Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 299 :-)

19.03.15, 18:52
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Ostatnie wpisy +północny wpis 100K :-) 19.03.15, 18:53
      • Re: Kurde!
      iwannabesedated 18.03.15, 23:40
      Hm, no ja też karnie czekałam na zezwoleństwo na pisanie. Dobre wiadomości, mówicie... <tępa cisza>.... HAHAHA .... cycat.

      Obudziłam się rano w dobrym humorze. KONIEC Profesor Tutka twierdził, że KAŻDE opowiadanie się może dobrze kończyć, tylko trzeba wiedzieć, gdzie przestać opowiadać.

      Inne dobre wiadomości, niewątpliwe robi się wiosna pomału, wczoraj w końcu udało mi się położyć hennę na odrosty, i wyszło fajnie, w nocy mi się śniło, że siedząc na kanapie biorę sobie prysznic (to nie jest być może jakaś dobra wiadomość w tradycyjnym sensie, ale przynajmniej nie śnił mi się Putin, na przykład rodzący). Nędzie brzmią te dobre wiadomości, ale na tyle mnie stać, więc proszę.

      Mogę natomiast podrzucić garść głupot. Przeczytałam w wywiadzie, iż znana polska bardzo chuda modelka się zdziwiła gdy przeprowadzająca z nią wywiad Karolina Korwin Piotrowska nadmieniła o jej ksywie "Kobieta Koń". Modelka nie wiedziała, że taką ksywę ma i się zesromała, powiedziała, że to potworne i jak można. Hm. Po pierwsze, koń nie jest brzydkim zwierzęciem. Kobieta-świnia byłoby dużo gorsze. Po drugie, w pierwszej części rozmowy modelka szczyciła się swoją asertywnością, psychiczną odpornością i tym, że opinie innych nie są dla niej ważne. A tutaj taki krochmal. Bo Kobieta Koń. Ludzie bredzą jak najęci. Przeczą sami sobie i opowiadają niedorzeczności. Co mnie dziwi, to jest, że się ich słucha. Na przykład ja.

      HAHAHA


      • gdyby kozka nie
      ertes 19.03.15, 03:45
      skakala toby nozki nie zlamala.
      • kartka z pamietnika kibica :-)
      roseanne 19.03.15, 05:36
      dzis byl mniejszy tlum, tylko 33 tysiace na stadionie olimpijskim
      metro sie nie zacinalo, ale i tak bylo pelne
      tym razem niby troche lepiej, bo mialam 3 osoby obstawy, wiec az tak mnie nie starmoszono
      lokalna druzyna zdobyla dwa gole, w 10 i 13 minucie, wpedzajac kosterynczykow w czeluscie rozpaczy i frustracji
      najbardzie wizualny, zaobserwowany gest, nagrodzony zolta kartka, to bylo chwycenie przeciwnika za gardlo...

      mroznie, ale nie tragicznie

      kota nie odstepuje, choc nie fuczala na walizke, ani tez nie probowala do niej wlezc

      • Re: kartka z pamietnika kibica :-)
      jutka1 19.03.15, 07:24
      Nie doczytałam: to piłka nożna?

      Widzę, że przygotowania, i poważne odliczanie. :-) I nieustająco zazdroszczę. :-)


      • Czwartek
      jutka1 19.03.15, 07:40
      Ciągle w miarę słonecznie, ale za oknem jest -1C. Ma dojść w porywach do 9C. Brrr.

      Harmonogram mam dzisiaj dosyć napięty. Długa lista rzeczy do załatwienia, zrobienia, napisania, przegadania. Pewnie i zejdzie mi w robocie do późna.

      Jeśli zdarzy się coś pozytywnego, nie omieszkam niezwłocznie o tym donieść. :-)))

      Miłego dnia :-)


      • Re: kartka z pamietnika kibica :-)
      roseanne 19.03.15, 11:03
      nozna, to jedyna dyscyplina, ktora nawiedzam :-)

      • Re: Czwartek
      blues28 19.03.15, 15:23
      A u mnie jest swieto! Otóz my tutaj mamy kaprys celebrowac dzien sw. Józefa, patrona ciesli i wszelkich kratfmenów. A takze jest Dzien Ojca, mocno swietowany, najbardziej przez sprzedawców wód kolonskich, po goleniu, perfum meskich i krawatów!
      Za to pogoda absolutnie nie dopisuje. Jest zimno, wietrznie, deszczowo i ciemno. Wczorj tak zmoklam, ze dzis mam kluche w gardle i chrzakam co i rusz. Mimo ohydnej pogody ludzie swietuja, spaceruja, wyprowadzajac ojców i dziadków na spacery. I na razie poprawy nie widac. Prognozy z deszczem (i sniegiem w górach) na caly weekend i przyszly tydzien tez. Bufff!

      Czy juz mam zyczyc milych wojazy czolówce Kanadyjców zanim peleton dojedzie? Pogubilam sie kto i kiedy. Ale, kiedy by nie bylo, udanego podrózowania!!

      • Re: Czwartek
      roseanne 19.03.15, 15:33
      za 3 godziny ja z Brazem, za tydzien reszta

      wlasnie sie ucze obslugiwac smartfona - wmuszono mi prawie, na szczescie uzywanego , z peknieta szybka po corci , na miesjcu dostane lokalnego simcarta z planem na net, zeby sie z domem kontaktowac, jakby nie bylo wifi - co by mi M prowiant dowiozl :P

      bo ja jestem oldschoolowa i tylko zamykany lubie

      cieslom najlepszego :)


      mi zyczyc, bym te 12 godzin jakos przesiedziala, w miare,
      techniki masazu rozluzniajacego mnie nauczyla moja kochana andrea,
      poduszka pod ramie spakowana
      pol opakowania dragow tez

      podobno w sao paulo popaduje caly nablizszy tydzien

      • Re: Czwartek
      maria421 19.03.15, 16:12
      Szczesliwej podrozy, Rose! :)

      Tutaj ladna, sloneczna pogoda, czuc wiosne.

      • Re: Czwartek
      blues28 19.03.15, 16:53
      Rose, bon voyage!! Krótkie rekawki zabrane?

      • Re: Czwartek
      roseanne 19.03.15, 17:14
      bezrekawniki, co sobie bede glowe rekawami zawracala, chocby i krotkimi

      pol walizki prowiant
    • jutka1 Rose! Bon voyage! :-) ntxt 19.03.15, 18:53

    • jutka1 Wpis 100K 19.03.15, 19:22
      Stokrotku, jest już nowy pierdulon :-)

      Re: Czwartek
      iwannabesedated 19.03.15, 19:09 Odpowiedz
      Rose niech forumowi oczu nie mydli pobekiwaniem o popadywaniu w Sao Paulo, za stare my wróble na te plewy... ;)

      Łagodnej i możliwie najmniej dyskomfortowej podróży. Masaży się domagać od współpodróżnych, ze statusu fizycznie uszczerbionej korzystać pełnymi garściami, tylko wypatrywać co przyjemniejsze egzemplarze i sru... bark podstawiać. A co, do cholery, jakieś korzyści musisz z tego.. mać...

      Psa nakarmiona kurczakiem w rozmarynie, ja też nakarmiona kurczakiem w rozmarynie, odpowiednia ilość absurdalnych rozmów z rodziną odbyta, klepię w kompa dokańczając to co mam do napisania, ale chyba zaraz mała przerwa na kanapie z dobrze naparzonyą filiżanką herbaty się będzie należała. Aha, organizmus zażądał wywaru z korzenia pietruchy. Na cholerę organizmusowi ten wywar? Ktoś coś wie? Po co organizmusom takie rzeczy? Ja rozumiem, wino, dupczenie, ale kurwa - WYWAR Z KORZENIA PIETRUCHY??? Czy to ja przeszłam na jakiś szczytowy poziom wyuzdania?

      • chris-joe Re: Wpis 100K 19.03.15, 19:27
        Z ta pietrucha, Wanna, to wyuzdane szczytowanie w rzeczy samej... Az sie splonilem. Admini, moze wyciac?
      • iwannabesedated Re: Wpis 100K 19.03.15, 19:48
        No wiesz, a mnie dopiero go teraz gazeta dał! Bo sprawdzałam!

        Hm hm...

        Tak, masz rację Kris, to jest zbereźne. Wyciąć i przeniosę do tajnego kąta na forum ;)
        • jutka1 Re: Wpis 100K 19.03.15, 21:46
          Gazetun czasem wariuje...

          Donoszę, że mnie trafia jasny szlag. Kolonialnym zapędom moje stanowcze NIE.
          Qrva, a miało być tak miło i przyjemnie. Eeeeeee :-(
          • chris-joe Re: Wpis 100K 19.03.15, 21:52
            Wez sie wytlumacz, bo sie zgubilem.
            • jutka1 Re: Wpis 100K 19.03.15, 22:02
              Robota.
              Zdobyłam mucho dinero na projekt, a siły kolonialne chcą odebrać. Po moim kurwa trupie. :-///
              • chris-joe Re: Wpis 100K 19.03.15, 22:18
                O coorva!... Da sie wywalczyc?
                • jutka1 Re: Wpis 100K 19.03.15, 22:32
                  Musi się dać. Howgh.
                  • iwannabesedated Re: Wpis 100K 19.03.15, 23:01
                    La Bruja? Idź to klopa i przed lustrem ćwicz nadymanie na czerwono i krzyczenie WONT!
                    • chris-joe Re: Wpis 100K 19.03.15, 23:33
                      No, chyba Wanna slusznosci pelna :)))
      • roseanne Re: Wpis 100K 19.03.15, 23:34
        Wywar z pietruchy oczyszcza organizmus. Zwlazza nerki.
        • chris-joe Re: Wpis 100K 19.03.15, 23:39
          Tyzesz, czy nie tyzesz? Mojaz ty! ;) Na JFK wsjo w pariadkie? Braz sie sprawuje? Dostal kto laga? ;)
          • roseanne Re: Wpis 100K 19.03.15, 23:51
            Wegetuje
            Bras sir zapodzial
            Szuka zarcia
            I miejsca do kurzenia
            Laska steward uszkodzil luk bagazowy! Nie ja!
            Net juz zanika
            Natepny komunikat z be.
            Bye bye baby
            • iwannabesedated Re: Wpis 100K 20.03.15, 01:48
              Wciórności.... Braz się rozlazł i rozjebali lagą pół samolotu... Strzeż się Brazylio...
              • chris-joe Re: Wpis 100K 20.03.15, 02:33
                Jak szuka miejsca do kurzenia, to sie musial wybrac za zaklety krag na zewnatrz, bo wie swietnie, ze na JFK nie ma takich fasyljacji. To nie Schiphol, czy Atlanta. Ale lepsze to niz steward-laska ;)
                Zreszta to musztarda juz, bo widze ze sie wlasnie pakuja w trojkat bermudzki. Tam im dopomoz bog. Sleep tight my love ;)
    • jutka1 TGIF 20.03.15, 07:21
      Omatkoscurko, ale dzień przede mną. Myśleć mi sie nie chce.
      Źle spałam, koszmarzyły mi się koszmary, czuję się zbrąchana i wyborsuczona.

      No nic. Idę ćwiczyć nadymanie ust karminu, jak radzi 100K, a Wam życzę miłego dnia.
      • maria421 Re: TGIF 20.03.15, 08:54
        Mgla, ponuro, nic sie robic nie chce.

        Milego piatku.
        • jutka1 Re: TGIF 20.03.15, 18:48
          Przeżyłam ten dzień. Ledwie, ale przeżyłam. Odpukać. :-)
          Z głównym szefostwem spędziłam 2.5 godziny przegadując i ustalając strategię i taktykę, więc już wiemy, jak dawać odpór wrażym siłom kolonialnym. ;-) W niedzielę napiszę listy szt. 2, w poniedziałek znowu siądziemy, i po sfinalizowaniu szefostwo wyśle ze swojej skrzynki mailowej.
          To może będę dziś spać normalnie. :-)

          Zaćmienia nie widziałam, choć patrzyłam przez okno. Nie miałam okularów ani przydymionej szybki, a gołym okiem tylko widziałam, że się zrobiło "cieniście", ale nie więcej. Może miałam złe oczekiwania jakiejś hosanny, a w Warszawie tylko 66% tarczy zasłoniło - może dlatego było w miarę jasno.

          Miłego wieczoru. :-) A frakcji kanadyjskiej, bez względu na kontynent przebywania: miłego popołudnia i wieczoru! :-)))
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 299 :-) 20.03.15, 09:12
      No, pochwalam Was. Wprawdzie pisaliscie duzo, ale same fajne wpisy, ktore dzis z najwyzsza przyjemnoscia nadrobilam. Jestem w szalenstwie organizowania przeprowadzki Ramony i brania coraz to nowyej odpowiedzialnosci za rozne bzdury. Przestalam wczoraj wieczorem odbierac telefon, bo mi dziewczyna wlazila na glowe. Brak mi Taty ktory by mi wytlumaczyl po co ja to sobie wszystko na leb biore. Na dodatek zadzwonil wczoraj przyjazny sasiad ogrodkowy, ze inny przyjazny zle zrozumial chyba moja prosbe o pare galezi do ko0minka Eddy i zawiozl mi do ogrodka ogromne ilosci ogromnych galezi w przyczepkach, ktore na dodatek ustawil na i tak rachitycznym trawniku. Ozeszkurwa, musze isc w poludnie ratzowac ogrod. A potem do innego podopiecznego ktory domaga sie pieniedzy na jakas przenosna lodowke twiuerdzac ze ma na koncuie na pewno dosyc pieniedzy. A nie ma. Takie to mohe uzeranie. Pogoda dalej wyglada swietznie, choc od wczoraj powinno bylo byc zimno. Nie wiem co o tym sadzic. Zimno pewnie czeka na niedziele, aby nas owiac na wycieczce. Teraz mam dylemat, czy najpierw przeczytac watek brazylijski czy zabrac sie od razu do odkurzania? Pomysle przy kolejnej kawie..
      • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 299 :-) 20.03.15, 09:34
        A ja stwierdzam nagle i gwaltowne ozywienie zycia nocnego, które uprawia forum! Europa dzielnie dotrzymuje kroku gawedzac z innymi pólkulami. W nawrotach ADHD zapelniajac watki w dwa-trzy dni. To chyba jakis przypadek kliniczny jest!

        Jutka,nie daj se zabrac zabawek! Piers do przodu i do boju!

        Ewciu, moze jednak za duzo na Twoje barki bierzesz? Prpporcjum jakies warto sobie narzucic.

        Nie pojmuje za bardzo co jest grane, dlaczego nie moglam zmruzyc oka tej nocy. Ja rozumiem, pelnia moze wybic ze snu, ale nów? A moze to jakas zmowa kosmiczna?
        Zaraz zaczne sie zbierac na rehabilitacje, choc za oknem dzien nie zaprasza do wychodzenia. Kurnia, zimno, mokro, bylejako. Ano, ponoc wiosne mamy.
        To trzymajcie sie dzielnie. Baj!
        • maria421 Zacmienie slonca 20.03.15, 10:29
          czesciowe, nic nie widac bo nadal jest mgla, ale robi sie ciemno.
          • ewa553 Re: Zacmienie slonca 20.03.15, 10:37
            akurat tu weszlam Marysiu, aby to samo napisac. Slonce mam o tej porze z boku domu, wiec nie mam pokusy aby spojrzec mu w zacmione oko, ale mam gre swiatla, jest jakos tak mgliscie bez mgly, szaro, dziwnie. I mysle o starozytnym Egipcie i o tym jak latwo bylo ludziom wmowic to i owo, bo jak sie nie wie, to naprawde straszno sie robi.... Jeszcze to widowisko bedzie godzine trwalo, ma byc ciemniej. Nie dziwie sie ze Bombel nie wylazl dzis jeszcze z kryjowki, nawet ze sniadania zrezygnowal. Koty/zwierzeta maja jakies takie wrazliwe czulki..
            • maria421 Re: Zacmienie slonca 20.03.15, 10:41
              Ja obserwowalam calkowite zacmienie slonca w sierpniu 1999, w Bawarii. To bylo niesamowite przezycie! W poludnie, w ciagu kilkunastu minut zrobilo sie tak ciemno, ze nieliczne auta ktore jezdzily, mialy wlaczone swiatla. Jednoczesnie zrobilo sie chlodno. Wtedy mielismy specjalne okulary do obserwacji tego zjawiska, wczoraj ich szukalam, ale nie znalazlam. I tak by sie dzisiaj nie przydaly, bo jest mgla.

              • ewa553 Re: Zacmienie slonca 20.03.15, 11:02
                u mnie ani mgly ani okularow:) Znajoma mi opowiadala, ze te okulary kosztuja u nas 2 eurosy, a wczoraj jak juz wszyswtkie w miescie byly wykupione, mozna je bylo prywatnie nabyc za...60 :) Jak widac zawod konikow nie wymarl
                Pamietacie koniki kinowe?
                • maria421 Re: Zacmienie slonca 20.03.15, 11:04
                  Jasne ze pamietam :) Cinkciarzy tez :)
    • maria421 "GenderGaga" 20.03.15, 13:07
      to tytul ksiazki autorki Birgit Kelle. Mozna by to co pisze wziac za wymysl wybujanej fantazji autorki, ale ona zebrala tylko fakty...

      W Niemczech jest kilkuset profesorow uniwersyteckich zajmujacych sie "gender studies". Poniewaz ich projekty sa oplacane przez panstwo, wiec ci "naukowcy" sila rzeczy nie sa zainteresowani rozwiazaniem problemu "nierownosci plci spolecznej", bo gdyby problem rozwiazali, to by stracili posady. Wiec "naukowcy" tworza coraz to nowe problemy.

      I tak mamy na przyklad neutralizacje jezyka niemieckiego, czyli nowomowe polegajaca na przyklad na zastapieniu slowa "piesi" slowem "idacy na pieszo" (jezyk polski mialby z tykim rozwiazaniem tez problem) , czy wprowadzeniem slowa "studjujacy" zamiast "studenci" itp.
      Sa juz profesorzy ktorzy odrzucaja prace studentow, jezeli ta nie jest napisana w jezyku genderowo poprawnym. Nawet jezeli jest to praca dotyczaca raka prostaty....

      Problemem sa ludziki na swiatlach drogowych. Nie moze byc zeby byly tylko meskie figurki, musza tez byc kobiece. Ale figurka w spodniczce i z damska fryzura jest zbyt stereoptypowa, wiec tez nie genderowa, bo kobiety nosza przeciez spodnie i maja krotkie fryzury. I jak ma to grafik rozwiazac?

      Podobno na FB jest, czy ma byc ponad 60 roznych plci do wyboru. Dwie plcie, czyli meska i zenska to juz jest przeszlosc, teraz kazdy moze sobie sam wybrac plec, w zaleznosci od upodoban seksualnych.

      W Berlinie sa juz obok toalet meskich i zenskich rowniez toalety ""unisex" dla niezdecydowanych.

      Czas tez na rewizje Biblii, i tym juz sie zajmuje jedna ewangelicja pani pastor (pastorka?) okreslajaca sie jako "zyjaca w wolnym zwiazku lesbijskim". Nie moze byc zeby Trojca , czyli Bog Ojciec , Syn Bozy i Duch Swiety byli tylko mezczyznami, tam koniecznie trzeba parytet plciowy wprowadzic. "Ojcze Nasz" jeszcze nie zmienili, ale niedlugo pewno i tak to nastapi, szczegolnie jezeli sie popatrzy ze Jezus mial wlasciwie dwoch ojcow- jednego w niebie i drugiego na ziemi... I czy to nie jest znak pro-adopcji przez pary homo?

      Gender mainstreaming maszeruje przez instytucje, przez wszystkie przedmioty szkolne. Niemieckie dzieci juz w niektorych szkolach pisza dyktanda "moj tata byl kiedys kobieta" , albo rozwiazuja zadania z matematyki typu "Hans i Peter biora slub , ile ciasta musza kupic dla x gosci" . Sa tez zachecane do refleksji nad wlasna plcia! Bo moze jednak nie sa chlopcem/dziewczyka tylko tak im sie wydaje? Bo tak im rodzice i dziadkowie wmowili?

      Fajna lektura, autorka swietnie obnaza absurdy i nasmiewa sie z powagi z jaka sa one traktowane tak przez instytytucje, jak i przez polityke i przez media.

      • ewa553 Re: "GenderGaga" 20.03.15, 16:59
        I tu mnie Marysiu szlag trafia, ze nikt sie nie buntuje przeciwko takim kretynizmom. I do tego za pieniadze poodatnika. Biedne dzieci w szkolach. Robi im sie wode z mozgu. Ja domagam sie zaakceptowania ze jestem kobieta, kochanka, ogrodniczka. i wedrown iczka i -czka,-czka-czka, jak w piosence o "matka tka, i tatko tka, i praczka tka i tkajac czka" - pamieta ktos?
        • maria421 Re: "GenderGaga" 20.03.15, 17:13
          Ewa, autorka tej ksiazki wlasnie sie buntuje:)

          Niedawno wystapila w "Hart aber Fair", byl tez tam m.inn. Zielony Anton Hofreiter, ktory powiedzial, uwazaj, ze ma "weibliche Freundinen" :-) "zenskie przyjaciolki" . No i byla tez jakas nawiedzona genderystka, moze mlodsza od mojej corki, ktora sie uwazala za strasznie postepowa i usilowala wmowic kobietom, ze do tej pory sobie nie zdawaly sprawy ze np. meskie ludziki na swiatlach drogowych je dyskryminowaly :)

    • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 299 :-) 20.03.15, 14:32
      cieplo, pochmurnie, duzo kaluz i zamglone prawie centrum
      co bedzie dalej nie wiem
      • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 299 :-) 20.03.15, 15:38
        Hej Rose! Dalej będzie... przygoda :D

        Chyba o to chodzi, żeby w końcu kurwa - nie wiedzieć co będzie ... Od tego wakacje są. Może i dobrze, że nie wpadliście od razu w jarające słońce i upały. Organizmy by mogły dostać szoku.
        • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 299 :-) 20.03.15, 15:55
          co prowda to prowda paniusiu :-)
          • blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 299 :-) 20.03.15, 16:38
            No, dokladnie! Na zywiol isc a nie jakies tam hormonogramy, schedule i inne jak w korpo.
            Zazdroszcze jak nie wiem co! Bawta sie dobrze!

            U mnie szarugi i zimna ciag dalszy. Zaraz rozwiesze pranie na suszarce domowej. Bo na zewnatrz pada i deszcz zawiera bloto z Sahary i napewno inne paskudztwa. Okna i samochody upstrzone w blotny rzucik.
            No to niech przynajmniej Kanada (czesc zwiadowa) ma rozrywke:-)
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 299 :-) 20.03.15, 17:12
      Bylam pare godzin w ogrodzie co mnie naprawde uszczesliwilo. Naoralam sie jak osiol i przekopujac z najwyzszym trudem grzadke, na ktoprej przez pare lat rosly ziola roznorakie i mialy zajebiste korzenie, ktore wlasnie kopiac wyciagalam i myslalam o pierwszym polskich osadnikach w Ameryce, ktorzy (wedlug Wankowicza) karczowali las zamieniajac go w zyzne pola... Potem przyszedl znowu Alex, moj przemily sasiad-polWloch, co czyni go wlasnie sympatycznym i z papierosem w kaciku ust jak Dobrowolski mial teksty typu "gdyby to byl moj ogrod, ale nie jest..." I sila trzeba z niego dobre rady wyciagac co by to zrobil, gdyby moj ogrod byl jego ogrodem. I tak oto powstal projekt absolutnych zmian w polozeniu roslinnosci, i juz nie moge sie doczekac poniedzialku kiedy to bede wykonywac jego marzenia.
      A teraz wlaze pod prysznic a potem jade najpierw po kolegte, potem po Edde i razem jedziemy na koncert.
    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 299 :-) 20.03.15, 19:21
      Czy zdajecie sobie sprawe z tego, ze jak sie skonczy ten odcinek pierdul nr 299, to bedzie znaczylo ze napisalismy 30 000 (trzydziesci tysiecy!) pierdul?

      To trzeba chyba jakos oblac, nie?
      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 299 :-) 20.03.15, 19:34
        Myślałam o tym dziś rano. :-)))
        No to oblejemy! :-)
        • iwannabesedated Re: O pierdułach -- Odc. 299 :-) 20.03.15, 23:57
          Człowiek, czyli ja, szybkim ruchem konika szachowego przebiegłwszy palcami po kalkulejtorze, przyjmując iż średni wpis ma powiedzmy 400 znaków - obliczył iż napisaliśmy dokładnie 6666.6666 (serio, nie żartuję!) stron, czyli około 20 tomów pierduł.

          Nie wiem, czy wiwatować, czy ubolewać?

          :D
          • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 299 :-) 21.03.15, 08:34
            Czemu ubolewać? :-) Wiwatować, jak najbardziej. :-)
    • jutka1 Sobota, słońce :-) 21.03.15, 08:39
      Jeszcze godzinę temu było szaro, ale już wyszło słońce. Wprawdzie jest chłodno, ale nie szkodzi.
      Za godzinę z haczkiem idę do lekarza, potem jakieś małe zakupy, prasa weekendowa, a potem idziemy ze 100K na placki kartoflane. :-)
      Miła sobota. :-)
      Czego i Wam życzę (c) m.k. :-)
      • maria421 Re: Sobota, słońce :-) 21.03.15, 08:45
        Tutaj deszcz lekko pada, a ja musze isc na zakupy. Zadnych specjalnych planow nie mam.

        Jutce i Dorotce smacznych plackow zycze. Napiszcie gdzie te placki podaja.

        Milej soboty:)
      • chris-joe Re: Sobota, słońce :-) 21.03.15, 10:59
        Druga noc z kolei po 5 godz. snu... Ledwo wstalem, juz padam z niewyspania, ale ze spania dupa. W polu noc jeszcze, a ja robie wielkie pranie przedpodrozne z tej okazji. Se umyslilem przebiegle, ze w weekend sie spakuje i bede mial z glowy.

        Caly czas mrozno, snieg zalega, to co stopnieje w krotkich porywach plusowych, sie uzupelnia nowym sniegiem i wychodzi niemal na to samo. W tygodniu mamy znow wypelzac na maly plus, niekiedy... Ogolnie niezbyt przyjemnie. Z drugiej strony, tylko 4 szychty mi zostaly, wiec nie bede tu sie juz wyplakiwal publicznie.
        • ewa553 Re: Sobota, słońce :-) 21.03.15, 12:54
          snieg!!!! a u mnie wiosna, choc dzis sie na 10 stopni ochlodzilo. Wczoraj fotografowalam w ogrodzie liczne kempki fiolkow: powietrze pachnie jak wyperfumowane. Dzis nie ide orac, na luziku zajmuje sie domem. Powiesuilam pranie i zaraz zabiore sie za biuro. W poniedzialek mchce oddac pare drobiazgow w sadzie i costam w urzedzie socjalnym. Czym ja sie bede zajmowac, jak wszelkie pozary ugasze? No, chyba zajme sie soba:)
          Wczoraj bylam na beznadziejnym koncercie. Otoz w Mannheim jest Pop-Akademie i czasami organizuja jakies koncerty. Nienajtansze zreszta. A koncert wczorajszty byl w ewangielickim kosciele, ktory czesto uzyczua "lamow" na tego rodzaju imprezy. Nawiasem mowiac kosciol ewangielicki w Niemczech bardziej mi sie od mojego katolickiego podoba. Ale wracajac do adremu: otoz w pierwszej czesci graly i spiewaly dwie przemile studentki, ktore glosiki mialy slabsze od mojego. Tyle ze mniej falszowaly:) Graly tez same. Poniewaz byly to panienki z klasy kompozytorskiej, to wszystkie utwory wyszly spod ich piora. Nietrudno bylo sie tego domyslic, bo wszystkie utwory brzmialy identycznie, identyczne byly tez ich wstawki glosowe. Druga czesc tez byla beznadziejna, nawet nie ma o czym pisac. Moze jestem nieodpowiednia sluchaczka (po genderowsku bedzie to: osobom sluchajoncom), bo preferuje klasyke, ale moze wlasnie dzieki temu moge lepiej ocenic katastrofalny poziom wystepu?
          • maria421 Re: Sobota, słońce :-) 21.03.15, 13:41
            Ewa, nawet po niemiecku genderkorrekt mozesz byc tylko w liczbie mnogiej "Zuhörende" , liczba pojedyncza i tak zawsze zdradzi ze jestes kobieta :)
            W kazdym razie, ciekawa jestem jak ocenili koncert inni "ZuhörerInnen"- to tez jest genderkorrekre Sprache :-)

            • ewa553 Re: Sobota, słońce :-) 21.03.15, 14:47
              Reszta ogolna bila brawa ze hej, ale to byli moim zdaniem glownie krewni-i-znajomi-wykonawcow. Moje towarzystwo w liczbie trzech bez zachwytu, z7 krytycznymi uwagami ale nie tacy surowi jak ja. Natomiast rozbawili mnie do lez czym innym: dostalismy ankiete w ktorej m.in.proszono aby podac adres mailowy drukowanymi literami. Zauwazylam, ze napisali normalnie. Spytalam dlaczego. Otoz ich zdaniem to byly MALELITERY DRUKOWANE... Szczena mi opadla. I udawadniali, ze maja racje... Chyba oni wszyscy ida na studia bez odwiedzenia szkoly podstawowej..
              • maria421 Re: Sobota, słońce :-) 21.03.15, 15:03
                Nie bardzo rozumiem tego z malymi literami drukowanymi. Dla mnie sa to po prostu male litery pisane recznie ale nasladujace druk. O to im chodzilo?
                • ewa553 Re: Sobota, słońce :-) 21.03.15, 15:28
                  oni nie napisali drukowanymi, tylko zwyczajnie, tzyle ze kazda literke osobno, a nie jak w slowach razem. Nie wiem jak to inaczej opisac. A teraz skocz na fejsa, wzielam od faceta piekny koncert i umiescilam, posluchaj.
                  • maria421 Re: Sobota, słońce :-) 21.03.15, 16:27
                    Juz polajkowalam :)
      • chris-joe Re: Sobota, słońce :-) 21.03.15, 22:17
        Snieg wali caly dzien... na szczescie nie narasta, bo jest okolo 0 C. Za to noca i jutro bedzie -15 (odczuwalna -25!)... ludzie!...
    • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 299 :-) 21.03.15, 17:05
      Wybaczcie, ale musze. Niesamowicie wkurza mnie ta reklama :

      www.youtube.com/watch?v=EhK08FFndAY
      Wkurza mnie nie z tego powodu, ze sie zatrudnia amatorke (co ma sugerowac wieksza autentycznosc zadowolenia z ubezpieczenia), lecz z powodu tolerowanie niedbalstwa jezykowego u tej amatorki.
      Nie moge sluchac tego "tata umarr", czy "tata umarrroktemu".

    • roseanne nie linczujcie, co? 21.03.15, 20:14
      fauna i flora wielce obfita
      sloneczko, zefirek, milusio
      owocow znanych i nieznanych masa
      z szesciu kotow zaprzyjaznione juz cztery
      i wszystkie trzy psy


      wejscie na prywatny basen sobie juz zalatwilam, u kuzynowstwa braza

      tylko kawe sobie musze robic sama, bo lokalsi wala do srodka tone cukru

      ciao- zaobserwowana forma pozegnalna lokalsow
      • jutka1 Re: nie linczujcie, co? 21.03.15, 20:25
        Nieeeeeee... Tutaj wiosna dzisiaj, więc spoko. :-)))
        • chris-joe Re: nie linczujcie, co? 21.03.15, 21:40
          A idzze na watek brazylijski, po tom go otworzyl, i nam tu pierdul nie zasmiecaj! No wiecie... pfff! ;)
          • chris-joe Re: nie linczujcie, co? 21.03.15, 21:42
            (btw, zwroc uwage jak sie w BR pisze 'ciao' = tchau ;)
            • roseanne Re: nie linczujcie, co? 22.03.15, 03:59
              ale oni nie literuja, to jak ma zgadnac, heh?
          • roseanne Re: nie linczujcie, co? 21.03.15, 21:44
            a pffff sobie sam :-)
            pierdola codzienna, ot co
            raptem jedna
            • iwannabesedated Re: nie linczujcie, co? 21.03.15, 22:26
              A recenzje sobie piszcie gdzie popadnie, mnie tylko to stękanie przedwyjazdowe, jak na uporczywą obstrukcję, zmierzwiło :)

              Ponadto vide instrukcja tajna nr. x89Ydupafj&f autorstwa Xurka, naruszacie chyba monopol na bycie jedynie słuczną nękaną, kneblowaną, tłamszoną i dydłaną ofiarą foruma, nie pamiętam czyją. Chyba Marii.

              Niestety placki się z mojej winy nie udały, bo z nerw wczorajszym deadlinem dostałam jakichś brzucha nerwobóli. Okropność :(
              • chris-joe Re: nie linczujcie, co? 21.03.15, 22:38
                Tyle plackow na nic, a ja bym tak chetnie... Brzucho sie wyprostowalo chociaz?
                • iwannabesedated Re: nie linczujcie, co? 21.03.15, 23:25
                  Niby lepiej, ale co jakiś czas "piłuje". Nieprzyjemność.
    • iwannabesedated Xurek. Gdzie jest? 21.03.15, 23:18
      Wiecie, to jest wysoce niepokojące. Ktoś? Coś?
      • chris-joe Re: Xurek. Gdzie jest? 21.03.15, 23:33
        No wlasnie: NIC. Mi juz Xura zaczyna brakowac wrecz bolesnie.
        • jutka1 Re: Xurek. Gdzie jest? 22.03.15, 07:05
          No właśnie. :-(
          • blues28 Re: Xurek. Gdzie jest? 22.03.15, 11:15
            No wlasnie, Xurku! Gdzie jestes? Wszystko w porzo? Daj znak, bo nam sie ckni za Toba!
    • jutka1 Niedziela 22.03.15, 07:22
      Źle spałam, obudziłam się o 5:30, potem o 6:15. Żeby to jasny szlag. :-/

      Za oknem świeci słońce, ale w nocy padał śnieg: wszystko jest pokryte cienką warstwą bieli.
      Aktualnie -1C, w nocy było podobno -5C.

      Trochę dzisiaj pracuję, muszę na jutro wysmażyć dwa dość trudne maile, i już przy przebudzeniu mózg mi od nich parował. :-/
      Trochę też muszę popracować około-domowo, typu pranie, zupa etc.
      To może i dobrze, że się wcześniej obudziłam. :-)
      Nie ma to jak próby optymistycznego podejścia do tematów, c'nie? :-)

      Miłęj niedzieli :-)
      • maria421 Re: Niedziela 22.03.15, 09:24
        Niedziela jak niedziela, pogoda marcowa, czyli od wczoraj zla.

        Milego dnia:)
        • blues28 Re: Niedziela 22.03.15, 11:25
          Niedziela, podobnie jak sobota calkowicie zakatarzona! Przejscie z prawie lata w nagla zime, spowodowalo obrzydliwe przeziebienie, uporczywie trawajace niezaleznie od rutinoscorbinów.
          Nos czerwony, oczy placza, zapas chustek trzeba bylo uzupelniac, no okropnosc jakas!
          Ja bynajmniej nie staje w szranki z Kanada, u mnie temperatury na plusie, ale leje nieustannie, ciemno, nawet zacmienia nie bylo widac, bo czarne chmury powlekaja niebo.
          No, kto to widzial, zeby w Hiszpanii tak bylo!!
          Stoktotne wspólczuje bólów brzucha,majac nadzieje, ze juz przechodzi.
          A tak w ogóle to domowe pielesze, bo nikomu kichac w twarz nie bede.
          Przynioslam prase, kolejny wagon chustek i bede sobie lezakowac popijajac goraca hertabe z cytryna.
          • jutka1 Re: Niedziela 22.03.15, 11:43
            Współczuję, Bluesie. :-( Stokrociowi współczuwałam już wczoraj telefonicznie, i też mam nadzieję, że ból żołądka przeszedł.

            Co do przeziębień, gryp i innych takich, to jakiś pomór jest od kilku tygodni. W robocie ze 20% ludzi zachorzało i na zwolnieniach, inni przychodzący do pracy pomimo - zostali poproszeni o pójście do lekarza i wykurowanie się, coby nie zarażać innych.
            Odpukać, ja się jeszcze trzymam. Tfu, przez lewe ramię.

            I mam tylko nadzieję, że jak za tydzień pojadę na 8 dni do ŻD, to nie zapadnę na jakąś chorobę - tam też epidemia.
    • ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 299 :-) 22.03.15, 18:54
      czy Xurek nie jest przypadkiem w Polsce? Cos kiedys planowala, podawala gdzie i kiedy, ale nie wiem czy to teraz. Zapomniala powiedziec czesc, wychodzac.
      A u nas dzis wprawdzie zimno jak w lodowce, ale bajeczne slonce co wykorzystalysmy idac na przesliczna wy<cieczke. A teraz robie sobie mily wieczor zjadajac kolejny sloik przecieru jablkowego (czy jak sie to po polsku nazywa, nasz Apfelmus), oczywiscie jablka wlasne, ogrodowe. I przytulam sie i pieszcze z kotami mruczacymi z zadowolenia.
    • jutka1 Poniedziałek 23.03.15, 08:07
      Za oknem świeci słońce, ale meteo pokazuje, że jest -2C. Brrrrr.

      Ostatni tydzień pracy przed "urlopem", czyli wyjazdem do ŻD. Może być hardkorowo. :-)
      No nic to, Jagna, jak mawiał klasyk. Będzie dobrze, i tego się będę trzymać.

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: Poniedziałek 23.03.15, 08:26
        Minusowych temp.to nie mialam chyba nawet w tzw.zimie. Ale lodowka za oknem niezla.
        Mam dzis sporo do zalatwienia a najprzyjemniejsze jest spotkanie o drugiej z panem zlotym ronczkom. Mam nadzieje ze bedzie to poczatek wielkiej przyjazni rzemieslniczo-pomocniczej.
        A wogole caly tydzien pelen roznych terminow, juz sie jedna psipsiolka nadela, ze taka jestem zajeta.
        • maria421 Re: Poniedziałek 23.03.15, 08:41
          Tu tez minus dwa i slonecznie, wiec w poludnie bedzie cieplo. Mam zamiar w tym tygodniu posadzic bratki przed domem i na cmentarzu, ale czekam az bede pewna ze nie bedzie przymrozkow.

