15.07.04, 19:50
          u mojej kulezanki pod Seattle, renifer gwalcil skrzynke pocztowa :))))) sa
          zdjecia na dowod ihihihihihihihih
          :))))))))))))))
          ~:O:=o
          • ertes Re: w takim razie... 15.07.04, 19:55
            Widzialem te wielkie zolwie kopulujace w Toronto ZOO.
            Nie dosyc ze sie tarly to wydawaly dosc glosne jeki :)
            Calkiem smieszna scena.
            • tortugo Re: w takim razie... 16.07.04, 17:04
              qrna, ja chce obejrzc te jeczace! porno z dzwiekiem musi byc ;))
              ~:O:=o
      • ertes Re: Asortyment dnia :) 15.07.04, 18:41
        WOW! Dzieki. Nie wiem czy nie za duzo na jeden dziec ale na pewno dobry plan :)
        Email dostalem, odpisalem. Dzieki. Odezwe sie co by jakies piwsko wypic :)
      • lucja7 Re: Asortyment dnia :) 15.07.04, 18:44
        Cholera, z tymi restauracjami roznie bywa, juz tu kiedy pisalam.
        Ale zawsze przyjemnie czytac jak wiadomo o czym ktos pisze..
        lucja:))))
    • jutka1 Sznycel, czy juz cie na smierc zapracowali?! nxt 23.07.04, 21:34

      • tortugo Re: Sznycel, czy juz cie na smierc zapracowali?! 24.07.04, 03:01
        najpierw odpowiadam z gratulacjami za ten chwalebny numerek na moim wontku
        (przewidywalne!)
        :)))))))))))))))))
        a teraz se ponadganiam... w miare mozliwosci :)
        ~:O:=o
        • tortugo Re: Sznycel, czy juz cie na smierc zapracowali?! 24.07.04, 03:16
          aaa, kurrrna, nie ma co nadganiac :)))))))))
          no wiec tak:
          -ci faszysci w pracy zamkli mi dostep do szanownego foruma. Chyba sie boja, ze
          terminnow nie dotrzymam ;) albo po prostu zlosliwi. Jak sadzicie?
          ale swojo drogo, emejzing jest ile mozna zrobic jak sie nie czuje tej
          grawitacji foruma. bo musze przyznac jednak, zem nie napoleon. ewentualnie
          moge pic kawe przy pracy, to mnie jeszcze tak nie rozprasza, ale kanapka to juz
          za duzo :( prymityw jestem, jak na gada przystalo. acha, zgadnijcie co?!
          prawdziwa rewela!!! pisze z domu! deeeee-spe-raaado (why don't you come to yer
          senses?) no bo tak jakos, nie chcialem was opuscic bez slowa. znaczy wcale
          opuscic nie chcialem, wiec dowod musze dac, ze nie opuscilem. nie wiem jak z
          tym dalej bedzie, ale juz szukam innej pracy, bo w tej nic mi juz nie
          pozostalo, jak pracowac. i nawet perspektywa sukcesow na polu zawodowym (bo ja
          regularnie takowez odnosze jak sie jeno ciut zaaplikuje) nie rekompensuje mi
          bezforumowosci, bezforumowictwa, nieforemnosci, czy chuj tam wie, ale wiadomo o
          co mu chodzi, jedszcze ledwie, bo goraczka juz z ekranika bije jak go czytam,
          jek ten biedak musi cierpiec, szczesliwie juz niedlugo. bo wlasnie zaschlo mi
          w butelce, a jak stad wstane po nastepna, to juz nie wroce, oooo nie.
          WETERYNARZA, WETERYNARZA!!
          :))))))))))))))))))))))))))))
          ~:O:=o
          PiEs: gdybym nie mial uszu, smialbym sie do was dookola glowy. a tak...
          :)
          (:
          :)
          (:
          :)
          (:
          PiPiEs: ide sie puscic :)))))
          • tortugo Re: Sznycel, czy juz cie na smierc zapracowali?! 24.07.04, 03:17
            ertes, przyjezdzasz w koncu czy nie? bo mi sie tu goscie na leb zwalajo i
            musze sie znowu kalendarzowo gimnastykowac.
            • ertes Re: Sznycel, czy juz cie na smierc zapracowali?! 24.07.04, 04:02
              Niestety nie. Z przyczyn niezaleznych musze odlozyc :(
              Ale co sie odwlecze...
        • jutka1 69 oraz apel do kumatych kolegow 26.07.04, 12:11
          tortugo napisał:

          > najpierw odpowiadam z gratulacjami za ten chwalebny numerek na moim wontku
          > (przewidywalne!)
          > :)))))))))))))))))
          ***********
          Bylam jakos dziwnie spokojna, ze zauwazysz... i docenisz...... ;))))))))))

          I w ogole co to za historia z blokowaniem foruma, dlaczego i jak mozna takich
          czynow sie dopuszczac, i co mozna z tym zrobic???!!!!!

          Apeluje do wspolforumowiczow kumatych komputerowo, zeby Sznyclowi pomogli
          obejsc blokade. Mozecie se na privie mailowac, byleby rezultaty byly, czyli
          byleby Sznycel ich przechytrzyl!!! Please please please, pretty please with a
          cherry on top.... :-)

          PS> Sznycelku, nalezy sie 1 euro 23 centy, cennik letni. :)
          • tortugo Re: 69 oraz apel do kumatych kolegow 27.07.04, 05:57
            jutka1 napisała:

            > Bylam jakos dziwnie spokojna, ze zauwazysz... i docenisz...... ;))))))))))

            no a jakze by nie... nie moglem cie zawiesc, ja juz czuje takie wiezi miedzy
            nami ;)))))
            >
            > Apeluje do wspolforumowiczow kumatych komputerowo, zeby Sznyclowi pomogli
            > obejsc blokade. Mozecie se na privie mailowac, byleby rezultaty byly, czyli
            > byleby Sznycel ich przechytrzyl!!! Please please please, pretty please with
            a cherry on top.... :-)

            Cherry? (odpuszcze sobie) ;)))))))))))

            Alors, enfants de la Patrie! Kupom! Wyzwolic rzulwia! Ale tak naprawde, to ja
            sie ich boje, znaczy o tyle, o ile zalezy mi na tej pracy (no, troche
            zalezy...;) Ale nic. Skrobne tu i tam cos czasem, a w miedzyczasie znajde
            jeszcze lepszo prace i tako, co to nie jest big brother na steroidach.

            Chyba ze zorganizujesz jakas zrzutke, cobym nie musial harowac, jeno caly dzien
            bzdety pisac na forumie? Princessy z reguly dobre w takich akcjach
            charytatywnych, szczegolnie dla zwierzakow :))))))))

            moze jak busza wykopiemy z lajthausu to sie zmieni koniunktura ;)
            kochom :))))))
            ~:O:=o
            • jutka1 Re: 69 oraz apel do kumatych kolegow 27.07.04, 08:32
              tortugo napisał:

              > no a jakze by nie... nie moglem cie zawiesc, ja juz czuje takie wiezi miedzy
              > nami ;)))))
              **********
              Sznycelku, uwazaj na narzeczona, ona z reguly udaje cool, ale to tylko poza:
              bacznie obserwuje i jesli ktos nie daj Bog cos tam do mnie tenteges
              • tortugo Re: 69 oraz apel do kumatych kolegow 30.07.04, 03:43

                > PS. Innych nie czytasz wontkow, to Ci donosze, ze dzis lecem do Zoltego Domu.
                > Tam mam przenosne jabluszko i bede na linii.

                oj jak to fajnie brzmi, zolty dom. mam u siebie taki obrazek, wiec to jest
                moje wyobrazenie twojego zoltego domu :))))))))) zapewne podobnie tam
                nastrojowo... moj lekko krzywawy, a la Matisse, i bardzo prosty, pietrowy a pod
                dachem pewnie strych. I widac, ze dawno nie malowany. Z boku pol plotu i
                zardzewialy plug czy cos tam, zarosniete chwastem. A twoj? :))

                Acha, zaraz domaluje ceglany piec ;)))))

                buzka
                ~:O:=o

                PiEs. Pozdrowienia dla narzeczonej ;)))))))))))))))))
                • ertes Re: 69 oraz apel do kumatych kolegow 30.07.04, 04:27
                  Wstepne plany sa ze w nastepny weekend zawitam do San Diego.
                  • tortugo Re: 69 oraz apel do kumatych kolegow 31.07.04, 01:43
                    dzwonic! ma numery, jo? :))))
                • jutka1 Re: 69 oraz apel do kumatych kolegow 30.07.04, 10:38
                  tortugo napisał:

                  > oj jak to fajnie brzmi, zolty dom. mam u siebie taki obrazek, wiec to jest
                  > moje wyobrazenie twojego zoltego domu :))))))))) zapewne podobnie tam
                  > nastrojowo... moj lekko krzywawy, a la Matisse, i bardzo prosty, pietrowy a pod
                  > dachem pewnie strych. I widac, ze dawno nie malowany. Z boku pol plotu i
                  > zardzewialy plug czy cos tam, zarosniete chwastem. A twoj? :))
                  *********
                  Oprocz plugu i farby wszystko sie zgadza... Piec domaluj jak juz go bede miec, czego do
                  przyszlego roku nie przewiduje :-)

                  > PiEs. Pozdrowienia dla narzeczonej ;)))))))))))))))))
                  *********
                  Dziekuje w imieniu narzeczonej i nie omieszkam przekazac :))))))

                  PiEs: wlasnie siadla elektryka, wiec dom zamarl. czekam az sie ktos zlituje i naprawi.... :-(
                  • tortugo Re: 69 oraz apel do kumatych kolegow 31.07.04, 01:48
                    kiedys ci opowiem co komuchy zrobily z naszym dworkiem... :(((

                    > Piec domaluj jak juz go bede miec,
                    > czego do
                    > przyszlego roku nie przewiduje :-)

                    a niewiadomo. jak sie zjawi jakis twardziel z rusztem (i ceglami)... ;)))))
                    >
                    > PiEs: wlasnie siadla elektryka, wiec dom zamarl. czekam az sie ktos zlituje i
                    n
                    > aprawi.... :-(

                    chlopa ci potrzeba ;)))))))

                    buzka
                    ~:O:=o
















                    • jutka1 awarie i inne..... 31.07.04, 10:35
                      tortugo napisał:

                      > > Piec domaluj jak juz go bede miec,
                      > > czego do
                      > > przyszlego roku nie przewiduje :-)
                      >
                      > a niewiadomo. jak sie zjawi jakis twardziel z rusztem (i ceglami)... ;)))))
                      ********
                      nie zjawi sie. :-)

                      > > PiEs: wlasnie siadla elektryka, wiec dom zamarl. czekam az sie ktos zlituje i
                      > naprawi.... :-(
                      >
                      > chlopa ci potrzeba ;)))))))
                      ********
                      Sznycel!!! Co ma chlop do braku elektrycznosci w calej wsi??? Wszystkich ma obskoczyc?? ;-)
                      Ja nie lubie sie dzielic.... ;-))))))))))))))
                      cmok. J.:)
                      • don2 Re: awarie i inne..... 31.07.04, 10:41
                        Wlasciwie Torturo ma racje,kazdy powinien napisac o tym co komuna zrobila z
                        jego dworkiem,palacykiem lub co najmnej chata pastucha dworskiego.juz nie moge
                        sie doczekac pierwszych opowiesci !!
                        • tortugo Re: awarie i inne..... 01.08.04, 05:48
                          kiss my ass, sourgrapes :))))))))))))))))
                          • tortugo dnia nastepnego... 01.08.04, 23:49
                            • tortugo Re: dnia nastepnego... 01.08.04, 23:59
                              przepraszam za brzydkie wyrazenie, wiem, ze sprowokowalem te twoja wypowiedz,
                              Donie. nie chcialem draznic zapowiedzia opowiesci o MOIM dworku co go
                              komuchy... (no, ale znowu mnie ponosi)
                              ;))))))))))))
                              ~:O:=o

                              PiEs. caluj kogo chcesz gdzie chcesz, ale nie mnie :)))
                              • jutka1 Re: dnia nastepnego... 02.08.04, 00:16
                                a do mnie NIC?????

                                buuuu
                                ja tu sie z gumna modemem, psy dupami szczekaja, bociany klak klak, pomaranczowy ksiezyc
                                w poswiacie z bombowca, a Sznycel wpada i pisze co. Ech.

                                Ide sie po wsi przejechac na harleju, ot co. Wot.
                                :-(
                                • tortugo Re: dnia nastepnego... 04.08.04, 02:09
                                  jutka1 napisała:

                                  > a do mnie NIC?????
                                  >
                                  > buuuu

                                  no bo mnie ten zgryzliwy zbil z pantalyku. Przepraszam, dalem plame. wywab
                                  mnie na schody i spierz po mordzie ;))))

                                  a najsmieszniejsze, ze to wszystko nieporozumienie, bo mi sie kliklo i wyszedl
                                  DWOREK, a chodzilo o WOREK :(

                                  > [...] psy dupami szczekaja, bociany klak klak, pomaranczow
                                  > y ksiezyc
                                  > w poswiacie z bombowca, [...]

                                  ty jestes jednak debesciocha jesli chodzi o malowanie nastroju...
                                  echhhhhhhhh ....:))))))) a bociany czym klak klak?
                                  >
                                  > Ide sie po wsi przejechac na harleju, ot co. Wot.
                                  > :-(
                                  taa, na harleyu najlepiej sie poluje na elektrykow ;)))))))))))))
                                  powodzenia!

                                  BUUUUZI z mlaskiem :)
                                  ~:O:=o

                                  • jutka1 Re: dnia nastepnego... 04.08.04, 17:55
                                    tortugo napisał:

                                    > no bo mnie ten zgryzliwy zbil z pantalyku. Przepraszam, dalem plame. wywab
                                    > mnie na schody i spierz po mordzie ;))))
                                    **********
                                    Nie kus diable!!!!! :))))))))

                                    > a najsmieszniejsze, ze to wszystko nieporozumienie, bo mi sie kliklo i wyszedl
                                    > DWOREK, a chodzilo o WOREK :(
                                    **********
                                    sznycelku, nieporozumienia sie zdarzaja, nie penkaj ortzam, masz wybaczone ode mnie. :-))
                                    Nio.

                                    > ty jestes jednak debesciocha jesli chodzi o malowanie nastroju...
                                    > echhhhhhhhh ....:))))))) a bociany czym klak klak?
                                    ***********
                                    eeee tam, tak se tylko popierdalalam opisujonc ortzam heimatowe samotne noce... ;-) (pardon,
                                    pardon, pardon.... ;-)
                                    jak to czym bociany klak klak??? !! Klakierami! znaczysia klaksonami! znaczysia DZIOBOMA! :))))

                                    > > Ide sie po wsi przejechac na harleju, ot co. Wot.
                                    > > :-(
                                    > taa, na harleyu najlepiej sie poluje na elektrykow ;)))))))))))))
                                    > powodzenia!
                                    **********
                                    tez cos! Elektryka znam i nie jest w moim typie, poza tym stan cywilny nie taki co cza ;-)
                                    Na harleyu siem poluje na muszki ;-) na zembach ortzam ;-)

                                    > BUUUUZI z mlaskiem :)
                                    **********
                                    UWAGA NA NARZECZONA!!!!!
                                    Ona czuwa - nawet jesli nie pisze... ;-)))))))))))))))

                                    Cmoki klak-klak, ide cak-cak warzywa na salatke, a potem balanga!!! :-)
                                    Disclaimer: jesli po 23:00 napisze cos nie tak, to, no ten... tego.... spozycie bylo znaczysia
                                    ;)))))))

                                    Kolo gospodyn wiejskich :-)
                                    - sluchajace Alexandra Leaving i "and when the hunger for your touch rises from the hunger,
                                    you whisper you have loved enough - now let me be the lover" (track 8), z 10 New Songs
                                    Cohena.

                                    PS. Zakwitaja gladiole, znaczysia mieczyki, biale, pomaranczowe i czerwono-purpurowe...
                                    Echhhhh. Pieknie jest.... :)))))))))))))
                                    • tortugo Re: dnia nastepnego... 05.08.04, 00:33
                                      jutka1 napisała:

                                      > **********
                                      > UWAGA NA NARZECZONA!!!!!
                                      > Ona czuwa - nawet jesli nie pisze... ;-)))))))))))))))
                                      >
                                      ja jom prowokejszyn i prowokejszyn, ale ona dobra, nie daje sie :)))) a tobie
                                      sie dostaje?? :))))))))))

                                      a suchaj, skond ten nowy podpis, zabka? bom przegapil... mozesz mnie skierowac
                                      do tego wontka o twoich podpisach, jesli tam jest :))))))))

                                      cmok-cmok, mlask-mlask i trzask :)
                                      ~:O:=o
                                      • lucja7 Re: dnia nastepnego... 05.08.04, 09:31
                                        Bonjour toi:))

                                        pewnie ze uwazam, ale w sumie duzy luz.

                                        Tortugo, nie zauwazyles ze jutka rwie bociany u sasiada? Mnie sie wydaje ze gra
                                        grubo, bo tu chodzi o zycie, ale coz, jak ktos uparty.
                                        Nie jestem jednak pewna, czy bociany tak naprawde uwielbiaja zabki?

                                        lucja:)

                                        • jutka1 Re: dnia nastepnego... -- do Mru :-) 05.08.04, 12:20
                                          lucja7 napisała:

                                          > Bonjour toi:))
                                          >
                                          > pewnie ze uwazam, ale w sumie duzy luz.
                                          >
                                          > Tortugo, nie zauwazyles ze jutka rwie bociany u sasiada? Mnie sie wydaje ze gra
                                          > grubo, bo tu chodzi o zycie, ale coz, jak ktos uparty.
                                          > Nie jestem jednak pewna, czy bociany tak naprawde uwielbiaja zabki?
                                          *********
                                          gra slowek ladna. :-) zauwazylam :-)

                                          kurdebalans, jak juz bociany nie uwielbiaja zabek, to kto???? ja sie pytam???
                                          ooooo.... juz wiem - Chrancuzy tez. Tyle, ze tylko uda, reszte wyrzucaja chyba, to ja pas. Nie
                                          bedzie Chrancuz pluc mi w twarz i nog mi odrywac, o nie!!!!!

                                          Sznycla przepraszam za prywate ;-)))))))))))

                                          mrumru
                                          Jutencja ;-)))
                                      • jutka1 Re: dnia nastepnego... 05.08.04, 10:09
                                        tortugo napisał:

                                        > ja jom prowokejszyn i prowokejszyn, ale ona dobra, nie daje sie :)))) a tobie sie dostaje??
                                        :))))))))))
                                        *********
                                        nieeeee...... Mru sie nie daje sprowokowac, nawet mnie :))))))
                                        nic mi sie nie dostaje, bo patrz wyzej... ;-) poza tym narzeczona pazury wyciaga rzadko, ale
                                        wtedy syczy i pisze "uwaga!"... bardzo mnie te rzadkie wyrazy zazdrosci ciesza ;-)))))))))))))

                                        > a suchaj, skond ten nowy podpis, zabka? bom przegapil... mozesz mnie skierowac
                                        > tego wontka o twoich podpisach, jesli tam jest :))))))))
                                        **********
                                        wszystkiemu winienstarypierdola, ktory na jakims watku zwrocil sie do mnie per: zabko. nigdy
                                        wczesniej nikt tak do mnie nie mowil, wiec natychmiast zabralam do sygnaturki :))))))) A
                                        poniewaz juz mialam w drugiej linijce cmok cmok w cyrylicy (ktorego teraz nie widac, bo
                                        makowka nie uznaje), to sobie dolozylam "skok, skok" do rymu. ;-))))))))

                                        > cmok-cmok, mlask-mlask i trzask :)
                                        *********
                                        uwazaj, bo Mru sie wscieknie!!!
                                        a to "trzask" to co? Narzeczona ciebie torepkom bezlep? ;-)

                                        J. :-)
                                        • tortugo Re: dnia nastepnego... 10.08.04, 06:46
                                          jutka1 napisała:

                                          >Mru sie nie daje sprowokowac, nawet mnie :))))))

                                          ale ona fajna, twoja Mru, do mnie napisala po francusku! :)))) czy myslisz, ze
                                          jak zignoruje to moze da sie sprowokejszyn? musisz mi tu pomoc, bo wrodzona
                                          uprzejmosc nakazuje... ;)))))))

                                          >nic mi sie nie dostaje, bo patrz wyzej... ;-) poza tym narzeczona pazury wycia
                                          > ga rzadko, ale
                                          > wtedy syczy i pisze "uwaga!"... bardzo mnie te rzadkie wyrazy zazdrosci
                                          ciesza
                                          > ;-)))))))))))))
                                          no jasne, znaczy ze kocha :))))))))))))))))))
                                          >

                                          > uwazaj, bo Mru sie wscieknie!!!
                                          > a to "trzask" to co? Narzeczona ciebie torepkom bezlep? ;-)
                                          >
                                          nieee, trzask to na schodach ;))))) a narzeczona niech sie domysla, co trzaslo
                                          (i tu przestaje snuc przypuszczenia, bo na debila wyjde;))))))))))))))))

                                          kocham cie miloscia bratersko :))))))
                                          ~:O:=o
                                          • jutka1 Re: dnia nastepnego. - rodzina sie powieksza! :-)) 10.08.04, 18:53
                                            tortugo napisał:

                                            > ale ona fajna, twoja Mru, do mnie napisala po francusku! :)))) czy myslisz, ze
                                            > jak zignoruje to moze da sie sprowokejszyn? musisz mi tu pomoc, bo wrodzona
                                            > uprzejmosc nakazuje... ;)))))))
                                            **********
                                            Hon, zignorowanie mojej Mru tez nie sprowokuje. Mru nieprowokowalna jest :-))))))))

                                            > kocham cie miloscia bratersko :))))))
                                            *********
                                            ooooo :-))))))
                                            SiDzej i siestra sie tez uciesza z powiekszenia rodzenstwa!!!!

                                            Cmok z mlaskiem, braciszku ;-)))))))
                                            (cycat z Jutki AD 2004 chyba: "czy uprawianie kazirodztwa to u was jest rodzinne?" ;-) - chyba
                                            do anity )
    • ertes San Diego 06.08.04, 02:25
      Plan jest ze bede w sobote. Odezwe sie z Fish Market kolo poludnia albo wczesnym
      popoludniem.
      • ertes Re: San Diego - Dziekuje 08.08.04, 16:29
        Dziekuje Tortugo za wskazowki co do trasy wycieczki.
        Jak rowniez za mile spotkanie i piwo :)

        San Diego jest pieknym miastem ale dojechac tam a potem wrocic stawia wyzwanie
        nerwom. Ta autostrada powinna miec z 8 pasow a nie zaledwie 4 czy 5.
        • tortugo Re: San Diego - Dziekuje 10.08.04, 06:39
          ertes napisał:

          > Jak rowniez za mile spotkanie i piwo :)
          >
          cala przyjemnosc po mojej stronie :))) strasznie fajnie udajesz foke po jednym
          piwie :))))))))))

          > San Diego jest pieknym miastem ale dojechac tam a potem wrocic stawia wyzwanie
          > nerwom. Ta autostrada powinna miec z 8 pasow a nie zaledwie 4 czy 5.

          a to fakt. mam nadzieje, ze nie zszargales tygodniowego zapasu ;))) i ze, mimo
          wszystko, warto bylo :)))))) byliscie na Cabrillo? i jeszcze gdzie??

          pozdrowka
          ~:O:=o
          • ertes Re: San Diego - Dziekuje 10.08.04, 18:22
            Zjedlismy pyszne fish and chips. W Cabrillo spedzilismy troche czasu lazac tu i
            tam. Widok jest niesamowity. Pogoda tez dopisala.
            Zdecydowanie udany wycieczka.
    • jutka1 SZNYCEL !!!!!!!!!! 19.08.04, 15:08
      Rzulwiu, czarna dziura cie wciagnela czycus????

      Donosze uprzejmie, ze:
      - robie niniejszym wpis nr 100, wiec moze zalozysz odcinek 2 jedynego wontka cogo bedziesz
      czytac na razie? .. :-)
      - na urlopie bz. tzn. dolce farniente, czas dla siebie, czas dla rodziny i przyjaciol, czytam, pisze,
      mysle, nie-mysle, bez-mysle, jednym slowem - dawno juz nie mialam tak spokojnych 3
      tygodni.
      - rozmilowalam sie w chilijskim chardonnay - ja!! koneser czerwonego!!! do tej pory jedynym
      bialym winem, od ktorego nie bolala mnie glowa, byl slowenski Zelen, nie do dostania tutaj
      niestety.. a teraz niespodziewajka :-))))))))))
      - obzeram sie poziomkami.. bobu juz nie ma.. kukurydza owszem..
      - mam pomysl na piec letni, wiosna bede szukac speca coby mi to zbudowal
      - wisteria czyli glicynia sie przyjela!! za 3-4 lata powinna zakwitnac.

      I tyle. Jak widac w moim zyciu dzieje sie niezmiernie duzo ;-))))))))))))

      Wylaz z tej czarnej dziury, bo jak nie, to odpelznem za sedes i bendem siem domestosem
      polewac az sczeznem! :-)

      Ruda z wioski :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka