jutka1 Dzisiejsze wpisy :-) 15.12.14, 10:21 • Poniedziałek jutka1 15.12.14, 08:08 +5C, pochmurno. Cały dzień spędzam w biurze, jak to w poniedziałek, potem pędem po walizkę i w drogę. Miłego dnia :-) • Re: Poniedziałek maria421 15.12.14, 08:21 Spokojnie, jakies takie czerwone slonce gdzies jeszcze za horyzontem. Milego dnia:) • Re: Poniedziałek ewa553 15.12.14, 09:28 10 stopni, slonce jak w bajce, blekitne niebo. Cieszy mnie pogoda, bo musze jeszcze w tym tygodniu odwiedzic 19 osob w ramach mojej dzialalnosci. Wole przy takiej pogodzie chodzic od domu do domu, niz w siapiacym deszczu.. Nie mam pomyslu na obiad a wiec dobrze sie sklada ze w tej czesci miasta jest malenki Wloch ktoiry robi fantastyczna pizze. Musze sie tylko zdecydowac: ze szpinakiem czy Gorgonzola? Obie lubie.. • Re: Poniedziałek jutka1 15.12.14, 10:07 Zamów pizzę ze szpinakiem i z gorgonzolą. :-) • Re: Poniedziałek ewa553 15.12.14, 10:16 chyba jednak tylko serek, bo po szpinaku trzeba umyc zeby, nie moge sie tak usmiechac do ludzi, jak mi zwisaja listki miedzy zebami:) Odpowiedz Link
jutka1 C.d. pizza, szpinak i inne takie 15.12.14, 11:08 Basieńko, fakt, jeśli nie będzie możliwości umycia zębów przed spotkaniami, to szpinak niekoniecznie. :-) Zgłodniałam. :-) A lunch dopiero za 1.5 godziny... :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: C.d. pizza, szpinak i inne takie 15.12.14, 13:17 Juz od lat jadam tylko pizze Margherite- mozzarella e pomodoro. Najlepsza oczywiscie z mozzarella di bufala i pomodorini , w Niemczech raczej nieosiagalna. Wracam do mycia okien i prania firanek. Odpowiedz Link
ewa553 Re: C.d. pizza, szpinak i inne takie 15.12.14, 15:26 udalo mi sie powstrzymac i glod i lakomstwo (wizjka tej pizzy!!) tak dlugo, az pozbylam sie pietnastu z dwudziestu zaplanowanych odwiedzin/prezentow/listow. W pospiechu popelnilam pare bledow, ale zadzwonie zaraz do pani J. i poprosze zeby wrzucony do jej skrzynki list do pani N. przerzucila do wlasciwej skrzynki. I przeprosze ze dzisiaj odwiedzalam wylacznie ludzi z winda lub mieszkajacych do 1.pietra. Mam pr4oblemy z peknietym kolanem. No wiec po pozbyciu sie tego balastu poszlam na pizze wiedzac, ze czekaja mnie jedynie zakupy w jednym ze sklepow gdzie na szczescie obsluga jest tak nieciekawa, ze nie bede sie musiala usmiechac. No i zjadlam pizze za rada Jutki i z gorgonzola i ze szpinakiem i jeszcze z pomidorami. Pycha!!!!! W tej malenkiej knajpce lecial cuchutko TV z programem ktory jedynie wiadomosci nadaje i caly czas byl reportaz z Sydney i pomyslalam jak to dobrze ze Luiza nie ma czasu na chodzenie do kawiarni. Potem pokazywali inne zamachy i porwania i poinformowali o tym, jak wielki jest nabor do tej organizacji terrorystycznej, ze w Syrii jest 550 niemieckich islamistow i ze nam tu tez groza zamachy. Strach sie bac, strach wlaczyc wiadomosci... Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 15.12.14, 15:35 Coś tam gruszki na wierzbie szumiały, że Skryton jechał lub będzie jechał Pendolino. Ciekawam recenzji. Ponoć to wielki sukces PKP. Bo do Krakowa dojeżdża w 2,5 godziny. Ja tam nie wiem. Intercity Krakus w 2000 roku też dojeżdżał tam w 2,5 godziny, nie będąc Pendolinem. To tak jak z tymi cud-promocjami. Dwa dni przed podnoszą ceny dwukrotnie, aby potem zrobić 50% obniżki. Ludzie się na to biorą, kupują i się cieszą. Może zbyt dobra pamięć jest niesprzyjająca uciesze???? Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 15.12.14, 15:55 Skryton ;-) będzie testować Pierdolino w niedzielę. :-) Na trasie Wrocław-Warszawa nigdy przenigdy nie było czasu przejazdu nawet dalece zbliżonego do 3h40min, więc dla Dolnoślązaka jest to nie lada wydarzenie, żadne tam promocjesrocjedupocje. :-))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 15.12.14, 16:05 E, no to wiem, to akurat jest ekstra. Nad morze też w 2,5 godziny dojeżdża, a uprzednio w 3,5. Oczywiście, ostatnio, nad morze się jechało 8 godzin, a do Kraku 4,5 - co jest kompletnie niepojęte, więc się bardzo cieszyć z powrotu normalności z tendencją do poprawy :) Odpowiedz Link
narfi Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 15.12.14, 15:58 Swieta prawda:) W 68-ym Expres Warta W-wa-Poznan 300km jechal 3 godziny. Jezdzilem wielokrotnie. ...a Chinczycy maja takie: www.travelchinaguide.com/china-trains/high-speed/ Nieco ponizej obrazka jest tabelka szybkosci i aktualne polaczenia, hehehe... Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 15.12.14, 16:10 W Chinach to te pociągi mają się gdzie rozpędzić. :-))) Odpowiedz Link
narfi Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 15.12.14, 16:27 W Rosji tez, a sie nie rozpedzaja :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 15.12.14, 16:38 Na rosyjskich torach to strach jest nawet zwalniać, a co dopiero się rozpędzać do 300 km/h. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Apropos... Oburzeni Polacy :) 15.12.14, 22:27 Musicie kliknąć w link bo się nie chce podłączyć. wiadomosci.gazeta.pl/raczkowski/171204174/Marek+Raczkowski+dla+Gazeta.pl+-+15.12.2014/p#CukVid Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek, chłodno, w miarę słonecznie 16.12.14, 09:21 Doleciałam w jednym kawałku. Zaraz zaczynam maraton pracowy i tak będę maratonować do piątku wieczorem. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, chłodno, w miarę słonecznie 16.12.14, 09:29 skoro dolecialas, to nie Pendolino:) Gdzie jestes, Jutencjo? U nas lalo cala noc.. Zle sie dzien zaczal, bo ortopeda odwolal kolejna wizyte, chory, ale ja tez chora, tzn.napierdala mnie to i owo niemolosiernie. I tak mam zyc do 10.stycznia.... Jak to bylo? "Nikt nie obiecal ci, ze zycie bedzie latwe". Wie Wahr, wie wahr... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, chłodno, w miarę słonecznie 16.12.14, 09:34 Boszszsz... nie dalej jak wczoraj czy przedwczoraj pisałam tutaj, że pierdolino będzie w niedzielę. :-) Dolegliwości współczuję. Czyli do 10 stycznia musisz zwolnić tempo i nie widzę inaczej (cycat). Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek, chłodno, w miarę słonecznie 16.12.14, 09:49 spoko, spoko, czytalam, ale nie wiedzialam ze planujesz dwie podroze. a wiesz ze ja mkoniecznie wszystko musze wiedziec:) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek, chłodno, w miarę słonecznie 16.12.14, 20:32 Malkontentem nie jestem, wiec pendolino mnie cieszy. Bo lepiej, ze jest niz gdyby go nie bylo. Czyli: jest lepiej, a bedzie jeszcze lepiej :) Odpowiedz Link
jutka1 Środa 17.12.14, 08:26 Pogoda do bani. Zimno, mokro, szaro, ciemno. Multum roboty, a do tego kij w szprychy w postaci awarii sytemu IT u głównego potencjalnego partnera, więc opóźnienia, nerwy i irytacje. Na nogach od szóstej, bo stychnerf nie mogłam spać, więc jestem niedospana, zmęczona i nieprzysiadalna. :-/ Miłego dnia Wam życzę, i odpływam w otchłań dokumentów. Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa 17.12.14, 09:57 Tu tez szaro i ponuro, ale za to przez ostatnie dwa wieczory mialam wspaniala uczte duchowa- Roberto Benigni na kanale RAI1 tlumaczyl Dekalog. Pare lat temu ogladalam jego czytanie "Boskiej Komedii" i analize tekstu wloskiego hymnu narodowego i bylam zachwycona jak ten maly , komiczny czlowieczek, ktory bardziej nadaje sie do roli Pinocchio czy do pajacowania na scenie, potrafi mowic o sztuce , historii, filozofii, etyce, moralnosci, o sprawach uniwersalnych. Robi to prostym jezykiem z duza dawka humoru . Np. wczoraj dowiedzialam sie ze Wlosi zostali szczegolnie wyroznieni w Dekalogu, bo VII Przykazanie Pan Bog napisal po wlosku. Mojzesz sie zdziwil i zapytal "Panie Boze, dlaczego wszystkie Przykazania piszesz po hebrajsku, a siodme po wlosku?" Na co Pan Bog odpowiedzial- "kiedys zrozumiesz"... A przy IX przykazaniu Pan Bog i Mojzesz byli juz tak spoufaleni, za zaczeli o kobietach rozmawiac. U Benigniego humor przeplata sie z ogromna glebia filozoficzna podana w bardzo prosty sposob. W ten sposob Benigni oczarowuje ludzi przez 2 godziny, przykuwa uwage tak, ze widz nie chce odejsc ani na chile zeby niczego nie stracic, a na koniec chcialby jeszcze wiecej. Podobnie do ekranu przykuwal Peter Ustinov w swoich monologach. Jego tez nigdy nie mialam dosyc. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa 17.12.14, 12:14 Maryska, wstyd przyznac, ale jestem pewna ze innym tu tez tak idzie: przypomnij to siodme przykazanie Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa 17.12.14, 13:35 ewa553 napisała: > Maryska, wstyd przyznac, ale jestem pewna ze innym tu tez tak idzie: przypomnij > to siodme przykazanie O nie nie nie, moja droga. Masz zadanie domowe przypomniec sobie wszystkie przykazania :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa 17.12.14, 15:04 no trudno. nie znalam do tej poory to i teraz wytrzymam. Mam dosc innych zajec: wlasnie bylam poznac nowego podopiecznego. Ma 90 lat, cienia demencji, chodzi z balkonikiem, ale chodzi. Wesolek, ale troche prosty. Najgorsze ze gluchy jak pien, tak wiec nasza rozmowa byla wlasciwie wykrzykiwaniem na siebie:)) Mial podobny los jak moj tesc: w 1940 zabrany na roboty do Bauera w Bawarii i pozostanie tu po wojnie. Faktycznie potrzebuje pomocy w zalatwianiu wielu spraw. Mysle, ze bedziemy dobrze "wspolpracowac". Jako pierwsze zamowilam mu nowe baterie do aparatu sluchowego:) Powiedzial te aparat jest zepsuty, bo piszczy. Akurat wiem ze to sygnal ze baterie sie wyladowaly:) Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa 17.12.14, 15:27 Ewa, nie uwierze ze Ty, katoliczka, nie znalas "do tej pory" Dziesieciu Przykazan. OK, moglas zapomniec, zdarza sie:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Środa 17.12.14, 15:29 jasne ze zapomnialam. przeciez to nie modlitwa, wiec sie nie powtarza Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 17.12.14, 12:16 dzieja sie smieszne rzeczy, powiadomienia o wpisach dostaje z kilkugodzinnym poslizgiem. O 12-tej dostalam powiadomienie o Jutki dwoch wpisach, bezskutecznie szukalam az mi zaswitalo, ze chodzi o wpisy poranne:((( Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 17.12.14, 15:38 Pogoda dzis szaroburolistopadowa, ale zupelnie mi nie robi. Czuje sie jakby byla wiosna i tak tez dzis wygladam, co potwierdzilo pare komentarzy ludzi z pracy. Sama nie wiem czemu, bo w sumie nic sie dzisiaj specjalnego nie wydarzylo, ale jakos tak kompletnie nastroj mi sie odmienil. Moze dlatego, ze ozdrowialam i pozbylam wreszcie bolu glowy? Wstalam wczesniej bez budzika, wypoczeta i pelna energii, w tak dobrym nastroju ze nawet zrobilam sobie makeupy, wymyslny fryz i obwiesilam sie bizuteria, czego normalnie idac do pracy nie robie. Praca idzie mi dzisiaj jak z platka, wieczorem mamy firmowa bozonarodzeniowa impreze, po imprezie S mnie odbierze bo tez jest dzisiaj w Zurychu, wstapimy jeszcze gdzies na drinka, bo mama jest u nas wiec Piranha nie bedzie sam i my nie musimy sie spieszyc. W piatek przyjezdza Behemot na opijanie renowacji i zostanie do soboty, w sobote jestesmy zaproszeni na parapetowe u kumpeli podczas gdy Pirahna bedzie swietowal swoje urodziny, zgodnie z zyczeniem pod opieka babci i bez udzialu „wnerwiajacych rodzicow“, w niedziele swietujemy koscielnie i rodzinnie Piranhowe urodziny. Od 26 do 30 codziennie mamy gosci, ciesze sie jakniewiemco, bo mama zaoferowala ze przejmie pichcenie i dekorowanie, wiec mnie zostaje sama przyjemnosc, bo sprzataniem po zajmuje sie przwaznie S :). N. i H nie widzialam od prawie roku, wiec bedzie o czym gadac. 1go wybieramy sie na dlugi weekend do Wenecji, bez Piranhii, ktory zostanie w domu z babcia, jak wrocimy beda czekali goscie, znajomi moich rodzicow, ktorych bardzo lubie, zostana do poniedzialku. Tydzien temu do glowy by mi nie przyszlo ze tak milo i pozytywnie pouklada nam sie ten swiateczny czas. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 17.12.14, 15:47 mila odmiana, taki radosny wpis od Ciebie. Gratuluje odzyskanej radosci zycia. A ilez to latek konczy Pirania? Nie moge Wam darowac, ze nie wydalas jego niegdysiejszych tekstow. Byloby czym sie rozweselac w te listopadowe wieczory w grudniu... Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 17.12.14, 16:13 Piranha skonczy 14 lat, co w jego oczach jest osiagnieciem absolutniej doroslosci :). Agencja dla ktorej pracuje ma dzisiaj pierwszy meeting z nowozdobytym klientem Tiffany. Przybyli (a raczej przabyly ) przedstawicielki International Headquarters, naczalstwo agencji i team ktory bedzie tego klienta prowadzil odpicowal sie biznesowo na maxa. Meeting wlasnie sie skonczyl i panie opuscily agencje przechodzac obok mojego biurka, bardzo estetycznie i egzotycznie wygladajace laski: Skosnooka Azjatka z niebieskimi oczami i blond wlosami, „kolorystycznie normalna“ Azjatka z bardzo nietuzinkowa twarza i bardzo wysoka i chuda Mulatka z bardzo krotkimi wlosami podkreslajacymi wielkie oczy i wysoko osadzone kosci policzkowe. Pozostale dwie bardziej tuzinkowe, ale wszystkie bardzo gustownie ubrane i w highheels w ktorych moim zdaniem nie da sie nawet dojsc do windy :). A teraz koncze, bo wlasnie wyniesli z sali konferencyjnej niezjedzone przez Gracje i Naczastwo praliny, kanapki i owocze i motloch agencyjny juz sie do nich dobiera, wiec musze koniecznie dopchac sie do koryta zanim zupelnie opustoszeje :). Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 17.12.14, 15:55 Dzień wczorajszy się zakończył jakimś okropnym rozczarowaniem. Zawsze bardzo lubiłam wywiady Najsztuba, nawet się zmuszałam czasem aby kupować VIVĘ, bo tam je publikował. Chociaż ostatnio, ze smutkiem stwierdzam, że poziom mu opadł. I może się to nawet stało dawno. Bo te jego wywiady z kobietami leżąc na sofie, jakoś mnie nie impresjonują, choć przyznaję, że jeden czy dwa tylko widziałam. Wczoraj zaś przypadkiem weszedłwszy na youtube, napatoczyłam się na dwa wywiady nie Najsztuba, ale z - Najsztubem i padłam. W pierwszym oznajmił, że on, rozmawiając z kobietami, to już wszystko o tych kobietach wie. Teraz chce, aby one, kobiety same to co on, Najsztub, o nich wie - powiedziały. Otwarcie. Czyli przyznały, że tak, Najsztub wie, ma rację, posiadł całą prawdę i wiedzę o kobietach. Na przykład, powiedział Najsztub, on teraz wie, i sobie życzy usłyszeć to od kobiet - że kobiety udają orgazmy. On życzy, aby interlokutorki w prowadzonych przezeń wywiadach, otwarcie to - pojedynczo, lub en masse, chórem wyznały teraz. NOSZKURWAMAĆ JA PIERDOLE. To jest to co facet najważniejszego i kluczowego się o kobietach dowiedział całe swoje życie zawodowe z kobietami rozmawiając. Debil, ja się pytam, czy udaje???? Druga rozmowa, to taki młody gostek prowadzi w swojej kawalerce wywiady. Dosyć nawet znany się stał. No i Najsztub temu młodemu gościu jak pojebana profetyczna zmora zaczął wieszczyć i iścić. Że on nic ze swojego życia nie pamięta, nic nie planuje, nieprzywiązuje do nikogo, że kupę związków szczęśliwych jeden po drugim w życiu mniał, że jak mu się woda lała i dach rozpadał w domu w Konstancinie to łóżko przesunął, żeby mokro nie mieć i już, bo jemu na wartościach materialnych nie zależy, i że w ogóle, proszę pana (do prowadzącego) to takim jak ja, ponad to, to się trzeba urodzić. I w ogóle to jak go zdradzali, i mu potem, na jego prośbę o tym opowiedzieli, to nic go to nie obeszło, jak on zdradzał, to też go nie obeszło, bo jest kosmitą i jest zen, i to się urodzić trzeba takim. Ehem, Moim zdaniem, to jest schorzenie, się chyba autyzm nazywa. No i też to, co pisał narfi o dzieciach i czajnikach. Tyle, że moim zdaniem facet pierdoli, bardzo to smutnie brzmiało, tak mi się zdaje, że go życie w końcu zgięło, i może dlatego te wywiady teraz robi takie do dupy. Jakby życie z gościa uszło. W każdym razie, suma sumarum, jak bym ja tak zaczęła pierdolić kiedyś, jak smutne aroganckie pół-zombie to - SOMEBODY SHOOT ME! HAHAHAHAAA Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 17.12.14, 20:16 Ja ostatnio ogladalem na tubie jakis wywiad z pewnym gwiazdorem choreografem, tancerzem czy jakos tak. Znak rozpoznawczy, ze pedal i zyd, nazwiska nie pamietam. Wiem, ze slawny, bo swego czasu lecielismy z nim z Mediolanu do Warszawy, a gdy jechalismy juz z lotniska w Warszawie, to wisial na billboardach. I on tez straszne dyrdymaly opowiadal np. o byciu pedalem. A nawet o pogromie kieleckim "na poczatku lat 60.tych". Ale nie o tym chcialem, ale znow o kartoflanych slowianskich gebach. Dzis w autobusie sie akcja rozgrywala. Przysiadlem obok starszego Araba z broda, wesolka i zaczepiacza i on sie do mnie smieje i pyta (po ang.) "Polak?". Troche mnie zatkalo, wiec mowie ze owszem, a jak on to wykoncypowal. A bo moich dwoch synow sie ozenilo z Polkami, Gdansk, wiec wiem jak Polacy wygladaja. (Czy wygladam jak ktoras z jego synowych? A moze jego synowa wyglada jak ja?). A ktos tam znowu (nie pomne juz kto dokladnie, ale tez rodzina, sie zdaje) wyszla za... no, taki polski rock singer (czy tez moze jego potomstwo, nie pomne)... i duma jak sie ten singer nazywa... O! Seweryn! -Seweryn Krajewski moze? - sie dopytuje. Tak! Krajewski. On ma wille z basenem, wiec jak do niego jezdza, to maja fajnie. A pan tez jezdzi do Polski?, sie pytam -Nie, ja nie jezdze. Ale w Polsce teraz jest dobrze, prawda? -No, bardzo sie poprawilo, fajnie jest. I tu musialem sie do metra przesiasc, wiec sie przyjaznie pozegnalismy, nawet dloniem se uscisneli. I tyle tego bylo. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 17.12.14, 21:08 Ale nie podrywał Cię? Głowy nie muskał, nie napierał biodrem. No to bez sensu jakieś.... Ot tak, pogadać chciał? No nie.... Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 17.12.14, 21:13 Mysle, ze sie do podrywu zbieral wlasnie. Na-basen-krajewskiego przyjal metode. Tylko zle akcje rozplanowal, bo nie przewidzial, ze sie do metra przesiade. Czyli skucha. Tak to jest z podrywem, czasem woz, ale niekiedy i przewoz. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 17.12.14, 21:18 Czyli coitus interrupstus, samolot się spieprzył przed startem, umknąłeś mu jak ta przepióreczka w proso.... Ja tam bym na ten basen się jednak dała powyrywać, co Ci szkodziło jeszcze przystanek, dwa się przejechać. Termin do przydatności się kończy, mnie jak tam podrywają, to się z lubością poddaję, trzeba korzystać póki co. Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 17.12.14, 21:23 Ale mowie przeciez, ze Arab nie byl pierwszej swiezosci. Ten fryzjerczyk to owszem. Ale musze wlos jeszcze nieco zapuscic. Przeciez nie polece do niego z glupia frant z pubes! Odpowiedz Link
chris-joe Kuba- US 17.12.14, 21:45 Dzis gruchnela wiadomosc, ze Obama przywraca stosunki dyplomatyczne z Kuba. Wymienili wiezniow, maja poluzowac embargo, umozliwic podroze obywatelom US. Kurde, odwilz! Odpowiedz Link
maria421 Re: Kuba- US 18.12.14, 08:38 To bedzie chyba jedyna pozytywna rzecz jaka Obama po sobie pozostawi. Odpowiedz Link
xurek Re: Kuba- US 18.12.14, 13:17 wg. szwajcarskiej prasy Papiez Franciszek napisal list to obydwu: Castro i Obamy ktory to ponoc byl poczatkiem dialogu. Przedtem Franiszek ekskomunikowal wloska mafie jak rownez wyglosil z ambony, ze ateisci moga byc tak samo dobrymi ludzmi jak niewierzacy. Wreszcie jakis sensowny papiez :) Odpowiedz Link
xurek Swieta: kto gdzie jak i z kim? 18.12.14, 13:24 Jak spedzacie w tym roku? My bardzo slasko-tradycyjnie: wigilia w nialblizszym rodzinnym gronie w towarzystwie karpia, kapusty z grzybami, makowek i mocki, w pierwsze swieto tradycyjne zarcie do rozpuku w tym samym skladzie tym razem w towarzystwie gesi, klusek i modrej kapusty a w drugie z przyjaciolmi. Po raz niewiadomoktory postanowilismy zrezygnowac z wzajemnego wreczania prezentow (oprocz prezentu dla Piranhii), ciekawe czy w tym roku sie uda czy tez znow sie wszyscy wylamia :) Odpowiedz Link
maria421 Re: Swieta: kto gdzie jak i z kim? 18.12.14, 14:30 Swieta w dwojke z corka. Poniewaz oni (tzn. ona i jej chlopak) siedza juz na spakowanych kartonach (30 grudnia sie przeprowadzaja), postanowili ze kazde z nich te swieta spedzi u swojej mamy. Karpia juz dzisiaj kupilam, oczyscilam, pocwiartowalam i zamrozilam. Wszystkie inne zakupy tez juz mam, prezenty pod choinke rowniez. Co to jest "mocka", Xurku? Odpowiedz Link
xurek Re: Swieta: kto gdzie jak i z kim? 18.12.14, 15:05 cos miedzy zupa a kompotem, slodka bryja z suszonych owocow, piernika, bakalii itd, OHYDA, ale co sie nie robi dla tradycji :). W sumie to cale wigilijne zarcie to dla mnie dopust bozy bo ani karpia, ani zupy rybnej ani mocki nie lubie a bezmiesny dzien dla takiego miesozercy jak ja to katorga. Dobrze, ze na koniec sa makowki, ktore uwielbiam :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Swieta: kto gdzie jak i z kim? 18.12.14, 15:31 Ja sama z psem. A na pierwszy dzień zaprosiła mnie Fed. Odpowiedz Link
roseanne Re: Swieta: kto gdzie jak i z kim? 18.12.14, 15:52 swieta w Verdun wigilia u krolikarzy, czesc szykuja oni, czesc ja, 25 mam nadzieje , ze CJ i bBraz przyjada na jerked ham i rum :) co do sylwka nie mam planow, probowalam potancowywac ostatno na imprezce - z nawalajacym ramieniem, przy kazdym wstrzasie nie zabawa Odpowiedz Link
ewa553 Re: Swieta: kto gdzie jak i z kim? 18.12.14, 17:47 mialam gotowy wpis, nacisnelam jakis zly klawisz i wszystko zniklo, musialam sie na nowo meldowac:( nie dowiecie sie wiec jak spedze Swieta:) Jedno powiem: nie mam zadnych tradycji kulinarnych, najwyzej przyzwyczajenia. Od lat nie lubie karpia. Nie jestem z slaskiej rodziny, wiec nie musze na szczescie jesc moczki:) natomiast pieke od 50 lat drozdzowy zawijaniec z makiem, palce lizac!!! Odpowiedz Link
chris-joe Re: Swieta: kto gdzie jak i z kim? 18.12.14, 20:48 My jestesmy bardzo przywiazani do swiatecznych tradycji, w tym roku wiec, jak zawsze, tradycyjnie swieta kompletnie olewamy. Na 25 jednak pewna zaprzyjazniona tu polska rodzina nas przygarnie ;)) Braz jeno sie pozniej zjawi, bo pracuje do wieczora. O sylwku, Rose, Danek cos mi mruczal, ale nie wiem dokladnie co. Jutro (piatek) bedzie u nas z nowa luba, wiec wymacamy co kombinuje, a w sobote sie z wami podziele. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Swieta: kto gdzie jak i z kim? 18.12.14, 20:57 U nas jest bardzo fajna tradycja, kultywowana od ponad dziesięciu lat. Wigilia: u siostry, w dość szerokim składzie (z reguły 10-15 osób, zależy od roku). Pierwszy dzień świąt dajemy sobie wszyscy spokój, czyli odpoczywamy po obżarstwie i od siebie. ;-)))) Drugi dzień świąt: obiad u naszej mamy, siostra z przyległościami ;-) i ja, 7-9 osób, tez zależy od roku. Kiedyś usiłowałam zmienić tradycję, ale poległam z kretesem i już uszy po sobie i cieszę się istniejącą tradycją. :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Swieta: kto gdzie jak i z kim? 18.12.14, 22:08 Fajowo. Nawet bym tak chcial. A tu brat z reszta nad Pacyfikiem, mama na Pradze, my nad Swintym Wawrkiem. Stad to tradycyjne olewania ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Swieta: kto gdzie jak i z kim? 18.12.14, 22:19 A wiesz, że wszyscy, których znam, a którzy obchodzą BN w Polsce, zawsze mi mówią "zazdroszczę tego pierwszego dnia świąt w samotności i odpoczynku od innych". I mnie się wydaje, że to jest powód, dla którego nigdy nie ma u nas kłótni ani kwasów w święta. Bo nie zdąży nastąpić zmęczenie materiału. :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Swieta: kto gdzie jak i z kim? 18.12.14, 22:42 Bo BN jest zaprogramowane rytmem podawania grzybkow, rybki, racucha, oplatka, miodowki i wspominek, nic wiecej nie wypada. Miecha nie ma, wiec jest bezkrwawo :)) Gdyby sie tak obozowalo -jak kiedys- calym klanem przez 2-3 dni, przez krwiste pieczyste i szynki, i kolejny dzien miodoweczki i innych naleweczek, to widma rodzinne by przypelzaly a lapska by wreszcie siegnely po gardla :)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Swieta: kto gdzie jak i z kim? 18.12.14, 22:53 Sweetums, w PL większość rodzin/klanów rzuca się sobie do arterii szyjnych z powodu: a) bo qrva ileż rodzin można obsłużyć obecnością w ciągu 3 dni??? Czyli: 2-3 wigilie, potem jeszcze w 2-3 miejsca, jedni się kłócą, inni się godzą, KJAP; b) jeśli tych miejsc jest niewiele, to ileż qrva czasu można spędzić w tym towarzystwie, no jeden wieczór OK, wieczór + lunch +/-OK, ale 3 dni??? :-))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Swieta: kto gdzie jak i z kim? 18.12.14, 23:39 Jestem za: bojkot karpia, dzień wolnego od świętowania, szynka z rumem. Jestem przeciw: tkwieniu do upadłego za stołem z obowiązku, wupierdalania nadliczbowych posiłków bo wypada, cierpienia towarzystwa wątpliwych osobników, bo to rodzina. Udało mi się upolować perliczkę! W sklepie oczywiście. Sobie upiekę na Wigilię bo lubię. Choinkę pójdę jutro kupić. Teraz wezmę na spacer psu i może głowę umyję? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Swieta: kto gdzie jak i z kim? 18.12.14, 23:53 ACHTUNG!!! Nie będę mieć choinki w tym roku. :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Swieta: kto gdzie jak i z kim? 18.12.14, 23:59 Jezu... u nas choinki, czy galezi jakiejs, nie bylo od lat. Teraz tez nie bedzie. Bo -jak mowilem- tradition! Ale do Wanny z psem bysmy chetnie dolaczyli. Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 19.12.14, 07:36 Za oknem LEJE. Fuj... Dzień będzie dziś na bezdechu i z motorkiem w de, trzeba skończyć parę rzeczy, a i dzień roboczy jest krótszy ze względu na krismasparty ;-) Nic to. Damy radę. A Wam miłego, mniej zagonionego dnia życzę :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF 19.12.14, 09:37 Cala noc wialo i nadal wieje. I juz nawet nie wiem jak teraz ma na imie to co wieje, ostatnio byla to Aleksandra zdaje sie. Na szczescie nie musze z domu wychodzic. Mielgo dnia. Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF 19.12.14, 10:28 u nas chwilowo nie leje, zacznie lac jak bede musiala wyjsc. a wyjsc musze.. Przynajmniej 13 stopni, nie trzeba sie ubierac w 10 swetrow.. Czytam i czytam o Waszych Swietach i sobie mysle, ze macie prawie wszyscy narabane w glowach. Ludzie, przeciez wiekszosc z Was nie jest wierzacych, nic Was wiec nie obowiazuje, jedzcie sobie szynki czy co, nikt Wam przeciez nie zabrania? u mojej E. jest w WEigilie ges i nie sadze zeby sie z tego powodu musiala wstydzic czy co. I czy naprawde musicie stadnie spedzac swieta, ktore nie sa Waszymi sawietami? Przeciez to od Was zalezy jak spedzicie tych pare wolnych dni, ktore Wam sie udaly jak slepej kurze ziarno, bo jako niewierzacy nie macie obowiazku celebrowania jakichkolwiek swiat. Noz kurwa pozbierajcie sie do kupy, przestancie biadolic, cancelujcie wszystkie spotkania towarzyskie i rodzinne i spedzajcie te dni w milej domowej atmosferze delektujac sie tym, ze NIC nie musicie. Amen. Ulzylo mi Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF 19.12.14, 10:43 A przepraszam, kogo tak konkretnie i za co opier...asz? Co ma bycie wierzącym czy nie do spędzania świąt z rodziną? Gdzie jest przymus NIE spędzania świąt i wyjeżdżania gdzieś czy cokolwiek? Nie bardzo rozumiem Twój wpis, ale wygląda na to, że ktoś Ci na jakiś drażliwy guziczek bezwiednie nacisnął. Odpowiedz Link
maria421 Kocham Swieta Bozego Narodzenia 19.12.14, 11:59 moze dlatego, ze u mnie nigdy nie bylo zadnych spedow rodzinynch, zadnego gonienia z jednej wigilii na druga. Nie pamietam Wigilii z wieksza iloscia osob niz szesc. Najczesciej bylismy tylko w trojke- ja, maz i corka. Od jakiegos czasu jestesmy we dwojke- ja i corka, i jest nam tak dobrze ze z podziekowaniem odrzucamy wszelkie zaproszenia do Polski. To, ze jestesmy tylko w dwojke nie oznacza zadnej taryfy ulgowej od Tradycji. Stol musi byc swiatecznie nakryty, a my w odswietnych ciuchach i na wysokich obcasach. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Kocham Swieta Bozego Narodzenia 19.12.14, 13:52 Piekny ten swiateczny stol, Mario - na te Swieta, ktore juz "tuz - tuz" Tobie i wszystkim zycze jeszcze piekniejszego. Odpowiedz Link
maria421 Re: Kocham Swieta Bozego Narodzenia 19.12.14, 15:26 felinecaline napisała: > Piekny ten swiateczny stol, Mario - na te Swieta, ktore juz "tuz - tuz" Tobie i > wszystkim zycze jeszcze piekniejszego. Dzieki i wzajemnie:) Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF 19.12.14, 13:41 Ja podobnie jak Jutka zupelnie nie czaje, do kogo i z jakiej okazji pijesz. Swieta to nie tylko wiara lecz rowniez tradycja, mysle ze kazdy z nas jest wystraczajaco dorosly, by byc w stanie podjac optymalna dla siebie decyzje i ze tak wlasnie kazdy zrobi. Przeczytalam raz jeszcze wszystkie wpisy i nie znalazlam ani jednego, w ktorym ktos by narzekal na to, jak (sam) postanowil spedzic swoje swieta. Ja tak samo jak Maria uwazam, ze Swieta sa Swiete i tradycji lacznie z odswietnym stolem i odswietnym ubiorem tudziez dzieleniem sie oplatkiem musi stac sie zadosc. PS: szukajac w necie zdjecia mocki dla Marii natknelam sie na artykul, w ktorym autor stwierdzil, ze nikt tak „kurczowo“ nie trzyma sie w Polsce tradycji jak Slazacy, ktorzy jedza nia Wigilie to samo co przed 200 laty. Ja jestem z tego bardzo dumna i z duma bede polykac karpia, mocke, zupel rybna i inne dania, ktorych w pozostale 364 dni ani mysle spozywac. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: TGIF 19.12.14, 14:57 Hm, też się skonfudowałam płomiennym wpisem Ewuni. Co ma takie czy śmakie spędzanie Świąt do wiary? Jest jakieś przykazanie odnośnie tego? Święta spędzał będziesz ze stadem znienawidzonych krewnych, żrąc i pijąc do womitów, aż pod stół nie wpadniesz, w ramach kary za grzechy całego roku, i to robić MUSISZ co rok, inaczej się w piekle będziesz smażyć! Chyba tu większość spędza tak jak im się podoba, w ramach dostępnych im na tę chwilę wyborów :) Muszę powiedzieć, że całkowicie popieram wybór Marysi, ja też lubiłam najbardziej spędzać Święta we dwójkę z chłopem (zanim mu odjebło). Były też znakomite Święta nietypowe, raz na Florydzie, raz w Afryce. I różne inne Święta fajne, nijakie, i niestety pewna ilość Świąt całkowicie chujowych. Czyniąc ekstrakt z moich doświadczeń ze Świąt całkowicie chujowych sporządziłam listę czego unikać. Która jest może wbrew tradycji, ale dla mnie działa. Jest to lista także - całkowicie osobista, i się do mnie odnosi. Hm.... może zrobię osobny wątek na to, czyco? Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF 19.12.14, 15:26 Boze Narodzenie to jest jednak swieto chrzescijanskie, wiec jak najbardziej ma cos wspolnego z wiara, choc jedyna rzecza jaka kosiol (koscioly) od wiernych wymagaja to tylko zeby wierni wtedy do kosciola poszli. Co ja tez regularnie 25 grudnia czynie. Wszystko inne to jest tradycja. Post w Wigilie (czyli zakaz spozywania miesa) to nie jest zaden katolicki nakaz, tylko polska tradycja. Boze Narodzenie nie jest obchodzeniem daty urodzin Jezusa, lecz faktu, ze on sie urodzil. Kiedy sie urodzil, nie wiadomo. Data 25 grudnia przypada na przesilenie zimowe, w tym dniu starozytni Rzymianie obchodzili swieto Sol Invictus, niezwyciezonego slonca. Dobrze ze w srodku zimy jest Boze Narodzenie, bo pomaga jakos te zime przetrwac. Najpierw sie czaka na Swiata, a potem juz dzien sie robi coraz dluzszy. Ops, wlasnie mi sie przypomnialo, ze w Australii maja inaczej:) Jezeli ateisci swietuja Boze Narodzenie, to znaczy ze sie jednak z nasza chrzescijanska , zachodnia kultura identyfikuja. I bardzo dobrze. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 19.12.14, 17:23 troche mnie temperament pooniosl, bo bylo troche narzekania a ja uwazam, ze wogole wiekszosc z Was nie powinna obchodzic swiat, bo to swieto chrzescijanskie, wiec robcie sobie co chcecie nikmt nikogo do swietowania nie zmusza. bo ja np.nie mam zamiaru swietowac ramadanu, choc Mannheim jest strasznie opanowane przez Turkow. I choc tez jestem Slazaczka Xurku to ciesze sie ze nie mam tu rodziny z ktora bym musiala przez grzecznoisc jesc karpia lub nie daj Boze rybna zupe. U mnie na szczescie byly do wyboru dwie inne zupy: grzybowa z grzankami i barszcz z uszkami. Mam nadzieje ze choc wielu z Was nie zasluzylo na to Swieto:) to spedzuicie te wolne dni, ktore Wam sie psim swedem dostaly, milo i pogodnie, cieplo o mnie myslac. Nie, jeszcze dzis nie pilam alkoholu, ale otwarta buteleczka Dornfelder trocken juz oddycha otwarta:) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 19.12.14, 18:21 Ewa, jak ktos sobie na Swieta nie zasluzyl ( bo byl niegrzeczny), to Mikolaj do niego z rozga przyjdzie :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 19.12.14, 18:27 do nas w Swieta nie przychodzil Mikolaj, tylko Aniolek:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 19.12.14, 18:29 A dla mnie Ewa Twoje oba wpisy są protekcjonalne i niegrzeczne. I niestosowne. Święta to też tradycja, i w domach ateistów są choinki i prezenty, i tradycyjne potrawy, i kuźwa nie mów nikomu, że jak nie wierzy albo - omatko omatko! - nie jest chrze-ści-ja-ni-nem!!! - to wara od świąt i wynocha. Tak Twój drugi wpis zabrzmiał, i sorry ale dawno czegoś takiego nie doświadczyłam. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 19.12.14, 18:35 A mi się zdaje, że Ewunia, wbrew temu co deklaruje, się urżnęła i realizuje sobie na nas potrzebę rzucania do gardła dla dodania wigoru :) Naści Ewuniu, nie żałuj sobie. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 19.12.14, 18:44 sorry jesli ktoras z Was urazilam, nie mialam takiego zamiaru. Ja tylko nie rozumiem dlaczego ktokolwiek moze sie czuc zmuszony do obchodzenia tych Swiat? Jesli skolei ja Was nie zrozuimialam, to jeszcze raz przepraszam. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 19.12.14, 19:13 Ewuniu, nikt z tu obecnych się nie czuje zmuszony. Natomiast istnieje taki fenomen, że ludzie wpadają w jakiś standard "co powinien" "co wypada", ulegają presji, tradycji, rodzinie, nachalnym reklamom, nie potrafią się przeciwstawić, idą na łatwiznę, nie chcą robić fal, sprawiać przykrości innym, bo ja wiem. Przecież wiesz, że tak się zdarza, niektóre przypadki ja opisuję w moim wątku o ŚCC, więc twierdząc że nie rozumiesz chyba rżniesz głupa albo chcesz się kłócić. Lepiej może się podziel z nami jak zamierzasz Święta spędzić, to będzie chyba dla wszystkich milsze. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 19.12.14, 19:30 naprawde nie chce sie klocic, dlatego ucinam z mojej strony temat. OK? Moje Swieta widziane z zewnatrz sa malo spektakularne. Ale ja takie lubie. Bardzo chetnie wspoominam dawne Swieta ale to tylko dla siebie. Na szczescie nie mam wnukow ktore bym wspomnieniami zameczala:)) Ale czekaj, chyba mialam wyjatkowa babcie, bo nas tym nie zameczala. Byla fantastyczna. Pamietam ja jako bardzo stara staruszke, ale jestem pewna ze gdyby mi ktos mogl powiedziec ile wtedy miala lat, to by sie pewnie okazalo ze jakies 60:) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 19.12.14, 19:54 Udane swieta zaleza od tego , jak sie do nich podejdzie. Mozna podejsc do nich z ochota, z przyjemnoscia, oczekiwac ich, cieszyc sie ze beda, a mozna tylko marudzic ze wszedzie duzo ludzi , kolejki w sklepach, duzo roboty i komu by sie chcialo i po co to wszystko, nic tylko komercja i forse trzeba wydawac i jeszcze z jakas rodzina sie spotykac. Wlasnie rozmawialam z kolezanka. Na swieta mam przyjechac jej syn z dziewczyna. Dziewczyna jest Amerykanka i na swieta do domu nie jedzie, wiec zostala zaproszona do domu mojej kolezanki. Dziewczyna nie jes ani miesa ani ryb, co trzeba wziac pod uwage. Dziewczyna ma mopsa, ktorego nie ma gdzie zostawic, wiec tez trzeba go przytulic. Do tego jeszcze dziewczyna jakos nie ma ochoty przyjechac... Chlopak ma problem czy zostawic dziewczyne sama, czy tez zostac z nia i nie jechac do matki. No i powiedzcie mi, czy ta dziewucha nie jest egoistka? Czy naprawde komus korona z glowy spadnie jezeli raz sie dostosuje do innych, zamiast oczekiwac ze sie wszyscy do niej beda stosowac? Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 19.12.14, 21:22 tez przezylam Mario - jak zostalam sama - ze mnie chciano na sile uszczesliwiac. Na szczescie uparta jestem jak osiol i udalo mi sie i wtedy i pozniej wywalczyc, ze ja nie chce do nikogo, ze nie chce z nikim i ze najlepiej czuje sie sama. I ta dziewczyna powinna zostac sama z mopsem, nie jesc niczego na sile i byc szczesliwa bez rodzicow faceta, ktorzy ja chca na sile uszczesliwic i jeszcze zapewne oczekuja ze bedzie wdzieczna. No püomysl tylko Marysiu co ona ma zrobic? Psa oddac do schroniska, co ja gleboko unieszczesliwi, nastepnie üpojechac do tych ludzi i nie bedac egoistka zmusic sie do ryby czy miesa i wtedy dopiero rzygnac im tym wszelakim dobrem na stol? Czy Ty powaznie mowisz, ze egoistka, czy ja zle zrozumialam? Bo cos mi dzisiaj nie idzie.. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 20.12.14, 00:15 E, jak nie ma ochoty, lepiej niech nie przyjeżdża. To krępujące się obcym ludziom pakować na głowę, na dodatek z psem, i swoimi odmiennymi zwyczajami kulinarnymi. Chłopak ma problem, bo musi zdecydować, ale chyba jest dorosły i takiemu zadaniu jest w stanie sprostać. Zresztą, cenna lekcja dla mężczyzny, że się niestety nie da zaspokoić i dziewczyny i mamusi :) Odpowiedz Link
jutka1 Fajrant o 00:20... 20.12.14, 00:48 KJAP. Po krismasparty poszliśmy pracować i skończyliśmy 5 godzin później. A że wstałam koło szóstej, to ten dzisiejszy (no, już wczorajszy) dzień zlał mi się niniejszym w wizję 2 dni pod rząd w jednym, i że party to było poprzedniego dnia w ogóle. Teraz pewnie będę siedzieć rozbudzona do drugiej czy trzeciej, KJAP... Ale na imprezie był mój najukochańszy ze wszystkich byłych szefów szef, nie widziany od jesieni 2008, i nasze dwie dzisiejsze pogawędki były tak fajne i serdeczne, że aż mi się ciepło pod sercem zrobiło. I ten uśmiech od ucha do ucha razem z uśmiecham w oczach, jak mnie zobaczył. :-D A dodam, że pracowałam dla niego 20 lat temu. Ech, fajne to były czasy... :-) Poza tym na imprezie byli inni znajomi dawno nie widziani, a tam w charakterze "gości z zewnątrz", więc nie jojczę już, że dzień zapracowany, bo przyjęcie było super, i zgotowało mi kilka przemiłych spotkań-po-latach. O! :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Fajrant o 00:20... 20.12.14, 01:16 Nie jojczyć, tylko gruchy żreć, sok oblizywać, i bogu dziękować, że pary, ehem, paliwa starcza na takie maratony :D Zauważam, że jakiś ekstremalis się wdziera co i raz to, na przykład dziś mi Fed jojczyła, że pies tłusty jak foka, a mój za to - chudy jak szkieletor. Musi być coś się z czakramami pierdoli, a może to o bieguny magnetyczne Ziemii chodzi, albo plamy na Słońcu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Fajrant o 00:20... 20.12.14, 01:26 Też zdałam sobie sprawę, dlaczego aż tak mi się te dwa dni zlały: bo w czwartek też była krismasparty, inna trochę formuła, ale 20% osób tych samych, więc już wewogle pomieszanie z poplątaniem. :-) Ale przecież sama napisałam, że już nie jojczę, gruchę spożywam mlaskając, cherchez-la-grucha itepe. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Fajrant o 00:20... 20.12.14, 01:30 .... cherchez-la-dupa i coś tam było jeszcze o rajstopkach, oraz wężu i jeżu. Aha, że jeża przelecieć się nie da.... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Fajrant o 00:20... 20.12.14, 01:38 "... ksiądz do ciebie zmierza, wystaw dupę udaj jeża" (cycat (c) Maniek ). :-)))) Rajstopki na wietrze frufru, i czy widziała pani mojego węża. Pardon, męża. Bo wyszedł wziął pięć dych i powiedział że na kurwy idzie. Nie obrażają kurew, zawód jak każdy inny. :-))) O matko. Polałam się ;-)))))))))) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Fajrant o 00:20... 20.12.14, 01:56 ... węża nie, męża owszem - wycofując rakiem z jeżem w dupie, i w ogóle kurwa, czy szwaczka, bardzo zacne zawody, żadna praca nie hańbi :D Odpowiedz Link
jutka1 Re: Fajrant o 00:20... 20.12.14, 02:09 Jeż w dupie - najważniejsze żeby nie musieć wyjmować pod włos. :-) Odpowiedz Link
narfi Re: Fajrant o 00:20... 20.12.14, 02:23 Inna mozliwosc, ze wyjdzie gora, co oczywiscie zalezy od tego how deep the throat is :) Odpowiedz Link
maria421 Re: Fajrant o 00:20... 20.12.14, 09:05 Jutka, cos mi sie wydaje ze ta krismasparty mocno zakrapiana byla :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Fajrant o 00:20... 20.12.14, 10:10 Jak miała być zakrapiana, jak - zgodnie z planem - po niej w 4 osoby przez pięć godzin intensywnie pracowaliśmy razem z główną szefową? Toż pisałam. :-) Zakrapianą to planuję dzisiejszą kolację ze Stokrociem, Fedo i Dado. :-)))))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Fajrant o 00:20... 20.12.14, 13:46 Deep throat to bez jeża. Chyba, że mnie też doktor Alzheimer coś ukradł. :-)))) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 283 :-))) 20.12.14, 09:02 Ewa, to jest jednak nieporownywalne do Twojej sytuacji, bo ona ma chlopaka i glownie jego stawia w sytuacji "wybieraj- albo ja albo twoja rodzina". Odpowiedz Link
maria421 Sobota 20.12.14, 09:07 Pogoda jak zwykle ostatnio, czyli szaro i ponuro. Czy tak, czy inaczej- milego dnia:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota 20.12.14, 10:32 A tutaj pogoda tak jakby się poprawiła: nie pada, przejaśniło się. Tylko wiatr wieje dość silny i nie wiadomo, co przywieje. Przede mną pakowanie walizki, przemieszczanie się do centrum, obiad ze znajomym z Paryża, potem kolacja w składzie ulubionym. :-D Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota 20.12.14, 10:47 ulubionego skladu zazdraszczam jakniewiuemco (cyt). Usciskaj Dziewczyny ode mnie - jesli pozwola:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota 20.12.14, 13:44 Co ja tam będę o pozwolenia pytać - uściskam i już. :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sobota 20.12.14, 14:35 Hahaha, wszyscy się będziemy obściskiwać wzajemnie. Dzisiaj na ok. 10 minut wyjrzało słońce.... Ta zima w Polsce, zdecydowanie jest za długa, za ciemna, i za zimna. Wczoraj Ewunia, a dzisiaj Marysia toczy jakąś niezrozumiałą histerię. Zapewniam Cię, że to jest jakaś kompletna przesada. Laska nikogo w niczym nie stawia, po prostu w USA jest normą, że młodzi dorośli, czy to studiujący, czy pracujący - bardzo często w odległym mieście - nie jeżdżą na Święta do rodziców. Bo nie stać ich na bilet, bilety w Święta są drogie, a jak pracują to Bożenarodzenie w USA to zaledwie 1 dzień - więc nie mają wolnego po prostu. Dlatego ten obyczaj pracowych Christmas party - bo często jest to jedyne party jakie ten człowiek ma, a w Święto siedzi przed telewizorem i je chińczyka z pudełka :) Więc dramat kreuje polska rodzina, dla której to jest jakiś kompletnie przesadzony wymiar symboliczny, a decyzja jak spędzić ten wieczór - okazuje się decyzją POMIĘDZY rodziną a dziewczyną. Z całym szacunkiem - puknijcie się w głowy ludzie. Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota 20.12.14, 14:42 Dlaczego kazdy (no moze nie kazdy, ale bardzo wielu ) kto osiagnie jakis sukces uwaza ze koniecznie musi napisac autobiografie i jeszcze mysli ze tym zainteresuje mase czytelnikow? weekend.gazeta.pl/weekend/1,138585,17142219,Magda_Gessler__Mialam_szesc_lat__gdy_bardzo_wyraznie.html#TRwknd Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota 20.12.14, 14:47 Dorotko, najwyrazniej wychodzi roznica kulturowa miedzy nami, a Amerykancami. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota 20.12.14, 15:45 mam nadzieje ze nie napiszesz zaraz wykladu o wyzszosci swiat polskich nad amerykanskimi? A chlopak z Twojej opowiesci jest dupek, bo powinien spedzic wigilie z rodzicami poczym popedzic do swojej amerykanki. Przeciez jego rodzice beda sie musieli i tak przyzwyczaic do tego, ze ma on swoje zycie w ktorym rodzice przestali grac glowna role. Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota 20.12.14, 15:52 ewa553 napisała: > mam nadzieje ze nie napiszesz zaraz wykladu o wyzszosci swiat polskich nad amer > ykanskimi? Nie, raczej nad tym ze sie okazuje ze my jestesmy bardziej otwarci, bardziej towarzyscy , bardziej serdeczni. > A chlopak z Twojej opowiesci jest dupek, bo powinien spedzic wigilie z rodzicam > i poczym popedzic do swojej amerykanki. Przeciez jego rodzice beda sie musieli > i tak przyzwyczaic do tego, ze ma on swoje zycie w ktorym rodzice przestali gra > c glowna role. Ewa, piszesz ze chlopak powinien, ze jego rodzice beda musieli...A Amerykanka nic nie powinna , nic nie musi? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sobota 20.12.14, 15:59 Mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją.... to w NASZEJ ZACHODNIEJ cywilizjacji Marysieńko.... Zaś żona się podporządkowuje rodzinie męża i jego matce - to w Islamie.... HAHAHAHAHA Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota 20.12.14, 16:03 Kurna, jakie podporzadkowanie sie? Przyjecie pierwszego w zyciu zaproszenia na Boze Narodzenie do rodziny chlopaka to jest podporzadkowanie sie? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota 20.12.14, 16:08 Tak Marysiu, zaporoszenie do domu w ktorym sie nie czuje najlepiej, byloby podporzadkowaniem sie. Natomiast ona by ustapila "zwalniajac" go na wigilie do rodziny. Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota 20.12.14, 16:16 ewa553 napisała: > Tak Marysiu, zaporoszenie do domu w ktorym sie nie czuje najlepiej, byloby podp > orzadkowaniem sie. Natomiast ona by ustapila "zwalniajac" go na wigilie do rodz > iny. > Skad wiesz ze ona w tym domu " nie czuje sie najlepiej"? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota 20.12.14, 16:29 wydawalo mi sie ze pisalas, ze nie pali sie do odwiedzin. Odpowiedz Link