          Milego dnia :)
          • blues28 Re: Poniedziałek 23.03.15, 10:15
            No cóz, u mnie czarne chmury i leje.
            Mimo ogólnego stanu dokitowego musze isc na fizioterapie, a potem do centrum na spotkanie. Chetnie bym odlozyla, ale nie da rady, wiec na krótko i na odleglosc oddeleguje sie do Circulo Bellas Artes, starajac sie nikogo nie wrobic.
            Parasol, ciepla kurtka, buty nieprzemakalne i te rzeczy.

            No to milszego dnia niz u mnie :-)
            • chris-joe Re: Poniedziałek 23.03.15, 11:09
              Z rana -15, odczuwalna -24... !!!!! Ratunku!

              Jak najmilszego poniedzialku wszystkim.
              • chris-joe Re: Poniedziałek 23.03.15, 11:12
                Wczoraj mialem skypopogaduchy z turnusem i video: Rose i Braz w letnich fatalaszkach na patio wsrod eukaliptusow i bananowcow...
                • maria421 Re: Poniedziałek 23.03.15, 13:51
                  Przelecialam sie po sklepach, podobaly mi sie jedne buty, przymierzylam rozmiar 37 i byly za duze.
                  Stopa mi zmalala?
                  • iwannabesedated Re: Poniedziałek 23.03.15, 15:18
                    Oszustna pogoda! Świeci słonko mile, a temperatura niska! Zdrada!

                    Prócz tego, Victoria! Po dwóch dniach boleści - przeszło mi! A już myślałam, że to jakaś poważna przypadłość i się szykowałam do grobu. Ja to jednak pierdolca mam.

                    Xurek to miał być i był w PL miesiąc temu z okładem. No nie wiem, okrzyki wojenne wznosić, czy czekać aż się ujawni sam?

                    Urągliwe opowieści o poczynaniach Rose i Braza puszczam płazem, bo mi się udało Rose wykorzystać w celach dydaktycznych, mianowicie do pozytywnego umotywowania mojej familiantki, która na puchnące odnoża cierpliwa będąc się do kilkunasto-godzinnej podróży autokarowej szykuje, no i się frasowała jak da radę. Więc, jej rzuciłam Rose jako modelkę, dorzucając zdjęcia tych strasznych globuli na wabia.
                    • blues28 Re: Poniedziałek 23.03.15, 18:00
                      Wrócilam z miasta z przemoczonymi nogami, mokrymi spodniami, ociakajaca kurtka, polamanym parasolem. Za oknem czarno i padac nie przestaje. Nie wiem czy to pokrzepi Chrisa i Stokrotke, ale lacze sie!
                      Musze wyznac, ze przecieki z "jestesmy na wczasach w tych brazylijskich lasach" na mnie dzialaja bardzo pozytywnie i krzepiaco. Tak jakby za winklem tej ohydnej pogody czailo sie mile slonce i lekkie ciuchy.

                      Stokrociu, krewnej przykaz niech rusza stopami, od czasu do czasu niech sie przejdzie przez korytarz, bo dla takich dolegliwosci dluga nieruchomosc jest niezdrowa.

                      Xur mnie martwi bardzo powaznie i pytam sie fejsbukowców: nie mozecie rzucic okiem czy tam sie ujawnia? Moze jakis wpis na tamtejszej scianie (czy jak to sie zwie), zeby dala cynk?
                      No?
                      A teraz ide robic herbate z cytryna i wygrzewac przemoczone nogi!
                      • ewa553 Re: Poniedziałek 23.03.15, 19:22
                        tak jakby mi Xur wczoraj mignal. Ale bylam tak krotko na fejsie, ze moze mi sie to sn ilo?
                        • jutka1 Re: Poniedziałek 23.03.15, 20:20
                          Też mi Xur wczoraj mignął.
                          Mogę napisać na priv, ale to jutro bo dzisiaj padam na pysk.
                          • iwannabesedated Re: Poniedziałek 23.03.15, 21:27
                            W każdym razie jest i żyje. Co chyba jest samo w sobie wystarczająco uspokajające. Dzisiaj się przeszłam na Saską Kępę po odbiór zamówionych soczewek. Bardzo przyjemny widok fiołków i przebiśniegów, przeczytałam też program na nowym centrum kultury, budynek jest ładny, odpowiednio wkomponowany w niską zabudowę. We wtorki i czwartki jest kino. repertuar całkiem bieżący i zacny. Reszta też apetyczna. Na dole przyjemna kawiarenka. Pewnie latem będą "parasole" :)

                            W punkcie odbioru soczewek, sympatyczna incydenta, gdzie w pojedynku o uwagę samców wygrałam ja, co mi poprawiło humor. Punkt odbioru jest jakąś franczyzą, gdzie się odbiera i nadaje paczki, robią też xero i inne drobne usługi biurowe. Pani ajentka podlegała z widoczną lubością "szkoleniu" przez 3 angielsko-mówiących panów, z których jeden, całkiem niczego sobie brunet (choć proporcja szerokośći do wysokości była odrobinę nieodpowiadająca mojemu, spaczonemu, przyznaję, gustowi). Pani więc za ladą - podlega, wyglądając jak by wolała - na tej ladzie ... hm... polegać... czyco? Samce tokują, jednen tłumaczy niewieście, słowem grupen-korpo i orgo-orgia. Wparowuję ja, Stokrotka, pani strzela na mnie morderczym spojrzeniem, starając w progu za plecami panów mnie przygwoździć, lecz ja zgrabnym wijącym ruchem ramienia przy jednoczesnym ruchowi konika szachowego mych odnóży, zza panów się przemieszczam - przed panów. Swobodnym wymachem opieram się łokciem o ladę - skutecznie zasłaniając panią, i z półobrotu przez ramię rzucam jej "soczewki raz" (lub coś w tym guście). Frontem jednak do panów, i rzucając kompletnie niezobowiązujący uśmiech w towarzystwie głębokiego żurawia w oczy zza moich okularów Chanel (nabytych, proszę zważyć, w Galleries Lafayette, osobiście przez moi). Pan mdleje, reszta z zazdrości tratuje jego zwłoki, osłupiała moją bezczelnością pani robi się najpierw w intersujący sposób - żółta, a zaraz potem - zielona. Na dalszy ciąg zmian w kolorze nie czekam, porywam w ramiona me zamówienie i spierdalam aby uniknąć konsekwencji, które są niecuronne, i z diabolicznym chichotem otwieram drzwi, w które wkracza - nieświadom niczego - nowy klient.
                            • blues28 Re: Poniedziałek 23.03.15, 22:19
                              Jesli Xur miga na fejsie to w porzadku. Wpadnie tu jak zechce.
                              Znaczy sie zabojczym spojrzeniem polozylas trupem bruneta?
                          • ewa553 Re: Poniedziałek 23.03.15, 22:22
                            i fotografa przy tym nie bylo, Dorotko! Coz za marnotrawstwo (okazji)..
                            • iwannabesedated Re: Poniedziałek 23.03.15, 23:10
                              No ale co on by miał tam fotografować, ten fotograf? To nie był obraz, tylko incydent. Żółtej pani zza lady - nie polecam. Lepiej żonkile cyknąć, albo forsycje - zaraz będą.

                              E, no trupem chyba jednak nie. Licentia poetica. Zanie-(za przeproszeniem)-chując czynności translacyjnych, bardzo jasno niebieskim i długim spojrzeniem mnie obdarował. Ja takie połączenie jasno niebiesko - brunetowe bardzo cenię, chociaż nie muszą aż tyle czasu na solarce spędzać, ja ten pan chyba. No i węższy, a dłuższy by mógł być.

                              Tak, mi też Xur mignął, choć miałam opory czy mam składać cyberstalkingowy raport. No ale skoro dziewczyny piszą, to potwierdzam też ja.
                              • jutka1 Re: Poniedziałek 24.03.15, 07:51
                                Obśmiałam się. Dzięki. :-)
                              • ewa553 Re: Poniedziałek 24.03.15, 08:20
                                z tym fotografem to bylo przypomnienie sprzed lat: jakis tygodnik mial taka serie b"fotografa przy tym nie bylo", opisywali jakies smieszne, dziwne, straszne incydenty. Ktos pamieta?
                                • maria421 Re: Poniedziałek 24.03.15, 09:02
                                  Fajnie wejsc rano na forum i dostac porcje dobrego humoru :)
    • jutka1 Wtorek, słońce 24.03.15, 08:13
      Za oknem jest dość słonecznie, choć chłodno. Ale ma dzisiaj dojść do 14C, a jutro: do 17C!!!
      Yesyesyes, cytując klasyka. :-)

      Dzisiaj "telepracuję". Piszę dokument, przy którym potrzebuję skupienia, więc lepiej mi się pisze w domowym zaciszu. Dzięki temu mam nadzieję dziś skończyć i wysłać.

      Bluesie, współczuję okropnej aury. Tutaj przynajmniej słońce świeci, to i poranne minusowe temperatury nie przeszkadzają.

      Miłego dnia :-)
      • blues28 Re: Wtorek, słońce 24.03.15, 08:58
        Wtorek u mnie tez jest, ale jakie slonce???
        No chcialabym cos rzeskiego, krzepkiego tak z przytupem powiedziec, ale czlek wstaje rozlazly jakis, niewyspany, rozmiachany i ogólnie malo zywotny.
        A tymczasem na rehab truchtac trzeba, deszcz nie deszcz, slota...
        Oh, well, jak mawia Jutka!
        Prognoza nuzaco powtarzalna, czyli czarne chmury i deszcz. Za to obiecuja, ze druga polowa tygodnia to bedzie insza inszosc.

        Jutka, wydajnej pracy, a czcigodnemu forum milego dnia i laskawszej aury!
        • maria421 Re: Wtorek, słońce 24.03.15, 09:03
          Tez wtorek tutaj, ale slonce pol na pol.

          Ide do roboty Wam zyczac milego dnia :)
        • jutka1 Re: Wtorek, słońce 24.03.15, 12:17
          Nieustannie współczuję aury, Bluesie.

          To sobie zajojczę, że pizdiec podkralsja niezamietno i ukradł mi wenę. :-(
          Pisanie mi idzie jak po grudzie.
          Nie mylić z grudzią. ;-)

          No, tom sobie pojojczyła, walczę więc dalej. :-)
          • maria421 Re: Wtorek, słońce 24.03.15, 12:22
            Uslyszalam w radiu w samochodzie- nad Francja spadl niemiecki samolot lecacy z Barcelony do Düsseldorfu :(((((

            • blues28 Re: Wtorek, słońce 24.03.15, 14:52
              Wlasnie slucham wiadomosci :-((((((((( Koszmar!
      • roseanne Re: Wtorek, słońce 24.03.15, 13:31
        sloneczko i zefirek
        sniadanie al fresco spozyte
        i wszystko byloby super, gdyby nie wycie kosiarek, zaczeli o 7 lokalnego czasu i po trzech prawie godzinach nie przestali
        R pociesza, ze jeszcze pojawi sie kisiarka z traktorem, bo panowie tylko mniejsze kawalki traktuja

        jako plus zwiekszy sie dostep do aceroli, czyli tych wspomnianych wczesniej dziwnych czeresni :-)
        • blues28 Re: Wtorek, słońce 24.03.15, 14:54
          O! To mi przypomina jak bywam w Polsce i panowie od trawników i zywoplotów zaczynaja punkt 7 rano! I bez wytchnienia kosza!
          • ewa553 Re: Wtorek, słońce 24.03.15, 18:07
            coraz wiecej makabrycznych szczegolow z katastrofy w wiadomosciach...2 dzidziusie, cala klasa
            z Niemiec. I ta dolina w ktora spadli: tak waska ze ratownikow trzeba tam na linach opuszczac..
            • iwannabesedated Re: Wtorek, słońce 24.03.15, 21:11
              Ech, wiecie, no podkrada się ten pizdiec... jak to Pyton pisze... Ja o katastrofie nic nie wiem, natomiast gadam tu sobie z moją ciotką, wspominki snujemy, a na to wpada jej były kochanek - gej znany w mej rodzinie jako Stefan, choć inaczej się zupełnie nazywa, i referuje jak to Niemcy wyrzucili psa z jego budynku z czwartego piętra. Ja psiara, ciotka psiara, i tak nam się humory sfrąkły, okropnie :(((
              • ewa553 Re: Wtorek, słońce 24.03.15, 21:23
                prosze o szczegoly o Niemcach
                • iwannabesedated Re: Wtorek, słońce 24.03.15, 21:36
                  Stefan mieszka w Niemczech, i ma sąsiadów Niemców, więc psa wyrzucili Niemcy. A Ty Ewka zero współczucia dla zwierzęcia, tylko Niemców się uczepiła. Co to, Niemcy nic nie robią źle? Wszystko Turcy lub Polacy?
                  • ewa553 Re: Wtorek, słońce 24.03.15, 21:38
                    Zabilabym za psa. Ale jakos myslalam ze to w Afryce i pomyslalam: skad w A. Niemcy? Skad w A, domy 4-pietrowe? Jak Niemcy posiedli psa Stefana?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka