Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 255 :-)))

21.04.14, 18:57
Otwieram, bo się przelało. :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Dzisiejsze wpisy :-) 21.04.14, 19:00

      • Re: O pierdułach
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 255 :-))) 21.04.14, 19:04
      o kurcze, nie zauwazylam otwarcia i wpisalam sie na starych smieciach:((
      • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 255 :-))) 21.04.14, 19:20
        Ewciu, Twoja laka przepiekna. Taka soczysta i rozkwiecona. Jak Ci mówilam, obstawiam kaczence. Zobacz ile ich odmian:
        fotoforum.gazeta.pl/a/40992.html
        Powiedz Twojemu magikowi, zeby Ci sciagnal WhatsApp do Twojego galaxy.
        To calkowicie bezplatny i natychmiastowy messager, bardzo latwy w obsludze i mozna zalaczac fotki. Pozyteczne dla kogos kto nie fejsbukuje :-)
        Tu u mnie chyba wszyscy maja wassapy (whatsApp czyli aplikacja co slychac?) i ja naprawde duzo korzystam.
        • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 255 :-))) 21.04.14, 20:14
          mam, Bluesie, mam! I nawet tu pytalam czy ktos nie ma. Ciekawe ze Ciebie mam w kontaktach, a W.A. Cie nie sciagnal. Musze sprawdzic dlaczego. Tez bardzo lubie, wysylam za friko zdjecia do Stanow:)) A teraz ide ogladac Twoje kaczence:)
        • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 255 :-))) 21.04.14, 20:19
          oj, masz racje. Dziesiatki odmian. A wiec jednak ktorys rodzaj kaczencow...Wolalabym, zeby mialy swoja nazwe:)
    • blues28 Wtorek poswiateczny 22.04.14, 08:20
      Znaczy nie u mnie, bo ja juz zapomnialam o swietach :-)
      Dzien wstaje chlodny ale sloneczny co sie bardzo chwali po wczorajszych deszczach.
      Trzeba sie cieplo ubrac, a ja juz wiele rzeczy pieknie wypranych i odprasowanych odlozylam do szafy. Zal wyciagac :-)

      Dzis dzien administracyjny na co wczesniej czasu i zdrowia mi brakowalo, wiec latanie a to do banku, a to do przychodni, zeby odkrecic zamotanie przez administracje.
      No i powaznie rozejrzec sie za nowa lodówka. Ma byc pojemna, oszczedna, ekologiczna, trwala, ciekawe z jakiej kasy wyskocze? Trzeba sprawdzic opcje.

      Milego dnia!
      • jutka1 Re: Wtorek poswiateczny 22.04.14, 09:31
        No, ja też ruszam dzisiaj poświatecznie z kopyta, i też mam trochę administracyjnych upierdliwości do załatwienia.
        Za oknem szarość, zapowiadają deszcze do soboty. :-( Jeśli prognoza się sprawdzi, to nici z piątkowego ogniska. :-( Zobaczymy, obadamy.
        Oddalam się więc do robót biurwokratycznych. :-)
        Miłego dnia. :-)
        • maria421 Re: Wtorek poswiateczny 22.04.14, 11:11
          Tu tez za oknem szarosc, od samego rana mam duzo roboty, ale do poludnia sie wyrobie.

          Milego dnia!
          • ewa553 Re: Wtorek poswiateczny 22.04.14, 13:18
            a mnie gonia terminy, a tyle jeszcze mam do zalatwienia przed tygodniem w Polsce! Zaczynam byc nerwowa. ale moze jakos wyrobie???
    • luiza-w-ogrodzie Poswiatecznie... 22.04.14, 21:48
      Dzisiaj odprowadzilam na lotnisko syna i synowa, ktorzy przyjechali do Poznania przed Swietami. Swieta w objazdach poza Poznaniem, u kuzynow jednych drugich i trzecich, ze wspanialym, swiatecznym jedzeniem (w tym smaki dziecinstwa - ciasta i sosy wedlug tradycyjnych przepisow mojej ukochanej Cioci-Babci!). Nasmialam sie do wypeku a po paru kielichach doszlismy do wniosku ze musze zrobic rozpiske turnusow na 2015, bo tylu bylo chetnych na odwiedzenie Sydney ;) A najadlam sie tak, ze malo sie nie rozpuknelam.

      Przedtem latalam zalatwiajac rozne sprawy administracyjne i wyglada na to ze pod koniec maja zostane dumna posiadaczka dowodu osobistego. Chcialam wyrobic sobie polski paszport, ale zeby to zrobic trzeba miec wazny polski dowod tozsamosci (moj przeterminowany paszport nie liczy sie jako taki). Zas aby otrzymac dowod osobisty, trzeba bylo udowodnic ze jestem obywatelka polska, w ktorym to celu Wojewoda Poznanski konsultowal sie z konsulatem w Sydney. Na szczescie z powodzeniem.

      Poza tym troche popracowalam na dzialce Mamy, kupilam bilety lotnicze oraz hotele w Barcelonie i Madrycie, poumawialam sie z roznymi znajomymi i widze, ze moj czas sie kurczy. W piatek zwalam sie do Jutki, w niedziele przylatuje moja siostra, za dwa tygodnie wyruszam do Hiszpanii, za trzy tygodnie do Anglii.

      Przerzucam domowe dokumenty, dowiaduje sie roznych historii rodzinnych i ciesze piekna, sloneczna wiosna. Choc podobno ma sie zrobic zimno.

      Czego Wam nie zycze, serdecznie pozdrawiajac

      Luiza-Dziko-Zalatana
      Forum AUSTRALIA
      • jutka1 Re: Poswiatecznie... 22.04.14, 22:20
        Tjaaa... Ciepło etc.? Dooopa blada, my lady. Zimno jak nie wiem. Pada deszcz. Nici z ogniska. Eeeeeeeeeee... :-(
        Nic to, damy radę, pobiesiadujemy pod dachem i już.
        Straszliwie się cieszę na ten impromptu sabat czarownic (bo 2 tygodnie temu nawet nie było go w planach). :-))) Pokój gościnny i łazienka przygotowane, kołdry/poduszki/prześcieradła/ręczniki takoż, w czwartek będę pichcić, a jutro odwalę pozostałe biurwokratyczne upierdliwości, coby mieć dla Was czas i mózg. :-)

        A tak w ogóle, to Basieńka wykrakała! Dzisiaj szwagier zadzwonił, że te rośliny, o których od kilku tygodni gadaliśmy, przywiezie jutro wieczorem. Hahaha. Luiza przyjedzie i zasadzi. :-))) Biorąc pod uwagę tawułe, co ją zasadziła X lat temu, to się przyjmą i będą rosły że hohoho. :-)
        • iwannabesedated Re: Poswiatecznie... 23.04.14, 00:34
          Aaaaaaa! AAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!

          hahahaha!

          ... i o!
          • maria421 Re: Poswiatecznie... 23.04.14, 08:11
            Beda jakies fotki z tego sabatu u Jutki?
            Bawcie sie dobrze, dziewczyny:-)

            Tu poza mgla nic nowego.

            Milego dnia.
            • ewa553 Re: Poswiatecznie... 23.04.14, 08:54
              tez by mnie jakies fotki ucieszyly:)
              A poniewaz mieszkam w innym kraju jak Maria, to mnie obudzilo bajeczne slonce i 18 stopni. Bedzie goracy dzien w kazdym tego slowa znaczeniu...
            • jutka1 Re: Poswiatecznie... 23.04.14, 09:28
              Czy będą fotki to zależy od tego, czy będziemy się czuły fotogeniczne. ;-)))))

              U nas też była mgła. Jak wstałam o szóstej, to końca ogrodu nie było widać.

              Kontynuuję motanie się z biurwokracjami. Grrr...
              No nic. Ryjem do przodu.

              Miłego dnia :-)
        • luiza-w-ogrodzie Przed sabatem 23.04.14, 19:12
          Jutka, Ty tam za duzo nie pierz i nie pichc, mnie wystarczy kilka jablek i kasza gryczana, zreszta przywioze wlasny prowiant. Masz byc w pelni sil fizycznych i umyslowych a nie wiednac jak zaharowana kuchta. Parmigiani Refggiani czy jakostam kupilam wedle rozkazu.

          A ze rosliny przyszly na czas dla mnie do posadzenia? Wcale mnie to nie dziwi, rosliny chodza za mna po obydwu polkulach globu ;)

          Ide odsapnac. Wlasnie wrocilam z calodziennych zakupow z Mama i obiadu. Kupilam tez bilety do Wroclawia na wiadomy dzien i czas. Teraz bede rozszyfrowywac hiszpanska strone internetowa polaczen kolejowych Barcelona-Madryt. Skurczybyki nie wszystkie opcje maja dostepne na angielskiej wersji strony!

          Luiza-w-Ogrodzie
          Forum AUSTRALIA
          • blues28 Re: Przed sabatem 24.04.14, 08:48
            Lu, moze w czyms pomóc?
            Mi ciagle wyskakuja oferty ale fakt, po hiszpansku.
            www.viajeselcorteingles.es/trenes/renfe/Tren?ACCION=LISTADOTRENESMULTI
            Chocby ta wlasnie.

            Brzydki, deszczowy dzien, a ja zalapalam jakies ohydne przeziebienie i juz mam, jak ten Warynski, pluca wyplute. Charcze, kicham, okropnosc.
            Dzis tylko do apteki i po warzywa na zupe ala rosól.

            Na dodatek komp chyba zalapal wirusa bo bardzo wolno chodzi. Avast nic nie znalazl, spybot tez nie, czyzby do lecznicy trzeba. Kazda strona otwiera sie z ociaganiem, a forum to juz prawie wcale.

            No ale wam milego dnia i weekendu sabackiego zycze!
            • jutka1 Re: Przed sabatem 24.04.14, 08:54
              Bluesie, a wyczyściłaś kompa z ciasteczek?
              Kuruj się!
              • ewa553 Re: Przed sabatem 24.04.14, 09:10
                a zrobilas bluesie cos, co sie po niemiecku nazywa "defragmentierung"?
                • blues28 Re: Przed sabatem 24.04.14, 09:53
                  Basienku, defragmentaryzacji to ja robic nie umiem. Jam zwykly uzytkownik jeno :-)
                  Przegonilam cleanera i jest kapke lepiej, ale tylko kapke. Niemniej, dzieki Jut :-)
                  • maria421 Blues 24.04.14, 10:10
                    tu masz wskazowki jak robic defragmentacje :

                    www.jak-to-zrobic.pl/index.php/a/3/b/7/c/37/d/104/id/292
                    • blues28 Re: Blues 24.04.14, 12:19
                      Marysiu, dzieki stokrotne! Jest to w moim zasiegu :-)
                      Troche sie boje, ze zdefragmentaryzuje to co nie trzeba, ale spróbuje :-)
            • luiza-w-ogrodzie Bluesie, bylabym bardzo wdzieczna 24.04.14, 10:58
              Bluesie, bylabym bardzo wdzieczna za pomoc w znalezieniu biletu z BAR do MAD. Szczegoly posle na priva.

              Wyplute pluca brzmia powaznie, szczegolnie w zestawieniu z Warynskim ;) Nie zazdroszcze. Zycze Tobie, zeby rosol blyskawicznie pomogl.

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie
              Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
              • blues28 Re: Bluesie, bylabym bardzo wdzieczna 24.04.14, 12:15
                Dawaj na priva kiedy i jak najbardziej Ci pasuje i bede szukac. Mi wyskakuja AVE (tylko AVE wchodzi w rachube, bo jest superszybki, normalne pociagi wolka sie po 8-9 godzin) z korzystnymi cenami od róznych providerów, wiec no problem.
                Tymczasem bawcie sie dobrze kolo Wrocka ;-)
                • luiza-w-ogrodzie Re: Bluesie, bylabym bardzo wdzieczna 24.04.14, 16:55
                  Bluesie, masz ptoka na privie ;)

                  Luiza-w-Ogrodzie
                  .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
                  Jak gadać z królikami
            • roseanne Re: Przed sabatem 24.04.14, 15:54
              zdrowiej :)

              fluidy przesylam
          • jutka1 Re: Przed sabatem 24.04.14, 08:53
            No dobra, to jeśli przywozisz własną wałówę, to okrajam nieco zaplanowane menu. :-)
            Już czekam. :-)
    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 255 :-))) 23.04.14, 10:38
      Na FB opublikowalam ten link :

      www.focus.de/familie/studium/computa-studierx-m-n-obskure-sprachregeln-gegen-diskriminierung-an-berliner-uni_id_3789939.html
      Szkoda ze tutaj tylko Ewa moze go przeczytac, wiec w skrocie powiem ze chodzi o genderowe szalenstwo na znanym i szanowanym Humboldt Universität Berlin.
      Szalenstwo polega na utworzeniu feministycznej nowomowy, jako ze dotychczasowy jezyk niemiecki z tymi wszystkimi meskimi koncowkami "er" byl dyskryminujacy dla kobiet.
      I tak na przyklad slowo "Drucker" (drukarka) ma sie zmienic na slowo "Drucka" a "Computer" na "Computa"

      Zauwazcie ze w Niemczech to genderowe szalenstwo nie jest zwalczane przez jakiegos tam ksiedza Oko, lecz przez jeden z najbardziej poczytnych periodykow ktorego nie mozna podejrzewac o infiltracje przez kler i konserwe :-)
    • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 255 :-))) 23.04.14, 12:08
      U nas nadal, jak i w VT, ni cienia zieleniny.
      Dzis jednak zrobilem sobie o swicie kawe z papierosem na balkonie i tam az grucha, klaska i gwizdze od ptasich treli. Paki na drzewach coraz pelniejsze i czuje, ze w tym tygodniu wreszcie pekna. Niechze.
      • maria421 Czwartek 24.04.14, 10:12
        sloneczny i dosyc cieply, choc zapowiadaja burze. Moze po poludniu zrobie cos w ogrodku. Trawa juz urosla wysoka, ale pan od koszenia nie ma czasu zeby przyjsc i skosic.

        Milego dnia!
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek (nadal przed sabatem) 24.04.14, 11:07
      W Poznaniu jest pochmurno, chlodno i wilgotno, w nocy popadywalo. Mama pojechala tylko zajrzec na dzialke i wroci nastepnym autobusem. Natomiast w Sydney 26 stopni, slonce, ewidentnie sezon grzewczy jeszcze sie nie zaczal. Przed chwila pogadalam z Buszmenem i obejrzalam radosne podskoki Rupcia (ktory podobno wczorajszego wieczoru wlazl do pudla w pokoju corki i nie mogl sie wydostac, az Buszmen go uslyszal dzis rano dziko skrobiacego i wypuscil). Buszmen zaraportowal, ze cos wschodzi (z opisu miejsca zorientowalam sie ze to bob, rzepa, rzodkiewki i chyba marchew), kapusty cos ponadgryzalo a zielony groszek dzielnie sie wspina. Moze cos z warzyw sie uratuje do mojego przyjazdu...

      Wychodze na miasto oddac komorke znaleziona w parku, kupic corce kosmetyki z Sephory (dzis przyslala mi dluga liste), zobaczyc czy znajde jakies spodnie a potem wroce do domu i sprobuje zrobic jedno z trzech ostatnich zaliczen na moj kurs oraz spakowac siebie (i walowke) na wyjazd na poludnie.

      Jak widac, mam wakacje ;) czego i Wam zycze.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
      Jak gadać z królikami
    • blues28 Piatek(bez zawlaszczania TGIF:-)) 25.04.14, 07:49
      W Madrycie wstaje sloneczny ale zimny dzien. Mamy wiosne szalona, buchajaca zielenia i kwieciem, przekwitlymi juz kasztanami, ale z calym przegladem termometru. Albo upaly albo nawrót (jak teraz) do cieplych skarpet i okryc.
      A podobno w Polsce (w niektórych regionach) pieknie i slonecznie. Moze jednak dziewczyny zalapia sie na pieczone kartofle :-) Czego im zycze.

      Ja dalej charcze i poleguje i za namowa faraceutki udam sie do mojej mlodej lekarki, bo pono wyglada na zajete oskrzela. Ostatnio zdechlak jestem i wpadam we wszystkie kaluze zdrowotne. Ale nic to! Musi byc lepiej i bedzie. A za zyczenia zdrowia, wszystkim dziekuje.

      Komp troche lepiej, jeszcze nie odwazylam sie defragmentaryzowac, bo dzis mam wazne konferencje i nie moge podjac ryzyka skaszanienia ustawien. A kto wie co mi po tej defragmentaryzacji zostanie? :-)

      Milego piatku a i weekendu wszystkim!
      • jutka1 TGIF :-))) 25.04.14, 09:52
        Raportuję, że 100K dojechała, a Luiza będzie za godzinę. :-)))
        Wczoraj po południu i wieczorem lało jak z cebra - a teraz jest słonecznie i pięknie. :-) Ognisko się uda!!! :-))) Zaczniemy koło 16:00, skończymy jak padniemy ;-)))

        No to idę się szykować na przebudzenie Stokrotki i przyjazd Luizy, a Wam życzę miłego dnia :-)
        • maria421 Re: TGIF :-))) 25.04.14, 10:37
          Zycze Wam milego sabatu, dziewczyny. Uwazajcie na procenty :-)

          Wszystkim milego dnia!
          • jutka1 Re: TGIF :-))) 25.04.14, 10:46
            Będziemy się starały uważać. ;-)))))))))
            • ewa553 Re: TGIF :-))) 25.04.14, 12:55
              Marysiu! Uwazac? One siem spijom i bendom gorszyc miejscowa ludnosc.
              A ja juz po fryzjerze, o czwartej wychodze z domu i poniewaz wracam pozno (imprezka na tarasie nad Renem), to sie zastanawiam czy aby nie zaczac sie pakowac? Nie moge sie do tego zabrac i to pakowanie co miesiac juz mi gardlem wychodzi...
              Zajrzalam na mape pogody, Warszawa ma miec przez caly moj pobyt lagodne temp. w okolicach dwudziestu stopni i deszczu nie przewiduja. Tysz piknie. Padac ma tu, na moj ogrod!
    • xurek Re: O pierdułach -- Odc. 255 :-))) 25.04.14, 18:23
      Widze, ze forum ogolnie pozytywne i towarzyskie :).
      Czarownicom zycze udanego sabatu w okolicach gory sobotki :). Zazdroszcze wam niepomiernie wrecz.
      Bluesie, Tobie zycze szybkiej poprawy zdorwia, zebys mogla przyjamniej warszawskie spotkanie zaliczyc i spedzic lato w Polsce. Czy Ty przy takim oslabieniu jeszcze pracujesz? Jezeli tak, to moze powinnas dac sobie na wstrzymanie?
      Tutaj bylo slonecznie a robi sie burzowo, poza tym wszystko chwilowo do d…, wiec sie na wiosenno radosnie podnieconego foruma nie nadaje.
      • chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 255 :-))) 25.04.14, 21:22
        Tez mam wielka nadzieje, ze Blues wydobrzeje. Wogole i w majowkowym szczegole.

        Te trzy tam zas, widze, straszne holubce nad ogniskiem czynic musza, bo do kompa zadna sie nie pokwapi. Niech im sluzy :)
        • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 255 :-))) 26.04.14, 09:52
          Najwyrazniej sabat udany, bo raportów brak :-) A niech se nie szkoduja dziewczyny.
          Jednakowoz Lu, jak juz wróci do sie, niech na priva laskawie spojrzy, bo ma ptoka. Langsam, langsam aber zicher :-)

          Ba, mnie sie majówka bardzo marzy, ale nie chce zapeszac. A nuz sie uda? Ale fakt, od zimy nie podnosze glowy, wpadam z jednego bagienka w drugie. Zatem dobre zyczenia przyjmuje, bo bardzo potrzebne sa.
          Xur, ja juz nie pracuje, nie moge, ale jak mam dobre dni to jeszcze dorabiam. Stala praca by sie w moim grafiku sanitarnym nie zmiescila :-)

          Z frontu meteorologicznego doniose, ze u mnie zimno jak skurczybyk, wczoraj w pobliskich górach padal snieg, cuda panie niewidy!
          Mimo podlego samopoczucia opatule sie w kurtke i szal, zaloze botki i udam sie przewietrzyc i nabyc gazety. Nie moze byc weekendu bez gazet z suplementami :-)

          Milego wszystkim!
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 255 :-))) 26.04.14, 10:45
      a ja wlasnie skonczylam ostatnie odkurzanie. Za godtzine musze wyjsc z domu i nie moge sie zdecydowac co ubrac:((( moj wieczny dylemat. Mam za duzo rzeczy, gdybym miala jedne jeansy i jeden sweterek, to by tego nie bylo.
      Snilo mi sie dzisiaj ze bylam z moja klasa (!) w kasynie, i podczas gdy pani psorka poszla grac, to mysmy poszly...do burdelu. Jako klientki.. I to byl sen proroczy, bo teraz ma burdel w glowie i walizce...
      Na dodatek wczoraj wieczorem zadzwonila siostrzenica, zebym przywiozla plastry na odlezyny.
      Zdazylam w mojej aptece zamowic, ale jak dzis odbieralam (10 szt. za 75 euro!), to mi pan dr aptykorz krecil nosem ze nie jest pewien czy to sa dobre, bo sa dziesiatki roznych i to u nas lekarz przepisujac decyduje co pacjent potrzebuje. Tuszac iz jednak nabylam wlasciwe, musze wybadac sprawe na miejscu. W koncu siostra jest pod opieka hospicjum, wiec lekarka ktora przychodzi do niej regularnie powinna cos na temat wiedziec/powiedziec. A poza tym jestem prawie pewna, ze w Warszawie mozna je rowniez dostac - o czym przekonam sie na miejscu.
      Koncze wiec nadawac, bawcie sie i zdrowiejcie kto chory, do zobaczenia 4.maja tutaj!
      • felinecaline Re: O pierdułach -- Odc. 255 :-))) 26.04.14, 11:00
        Mozna dostac i w Warszawie i w chyba kazdej "pipidowie" swietne plastry "Aquagel" (moze w wersji "aquazel", nie pamietam.Stosowalam je dawno (1997 la odlezyne, ktora "zlapala moja Mama i podziwialam, jak zanika niemal "w oczach".
        Zycze powodzenia i mimo wszystkiego milego pobytu.
    • jutka1 Niedziela po sabacie :-) 27.04.14, 11:22
      Dziewczyny właśnie pojechały... Pusto się zrobiło.

      Pogoda jak drut, 17 C, słońce i lekki wiatr. Zaraz siądę w ogrodzie i poczytam, może jakiś lunch spożyję, może jakąś sjestę zapodam? :-)

      Miłej niedzieli :-)
      • luiza-w-ogrodzie Re: Niedziela po sabacie :-) 27.04.14, 18:25
        Bylo jak przewidywala Blues "Najwyrazniej sabat udany, bo raportów brak :-) "
        Piatkowe ognisko zaczelo sie o czwartej po poludniu, trwalo dlugo, z rozmowami do nocy i smazonymi kielbaskami akompaniujacymi genialnej salatce ziemniaczanej Jutki.
        W sobote jadlysmy, gadalysmy, opalalysmy sie, zalatwialysmy sprawy i sprawki zalegle oraz biezace, stoczylam z Jutka wojne o mlecze, jezdzilam taczka do wiejskiego sklepiku i takie tam gry i zabawy ludu polskiego. Posadzilam roslinki tam gdzie mialy byc, zdaje sie ze Jutka ma jakas fote. Dzisiaj pobudka odbyla sie przy pomocy cudnego slonca, po czym nastapilo pakowanie, sniadanie, pozegnania i ze Stokrotka oddalilysmy sie do gminy zeby zlapac autobus. U kresu trasy ona poszla na autobus a ja na pociag do Poznania. I oto tu jestem, z glowa pelna Zoltego Domu i radosci w nim zaznanych...

        Luiza-w-Ogrodzie
        Forum AUSTRALIA
        • jutka1 Re: Niedziela po sabacie :-) 27.04.14, 19:03
          Fota jest tutaj:

          http://i60.tinypic.com/2jb2vmh.jpg

          A ŻD opustoszał... :-(
          • luiza-w-ogrodzie Re: Niedziela po sabacie :-) 27.04.14, 19:59
            Teraz macie dowod ze zostalam zagnana do roboty w ogrodzie za wikt i nocleg. Niektorych stac na sprowadzanie sobie ogrodnikow z innego kontynentu, co nie? ;)

            Luiza-w-Ogrodzie
            Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
            • jutka1 Re: Niedziela po sabacie :-) 27.04.14, 20:07
              No wiesz... migracje z AU do EU są juz udokumentowane... ;-))))
    • blues28 Poniedzialek 28.04.14, 07:02
      Serducho mi piknelo za zazdrosci (dobrotliwej) na te harce i swawole ale takie jakies zen i na luzie i na lonie, baardzo relaksujace. Nawet slonce uznalo, ze nalezy Was dopiescic.
      Ciesze sie, ze sabat udany, choc nie watpilam ani chwili ze bedzie inaczej :-)

      U mnie poprawa pogody i lekka poprawa zdrowotna co tez jest pozytywne. I potrzebne.
      Bo dzis (zwazcie godzine) zaraz klusuje do La Paz i spedze tam na badaniach, konsultacjach róznych i zalatwianiu jesiennego bloku przegladu technicznego mojej osoby. Zajmie mi to dobre pól dnia i mam nadzieje zdazyc na akupunkture.
      Do domu zjade po poludniu i bede odpoczywac przy wsparciu nowiutkiej, swiezutkiej z drukarni Donny Leon "By its cover".

      No to ide sie szykowac. Baj!
      • jutka1 Re: Poniedzialek 28.04.14, 07:49
        Kciuki trzymam i cieszę się, Bluesie! :-)

        Tutaj lekkie załamanie pogody. Ciemno, szaro, mgła. Widzę na appie w Galaxy, że do końca tygodnia ma padać deszcz. Oh, well.

        Dzisiejszy dzień spędzam pracująco, wieczór też na spotkaniu zawodowym, więc od razu od poniedziałku na głęboką wodę.
        No to letempendzem (cycat), a Wam miłego dnia życzę. :-)
      • luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek 28.04.14, 21:48
        Bluesie, swietnie podsumowalas to co sie dzialo na sabacie - harce i swawole w stylu zen ;)
        Jutko, juz pewnie jestes w domu po calodziennej orce na ugorze - wiesz co? Przez tydzien nie musisz wychodzic do pracy!
        A ja odbylam z Mama i siostra rodzinna wizyte na drugim koncu Poznania, potem wpadla do nas ukochana najmlodsza kuzynkai dopiero przed chwila wyszla. Zaraz zbieram sie do lozka, jutro oblot Poznania, kupno biletu do Szczecina, zalatwienie kilku spraw a wieczorem porywa mnie przyjaciolka jeszcze z podstawowki i zabiera do swojej wiejskiej posiadlosci na kolejny sabat ;) Jeszcze kilka takic sabatow i miotla na stale przyrosnie mi do rewersu!
        Dobranoc panstwu!
        Luiza-w-Ogrodzie
        Forum AUSTRALIA
        • chris-joe Re: Poniedzialek 28.04.14, 22:17
          Na moim appie tez deszcz parudniowy ;) Ale olewam, bo do wakacji jeno 18 dni.
          Zaczarujcie, kobiety, pogode w PL na maj, co?
          Bluesa sie czepial nie bede, bo w Andaluzji i na Kanarach o czerwiec nie nalezy sie raczej martwic.
        • jutka1 Re: Poniedzialek 29.04.14, 08:26
          Jak wyszłam o 9:30 tak wróciłam przed 22:00. Dwie orki na ugorze odwaliłam. Ale fakt, od tych akurat "orek" mam wolne do końca tygodnia. :-)
    • jutka1 Wtorek 29.04.14, 08:35
      Pogoda bez zmian: mgła, wilgoć, szaro i chłodno, 11C.
      W sumie mam dzisiaj w planach zrobić sporo rzeczy, natury upierdliwo-biurwokratycznej, ale wyspałam się, odpoczęłam i jestem gotowa wziąć tego byka za rogi.
      Wczesnym popołudniem skoczę "do miasta" na godzinę, na parazawodowe spotkanie, a poza tym będę siedzieć na wsi.

      Co do zaklinania pogody, to mogę zakląć (zam.), ale czy to coś da, to nie wiem. :-)))

      Miłego dnia :-)
      • blues28 Re: Wtorek 29.04.14, 08:48
        Gazeta donosi, ze dlugi weekend tez taki bedzie. No cóz, wspólczuwam, ja wlasnie z takiego chlodu wylazlam wprost na oslepiajace, grzejace slonce! Zatem do Was tez cieplo rychlo dojdzie.
    • blues28 Wtorek bardzo sloneczny 29.04.14, 08:45
      Mój dzisiejszy gry plan zanudzajaco podobny do wczorajszego, czyli kolejna wizyta lekarska, ale
      a/ krótsza
      b/czuje sie lepiej
      c/zapanowala oszalamiajaco piekna pogoda a ta od razu stawia mnie do pionu.
      No, co tu mówic, jest cudnie, ma byc cudnie a na przyjazd Lu hukna wrecz upaly! Tak gadaja pogodynki.
      Chris, slusznie sie nie martwisz o Andaluzje czy Canary ino kapelusz albo choc czapeczke se spraw zeby uniknac wszechobecnego slonca.
      Energia Luizy zdumiewa mnie nieodmiennie, ale czuje, ze bawi sie swietnie a przeciez o to chodzi. Zatem enjoy Lu na maksa!!
      Jutka, taki zarobek na chlebek jeden dzien od rana do nocy, a przez reszte tygodnia zajecia wlasne, bardzo mi sie widzi. Jak najwiecej takich kontraktów zycze.

      A teraz moi mili udaje sie do mojego drugiego domu czyli La Paz, zyczac Wam milego dnia!
      • xurek Re: Wtorek bardzo sloneczny 29.04.14, 12:27
        trzymam kciuki za jak najszybsza wyprowadzke z drugiego domu i to na stale :)

        tutaj zimno, morko i ogolnie dooopiascie. Ale jako ze od narzekania nic nie bedzie lepiej to dam sobie spokoj.

        Cus malo zdjec z tego sabatu, widze ze tak zajete bylyscie balowaniem ze zapomnialyscie o reportazu :).

        Mam nadzieje ze przynajmniej warszawskie spotkanie na szczycie zostanie lepiej udokumentowane :)
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek adminstracyjno-podrozniczy 29.04.14, 13:08
      W Poznaniu jest cieplo, prawdziwie letnia pogoda. Ciekawe, czy przyjda zimni ogrodnicy, bedzie trzeba zabezpieczyc maminy ogrod przed wyjazdem do Hiszpanii. Tymczasem siedze w internetowej kafejce i drukuje wszystkie bilety, instrukcje, karty pokladowe, kupony hotelowe i inne. Zebrala sie spora broszurka.

      Pod wieczor bede porwana poza Poznan, jutro odwieziona i natychmiast przesiadam sie na pociag do Szczecina na kolejne spotkanie forumowe. Mam nadzieje ze przedtem zdolam odebrac aparat fotograficzny.

      Wracam do drukowania, zeby miec dokumenty podrozy z glowy. Milego dnia wszystkim!

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • xurek Re: Wtorek adminstracyjno-podrozniczy 29.04.14, 15:24
        Podziwiam, ze jeszcze sie w tym wszystkim orientujesz :). To my mamy forumowiczke ze Szczecina czy tez tylko obralyscie to miasto jako miejsce spotkania?
      • xurek PS: 29.04.14, 15:25
        Luizo, jakby sie okazalo, ze sie w miedzyczasie nudzisz to zapraszam do Szwajcarii :) :) :)
    • jutka1 Środa przed długim weekendem 30.04.14, 15:16
      Jest dość słonecznie, ciepło, ale duszno bardzo. Aktualnie jest... 22C (!!!) :-)
      Jutro to samo, ale od piątku ma być załamanie pogody, a od soboty do środy: maks. 10-11, min. 1C! Kurdebalans, znowu mam włączać ogrzewanie??? :-///

      Dzisiaj zaś rano "pizdiec podkrałsja niezamietno" (autocycat), ale w sensie pozytywnym. Wstałam i nagle ziuuuuuu! - skończyłam wszystkie biurwokratyczne upierdliwości, wydrukowałam, włożyłam do kopert, zaadresowałam, wsiadłam w busika (a propos, w Gruzji - i Rosji chyba też, ale z Gruzji to przywiozłam) nazywa się toto "marszrutka", i uwielbiam to słowo. :-))) Pojechałam "do powiatu", załatwiłam bank, pocztę (każdy z 4 listów polecony, 3 z potwierdzeniem odbioru czyli 2xwięcej formularzy do wypełniania0, zakupy na weekend, i wróciłam na wieś w poczuciu naprawdę dobrze spełnionego obowiązku. :-))))))) Do końca dnia nic już nie robię. :-)))))))))))

      Jutro Polska zamknięta na klucz, włącznie ze sklepikiem wiejskim, do którego wstąpiłam po drodze do domu. Sceny dantejskie dzisiaj obserwowałam w i przy moim ulubionym sklepie mięsnym, cała Polska chyba będzie grillować, hahaha... Ja nie będę. Jutro wpada piątka znajomych "zawodowych" na kawę i ciacho, poza tym weekend mam dość wolny.

      Czego i Wam życzę (c) m.k. :-)))
      • iwannabesedated Re: Środa przed długim weekendem 30.04.14, 20:32
        A ja dzisiaj wysłałam pit-y! I nawet kolejki na poczcie nie było...

        Ja się sprzeciwiam namolniakowaniu o pikantne detale z sabatów. Jak kto chce wszystko widzieć i wiedzieć, to się niech sabaci, co to jest za wojeryzm i podglądactwo??? Żadnej ani nic prywatności się nie ma na temforum... Ja jedynie mogę wspomnieć dość mętnie, że się wyjeżdżając zgubiłam w Warszawie bo mi się kierunki pomyliły, że z Luizą przywołałyśmy córkę grabarza, a we trzy razem - ruch przedsiębierno zasięrzutny, że Jutka zganiła Luizę z powodu głowy za wysoko umieszczonej, ja w drodze do sklepiku wiejskiego wpadłam w objęcia pijaka, oraz że przywołałyśmy widmo pewnej forumowiczki bytej opieprzaną przez inną forumowiczkę za zbyt nonszalanckie podejście do mycia podłogi, na resztę zaś spuszczam kurtynę złośliwego milczenia. Po powrocie dostałam wiecheć bzu i zostałam opierdolona a pies się wepchał do łóżka, udając że w ogóle to nie łóżko, i że to nie on, i tede. Plus przyszły na tatuaż dwie dupy (czemuż dupy się prowadzają w PL parami, na przykład na siku, do kina, albo na tatuaż to ja doprawdy nie wiem, zwłaszcza że czynność ma wykonać jedna, a druga jest do towarzystwa? ochrony? czyco?) i się nauczyłam w wyniku tego nowego słowa - melować.
        • jutka1 Re: Środa przed długim weekendem 30.04.14, 20:41
          ZAsiębierno-PODsięrzutny, kurnia! :-)))
          Poza tym relacja zgodna z faktami :-D
          • luiza-w-ogrodzie Re: Środa przed długim weekendem 01.05.14, 00:19
            jutka1 napisała:

            > ZAsiębierno-PODsięrzutny, kurnia! :-)))
            > Poza tym relacja zgodna z faktami :-D

            Podpisuje sie pod obiema stwierdzeniami i sczolguje do lazienki.

            Luiza-w-Ogrodzie
            Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
            • morsa Re: Środa przed długim weekendem 01.05.14, 02:55
              Z powodow roznych (osobistych, rodzinnych i zawodowych) mam OGROMNE braki co sie dzieje...
              kto z kim, gdzie, kiedy, jak?
              Spotkanie forumowiczow o ktorym byla mowa? Gdzie i kiedy?
              Czy Budapeszt jest aktualny?
              Bede bardzo wdzieczna komus kto podsumuje i zrobi "update"
              • chris-joe Re: Środa przed długim weekendem 01.05.14, 03:21
                Hey Morsa :)
                Warszawa, 27 Maja. Gdzie i o ktorej sie ustali pewnie tuz przed. Be there! :)))
                • morsa Re: Środa przed długim weekendem 01.05.14, 03:40
                  "Luknelam" w kalendarz - dzieki niebiosom mam wolne!
                  Serdeczne dzieki za info, Chris.
                  • chris-joe Re: Środa przed długim weekendem 01.05.14, 03:45
                    Czyli do zobaczenia w Warszawie :))
        • xurek Re: Środa przed długim weekendem 01.05.14, 09:35
          mysle ze najprostsza metoda na unikniecie namolniakowania i zachowanie prywatnosci byloby zachowanie wiadomosci o sabacie w tej wlasnie prywatnosci, czyli nieinformowanie foruma?


          Albo jak juz nie to moze napisanie preambla w stylu "ja tu co Prawda o spotkaniu pisze ale prosze sie nieustosunkowywac"?.
          • jutka1 Re: Środa przed długim weekendem 01.05.14, 10:45
            Tyle lat Stokrotę czytasz i nie zauważyłaś, że to był żart? :-)))
            • iwannabesedated Re: Środa przed długim weekendem 02.05.14, 15:42
              Ale jaki żart, ja się tutaj zabawiam w ulubioną zabawę foruma, pt. epatować, rozsierdzać lub rozochacać forum, po to by w momencie największej kulminacji i naporu trzasnąć focha, wylać kubeł zimnej wody, zaepatować trupem lub jakimś nieszczęściem swym lub cudzym, po czym się oddalić szeleszcząc odwłokiem (dla anglofonów: saunter off ;)))), dla reszty google translate....
      • chris-joe O marszrutkach :) 01.05.14, 02:16
        Sie o tych marszrutkach tez naslyszalem. A to od zaprzyjaznionych Moldawian, co w drodze do "old country" lataja do Bukaresztu, po czym wlasnie marszrutkami sie do Kiszyniowa przepychaja. Ale wersal jest, bo taka marszrutka z lotniska bukaresztanskiego samego ich odbiera, w Kiszyniowie zas z kursu zboczy, by ich wygodnie dowiezc.
        Raz sie trafilo, ze zapomnieli jakiegos waznego dokumentu w Kiszyniowie by sie z Moldawii wydostac (acha, chodzilo o list meza, co w Montrealu pozostal, pozwalajacy zonie na podroze zagraniczne z dzieckiem), wiec kierowca ich marszrutki zdzwonil sie z kierowca z Kiszyniowa zaraz wyjezdzajacym, krewni przyjaciol w Kiszyniowie w te pedy dokumenty temuz kierowcy zapodali, ich kierowca zas -wraz z pasazerami i przy ich konkordii!- na tej nieszczesnej granicy Moldawii z EU odczekal, by dokumenta odebrac, po czym znow ich kierowca z kursu zboczyl, by je zaraz na bukaresztanskie lotnisko dowiezc, co by lotu nie postradaly, bo juz byly na styk.

        Burdel na wschod od EU wiec ma mase minusow, ale i plusy sie znajdzie, takie z innej epoki.

        Dzis zas moi Moldawianie stali sie Kanadyjczykami. Z pracy sie urwalem by wydarzenie fotograficznie udokumentowac. Bardzo sie zemocjonowali, a ja z nimi :) Zwlaszcza, ze wraz z Brazem bylismy jednymi z najpierwszych, co w Kanadzie sie z nimi zaprzyjaznili, gdy ledwo co "zeszli z okretu".

        Wiec -by bylo do rzeczy- te marszrutki tez lubie, choc nigdym nie doswiadczyl. I za wzmianke o nich jutce dziekuje. Dzis wlasnie dosc sentymentalnie :))
        • xurek Re: O marszrutkach :) 01.05.14, 09:32
          a ja wczoraj obejrzalam dokumentacjie o moladwii i sie w ogole po raz pierwszy dowiedzialam o istnieniu "Naddniestrza" co sie za pomoca Rosjan odseparowalo. By sie zorientowac spojrzalam na mape i stwierdzilam, ze Moldawia ( a tym samym rowniez owo Naddniestrze) nie ma w ogole wspolnej granicy z Rosja, wiec sie teraz zastnawiam, jak oni tam wkroczyli?

          Bajzel na wschodzie chyba wiekszy, niz nam sie zdaje :).

          CJ, gratuluje nieznajomo Twoim znajomym, bo skoro sie wzuszyli to tusze obywatelstwem sie ciesza.

          No i zycze milego zjazdu, w ktorym nie bede uczestniczyc (jak juz na poczatku wspolnialam srodek tygodnia to trudny termin, w weekend moze daloby rade). O zdjecia raporty tudziez inne "intymnosci" z pewnoscia juz pytac nie bede.

          Tutaj dupiastosci ciag dalszy, lacznie z pogoda.
          • jutka1 Re: O marszrutkach :) 01.05.14, 10:52
            Jednym słowem "marszrutka" jest słowem używanym po prostu w przestrzeni post-sowieckiej. :-)

            Co do Mołdawii (czy też Mołdowy, jak tam kto sobie życzy), to oprócz Naddniestrza mają też Gagauzję i separatystów tamże.
            pl.wikipedia.org/wiki/Gagauzja
            W ogóle jakoś źle to widzę na przysłowiowym wschodzie. :-(
    • jutka1 Czwartek 1 maja 01.05.14, 09:31
      Ostatni ciepły i słoneczny dzień przed zimnym tygodniem. Pan Z. właśnie przyjechał, żeby skończyć koszenie (wczoraj kosił traktorkiem, dzisiaj małą kosiarką). Skorzystam z okazji, że jest słońce i posiedzę na tarasie, poczytam.
      Po południu jest u mnie "spotkanie biznesowe" przy kawie i ciastkach, wieczór wolny.

      Poza tym: cisza i spokój, czego i Wam życzę (c) m.k. :-D
      • blues28 Re: Czwartek 1 maja 01.05.14, 11:05
        Bardzo pogodny dzien, +26 st. To tylko info,nie wpychanie palca w oko Kanadyjcom,którym wspólczuje niekonczacej sie zimy.
        A ja, zamiast majówkowac, wciaz przed kompem, bo wlasciwy padl (naturalnie, dlugi weekend,nie ma gdzie szukac ratunku) i uruchomilam starego lapka (z systemem z 2004 roku!) i niby dziala, ale co chwila wyskakuja info z avastu o zablokowaniu wroga, nie moge dostac sie na moja poczte, bo "miejsce niesprawdzone" nosz kurcze. A na forum sie dostalam!
        Co prawda poczte mam na Galaxy, ale kto ma to wie, ze dziubanie na ekraniku a pisanie na laptopie to sa dwie rózne rzeczy.
        Ide dalej wojowac, a Wam zycze milego weekendu !
        • roseanne Re: Czwartek 1 maja 01.05.14, 15:21
          kanadyjec zenski nie jest az tak zalamany :)
          co prawda wciaz leje, ale i dobrze, ma byc +18 podobno dzis nawet

          powoli sie nastawiam na upalny paryz , weathernetwork zapowiada 25 minimum
          i jak zwykle dylemat co spakowac...
          • xurek Re: Czwartek 1 maja 01.05.14, 15:48
            najlepiej tylko karte kredytowa :). W Paryzu napewno znajdziesz zadowalajaca garderobe zastepcza :)

            PS: jak ostatnio bylam to sie ucieszylam wracajac do domu, ze NIE mieszkam w Paryzu, bo dla mojego portfela i mojej szafy byloby to zgubne.
            • roseanne Re: Czwartek 1 maja 01.05.14, 16:15
              duuuze tez ?

              bo ja jak kuleczka jestem, niziutka i okraglutka
              • xurek Re: Czwartek 1 maja 01.05.14, 16:40
                ja tez tylko duze i niskie :) Pelno roznych butikow w ktorych znalazlam zdecydowanie wieksza ilosc odpowiednich superciuchow niz gabaryty budzetu na nie przeznaczonego :). Ale faktem jest, ze jeszcze wieksza ilosc niskich i obszernych znajduje sie w Londynie, lacznie z minispodniczkami xxl :)
                • roseanne Re: Czwartek 1 maja 01.05.14, 17:54
                  dasz namiar?

                  moze byc na gazetowy, jakby co
                  • xurek Re: Czwartek 1 maja 02.05.14, 13:01
                    Z tego co sobie przypominam na szybko (nazwy mnw. zapamietalam, adresy musialam znalezc w necie, mam nadziej, ze wlasciwe :)). Jak sobie przypomnie wiecej, to dopisze). :

                    Elena Miro, 16 Rue st. Roche
                    Un Jour Ailleurs, 92 Rue de Rivoli
                    Marina Rinaldi, Rue du Four
                    Jean Marque Philippe, 89 rue de Rivoli
                    • roseanne Re: Czwartek 1 maja 02.05.14, 15:56
                      dziekuje slicznie, bede buszowac

                      za oknem szaro i mokro, otworzyly sie pierwsze zonkile w mocno naslonecznionych ogrodkach
                      moje jeszcze nie do konca wyrosly sama zielonoscia, pierwszy pak na tulipanie zaobserwowalam, wielce mini
    • blues28 Piatek swiateczny 02.05.14, 09:40
      Dzis chyba nawet TGIF nie obowiazuje?
      Jak sie ma chorego kompa i klepie na antyku, w którym klawiatura sie zacina to nie pisze sie duzo, tylko czeka na zakonczenie dluuugiego wekendu coby oddac wlasciwe okno na swiat do lecznicy.
      Na froncie atmosferycznym bez zmian, czyli bardzo cieplo i bardzo slonecznie.
      Ogólnie dzien bardzo swiateczny w Madrycie, bo upamietniajacy zryw ludu przeciw napoleonskiemu najezdzcy, upamietniony na zawsze obrazem i grafikami Goyi.
      Beda uroczystosci, inscenizacje i duzo folkloru, jak to na ogól u nas bywa.
      Widze, ze Rose w ferworze pakowania i juz bliziutko Paryza. Rada Xura, cenna, bo kto wozi drzewo do lasu? Jeszcze przez ocean, he?
      Pójde zobaczyc co na Grzesiu, a wam milego weekendu-tasiemca zycze :-)
      • iwannabesedated Re: Piatek swiateczny czyli TGIF 02.05.14, 15:54
        Tak, jakoś sflaczały ten TGIF, z powodu święta. Ludność wyjeżdżała z Warszawy przed długim weekendem wartką strugą już od weekendu poprzedniego, gdyż czujni, zwarci i gotowi wyszarpali sobie 3 dni urlopu aby się rozkoszować 9 dniami wolnego. Więc się wylewali, wylewali i wylewali, po czym po całym tym wylewaniu nadal pozostały ludzkie nieprzebrane stada, co gęstwą obsiadły dosłownie wszystko, pobrzeża rzeki Wisły, wszystkie knajpki i kafejki, wszystkie parki, place zabaw, co zaczyna pomału nawet najbardziej oporne jednostki doprowadzać w końcu do konstatacji iż ludzi jest po prostu za dużo. Oczywiście na tę wiedzę całkowicie odporni są politycy, z uporem maniaka usiłując nas straszyć niedoludnieniem... Kochanowski już twierdził, że nie należy straszyć baby chujem, a ja dodam, że tłoczącej się wszędzie jeden drugiemu na garbie ludności - niedoludnieniem. Bo miast oporu biernego czyli odmowy multiplikacji, to się posunie do czynów i się zacznie mordować, a potem, oczywiście, zjadać. W ramach recyclingu i pro eko niemarnowania naturalnych zasobów. Ja, tak jak większość, ludzi oczywiście nie lubię, no ale nie jestem tak absolutnie pewna czy mi jest w menu knajpy potrzebny udziec młodzieńca w buraczkach, bulion z przedszkolaków lub niemowlę z rusztu, może jest, nie wiem. Tak czy siak, dzisiaj już jest zimno, i ludność się pochowała po pieczarach sama przed sobą unikając tymczasem ogólnej rzezi na rzecz bezpiecznego lecz nudnego pierdzenia w kanapy. Czyli znowu mogło być inaczej, ekscytująco, inspirująco, pięknie i strasznie, a wyszło jak zwykle, czyli byle jak.
        • jutka1 Re: Piatek swiateczny czyli TGIF 02.05.14, 17:18
          Tutaj zimno powala w glebę. :-/
          Kończę właśnie pichcić strawę w postaci zmodyfikowanej nieco mojej zupy z soczewicy, modyfikacja polega na dodaniu kabanosów i kminu rzymskiego, i jak na razie pachnie i smakuje wyśmienicie.
          A teraz zrobię sałatkę z cykorii z gruszką, serem pleśniowym i orzechami włoskimi, i już, i o.
    • jutka1 TGIF 02.05.14, 09:41
      Przez ten długi weekend kompletnie zapomniałam, że dzisiaj jest piątek.
      Bardzo się ochłodziło, jest 6C. :-/
      Znowu trzeba się wbić w ciepłe skarpety i zimowe buty. :-( Zaraz przyniosę drewno i rozpalę w kominku, bo pieca grzewczego nie chcę włączać.
      Oprócz popołudniowo-wieczornej wizyty przyjaciółki z mężem i pichcenia na ową wizytę, dzień mam wolny i nigdzie się nie wybieram. Kupka prasy do przeczytania, zaczęta książka, ot, powrót do zimowych zajęć w podgrupach.

      Miłego dnia :-)
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: TGIF 02.05.14, 10:14
        a ja gupia, myslalam ze tam gdzie jest slonce to go nie ma a wlasciwie jest ale tylko jakos tak
        do przed poludniem czyli niby jest a nie ma, a ja potrzebuje wiecej czyli slonca no bo tam gdzie myslalam ze slonce jest a go nie ma, to posadzilam klematis bo myslalam o fajnie bedzie caly dzien slonce a nie ma!!! a ja juz posadzilam i ch*j.
        teraz nie chce mi sie przesadzac no bo ilez mozna. poza tym ma sie piac po plocie w dokladnie tym miejscu. no ale jak tak, to czy bedzie kwitl? a nazywa sie Countess de Lovelace, ale chyba popieprzyli nazwy, bo kwiaty maja pojedyncze platki, bardziej jak the President. kolor taki pomiedzy The President i jasny fioletowy.
        no i ma kwitnac od czerwca do wrzesnia co bardzo mi sie podoba. dlugo.

        Milego dnia rowniez

        Minnie
      • chris-joe Re: TGIF 02.05.14, 22:52
        Piatek indeedy. I fajrant. Otwieram se duze zimne.

        Ptaki gab nie zamykaja za balkonem. Wrzawa straszna, albo mnie sie tylko zdaje, bo ucho odwyklo.
        Dzis wlasciwie dopiero zauwazylem, ze jest juz trawa. Kiedy i jak? Noca chyba. Taka swiezuchna, mniam mniam. Za to drzewa uparcie badylaste, w przeciwienstwie do krzaczkow i zywoplotow, co sie niesmialo, dziewiczo zaczynaja zieleniec.

        Rose, ty juz za tydzien o tej porze bedziesz sklepy paryskie oblegac! Mi zas akuratnie 2 tygodnie zostaly.
        • roseanne Re: TGIF 02.05.14, 23:26
          tia...
          klucze dostaniemy wieczorem
          jakos musze przezyc ten piatek...

          M. jakby co moze sie kimnac w biurze...
          • chris-joe Re: TGIF 02.05.14, 23:34
            O zesz! Rzeczywiscie dupnie, bo przylatujecie z rana. Nic tylko zdac bagaz do przechowalni i na spacer z drzemka w Ogrodach Luksemburskich.
            • roseanne Re: TGIF 02.05.14, 23:37
              jakiej przechowywalni?
              wynajmujemy mieszkanie, nie hotelowe pokoje
              • chris-joe Re: TGIF 02.05.14, 23:43
                Na kazdym dworcu maja przechowalnie, wiec czemodan zostawcie na dworcu w swojej okolicy. Gdzie bedziecie mieszkac, bo mi wylecialo?
                • roseanne Re: TGIF 03.05.14, 00:03
                  plaine manceau sie okolica nazywa
                  • jutka1 Re: TGIF 03.05.14, 00:21
                    Przepraszam, że się nie wtrącę - nie mam pojęcia, co się robi. Pojęcie "przechowalni" chyba poszło w niebyt, więc chyba będziecie skazani na wysiadywanie w knajpie na rogu, czy co?
                    • roseanne Re: TGIF 03.05.14, 00:31
                      mam cicha nadzieje, ze M wezmie z soba walizy do biura, a ja sobie bede szukac spokojniejszego zakatka tu i owdzie tylko z plecaczkiem i tabletem

                      w sumie jak lecimy do warszawy to tez swoje musimy odczekac na wyrko...
                    • chris-joe Re: TGIF 03.05.14, 00:48
                      Jezu, nie strasz jutka! 4 lata temu jeszcze byly. Wiec, tusze, nadal sa, choc ufortyfikowane :)
                  • chris-joe Re: TGIF 03.05.14, 00:39
                    Z CDG najpewniej wezmiecie bezposredni pociag RER do Gare du Nord (Plaine Monceau, jak sie okazuje, jest naprawde blisko; stacja metra La Chapelle, ktora jest tuz obok Gare du Nord jest na tej samej linii M2 co stacja Monceau, o 7 przystankow dalej). Na Gare du Nord z pewnoscia jest przechowalnia, jesli nie, to tuz obok jest Gare de l'Est, tam zas z przechowalni sam korzystalem. Te przechowalnie to, oczywiscie, twierdze jak lotniska, bagaz jest przeswietlany, przechodzisz przez bramki itp. Po czym jestescie wolni na reszte dnia, az po odebranie kluczy. Choc, fakt, czesciowo nieswiezi po nocy w samolocie :)
                    Mozecie, oczywiscie, zlapac z CDG limo i sie zadekowac w Ritzu do wieczora ;)

                    MK zara w piatek wali do paryskiego biura?! Czy dopiero od poniedzialku?
                    • chris-joe Re: TGIF 03.05.14, 00:42
                      (kurde, jak sie "nieswiezy" pluralizuje?!)
                      • roseanne Re: TGIF 03.05.14, 00:48
                        nieswiezi :-)

                        juz w piatek praca, z marszu
                        • chris-joe Re: TGIF 03.05.14, 01:04
                          Oh boy! Poor MK...

                          Patrz co wyszperalem w tripadvisor szukajac 'luggage storage gare du nord' (wpis z 2012):

                          Unless it's changed recently, it's a do-it-yourself system. You and your luggage pass through an airport-style security scanner, then you take your luggage and choose an empty locker. Put luggage in locker, close door, put coins in machine, take receipt which includes a code number. To retrieve the luggage later, enter code number on machine by locker, locker door opens automatically.

                          Cost varies according to the size of locker you require. Something like 8 to 15 euros. As far as I know it's coins only. There may be a change machine there which takes notes (bills), but it's safer to arrive with lots of coins.

                          Edit: Forgot to say the entrance (down an escalator) is near platform 3 on the concourse. Look for the sign "Consigne".
                          • roseanne Re: TGIF 03.05.14, 01:15
                            super, przyda sie :-)
                            • jutka1 Re: TGIF 03.05.14, 08:39
                              No to super, dzięki SiDżej! :-)

                              I tym optymistycznym akcentem mogę otworzyć nowego pierdulona, bo widzę, że ten się przelał. :-)
                      • ach_dama_byc_z_kanady Re: TGIF 06.05.14, 12:29
                        chris-joe napisał:
                        (kurde, jak sie "nieswiezy" pluralizuje?!)

                        (zalezy od kontekstu, moze byc nieswieze lub nieswiezych)

                        (np dwa nieswieze nietoperze,
                        piec nieswiezych zebow szczerzy)

                        Minnie
    • luiza-w-ogrodzie Chyba piatek? 02.05.14, 21:27
      Weekend spedzam z siostra w domu u Mamy, uczac Mame obslugi pierwszego w Jej zyciu aparatu cyfrowego, ktory dzis odebralam ze sklepu. Przejrzalysmy tez 6 tysiecy zdjec ze slubu syna, zeby Mama mogla wybrac do drukowania te, ktore Jej sie podobaja.

      Jutro wszystko w Poznaniu bedzie zamkniete, pogoda ma byc podobna do dzisiejszej: pochmurna, zimny wiatr i tylko 12 stopni, wiec nie planuje wychodzic na dlugo. Ale pojde pospacerowac w zielen z aparatem, zeby zrobic nieco zdjec. Nie przywiozlam do Polski swojego i bez mozliwosci pstrykania czuje sie zubozona.

      Zycze Wam milego weekendu, niezaleznie od tego co robicie.

      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka